Dodaj do ulubionych

Grupy biegowe- co sądzicie?

19.08.14, 16:33
Coraz bardziej popularne staje się dołączanie do grup biegowych, które ostatnio powstają jak grzyby po deszczu. Zastanawiam się co takiego jest w tym, że przyciąga tak wiele osób. Osobiście nie należę do żadnej i jakoś nie czuję potrzeby, ale może warto byłoby spróbować? Nalezy ktoś? Warto?
Edytor zaawansowany
  • doral2 19.08.14, 20:00
    dołącz, to się przekonasz.
    minus biegania w grupie jest taki, że trzeba się dostosować do godziny wyznaczonej przez grupę, a to nie zawsze pasuje.
    jak biegasz sama, to sobie sama jesteś sterem, żaglem i okrętem.
    jak biegasz w grupie, to zawsze czegoś ciekawego się dowiesz, coś skonsultujesz, ktoś coś doradzi albo odradzi.
    --
    sportowykremnietylkodlaidiotow.blox.pl/2014/02/Sportowy-krem-nie-tylko-dla-idiotow.html
    http://images44.fotosik.pl/266/58ea10722a7ca480m.jpg
  • hochstrapon_krull 19.08.14, 21:26
    Kilka minusow:
    * po cholere biegac w grupie ktorej tempo albo czasy treningow mi nie odpowiadaja?

    * zamiast wybiec z chalupy w wybranym kierunku musisz dotrzec na miejsce zbiorki, odczekac az sie wszyscy pojawia, nastepnie dotrzec ponownie do domu czy pracy.

    Zalety to glownie:
    * bezpieczenstwo. Ktos tam obok ciebie wieczorem po parku jednak biegnie.

    * nowe trasy/inne treningi. Sporo ludzi biega caly czas to samo i w ten sam sposob. A tak mozesz zostac zmuszona aby biec interwaly, biegac po schodach czy pagorach

    * latwiej zorganizowac zapisy na rozne imprezy biegowe: mozna czasem miec jakies znizki klubowe etc.
  • leo299 24.08.14, 14:58
    Gdy zbliżają się terminy różnych maratonów czy półmaratonów, to są organizowane różne wspólne, bezpłatne treningi. Ludzie są dzieleni na grupy, mniej lub bardziej zaawansowane, tak żeby każdy znalazł coś dla siebie. Także nie ma tak, że ktoś biegnie za szybko jak na swoje możliwości albo za wolno. Takie treningi to dobra opcja dla osób, którym trudno się zmotywować, łatwiej im biega się w grupie. Początkujący dostaną tam wiele wskazówek. Myślę też, że zaawansowani też dowiedzą się czegoś nowego.
    Ja biegam sam i w grupie ze znajomymi. Ustala się wcześniej, co kto biega, kiedy i jakim tempem, żeby potem nie było takich sytuacji, że np ktoś biegnie 4:30min/km a dla drugiej osoby to za wolno i się dostosowuje. To wszystko jest kwestia dogrania. Można np razem zrobić kilka km rozgrzewki, potem ludzie robią swoje i mijają się po drodze a na zakończenie wspólnie truchtają do domu. Łatwiej się zmotywować jak się z kimś umawiamy.
    Mocniejsze treningi jak np bieg ciągły np 14 km łatwiej biec, utrzymać tempo, gdy jest ktoś obok. Podobnie jak wychodzi się na dłuższy bieg. 20-30 km biegu łatwiej znieść w towarzystwie. Ale ludzie są różni. Jedni wolą wspólne bieganie a inni wolą biegać sami.
    A inni raz tak, raz tak.
  • haanii.es 15.09.14, 22:14
    Ja uważam że bieganie w grupach to same zalety. Przede wszystkim motywacja-znacznie większa. Bezpieczeństwo, i poznanie techniki to kolejny plus. Każdy ma swoje zdanie, ale myślę że warto spróbować. Zrezygnować możesz w każdej chwili i znów będziesz biegać sama ;)
    A jeśli będziesz szukała grupy wsparcia do biegania, to polecam na-kawe.net/- znajdziesz tam grupy biegowe z całej Polski na-kawe.net/grupy/?s=bieganie&gct=&gc=&gl=&groups_search_submit=Szukaj Na pewno z Twojego rejony także ;)
  • rosemary84 24.08.14, 17:29
    Dzięki za wszystkie odpowiedzi, rozważam właśnie dołączenie do jakiejś grupy ponieważ przede wszystkim to co obserwuję na różnego rodzaju zawodach itp. to wiele grup organizuje wspólne wyjazdy na zawody, czy po prostu będąc w takiej grupie łatwiej zgadać się z kimś i nie stać z boku jak samotnik. Bo niestety nie mam wśród znajomych póki co nikogo kto by mi towarzyszył w bieganiu czy na zawodach :( muszę rozejrzeć się jeszcze i dowiedzieć jak to z tymi wspólnymi treningami jest :)

    i oczywiście czekam na dalsze opinie :)
  • aszuelka 15.09.14, 16:22
    Odgrzebię trochę temat bo natknęłam sie na fajny artykuł w sieci o grupie biegowej: www.lubsport.pl/aktualnosci/pobiegnij-z-biegusiem-pl/ i tak widzę, że takie grupy potrafią jeszcze robić wiele innych rzeczy oprócz samego biegania. Jestem ciekawa czy i w moich okolicach funkcjonuje taka grupa, może fajnie byłoby dołączyć...
  • ewakot0 16.09.14, 08:38
    jeśli w Twoim mieście lub w jakimś nieodległym organizowany jest parkrun, to to też jest świetna opcja. Nie zakłada przymusu należenia do grupy biegowej, można przyjść albo nie, ale co tydzień widać te same twarze, przebiegacie razem 5km, mnie osobiście bardziej motywuje czyjaś obecność do podkręcenia tempa, szczególnie że po jakimś czasie wiadomo kto jest "dobry" i pod kogo warto się podczepić. Przed i po biegu można pogadać, podzielić się poradami, a na zawodach okazuje się że masz pełno znajomych :)
  • rosemary84 16.09.14, 10:16
    Faktycznie, zdarzyło mi się kiedyś być na parkunie, ale tylko raz, więc nie pomyślałam, że to też w pewnym stopniu jakaś grupa ludzi która pojawia sie tam regularnie. A bieganie z kimś zawsze podkręca tempo tak samo jak i na zawodach- to racja :)
  • doral2 17.09.14, 20:34
    nawet kiedyś myślałam o parkrunie, ale żeby na nim przebiec piątkę, muszę dojechać autem dwanaście kilometrów w jedną stronę.
    bez sensu.
    niezobowiązującą piątkę mogę sobie polatać koło domu.
    --
    sportowykremnietylkodlaidiotow.blox.pl/2014/02/Sportowy-krem-nie-tylko-dla-idiotow.html
    http://images44.fotosik.pl/266/58ea10722a7ca480m.jpg
  • ewakot0 21.09.14, 13:31
    a) my jeździmy ponad 12km i widzimy w tym sens
    b) niektórzy znajomi ten dystans przybiegają na parkrun lub przyjeżdżają na rowerze, to dopiero udany trening :)
  • pengos 03.10.14, 13:42
    "a) my jeździmy ponad 12km i widzimy w tym sens
    b) niektórzy znajomi ten dystans przybiegają na parkrun lub przyjeżdżają na rowerze, to dopiero udany trening :)"

    Wszystko pięknie, tylko dojazd na taki parkrun to kupa czasu... a tego brakuje najbardziej. Jeśli oprócz biegu musiałbym spędzić 2x30 minut w samochodzie, to ja jednak wolę pobiegać gdzieś bliżej... A szkoda, bo nigdy nie biegałem w grupie i nie wiem czy by mi się nie spodobało :)

