Dodaj do ulubionych

Nawracające infekcje dróg moczowych w ciąży

06.01.10, 20:54
Pani Doktor,

Jestem w 22 tc, mam kolejną infekcję dróg moczowych, poprzednia była miesiąc
temu. Nigdy przedtem nie miałam problemów z pęcherzem ani nerkami, nie bardzo
więc rozumiem, co się dzieje, chociaż to podobno b. częsta dolegliwość w ciąży.
Byłam u lekarza zanim dostałam wyniki badania ogólnego moczu i dostałam
furagin na wypadek, gdyby wyniki były złe. Zaczęłam brać furagin, bo w moczu
wyszły liczne bakterie.
Niepokoi mnie też bardzo obecność białka (4 mg/dl, norma to: wynik negatywny)
i obecność ciał ketonowych (15, norma: negatywny).
Miałabym prośbę do Pani o interpretację tych wyników - obawiam się zwłaszcza o
białko, czytałam, że może być podwyższone w zatruciu ciążowym (miałam dziś
mierzone ciśnienie, jest w normie: 120/80). Rozumiem, że skoro stwierdzono
obecność bakterii i mam wszelkie dolegliwości z nimi związane to białko
również może być wynikiem infekcji?
Mam też pytanie, czy takie nawracające infekcje dróg moczowych nie stanowią
zagrożenia dla dziecka, zetknęłam się z opinią, że mogą być przyczyną
przedwczesnego porodu, obniżonej wagi dziecka itd.
Byłabym b. wdzięczna za opinię Pani Doktor. Chętnie przeczytam też o podobnych
doświadczeniach innych dziewczyn.
--
www.suwaczki.com/tickers/f2w3sek2jp88tz53.png""
target="_blank">www.suwaczki.com/tickers/f2w3sek2jp88tz53.png"</a>
alt="Suwaczek z babyboom.pl" border="0"/></a>
Edytor zaawansowany
  • Gość: Marta IP: *.spray.net.pl 06.01.10, 23:25
    Pani Doktor,

    dolaczam się to pytania. Dodatkowo mam podwyższone leukocyty i nablonki
    płaskie w moczu, jestem w 15 tc
  • 07.01.10, 08:12
    A robiłaś posiew moczu?
    Ja bym powtórzyła badanie ogólne i zrobiła posiew. Tym bardziej, że
    piszesz, że infekcja nawraca. Może konieczny będzie antybiotyk,
    dobrany wg antybiogramu a nie "leczenie w ciemno" (tak zawsze
    postępował mój lekarz).
    A z "domowych sposobów" - jak najwięcej pić i stosować
    herbatki/preparaty z żurawiną (ja polecam suszoną żurawinę Herbapolu
    dostępną w aptekach - kilka kulek zaparzam razem z herbatą).
  • 07.01.10, 09:50
    ponieważ przez wiele lat borykałam się z nawracającymi infekcjami
    pęcherza i nerek o nieznanej przyczynie pozwolę sobie dodać kilka
    rad:
    - pić dużo wody niegazowanej, min 3,5l dziennie
    - antybiogram i posiew to podstawa
    - furagin to łagodny lek, najczęściej nie dolecza infekcji do końca
    bo jest delikatny a dodatkowo najczęściej jest przyjmowany za krótko
    - w moim przypadku każde leczenie, które trwało 1-2 tyg kończyło się
    nawrotem infekcji po kilku-kilkunastu dniach, dopiero gdy leczenie
    zostało przedłużone do 1,5 mieś udało mi się na dobre pożegnać
    zapalenia pęcherza
    - unikaj w diecie słodyczy, dobrze jest zakwaszać mocz- zaleca się
    spore dawki wit C, soku z żurawin lub innych ciemnych, kwaśnych
    owoców
    Pozdrawiam
    --
    jasfasolka.blox.pl/html

    http://www.suwaczki.com/tickers/m3sx3e3kd9ipd2go.png
  • 07.01.10, 11:35
    Dzięki za rady.
    Posiew oczywiście robiłam, ale wyniki będą dopiero, jak się coś wyhoduje, tj. za
    tydzień lub później... Wyniki badania ogólnego dostałam po kilku godzinach.
