Dodaj do ulubionych

Tomasz Lis: Dość dziadzienia

13.03.09, 10:31
Też uprawiam sport dla samego siebie. Nie jest to bieganie które z tego co wiem nie jest tak zdrowe jak się wydaje (szczególnie po asfaltowych czy betonowych ścieżkach) lecz pływanie i siłownia.

Sport hartuje charakter. Bądz go sprawdza i daje pewne doświadczenie potrzebne w życiu prywatnym.
Edytor zaawansowany
  • stefan.k123 14.03.09, 19:20
    To prawda, początki są trudne do rozpoczęcia, szczególnie przy obecnej
    wiośnie, ale nie będę gorszy zaczynam od poniedziałku!
  • jancior 24.03.09, 19:18
    ....
  • anuszka_ha3.agh.edu.pl 24.03.09, 22:05
    Patrzcie na zdjęcie przy artykule: Bieganie ulicą między samochodami.
    Niewątpliwie bardzo zdrowo. :-/ Czy polskie media muszą zawsze promować jakieś
    durne namiastki?? Nieważne gdzie biegam i co wdycham, ważne że wpisuję się w
    medialną modę na sport?

    --
    Świat: Jak to działa?
  • Gość: ted IP: 78.8.145.* 30.03.09, 13:17
    zastanawiałaś się ile smogu wdychasz siedząc w samochodzie/autobusie/tramwaju?
    ile czasu spędzasz w tych środkach komunikacji?
  • Gość: ania IP: *.agora.pl 03.04.09, 19:54
    wydaje mi się, że jesteś bardzo niesprawiedliwa - człowiek ma prawo
    biegać, gdzie chce - nie uważasz?
    i to wcale nie musi być DURNA NAMIASTKA (łuuu, miła to nie jesteś)
    bo ja biegam wyłącznie po chodnikach, między ulicami, mijając
    smaochody, bo np. ok. 22.00 do lasków i parków lepiej nie wbiegać. a
    tylko wtedy mam czas, żeby się poruszać.
    ogólnie: bieganie ma być dla nas wszystkich przyjemnością, rozrywką.
    daj ludziom robić to, jak chcą. więcej luzu :)
  • Gość: mews IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.09, 09:23
    każdy robi, to co lubi.
    jesli chodzi o bieganie, to - tak jak w każdym sporcie - trzeba
    pamiętać o kilku (a może nawet kilkunastu) ważnych zasadach, m.in.
    o "niebieganiu" po twardej nawierzchni.

    najważniejsze, żeby się ruszać!! :)
  • Gość: Szczygieł IP: *.aster.pl 17.03.09, 00:45
    Ja bym powiedział nawet o kilkudziesieciu zasadach - sa książki
    warto zacząć od J. Skarzyńskiego albo D. Sidora. Ale na pewno zasadą
    nie jest nie bieganie po twardej nawierzchni :-). Wręcz przeciwnie
    biegajac po twardym zwiększasz wytrzymalość ścięgien i stawów. Poza
    tym sa buty z amortyzacją, dostosowane do typu stopy, budowy
    biegacza i pronacji. I "twarda" "twardej" nie równa np betonowy
    chodnik to przwda - to jest killer dla stawów, ale asfaltowa alejka
    toczysta przyjemność.
  • Gość: Szczygieł IP: *.aster.pl 17.03.09, 00:56
    A jeszcze jedno napiszę, z Tomaszem Lisem zgadzam sie w 99,8% :-).
    Czyli we wszystkim oprócz "Najtańszy, najprostszy". Ja już miałem 4
    różne GPSy, z 15 par butów (obecnie w szafie mam: Startówki Saucony
    FastWitch, Trailowe Asicsy, Treningowe (Rebooki, Nike Pegasusy,
    Mizuno Ridery 11) i juz muszę kupić nowe Mizuno, bo ponad 1000
    stukneło tym obecnie używanym, nie zlicze ile par skarpet, spodenek,
    koszulek. A ile startów opłaconych, litrów izotoników wypitych....
    Najprostszy? - w życiu, nic bardziej blędnego :-) w ostatnim
    Runner's World jest fajny artykuł gdzie skomentowani są "biegacze
    filmowi" czyli taki np Dustin Hoffman z Maratończyka, czy Tom Hanks
    (i jego brat :-)) w Foreście - jak wogóle nie przyłożyli się do
    nawet podstaw techniki biegu... ale to temat rzeka
  • Gość: mara-tucznik IP: 195.94.195.* 20.03.09, 13:56
    O ile nie przepadam za red. Lisem (chociaż musze przyznac ze ma on w sobie cos co nie pozwala go nie ogladac/sluchac) o tyle pod tym artykulem podpisuje sie obiema rekami.
    Szczery, krotki, na temat i daje olbrzymiego kopa (przynajmniej mnie).

