Gazeta.pl   Forum   Aktualności i Media   Publicystyka   Leczyć po ludzku   Nie bójmy się ps...

Komentarze do artykułu

Nie bójmy się psychiatrów

Chorzy na depresję żywią często niechęć do leków psychotropowych. To po prostu ucieczka przed przyznaniem się do problemu. No bo jeśli biorę leki na depresję, to znaczy, że mam depresję, a to jest przecież zaburzenie psychiczne

Nie bójmy się psychiatrów

Autor: Gość: Piotr IP: *.play-internet.pl 10.08.11, 13:04
Psychiatria w Polsce nasusza podstawowe prawa człowieka. Stąd uzasadniony strach i lęk. Człowiek pozbawiony jest prawa do decydowaniu o sobie, nie decyduje o wyborze psychiatry ani o leczeniu oraz jego sposobie. Stąd w tej dziedzinie dochodzi do najczęstszego łamania praw człowieka. Diagnozy psychiatryczne są błędne, bo nie istnieje obiektywny mechanizm weryfikacyjny. Pamiętajmy, że interpretacja "chorób psychicznych i zaburzeń" jest subiektywna i zależy często od nieprawdziwych osądach o danej osobie. Ponieważ postrzeganie i wzmożona kontrola psychiatrów w celu "zapobiegania zaburzeniom psychicznym" oraz co róż powstające nowe jednostki chorobowe tak naprawdę stają się ograniczeniem dla indywidualizmu, poglądów wreście wolności .

Tu eksperyment rosemana udowodnił to dawno temu. W psychiatrii dalej nic w tej kwestii się nie zmieniło.. Również coraz więcej wymyślanych rozpoznań , zaburzeń zwanych chorobami zapewne zwiększa wytwór sztucznych pacjentów psychiatrycznych:

Thomas S. Szasza (psychiatra)
„Zadaniem psychiatrii jest przekształcenie moralnych i społecznych problemów w problemy medyczne. Źródła napięć i konfliktów społecznych pojawiających się w obrębie rodziny, w pracy, w edukacji, czy nawet polityce, zostają zamienione w zagadnienie medyczne, czyli w problem zdrowia poszczególnych jednostek. Można podać wiele egzemplifikacji takiej interpretacji „politycznej” funkcji psychiatrii. Przykładowo, społeczność pracowników plantacji trzciny cukrowej w północno-wschodniej Brazylii żyje w nędzy i niedożywieniu. Niedożywienie zaś jest przyczyną złego stanu zdrowia robotników, co objawia się w postaci lęków, nerwowości, zmęczenia. Te objawy nie są przez nich interpretowane jako efekt nadmiernej eksploatacji przez właścicieli plantacji, czemu mogliby się oni ewentualnie przeciwstawić, lecz są oni diagnozowani przez tamtejszych farmaceutów (i sami zgadzają się z taką diagnozą) jako cierpiący z powodu zaburzeń psychiatrycznych; dlatego są leczeni środkami uspokajającymi. Również w debacie dotyczącej Prozaku, czy Ritalinu opisuje się je często jako środki, które służą remedykalizacji społeczno-etycznych problemów.”

Polecam Racjonalnie o psychiatrii
www.eioba.pl/a/2p15/racjonalnie-o-psychiatrii
Polecam również zapoznać sie z książką Jarosława Stukana - Toksyczna psychologia i psychiatria.
Poleć znajomemu Powiadomienie zostało wysłane
Poleć tę wypowiedź znajomemu
  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
Pokaż wszystkie

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Ostatnio odwiedzane wątki

Zaloguj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.