Pracujac za granica MUSICIE placic podatki w PL Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • I to wysokie! Bierzcie to pod uwage wyjezdzajac do pracy za granica bo po
    powrocie polski US zarzada od was doplaty roznicy podatku wg polskiej skali
    podatkowej (pomimo zz placiliscie podatki w kraju pracy). Wiec wyjezdzajac na
    rok, dwa, trzy do pracy do UE bierzcie pod uwage ze w ten spozob nie
    zmieniacie swojej razydencji podatkiwej i wciaz jestescie zobowiazani placic
    podatki w PL. Do roku 2003 mozna bylo zobie pomniejszac dochod o rownowartosc
    diet oraz o koszty pobytu ale od roku 2004 te mozliwosci zostaly
    zlikwidowane! Polski ustawodawca wogole nie bierze pod uwage ze pracuajc np w
    UK mamy duzo wyzsze koszty zycia, koszty dojazdow itp. Ustawa podatkowa
    zostala celowo zmieniona w taki sposob aby (i wogole sie nie mowi o tych
    zmianach) aby moc obciazyc podakiem powracajacych z zagranicy. jedyne wyjscie
    to wyjechac z zamiarem stalego pobytu ale to wiaze sie z koniecznoscia
    wyzbycia sie wszystkiego co posiadacie w PL. "Zamiar stalego pobytu", "
    rezydencja podatkowa" sa oczywiscie terminami niezdefiniowanymi wystarczajaco
    wiec wszystko bedzie zalezalo od interpretacji urzednika w US.
    Zapraszam do poczytania ustawy podatkowej przed wyjazdem i rzycze szczescia
    po powrocie do PL z zarobionymi pieniazkami.

    • Ciekawe co piszesz. IMHO wystarczy sie wymeldowac w Polsce z tytulu wyjazdu z
      kraju. Po za tym, z tego co sie orientuje to istnieje cos takiego jako unikanie
      podwojnego opodatkowania, wiec jesli juz zaplace podatki w UK, to nie place ich
      w PL.

      --
      Xiv
      • Zapłacisz skarbie różnicę w podatkach, niektóre normalne kraje mają dolną stawkę
        podatkową niższą niż w złodziejskiej Polsce. Tak więc miszczom w pasiatych
        krawatach z Wiejskiej oddajesz różnicę. Najczęściej wpadniesz pod wyższe progi
        podatkowe, a to najbardziej cieszy US.
        Mam szczęście, że pracując w Niemczech nie muszę się o to martwić, bowiem nie
        wszystkie kraje mają podpisaną stosowna umowę z Polaczkami.
    • Gość: axx IP: 207.191.243.* 15.06.04, 18:39
      Nie. Polska ma z wieloma krajami tzw.umowe o uniknieciu podwojnego opodatkowania i pracujac w krajach europejskich a takze w USA podatek nalezy
      placic tylko w jednym kraju. Dodatkowo praca w krajach Unii i w Polsce jest zaliczana do emerytury.
    • jezeli przebywasz zagranica dluzej niz rok na pewno nie rozliczasz sie w
      Polsce. Moze nawet powyzej pol roku. place podatki tam gdzie kozystam z drog
      socjalnego ubezpieczenia , i innych przywilejow. Az takiego zlodziejstwa to
      rzad polski nie moze wprowadzic.
      Prawda jest ze stypendysci np. w USA jezeli nie placili tam podatkow musza po
      powrocie rozliczyc sie z urzedem podatkowym.
      • Gość: felipe IP: *.motorola.com 16.06.04, 22:11
        A skad skarbowy sie dowie o moim stypendium w USA?
        • Gość portalu: felipe napisał(a):

          > A skad skarbowy sie dowie o moim stypendium w USA?
          dobre pytanie.
          Ale piszczy mi w glowie ze jak wyjezdzasz to cos jest do Polsi wysylane. W
          kazdym razie brat znajomego po policzeniu kwoty podatku stwiedzil ze nie stac
          go na powrot d Polski. A znajoma stypendystka zbiera wszystkie kwity do
          rozliczenia sie po powrocie.
    • cichy_zorro - moze jakis link do zrodla tych wstrzasajacych informacji?

      Ostatnio kiedy sie tym interesowalem, definicja byla jasna - mieszkasz poza
      Polska ponad 183 dni w roku - nie rozliczasz sie w Polsce.

      • Gość: werka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.05, 16:48
        W nowej ustawie podatkowej te 183 dni znikło. Nie ma! A dlaczego nie ma? No..
        to chyba jasne - likwidacja wszelkich furtek, które pozwalały na uniknięcie
        płacenia w Polsce podatku "wyrównawczego". Jeżeli w Anglii płacisz podatki
        według najniższej skali to w Polsce, po przeliczeniu na złotówki, zapłacisz
        podatki z drugiej grupy podatkowej. Koszty utrzymania - mieszkanie, prąd, gaz,
        telefon itd- w noej ustawie zostały wykreślone. Nasi posłowie i urzędnicy MF są
        cwańsi niż wszelkie padalcowate normy przewidują.
    • Gość: szopen IP: 204.79.89.* 16.06.04, 09:17
      Za granica to nie tylko UE i USA.
      W przypadku nie posiadania zadnych dochodow w Polsce i nie bycia nawet w
      urzedzie podatkowym zarejestrowanym czlowiek dla tej instytucji nie istnieje i
      nie placi podatkow.
      • Umowa o unikaniu podwojnego opodatkowania nie mowi o tym ze raz opodatkowane
        pieniadze juz nie podlegaja opodatkowaniu ale o tym ze opodatkowane w danym
        kraju np skala 19% w drugim kraju podlegaja opodatkowaniu na zasadzie roznicy w
        progach podatkowych. Np placac podatek w UK 19% w PL bedzie trzeba doplacic do
        stawki obowiazujacej w PL czyli 11% (30%-19%) albo 21% (40%-19%). Po prostu w
        PL mozna odliczyc od obliczonego podatku podatek juz zaplacony za granica ale
        trzeba zaplacic roznice!. To tak oglednie bo zasady szczgolowe sa trosze inne.
        Polecam poczytanie chocby informacji do PIT36 albo ustawy ktora mozna znalesc
        na www.mf.gov.pl
        Tak to jest chamstwo ze strony naszego ustawodawcy a jeszcze bardziej
        zastanawiajace jest to ze nikt o tym nie pisze a ludzie mysla ze umowa o
        unikaniu...wszystko zalatwie. Umowy tez mozna znalesc w internecie.
        Oczywiscie mozna sie wymeldowac itp ale nie wszyscy wyjezdzaja z zamiarem
        stalego pobytu - najwiecej ludzi wyjedzie czasowo dorobic a w kraju zostana ich
        zony i dzieci ktorym beda przesylac kase a to bedzie podstawa dla US aby uznac
        ze dana osoba nie pozbyla sie polskiej rezydencji podatkowej.
        • Gość: Bobsley IP: *.elpoinformatyka.pl 16.06.04, 16:24
          No coz to jeszcze jeden argument zeby stad wyjechac i juz tu nie
          wracac.Pazernosc polskiego fiskusa-skad ja to znam-w Niemczech dochody roczne
          nie przekraczajace 6000 euro nie podlegaja wogole opodatkowaniu.Jezeli to prawda
          (mam nadzieje ze nie)to polski ustawodawca zrobil juz wystarczajaco duzo w tym
          celu zeby jak najwiecej ludzi w wieku produkcyjnym opuscilo ten kraj i juz nie
          wrocilo.
          • He, ja sie podpieram ustawami o unikaniu podwojnego opodatkowania plus tymi
            obowiazujacymi w UE, gdzie podatki placone sa w jednym kraju. A moze PL nie
            jest w UE do konca, a tylko troche?
            Mieszkam od kilku lat poza PL i, teoretyzujac, skad polski USkarbowy moze w
            ogole wiedziec czy i ile zarabiam? Na szczescie poki co nie ma transmisji
            danych miedzy u.skarbowymi krajow UE.
            Przy okazji - cos mi sie wydaje, z "jakby co", to polski u.skarbowy powinien
            cos mi zwrocic, jako ze tu, gdzie mieszkam - we Wloszech - podatki sa wyzsze...

            Rozporzadzenia Min. Finansow - dobre sobie; jesli niezgodne z ustawami UE = to
            nie majace racji bytu.
            --
            Watch the signal! Don't miss the change.
            • Mysle ze cichy_zorro ma racje.
              Podatki sie placi w miejscu zamieszkania. Nie mylic z zameldowaniem, ktore
              swoja droga powinno byc na biezaco uaktualniane. I tak jest w calej Europie,
              nie tylko w Polsce. I jak ktos juz to przytoczyl pojecie rezydenta w danym
              kraju jest w jakis sposob zdefiniowane, wiec latwo to sprawdzic w przepisach.


              A to ile zarabiasz Urzad Skarbowy powinnien wiedziec od Ciebie ze zeznania
              podatkowego. Mozna ich bardzo latwo oszukac. To nawet sie tak ladnie nazywa -
              przestepstwo skarbowe, piekny przyklad postawy obywatelskiej.
              • jasne ze zameldowanie powinno bys uaktualniane. I wszystkie te inne przepisy.
                Ale dopoki nie zmienia sie te chore przepisy ,ze jak masz meldunek w Polsce to
                masz dokumenty z polski-a z tylko z polskim paszportem lub Id polskim mozna
                wjezdzac do Polski, to mysle ze nikt przy zdrowych zmyslach meldunku z polski
                nie bedzie chcial stracic.
                To wsyztsko przypomina jakas chorobe, ciekawe kiedy w koncu jakies sensowne
                ustawy powstana.
          • Gość: werka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.05, 16:58
            Niestety to prawda! Już sześć państw ma podpisanych z Polską takie wredne
            umowy, to wynik starań piep...go rządu polskiego. Ostatnio doszła Dania, starą
            umowę rząd polski zmienił, a nowa jaka jest każdy widzi. Pracujący np. w
            Niemczech czy Francji mogą soać spokojnie. Ciekawe tylko jak długo?
        • Dotyczy to także zagranicznych emerytur przkazywanych do Polski. Np. emerytura
          amerykańska, która w Stanach może być poniżej progu podatkowego w Polsce będzie
          przeliczana na złotówki i opodaktowywana wedle polskich stawek. Ale emerytury
          kanadyjskie opodatkowywane nie będą bo "taka jest umowa polsko-kanadyjska"
          (informacja z Ministerstwa ).
          --
          Od przybytku głowa nie boli.
    • istnieja dla rodzaje unikania podwojnego opodatkowania, ale z grubsza obydwa
      polegaja na tym, ze podatek placi sie w kraju, w ktorym uzyskalo sie dany
      dochod, natomiast stopa podatkowa jest obliczana od sumy dochodu. To nie jest
      zadna pazernosc fiskusa, ale ma odrobine sensu: bez takiej zasady moznaby
      przenosic sie od kraju do kraju, w kazdym zarobic tylko tyle ile wynosi dochod
      wolny od podatku i nie zaplacic w ogole nic, a mimo wszystko jezdzic po
      panstwowych ulicach, uczyc sie w panstwowych szkolach, itp. i udawac ze jest
      sie biednym.
    • Cichy_zorro straszy nie wiedzac za bardzo czym.
      **********************
      Dz.U.00.14.176 Podatek dochodowy od osób fizycznych.
      bap-psp.lex.pl/cgi-bin/demo.cgi?id=&comm=jn&akt=nr16864506&ver=-1&jedn=-1
      2a. (7) Osoby fizyczne, jeżeli nie mają na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej
      miejsca zamieszkania, podlegają obowiązkowi podatkowemu tylko od dochodów z
      pracy wykonywanej na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej na podstawie stosunku
      służbowego lub stosunku pracy, bez względu na miejsce wypłaty wynagrodzenia,
      oraz od innych dochodów osiąganych na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej
      (ograniczony obowiązek podatkowy).
      ************************
      Czyli - jezeli nie mieszka sie w Polsce (nie ma sie meldunku ani mieszkania)
      zadnych podatkow od dochodow zagranicznych sie NIE PLACI w PL.
      --
      LARSON, Lifelike Android Responsible for Sabotage and Online Nullification
      • > Cichy_zorro straszy nie wiedzac za bardzo czym.

        Nie do konca - wyobraz sobie sytaucje w ktorej Polak pracuje legalnie w UK
        podczas wakacji, potem korzysta z uslug jednej z agencji aby odzyskac nalezny
        podatek. W tym momencie pieniadze ktore zarobil musi zadeklarowac w Polsce i
        zaplacic od nich podatek. Dopoki PL nie byla w Uni, to nie sadze, aby sluzby
        podatkowe sie tym barzdzo przejmowaly. Teraz tendencja w Uni jest taka
        aby "latac podatkowe dziury" i wcale sie nie zdziwie gdy Inland Revenue wysle
        US liste Polakow pracujacych czasowo w UK, ktorzy nie zaplacili lokalnych
        podatkow.