    Chcialbym kiedys dojsc do tego etapu.
    Pozdrawiam Panie Tomaszu

    dobiec.blogspot.com/
  • wojak999 21.03.09, 22:02
    Artykuł- wywiad z T. Lisem dał mi kopa. Rocznik ten sam, wzrost
    podobny, waga być może też. Słowo o zdziadzieniu robi swoje.
    Zacząłem w poniedziałek 16 marca. Dystans 3 km, będę utrwalał przez
    dwa tygodnie, później powoli będę zwiększał ale tym będę się chwalił
    jak to osiągnę.
  • Gość: Daniel IP: *.resetnet.pl 23.03.09, 19:22
    Mam trochę wiecej lat niż Pan Tomasz,ale razem z synem
    postanowiliśmy ukończyć półmaraton warszawski.Trenujemy od trzech
    miesięcy.Liczymy , że damy radę. Będzie to pierwszy w życiu tak
    długi bieg.W przeciwieństwie do Pana Tomasza schudnąć jest trudno.
    Ja biegam trzy czasami cztery razy w tygodniu.Wychodzi ok.30-
    35km/tydzień.Jeżeli ukończymy ten bieg to kto wie może we
    wrześniu.....
  • Gość: pawel IP: *.adsl.inetia.pl 24.03.09, 18:10
    Pytanie do biegajacych: jak sobie radzicie z psami, w ktorych biegajacy budza
    agresje.
  • Gość: leniuch IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.09, 18:57
    Kupić sobie większego psa i biegać razem z nim.
  • Gość: mews IP: *.agora.pl 03.04.09, 19:51
    myślę, że tak smao, jak apelujemy do właścicieli psów, żeby
    zabierali ze sobą psie pozostałości (czyt: odchody), tak powinniśmy
    szeroko apelować o wyprowadzanie psów TYLKO na smyczy. kiedyś nas
    pozagryzają.....
  • Gość: aaa IP: *.chello.pl 24.03.09, 22:43
    biegam od pieciu lat i nigdy zaden pies mnie nie zaatakowal. moim zdaniem nie ma
    tematu
  • Gość: LuriTuri IP: *.aster.pl 24.03.09, 19:58
    O! Jak się cieszę, że pojawił się temat biegania. Właśnie dzisiaj,
    po zimowej przerwie (nie cierpię biegać po śliskim) wznowiłam biegi.
    Wydawało mi się, że 3,5 km to śmiesznie mało, więc zaczęłam od razu
    od 7. Ale 3 razy w tygodniu pływam, więc z kondycją nie jest źle.
    Spróbuję dojść do 14 km - kiedyś tyle biegałam i wtedy moje
    serdelkowate nogi zaczęły nabierać jakiegoś kształtu. Pozdrawiam
    wszystkich biegaczy!
  • Gość: Ewa IP: *.range81-158.btcentralplus.com 24.03.09, 21:00
    A ja na rowerze jezdze :) po Londynie:) Już półtora
    roku...codziennie do pracy i z powrotem (13km w jedna strone) :)
    Zajmuje mi to duzo mniej czasu niz autobusem, duzo mniej nerwow niz
    metrem i czuje sie ŚWIETNIE!!!
  • Gość: X-file IP: *.aster.pl 24.03.09, 22:33
    Naprawde denerwujesz sie w metrze? W Londynie? Hmmm...
  • Gość: sen IP: 193.19.141.* 24.03.09, 21:34
    pamiętaj Tomaszu, przed sprawiedliwością nie uciekniesz, drugi raz
    ten numer nie przejdzie.
  • wybitniemadry 24.03.09, 21:43
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • wj_2000 24.03.09, 23:34
    Gość portalu: realista napisał(a):
    >... niepomogą kremy z róż kiedy dupa stara już...

    Nie pomoże blanche (czytaj blansz, czyli bielidło, puder) ni rouge (róż), kiedy
    panna stara już.

    "Kremy z róż" - jakie kremy z róż???

