Praca za granicą bez znajomości języka?? Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Ciekawi mnie jedno...Nie znam języka angielskiego...w stopniu minimalnie
    podstawowym może i zastanawia mnie jedno.Słyszałem od wielu ludzi, że za
    granice wyjeżdżają osoby bez jakiekolwiek znajomości języka, ze wsi, gdzie
    ciężka jest sytuacja, bez matury, a czasem po podstawówce. Czy więc możliwa
    jest praca za granicą bez znajomości języka?? Czy jest to możliwe tylko przez
    znajomości?? Czy ktoś wyjechał za granice nie umiejąc języka?? Nie mówie już
    o Angli czy Stanach ale np. do Włoch itp...nie każdy zna przecież
    Włoski...Chyba że każdy Włoch mówi po Angielsku :) Z góry dziękuje za
    wszelkie informacje...
    • Gość: gosc IP: *.3web.net 26.01.05, 05:12
      Bez znajomosci jezyka znajdziesz prace ale bylejaka.Lepiej byloby znac podstawy
      angielskiego i wtedy szukac lepszej pracy oczywiscie mam na mysli Anglie i
      Irlandie.
      • Gość: marcel IP: *.promax.media.pl 29.01.05, 10:51
        moj wujek polecial teraz w czwartek do belfastu jako rzeznik, nie znal ani
        slowa po angielsku,pracodawca zaplacil za przelot,za mieszkanie tez placi.Malo
        tego wymagana byla praktyka(doswiadczenie zawodowe) a on mial ja mizerna. Praca
        była załatwiana przez urzad pracy , chyba wojewodzki a nie jakies przyglupie
        pseudo firmy, ktorych nazw nie bede wymieniał.Prawde mowiac to zaczynam watpic
        czy te firmy w ogole zalatwiaja prace, a ich ogloszenia mozna znalesc w
        urzedach pracy , kto je tam wywiesza??
    • Gość: alex IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 26.01.05, 05:18
      otwierania ust. A pozniej utrzymaj sie w pracy nic nie mowiac i nie sluchajac co
      do ciebie mowia.
      Za granica bedzie nawet gorzej.
    • z pracą wcale nie jest tak strasznie jak inni piszą. od 10 lat wyjeżdżam do pracy za granicę i muszę stwierdzić że prze(r/w)ażająca większość naszych rodaków, których przez ten czas spotkałem wcale nie zna języków obcych lub zna je w stopniu podstawowym. czasem osobnicy tacy pracują w brygadach w skład których wchodzi jedna osoba pełniąca rolę tłumacza, czasem mają nad sobą Polaka znającego język, a czasem po prostu wykonują proste, powtarzajace się czynności, które ktoś im kiedyś pokazał.

      dużo gorzej natomiast jest z życiem po pracy, bez znajomości języka jest się skazanym na łaskę i niełaskę rodaków, a z tym różnie bywa. ale to już zupełnie inna historia....
    • Gość: ell IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.05, 10:25
      jest rozwiazanie .
      jedz na Work & Travel in UK ell-s.com/kurspraca.php