    Dlatego też furagin był zapisany w ciemno - antybiogram będę mogła dostać razem
    z wynikami posiewu, a furagin ma mi pomóc przetrwać w tym czasie (a w wersji
    optymistycznej - wyleczyć infekcję, większość infekcji jest przecież powodowana
    przez escherichia coli, na którą działa furagin...).
    Poprzednia infekcja przeszła po furaginie, posiew, który odebrałam po tygodniu
    był jałowy, mimo że miałam wszystkie objawy (b. częste oddawanie moczu, parcie,
    pieczenie, ból itd.) i bakterie i leukocyty w moczu...
    Wody piję już b. dużo, będę jeszcze więcej:) Piję też herbatę z żurawiny, jem
    suszoną żurawinę... Słodycze mogę spróbować całkiem odstawić, w ciąży i tak mam
    na nie znacznie mniejszą ochotę niż normalnie.
    Czy te infekcje nie zaszkodzą dziecku? I czy można w ciąży brać tabletki z
    wyciągiem z żurawiny?
    --
    www.suwaczki.com/tickers/f2w3sek2jp88tz53.png""
    target="_blank">www.suwaczki.com/tickers/f2w3sek2jp88tz53.png"</a> alt="Suwaczek
    z babyboom.pl" border="0"/></a>
  • Gość: kasia_750 IP: 193.30.160.* 07.01.10, 13:02
    Jeżeli posiew robiłaś np. w szpitalu lub innym wiarygodnym
    laboratorium to informację czy posiew jest jałowy czy rosną jakieś
    bakterie powinnaś mieć następnego dnia, maksymalnie po 2 dniach. To
    tak z mojego ponad 2-letniego doświadczenia:) (badania powtarzam
    regularnie mojej córce) Tylko sporządzenie antybiogramu (jeżeli są
    bakterie) wymaga większej ilości czasu (ale u nas nie trwało nigdy
    dłużej niż 4 dni).
    A jak pobierasz mocz? Jesteś pewna, że bakterie i leukocyty pochodzą
    z układu moczowego? U mnie lekarz bezwględnie zalecał stosowanie
    tamponu w trakcie pobierania moczu (wtedy wyniki miałam prawidłowe).
    Oczywiście wcześniejsze dokładne podmycie, łapanie tylko środkowego
    strumienia moczu.
    A furagin niestety nie zawsze działa na e-coli:( dlatego tak ważny
    jest antybiogram.
    Piszesz, że ostatni posiew był jałowy. Czyli, jak dla mnie, infekcji
    nie było. A może te objawy, o których piszesz, to np. kamica nerkowa
    (piasek)? Ja bym raczej szukała pod tym kątem. Czy ktoś w rodzinie
    miał tego typu problemy?
    Wiesz, żezby zinterpretować, trzeba mieć cały wynik badania ogólnego.
    Ja czasami miałam podobne objawy (bakterii brak), moja babcia ma
    kamienie nerkowe. Wiem, że będę musiała pomyśleć o przebadaniu się,
    ale to pewnie dopiero za jakis czas... Na razie, odpukać, jest ok(18
    tc).
  • 07.01.10, 14:36
    Badania robię w prywatnej przychodni, ale posiewy wysyłają do szpitala, wyniki
    są wiarygodne. Mogę zadzwonić po 2 dniach z pytaniem, czy nie ma wyników - ale
    będą tylko, gdyby posiew był jałowy, niespecjalnie w to wierzę tym razem, bo
    dolegliwości b. silne, a i powód infekcji nietrudny do zidentyfikowania: bardzo
    przemarzłam i to głównie zmarzła mi pupa, niestety:(
    Jeśli coś wyhodują to wyniki wraz z antybiogramem będą po tygodniu.
    Mocz chyba był pobrany prawidłowo - wykonałam wszystkie czynności, o których
    piszesz, z wyjątkiem tamponu, przed wyjściem do przychodni trzymałam nawet
    próbki w lodówce...
    Wiem, że furagin nie jest silnym lekiem, ale lekarz nie chciał mi dawać w ciemno
    antybiotyku - to byłaby głupota nawet bez ciąży, w ciąży to wg mnie zbrodnia, w
    ogóle lepiej byłoby tego antybiotyku uniknąć, może się uda.
    Co do wyników badania ogólnego - w 1. poście podałam wszystkie te, które nie
    mieszczą się w normie, reszta jest ok.
