Ciekawe: Grosicki widział, że tym razem nie przejdzie obrońcy i we
włosko-portugalskim stylu szukał faulu, Arboleda włożył przed niego
rękę, czyli to co każdy obrońca by zrobił. A sędzia, który nie dał
czerwonej kartki Kascelanu za atak wyprostowaną nogą pod kolano
Henriqueza, od razu wykopał obrońcę Lecha. Dla mnie drukarnia, bo
jeśli za taką walkę o piłkę daje się obrońcy kartkę, to w każdym
meczu powinno być czerwono i po 15 karnych. Grosicki zresztą nawet
jeszcze porządnie nie upadł, a już machał rączką, że powinna być
kartka. Wielce sportowe cwaniactwo, w Grecji będą z niego dumni.
Uwielbiam piłkę nożną, ale takie sytuacje każą mi myśleć, że rację
ma moja żona, która nie ogląda żadnych rogrywek poniżej LM i MŚ,
twierdząc, że nie cierpi oglądać jawnych oszustw na żenującym
poziomie;-)
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.