Czytajac juz kolejny artykulik z calej serii,
nie moge sie oprzec wrazeniu jakiegos surrealizmu,
Barejowszczyzny...
Zalosne, po prostu ZALOSNE!!!
Oto "na czworakach", "po omacku" w roznych szpitalach
jacys "supermenagerowie" odkrywaja Ameryke...
To tak jak za PRL, kiedy fala po fali wymyslano
przerozne sposoby na podniesienie wydajnosci pracy.
A to konkurs "DoRo" (Dobrej Roboty), a to bale przodownikow...
Organizacyjnie tez odkryciom nie bylo konca!
I co? I nic! Bankructwo komuny. Bankructwo nieuniknione.
Bo na wydajnosc pracy i porzadek jest tylko 1 sposob:
UCZCIWE WYNAGRADZANIE.
Dopoki pacjent nie bedzie szedl do szpitala, aby byc leczonym przez
konkretnego lekarza za konkretne pieniadze,
do tego czasu trwac bedzie tragi-komedia barejowska.
I nic tego nie zmieni.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.