    Co do poprzednich dolegliwości - masz rację, przy jałowym posiewie to nie
    infekcja, jednak w badaniu ogólnym były bakterie (badanie było 2 razy
    powtarzane, w różnych miejscach, wychodziło tak samo). Ze względu na inne objawy
    (silne bóle w okolicach biodra, promieniujące do pleców, z prawej strony) miałam
    robionych mnóstwo badań, w tym usg jamy brzusznej - wykluczono wszelkie zmiany w
    nerkach, kamicę itd.
    Strasznie mnie denerwuje, że coś takiego mi się przyplątało w ciąży, odporność
    spadła mi już chyba poniżej zera. "Normalnie" jestem zdrowa, przeziębiam się
    najwyżej raz w roku, z pęcherzem, nerkami itd. w życiu nie miałam problemu - a
    teraz ciągle coś się do mnie przyczepia, jak nie przeziębienie, to infekcja dróg
    moczowych...
    Trzymam kciuki, żeby Tobie udało się tego świństwa uniknąć...
    --
    www.suwaczki.com/tickers/f2w3sek2jp88tz53.png""
    target="_blank">www.suwaczki.com/tickers/f2w3sek2jp88tz53.png"</a> alt="Suwaczek
    z babyboom.pl" border="0"/></a>
  • 07.01.10, 14:50
    Absolutnie nie mawiam do brani antybiotyków w ciemno. Wręcz
    przeciwnie. Dla mnie to ostateczność.
    Ja też "normalnie" jestem zdrowa. A w tej ciąży brałam już
    antybiotyk na zapalenie ucha - pierwszy od 10-15 lat (?) I co jakiś
    czas odczuwam objawy przeziębienia.
    Serdecznie Ci współczuję. Faktycznie badań już trochę miałaś.
    Myślałam, że lekarz stawiał diagnozę na podstawie jednego wyniku
    badania ogólnego (co się niestety zdarza).
    A jeszcze mam pytanie - czy mocz na posiew pobierałaś ZANIM zaczęłaś
    przyjmować furagin? Bo furagin niestety często fałszuje wyniki.
    Posiew wychodzi jałowy a bakterie są.
  • 07.01.10, 15:17
    Kasiu,
    Wygląda na to, że w naszym przypadku powiedzenie, że ciąża to nie choroba, nie
    do końca się sprawdza - a przynajmniej ten stan chorobom sprzyja niestety. Ja od
    początku zaliczyłam dwa solidne przeziębienia (takie z leżeniem przez tydzień w
    łóżku, ale szczęśliwie bez antybiotyku), ze 3 mniejsze, przechodzone, 2 infekcje
    dróg moczowych (dla ułatwienia tak liczę tę poprzednią). Z rzeczy typowo
    ciążowych: ciągłe bóle podbrzusza (jakby miesiączkowe), kłucia i ciągnięcia,
    bóle biodra, o których pisałam wcześniej, wreszcie plamienie... Całe szczęście z
    dzieckiem jest wszystko ok, ale ja kosztuje mnie to wszystko mnóstwo nerwów:( W
    życiu tak często nie chodziłam do różnych lekarzy i nie robiłam tylu badań:(
    Posiew robiłam PRZED pierwszą tabletką furaginu, zarówno teraz, jak i poprzednio.
    Mam jeszcze do Ciebie pytanie o to, kiedy PO zakończeniu leczenia można zrobić
    wiarygodne badanie moczu: czytałam coś o 2 tygodniach przerwy.
    Pytam, bo za 1,5 tygodnia mam wizytę u ginekologa, u którego powinnam się
    pojawić z aktualnym badaniem moczu (i krwi oczywiście) - i tak sobie myślę, że
    tego moczu nie ma sensu robić w tym czasie bo i tak nic nie wyjdzie.
    Dzięki za Twoje rady i cenne informacje.
    Pozdrawiam.
