Wczoraj Łobodziński niczym szczególnym się nie wyróżniał, tracił piłkę, ale jego
koledzy niemal zamknęli Polonię na jej połowie. Wojciech Skaba miał wiele pracy,
bo strzałów próbowali Głowacki, Paweł Brożek, a sytuacje sam na sam zmarnował
Andraż Kirm.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.