        --
        Xiv
        • xiv napisał:

          > > Cichy_zorro straszy nie wiedzac za bardzo czym.
          >
          > Nie do konca - wyobraz sobie sytaucje w ktorej Polak pracuje legalnie w UK
          > podczas wakacji, potem korzysta z uslug jednej z agencji aby odzyskac nalezny
          > podatek. W tym momencie pieniadze ktore zarobil musi zadeklarowac w Polsce i
          > zaplacic od nich podatek.

          W takiej sytuacji przeciez w ogole nie podpada pod ustawe wspomniana przeze
          mnie, wiec nie rozumiem o co Ci chodzi. Jezeli praca jest wakacyjna, to na
          stale mieszka w Polsce wiec teoretycznie musi sie opodatkowac w Polsce ze
          wszystkiego.

          Ale jak wyjezdzasz na stale do pracy, zyjesz tam a nie w Polsce to Urzad
          Skarbowy moze Ci skoczyc zgodnie z powyzsza ustawa.
          --
          LARSON, Lifelike Android Responsible for Sabotage and Online Nullification
          • larson napisał:

            > xiv napisał:
            >
            > > > Cichy_zorro straszy nie wiedzac za bardzo czym.
            > >
            > > Nie do konca - wyobraz sobie sytaucje w ktorej Polak pracuje legalnie w UK
            >
            > > podczas wakacji, potem korzysta z uslug jednej z agencji aby odzyskac nale
            > zny
            > > podatek. W tym momencie pieniadze ktore zarobil musi zadeklarowac w Polsce
            > i
            > > zaplacic od nich podatek.
            >
            > W takiej sytuacji przeciez w ogole nie podpada pod ustawe wspomniana przeze
            > mnie, wiec nie rozumiem o co Ci chodzi. Jezeli praca jest wakacyjna, to na
            > stale mieszka w Polsce wiec teoretycznie musi sie opodatkowac w Polsce ze
            > wszystkiego.
            >
            > Ale jak wyjezdzasz na stale do pracy, zyjesz tam a nie w Polsce to Urzad
            > Skarbowy moze Ci skoczyc zgodnie z powyzsza ustawa.


            Pronlem w tym co to znaczy na stale. Pomijajac prace wakacyjne (to oczywiste)
            rok, dwa, piec, nieskonczonosc. Dawniej jak deklarowalo sie chec pracu w UK
            ponizek dwoch lat to mozna bylo placic caly podatek w Polsce. jesli zamierzalo
            sie pozostac dluzej niz dwa lata to od razu placiles podatek w UK.
            I dla mnie kwestia jest taka czy ktos po powrocie, powiedzmy z dwuletniego
            kontraktu, (czyli nie na stale) po zaplaceniu podatku w UK wedlug brytyjskiej
            skali podatkowej powinien jeszcze zaplacic wyrownanie wedlug polskiej skali.
            • Gość: ania IP: *.novartis.com 18.06.04, 12:27
              ja bede pracowac w UK od 1 lipca. czyli w tym roku byloby to okoo 180 dni. to
              kto mnie opodatkuje?? planuje zostac na dluzej.mam sie wymeldowac z domu
              rodzicow??? przeciez jak sie wymelduje to bede "bezdomna" a chce do Polski
              regularnie przyjezdzac, a przeciez bez meldunku nic u nas nie zalatwie.
            • Oczywiscie jak nie masz zameldowania w PL i innych "wiazacych" spraw to nie ma
              problemu. Tu chodzi o orace legalna, krotkoterminowa. najgorsze jest to ze
              przepisy zosatly zmienione i znacznie ZAOSTRZONE wraz zwejsciem do Unii. teraz
              wogole nie uwzgledniaja tego ze mieszkaszles w danym kraju i ponosiles znaczne
              wyzsze koszty zycia, wieksze wydatki. Przeciez 1000 funtow w Polsce ma zupenie
              inna sile nabywcza niz w UK - zmienione prawo podatkowe w PL tego wogole nie
              uwzglenia (a poprzednie uwzglednialo i pozwalalo na odliczenie od dochodu
              kosztow wynajmu i rownowartosci diet) i bedziesz placil podatek od 1000 funtow
              tak jak by to byly funty zarobione i wydane w PL. To jest najwieksze
              dziadostwo! Polecam przed wyjazem poczytanie "Ustawy o podatku dochodowym od
              osob fizycznych" Rozdzial 3 punkty 20 i 81 w wersji z 2002r i wersji 2003.
            • ex-rak napisał:

              > Pronlem w tym co to znaczy na stale.

              Do niedawna bylo to proste - nie masz miejsca zamieszkania (czyli meldunku)
              oraz przebywasz ponad pol roku poza PL i juz Cie nie dotyczy podatek polski.
              Teraz chyba jeszcze prosciej - chodzi tylko o meldunek.

              Zgadza sie, ze prac wakacyjnych to nie dotyczy, ale w koncu to logiczne, ze jak
              ktos wyskakuje na chwile zeby sie dorobic to musi placic podatek. Argumenty ze
              zycie jest drozsze za granica sa troche bez sensu - przeciez jakby sie na tym
              zle wychodzilo, to by sie w ogole nie jechalo do pracy.

              W wiekszosci krajow jest tak samo - placi sie podatki tam gdzie sie mieszka i
              zyje, niezaleznie od tego gdzie sie zarobilo pieniadze.
              --
              LARSON, Lifelike Android Responsible for Sabotage and Online Nullification
              • patrz na Art.4a
                w mysl tego nawet jezeli masz staly meldunek w POlsce a rozliczasz sie
                zagranica nie rozliczasz sie w Polsce -wlasnie dlatego ze nie ma podwojnego
                opodatkowania.
                Art. 3. 1. (5) Osoby fizyczne, jeżeli mają miejsce zamieszkania na terytorium
                Rzeczypospolitej Polskiej, podlegają obowiązkowi podatkowemu od całości swoich
                dochodów bez względu na miejsce położenia źródeł przychodów (nieograniczony
                obowiązek podatkowy).
                2. (6) (skreślony).
                2a. (7) Osoby fizyczne, jeżeli nie mają na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej
                miejsca zamieszkania, podlegają obowiązkowi podatkowemu tylko od dochodów z
                pracy wykonywanej na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej na podstawie stosunku
                służbowego lub stosunku pracy, bez względu na miejsce wypłaty wynagrodzenia,
                oraz od innych dochodów osiąganych na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej
                (ograniczony obowiązek podatkowy).
                3. Od podatku dochodowego od dochodu uzyskanego ze źródeł przychodów położonych
                za granicą wolni są członkowie personelu przedstawicielstw dyplomatycznych i
                urzędów konsularnych oraz inne osoby korzystające z przywilejów i immunitetów
                dyplomatycznych lub konsularnych na podstawie umów lub powszechnie uznanych
                zwyczajów międzynarodowych, jak również członkowie ich rodzin pozostający z
                nimi we wspólnocie domowej, jeżeli nie są obywatelami polskimi i nie mają
                stałego pobytu na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej.


                Art. 4. (8) (skreślony).


                Art. 4a. (9) Przepisy art. 3 ust. 1 i 2a stosuje się z uwzględnieniem umów w
                sprawie zapobieżenia podwójnemu opodatkowaniu, których stroną jest
                Rzeczpospolita Polska
              • Gość: vvolf IP: *.range217-42.btcentralplus.com 15.11.04, 19:50
                larson napisał:

                > Do niedawna bylo to proste - nie masz miejsca zamieszkania (czyli meldunku)
                > oraz przebywasz ponad pol roku poza PL i juz Cie nie dotyczy podatek polski.
                > Teraz chyba jeszcze prosciej - chodzi tylko o meldunek.

                meldunek nie ma nic do rzeczy, ustawa o podatku dochodowym mowi o "miejscu
                zamieszkania", to natomiast jest zdefiniowane w KC Art. 25: "Miejscem
                zamieszkania osoby fizycznej jest miejscowość, w której osoba ta przebywa z
                zamiarem stałego pobytu."
                jak widac miejsce zamieszkania jest wylacznie intencjonalne, meldunek nie ma
                nic do rzeczy.
      • Gość: Przemo IP: 217.8.188.* 17.09.04, 15:50
        Zgadzam się tak właśnie jest.Jeśli się nie mieszka w Polsce i nie uzyskało sie
        tu żadnych dochodów w danym roku podatkowym to nie ma potrzeby rozliczać się z
        US.
    • Jest taki skomplikowany wzor wg. ktorego okresla sie gdzie musisz sie rozliczyc
      z podatkow. Generalnie jak przebywasz ponad pol roku w danym kraju to musisz w
      nim sie rozliczyc (to pol roku liczy sie na przestrzeni 3 lat). Potem dochodzi
      sprawa podwojnego opodatkowania - Polska ma z wieloma krajami podpisane umowy.
      Jak jest taka umowa to rozliczasz sie w jednym kraju. Jak nie ma, to w obu...

      • > sprawa podwojnego opodatkowania - Polska ma z wieloma krajami podpisane umowy.
        > Jak jest taka umowa to rozliczasz sie w jednym kraju. Jak nie ma, to w obu...

        Powyzsze jest bzdura rzeczywicie. Umowa o unikaniu podwojnego opodatkowania
        wcale nie oznacza, ze rozliczasz sie w jednym kraju. Oznacza ona na przykladzie
        i w uproszczeniu cos takiego:
        - mieszkasz w Polsce i pracujesz przez 3 miesiace w Anglii. zalozmy ze to
        jedyna dochodowa praca w roku.
        - w Anglii placisz podatek 30% (przyklad)
        - Polska i Anglia maja podpisana umowe o unikaniu podwojnego opodatkowania
        (zakladam ze tak jest)
        - w Polsce zaplacilbys od tej samej sumy podatek 40% (znowu przyklad)

        W rezultacie umowy o unikaniu podwojnego opodatkowania doplacasz w Polsce tylko
        10%, czyli roznice. Ale caly czas rozliczas sie w dwoch krajach w tym
        przypadku. Jak to sie robi technicznie - nie wiem i nie chce wiedziec, bo PIT
        dziala na mnie jak plachta na byka.
        --
        LARSON, Lifelike Android Responsible for Sabotage and Online Nullification
    • Gość: fdgdg IP: 195.116.150.* 19.06.04, 10:07
      Mam umowe o dzielo z niemiecka firma,ale pracuje dla nich w Polsce, w umowie
      jest napisane, ze ja jestem odpowiedzialny za podatki, moje pytanie: Czy
      niemiecki US wysyla informacje do Polski o tym ze mam taki przychod, bo jesli
      nie to skad polski US bedzie mial informacje o tym ze mam przychody z niemiec ?
    • Hej

      ja mam pytanko dotyczace Polki- Szwecji

      czy mozna pobierac zasilek na dziecko w Polsce i pieniadze na dziecko w Szwecji
      gdzie obecnie pracuje ?
      Jak z tym jest , nie wiem jak z podatkiem , czy Szwecja zawiadamia US i Zus ,
      czy ktos byl w podobnej sytuacji ?
      --
      • Gość: Halina IP: *.ip-pluggen.com 19.06.04, 19:00
        A gdzie przebywa obecnie dziecko, w Polsce czy Szwecji?
        Jesli w Szwecji to jest tu zameldowane, tak samo jak Ty.
        Spotkalam sie z sytuacja, gdy matka przywiozla dziecko do Szwecji,
        zameldowala go, dostala na niego wszystkie mozliwe zasilki.
        Potem wywiozla go do babci w Polsce!

        Sprawa sie wydala, kiedy dziecko nie zglosilo sie na poczatku roku do
        pierwszej klasy. Matka zatrzaskiwala drzwi przed nosem osobom, ktory z nia
        chcialy rozmawiac w tej sprawie, na urzedowe pismo nie odpowiedziala.