    --
    www.suwaczki.com/tickers/f2w3sek2jp88tz53.png""
    target="_blank">www.suwaczki.com/tickers/f2w3sek2jp88tz53.png"</a> alt="Suwaczek
    z babyboom.pl" border="0"/></a>
  • 08.01.10, 09:27
    Super, napisałam długiego posta i nie ma go:(
    W skrócie - badanie zrobiłabym mimo wszystko przed wizytą u
    ginekologa. I oczywiście powtórzyła 2 tygodnie po zakończeniu
    leczenia - wtedy jest najbardziej wiarygodne. Wcześniejsze badanie
    pomaga ocenić czy leczenie jest skuteczne. U mojej córki badanie
    kontrolne było zawsze robione pod koniec leczenia (na tej podstawie
    podejmowano decyzję o ewentualnym zakończeniu leczenia) a potem 2
    tygodnie po.
    Jestem ciekawa co powie lekarz, jeżeli posiew będzie jałowy...
    Sprawdzałam i w poprzedniej ciąży też miałam podobne objawy jak Ty,
    ale pod koniec ciąży. Żadnych bakterii w posiewach nie wykryto.
    Furagin brałam 2-krotnie. Nie prowadziłam szerszej diagnostyki, bo
    poza tym czułam się dobrze i lekarz nie widział takiej potrzeby. Po
    urodzeniu dziecka wszystko przeszło.
    Wiem, że w ciąży mam obniżoną odporność, więc wychodząc na dwór
    bardzo, bardzo, bardzo ciepło się ubieram. Na początku trochę to
    lekceważyłam i niestety zdarzyło mi się zmarznąć (pewnie przez to
    leczyłam później zapalenie ucha...)
    Jakiś miesiąc temu zaczęłam odczuwać pieczenie i częściej biegać do
    toalety. Zapobiegawczo zastosowałam kilka razy Tantum Rosa (bo nie
    byłam pewna, z którego miejsca te objawy;), poza tym masaż
    receptorów stóp (3 razy dziennie po kilka minut). Po 3 dniach
    wszystko przeszło.
    Nie wiem czy wierzysz w takie naturalne metody. U nas w rodzinie
    raczej unika się leków, więc mam na wyposażeniu inhalator, lampę
    Zeptera, książki o refleksologii, itp. Gdybyś miała ochotę spróbować
    mogę wysłać link ze zdjęciem stopy i układem receptorów:)
  • 08.01.10, 15:55
    Dzięki, Twoje informacje są bezcenne.
    Linka z układem receptorów poproszę bardzo, spróbuję. Ja też staram się
    normalnie unikać leków - ale też właściwie nie choruję, więc łatwiej mi niż teraz:)
    Zrobię badanie pod koniec przyszłego tygodnia, zaniosę to razem z posiewem do
    ginekologa i niech decyduje, co dalej z tym robić. Chyba że nie będę czuła
    żadnej poprawy i pójdę wcześniej do internisty z wynikami posiewu.
    A propos, kiedy powinnam czuć jakieś efekty działania furaginu? Biorę od środy
    wieczorem - jak na razie zero poprawy, pieczenie nawet jakby silniejsze... Chyba
    Twoim śladem wypróbuję Tantum Rosa, bo może to pieczenie ma inne przyczyny.
    Mam jeszcze pytanie, czy ten furagin, który brałaś w ciąży, Ci pomagał? I w
    jakich dawkach go brałaś? Mi internistka kazała brać dawkę mniejszą niż
    standardowa w ulotce: 2x dziennie 2 tabletki zamiast 3x2. Poprzednio brałam 3x1
    i poprawa była po 1 dniu, ale też objawy były łagodniejsze.
    --
    www.suwaczki.com/tickers/f2w3sek2jp88tz53.png""
    target="_blank">www.suwaczki.com/tickers/f2w3sek2jp88tz53.png"</a> alt="Suwaczek
    z babyboom.pl" border="0"/></a>
  • Gość: kasia_750 IP: 193.30.160.* 11.01.10, 10:44
    Przepraszam, że dopiero teraz odpisuję, ale mąż mi w domu ogranicza
    dostęp do komputera;) Więc z pracy łatwiej mi pisać.
    Nie pamiętam dawkowania furaginu, w karcie ciąży mam tylko adnotację
    o przyjmowaniu furaginu i nic poza tym. U mnie był taki problem, że
    nie wiem tak do końca czy to w ogóle działało... Tzn. jak już
    furagin odstawiałam miałam wrażenie, że czułam się lepiej... Żadnych
    bakterii w posiewach nie było, dodatkowych badań nie robiłam. Więc
    nie jestem pewna czy w ogóle była jakaś infekcja. Po urodzeniu
    dziecka nie pamiętam, ale chyba nic takiego się już nie działo,
    zresztą wtedy koncentrowałam się na dziecku a nie na sobie. Ale
    generelanie lubiłam nagrzewać sobie plecy, tak w okolicy nerek... W
    ciąży to raczej niewskazane. A teraz, odpukać, nic się nie dzieje.
