Mama na wychowawczym
Autor: Gość: mamamisia
IP: *.adsl.inetia.pl
03.01.11, 21:34
Witam, mam problem z którym nie mam się z kim podzielić. No niby jest mąż ale dla niego czarne jest czarne a białe białe. Jestem mamą 14 m córki, od pół roku jestem na urlopie wych. Od marca mam wrocić do pracy, ale nie mam z kim zostawić córeczki. Mój mąż pracuje daleko od domu, na zmiany, w pracy spędza po 9 plus dojazdy, więc nie mogę zostawić małej pod jego opiekę. Moji rodzice pracuję, teściowa jest chora i nie da rady z pomocą. Gdybym wróciła do pracy pracowałabym po 8h plus nadgodziny które często się zdarzają (nie miałabym taryfy ulgowej ze wzg. na dziecko). Myślałam, żeby posłać dziecko do żłobka ale nie mamy w pobliżu domu, na dodatek córka często choruje i lekarz odradził posyłanie jej do żłobka. Pozostaje niania, na którą nie zgadza się mój mąż. Zresztą ja też podchodzę do tego pomysły z dystansem. Nie mamy nikogo znajomego, kto mógłby się zoopiekować małą. W związku z tym będę musiała przedłużyć urlop wych o kolejny rok. Domyślam się, że po skończeniu urlopu nie będę miała gdzie wracać, już pracodawcanie był niezadowolony z mojej ciąży i teraźniejszego urlopu. Drogie mamy co z tym aktywnym macierzyństwem, czasem mam doła że nie widzę mojej zawodowej przyszłości. Mam 30 lat boję się o przyszłość zawodową ale kocham dziecko i chcę (muszę) zostać z nim w domku. Myślimy z mężem o drugim dziecko, ta cała sytuacja (ja w domu) sprzyja aby urodzic kolejne dziecko. Tak sobie myślę, że jeśli nie teraz to później może być za późno. Jestem pełna obaw czy dam radę z dwójką dzieci, obawiam się siedzenia w domu bo pomoc z nieba nam nie spadnie. Forowe mamy jak radzicie sobie na urlopie wychowawczym a raczej z brakiem perspektywy wrócenia do pracy(mnie to trochę dołuje). Z góry dziękuję za wszystkie odpowiedzi, pozdrawiam.