Rodzina zastępcza dla seniora
Autor:
Gość: ewa
IP: *.acn.waw.pl
17.06.11, 17:56
Pani Małgorzata Goślińska wprowadza czytelników w błąd. "Za pobyt w domu pomocy społecznej...płaci miasto. Wcześniej pobiera od pensjonariusza 70 proc. jego dochodów". No tak dobrze to nie ma. Nie rozumiem jak można napisać tak duży tekst i nie sprawdzić jakie w tej sprawie obowiązują przepisy. Co do 70 procent dochodu pensjonariusza - zgoda, tak właśnie jest. Biorąc pod uwagę wysokość polskich emerytur wystarcza to na niewielką część opłaty. Resztę powinien wnosić współmałżonek, dzieci, wnuki, rodzeństwo i dopiero na końcu gmina. Wymagane minima są bardzo niskie w związku z czym prawie każdy ma obowiązek płacić. Małżonek często już nie żyje, dzieci same są na emeryturach, zatem najbardziej uderza to we wnuki. Nikogo nie obchodzi, że mają kredyty mieszkaniowe na wiele lat, że są na etapie układania sobie życie itd, itp. Przeprowadza się, często upokarzające wywiady środowiskowe, trzeba przedstawić miliony zaświadczeń, tłumaczyć się. Jeśli uznają, że się migasz to straszą cię sądem. Każdy przypadek jest zresztą inny. Wystarczy wejść na jakiekolwiek forum MOPSu i tym podobnych instytucji. Były interpelacje poselskie w tej sprawie. Dochodzi do nieporozumień w rodzinach - to niezwykle szeroki temat. Zdarza się, że starsi ludzie rezygnują z pomysłu zamieszkania w DPS żeby finansowo nie obciążać bliskich. Padają opinie, że DPS to miejsce tylko dla bogatych. A pani redaktor załatwia sprawę finansowania pobytu w DPS dwoma zdaniami, w tym jednym nieprawdziwym.
Jest to bardzo szeroki, niezwykle trudny i delikatny temat. Zadaniem dziennikarza jest m. in. rzetelnie informować czytelników. Pani Goślińska nie wykazała się niestety profesjonalizmem.