    Kiedyś co rano wsiadałem w auto, jechałem nad pobliskie jeziorko, biegłem a potem wracałem.
    W końcu wyszło, że jednak dużo bardziej opłaci mi się pobiec nad to jeziorko, zrobić kółko-dwa i wrócić - dzięki temu mogę w tym samym czasie przebiec dużo więcej a i nie stresuję się tym że zapocę fotel w samochodzie :)
  • doral2 03.10.14, 20:06
    na zapocenie fotela polecam folijkę podłożyć.
    albo duży worek na śmieci.
    ale skoro już latasz nad te jeziorko, to i folijka ci nie potrzebna :)
    --
    sportowykremnietylkodlaidiotow.blox.pl/2014/02/Sportowy-krem-nie-tylko-dla-idiotow.html
    http://images44.fotosik.pl/266/58ea10722a7ca480m.jpg
  • myelegans 26.10.14, 03:46
    Naleze od 8 lat do klubu biegacza, klub z 20letnia tradycja, 50tys miestaeczko, ponad 200 aktywnych czlonkow.
    Klub stal sie moja druga rodzina, razem trenujemy so maratonow i pllmaratonow wiosennych i zimowych, wspolne dlugie wybiegania, ustalone trasy, co 5km postoj na wode, ktos po prostu parkuje samochow a wnim woda, izotoniki, batony, zele, banany, chusteczki, apteczka, srodki p/bolowe.
    Zawsze sie jakas grupa zorganizuje do startu w roznych zawodach, klubowo bierzemy udzial w 3-4 sztafetach rocznie, moje najulubiensze zawody. Klub poza tym organizuje 2 biegi charytatywne rocznie, jeden w dzien matki, drugi krosowy w grudniu, organizujemy go sami, wolontarystycznie, zarobione pieniadze ida na charytatywne cele dwoch organizacji, ktore wspieramy od 16 lat.

    Co wtorek o 19 jest bieg, caly rok, w kazda pogode, i to jest. Oj czas, po biegu idziemy na gore do pubu na piwo i gadamy.
    Zawarlam przyjaznie, ktore wiem, ze przetrwaja na zawsze bo rozciagnely sie na inne sfery zycia poza bieganiem.

    Ale co kto lubi, ja jestem stworzenie towarzyskie i jak potzrebuje towarzystwa, to wystarczy zwolnic, albo przyspieszyc i zawsze sie ktos chetny do pogadania trafi, albo zaklada sie sluchawki na uszy i odcina, co komu odpowiada. Bezpieczenstwo do biegania po ciemku jest wazne, motywacja, doping, dzielenie, narzekanie, zawsze sie czlowiek, czegos ciekawego dowie.

    Sprobuj, slubu brac nie usisz, moze sie spodoba, a moze nie, ale nie dowiesz sie dopoki nie sprobujesz.
  • anikssa 03.11.14, 17:09
    a zdradzisz co to za klub? :)
  • myelegans 04.11.14, 15:32
    moge zdradzic, tylko ja w Massachusetts mieszkam, wiec wielu moze nie byc po drodze :) .

    Kluby sie tworza jak grzyby po deszczu w Polsce. W moim rodzinnym, malym galicyjskim miasteczku tez jest. Kilka lat temu podczas wakacji w Polsce podpytalam ludzi, gdzie tu sie biega i na popularnej trasie poznalam kilku biegaczy i przez kilka tygodni biegalismy razem.
  • myelegans 26.10.14, 03:49
    Nawet raz w tygodniu nie dasz rady? Rzeczywiscie wiosna czy latem to na rower i masz rozgrzeke i ochlodznie, a dystans biegowy mozna rozciagnac z 5 do 10km i juz masz ladny trening.
  • budzik11 17.11.14, 17:36
    Należę do dwóch grup biegowych, jedna bardzej aktywna, inna mniej. Na co dzień każdy trenuje indywidualnie, ale raz w tygodniu biega się razem. Wspólnota daje moc :) A tak poważnie - przyjemnie jest w rgupie, wesoło, nie jest nudno i samotnie, zawsze jakąś nową trasę ktoś zaproponuje itd.
  • agnes8112 02.02.15, 13:59
    Ja biegam od niedawna z grupą w Adgar Fit o czym informacje znalazłam na sport-guru.pl. Grupa zmobilizowała mnie do systematycznych treningów, dała mi wsparcie w trudnych chwilach. Dzięki doświadczonym trenerom mam poczucie, że moje treningi odbywają się we właściwy sposób. Nie szkodzę swojemu ciału.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.