Dodaj do ulubionych

Bierzecie żele

18.06.15, 09:50
na poprawę wydajności? Przed każdym biegiem/treningiem?
Ja nie biorę ale moi znajomi , chyba już wszyscy których znam, biorą, nawet podczas treningu.
O co kaman? Tak trzeba?
--
Jaka jest podstawowa różnica między psem a kotem? Pies rozumuje tak: "Karmią mnie, opiekują się mną, kochają mnie, muszą być bogami". Kot zaś tak: "Karmią mnie, opiekują się mną, kochają mnie, więc jestem bogiem".

Autor anonimowy
Edytor zaawansowany
  • budzik11 18.06.15, 13:45
    Nie wiem, co za "żele na poprawę wydajności" biorą twoi znajomi. Normalne żele po prostu uzupełniają kalorie, to taki zastrzyk energetyczny na długi bieg. Glikogen zgromadzony w mięśniach szybko się zużywa i zaczyna brakować cukru - do tego są właśnie żele.
  • hanka20074 18.06.15, 14:19
    Może źle się wyraziłam ale tak chyba o te żele chodzi.
    Nie bardzo jestem w temacie dlatego podpytuję.
    To bezpieczne? Nie uzależnia?
    --
    Jaka jest podstawowa różnica między psem a kotem? Pies rozumuje tak: "Karmią mnie, opiekują się mną, kochają mnie, muszą być bogami". Kot zaś tak: "Karmią mnie, opiekują się mną, kochają mnie, więc jestem bogiem".

    Autor anonimowy
  • doral2 18.06.15, 18:25
    raz mi się zdarzyło, że wzięłam żel przed biegiem. ale to maraton był.
    a tak to przed biegiem nic nie biorę, zjadam porządny posiłek na jakieś 3 godziny przed.
    w czasie biegu biorę, ale to od półmaratonu wzwyż. począwszy od siódmego kilometra, co siedem następnych.
    wniosek z tego taki, że na połówce dwa żele schodzą, a na maratonie pięć.
    no i zawsze, ale to zawsze, nawet jak bieg na 5 km, mam ze sobą butelkę wody.
    wiem, że na biegach dają, ale co swoje to swoje, można się napić wtedy kiedy się chce a nie tylko wtedy jak dają.
    bo czasami nie ma i nie dają.
    tak było na ubiegłorocznej połówce bmw, co wywołało okropny skandal w środowisku biegaczy.
    ja miałam swoją butelkę, a jak się skończyła to się poratowałam paroma łykami z butelki zostawionej wcześniej przez kogoś na poboczu.
    nie, nie umarłam, nie zaraziłam się tyfusem plamistym, nie, nie czułam obrzydzenia.
    jak się pić chce, to się człowiek i z kałuży napije, albo psiej miski.
    --
    sportowy krem nie tylko dla idiotów
    http://images44.fotosik.pl/266/58ea10722a7ca480m.jpg
  • doral2 18.06.15, 18:30
    zapomniałam dodać - żele są bezpieczne i nie uzależniają, to po prostu dawka węglowodanów szybko przyswajalnych.
    można zamiast zjeść kostki cukru, albo czekolady (jak w upale ją przechować w trakcie biegu to nie mam pojęcia), banany, rodzynki, figi.
    z tego wszystkiego żele są najprostsze w obsłudze i najszybciej się trawią.
    nie wyobrażam sobie jak można biec z prędkością np. 5.00 czy 5.15 (że o szybszym tempie nie wspomnę) i przeżuwać rodzynki, wrzucając je uprzednio do paszczy i nie gubiąc połowy po drodze.
    wiem, że są tacy co potrafią, ja nie.
    i nawet nie próbuję.
    --
    sportowy krem nie tylko dla idiotów
    http://images44.fotosik.pl/266/58ea10722a7ca480m.jpg
  • budzik11 18.06.15, 19:54
    hanka20074 napisała:

    > To bezpieczne? Nie uzależnia?