        Rektor szkoly wyslal mnie do niej na rozmowe.
        Zdazylam przedstawic sie i zapytac gdzie jest dziecko, bo nie przychodzi do
        szkoly. Mruknela ze " jest u babci w Polsce" i zarzasnela mi drzwi przed nosem.
        • i napisz jeszcze co dalej ..bo znajac przepisy Szweckie z takiej nieuczciwosci
          mozena miec naprawde klopoty.
          Gość portalu: Halina napisał(a):

          > A gdzie przebywa obecnie dziecko, w Polsce czy Szwecji?
          > Jesli w Szwecji to jest tu zameldowane, tak samo jak Ty.
          > Spotkalam sie z sytuacja, gdy matka przywiozla dziecko do Szwecji,
          > zameldowala go, dostala na niego wszystkie mozliwe zasilki.
          > Potem wywiozla go do babci w Polsce!
          >
          > Sprawa sie wydala, kiedy dziecko nie zglosilo sie na poczatku roku do
          > pierwszej klasy. Matka zatrzaskiwala drzwi przed nosem osobom, ktory z nia
          > chcialy rozmawiac w tej sprawie, na urzedowe pismo nie odpowiedziala.
          >
          > Rektor szkoly wyslal mnie do niej na rozmowe.
          > Zdazylam przedstawic sie i zapytac gdzie jest dziecko, bo nie przychodzi do
          > szkoly. Mruknela ze " jest u babci w Polsce" i zarzasnela mi drzwi przed
          nosem
          > .
    • Gość: sonia IP: *.adsl.xs4all.nl 21.06.04, 23:23
      Jezeli mam wypelnic PIt w Polsce i rozliczyc sie z moich dochodow, ktore
      otrzymauje za granica, to jak okreslic koszty uzyskania przychodu, ktore w
      krajach UE sa znacznie wyzsze ? przeciez to bzdura ! lepiej w ogole zniknac
      fiskusowi z oczu... ja osobiscie mam to gdzies ! nie bede placic podwojnych
      podatkow!
      • Gość: asik IP: *.man.ats.pl 23.06.04, 10:21
        z tym opodatkowaniem tak do końca to nie jest prawda, jeżeli jesteś z
        Polski "oddelegoany" "na roboty" za granicę to wtedy obowiązują cię przepisy
        dot. pdof. i płacisz domiar w Polsce , jeżeli sobie załatwiasz na własną rękę
        to moga cię pocałować , płacisz pdof za granica. Z tego co wiem u.s za granica
        nie przesyłaja informacji do us. w Polsce.
    • Gość: monika IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.06.04, 02:01
      NIE ZGADZAM SIĘ Z TOBĄ. MOZE NIECH WYPOWIEDZĄ SIĘ PRAKTYCY.PRZESZŁAM PRZEZ TO.
      PISZESZ BZDURY.
      • Gość: holandia.org IP: *.upc-g.chello.nl 23.06.04, 19:02
        www.holandia.org/podatek_2.html
        płaca, dwa podatki...Czyżby zrzutka na brukselską składkę ???

        Pracujesz za granicą? No to płać dwa razy!

        W ostatnim czasie w Holandii, wśród osób zatrudnionych przez polskie biura
        pośrednictwa pracy, krąży pewien nie do końca jasny dokument.

        Poniżej przedstawiam jego treść:

        "Z dniem 1 stycznia weszła w życie nowa Konwencja - umowa podatkowa między
        Polską a Holandią. Pociąga ona za sobą daleko idące skutki dla każdego, kto
        pracuje w Holandii.

        Począwszy od 2004 roku musi bowiem Pan/i brać pod uwagę konieczność zapłaty
        podatku dochodowego od osób fizycznych (PIT) w Polsce od otrzymanych w Holandii
        wynagrodzeń.

        Polski Urząd Skarbowy zawarł w nowej Konwencji tak zwaną "metodę kredytową".
        Oznacza ona, że ma Pan/i obowiązek zgłoszenia w Polsce do opodatkowania
        wynagrodzeń otrzymanych w Holandii. Urząd Skarbowy obliczy na podstawie
        polskiej ordynacji podatkowej, jaką kwotę podatku - normalnie rzecz biorąc -
        musiałby Pan/i zapłacić w Polsce. Zapłacony już wcześniej w Holandii podatek od
        wynagrodzeń będzie Pan/i mógł/mogła następnie odliczyć od tej kwoty.
        Konkretnie oznacza to, że począwszy od 2004 roku musi pan/i płacić w Polsce
        podatek od zarobionych w Holandii pieniędzy.

        Przykład

        Zarobił/a Pan/i w Holandii kwotę 20.000 € brutto rocznie.

        Wówczas musiał(a)by Pan/i zapłacić w Polsce średnio 24% podatku dochodowego od
        osób fizycznych. Daje to kwotę 4.800 € podatku do zapłaty.

        Wysłałem zapytanie do Ministerstwa Finansów z prośbą o dokładną wykładnię. Mam
        nadzieję, że ktoś to poważnie potraktuje i udzieli wyczerpującej odpowiedzi.
        Zapraszam do dyskusji na forum

        PIT 53

        zapraszam do dyskusji
        free4web.pl/3/2,77881,164059,2307648,Thread.html;jsessionid=650D06FDD5178AAA4F25F2E8ED741D3D

    • Gość: Ralph IP: *.kabel.telenet.be 24.06.04, 00:57
      cichy_zorro ma rację, przeczytajcie:
      www.wcip.pl/pliki/0030.pdf
      Jest to co prawda dokument zeszłoroczny, ale faktycznie w przypadku Wielkiej
      Brytanii trzeba w Polsce dopłacić różnicę. Jeżeli rzeczywiście nie można
      odliczać diet, to będę się musiał wymeldować z Polski. :(
      Co za kretyn to wymyślił???
    • Gość: Szymon IP: 217.153.15.* 24.06.04, 13:58
      A czy ktos zna tresc umowy o unikaniu podwojnego opodatkowania z Wielka
      Brytania oraz z Irlandia?
    • Gość: Kasia IP: *.dip.t-dialin.net 15.09.04, 13:35
      pieniadze nalezy wydac
    • Gość: Monia IP: 81.219.243.* 17.09.04, 11:26
      Mam pytanko:) czy orientuje sie ktos jak to wyglada jesli jade na platne
      praktyki na pol roku, czy bede musiala zaplacic podatek w Polsce????
    • Gość: mlody IP: 135.196.94.* 10.11.04, 19:46
      pracuje teraz w uk i jednoczesnie studiuje jako student nie place podatkow. W
      pl nie ma niestety tak dobrze wiec jak wroce powinienem zaplacic caly podatek
      od moich dochodow? oj chyba nie wroce...
      co do zameldowania jak mam cos takiego zalatwic w uk to po pierwsze a po drugie
      czy jezeli mam w pl mieszkanie ale sie z niego wymelduje to bedzie znaczylo ze
      nie jestem w pl zameldowany czy tez mieszkanie tez mam sprzedac? co to za
      paranoja jest.... i jeszcze jedno zlozmy ze nie poinformuje polskiego us o
      moich dochodach ale bedzie mi zalezalo na mojej emeryturze wiec dane o moich
      dochodach do polski trafia co wtedy?
      • Gość: emigrant IP: *.in-addr.btopenworld.com 17.11.04, 23:07
        Musisz wymeldowac sie.
        Zglosic zmiane do NIP (wyjazd na emigracje, obowiazek podatkowy ustal)
        Mieszkania nie musisz sprzedawac. Mozesz wynajac, oddac krewnym pod opieke.
        Tak samo nie musisz likwidowac konta bankowego, abonamenu na komorke itp
        (mieszkajac za granica, mozesz miec mieszkanie w Polsce, tak samo jak
        konto w banku i telefon komorkowy).

      • Gość: werka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.05, 17:13
        urząd skarbowy może cię ścigać za podatki do pięciu lat wstecz. A potem się
        możesz przyznawać. Ale nie będę się dziwić jeżeli okaże się wkrótce, że
        podniosą okres ścigania do 10 lat chacha.
    • Gość: kognit IP: *.tpsa.techsys.pl 11.11.04, 07:00
    • Gość: kognit IP: *.tpsa.techsys.pl 11.11.04, 07:24
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • Gość: kognit IP: *.tpsa.techsys.pl 11.11.04, 07:34
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • Gość: mlody IP: *.cup.cam.ac.uk / *.cup.cam.ac.uk 15.11.04, 18:48
      ?
    • Gość: vvolf IP: *.range217-42.btcentralplus.com 15.11.04, 19:45
      nic nie musimy, zalezy oczywiscie na ile jedziesz i dokad.
      jezli nie pracujesz w polsce dluzej niz 183 w roku, wygasa ci nieograniczony
      obowiazek podatkowy i masz tylko ograniczony obowiazek podatkowy, tzn. placisz
      w polsce podatki od dochodow osiaganych w polsce. nie strasz czlowieku ludzi.
      zaden meldunek ani inne pierdoly nie maja tu nic do rzeczy.
    • Gość: PA IP: *.dip.t-dialin.net 15.11.04, 21:02
      Mieszasz ludziom w glowie.
      Jak masz watpliwosci,co do swojego obowiazku podatkowego, zwroc sie do doradc
      podatkowego o wyjasnienie.Kolejny,ktory slyszal,ze dzwonia,tylko nie wie, w
      ktorym kosciele.
      • A moze by tak ktos z dziennikarzy GW poprosil US o interpretacje i opublikowal
        ja na swoich lamach. Wtedy mielibysmy pewnosc na 99% (chyba, ze w dalszym ciagu
        funkcjonuje zasada, ze kazdy US moze miec inna interpretacje i w dodatku moze
        sie mylic?).
        To jest jak widac dosc istotny problem - szczegolnie, ze koniec roku blisko...
    • Gość: kachna IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.11.04, 14:45
      Jakie znowu masz wyzsze koszty zycia-przyjmnij przelicznik 1funt=1zlotowce i
      koszty zycia ci wyjda takie same-heheh czasami w Polsce wyzsze.
    • Gość: mlody IP: *.cup.cam.ac.uk / *.cup.cam.ac.uk 16.11.04, 17:48
      pomysl z dzienniakrzem bardzo mis ie podoba co na to gazeta?
    • Poczytałam sobie wszystkie posty i niestety nadal mam galimatias w głowie :/
      Faktycznie dobrze by było gdyby redakcja GW dogłębnie zajełaby sie tym
      tematem !!!
      No bo co to znaczy "miejsce stałego pobytu" - tam gdzie mam stały meldunek, czy
      tam gdzie mieszkam, pracuje, chodze do sklepu, itp...
      Przecież w dzisiejszych czasach ludzie sie przemieszczają po całym świecie.
      Można przecież mieszkać pare lat w jednym a potem pare lat w innym kraju - No i
      co wtedy...
      Ja np. za pare miesiecy kończe studia. Po obronie zamierzam wyjechać do Anglii
      lub Irlandii. Na pewno na rok. Albo strikte do pracy albo na płatne praktyki.Po
      roku nadal będę chciała zostać poza Polską - albo nadal pracować w Anglii lub
      Irlandii, albo szukać pracy w innych krajach. Ale być może powiedzmy po 5
      latach pracy za granicą wróce do Polski. I co wtedy???? Będe musiała wpłacić
      różnice podatku w Polsce za te wszystkie lata??!!! To byłaby jakaś paranoja!!!
      A jeszcze z pewnością w między czasie będę przyjeżdżać do polski np. 2razy w
      roku na okres dwóch tygodni - to za każdym razem jak przyjade będe miała płacić
      zaliczki na poczet podatku????!!! Kolejna paranoja!!!
      Mam w Polsce mieszkanie, w którym jestem zameldowana. Wyjeżdżając na pewno sie
      nie wymelduje, ani nie sprzedam mieszkania a tym bardziej nie zrezygnuje z
      obywatelstwa polskiego!!!!!!! - buhaha (ktoś tu takie pomysły podrzucał) -
      przeciez kiedyś moge wrócić..., a poza tym jak bede przyjeżdzać od czasu do
      czasu to przecież gdzies musze mieszkać...
      Moge zrozumieć że różnice w podatku nalezy płacić kiedy np. wyjeżdżam na 5-6
      miesięcy i wracam, i za zarobione pieniądze żyje w polsce przezkolejne 5 m-cy,
      a potem znowu jade... albo gdy np. pracuje za granicą i z zarobionych tam
      utrzymuje żone/męża i dzieci które zostały w Polsce.
      Ale co kiedy wyjeżdżam i nie jestem w stanie przewidzieć jak szybko wróce i czy
      wogóle kiedyś jeszcze wróce....
      REDAKCJO !!! Do dzieła!!! Temat na pierwszą strone!!!
      Pozdrawiam
      • Wg praw obowiazujacych w Uniii i konwencji bilateranych miedzy Polska a innymi
        krajami europejskimi jest zasada niepodwojnego opodatkowania zarobkow, pod
        warunkiem, ze podatek jaki uiscilas za granica jest rowny lub wyzszy od tego
        jaki zaplacilabys w Polsce.
        Oczywiscie jesli wrocisz do Polski po kilku latach musisz udowodnic, iz takowy
        podatek oplacilas i ze spelnia on wyzej wymienione wymogi. Jezli nie, roznice
        bedziesz musiala wplacic do skarbu Pl.

        Slyszalam natomiast o probie opodatkowania kont Euro i $ w banu PEKAO, gdyz
        pieniazki na tych kontach skadane przez Polakow za granica pochodza
        najczejsciej z pracy na czarno, osoby posiadajce pienidze na tych kontach
        mialyby udokumentowac skad te pieniazki pochodza. Nasz skarb panstwa chcialby
        wiec odzyskac za friko, pieniadze zarobione za granica, ktore normalnie naleza
        sie panstwu, w ktorym je zarobilas.
        Porada : jezli pracujecie na czarno nie plasujcie waszych oszczednosci w banku
        PEKAO.

        Z drogiej strony pewne panstwa zastrzegaja sobie prawo opodatkowania zarobkow z
        calego danego roku, jezeli mieszkalas w tym panstwie 6 mies+1 dzien.

        Cassandra
      • Nie czytałam wszystkich komnrntarzy na temat podatkow i rozliczenia z polskim
        fiskusem ale dam wam nasz przykład. Mąż od grudnia zatrudniony jest na stałe w
        Irlandii a ja od stycznia jestem na wychowawczym. Skarbówka powiedziała, że
        musimy podać zarobki męża za grudzień w rozliczeniu rocznym co moze ale nie
        musi zmienić naszej stopy podatkowej. W naszym przypadku nie zmieni. Natomiast
        następny rok cały przepracowany w Irlandii, ja na wychowawczym nic nie dostanę
        i sprawa rozwiązana ni emusimy sie rozliczać z naszym fiskusem. Co więcej mamy
        mieszkanie w którym jesteśmy zameldowani na stałe i będziemy je wynajmować i
        płącić od tego podatek, ale to nie ma żadnego wpływu na nasze zarobki czy
        rozliczenie w Polsce. Jesteśmy tymczasowo wymeldowani ale nasze stałe
        zameldowanie jest wciąż w Polsce.
        Pozdrawiam
    • Gość: ruda IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.11.04, 23:49
      Czy ktoś w końcu konkretnie wie czy płaci się ten podatek czy nie? Po
      przeanalizowaniu wszystkich materiałów wywnioskowałam, że płacimy tylko w
      jednym kraju, w którym mieszkamy (bez względu na długość i miejsce zameldowania-
      jeśli jest innaczej bardzo proszę o odpowiednie linki)i mamy zamiar tam
      zostać!!!! Nie ma nigdzie mowy o 183 dniach, nasze wspaniałomyślne władze
      usunęły je z ustawy!!!
      Mój problem polega na tym, że przez 9 mies mieszkałam i zamieżałam zostać na
      dłużej w UK. Wróciłam do Polski na przynajmniej jeden rok aby skończyć studia.
      Wyjechałam do UK na płatne praktyki studenckie (na które niestety nie
      skierowała mnie uczelnia i za które zapłaciłam 800 funtów). Tam ciężką pracą
      zarobiłam pieniążki od których został odprowadzony podatek w UK. Obecnie staram
      się o zwrot tego podatku. Ale czy ma to w ogóle sens jeżeli będę musiała
      zapłacić podatek w Polsce? Czy powinnam dalej starać się o zwrot podatku????
      Czy jest możliwość, że US z Anglii (posiadający mój adres w Polsce) prześle
      odpowiednie informacje do US w Polsce????? Czy będę musiała zapłacić ten
      cholerny podatek w Polsce (z tego co wiem jest to różnica między podatkiem
      należnym w Polsce a zapłaconym w UK)??????? To jest minimum 11% mojego
      angielskiego wynagrodzenia!!!!!! Jeżeli już mamy płacić ten ch*****y podatek to
      powiniśmy móc odliczyć koszty poniesione na uzyskanie tej pracy i oczywiście
      koszty utrzymania w Anglii(które zostały cofnięte z ustawy, a w przeliczeniu na
      złotówki są o niebo wyższe)!!!! Czy to jest sprawiedliwość???? Pomocy!!!
      • Gość: ruda IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.11.04, 13:27
        Mam dobre wiadomości!!!!!
        Wszyscy, co pracowali i mieszkali w Anglii ponad 183 dni w danym roku
        podatkowym, podlegają angielskiemu urzędowi skarbowemu i tylko tam płacą
        podatki. Wynika to z umowy podpisanej z UK o unikaniu podwójnego opodatkowania.
        Ona wciąż obowiązuje!!!!! Nawet ma pierwszeństwo zastosowania przed polskim
        prawem podatkowym. A to jej treść: www.pb.pl/content.aspx?
        sid=6755&id=100985
        Pozdrawiam!!!
        Mam nadzieję, że rozwieje wasze wszytkie wątpliwości, bo moje rozwiała. Ja nie
        mam zamiaru nawet odwiedzić polskiego US, niech mnie pocałują w d**ę!!!!
        • Gość: kognit IP: *.tpsa.techsys.pl 21.11.04, 04:57
          wlasnie teraz przeczytalem twoj post i okazuje sie, ze wkleilem podobne
          informacje-i podobnie interpretowalem je.
          Dodam tylko, ze wg tego co czytalem, jak po tych 183dniach zarobisz w Polsce
          nawet 1zl, to musisz wliczyc ta kase z UK do podstawy opodatkowania, ale to i
          tak lepiej niz ci co robili tylko 5miesiecy i 'powinni' zaplacic roznice.
      • Gość: RUDA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.11.04, 14:03
        Przepisy dotyczące miejsca zamieszkania mają zastosowanie jedynie wówczas
        jeżeli Polska nie podpisała z danym krajem umowy o unikaniu podwójnego
        opodatkowania. Ostatni akapit artykułu: www.infor.pl/serwis.html?
        serwis=01&P180=I02.2003.007.000000600&krok=A
        Umowy te mają pierwszeństwo przed polskim wewnętrznym prawem podatkowym:
        www.wcip.pl/pliki/0030.pdf
        • Gość: welon IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.11.04, 19:43
          Ruda! poczytam to co dałaś. Jak dojdę do równie optymistycznych wniosków to
          niech Ci Bóg da kufereczek stóweczek. Bo bujam się z tym tematem już parę
          godzin, oczywiście z nastawieniem, że jak nie ma dla mnie pracy tutaj, a jest w
          UK to zapłace Brytyjczykom, a polski US niech się pocałuje w d..ę.
    • Gość: goździk IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.11.04, 00:15
      Ludzie, nad czym się w ogóle zastanawiacie. Jeżeli pracujecie w anglii legalnie
      to dostajecie NI, aby je dostać musisz zadeklarować chęć nieokreślonego pobytu
      na terenie UK. Dostajecie umowę o pracę na czas nieokreślony. Te dokumenty
      potwierdzają, że wyraziliście chęć pozostania w Anglii. Poza tym wypełniając
      pity dla Urzędu Skarbowego w UK sami określacie gdzie jest wasze miejsce
      zamieszkania i czy łączą was jakieś więzi (żona, dzieci, majątek) z drugim
      państwem z którego przyjechałeś. Jeżeli nie zadeklarowaliście się, że nie
      jesteście rezydentami UK, tylko Polskimi, to automatycznie jesteście traktowani
      jako rezydenci. Jeżeli przebywacie tam ponad 138 dni w roku podatkowym (od 6
      kwietnia - 5 kwietnia), lub średnio 91 dni w ciągu 5 lat to, BEZ WĄTPLIWOŚCI
      jesteście rezydentami UK i w takim wypadku miejsce zamieszkania nie ma dla nich
      znaczenia. Rezydenci płacą podatki za całość dochodów, osiągniętych również
      poza granicą. Natomiast jeżeli zadeklarujesz, że nie jesteś rezydentem lub nie
      przebywasz w UK 138 dni w danym roku podatkowym, wówczas płacisz podatki
      jedynie za okres w którym faktycznie przebywaliście na terenie UK. I w stosunku
      do tych osób ma zastosowanie umowa o unikaniu podwójnego opodatkowania, z
      której wynika, że w Polsce płacą oni podatek pomniejszony o podatek zapłacony w
      Anglii. Wszystkie te warunki można zastosować dwustronnie< gdyż żadne z państw
      nie może zapewniać korzystnijszych zasad opodatkowania obcokrajowców> zapisane
      jest to w umowie Polski z anglią> więc polskim ustawodawcą na nic sie zda
      wprowadzanie podatników w błąd usuwając z ustawy 138 dni. ONE WCIĄŻ OBOWIĄZUJĄ
      Zachęcam do poczytania lektury angielskiego US na stronach INLAND REVENUE!!, a
      szczególnie zajrzyjcie do P86 - to w nim określa się status obcokrajowca.
      Więc jeżeli nie zaznaczyliście, że nie chcecie być rezydentami angielskimi nie
      macie się co martwić, że prześle wasze dokumenty do polskiego US, gdyż sam
      uważa, że podlegacie tylko i wyłącznie jemu i tylko jemu płaci wszystkie
      podatki!!!
      Pozdrawiam
    • Gość: kognit IP: *.tpsa.techsys.pl 21.11.04, 04:48
      2. Sposób opodatkowania dochodów z pracy najemnej wykonywanej za
      granicą wynika z zawartych przez Polskę, dwustronnych umów w
      sprawie unikania podwójnego opodatkowania dochodów oraz ustawy
      o podatku dochodowym od osób fizycznych. Należy jednakże
      pamiętać, iż umowy o unikaniu podwójnego opodatkowania mają
      pierwszeństwo przed polskim wewnętrznym prawem podatkowym.
      Zwolnienia, które wynikają z tych umów mają zastosowanie nawet
      wówczas, gdy nie mają potwierdzenia w przepisach prawa
      wewnętrznego danego kraju.
      http://www.wcip.pl/pliki/0030.pdf
      art.15
      2. Bez względu na postanowienia ustępu 1 niniejszego artykułu wynagrodzenia,
      jakie osoba mająca miejsce zamieszkania w Umawiającym się Państwie osiąga z
      pracy najemnej wykonywanej na terenie drugiego Umawiającego się Państwa, mogą
      być opodatkowane tylko w pierwszym Państwie, jeżeli:
      a) odbiorca przebywa w drugim Państwie łącznie nie dłużej niż 183 dni podczas
      danego roku podatkowego i
      CZY TO OZNACZA, IŻ TE WSPOMNIANE 183DNI-MAJA NADAL ZASTOSOWANIE?
      (ponizsza ‘umowa’ jest obowiązujaca - sprawdzałem na stronie sejmu)

      UMOWA między Rządem Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej a Rządem Zjednoczonego
      Królestwa Wielkiej Brytanii i Północnej Irlandii w sprawie zapobieżenia
      podwójnemu opodatkowaniu w zakresie podatków od dochodu i zysków majątkowych,

      podpisana w Londynie dnia 16 grudnia 1976 r.

      http://www.pb.pl/content.aspx?sid=6755&id=100985
      Artykuł 1
      Zakres podmiotowy.
      Niniejsza Umowa dotyczy osób, które mają miejsce zamieszkania lub siedzibę w
      jednym lub obu Umawiających się Państwach.
      Artykuł 4
      Miejsce zamieszkania dla celów podatkowych.
      1. W rozumieniu niniejszej Umowy określenie „osoba mająca miejsce zamieszkania
      lub siedzibę w Umawiającym się Państwie” oznacza – z uwzględnieniem postanowień
      ustępów 2 i 3 niniejszego artykułu – każdą osobę, która według prawa tego
      Państwa podlega tam obowiązkowi podatkowemu, z uwagi na jej miejsce
      zamieszkania, jej miejsce pobytu, siedzibę zarządu albo inne podobne znamiona;
      określenie to nie obejmuje osoby fizycznej, która podlega opodatkowaniu w tym
      Umawiającym się Państwie tylko dlatego, że osiąga ona dochód ze źródeł w nim
      położonych. Określenia „osoba mająca miejsce zamieszkania lub siedzibę w
      Polsce” oraz „osoba mająca miejsce zamieszkania lub siedzibę w Zjednoczonym
      Królestwie” będą rozumiane w sposób analogiczny.
      2. Jeżeli stosownie do postanowień ustępu 1 osoba fizyczna ma miejsce
      zamieszkania w obu Umawiających się Państwach, wówczas stosuje się następujące
      zasady:
      a) osobę uważa się za mającą miejsce zamieszkania w tym Umawiającym się
      Państwie, w którym ma ona stałe miejsce zamieszkania. Jeżeli ma ona stałe
      miejsce zamieszkania w obu Umawiających się Państwach, wówczas uważa się ją za
      mającą miejsce zamieszkania w tym Umawiającym się Państwie, z którym ma
      ściślejsze powiązania osobiste i gospodarcze (ośrodek interesów życiowych);
      b) jeżeli nie można ustalić, w którym Umawiającym się Państwie osoba ma
      ściślejsze powiązania osobiste i gospodarcze albo jeżeli nie posiada ona
      stałego miejsca zamieszkania w żadnym z Umawiających się Państw, wówczas uważa
      się ją za mającą miejsce zamieszkania w tym Umawiającym się Państwie, w którym
      zwykle przebywa;
      c) jeżeli przebywa ona zazwyczaj w obydwu Umawiających się Państwach lub nie
      przebywa zazwyczaj w żadnym z nich, wówczas będzie ona uważana za mającą
      miejsce zamieszkania w tym Umawiającym się Państwie, którego jest obywatelem;
      d) jeżeli miejsca zamieszkania nie można określić zgodnie z postanowieniami
      litery a), b) oraz c) niniejszego ustępu, właściwe władze Umawiających się
      Państw rozstrzygną zagadnienie w drodze wzajemnego porozumienia.
      Artykuł 15
      Praca najemna.
      1. Z zastrzeżeniem postanowień artykułów 16, 18, 19, 20 i 21 wynagrodzenia za
      pracę i inne podobne wynagrodzenia, które osoba mająca miejsce zamieszkania w
      Umawiającym się Państwie osiąga z pracy najemnej, mogą być opodatkowane tylko w
      tym Państwie, chyba że praca wykonywana jest w drugim Umawiającym się Państwie.
      Jeżeli praca jest tam wykonywana, to osiągane za nią wynagrodzenie może być
      opodatkowane w tym drugim Państwie.
      2. Bez względu na postanowienia ustępu 1 niniejszego artykułu wynagrodzenia,
      jakie osoba mająca miejsce zamieszkania w Umawiającym się Państwie osiąga z
      pracy najemnej wykonywanej na terenie drugiego Umawiającego się Państwa, mogą
      być opodatkowane tylko w pierwszym Państwie, jeżeli:
      a) odbiorca przebywa w drugim Państwie łącznie nie dłużej niż 183 dni podczas
      danego roku podatkowego i
      b) wynagrodzenia są wypłacane przez pracodawcę lub w imieniu pracodawcy, który
      nie ma w tym drugim Państwie miejsca zamieszkania lub siedziby, i
      c) wynagrodzenia nie są ponoszone przez zakład lub stałą placówkę, którą
      pracodawca posiada w drugim Państwie.
      3. Bez względu na poprzednie postanowienia niniejszego artykułu wynagrodzenia z
      pracy najemnej wykonywanej na pokładzie statku morskiego, samolotu, pojazdu
      szynowego lub drogowego w komunikacji międzynarodowej mogą być opodatkowane w
      tym Umawiającym się Państwie, w którym znajduje się miejsce faktycznego zarządu
      przedsiębiorstwa.
      Artykuł 23
      Uniknięcie podwójnego opodatkowania.
      1. Podatek polski, płatny na podstawie ustawodawstwa Polski oraz zgodnie z
      postanowieniami niniejszej Umowy, bez względu na to, czy jest pobierany
      bezpośrednio, czy przez potrącenie, w stosunku do zysków, dochodu lub należnych
      przychodów ze źródeł położonych w Polsce (wyłączając – jeżeli chodzi o
      przypadek dywidendy – podatek płatny od zysków, z których dywidenda ta jest
      płacona) będzie zaliczony na poczet jakiegokolwiek podatku Zjednoczonego
      Królestwa obliczonego w odniesieniu do tych samych zysków, dochodu lub
      należnych przychodów, od których podatek polski został obliczony. Zaliczenie
      takie zostanie udzielone zgodnie z istniejącymi postanowieniami ustawodawstwa
      Zjednoczonego Królestwa, które dotyczą tego zaliczenia jako zaliczenia na
      poczet podatku Zjednoczonego Królestwa, podatku płatnego na terytorium, które
      znajduje się poza Zjednoczonym Królestwem, oraz zgodnie z każdą następną zmianą
      tych postanowień, która jednakże nie naruszy zawartej tutaj zasady.
      2. Jeżeli osoba mająca miejsce zamieszkania lub siedzibę w Polsce osiąga dochód
      lub zyski majątkowe, które – zgodnie z postanowieniami niniejszej Umowy – mogą
      być opodatkowane w Zjednoczonym Królestwie, wtedy Polska pozwoli na potrącenie
      od polskiego podatku od dochodu lub zysków majątkowych (w zależności od
      konkretnego przypadku), należnego od tej osoby, kwoty równej podatkowi
      zapłaconemu w Zjednoczonym Królestwie odpowiednio od tego dochodu lub zysków
      majątkowych. Jednakże takie potrącenie nie może przekroczyć tej części podatku
      polskiego, która przypada proporcjonalnie na dochód lub zyski majątkowe, które
      mogą być opodatkowane w Zjednoczonym Królestwie.
      3. Dla celów stosowania ustępów 1 i 2 niniejszego artykułu zyski, dochód oraz
      zyski majątkowe – będące własnością osoby mającej miejsce zamieszkania lub
      siedzibę w Umawiającym się Państwie – które mogą być opodatkowane w drugim
      Umawiającym się Państwie zgodnie z postanowieniami niniejszej Umowy, będą
      uznane jako powstające ze źródeł położonych w tym drugim Państwie.
      4. Jeżeli zyski, odnośnie do których przedsiębiorstwo Umawiającego się Państwa
      zostało objęte podatkiem w tym Państwie, są także włączone do zysków
      przedsiębiorstwa drugiego Umawiającego się Państwa i te zyski tak włączone są
      zyskami, które byłyby narosły dla tego przedsiębiorstwa tego drugiego
      Umawiającego się Państwa, jeżeliby warunki ustalone między tymi
      przedsiębiorstwami były warunkami, jakie byłyby ustalone między niezależnymi od
      siebie przedsiębiorstwami – wtedy kwota włączona do zysków obydwu
      przedsiębiorstw będzie traktowana dla celów stosowania niniejszego artykułu
      jako d
      • Gość: kognit IP: *.tpsa.techsys.pl 21.11.04, 04:49
        4. Jeżeli zyski, odnośnie do których przedsiębiorstwo Umawiającego się Państwa
        zostało objęte podatkiem w tym Państwie, są także włączone do zysków
        przedsiębiorstwa drugiego Umawiającego się Państwa i te zyski tak włączone są
        zyskami, które byłyby narosły dla tego przedsiębiorstwa tego drugiego
        Umawiającego się Państwa, jeżeliby warunki ustalone między tymi
        przedsiębiorstwami były warunkami, jakie byłyby ustalone między niezależnymi od
        siebie przedsiębiorstwami – wtedy kwota włączona do zysków obydwu
        przedsiębiorstw będzie traktowana dla celów stosowania niniejszego artykułu
        jako dochód ze znajdującego się w tym drugim Państwie źródła należącego do
        przedsiębiorstwa pierwszego wymienionego Państwa i ulga podatkowa zostanie
        odpowiednio udzielona na podstawie postanowień ustępu 1 lub ustępu 2
        niniejszego artykułu.
        Artykuł 24
        Równe traktowanie.
        1. Obywatele Umawiającego się Państwa nie mogą być poddani w drugim Umawiającym
        się Państwie ani opodatkowaniu, ani związanym z nim obowiązkom, które są inne
        lub bardziej uciążliwe od tych, których w tych samych okolicznościach są lub
        mogą być poddani obywatele tego drugiego Państwa.
      • Gość: kognit IP: *.tpsa.techsys.pl 21.11.04, 04:50
        Płacisz tam, gdzie mieszkasz
        Od 1 stycznia 2003 r. obowiązek zapłaty podatku w Polsce od całości swoich
        dochodów bez względu na miejsce położenia źródeł przychodów dotyczy osób
        fizycznych mających miejsce zamieszkania na terytorium Polski.
        O ograniczonym i nieograniczonym obowiązku podatkowym stanowią art. 3 i 4
        ustawy z dnia 26 lipca 1991 r. o podatku dochodowym od osób fizycznych (t.j.
        Dz.U. z 2000 r. nr 14, poz. 176 z późn. zm.). W obowiązującym do końca ub.r.
        stanie prawnym nieograniczony obowiązek podatkowy polegał na tym, że
        opodatkowaniu podlegała całość dochodów podatnika bez względu na to, gdzie
        położone są źródła przychodów, z których te dochody są osiągane. Obowiązek ten
        odnosił się do osób mających miejsce zamieszkania na terytorium
        Rzeczypospolitej Polskiej oraz osób, których czasowy pobyt w Polsce w danym
        roku podatkowym trwa łącznie dłużej niż 183 dni. Owym obowiązkiem objęte były
        zarówno dochody z krajowych źródeł przychodów, jak i źródeł znajdujących się za
        granicą (zasada rezydencji).
        Z kolei ograniczony obowiązek podatkowy polegał na tym, że osoba fizyczna – nie
        mająca na terytorium Polski miejsca zamieszkania lub której pobyt czasowy w
        Polsce nie trwał w roku podatkowym dłużej niż 183 dni lub gdy osoba przybyła na
        pobyt czasowy w celu podjęcia zatrudnienia w zagranicznych przedsiębiorstwach
        drobnej wytwórczości, w spółkach utworzonych z udziałem podmiotów zagranicznych
        oraz oddziałach i przedstawicielstwach przedsiębiorstw i banków zagranicznych –
        płaciła podatek jedynie od dochodów uzyskanych ze źródeł przychodów położonych
        na terytorium Polski (zasada źródła).
        Decyduje miejsce zamieszkania
        Nowelizacja ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych z dnia 27 lipca 2002
        r. (Dz.U. nr 141, poz. 1182) wprowadza od 1 stycznia 2003 r. istotne zmiany w
        omawianym zakresie. Zgodnie ze zmienionym brzmieniem art. 3 ust. 1 ustawy
        nieograniczonemu obowiązkowi podatkowemu od całości swoich dochodów bez względu
        na miejsce położenia źródeł przychodów podlegają osoby fizyczne mające miejsce
        zamieszkania na terytorium Polski. Zatem w świetle tego przepisu o rodzaju
        obowiązku podatkowego (nieograniczonym obowiązku podatkowym) decyduje wyłącznie
        miejsce zamieszkania podatnika.
        Zarówno na gruncie komentowanej ustawy, jak i w Ordynacji podatkowej, miejsce
        zamieszkania osoby fizycznej nie ma swojej legalnej definicji. Wobec braku
        takiej definicji celowe będzie sięgnięcie do uregulowań art. 25–28 kodeksu
        cywilnego. Zgodnie z art. 25 k.c. miejscem zamieszkania osoby fizycznej jest
        miejscowość, w której osoba ta przebywa z zamiarem stałego pobytu. Jak wynika z
        brzmienia tego przepisu, miejscem zamieszkania osoby fizycznej jest określona
        miejscowość, a nie konkretny lokal mieszkalny. W zakres więc miejsca
        zamieszkania w tym znaczeniu nie wchodzi jej adres (zob. wyrok SN z 26
        listopada 1998 r., I CKU 95/8, Prokuratura i Prawo z 1999 r. nr 4, poz. 29).
        Jak określić miejsce zamieszkania
        Wracając jednak do definicji miejsca zamieszkania należy podkreślić, że w
        świetle tego przepisu o miejscu zamieszkania decydują dwa czynniki: zewnętrzny
        (faktyczne przebywanie) i wewnętrzny (zamiar stałego pobytu), występujące i
        trwające łącznie. Warunek przebywania w danej miejscowości ma charakter
        obiektywny, ponieważ łatwo jest wykazać, że osoba przebywa w danej
        miejscowości. Przerwa w faktycznym przebywaniu w miejscu zamieszkania, nawet
        długotrwała (np. związana ze studiami, służbą wojskową itp.), nie pozbawia
        danej osoby miejsca zamieszkania, jeżeli nie towarzyszy jej odpowiedni zamiar
        (por. wyrok SN z 15 lipca 1978 r., IV CR 242/78, OSN z 1979 r. nr 6, poz. 120).
        O ile pierwsza z omawianych przesłanek (zamieszkiwanie) nie jest z reguły
        trudna do ustalenia, o tyle druga z nich (zamiar stałego pobytu) jest znacznie
        trudniejsza. Można zatem przyjąć, że zamieszkiwanie z zamiarem stałego pobytu w
        danej miejscowości ma charakter subiektywny i wynika z woli (intencji) danej
        osoby (szerzej na ten temat A. Biegalski, Polska jurys-dykcja podatkowa,
        Wydawnic- two Kurpisz 2000, s. 75–76). W tym przypadku wystarcza, że zamiar
        taki wynika z zachowania danej osoby polegającego na ześrodkowaniu swojej
        aktywności życiowej w określonej miejscowości (zob. orzeczenie SN z 25
        listopada 1975 r., III CRN 53/75, OSN z 1976 r. nr 10, poz. 218), która stanowi
        np. centrum życiowej działalności danego człowieka (znajdujące się w tej samej
        miejscowości miejsce pracy, dom, rodzina i zamieszkanie wspólnie z małżonkiem).
        Wystąpienie tych przesłanek łącznie pozwala przeciętnemu obserwatorowi na
        wyciągnięcie wniosku, że określona miejscowość jest głównym ośrodkiem
        działalności danej osoby fizycznej. Przyjmuje się, że do ustanowienia nowego
        lub do utraty dotychczasowego miejsca zamieszkania niezbędna jest zmiana obu
        przesłanek, tj. zerwania faktycznej łączności z daną miejscowością z
        odpowiednim zamiarem. Oba momenty muszą zaistnieć kumulatywnie (zob. A. Wolter,
        Prawo cywilne – zarys części ogólnej, Warszawa 1996, s. 180).
