lot samolotem we wczesnej ciąży Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • jestem w 5 tyg. miałam krwawienie. Pani doktor zawyrokowała, że lot samolotem
    nie pomógł a mógł zaszkodzić.
    Czekamy zatem co się stanie.... dostałam progesteron dopochwowo i tyle.......
    chodzę do pracy, nawet dobrze się czuję.... pobolewa mnie brzuch nieustannie.....
    myślicie, że lot ma rzeczywiście wpływ na ciążę???
    więcej nie krwawiłam
    • ja lecialam w 3(tam) i 4 (powrót)tyg ciazy nie wiedzialam jeszcze
      wtedy o istnieniu tego maluszka u mnie nie spowodowalo to zadnych
      zmian nie mialam krwawien ani innych dolegliwosci jednak pozniej
      dowiadywalam sie u lekarza czy bylo to grozne w tak wczesnej ciazy ,
      lekarz powiedzial mi ze w pierwszych tyg moze byc to niebezpieczne
      ze wzgledu na to ze zarodek nie jest jeszcze dobrze zagniezdzony a
      co do bolu brzucha nie musi on byc zwiazany z krwawieniem na
      poczatku ciazy czesto pobolewa brzuch
      3mam kciuki zeby wszystko bylo ok
      • no akurat lot samolotem we wczesnej ciazy wszyscy lekarz odradzaja -
        nikt ci nie powie, czy to byla przyczyna, ale potencjalnie mogla.
        • To prawda, lekarze odradzaja latanie w pierwszym i trzecim trymestrze. Ja
          lecialam dwa tygodnie po zaplodnieniu, wtedy nie wiedzialam ze jestem w ciazy,
          niby nie bylo szans na dziecko, ale jak widac cuda sie zdarzaja. Lot przezylismy
          bez zadnych problemow. Teraz jestem w 15 tygodniu i z dzidzia wszystko w
          porzadeczku. Wlasnie wrocilismy z USG, maluszek caly i zdrowy. Pozdrawiam
      • A ja będąc właśnie w 5 tygodniu ciąży musiałam zrezygnować z wakacji w
        Skandynawii. Lekarz powiedział, ze lot nie jest dobrym pomysłem, więc nie lecę i
        spędzam czas nad morzem, bo nie chce mi się tłuc promem całą noc. Ja natomiast
        jeszcze nie słyszałam, żeby ktoś stracił ciążę po locie!!! No ale cóż, muszę się
        słuchać lekarza, bo jakby coś się stało to bym sobie nie darowała.
        • Gość: ewel IP: *.toya.net.pl 28.07.09, 11:53
          Wylatując za granicę nie wiedziałam,że jestem w ciąży.Wracałam
          samolotem w 5 tygodniu bez świadomości o ciązy .Lot z Norwegii trwał
          ok 2 godz.nic się nie stało.Ale na kolejną wyprawę samolotem już się
          nie zdecydowałam mimo wykupionego biletu.Lekarz ostrzegł,że samolot
          w chwili startu i lądowania tworzy duże ciśnienie.Kto latał czuł to
          zatykanie w uszach i to niby napięcie przy starcie,szczególnie.Jest
          wiele przypadków poronień,wywołanych lataniem.Poronienie to okropny
          ból.
    • Najlepszym okresem na podróże jest II trymestr. Ciężko jest
      potwierdzić taki zwiazek przyczynowo-skutkowy. 30% pacjentek krwawi
      na początku ciąży. Nawet takie które wiedzą że są w ciązy i
      grzecznie odpoczywają. Są też kobiety, które podróżuja samolotem i
      nie wiedza ze są w ciązy, a wszystko jest dobrze. Postępowanie które
      zostało zastosowane jest właściwe. Pobolewania w podbrzuszu są
      czestym objawem ciąży.
      3mam kciuki
      • Gość: Iza IP: 212.108.40.* 29.07.09, 18:47
        W pierwszej ciazy mialam 5 lotow ( wtym jeden miedzykontynentalny, w
        Azji kilka krotszych, czyli razem ok.8 razy). Nigdy nic sie nie
        przytrafilo, wiem ze w 3 trymestrze nie zaleca sie. W tej chwili
        jestem w 7 tyg. za 3 tyg. znow lece, potem jeszcze we wrzesniu i w
        pazdzierniku znow Azja, mam nadzieje ze wszystko bedzie ok. Moze to
        glupio zabrzmi ale wierze ze jesli ciaza jest slaba to chocbysmy
        chuchaly i dmuchaly, ciagle lezaly to i tak zle sie wydarzy.
        Pozdrawiam!
    • ja latalam w pierwszym i w drugim trymestrze parokrotnie i wszystko jest ok.
      zadnych problemow czy komplikacji. moja polozna mowi ze 33 tygodnia nie ma
      problemu i lepiej leciec 2 godziny niz tluc sie 24 autokarem.
    • poza lotami w 1 trymestrze lecialam rowniez w 3 (32 tydzien)- takze
      bez komplikacji - jest to sprawa indywidualna
    • dziękuję wszystkim za dobre rady :)
      na szczęście krwawienie już nie powróciło :) jestem już w 9 tyg. i z dzidziusiem
      na razie wszystko ok!!! pozdrawiam
      • Gość: adka IP: *.range86-144.btcentralplus.com 10.08.09, 23:09
        Co lekarz to opinia. Ja lecialam samolotem w 5 tyg ciazy pomimo
        wczesniejszego plamienia. Moja pani doktor uwazala ,ze poronieniu
        nie mozna zaradzic a lot samolotem nie moze zaszkodzic.Teraz jestem
        w 24 miesiacu i wszystko jest ok z dzidzia.
    • Gość: katja_p IP: *.chello.pl 20.08.09, 21:50
      Dziewczyny, ja leciałam na wczasy do Turcji lot około 3 godz. będąc w 8 tyg
      ciąży a wracałam w 9 tyg. Wykupiłam wczasy z last minute w ogóle nie będąc
      świadoma czy można latać samolotem czy nie!!! Na miejscu spotkałam dziewczynę z
      Polski, która była w 10-11 tygodniu ciąży ;-)
      Teraz jestem w 20 tyg i wszystko jest jak najbardziej ok ale boje się
      zaryzykować i drugi raz już na wczasy chociaż miałam zaplanowane nie polecę ;-)))
    • Gość: Kaśka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.09.09, 22:09
      A ja wlasnie wróciłam z wakacji, leciałam w 9 tyg. i w dniu lotu -
      kilka godzin po wyladowaniu zakrwawiłam. Byłam w szpitalu i okazało
      się, że poroniłam. Czy lot był przyczyną nie wiem. Lekarka z ktorą
      rozmawiałam twierdzi, ze lot mógł mieć wpływ.
    • Gość: siedem IP: *.cal.pl 14.09.09, 19:34
      ja jestem teraz w 3 tygodniu ciąży i dzisiaj zarezerwowałam sobie lot na 2
      tygodnie przed świętami, więc będę pod koniec 3-ego trymestru i mam nadzieję, że
      mi nic nie będzie. teoretycznie mogłabym również pojechać pociągiem, ale myślę,
      że mnie w pociągu jeszcze bardziej wytrzęsie a po drugie (o dziwo) taniej mi
      wychodzi lot (skorzystałam z tej taniej taryfy LOT promolot). póki co nie mam
      żadnych plamień, ale może na wszelki wypadek powinnam poprosić o progesteron???
      • Gość: B.U.Kot IP: *.adsl.inetia.pl 25.11.09, 13:39
        przepraszam, że trochę odejdę od tematu, ale jesteś w 3 tygodniu ciąży? i już
        wiesz, że jesteś w ciąży? jak to możliwe?
        zupełnie nie rozumiem też wyliczenia, że na dwa tygodnie przed świętami będziesz
        po koniec 3-go trymestru biorąc pod uwagę datę publikacji 14.09.09. W którym
        miejscu jest błąd?
    • Gość: Kasia 3razy mama IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.09, 09:07
      Ja jestem w 3ciej ciąży, w każdej miałam jakieś komplikacje(
      skrócona szyjka, krwawienie, blokada nerki) ale ze względu na pracę
      męża latałam w każdej ciąży w różnych tygodniach, od 4do 27go.Loty
      trwały od kilkudziesięciu minut (Warszawa) do 9 godzin (USA). Nie
      miało to absolutnie żadnego wpływu na dzieciaczki. Pozdrawiam
    • Gość: Aniunia26 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.09.09, 12:20
      Ja byłam w 10 tygodniu drugiej ciąży jak leciałam samolotem.
      Ponieważ pierwszą ciążę miałam zagrożoną (leżałam w szpitalu i
      prawie cały czas byłam na zwolnieniu lekarskim) miałam duże obawy
      przed podróżą. Dodam, że ta ciaża jest zupełnie inna, nie mam
      żadnych niepokojących objawów, tak jakbym w ogóle nie była w ciąży
      (odpukać...). Lekarz powiedział mi, że sam lot samolotem nie ma
      negatywnego wpływu, więc jak tylko czuję sie na siłach, on nie ma
      przeciwskazań. A dodam, że to doskonały Specjalista, więc Mu
      zaufałam. I rzeczywiście nic się nie działo i w czasie podróży i po.
      Krwawienia i plamienia często się zdarzają we wczesnej ciąży i
      pewnie nie było to spowodowane lotem. Może weź sobie na tydzień
      zwolnienie z pracy i spróbuj trochę więcej odpocząć teraz. Ciaża to
      niestety nie tylko olbrzymia huśtawka nastrojów, ale i ogólnego
      samopoczucia.
    • Gość: mam79 IP: 193.90.120.* 11.11.09, 13:39
      Ja lecialam samolotem w siodmym tygodniu ciazy, dwa loty po 45 min w
      jeden dzien i nic sie nie stalo. Pytalam sie wczesniej lekarza i
      powiedzial ze nie widzi przeciwwskazan. W grudniu lecimy na Gran
      Canarie 4h w jedna strone i to bedzie 20 tydzien, a moj lekarz
      powiedzial ze powinnam leciec i odpoczac, a nie siedziec w domu i
      sie zamartwiac
    • sam lot samolotem nie ma zadnego wplywu na ciaze. wiadomo ze sa sytuacje gdzie
      ciaza zagrozona, czy tez zdrowie ogolnie nie dopisuje, to kazdy lekarz bedzie
      odradzac latanie na kazdym etapie ciazy.

      mowi sie ze 2 trymestr najbezpieczniejszy na latanie, ale to glownie wiaze sie z
      komfortem psychicznym i fizycznym - jestes po pierwszych badaniach, mdlosci
      ustaly i czujesz sie duzo lepiej niz w poczatkach...

      ja lecialam w 7 tyg i moja pierwsza ciaza zakonczyla sie w 8 tygodniu.
      oczywiscie ze potem cos/kogos trzeba za to obwinic...

      z tego co sie zdarzylam juz naczytac i nasluchac to 1 na 4 ciaze konczy sie
      przed 12 tygodniem i nie jest to nic anormalnego. po prostu taka kobieca natura.

      obecnie jestem w 28 tygodniu, lecialam samolotem do PL w 13 tygodniu, i na
      Karaiby w 20 tygodniu.
      • Gość: meg_26 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.11.09, 09:22
        Hej. Ja lecialam jak bylam w 2 tygodniu ciazy, ale o tym jeszcze niewiedzialm i
        nic sie nie stalo. Potem lecialm do norwegii w drugim trymestrze i tez nic,
        wszystko ok. Ale wracalam z tamtad juz zaczynajac trzeci trymestr i niestety
        szyjka drastycznie sie skrocila, bo az o polowe. Lekarz przepisal leki i kazal
        lezec. Balam sie strasznie ze cos sie stanie, ale dalam rade i w sobote zaczynam
        36 tydzień. Ale jednak moge potwierdzic ze w trzecim trymestrze lepiej nielatac.
        • Gość: aga84 IP: 78.146.68.* 13.11.09, 13:27
          ja lecialam bedac w 7tygodniu pozniej wracalam w 8, i tego samego dnia
          wieczorem wylot znowu nastepnie powrot po tygodniu. I niestety mialo to
          zly wplyw na ciaze. Poronilam tydzien po powrocie:(
          • Gość: sgrgs IP: *.128.68.42.static.crowley.pl 16.11.09, 09:56
            Wykupując na początku września br. urlop na Karaibach nie mieliśmy z
            mężem zielonego pojęcia, że jestem w ciązy. Jak tylko niespodzianka
            wyszła na jaw, kompletnie się załamałam, gdyż naczytałam się w
            internecie wielu negatywnych opinii nt. latania w ciąży. Moja lekarz
            prowadząca powiedziała, że 11 godz. lot nie jest może idelanym
            pomysłem na 8 tydz.ciąży, ale jeśli drugi lekarz na usg nie
            stwierdzi nieprawidłowości, a wyniki badań będą książkowe, to nie
            widzi przeciwskazań. No i w taki oto sposób wylądowaliśmy
            szczęśliwie na Kubie. Przeżyliśmy 12h jazdy samochodem do
            Frankfurtu, 11h lotu i 2 tyg w baaaardzo kiepskich warunkach, z
            czego 9 dni w samochodzie, jeżdżąc po kraju i zwiedzając, a później
            znów 11h w samolocie i 12h w samochodzie :))) Nie wiem, czy to moje
            dobre samopoczucie, czy też siła wyższa, ale wrócilismy cali i
            zdrowi do Polski - jestem w 13 tyg. ciązy. Moim zdaniem wszytsko
            zalezy od indywidulanych predyspozycji organizmu matki i co ma być
            to będzie. Zapewne, gdyby wydarzyło się coś negatywnego, to
            obwiniałabym szalony pomysł na wakacje, ale jak widać, szczęście nam
            sprzyjało!
      • Gość: miska IP: 78.171.135.* 20.11.09, 08:16
        Zgadzam sie w zupelnosci.
        Mialam krwawienia na poczatku ciazy 5-7 tydzien, a w 10 tc
        zaplanowane wakacje. Skonsultowalam sie z lekarzem w tej sprawie.
        Powiedzial, ze jak jest ciaza slaba i ma nastapic poronienie to nic
        nie pomoze- ani leki ani lezenie w lozku. Sam lot samolotem nie ma
        wplywu na ciaze. Powiedzial takze, ze lot samolotem jest
        niebezpieczny dla MATKI, a nie dla ciazy. Chodzi o to, ze poronienia
        w samolocie, gdzie nie ma szybkiego dostepu do opieki medycznej moga
        spowodowac wykrwawienie sie matki. Dlatego tez odradza sie zwlaszcza
        dlugie loty.
        Tak wiec lecialam w 10 i 11 tc, a potem jeszcze w 13 i 16 tc. Zaden
        z lotow nie trwal wiecej niz 2 godz.
        Pozdrawiam
        • Gość: m IP: 89.100.153.* 25.11.09, 13:14
          lot w ciazy moze byc niebezpieczny, jezeli np jest nisko polozone
          lozysko - a mozna o tym nie wiedziec, jezeli nie pojdzie sie do
          lekarza przed lotem
          • Gość: miska IP: 81.215.237.* 01.12.09, 09:55
            Ja wlasnie mam nisko polozone lozysko (zwiazane z tym krwawienia - 2
            razy) i pomimo to lekarz nie widzial przeciwskazan do lotu. Kazal mi
            nie dzwigac ciezarow i nie wieszac firanek. A dlaczego uwazasz ze
            przy nisko polozonym lozysku nie powinno sie latac? Jakie to ma
            znaczenie? Dzieki
            Pozdrawiam
            • [b]Leakzr powiedział Ci, zebys nie wieszała firanek nie z powodu
              firanek, tylko jako przykłąd wysiłku.
              Kazdy wysiłek może spowodowac skurcze macicy. skurcze mogą
              spowodować nawet niewielkie rozwieranie się ujścia wewnetrznego
              szyjki i skracanie się szyjki macicy - wtedy może dość do oderwania
              się łozyska i masz krwawienie. Jak niewielkie, to najwyżej polezysz
              jakiś czas w spokoju i powinno minąc. Ale jak duże, to może byc
              nawet zagrożenie życia dla Ciebie, nie mówiąc nawet o dziecku, bo z
              oderwanym łożyskiem nie dostaje tlenu i nie jest w stanie przeżyć.
              Dlatego przy niskim łozysku trzeba na siebie uważać, a przy
              przodującym leżeć i to w szpitalu pod pełną kontrolą.
              Jesli masz gwarancję, że lot nie spowoduje u Ciebie skurczy, to
              lataj do woli. Ale takeij gwarancji nie masz i nigdy nie będziesz
              miała. Przy zwykłym locie są zmiany ciśnienia, które mogą wpłynąć na
              czynność skurczową macicy. Poza tym jednak wysiłek chodzenia po
              terminalu (mnie w 12tc przegonili po terminalu chyba z 5 km, bo
              zmieniali ciagle gate), mogą byc tłumy ludzi i dzikie kolejski przy
              odprawie. A to wszytsko w standardzie.
              A jesli lot jest odrobine mniej standardowy? Teraz jest jesień/zima -
              turbulencje, silne wiatry wcale nie są rzadkie. Masz gwarancję, że
              macica Ci sie nie bedzie kurczyła? Czy podejmiesz ryzyko? Twoja
              wola. Nikt Ci nie zabroni, lekarz nie wystawi Ci zaświadczenia, że
              masz zakaz lotów, bo to wszystko jest w sferze kalulacji ryzyka. Ja
              skalkulowałam i od wylotu w 12 tc zrezygnowałam do końca ciąży z
              podróży (a z tym często wiąże się moja praca, zwykle 2-3 wyloty w
              miesiącu).
              --
              http://tickers.baby-
gaga.com/p/dev086pr___.png
              • Gość: miska IP: 81.215.234.* 02.12.09, 15:50
                Z przyslowiowym "wieszaniem firanek" chodzi o to, by nie siegac
                wysoko w gore moja droga, bo to moze spowodowac oderwanie sie
                lozyska. Wysilek swoja droga.

                Pierwsze slysze, ze "lot powoduje skurcze". ??? Bardzo ciekawe.
                Wyjscie do kina tez wg ciebie moze wplynac na czynnosc skurczowa
                macicy? Tam tez moga byc kolejki i dziki tlum. Jadac autobusem tez
                nieraz trzesie. Wiec co? Nie wychodzic z domu?
                A z tym wysilkiem chodzenia po terminalu to juz calkiem
                przesadzilas. W takim razie w ogole nie wstawaj z lozka- chodzenie
                po mieszkaniu to tez wysilek.
              • hola hola - nie siej niepotrzebnej paniki
                ponieważ mój lekarz przed planowanym moim lotem zaczął mi mocno odradzać pomimo
                wzorowej ciąży - nie podając do tego żadnych rozsądnych argumentów (coś tylko
                wymamrotał o rzekomym promieniowaniu :/ ) udałam się bezpośrednio do naczelnego
                lekarza lotnictwa cywilnego. Co się dowiedziałam i co mnie ostatecznie
                przekonało? Kobiety do 26 tyg. ciąży mogą być kapitanami statków powietrznych -
                czyli w środowisku o tak wyśrubowanych normach zdrowotnych i takiej dbałości o
                zachowanie bezpieczeństwa. Nie potrzebowałam dalszym argumentów.
                Oczywiście nic się nie stało. Trzeba tylko pamiętać, żeby się ruszać w czasie
                lotu i dużo pić.
                Natomiast rzecz jasna należy wziąć pod uwagę, że powyższe dotyczy tylko ciąży
                niepatologicznej.
                --
                http://tickers.baby-gaga.com/p/dev130pfs__.png
            • A poza tym idąc tokiem myśłenia Twojego lekarza, ze jak słaba ciąża
              to i tak poleci, należaloby wszystkie dziewczyny, które mają
              nakazany oszczędzający tryb życia, pogonić do pracy. Niech
              dojeżdżają autobusami po wertepach, niech chodzą. Co tam troska o
              ciążę.
              wiesz co? Ciąża się nie utrzyma jeśli jest uszkodzony zarodek. Wtedy
              nie pomogą żadne leki świata. Ale jeśli problemy wynikają z
              krwiaków, czynności skurczowej macicy, słabej szyjkki itd, to
              właśnie pewne leki plus bezwzględnie oszczędzający tryb zycia ciążę
              mają dużą szansę uratować. A latanie samolotem i generalnie podróże,
              nie wpisują się w oszczędzający tryb zycia.
              --
              http://tickers.baby-
gaga.com/p/dev086pr___.png
              • Gość: miska IP: 81.215.234.* 02.12.09, 16:20
                "Jak slaba ciaza to i tak poleci". Chodzilo mu o to, ze leki tylko
                do pewnego stopnia sa wstanie ja podtrzymac. W niektorych
                przypadkach nie wystarcza. I wlasnie w takich przypadkach
                oszczędzający tryb zycia tez nie pomoze.
                • A skąd wiesz Ty i Twój lekarz, kiedy jesteś jeszcze w ciązy, w
                  nadaniach wszystko wydaje sie być ok z ciążą i może za dwa dni
                  będziesz miała skurcze, które spowodują poronienie, że te skurcze
                  będą wywołane wadą zarodka lub letalną wadą płodu, a nie
                  nadwrażliwością Twojej macicy? albo niskim progesteronem z powodu
                  niewydolnosci lutealnej? We wczesnej ciąży przy prawidłowym obrazie
                  usg nie wiesz tego. A jak ciąża jest poźniejsza i z dzieckiem
                  genetycznie jest ok, to ogroma ilość powodów przedwczsnych kobiety
                  fundują sobie na wlasne życzenia. Oczywiście nie wszystkie! Są
                  przecież nierozpoznane niewydolności szyjki, bezobjawowe stany
                  zapalne, niewydolność łozyska, na która nic nie można poradzić. Ale
                  ile to razy slyszymy, jak hojrakują, bo "ciąża to nie choroba". Albo
                  mimo nakazu leżenia chodzą. A leżenie to znaczy leżenie. Plackiem. I
                  oczywiście, jesli wszystko jest ok, to nie ma powodu zamykania się
                  na kilka miesięcy w domu! Tylko trzeba znać umiar w wysiłku. I
                  wiedzieć, że mozna nawet słabą ciążę donosić, jesli stosujemy się do
                  zaleceń, nie podejmujemy wysiłku, czasem leżymy parę miesięcy w
                  lóżku z nogami powyżej poziomu głowy, nie uprawiamy seksu.
                  Znam wiele dziewczyn (kilka miesięcy przelezałam na patologii
                  ciąży), które donosiły swoje dzieci tylko dzieki ostremu reżimowi. I
                  to często od wczesnych tygodni. W świetle tego, co mowił Twój lekarz
                  takie oddziały patologii należaloby w ogóle zlikwidować, albo
                  przyjmować na nie pacjentki dopiero po którymś tygodniu? Np po 20?
                  No bo jak słaba ciąża to i tak poleci?

                  --
                  http://tickers.baby-
gaga.com/p/dev086pr___.png
                  • a skad wiesz czy po przeczytaniu nastenego posta nie dostaniesz zawalu? skad wiesz czy jak zaczniesz przechodzic przez ulice idac do lekarza nie zostaniesz potracona przez samochod? nie przewrocisz sie na oblodzonym chodniku? po to sa badania zeby okreslic czy wszystko jest ok, na tyle na ile wspolczesna medycyna na to pozwala, gdyby czlowiek mial sie zastanawiac nad wszelkimi mozliwymi problemami ktore teoretycznie moga wyniknac to musialby lezec w namiocie tlenowym, z cewnikiem zeby tylko nie wstac i odzywiac sie dozylnie ze wzgledu na ilosc sztucznosci w jedzeniu.
                    Ja zdecydowalam sie leciec, wylot pojutrze, za mna kilka poronien, krwawienie z powodu krwiaka w pierwszym trymestrze tej ciazy, ale poza tym maluch rozwija sie ksiazkowo i ciaza przebiega bez zadnych zastrzezen lekarza, z powodu historii medycznej jestem pod opieka poloznej i dwoch lekarzy, kazde z nich spytane osobno zyczylo mi szczesliwej podrozy i dobrej zabawy, a walkowalam temat z kazdej strony, jedynie co sie dowiedzialam to tyle ze dluga podroz by mi odradzali, ze wzgledu na brak zaplecza medycznego w razie klopotow, samolot to nie autobus z ktorego mozna w kazdej chwili wysiasc i poczekac na karetke, a klopoty medyczne w ciazy moga zdarzyc sie na kazdym etapie bez wzgledu na to czy w przestworzach czy na ziemii. W samolocie trzeba duzo pic ze wzgledu na klimatyzowane powietrze ktore jest bardzo suche i czesto chodzic co najmniej raz na pol godz zeby nie powodowac problemow z krazeniem krwii. Profesor mi powiedzial ze nie ma zadnego udowodnionego zwiazku pomiedzy: poronieniami a lotem samolotami, z przedwczesnym porodem i lotem samolotami, skracaniem szyjki czy problemami z wodami plodowymi, ze zmiana cisnienia w nowoczesnych samolotach nie powoduje tego typu problemow, bo jest ono caly czas takie jak powinno byc, ze maluchowi wiecej zaszkodzi moje stresowanie sie niz sam lot.
                    --
                    http://www.suwaczki.com/tickers/f2w3csqvvazouf0g.png
                    • Gość: miska IP: 81.215.232.* 05.12.09, 16:51
                      Wyjelas mi to z ust :) "nie ma zadnego udowodnionego zwiazku
                      pomiedzy: poronieniami a lotem"

                      Powiem wiecej, kobiety ktore poronily po locie samolotem nie powinny
                      od razu obwiniac siebie o to, ze lecialy. Moze to zwykly przypadek.
                      Przeciez we wczesnej ciazy (do 12 tyg.) poronienia sa czeste. Skad
                      pewnosc, ze gdyby nie polecialy to tez by nie poronily? Nie majac
                      dowodow, nie mozna zwalac winy na samolot.
                      Gdzies kiedys czytalam, ze 20% wszystkich ciaz konczy sie
                      poronieniami samoistnymi do 12 tyg.

                      Pozdrawiam
                  • Gość: miska IP: 81.215.232.* 05.12.09, 16:35
                    Po pierwsze, czytaj ze zrozumieniem.
                    Po drugie, jak juz napisalam wczesniej:
                    Jezeli tak podchodzisz do zycia to siedz w domu. Czyha na ciebie
                    przeciez tyle zagrozen wokolo, a samolot to NIE JEDYNE.
                    NIE WYCHODZ Z DOMU, TYLKO LEZ Z NOGAMI DO GORY, bo przeciez twoja
                    ciaza moze byc "slaba". Albo wiesz co, od razu idz na patologie i
                    lez tam do rozwiazania, bo przeciez "we wczesnej ciąży przy
                    prawidłowym obrazie usg nie wiesz tego".

                    Wyluzuj troche. I jak napisala jedna z kolezanek "nie siej
                    niepotrzebnej paniki".
    • Witajcie,

      jestem we wczesnej ciąży *5tc, mam zaplanowany lot samolotem i jestem skołowana,
      nie mam pojęcia co zrobić. Nie chcę narażać życia dziecka, więc nie byłoby dla
      mnie dużym problemem zrezygnować. Ale z drugiej strony może są inne czynniki niż
      tylko samo latanie, które przyczynia się do poronienia? Nastawiłam się bardzo na
      ten wyjazd :/ Ehhh, poradźcie coś

    • Osobiscie nie mam przykrych doświadczen, odpukac w niemalowane, odnosnie
      ciazy... Podchodzilam do niej jak do czegos naturalnego...
      Na poczatku jezdzilam nawet na rollercosterze, w UK mamy superowe wesole
      miasteczka;)!!!! Nie mialam wtedy pojecia, ze jajeczko + plemnik = wielkie
      cos;)..... Pilam tez driny i to sporo... Takze nieswiadoma niczego... Jak sie
      dowiedzialam, ze jestem ciezarowka to oczywiscie odstawilam jazde bez trzymanki
      oraz napoje wyskokowe...
      Nie o tym jest jednak ten watek...

      Znam wiele kobiet w ciazy, ktore chuchaja i dmuchaja na siebie...
      Przewrazliwienie totalne... Z roznych [pobudek, czasami zupelnie zrozumialych,
      innym razem nie, nakrecaja sie same...

      Ja lecialam samolotem w 15 tygodniu ciazy... dwa tygodnie wczesniej mialam
      epizod z krwawieniem - plamieniem... Nie podano przyczyn...
      POzniej, w 23 tygdoniu jechalam autem 23 h... jako pasazer, ale jednak... Taka
      podroz bywa szalenie meczaca... Niektore osoby pukaly sie w glowe... Jak to?!? w
      ciazy?!? a jak cos sie stanie?!? A jak to?!? a jak tamto?!? Jedna znajoma, osoba
      trzezwo myslaca, poradzila mi, bym posluchala siebie samej, wsluchala sie w
      swoje cialo... Sama wiem przeceiz najlepiej jak sie czuje... Poszlam za jej
      rada... Nie zaluje...

      w ciazy nie mozna lezec plackiem i wyszukiwac sobie tysiaca zakazow... To jest
      piekny czas, korzystajcie z niego ciezarowki!!!! Ja staralam sie podchodzic do
      wszystkiego z rozsadkiem, choc czasem tez wpadalam w panike i zastanwiaalam sie
      czy powinnam.... Nie warto bylo!!!!!!!!
      Teraz jestem na finiszu... czekam na synka...

      Pozdrawiam wszystkie przyszle mamy, te latajace samolotami i te chodzace jedynie
      po ziemi...
      • Super powiedziane :)

        Ale jednak słyszy się o tych poronieniach po lataniu we wczesnej fazie ciąży.
        Może nie są spowodowane podróżą samolotem, ale jednak ta niepewność sprawia, że
        boję się zaryzykować. Za dużo można stracić :(
        • Ja poleciałam na USA w 8 tygodniu - wracalam w 10 tyg. Wszystko OK -
          teraz mam 3 miesięczną zdrową córeczke
          Mialam podobne obawy przed lotem. Moja Pani Doktor powiedziala mi,że
          lot nie ma wplywu na wczesną ciążę (w przeciwieństwie do dalszych
          trymestrów, kiedy to zmiana ciśnienia w kabinie może spowodować
          pęknięcie blon płodowych) natomiast nie da mi gwarancji, że nic się
          nie stanie, bo po prostu w I trymestrze u wielu kobieta występują
          nispodziewane komplikacje. Ważne więc abyś tam gdzie jedziesz miala
          wykupioną dobrą polisę zdrowotną (sprawdz do jakiej kwoty pokrywają
          leczenie w przypadku ciązy- bo bywa z tym licho).
          Jedyne czego zabroniła mi w pierwszym trymestrze (w pozostałych
          ztesztą też) to było opalanie oraz taki wysiłek fizyczny który
          powoduje dyskomfort w podbrzuszu - czyli wszystko to co może
          spowodować zmniejszony dopływ krwi do macicy.
    • Ja leciałam jak nasze maleństwo było od 7 dni w brzuchu (była bardzo
      zaplanowana:) więc było podejrzenie że możemy lecieć we trójkę. Nic się nie
      działo, z usg zawsze wychodziło wszystko ok. Na wszelki wypadek zrezygnowaliśmy
      z podróży samolotem w 4-5 mies, ale to bardziej dla spokoju duszy niż z
      zalecenia lekarza.
      --

      http://tickers.TickerFactory.com/ezt/d/1;20718;19/st/20091225/dt/7/k/d55a/preg.png
    • Gość: asia IP: *.range86-172.btcentralplus.com 30.12.09, 19:14
      Ja byłam u lekarza a na wet u dwóch i oboje powiedzieli że latanie samolotem na
      początku ciąży nie jest szkodliwe :)
    • Gość: Monika IP: *.gdynia.mm.pl 08.01.10, 13:48
      Ja w pierwszej ciazy lecialam do stanow w 5 tyg i wracalam w 7tyg
      i zaraz po powrocie poronilam,

      Moja kolezanka leciala 2 miesiace temu do kanady w 8 tyg i tez
      zarodek sie nie utrzymal, miala lyzeczkowanie po powrocie,

      ciezko od razu robic statystyke ale teraz jestm w drugiej ciazy - 33
      tydzien i mimo ze mialam zaplanowane 2 loty na okres ciazy, za
      porada lekarza zrezygnowalam i nie zaluje.

      wydaje mi sie ze szczegolnie w I trymestrze nie warto ryzykowac
      M

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Okazje.info.pl

Bestsellery

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.