    Poniżej link do receptorów na stopach. Układ moczowy to numery od 22
    do 24 (nerki dokładnie na środku stopy). Link jest dość duży, ale
    taki chyba ma być - trzeba skopiować całość.
    www.google.pl/imgres?
    imgurl=http://www.medinatura.pl/jpg/d_stopy03.jpg&imgrefurl=http://ww
    w.medinatura.pl/%3Fgo%
    3Dgreendetox&h=346&w=300&sz=31&tbnid=w10INFwCWD_OVM:&tbnh=120&tbnw=10
    4&prev=/images%3Fq%
    3Drefleksologia&hl=pl&usg=__SgFeOr0Sk2zrdITGLhfUMiY0z-
    0=&ei=a1cGS4bxFsqOsAbik4TBCg&sa=X&oi=image_result&resnum=8&ct=image&v
    ed=0CCMQ9QEwBw
  • 11.01.10, 11:11
    Dzięki, Kasiu:)
    Mi się jednego dnia wydaje, że jest lepiej po tym furaginie, innego - że bez
    zmian... Czekam na wyniki posiewu, bo bez nich trudno cokolwiek zrobić. Na pewno
    już wiem, że posiew nie będzie jałowy - byłby do odbioru już w pt.
    Pozdrawiam.
    --
    www.suwaczki.com/tickers/f2w3sek2jp88tz53.png""
    target="_blank">www.suwaczki.com/tickers/f2w3sek2jp88tz53.png"</a> alt="Suwaczek
    z babyboom.pl" border="0"/></a>
  • 11.01.10, 11:49
    W tym przypadku niejałowy posiew może być dobrą informacją...
    Dostaniesz odpowiednio dobrany antybiotyk i pozbędziesz się
    problemu :)
    Daj znać jak będziesz miała wyniki.
    Pozdrawiam
  • Gość: Agnieszka IP: *.cmbg.cable.ntl.com 07.01.10, 15:47
    Hm.. ja tez mialam ten sam problem, i myslalam ze to infekcje, w
    polsce lekarze mnie leczyli nystatyna, przyjezdzajac do anglii
    zrobilam dodatkowe badania i wykryto u mnie jakies pierwotniaki,
    podali mi penicyline i czekam na dalsze wyniki. Tez sie boje i mam
    nadzieje ze juz nie powroca mi zadne infekcje.
  • 07.01.10, 15:50
    Czyli to niestety naprawdę częsta przypadłość w ciąży.
    Trzymam kciuki, żebyś już miała spokój z tym paskudztwem:)
    --
    www.suwaczki.com/tickers/f2w3sek2jp88tz53.png""
    target="_blank">www.suwaczki.com/tickers/f2w3sek2jp88tz53.png"</a> alt="Suwaczek
    z babyboom.pl" border="0"/></a>
  • Gość: Agnieszka IP: *.cmbg.cable.ntl.com 07.01.10, 16:57
    Oj bardzo czesta, chyba kazda moja znajoma,czy siostra przez cala
    ciaze mialy infekcje. I ja rowniez, ale na szczescie to nie jest nic
    groznego dla dziecka:) Bedzie dobrze.Ja juz nie moge sie doczekac
    kiedy bede miec mojego synusia:)
  • 07.01.10, 22:23
    Ja też miałam problemy z infekcjami przed ciążą, w ciąży ginekolog
    zalecił mi brać provag profiaktycznie i pić żurawine
    i w miarę udało mi się ochronić przed infekcjami.Ale każda ciąża
    wygląda inaczej i na co innego sie uwrażliwia. A co do samych
    infekcji to najlepiej się ich wystrzegać w miarę możliwości i nie
    lekacawżyć ani bagatelizować.
