Mój mąż przyjechał dzisiaj do Alicante gdzie miała czekać na niego ta pani
Lucyna ale nikt się nie zgłosił. Wpłacił prowizję na mieszkanie 350euro na
nazwisko TADEUSZA BARCIKA rzekomego pracownika pani lucyny. stracił tez
pieniadze na bilet 850 złotych - tam i z powrotem. Ta pani mu mówiła zeby nie
kupował powrotnego biletu bo praca jest na 10 miesięcy. może dopiero uda mu się
wrócic we wtorek.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.