        Oprócz zmiany miejsca zamieszkania może wystąpić także jego utrata. Wówczas
        dana osoba nie tylko nie będzie przebywać w danej miejscowości, ale także nie
        będzie miała już zamiaru stałego tam pobytu. W świetle art. 25 k.c. nie można
        wykluczyć także takiej sytuacji, że określona osoba ma wielorakie miejsce
        zamieszkania. Takim sytuacjom ma zapobiegać art. 28 k.c., zgodnie z którym
        można mieć jedno miejsce zamieszkania. Zatem w przypadku wielorakiego miejsca
        zamieszkania tylko jedna spośród wchodzących w grę miejscowości będzie mogła
        być uważana za miejsce zamieszkania. Będzie to miejscowość, w której w
        przeważającej mierze (w większym stopniu niż w innych miejscowościach)
        koncentrować się będzie aktywność życiowa danej osoby (zob. Kodeks cywilny.
        Komentarz. Tom I, pod redakcją K. Pietrzykowskiego, Warszawa 2002, s. 92).
        Zameldowanie to nie zamieszkiwanie
        Od miejsca zamieszkania w rozumieniu art. 25 k.c. należy odróżnić miejsce
        zameldowania na pobyt stały w rozumieniu przepisów o ewidencji ludności i
        dowodach osobistych. O miejscu zamieszkania decydują przesłanki faktyczne,
        natomiast o zameldowaniu dokonanie określonych formalności. Zatem samo
        zameldowanie się w danej miejscowości pod określonym adresem nie przesądza o
        miejscu zamieszkania, jednakże czyni wysoce prawdopodobnym, że w miejscowości,
        w której osoba fizyczna jest zameldowana, ma także miejsce zamieszkania. W
        rzeczywistości zatem może zaistnieć taka sytuacja, że osoba fizyczna będzie
        zameldowana w danej miejscowości, a fakt ten nie znajdzie odzwierciedlenia w
        faktycznym przebywaniu w danej miejscowości z zamiarem stałego pobytu.
        Osoby fizyczne, które nie mają na terytorium RP miejsca zamieszkania, podlegać
        będą ograniczonemu obowiązkowi podatkowemu (art. 3 ust. 2a ustawy o podatku
        dochodowym od osób fizycznych). Osoby takie podlegać będą obowiązkowi
        podatkowemu tylko od dochodów z pracy wykonywanej na terytorium RP na podstawie
        stosunku służbowego lub stosunku pracy, bez względu na miejsce wypłaty
        wynagrodzenia, oraz od innych dochodów osiąganych na terytorium RP. Przy czym w
        dodanym art. 4a ustawy pojawił się zapis, że przy ocenie, czy mamy do czynienia
        z ograniczonym czy też nieograniczonym obowiązkiem podatkowym, należy się
        kierować umowami w sprawie zapobieżenia podwójnemu opodatkowaniu, których
        Polska jest stroną.
        Leszek Guzek
        WARTO WIEDZIEĆ
        Jeśli Polska nie podpisała z danym krajem umowy o unikaniu podwójnego
        opodatkowania, przy określaniu obowiązku podatkowego znajdą zastosowanie
        przepisy dotyczące miejsca zamieszkania.
        Gazeta Prawna Nr 7/03 z dnia 10.01.2003
        www.infor.pl/serwis.html?serwis=01&P180=I02.2003.007.000000600&krok=A
        • Gość: Justyna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.11.04, 10:49
          Może wreszcie zobaczymy wypowiedź ekspertów na ten temat?
          Myślę, że jest to kwestia interesująca zwłaszcza dla osób, które nie chcą
          wyjeżdżać z Polski na zawsze (jak ja) i chcą mieć pewność, że postępują zgodnie
          z prawemi po kilku latach nie będą musiały płacić ogromnych sum.
          Jeżeli faktycznie w polskiej interpretacji umowy o unikaniu podwójnego
          opodatkowania z UK nie ma znaczenia 183 dni, to jest to niezgodne z zasadą
          opisaną powyżej (m.in. przez Kognita), że tego typu umowy muszą być
          sprawiedliwe dla obu stron. A Brytyjczycy są w dużo lepszej sytuacji: po
          pierwsze znaczenie ma tzw. rezydentura podatkowa (czyli przebywanie pow. 183
          dni w kraju), a po drugie duuużo korzystniejszy dla nich jest przelicznik
          kursu. Jeśli np. Brytyjczyk zarobi u nas 2000 zł miesięcznie i na koniec roku
          postara się o zwrot podatku, bo wykaże miejsce zamieszkania w UK, to po
          powrocie do UK nie będzie musiał płacić nic, bo w przeliczeniu na funty zarobił
          ponad 4000 - czyli kwotę wolną od podatku w UK.
          W analogicznej sytuacji Polak wpada w wyższe progi i wiadomo co dalej.
          Wnioski z tego dwa:
          - nam nie warto starać się o zwrot podatku w UK, bo wtedy pokazujemy, że
          podlegamy polskiemu US i musimy tak czy inaczej zapłacić podatek - i to większy
          - ustawę tę - jeśli faktycznie nie mają zastosowania 183 dni - trzeba zaskarżyć
          ze względu na jawną niesprawiedliwosć dla obywateli polskich.
          Redakcjo Gazety: może jakiś komentarz na forum albo artykuł w
          wersji "papierowej"?
    • Gość: Darek IP: 213.42.2.* 04.12.04, 04:51
      No i jakos nie ma odzewu od Redakcji... A ja np. pracuje w Emiratach, gdzie w
      ogole nie ma podatkow, no i co? Polskie urzedasy tez mi kaza placic? akurat im
      dam...
      • Gość: jakrob IP: 194.203.128.* 05.12.04, 09:09
        A ja pracuje legalnie w UK, tzn. z UK dostaje pieniadze, konkretnie z Guernsey
        (raj podatkowy, czy tez specjalna strefa ekonomiczna UK). Kontrakt mam podpisany
        z firma z tej wyspy, a ona wynajmuje mnie firmie z Anglii. Roczne rozliczenia
        dostaje z Inland Revenue w Cardiff (Walia). Firma nie odprowadza za mnie ani
        podatkow, ani zadnych skladek. Dostaje "na reke" oczywiscie pensje "jakby"
        netto, tak wiec, gdybym musial rozliczac sie na zasadzie odliczenia od naleznego
        w Polsce podatku podatek zaplacony w UK, to nie mialbym co odliczac! I musialbym
        opodatkowac w kraju moj dochod "netto". W ten sposob bylbym ukarany przez
        polskiego fiskusa za ulgi, jakie fiskus UK daje mojemu pracodawcy, zeby np.
        oplacalo mu sie zatrudniac Polakow... Najgorsze, ze dlubie w przepisach
        podatkowych i umowie miedzy PRL i UK i wychodzi mi, ze tak wlasnie bedzie. Do
        tej pory odliczalem diety i podatek do zaplacenia w kraju byl jeszcze znosny (
        po odjeciu placonych przeze mnie skladek na ZUS i Kase Chorych). Ale teraz? Co
        to jest 30 diet do odliczenia? Chodza w firmie sluchy, ze zarejestruja spolke,
        ktora bedzie nam placic, na Cyprze. Byc moze umowa z Cyprem pozwala na
        zwolnienie dochodow tam osiaganych z opodatkowania w Polsce (jak to jest w
        wiekszosci umow podpisanych z krajami europejskimi, przynajmniej w ostatnich
        kilkunastu latach). Oby tak bylo, ale wyglada, ze za ten rok zaplace jak za
        zboze... To jest naprawde niesamowite, jak ci idioci radosnie pracuja nad
        czestymi zmianami w tej chorej ustawie pdof. Czlowiek nie jest pewien dnia ani
        godziny. Wzialem kredyt na dom majac takie a nie inne zarobki, tak a nie inaczej
        opodatkowane, dostosowalem wysokosc rat do dochodu a tu bec! Siurpryza! Nie
        ciesz sie obywatelu, urzednicy czuwaja, zeby cie udupic. Cholernie ciezko kochac
        ten Kraj, bo milosc jest zdecydowanie nie odwzajemniana...
        • Gość: axx IP: 209.136.102.* 05.12.04, 18:42
          Na marginesie kilka uwag. Mieszkam juz dosc dlugo w USA i jak do tej pory nic nie zaplacilem.
          I nic nie wskazuje na to ze zaplace. Nikt mnie obywatelstwa polskiego nie pozbawil.
          Nie zaplace nie tylko ja ale wszyscy, poniewaz Polska i USA nie uznaja i nie zaliczaja wzajemnie czasu pracy do emerytury.
          Zatem sprawa jest jasna.
          Inna sprawa jest w Unii. Mianowicie liczy sie kazdy okres pracy w kazdym z krajow Unii. Zatem pracujac w Anglii i w Polsce oba te okresy sie sumuja do emerytury i
          informacja o tym jest na podstawie twojego numeru socialnego.
          Sprawa rowniez jest jasna i czysta. Jezeli okreslilem siebie jako rezydenta Anglii i mam zamiar wystapic o obywatelstwo tego kraju to zadnych podatkow w polsce
          nie place.
          Na marginesie maly trick z tymi wyspami. Otoz pracujac ( nie pamietam dokladnie ale Isle of Man) i kilka innych
          wysp nie zalicza czasu pracy do emerytury w Anglii. (sa wylaczone)
          No i klasyka. Jak otrzymac emeryture z kilku krajow w tym z USA. (nie bedac obywatelem USA)
          Trzeba w tym celu zostac rezydentem jednego z krajow Unii np.Anglia. Anglia w przeciwienstwie do Polski posiada porozumienie z USA w sprawie uznawania i
          zaliczania okresow pracy. Jako osoba pracujaca w polsce rowniez ma sie prawo do laczenia okresu pracy.
          Wiec bedac w Anglii tamtejsze wladze wyegzekwuja z prawdziwa przyjemnoscia i dokladnoscia Twoja emeryture z Polski, USA i kazdego innego kraj8u z ktorym
          maja porozumienie. Emeryture oplaca sie otrzymywac w Anglii niz w Polsce bo zawsze bedzie wieksza a przeciez prawo nie zabrania mnie wydawania pieniedzy
          w Polsce. Co ciekawe w Polsce zalicza tylko okres pracy w Anglii wylaczajac USA. Jak do tej pory wladze nie widza tych pieniedzy i takiego porozumienia nie sa w
          stanie wyegzekwowac od USA.
          • Gość: jakrob IP: 194.203.128.* 06.12.04, 01:52
            Tutaj chodzi zapewne o sprawy emerytalne, podatki natomiast to insza inszosc.
            Pracujac za granica nie masz obowiazku oplacac ZUS w kraju, natomiast podlegasz
            obowiazkowi podatkowemu - czy musisz zaplacic podatek w Polsce, mowia o tym
            m.in. umowy o unikaniu podwojnego opodatkowania. O ile sie orientuje, pdof
            zaplacony w USofA mozesz odliczyc od podatku naleznego w Polsce, oczywiscie
            obliczonego w/g skali polskiej (metoda kredytu). Tak wiec w/g prawa polskiego
            popelniasz przestepstwo karno-skarbowe i jezeli fiskus dojdzie do Ciebie dolozy
            Ci za piec lat wstecz. Dura lex, sed lex. Tak mi przynajmniej wychodzi z lektur
            materialow, do ktorych sie dokopalem. Niestety, jestesmy karani za prace w
            niektorych krajach. I wiecie, tak sie zastanawiam - duzo ludzi wyjechalo do UK
            ostatnimi czasy, pracuja tam za najnizsze stawki, za ktore Brytyjczycy nie chca
            pracowac. Sa to pewnie stawki na granicach zasilkow, wiec wcale niewykluczone,
            ze nie podlegaja opodatkowaniu, lub jakims najnizszym progiem. Ci ludzie beda
            musieli rozliczyc sie w kraju. Zarabiajac 800 funtow (to chyba w UK wysokosc
            zasilku) w Polsce wpadaja w prog 30%. Ich podatek w kraju (obliczam pi razy oko)
            wyniesie ok 12tys.zlotych. Dwie pensje beda musieli oddac ukochanej Ojczyznie.
            Jezeli te 800 funtow to netto, calkowity ich dochod wyniesie 11400 GBP
            tj.ok68400 zl. Podatku w UK zaplaca ~1800 GBP (~10800zl.) Od 68400zl podatek w
            RP wyniesie ~31000zl. Odliczajac podatek zaplacony w UK (10800zl) ciagle do
            zaplacenia Ojczyznie zostaje 20000zl. Trzy biedne brytyjskie pensje. Jezeli ktos
            tam zyje i oplaca sobie koszty zycia, to ja nie wiem, jak mu sie to moze
            oplacac. I o ile moje wyliczenia sa prawidlowe, to po okresie rozliczen
            podatkowych powinien nastapic masowy odwrot z Wysp. No i kilku innych krajow,
            ktore wchlaniaja nasza nadwyzke sily roboczej. Nie wiem, jaka mysl przewodnia
            przyswiecala ustawodawcy, kiedy poprawial ustawe o pdof? Czy zachlannosc az tak
            zaslepia, ze dorzyna sie kure znoszaca zlote jajka? Doradzilem mojemu koledze,
            ktry ze mna pracuje, aby sie rozliczal, bo po odjeciu diet podatek byl znosny a
            i sumienie czyste. Posluchal. Jak ja mu teraz spojrze w oczy? A przedtem
            pracowal, nie ujawnial sie, nie mial NIPu i mial caly zarobek. Jeszcze raz
            okazalo sie, ze uczciwosc w naszym kraju nie poplaca? Przypomina mi to troche
            sprawe z ujawnianiem sie AKowcow po wojnie - ujawnijcie sie, zlozcie bron
            (wykazcie dochody z zagranicy) bedziecie mogli zaczac normalne zycie (przeciez
            macie ustawowe ulgi i nie jest tak zle). A potem do pierdla, na niedzwiedzie, w
            czape (likwidacja ulg i drastyczne zwiekszenie obciazen). No bo przeciez rzad
            nie potrafi gospodarowac i ktos musi, w ramach solidarnosci spolecznej poniesc
            ten koszt poprzez zwiekszenie mu obciazen, no wicie, rozumicie, no tak juz jest...
            Rece opadaja.
            • Gość: axx IP: 209.136.102.* 06.12.04, 04:58
              Podatek w Polsce i w Anglii jak wynika z cytatow placa ci ktorzy byli ponizej 183 dni. Mysle ze za kilka miesiecy sprawa sama sie rozwiaze bo
              trzeba bedzie sie rozliczyc. Moze nawet beda sprawy sadowe. Chyba musza byc bo zadziwiajace jest milczenie Urzedu Skarbowego a przeciez oni to
              wszystko czytaja rowniez. Zatem podatek jest tylko jeden jezeli mieszkam na stale poza Polska.
              Jezeli pracuje z doskoku to place dwa. Kara musi byc.
            • Gość: axx IP: 209.136.102.* 06.12.04, 05:03
              Jest jeszcze zapewnie subtelnosc w samej pracy. Jezeli ktos mieszka na stale a skierowany zostal przez firme polska majaca kontrakt to
              oczywiscie dwa. Jezeli sam wyjedzie i znajdzie to tylko jeden .
              • Gość: Justyna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.12.04, 10:39
                Problem w tym, ze te 183 dni okreslaja kiedy mozna placic "tylko" w jednym
                panstwie, a kiedy mozna wybrac (co nie znaczy, ze nie trzeba doplacac roznicy).
                Poszukajcie sobie interpretacji Urzedow Skarbowych na stronie:
                sip.mf.gov.pl/sip/index.php? (w kluczowe slowa wrzucic np. umowe o
                unikaniu podwojnego opodatkowania)
                Warto wiec starajac sie o numer podatkowy w Anglii nie deklarowac checi
                krotkiego czasu pobytu tam. Problem maja osoby, ktore zostawily w Polsce
                dzieci, zony, mezow, bo to jest przeslanka, ze tam maja miejsce zamieszkania.