      pozdrawiam
      ell-s.com/index.php
    • Gość: znająca życie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.01.05, 09:47
      Job center proponuje taki kurs ZA DARMO!!!!!!!natomiast gdy szukamy pracy
      w w/w to jest tłumacz!Ponadto PRZESTAŃCIE WRESZCIE UBLIŻAĆ TYM , KTÓRZY
      NIE ZNAJĄ JĘZYKA - uczono ich rosyjskiego!KIEDY MIELI SIE UCZYĆ GDY
      WYCHOWYWALI TAKICH BEZWZGLĘDNYCH DUPKOW ,EGOISTOW JAK WY ??? I TAKI "KTOŚ"
      WYPOWIADA SIĘ "JAKI MĄDRY ,WYKSZTAŁCONY - CUD!" ale nie przyzna się jakim
      kosztem i ile rodzice zainwestowali w takiego "inteligenta' , który
      podcieranie cudzych dup uważa za awans a jest ZEREM!!!!!!
    • Gość: Andrzej IP: *.uwm.edu.pl 29.01.05, 13:45
      Można jechać do pracy na farmach w W.Brytanii ale musisz być studentem dziennym
      lub zaocznym.
      • Gość: wiwi23 IP: *.podgorska-wola.sdi.tpnet.pl 29.01.05, 15:05
        byłam we wakacje we Włoszech...opiekowałam sie starszą kobietą. Nie umiałam
        kompletnie języka....na początku było trudno....ale szybko sie
        załapie...zwłaszcza ze nie było w poblizu Polaków. Pomaga w tym TV,
        radnio....zrozumienie ze strony włochów:) Ale łatwo nie było! NIe ma sie co
        łudzić:) Bynajmniej teraz po trzech miesiącach pobytu tam nie mam problemu z
        dogadaniem sie, ze zrozumieniem co do mnie mówią...oczywiście w takich
        podstawowych sprawach...bynajmniej fajna przygoda była:P
      • Gość: marcin IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.01.05, 16:09
        jestem studentem , razem z dziewczyną chcielibyśmy przez wakacje wyjechać do
        pracy, prosze o jakieś infor. na rosman11@wp.pl
        • Gość: wyrobnik z Erie IP: *.plock.sdi.tpnet.pl 31.01.05, 03:22
          znalezienie pracy w Irlandii
          zajeło mi tydzien po wejściu polski do UE
          wystarczyło troche dośwadczenia w polskiej gastronomii
          mój jezyk?
          uczyłe sie w szkole przez 7lat
          korzystałem tez namiętnie z kursów multimedialnych
          co by szlifowć słownictwo i płynność wypowiedzi
          no i tu sie zaczyna moja bajka
          wyjezdzając miałem nadzieję że z językiem nie bedzie problemu
          a jednak rozczarowałem sie!
          wszystko było ok
          do chwili kiedy odezwał sie do mnie pierwszy irlandczyk
          w miejscowości w ktorej mialem załatwioną pracę
          BOŻE!!!
          to jak oni mówia wcale nieprzypomina angielskiego
          (londyńskeigo) którego sie wszyscy uczymy
          ten akcent - prawie śpiewają
          jako takie osłuchanie sie z czyms takim zajmuje polakowi
          średnio 2 tygodzie, po pewnym czasi mozna dojśc do wprawy
          ale wymago to sporo wysiłku i duzej dozy samozaparcia u słuchajacego
          ale żeby było ciekawiej irlandia to taki mały zapyziały kraj
          spokjnych ludzi, którzy nie lubią dużych zmian
          i tak było od wieków
          to powodowało że w kazdym regionie wytworzyle sie inny akcent
          skutki tego mozna odczusc niestety do dzis
          co kilka dziesiat kilometrów mówią inaczej
          i bądz tu mądry
          a zeby było jeszcze ciekawiej samia siebie zrozumiec nie potraia
          zdarza sie ża mąż nie rozumie wszystkiego co mówi jego teściowa
          to akurat pól biedy
          ale oprócz akcentu sa jeszcze inne klopsy
          róznice w wymowie samogłosek w wielu popularnych słowach
          np anglik one powie "łan" a irlandczykl może "łun" lub "łon"
          brush zamiast "brasz" będzie "brusz"
          dublin zamiast "dablin" poprostu "dublin" lub "doblin"
          świetne pólapki czekają na polskich kelnarów świeżo po przybyci na wyspę
          przychodzi gośc do restauracji i niedośc że bełkocze
          to jeszcze krzyczy że jako danie głowne chce "dog"
          a chodzi mu o kaczkę:)
          wiec jeżeli chodzi o język to
          widziałem jak nawet studentów kolegiów językowych
          albo ludzi z co po parę lat w australii anglik wkuwali
          i zawsze na początku czuli sie jakby słyszeli jakiś inny jezyk
          także jezlei ktos sie zastanawia jak to jest
          z praca bez języka zagranica to ma przedsmak
          co by go czekało gdyby znał język
          pomijam oczywiście mozliwaść jakotakiego wysłowienia sie
          ale dla tych co tylko do pracy jadą to zbyteczne
          bo to co pracodawca mówi jest najważniejsze
          apropos pracy to jeszcze powiem jedno
          dla zachodzniego pracodawcy istotne jest
          doświadczenie i twój stosunek do pracy
          a nie jezyk
          wygrywa ten kto pracuje i jest sprawny w tym co robi
          niekoniecznie dobry jakość to sprawa drugorzędna
          szczególnie pod spodem tam gdzie turysta niezagląda
          ja pracowałem w małym pubo-restauracji-hotelu
          było tak:
          1/4 załogi - anglojęzyczni
          1/4 litwini, łotysze, wegrzy, słowacy, bułgarzy, rumunii
          reszta polacy
          rotacja wśród personelu odbywła sie cały czas
          pamiętam jak zaraz po mnie przjechała para studentów prawa
          a z polski ona jako pokojówka on do garkuchni
          i niestey pomimo swojego anlgieskigo na poziomie dobrym
          musieli po tygodniu wyjechac
          po co?
          bo mieli na twarzy wypisane przyjechaliśmy na zachód po pieniądze
          a szef tego nie tolerował
          właściwa postawa to taka jak od progu byo widac że przyjechaes po pracy
          a jak jszcze masz liczna rodzinę to juz jestes jego
          bo jest pewne ze sezon przepracujesz
          i jeszcze podziękujesz na koniec za mozliwość pracy
          nie lubia wolnych strzelców, studentów co dla rozrywki jada, itp
          bo często jestt tak że jak im dadzą kubeł i szmate to sie krzywią
          tego na pewno nie zrobi biedny człowiek z łotwy po zawodówce
          który przyjedzie i może cały czas ryby filetować i panierować
          albo obierac marchewkę, pietruszkę i ziemiaki do irlandzkeigo 'stew'
          do tego angielski razej sie nie przydaje
          niezła była panienka co przyjechala jako pomoc kuchenna
          i w pierwszym dniu pojawiła sie w pracy w szpilkach
          obcisłych portkach i koszulce na ramiączka
          to szef powiedzial do niej
          żeby chwyciła za miotłe i pokazala co potrafi
          eh o tym co tam dośwaidczyłem można by jeszcze długo pisać
          a tak wogole to fajne kraj:
          jak ktos lubi ziemniaki i mięsow każdej postaci,
          grube, pyzate i pchnące kilkudniowym potem irlandki,
          sąsiadów którzy żywo sie nim interesują
          nieznajomych którzy z daleka Cie witają,
          zna słowa piosenki "whiskey in the jar"
          lubi nudę i spokój
          i powtórki amerykańsich programów i filmów sprzed kilku lat