    --
    Jak ja nie lubię mieć stale racji!
  • makbrajdu 25.03.09, 00:00
    że megahipersuper gwiazda i autorytet w jednym skończy z dziadzeniem i
    przestanie brać kupę publicznej kasy za przynudzanie w TVP...
    a tu w dresik się się RedFox ubrał...
  • Gość: gosc LA IP: *.itt.com 25.03.09, 01:25
    5 lat temu zrobilem maraton w Los Angeles, mialem 49 lat(chod i bieg
    na przemian w 5 godz 40 minut). Trenowalismy w grupach przez piec
    miesiecy.Przekonalo mnie to tym ze kazdy czlowiek moze przebiec albo
    przejsc maraton, sprawa lezy w treningu. W ciagu tygodnia na
    trennigach robilismy rowniez 30-40 km z tym ze nie wyobrazam sobie
    treningu solo.
    Bez chodzenia i biegania przynajmniej 3-4 razy w tygodnia nie
    wyobrazam sobie zycia
  • isn_plan14 11.01.11, 02:36
    Kolego zajmij się sportowymi relacjami i tak będzie dobrze. Myślę że w tym artykule idzie o coś innego a ty tego nie zrozumiałeś. Nic dziwnego jeżeli twoje główne zajęcie to truchtać- to gratuluję. Biegaj i siej w tym twoim zaścianku.
  • kamalaska 25.03.09, 08:41
    to artykul na pomponik albo pudelek
  • Gość: bubu IP: 91.198.209.* 20.04.09, 19:44
    Sama jesteś pomponik na pudelku
  • astygmatyk 31.03.09, 10:36
    Niedawno przenioslem sie do Polski gdzie tez staram sie biegac..
    Prawie wszedzie gdzie sie nie zawierusze bije wszelkie rekordy
    (meskie, damskie, wiekowe etc.etc.) bo tu prawie nikt nie biega.
    Nawet w kurortach typu Sopot, gdzie mieszkalem przez miesiac, jest
    bardzo malo biegajacych. Przymorska promenada wylozona jakims
    klinkierem do biegania raczej nie pasuje tym bardziej, ze jest
    zatloczona.. Sciezek do biegania nigdzie nie uswiadczysz..
    Od taki "kurort".. Gdzie indziej naturalnie nie jest lepiej.
    W niektorych miejscach od biedy sa sciezki rowerowe ale rzadko maja
    wiecej niz 500 m, wiec nie nadaja sie nawet do pedalowania..co
    wyjasnia dlaczego cyklistow w Polsce jest rownie malo co
    biegajacych..
    Brak ruchu w polaczeniu ze slynna Polska dieta wydaje mi sie glownym
    powodem misiowatej ludnosci..
  • Gość: Gladki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.04.09, 01:15
    Fakt duzo u nas misiow, nie to co np w USA ... male przegiecie wg mnie. Brakuje Ci sciezek ? niestety to jest Polska, zbuduj wlasna albo biegaj po tych, ktore masz. Ja biegam na torze w ksztalcie prostokata, ktory jest wylozony kostka i nie placze, ze nie ma sciezki do biegania, bo tor na ktorym biegalem jest robiony od nowa razem z boiskiem ...
  • uberjam 16.11.09, 22:49
    zdecydowanie bieganie! zwlaszcza, jesli widoczny sa postepy; w dziedzinie
    zawodowej - mam na mysli autorskie programy na zywo - wyrazny jest regres i ze
    smutkiem widze (kurski vs. boni np), ze brakuje przygotowania do programu oraz
    - umiejetnosci zapananowania nad atmosfera; lapanie goscia za reke, nerwowe
    wstawanie i brak jasnej mysli przewodniej programu - wyraznie wskazuja
    optymalna droge kariery: czytanie zamiast mowienia, niech to beda wiadomosci.
    glos przeciez ladny, swietna dykcja i wysoka kultura mowienia - nasz biegacz
    moglby spokojnie zastapic pania dorote z polsatu, ktorej wszystkich tych cech
    brak. i to od lat..
  • w_czym_moge_pomoc 28.11.09, 16:11
    i nie zapominajmy ę daje satysfakcję nie am nic lepszego niż zmęczenie po
    treningu, no dobra jest kilka przyjemniejszych rzeczy, ale sport daje joy i
    sprawność :)

    --
    Warto pomyśleć nad tym co jemy zdrowa żywność sklep tu znajdziesz produkty warte polecenia.
  • Gość: Papi IP: 170.28.221.* 10.05.10, 17:10
    Jesli w tym wieku po 8 miesiacach sypie 12,5 kilometra na dzien to
    mu dlugiej kariery nie wroze.
    Sciegna, kolana, miesnie padna mu po jakichs dwoch latach.

    No, ale niech sie chlopisko cieszy, na razie, zyciem i bieganiem :)
  • isn_plan14 11.01.11, 02:30
    Zdrowia życzę ale dlaczego mamy teraz wszyscy na kolana pójść bo pan Lis biega? A no niech mu te trasy biegowe będą krótkie i niewyczerpujące. Dziwne ale mam wrażenie że pański czas "is over" kiedyś był to pistolero i przedstawiał sprawy tak jak wyglądają - dziś dziennikarz, która jąka się, bo był na jaklimś kursie i tam pouczono go że najlepiej jak po polsku nie "kapuje" i musi koniecznie jąkać się- to i tak robi bidula. Znowu ten odwieczny temat "tragedia smoleńska" i wszystkie wynikające z tego problemy. Człowieku zrozum my wszyscy normalni ludzie mamy tego dosyć i te wszystkie "ewentualności" powodują u nas rzyganie tak rzyganie bo mamy dosyć tego wiecznego powielania tragedii smoleńskiej. Tą starą babę w pańskim programie nie chciałem oglądać i wielu z moich znajomych jest naprawdę tego zdania "wystarczy i dosyć". Panie Lis niech pan się wreszcie opamięta.
  • quri3 14.11.11, 17:49
    Jak Tomasz Lis nie mówi o polityce to od razu wydaje się fajnym gościem :)

    Pozdrawiam brać biegaczy :)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka