Opisywałem jak wygląda praca przez Tempo Team parę lat temu ( post z 2008 r.)
Teraz mam kilka nowych informacji, gdyż w 2011 r. wyjechałem ponownie z ta firmą w to samo miejsce do tej samej pracy ;].
Jakby to napisał Cejrowski POSŁUCHAJCIE...
@ to co piszą ludzie w poprzednich postach JEST PRAWDĄ. Work Today to tylko pośrednik więc sprytnie umywa ręce od wszystkich opisanych wcześniej problemów.
@ nowym wynalazkiem Tempo-Teamu są LISTY REZERWOWYCH. Polega to na tym, że ściągają do Holandii zbyt dużo osób ( zarabiają na zakwaterowaniu i transporcie osób) i większa część z nich na miejscu siedzi bez pracy. Z 6 osób z którymi mieszkałem tylko ja nigdy nie byłem na rezerwie, gdyż byłem kierowcą (bycie kierowcą i tak nie gwarantuje pracy - miałem po prostu szczęście). Reszta pracowała w ogóle lub po 2 -3 dni w tygodniu ( dostawali więc wypłaty max 50 euro/ tydzień...)
@ wszechobecne KARY PIENIĘŻNE za np. rysy na firmowych autach - niczego nie da się udowodnić, wytłumaczyć że to nie nasza wina. Kara 150 e.
@ co do szefa koordynatorów BARTKA: nie muszę pisać, że jest niekompetentny, gburowaty, czuje się tam alfą i omegą, a jego dewizą ( tutaj pisze poważnie, słyszałem to na własne uszy) jest " MIEJ WYJEBANE A BĘDZIE CI DANE". To jego charakterystyka - szkoda więcej czasu na tego zepsutego o świńskich przewrotnych oczkach cwaniaka.
Podsumowując,
Praca z firmą Work Today była znośna, teraz wyjazd jest po prostu nieopłacalny ( brak pracy, kary, cwaniactwo koordynatorów ). Jednym zdaniem - SZKODA CZASU I NERWÓW.
Nie wierzycie w to co tu piszemy ? - Zapraszamy zatem do szkoły przetrwania TEMPO TEAM. Gdzie problemy są codziennością a praca przywilejem.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.