Witam,
Moja córeczka skończyła 6 miesięcy, od jakiegoś czasu rozszerzam jej
dietę podając dania ze słoiczków, chciałabym dla niej sama gotować
zupki, jednak obawiam się pryskanych owoców i warzyw, no i co z
mięsem? Oczywiście jest u nas w mieście sklep z ekologiczną
żywnością, jednak oprócz ziemniaków, marchewki, pietruszki i jabłek
trudno dostać tam cokolwiek innego. Spotykam się z różnymi opiniami
na ten temat, jedni twierdzą, że im później zacznę podawać takie
warzywa tym lepiej dla zdrowia dziecka, inni, nie przejmują się,
ponieważ "na pewne rzeczy nie mają wpływu". A ja zastanawiam się jaki
wpływ mają te wszystkie chemiczne ulepszacze żywności na organizm
dziecka, czy i do kiedy go przed tym chronić.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.