  • Gość: asia.mat IP: *.centertel.pl 08.01.10, 08:55
    Droga Gryzeldo, walczę z taka infekcją juz od 12tc, zawsze mam liczne lub b.
    liczne bakterie w moczu, przy czym żadnych innych objawów, jestem już po 2
    kuracjach furaginem, antybiotykami (dobranymi przez lekarza po posiewie moczu i
    antybiogramie). Też się obawiam, czy nie maja one wpływu na mojego synka. Już
    sama nie wiem co robic, czekam na kolejne wyniki badan, bo za tydzien mam
    lekarza 30tc! nie wiem, może taka to nasza uroda? ja pewnie znowu dostanę
    kolejny antybiotyk i e. coli dalej będzie ze mną (oby nie!!!)też nigdy nie
    miałam takich kłopotów. Leczyłam nawet infekcję w pochwie, ale i to nic nie
    dało.pzdr daj znac jak sie to skonczyło
  • 08.01.10, 09:37
    Asiu,
    Życzę Ci, żeby ta bakteria wreszcie dała Ci spokój. To straszne, że męczysz się
    z nią już 18 tygodni! Miejmy nadzieję, że naszym chłopcom (mój to też chłopak:))
    nie zaszkodzą te problemy - to chyba naprawdę b. częsta infekcja w ciąży. A co
    do antybiotyków, to Twój lekarz na pewno dobiera takie, które można stosować w
    ciąży.
    Jeszcze jedno pytanie do wszystkich dziewczyn: leczycie te infekcje u ginekologa
    prowadzącego ciążę czy u internisty? Ja - trochę przez przypadek, bo zawsze
    zaczyna mi się, jak mój ginekolog nie przyjmuje - u internisty...
    --
    www.suwaczki.com/tickers/f2w3sek2jp88tz53.png""
    target="_blank">www.suwaczki.com/tickers/f2w3sek2jp88tz53.png"</a> alt="Suwaczek
    z babyboom.pl" border="0"/></a>
  • 08.01.10, 09:50
    Przy nawracających problemach z pęcherzem warto zadbac o profilaktykę, po prostu
    wykształcić w sobie odruchy, przyda się to na przyszłośc, nie tylko w ciązy.
    Bardzo dbać o ciepło w okolicach bioder: ciepła bielizna, nigdy odsłoniętego
    brzucha i pleców, warto przyzwyczaić się do tunik i dłuższych sweterków. Po
    każdym skorzystaniu z toalety podmyć się dokładnie, to samo - bezwzględnie - po
    każdym stosunku (i najlepiej jeszcze zrobić siusiu :) ) Co kilka dni
    profilaktycznie wypić dużą szklankę wody mineralnej z wyciśniętym sokiem z cytryny.
  • 08.01.10, 09:52
    Aha, warto też zainwestować w dobry płyn do higieny intymnej, zamiast
    perfumowanych żeli kupić np. Lactacyd Femina.
  • 08.01.10, 15:58
    Dzięki, generalnie stosuję te zasady, ubieram się ciepło, używam Lactacydu, dbam
    o higienę, bieliznę noszę tylko bawełnianą - całe życie działało, przestało
    działać w ciąży:( Przy tej infekcji faktycznie solidnie zmarzłam - źle się
    czułam, musiałam usiąść na dłuższą chwilę (min. 20 minut) na b. zimnej ławce -
    nie na zewnątzr, ale i tak lodowatej - no i mam skutki...
    --
    www.suwaczki.com/tickers/f2w3sek2jp88tz53.png""
    target="_blank">www.suwaczki.com/tickers/f2w3sek2jp88tz53.png"</a> alt="Suwaczek
    z babyboom.pl" border="0"/></a>
  • Gość: Adoba IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.10, 11:38
    W ciąży odporność na wszelkie infekcje spada :( Dlatego trzeba bardzo o
    siebie dbac, łykac witaminy, dobrze się odżywiać. Oprócz płynu do
    higieny polecam też łykanie żurawiny z witaminą C (np. ProUro), w ciaży
    na pewno można stosować. No i nie lekceważyc tego typu infekcji, bo jak
    zaatakuje pochwę i się zrobi infekcja bakteryjna, to może być
    nieciekawie.