    nie, to po prostu skoncentrowana dawka kalorii. Równie dobrze zjeść, jak doral napisała, np. czekoladę, cukier w kostkach, misie-żelki i wszystko inne kaloryczne, ale to zalepia usta i chce się pić. A żel, jak to żel - przełkniesz, poleci i już. Niektóre są gęstsze, te trzeba popijać wodą, inne niekoniecznie. Zarówno mięśnie, jak i mózg, potrzebują kalorii, cukrów, żeby dobrze działać. Na małych dystansach nie jest to potrzebne, ale na dłuższych - konieczne.
  • hanka20074 19.06.15, 11:17
    Dziękuję Wam za odpowiedzi.
    Mój pierwszy półmaraton przebiegłam tylko pijąc izotonik dlatego teraz też nie wezmę żelu, zresztą chyba już za późno na testowanie.
    W przyszłości jednak wypróbuje.
    Coś konkretnego polecacie?


    --
    Jaka jest podstawowa różnica między psem a kotem? Pies rozumuje tak: "Karmią mnie, opiekują się mną, kochają mnie, muszą być bogami". Kot zaś tak: "Karmią mnie, opiekują się mną, kochają mnie, więc jestem bogiem".

    Autor anonimowy
  • doral2 19.06.15, 12:53
    izotonik tez jest dobry.
    ważne by izotonikiem nie popijać żelu, bo to dwa grzyby w barszcz.
    nie ma też sensu brać żelu na np. 15-16 km połówki, bo zanim strawisz, to już na mecie jesteś. 7 i 14 km to ostateczność, potem to nie ma sensu.
    który polecamy?
    żadnego, musisz sama przetestować, który ci smakuje, który nie powoduje rozstroju żołądka (bo i takie rzeczy się zdarzają), który jest łatwo dostępny, a który musisz zamawiać przez net i czekać na dostawę.
    co jednemu służy, drugiemu spowoduje sraczkę na piąty zagon.
    --
    sportowy krem nie tylko dla idiotów
    http://images44.fotosik.pl/266/58ea10722a7ca480m.jpg
  • budzik11 19.06.15, 16:04
    Ja próbowałam tylko żeli ALE, bo kupiliśmy hurtowo kilka paczek różnych smaków, a czytałam, że są o tyle dobre, że nie trzeba ich popijać. W smaku przypominają zimny kisiel, ale działania jakiegoś spektakularnego nie poczułam, nie miałam "kopa" nagłej, nowej energii, chociaż nie wiem, jak by mi się biegło, gdyby nie żele. Używałam też galaretek Isostar High Energy Fruit Boost - i chyba są skuteczniejsze, na pewno wygodniejsze, bo wrzucam sobie kostkę twardej galaretki do ust zamiast chrzanić się z wyciskaniem żelu z tubki w czasie biegu. Problemów żołądkowych żadnych nie miałam.
  • doral2 20.06.15, 10:56
    no bo zadaniem żelu nie jest danie "kopa", tylko uzupełnienie węglowodanów.
    kopa to ewentualnie mogą dać żele z kofeiną, a i to nie każdy odczuwa.
    ja nie odczułam, a mój znajomy i owszem.
    i do tego dostał rozstroju żołądka.
    może to efekt placebo?
    albo adrenaliny?
    kto to wie...
    --
    sportowy krem nie tylko dla idiotów
    http://images44.fotosik.pl/266/58ea10722a7ca480m.jpg
  • hanka20074 20.06.15, 11:41
    No właśnie. Dobrze, że doczytałam że niektóre żele zawierają kofeinę.
    Nie pijam kawy, bardzo rzadko napoje z kofeiną gdyż po niej mam rewolucje żołądkowe.
    Jutro zaopatrzę się w żelki Haribo:-)tak na wszelki wypadek. Bo sprawdzone :-)


    --
    Jaka jest podstawowa różnica między psem a kotem? Pies rozumuje tak: "Karmią mnie, opiekują się mną, kochają mnie, muszą być bogami". Kot zaś tak: "Karmią mnie, opiekują się mną, kochają mnie, więc jestem bogiem".

    Autor anonimowy
  • prasky25 21.06.15, 12:09
    Energetyczny żel, to dobra opcja przy gorszym dniu, czy dużej utracie energii. Przy jakiś ważniejszych biegam warto go mieć na wszelki wypadek, żeby nie zejść z czasu i żeby wycisnąć z siebie jak najwięcej www.dobiegania.pl/odzywki-suplementy-do-biegania-energia-agisko-energy-gel-saszetka-37g-2szt-p-12344.html
  • hanka20074 22.06.15, 11:42
    Witam serdecznie. Udało się, półmaraton zaliczony, ustanowiłam sobie życiówkę 1:48:35.
    Było super, trasa ok, pogoda fajna bo chłodno.
    Nogi same niosły, aż miło.
    Dziękuje wszystkim za cenne porady i za kciuki.
    --
    Jaka jest podstawowa różnica między psem a kotem? Pies rozumuje tak: "Karmią mnie, opiekują się mną, kochają mnie, muszą być bogami". Kot zaś tak: "Karmią mnie, opiekują się mną, kochają mnie, więc jestem bogiem".

    Autor anonimowy
  • budzik11 22.06.15, 16:43
    hanka20074 napisała:

    > Witam serdecznie. Udało się, półmaraton zaliczony, ustanowiłam sobie życiówkę
    > 1:48:35.

    Gratulacje, to doskonały czas!
  • doral2 22.06.15, 21:08
    ale zasuwasz!!
    gratulacje :)
    --
    sportowy krem nie tylko dla idiotów
    http://images44.fotosik.pl/266/58ea10722a7ca480m.jpg
  • hanka20074 23.06.15, 14:36
    Dziękuję.
    W imprezie brali udział Kenijczycy i nawet miałam ochotę chwilunie pobiec z nimi no ale...stanęłam za peacmakerem z czasem 2:15 i nie dało rady ich dogonić :-D

    Trasa łatwa choć sporo zakrętów, kilka małych podbiegów i mżawka z nieba :-)
    Był to jeden z moich lepszych biegów.
    --
    Jaka jest podstawowa różnica między psem a kotem? Pies rozumuje tak: "Karmią mnie, opiekują się mną, kochają mnie, muszą być bogami". Kot zaś tak: "Karmią mnie, opiekują się mną, kochają mnie, więc jestem bogiem".

    Autor anonimowy
  • tombikerun 23.07.19, 16:11
    A co sądzicie o żelach energetycznych SiS, przetestował już ktoś tych żeli? www.cycleshop.pl/zele-energetyczne,c35.html
  • jatojagodnik 22.06.15, 12:03
    znajomy poczęstował mnie sprawdzonym żelem podczas zimowego biegania w Kampinosie. Efekt był spektakularny :-/ Całe szczęście, że byliśmy w lesie, a nie w mieście... co krzaczek to przystanek...
  • stefadomi 22.06.15, 20:41
    QNT - Energel (żel energetyczny) truskawkowo-bananowy - pychotka :D używam i mi z tym dobrze :P
  • oliwalczyk 23.06.15, 07:25
    stefadomi - cytrynowy lepszy :P i sraki nie ma, jak pisali wyżej haha :D
  • leo2999 15.07.15, 06:27
    Nie ma zasady, która mówi, że trzeba brać żele. Im dłuższy wysiłek, tym większa strata energii i wtedy żele są pomocne. Nie ma sensu brać ich na dystanse: 5 czy 10 km, ale na dłuższe typu półmaraton, maraton to już tak. Ale to też zależy. Są osoby, które maraton przebiegną bez żeli, wystarczy popicie izotonikiem co jakiś czas. Oczywiście nie zapominajmy o diecie i o tym ile ma się zmagazynowanej energii. Ktoś może słabo się odżywiać, wyjdzie na godzinę biegu i po pół godziny odetnie go energetycznie. A jak ktoś dobrze się odżywia to może zrobić długie wybieganie ze 30 km i nie potrzebować ani jednego żelu.
  • apacz77 16.11.15, 11:58
    Stosuję żele ALE, nie wymagają przepijania, nie zaklejają ust. Stosowałem też inne ale miałem problemy żołądkowe, po tych jest OK. Stosuję 1 żel na 40-50 minut biegu.
  • hanka20074 17.11.15, 15:06
    Ja nadal bez żeli. Nie mogę się do nich przekonać co nie oznacza że kiedyś nie będę musiała.
    Planuję maraton na jesień 2016...bez żeli chyba się nie da.
    --
    Jaka jest podstawowa różnica między psem a kotem? Pies rozumuje tak: "Karmią mnie, opiekują się mną, kochają mnie, muszą być bogami". Kot zaś tak: "Karmią mnie, opiekują się mną, kochają mnie, więc jestem bogiem".