                Dla mnie jednak w tym wszystkim najwazniejszy jest Artykuł 24 umowy z UK
                przytaczany przez Kognita:
                Równe traktowanie.
                1. Obywatele Umawiającego się Państwa nie mogą być poddani w drugim Umawiającym
                się Państwie ani opodatkowaniu, ani związanym z nim obowiązkom, które są inne
                lub bardziej uciążliwe od tych, których w tych samych okolicznościach są lub
                mogą być poddani obywatele tego drugiego Państwa.

                A jak juz pisalam we wczesniejszym poscie my jestesmy poddani bardziej
                uciazliwym obowiazkom podatkowym niz Brytyjczycy. Wiec ta umowa tak naprawde
                nadaje sie tylko do zaskarzenia.
                • Gość: jakrob IP: 194.203.128.* 06.12.04, 12:06
                  mysle, ze w art.24 chodzi o to, ze mie mozemy byc poddani w UK (w drugim
                  umawiajacym sie panstwie) podatkom bardziej uciazliwym, niz Brytyjczycy w UK. A
                  jak jest w kraju obywatela Umawiajacego sie Panstwa, to juz sprawa miedzy nim a
                  jego panstwem... Gdyby tam bylo dodane - (...)obywatele tego drugiego panstwa w
                  p i e r w s z y m u m a w i a j a c y m s i e p a n s t w i e - wtedy tak,
                  sprawa bylaby jasna. A tak, niestety, wydaje mi sie Justyno, ze nie masz racji,
                  a cholernie chcialbym, zebys ja miala...
                • Co to jest numer podatkowy w Anglii,czy to jest ten NI number?
              • Gość: jakrob IP: 194.203.128.* 06.12.04, 10:59
                Tak jak ja rozumiem te 183 dni, to jest tak: dochod podlega opodatkowaniu t y l
                k o w RP, jezeli jestes krocej w UK (182dni lub krocej) a moze byc opodatkowany
                w UK jezeli jestes tam wiecej niz 183 dni. Mysle, ze tu chodzi o to, ze jezeli
                zarabiasz (przebywasz) w UK ponizej pol roku, to mozesz ubiegac sie o zwrot
                zaplaconego tam podatku. Hipotetycznie - zarabiasz w UK przez piec miesiecy,
                wracasz do kraju, rozliczasz sie odliczajac od polskiego podatku podatek tam
                zaplacony, placisz roznice i zapominasz. Potem zwracasz sie do skarbowki w UK o
                zwrot i masz kase ekstra. I o unikniecie "wykolegowania" polskiego fiskusa chyba
                tutaj chodzi. Jak pracujesz tam mniej niz pol roku obywatelu, to my wiemy, ze
                mozesz sobie odebrac tax, tak wiec opodatkuj calosc dochodu... No a przy pobycie
                tam ponad pol roku to dochody "...moga byc opodatkowne w drugim umawiajacym sie
                panstwie..." i wtedy odliczasz od polskiego podatku zaplacony tam. Doplacajac
                solidna roznice, oczywiscie. Ja jestem tylko ciekaw, skad te roznice w
                traktowaniu pracujacych rodakow w roznych europejskich krajach. Bo ten powyzszy
                sposob z UK dotyczy jeszcze Holandii, Szwecji, chyba Danii i Islandii. Czy to
                sie jakos nie pokrywa z panstwami, ktore otworzyly dla nas swoj rynek pracy? Bo
                w innych umowach jest jasno okreslone, ze dochody w drugim panstwie sa w Polsce
                zwolnione od opodatkowania.
                • Gość: MrBialy IP: 5.2.* / *.server.ntli.net 06.12.04, 15:25
                  No dobra. 183 dni w roku, ale jakim: kalendarzowym czy podatkowym? Podatkowe w
                  Polsce i UK nie pokrywaja sie przeciez. W UK jest to okres maj-kwiecien, a u
                  nas, wiadomo. Wiec na moim przykladzie: w roku 2004 bede przebywal w UK mniej
                  niz 183, ale w roku podatkowym tak. Poza tym jestem traktowany przez miejscowa
                  skarbowke od poczatku jak rezydent UK. Place podatki jak kazdy normalny
                  Brytyjczyk. Mam w planie zostac tu na dobre, o ile nie na zawsze. Wiec ok.,
                  teoretycznie zaplace polskiemu US roznice podatkowa. Ale jesli nie wystapie o
                  zwrot podatku w UK, to czy bede mogl ubiegac sie o to samo, w takim razie, w
                  Polsce? Przeciez to jakas paranoja? Chyba, ze nie. Bede wdzieczny za uwagi.
    • Gość: zszokowana IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 06.12.04, 15:53
      Czytam, czytam i oczom nie wierzę, niektórzy z Was gdzieś coś czytali i nie
      mając pojęcia o temacie wprowadzaja w błąd innych.
      A więc po kolei:
      Polska w tej chwili ma już zawartych ok. 80 umów w sprawie unikania podwójnego
      opodatkowania. Akurat w przypadku krajów wymienionych na tym forum, a więc na
      przykład: Wielka Brytania, Irlandia, USA, Szwecja, takie umowy zostały
      podpisane (sorry ale nie czytałam wszystkich wypowiedzi i niektóre kraje mogłam
      pominąć). Każda z umów zawiera artykuł wskazujący na sposób uniknięcia
      podwójnego opodatkowania. Jest to zawsze jedna z metod: metoda zaliczenia
      polegająca na obowiązku wykazania dochodu osiągniętego za granicą i odliczenia
      podatku tam zapłaconego albo metoda wyłączenia, przy zastosowaniu której dochód
      osiągnięty za granicą uwzględnia się tylko do wyliczenia tzw. stopy
      procentowej, czy wyliczenia procentowej wysokości podatku od ewentualnych
      dochodów osiągniętych w Polsce. TUTAJ UWAGA: powyższe metody można stosować
      tylko w przypadku, gdy został zapłacony podatek za granicą. Jeżeli dochód
      osiągnięty za granicą nie został tam opodatkowany należy bezapelacyjnie
      opodatkować go w Polsce nie patrząc na żadne umowy międzynarodowe.
      Jeszcze drobny wykład na temat miejsca zamieszkania.
      Osoby, które mają miejsce zamieszkania w danym Państwie posiadają w tym kraju
      tak zwany nieograniczony obowiązek podatkowy, tzn. muszą wykazywać w swoim
      zeznaniu podatkowym wszystkie dochody gdziekolwiek zostały osiągnięte (i tu
      jest miejsce na umowy międzynarodowe i zastosowanie odpowiedniej metody w
      sprawie unikania podwójnego opodatkowania). Przebywając za granicą, najczęściej
      w celu świadczenia tam pracy i nie mając statusu rezydenta danego kraju podlega
      się tam tzw. ograniczonemu obowiązkowi podatkowemu, tj. opodatkowaniu dochodów
      tylko tam osiągniętych.
      Odnośnie wysokości podatku do dopłaty w Polsce, to należy zaznaczyć, że nasza
      ustawa za rok 2004 przewiduje możliwość odliczenia 30 tzw. diet oraz noclegów,
      o czym też należy pamiętać.
      Mam nadzieję, że jeżeli nie rozjaśniłam to przynajmniej co niektórym osobom
      uporządkowałam pewne informacje.
      • Gość: Justyna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.12.04, 19:48
        Mysle ze to co napisalas, porzadkuje informacje, ale nie wyjasnia wszystkich
        kwestii do konca. Mysle, ze nie wprowadzamy sie w blad, tylko dyskutujemy i
        probujemy znalezc rozwiazanie. A to co napisane wyzej nie rozni sie znaczaci od
        tego, co ty napisalas. My mamy tylko wiecej pytan.
        Wedlug np. umowy z UK i nowelizacji naszej umowy podatkowej musimy zaplacic
        roznice w zaplaconych podatkach. Dobrze wiemy, ze metody te stosuje sie, gdy
        zaplacilo sie podatek za granica - o to nam wlasnie chodzi, ze placimy tam, a
        potem ktos przeliczy sobie funty na zlotowki i kaze doplacac. Jezeli przy
        niskich brytyjskich dochodach wpadam w Polsce w drugi prog podatkowy (przy
        troche wyzszych w trzeci), to kwota do zaplaty robi sie ogromna i odliczenie
        trzydziestu diet jest niczym w porownaniu z tym, ile wydaje na zycie i
        mieszkanie w UK. Jezeli bede chciala pracowac w UK kilka lat, to po prostu nie
        bedzie mnie stac na zaplacenie kilkunastu czy kilkudziesieciu zlotych roznicy.
        Co do statusu rezydenta - nie jest on rownoznaczny z miejscem zamieszkania. Np.
        w UK jestes rezydentem podatkowyn jezeli przebywasz na terenie tego kraju
        dluzej niz 183 dni (albo w ciagu kilku lat iles tam), co nie jest rownoznaczne
        z miejscem zamieszkania (domicile).
        • Gość: jakrob IP: 194.203.128.* 07.12.04, 09:28
          sprawdzilem 24 umowy z krajami europejskimi, dostepnymi na stronach Pulsu
          Biznesu,przeczytalem interpretacje na sip.mf.gov.pl, i stronie mf, poczytalem
          informacje na linkach przeslanych przez forumowiczow. Nie moglem niestety
          sprawdzic naszej ostatnio znowelizowanej ustawy pdof, w naszej kawiarence
          internetowej na statku kompy maja ograniczone mozliwosci sciagania plikow i ten
          mi nie "wchodzi" i tu musze sie opierac na wyrywkowych informacjach z
          komentarzy. Troche czasu mi to wszystko zajelo, a obraz przedstawia sie (wedlug
          mojej wiedzy, a prawnikiem nie jestem) nastepujaco: umowy z UK, Szwecja,
          Holandia, Dania, Islandia i Finlandia sa w stosunku do Polakow tam pracujacych
          krzywdzace w porownaniu z rodakami pracujacymi w innych krajach europejskich, z
          ktorymi mamy umowy. Otoz z umow tych wynika, ze ze np. ktos przebierajacy
          cebulki w Holandii bedzie musial doplacac roznice (duza) w podatkach zaplaconych
          w Holandii i naleznych w Polsce, natomiast jezeli ktos wykonuje wykonuje taka
          sama prace za taka sama place o kilometr dalej ale juz w Belgii, Niemczech lub
          troche dalej w Luksemburgu lub Francji, to dochod za te prace bedzie w RP
          zwolniony od opodatkowania, o ile nie ma ten ktos dochodow w kraju. A jak ma, to
          podatek od dochodow krajowych, po dodaniu do podstawy dochodu z tych panstw, po
          obliczeniu wspolczynnika bedzie po prostu troche wiekszy, ale nie drastycznie.
          Tak samo bedzie z np. programistami komputerowymi, z ktorych jeden pracuje w
          Irlandii Polnocnej, a drugi w Irlandii. Do tej pory, a sadzilem, ze bylo to
          wprowadzone celem likwidacji tych roznic, mozna bylo odliczac rownowartosc diet
          i kosztow za caly okres pracy w tych "trefnych" panstwach. Dla tych w
          pozostalych panstwach diety nie mialy znaczenia ze wzgledu na calkowite
          zwolnienie ich dohodow z opodatkowania w Polsce. Caly czas mowimy oczywiscie o
          pracy najemnej. Od tego roku (opieram sie na informacjach, nie na tekscie
          ustawy) mozna odliczyc tylko rownowartosc 30 diet, co w ciagu jednego roku
          wprowadza lub zwieksza znacznie podatki w RP dla osob pracujacych w w/w szesciu
          panstwach. Zrobilem sobie ogolne obliczenia opierajac sie na skalach podatkowych
          w RP i UK, bo to akurat bezposrednio mnie dotyczy. Przedstawie Wam je dla
          zobrazowania problemu. W innych "trefnych" panstwach moze sie to troche roznic.
          Przyjalem dochod w wys. 960GBP netto/mies.
          I tak: do 2003 pracujacy (niezaleznie od tego jak dlugo w ciagu roku
          podatkowego) w UK, po odliczeniu diet, a jak tego bylo malo, to rowniez podatku
          zaplaconego w UK, nie placil w kraju nic. Teraz, jezeli pracowal np. 5 mies.
          zarobi 4800GBP (kwota wolna w UK od opodatkowania). Czyli: 4800-960(30 diet po
          32GBP) daje 3840GBP do opodatkowania w kraju. To jest
          23040zlx19%minus530(kwota wolna w Polsce) = 3847zl do zaplacenia fiskusowi. Nie
          odlicza podatku brytyjskiego, bo go nie zaplacil. No i podlega opodatkowaniu
          tylko w Polsce (zasada 183 dni)
          Jezeli pracowal 7 mies. zarobil 7142GBP brutto, zaplaci tam 22% od nadwyzki
          ponad 4800GBP, co daje 515GBP(3091zl). 7142GBP-960GBP(diety)=6182GBP do
          opodatkowania w Polsce. To jest 37092zl (to juz kilkadziesiat zlotych po
          przekroczeniu progu, ale dla ulatwienia zostane przy nizszym), a
          wiec:37092zlx19%-530zl=6517zl-3091zl(podatek w UK)=3426zl do zaplacenia w kraju.
          Mniej niz ten, ktory pracowal krocej, ale mies. zarabial to samo na reke.
          Jezeli pracowal 12 mies. zarobil 12786GBP brutto. 12786-4800x22%=1756GBP podatku
          dla UK, tj. 10541zl do odliczenia w kraju. 12786-960=11826GBP do opodatkowania w
          RP, co daje 70956zl. Po obliczeniu i odliczeniu daje 6142zl do zaplaty w RP.
          W skrocie - dostal w UK na reke 28800zl, oddaje 3847zl, dostal 40320zl,
          oddaje3426zl, dostal 69120, oddaje6142zl. To sa "kary" za prace najemna w UK,
          Danii, Holandii, Islandii, Finlandii, Szwecji. Tak to moim zdaniem wyglada na
          podstawie dostepnych mi materialow i jezeli tak jest, to powinni to wiedziec Ci,
          ktorzy tam sie wybieraja do pracy i chca sie uczciwie rozliczac.
          A teraz, jako ciekawostke, napisze jaki ta zmiana przepisow o dietach ma wplyw
          na moj przypadek. Zarabiam 1200GBP, firma ma siedzibe na Guernsey(raj podatkowy
          UK), nie odprowadza za mnie podatkow ani socjalu, bo jest zwolniona. Jest to
          praca legalna, dostaje roczne rozliczenia z Inland Revenue w Cardiff (Walia).
          Oczywiscie, rownowartosc podatku zostaje w firmie, ja nie mam z tego nic. Za
          Anglikow pracujacych ze mna firma odprowadza normalne podatki, ale "na reke"
          dostaja tyle, co ja. Gdybym dostawal pensje na ich warunkach, w Polsce
          doplacalbym od tego roku (nic nie placilbym do 2003) 9856zl. Ale ze dostaje
          pensje na takich a nie innych warunkach, wiec do tej pory, po odliczeniu tylko
          diet, placilem w kraju 2500zl podatku. I teraz uwaga: za 2004 bede musial
          zaplacic 20000zl(dwadziescia tysiecy) z kawalkiem. 800% wiecej niz do tej pory i
          ponad 100% wiecej od kogos, kto robi to samo, dostaje tyle samo, ale pracodawca
          musi odprowadzac za niego podatki, bo ma siedzibe np. w Londynie. Pracuje na
          statku i jezeli jestesmy ponad pol roku poza wodami UK, Anglicy dostaja do reki
          zwrot podatku. Czasem, gdy im brakuje dni do tych 183, wyjezdzaja na wycieczke
          np. do Irlandii i maja zwrot.
          Nie wiem, co przyswiecalo ustawodawcy, aby tak potraktowac tych, ktorzy
          zdecydowali sie na tulaczke za chlebem do tych, a nie innych panstw, odciazajac
          Ojczyzne od nadmiaru sily roboczej i przysylajacych pieniadze na zwiekszenie
          popytu bez dodrukowywania pieniadza. Czy bylo to celowe, czy kolejny bubel
          legislacyjny? Byc moze w ustawie jest cos zamiast tych diet (nie mam w tej
          chwili do niej dojscia), jezeli ktos ma ja pod reka i zajmuje go ta sprawa niech
          ja sprawdzi i da znac. Niedlugo jade do kraju i planuje wystapic o wykladnie,
          zeby miec to na pismie. Zobacze, co odpisza.