  • 15.01.10, 14:32
    Odebrałam w pn wyniki posiewu: wyhodowano e.coli. Lekarz prowadzący zalecił mi
    antybiotyk (Forcid) i odstawienie furaginu. Przestraszyłam się mocno, bo
    potwierdził moje obawy dot. ew. konsekwencji infekcji dróg moczowych w ciąży,
    tj. zagrożenia przedwczesnym porodem. Cale szczęście teraz, po paru dniach
    łykania antybiotyku, objawy zupełnie ustąpiły. Super, bo już miałam paranoję, że
    skoro nie mijają po tygodniu od początku infekcji, to na pewno skończy się
    zapaleniem nerek... Do końca ciąży mam łykać żurawinę, żeby zapobiec kolejnym
    nawrotom infekcji. A po skończeniu antybiotyku i odpowiedniej przerwie mam
    zrobić kontrolne ogólne badanie moczu i posiew. Dopiero jak wyniki będą ok,
    odetchnę z ulgą.
    --
    www.suwaczki.com/tickers/f2w3sek2jp88tz53.png""
    target="_blank">www.suwaczki.com/tickers/f2w3sek2jp88tz53.png"</a> alt="Suwaczek
    z babyboom.pl" border="0"/></a>
  • 18.01.10, 09:21
    Świetnie, że leczenie w końcu skutkuje!!!
    Naprawdę dobrze, że posiew coś wykazał. Ja do leczenia infekcji
    furaginem nie mam przekonania (tak jak pisałam, nie byłam pewna czy
    u mnie to w ogóle działało), ale może taki sposób postępowania jest
    właściwy. U dzieci furagin absolutnie nie nadaje się do leczenia
    tylko do podtrzymywania terapii antybiotykowej, nie wiem jak jest u
    dorosłych.
    Życzę samych dobrych wyników :)))
  • 06.02.10, 10:18
    I tak oto jestem zmuszona do odświeżenia swojego wątku sprzed miesiąca. Tak jak
    kazała lekarka, 10 dni po skończeniu antybiotyku, którym leczyłam ostatnią
    infekcję dróg moczowych, zrobiłam posiew moczu. Miał potwierdzić, że wszystko
    OK, leczenie się udało...
    Wczoraj odebrałam wyniki: nie ma e.coli, która męczyła mnie poprzednio. Za to
    mam nowego nieproszonego gościa: enterococcus faecalis. Ręce opadają... W pn idę
    do ginki, pewnie znowu dostanę antybiotyk. Po poprzednim od razu miałam stan
    zapalny pochwy i sromu, pewnie tym razem będzie tak samo... Ja już naprawdę nie
    mam siły do kolejnych infekcji, które mnie męczą!
    Co ciekawe, przez ostatni miesiąc brałam żurawinę we wszystkich dostępnych
    formach (tabletki, sok, owoce, dżem), piję b. dużo od zawsze... To chyba jakieś
    fatum.
    Nie mam też żadnych objawów infekcji - żadnego częstomoczu, pieczenia, nic...
    Boję się, że to wszystko zaszkodzi mojemu dziecku - teraz jestem w 27tc. Boję
    się kolejnego antybiotyku, z drugiej strony - wiem, że nieleczona infekcja
    zwiększa ryzyko przedwczesnego porodu (zresztą każda taka infekcja)...
    Pocieszcie mnie, że nie będę z tym świństwem walczyć do końca ciąży:(

    --
    www.suwaczki.com/tickers/f2w3sek2jp88tz53.png""
    target="_blank">www.suwaczki.com/tickers/f2w3sek2jp88tz53.png"</a> alt="Suwaczek
    z babyboom.pl" border="0"/></a>
  • 09.02.10, 11:07
    Byłam u lekarza.
    Całe szczęście obędzie się bez antybiotyku - dostałam furagin, może pomoże. I
    teraz powtórka z rozrywki: najpierw 3 tygodnie leczenia, potem 1 tydzień
    przerwy, posiew - i znowu może być niespodzianka (oby nie).
    Najgorsze, że nie mam pomysłu, jak przerwać to błędne koło. Profilaktyka nie
    działa. Chyba trzeba czekać do końca ciąży - i liczyć na to, że mi nie zostanie
    tak na zawsze...
    --
    www.suwaczki.com/tickers/f2w3sek2jp88tz53.png""
    target="_blank">www.suwaczki.com/tickers/f2w3sek2jp88tz53.png"</a> alt="Suwaczek
    z babyboom.pl" border="0"/></a>

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.