    • Gość: gagnese IP: *.bpl.vectranet.pl / *.unregistered.net.telenergo.pl 13.05.05, 10:36
      Ja wyjechałam do Italii bez znajomości j. włoskiego, z tym że miałam tam
      ciotkę, która pomogła znaleźć mi pracę na "dzień i noc".Oczywiście na początku
      było trudno, bo nic nie rozumiałam, ale włosi dużo gestykulują więc
      dogadywaliśmy się na migi. Strasznie denerwowało mnie to, że nic nie kumam więc
      gdy miałam choć chwilę wolnego czasu to uczyłam się podstawowych słówek. W tym
      przypadku gadulstwo włochów okazało się bardzo przydatne- w tem sposób łapiesz
      słówka.Oczywiście TV i radio też pomagają.
      a co do pracy bez znajoomości to możesz spróbować "pod kościełem" w Neapolu ,
      ale bez podstaw języka będzie bardzo trudno.
      ciao!
    • Oferta dla 20 PIELĘGNIAREK-bezpłatny kurs w Niemczech z zakwaterowaniem i wyżywieniem!

      Jesteśmy międzynarodową agencją pośrednictwa pracy, nr certyfikatu: 7625 pod kierownictwem polsko – niemieckim, wyspecjalizowaną w pozyskiwaniu wykwalifikowanych pracowników do pracy w Niemczech i innych krajach niemieckojęzycznych. Posiadamy wiele ciekawych ofert pracy dla personelu medycznego na terenie całych Niemiec, w tym dla dyplomowanych pielęgniarek/ pielęgniarzy oraz dla lekarzy.

      Wspólnie z naszym niemieckim partnerem- uznaną siecią prywatnych klinik w Niemczech organizujemy unikalny projekt skierowany dla pielęgniarek, które chcą podjąć stałą pracę z atrakcyjnym wynagrodzeniem w niemieckiej klinice.

      Planowane rozpoczęcie projektu: 01.10.2013, zakończenie 31.03.2014.

      OPIS PROJEKTU:
      - 6- miesięczne przygotowanie w Niemczech do podjęcia pracy w klinice
      - po ukończeniu projektu, zdanym egzaminie językowym B2 i uzyskaniu nostryfikacji dyplomu pielęgniarskiego- gwarantowana atrakcyjna oferta pracy na niemieckich warunkach jako dyplomowana pielęgniarka
      - codziennie intensywne zajęcia z j. niemieckiego
      - bezpłatny program integracyjny
      - bezpłatne wycieczki
      - możliwość hospitacji w klinikach
      - bezpłatne zakwaterowanie i wyżywienie
      - DODATKOWO: wynagrodzenie w czasie trwania projektu- 400 Euro miesięcznie.

      WYMAGANIA
      - Wykształcenie wyższe pielęgniarskie (licencjaci oraz magistrowie pielęgniarstwa)
      - znajomość j. niemieckiego na poziomie minimum A2- WARUNEK KONIECZNY- (mile widziane certyfikaty)
      - gotowość do podjęcia stałej, długofalowej współpracy (w przypadku nie podjęcia pracy lub rezygnacji po ukończonym przygotowaniu, konieczny zwrot kosztów projektu)

      CEL PROJEKTU
      - uzyskanie certyfikatu językowego B2 w marcu 2014 roku
      - aprobacja, uznanie kwalifikacji w Niemczech jako dyplomowana pielęgniarka
      - podjęcie zatrudnienia w renomowanej klinice na niemiecką umowę o pracę

      Rozmowy kwalifikacyjne z kierownictwem kliniki odbędą się w obecności tłumacza we Wrocławiu. Serdecznie zapraszamy wszystkich zainteresowanych do wysłania CV w j. niemieckim na adres: kontakt@arbeitexpert.pl
    • Tu se zobacz praca.owi.pl/filtr,0,0,10,0,0,praca%20za%20granic%C4%85%20bez%20znajomo%C5%9Bci%20j%C4%99zyka

      mozliwa jest taka praca... ale wiadomo ze jak nie masz zadnych kwalifikacji nie znasz jezyka to idziesz na rzez jak te owce;)

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Zadaj pytanie na Forum

Za darmo

Na każdy temat

Tysiącom użytkowników

Zapytaj

Bestsellery

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.