          • Gość: werka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.05, 18:33
            Dzięki za ten tekst. Mnie nigdy nie chciało się tyle pisać. Ale od dłuższego
            czasu próbuje ludziom wytłumaczyć, że umowy z "parszywą szóstką" są bardzo
            niekorzystne dla polskich pracowników. Ale na każdego jest hak. Nasz państwo
            nie stosuje tu zasady równego traktowania przez prawo obywateli. Niestety ...
            jeśli ten argument zostanie wykorzystany przeciwko US i państwu polskiemu to
            wszyscy pracujący w innych państwach też poczują przykręcenie śruby. Z dziwnych
            ploteczek wychodzących z MF, MSZ i środowiska doradców podatkowych wynika, że
            rząd polski ze wszelkich sił stara się renegocjować dawne umowy
            międzypaństwowe, tak by były takie jak umowy z "feralną szóstką". Ciekawe
            dlaczego na tym im zależy? Dla naszego dobra? Nie!
    • Gość: krzys IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.12.04, 16:53
      nie mam nic nowego do dodania ale "podbijam" watek gdyz ciekawy i nie chce aby
      padl
    • Gość: Justyna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.12.04, 20:00
      Wyslalam maila z pytaniem o te sprawy do "Rzeczpospolitej". Moze sie ukaze cos
      na ten temat na zoltych stronch Prawo co dnia. Ale nie wiem czy na pewno i
      kiedy. A moze wreszcie nasza "GW" sie obudzi?
    • forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=620
      --
      « Le propre des hommes passionnés est de ne pas croire un seul mot de ce que
      l'on écrit sur les passions. »
      • Gość: Justyna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.12.04, 12:44
        Problem tylko, ze pytania tam dotycza rozliczen za poprzednie lata przed
        wprowadzonymi zmianami. Ale moze faktycznie wrzucic tam nasz watek?
        • Gość: jakrob IP: 194.203.128.* 10.12.04, 13:06
          wlasnie sprawdzilem, ekspert powoluje sie przy opinii o zwolnieniu z opodatkowania
          dochodow z zagranicy na art.21ust1pkt33, ktory jest...uchylony!
          • Ciekaw jestem, o czym on traktowal?
            Musze tez skorygowac troche moje poprzednie wyliczenia. Podatki w UK liczylem w
            ten sposob, ze do 4800 funtow byl dochod wolny, a potem 22%. Otoz faktycznie
            jest tak, ze do 4616 jest wolny, od 4616 do 6535 10% i dopiero potem 22%. Tak
            wiec powyzej wolnej obliczone przeze mnie podatki w UK beda mniejsze, czyli
            mniej do odliczenia, wiecej do zaplacenia w Ojczyznie.
            NIECH KTOS W KONCU COS ZNAJDZIE, ZE NIE MAM RACJI!!!
            przeciez jezeli jest tak, jak opisalem, to to jest bandytyzm!
            Sprawdzilem swoj PIT za 2003 i wychodzi mi, ze ja bede musial zaplacic za 2004
            1500 (tysiac piecset) procent wiecej!
            • Gość: donia IP: *.ols.vectranet.pl 03.01.05, 23:06
              Moj Boze, ludzie! Gdybym nie wpadla przez przypadek
              na te Wasze dyskusje, to w zyciu bym nie wpadla na to, ze
              taka kwestia w ogole istnieje. Na poczatku lutego lece do UK.
              I niezla mam teraz zagwostke! Chyba bede musiala przeleciec sie
              do US z zapytaniem jakims...
              Na moj chlopski rozum stawiam na to, ze jesli bede dluzej niz pol
              roku w UK, to moge zapomniec o polskim US. Bede placic podatek jedynie
              na Wyspie. Jedna rzecz mnie nurtuje: skad US w UK wie jak wysoki podatek
              (procent) mi odciagnac tygodniowo czy miesiecznie? Przeciez jeszcze
              nie wie ile zarobie w ciagu roku i pod jaki prog podatkowy to sie da
              podciagnac...???
              • Gość: jakrob IP: *.jpk.pl / *.rotmanka.jpk.pl 04.01.05, 18:56
                Jeżeli będziesz ponad pół roku w UK, ale jedynie na czas określony, to od
                podatku obliczonego w Polsce od dochodu w funtach będziesz mogła odliczyć
                podatek zapłacony w UK. Jezeli będziesz tam poniżej pół roku płacisz cały
                podatek w Polsce a na osłodę możesz starać się o zwrot podatku zapłaconego w UK
                (jeżeli zarobisz powyżej 4616 funtów). Jest to bodajże możliwe, jeżeli
                przebywasz w UK mniej niż 183 dni. O podatku w kraju zapominasz, jeżeli
                wyjeżdżasz na stałe. US w UK podobnie jak nasz pobiera zaliczki, a po roku
                podatkowym lub po wyjeździe z UK rozliczasz sie z całości i ewentualnie masz
                zwroty. Do 4616 funtów dochód jest wolny od podatku w UK, w Polsce taki dochód
                jest opodatkowany 19%. Tak więc od takiego dochodu zapłacisz w Polsce ok. 650
                funtów podatku (960 funtów to kwota zwolniona od podatku w RP). Tak to mniej
                więcej wygląda. I musisz w kraju rozliczyć się najpóźniej do 20-go dnia
                miesiąca następującego po miesiącu w którym wróciłaś do Polski.
                • Gość: donia IP: *.ols.vectranet.pl 04.01.05, 20:15
                  Ciekawa jestem w jakim PICie (nr) wypisuje sie te rewelacje
                  po powrocie zza granicy do kraju? Przeciez zwykly czlowiek w zyciu
                  sobie z tym nie poradzi!
                  To wychodzi na to, ze w IR mam zadeklarowac, ze chce zostac w UK na stale.
                  Kiedy najlepiej to zrobic? Po rozpoczeciu pierwszej pracy w Anglii?
                  Czy w UK tez trzeba skladac na koniec roku podatkowego cos takiego, jak
                  nasz PIT (osobiscie)??
przejdź do: 1-100 101-102
(101-102)

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Okazje.info.pl

Bestsellery

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.