Witam,
Ja bym się mimo wszystko tak bardzo tą "chemią" nie przejmowała.
Najważniejsze by warzywa dobrze przed spożyciem umyć. Większość
ekspertów zazwyczaj uważa, że korzyści wynikające z włączania do
diety warzyw, nawet tych szklarniowych, zazwyczaj przewyższają
ewentualne straty.
Wybierając nowalijki warto wziąć pod uwagę to, że pomidory i ogórki
słabiej chłoną ewentualną "chemię" niż szczypiorek, sałata czy
rzodkiewka. Spośród ogórków lepiej wybierać te jędrne, z dobrze
wybarwioną skórką, a najbardziej bezpieczna sałata to ta, której
liście są mocno skupione wokół głąba. Warzywa zawierające dużo
azotanów są raczej przywiędnięte. Zewnętrzne liście sałaty powinny
być ciemnozielone, środkowe jasne, a te położone najbardziej
centralnie - lekko żółtawe. Sałatę należy przechowywać w lodówce,
jednak nie dłużej niż przez dwa dni, nigdy w folii. W takich
warunkach z azotanów powstają bardziej szkodliwe azotyny.
Myślę, że przestrzegając tych zasad łatwiej będzie zredukować ilość
spożywanych potencjalnie niekorzystnych związków, korzystając
jednocześnie z dobroczynnego działania witamin, flawonoidów,
składników mineralnych i błonnika dostarczanych przez nowalijki.
Serdecznie pozdrawiam.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.