    Autor anonimowy
  • myelegans 19.11.15, 04:04
    Alez da sie, przebieglam kilka maratonow na zelkach, takich zwyklych z supermarketu w malych paczuszkach, kolega biega maratony na snikersach,
  • hanka20074 19.11.15, 13:20
    O, to miłe zaskoczenie, bo nie znam nikogo w środowisku biegaczy kto odważył się pobiec maraton bez żeli.
    Super.
    --
    Jaka jest podstawowa różnica między psem a kotem? Pies rozumuje tak: "Karmią mnie, opiekują się mną, kochają mnie, muszą być bogami". Kot zaś tak: "Karmią mnie, opiekują się mną, kochają mnie, więc jestem bogiem".

    Autor anonimowy
  • doral2 20.11.15, 19:58
    hanka20074 napisała:

    > O, to miłe zaskoczenie, bo nie znam nikogo w środowisku biegaczy kto odważył si
    > ę pobiec maraton bez żeli..."

    a ja znam wielu.
    do mety nie dotarli.

    podczas maratonu zużywasz jakieś 3500 kcal.
    zjadając nawet najbardziej sute śniadanie, pochłaniasz jakieś 800 kcal.
    no dobra, niech będzie nawet 1000 kcal.
    1000 kcal starcza na mniej więcej 16-18 kilometrów biegu.
    a gdzie następne 24 kilometry?
    gdzie reszta zasobów energetycznych?
    na czym chcesz biec?
    znasz jakiś samochód co na pustym baku przejedzie jakikolwiek dystans? bodaj kilometr?

    ściana maratońska to jest właśnie brak tych kalorii, brak właśnie tych zasobów energetycznych.
    nie zjesz, to po 30 kilometrze padasz. może na 33, albo 35, ale padasz.
    przy dobrych wiatrach najwyżej się do mety doczołgasz, o ile wczesnej nie tracisz przytomności.
    więc co tam kto woli.
    czy zjeść te 4-5 żeli i w miarę dobrej kondycji do mety dotrzeć, czy paść z wyczerpania na 35 kilometrze i wylądować na OIOMie.
    żele to nie uzależniający koks, którym szprycują się pakerzy na siłce, tylko zwykłe węglowodany. czyli cukier i trochę elektrolitów.
    więc kto tam co woli.
    --
    sportowy krem nie tylko dla idiotów
    http://images44.fotosik.pl/266/58ea10722a7ca480m.jpg
  • doral2 20.11.15, 19:35
    myelegans napisała:dnak na żmyelegans napisała:

    > Alez da sie, przebieglam kilka maratonow na zelkach, takich zwyklych z supermar
    > ketu w malych paczuszkach, kolega biega maratony na snikersach,.."

    czyli jednak na żelkach, a nie BEZ.
    nieważne czy tych profesjonalnych czy ze sklepu, ale na żelkach.
    można i na snikersach, na kabanosach, na kanapkach z salcesonem, na schabowym z kapustą i ziemniakami, na grochówce, hamburgerach czy hot dogach, na czymkolwiek.

    kwestia w łatwości transportu, konsumowania w biegu i problemów żołądkowych w trakcie biegu.
    stąd wymyślono lekkie, łatwe w transporcie, łatwe w konsumowaniu w biegu i łatwo przyswajalne żele.
    ale to już co kto lubi.
    --
    sportowy krem nie tylko dla idiotów
    http://images44.fotosik.pl/266/58ea10722a7ca480m.jpg
  • tommy3332 26.12.15, 10:40
    szczerze, nie słyszałem o tym. Że mięśnie się smaruje? to chłodzi, czy jak?
  • uuukaszek 12.12.16, 14:25
    Ja z żeli stosuje Regu-therm. Fajne właściwości rozgrzewajace, duża tubka, czyli starcza na długo.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka