Dodaj do ulubionych

Ciągły płacz i pobudki w nocy.

IP: 212.180.128.* 16.09.10, 12:47
Dzień dobry.

Bardzo proszę o radę:
moja roczna córka jeszcze 1,5 miesiąca temu przesypiała bez pobudek noc, od ok 20 do 7-8 rano. Od 1,5 miesiąca zaczęła późno chodzić spać (ok 22-24), płakać i budzić się po ok godzinie (czasem 3) od zaśnięcia. Płacz i ryk jest straszny i histeryczny,trudno ją uspokoić, szarpie si ę wyrywa, a jeśli już się uda i mała zaśnie to za 30 minut jest od nowa to samo. Od godziny 5, 6 nie ma już spania, jest marudna, stęka, jęczy, niczym się na dłużej nie zainteresuje. W ciągu dnia śpi ok 2-3 godziny, między 12 a 14-15. Potem zasypia ok 22-24 i jest od nowa nocne szarpanie i przerywany sen po 20-30 minut. Robiliśmy badanie w kierunku pasożytów, wyszły negatynie, jedynie co wyszło to dość liczne ziarna skrobi w kale. Wychodziły jej ostatnio zęby-2 czwórki, teraz nie widzę nowych, więc to nie to. Apetyt jej dopisuje, w ciągu dnia czasem zajmie się zabawą na jakiś czas, ale głównie jest jęczenie i najchętniej siedziałaby u mnie na rękach, spacery też się pogorszyły bo nie chce siedzieć w wózku dłuzej niż 30-40 minut (dawniej spacery były po 2-3 godziny- w tym drzemka 1 godz, teraz o drzemce nie ma mowy, bo po 30-40 min. jest dziki ryk). Nie wiem co się z nią stało. Pediatra twierdzi, że wszystko jest ok, czasem dzieci mają gorsze dni. Mnie to strasznie martwi, nie wiem co robić, jakie badania jej zrobić, do jakiego lekarza się udać, co zmienić ? Trudno mi uwierzyć, że tak z dnia na dzień, bez powodu, z grzecznego i dobrze śpiacego dziecka mała może zmienić się w taką wrzeszczącą marudę. Może panikuje i to taki okres i za jakiś czas minie? Proszę o jakieś rady.
Agnieszka.
Edytor zaawansowany
  • Gość: mlodamama IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.10, 21:00
    a badanie moczu też ok?
    jeśli tak obstawiam zęby albo taki etap może w rozwoju
  • Gość: agnieszka IP: 212.180.128.* 16.09.10, 21:14
    Tak, badanie moczu też jest ok, powtarzane 2 razy wyszło dobrze. Dałam nawet próbkę na posiew, ale w badaniu ogólnym bakterii brak, więc pewnie też nic nie wyjdzie.
    Brak mi już pomysłów co to może być:(
    Myślałam o skoku rozwojowym, ale 1,5 miesąca to chyba za długo...
  • joasia_44 17.09.10, 21:52
    A może to reakcja na jakieś jedzenie i ma bóle brzucha i problemy z trawieniem. Spróbuj może wyeliminować wszystkie rzeczy w stylu gluten i mleczne i wrócić na kilka dni na 'pewniaki', u nas to była np. marchew, indyk, jabłko - takie budzenie się w nocy u dziecka co dotychczas dobrze spało to mi się kojarzy z bólem. W sumie lepiej nawet jakby to była alergia - bo łatwiej kontrolować :) Nie zaczęłaś podawać czegoś nowego ostatnio? Alergia np. na gluten wychodzi dopiero po 3-4 tygodniach. Pozdrawiam
  • Gość: eve-xim IP: *.chello.pl 18.09.10, 21:01

    agnieszka, nie chce cie martwic ale u nas trwa to juz 4 miesiac. Dokladnie to co opisujesz. Nie mamy juz pomysłu co to. Poprostu z tym zyjemy. W nocy ostatnio robie tak, ze po kilku pobudkach co kilka, kilkanascie minut, wyciagam ja z łózka i kłade do bujaczka. I tam bujam ok. 40 min az zasnie, uspokoi oddech i dopiero przekłądam do łózka spowrotem. Spi wtedy ze 2, 3 godziny. Az do nastepnej akcji :(

    Jedyne co zauwazylam - zaczelo sie to w momencie jak corka zaczela raczkowac. Wtedy zaczely sie dzikie pobudki, raczkowanie przez sen z placzem. Podem sie na ok. tydzien uspokoiło az do momentu az corka zaczela wstawac... teraz pobudki sa z placzem, tyle ze jest wstawanie z placzem. Juz nie raczkowanie a od razu stoi...
    Nie wiem. Rozwoj ja przerósł?
    Nie zauwazylas czegos takiego u was?
  • Gość: agnieszka IP: 212.180.128.* 19.09.10, 18:44
    Eve-xim - widać mamy ten sam problem:(
    Coś w tym jest, że im więcej mała umiała (raczkowanie, przemieszczanie się, a teraz chodzenie) tym gorszy stawał się sen. Do tego zauważyłam, że w dzień nie ma czasu na jeszenie i chce nadrabiać w nocy. Może lekarz się wypowie i coś nam doradzi, bo ja już ledwo żyję.
  • Gość: eve-xim IP: *.chello.pl 20.09.10, 10:04
    Nooo, my dzisiaj spaliśmy 3 godziny.
    Córka od 22 do 5 rano budziła sie z placzem srednio co 30 minut, przy czym miala jedna 3 godzinna (!!) przerwe w spaniu. A w zasadzie przerwe na histerie.
    Padamy na pysk :(

    A w dzien jak Wam spi? bo u nas tez kiepsko, po ok 30 minutach zaczyna sie przebudzac i raczkowac, i jesli w sekundzie nie dobiegne do niej zeby jej przytrzymac tyłek i sprobowac uspic to jest po spaniu. A wtedy pozostała czesc dnia staje sie horrorem ;(
  • Gość: agnieszka IP: 212.180.128.* 20.09.10, 12:47
    U nas dzisiaj też nie było kolorowo. Zasnęła, a właściwie padła ze zmęczenia o 20. Pobudka była już po 22. Zasnęła ok 23. Pobudka o 24, 30 minut krzyku. Pobudka o 1, 2, 2.30, dalej nie liczyłam, poddałam się ok i wstałyśmy...
    Zasnęła o 10 i spała 2 godziny.
    Ogólnie w dzień śpi całkiem dobrze. Czasem nawet 3 godziny ciągiem. Czasem drugi raz zaśnie na jakąś godzinę czy półtorej.
    Ale te noce mnie wykańczają. NIe dość, że nie chce spać w swoim łóżeczku (co w dzień jej nie przeszkadza) to jeszcze te dzikie krzyki.
    Nie jest to ani alergia, bo nie ma innych obajwów, poza tym jej menu jest dość ubogie i od dłuższego czasu nie jada nowości ani ból brzucha czy inne dolegliwości, bo jak się z nią chodzi po mieszkaniu to ryk ustępuje i mała jest gotowa do zabawy ( w srodku nocy!!!).
    Głodna też nie jest bo jedynie woda jej "wchodzi". A pozostawiona w łóżeczku gorowa jest krzyczeć i 2 godziny i się sama nie uspokoi...
    Eve, czy u Was od początku był kłopot ze spaniem?
    Bo u nas zaczęłó się ok 1,5-2 miesiące temu. Wcześniej spała cudownie, bywało, że po kąpieli o 19, jadła i zasypiała do rana- czasem nawet do 10.
    Postanowilismy powtórnie zrobić badanie na wszystkie pasożyty i candide. Może jednak to robale.

  • aglaonike77 29.09.10, 15:16
    Dzieciaczki przechodzą różne etapy rozwojowe. Od około roku zmiany w zachowaniu dziecka następują co około 6 m-cy +/- (zależnie od dziecka). Etapy rozwojowe i zmiany zachowania w tym czasie spowodowane są rozwojem psycho-ruchowym dziecka. Z reguły jest tak, że kiedy następuje skok w rozwoju ruchowym ( w tym przypadku raczkowanie) następuje tak jakby "pogorszenie" w zachowaniu dziecka. Związane jest to z faktem, że każdy skok rozwojowy - ruchowy poprzedzony jest dojrzewaniem- przygotowaniem się organizmu ( dziecka do osiągnięcia kolejnego stopnia wtajemniczenia. Kiedy dziecko zaczyna np. raczkować jego organizm przygotowywał się do tego - dziecko jest tak jakby całe w gotowości aby zacząc raczkować, a tu nagle okazuje się że fizycznie nie jest to takie proste. Można powiedzieć tak, że dziecko psychicznie gotowe jest raczkować i strasznie je frustruje że fizycznie nie jest tak sprawne jakby chciało. Ten stan powoduje ogromne napięcia w układzie nerwowym dziecka (który w tym czasie też się rozwija i dojrzewa w związku z nowymi doświadczeniami i ogromną ilością nowych bodźców) ale jeszcze nie umie rozpoznawać, nazywać swoich stanów emocjonalnych, nie wie jak ma sobie z nimi radzić i jak je rozładowywać. I stąd te problemy ze snem. Dlatego też wiele dzieci ma potrzebę przebywania na rękach u mamy (bo tam są bardziej wyciszone, czują się bezpieczniejsze i mogą choć trochę odreagować tą ilość napływających bodźców).
    Myślę, że bardzo by pomogło wprowadzenie rytuału wieczornego wyciszania, które warto zacząć już ok. godz. 18.00. Ilośc bodźców najlepiej ograniczyć do minimum: wyłączony TV, zabawy spokojne, bez wariowania z tatą, podrzucania, gilgotania itp. Dobre były by zabawy w których maluszek jest często przytulany i głaskany przez rodziców, a po wieczornej kąpieli wart zrobić krótki masaż odprężający wszystkie mięsnie ( przy przygaszonym świetle, mówiąc półgłosem). Napewno bardzo pomoże, jeśli wciągu dnia dziecko dostanie dużą porcję poczucia bliskości i bezpieczeństwa ( ja w tym czasie w zasadzie siedziałam z synem a potem z córką na podłodze, blisko dzieciaczków tak żeby czuły że cały czas jestem i czuwam; gotowałam z dzieciakami na rękach itd. - to w ogóle bardzo przypominało mi okres kiedy moje maluch miały po ok. 6 m-cy)
    Podobnie sprawa ma się ze spacerami. Wyobraźcie sobie, że jedziecie po raz pierwszy w swoje wymarzone miejsce. Po drodze jest masa atrakcji, podróż jest męcząca i chętnie byście odpoczęły, ale z drugiej strony nie chcecie stracić widoku za oknem. I tak jest z maluchami. Ich układ nerwowy jest tak wyczulony a świat tak ciekawy. Są bombardowane ogromną ilością bodźców ( z którymi muszą sobie jakoś poradzić) i to je męczy, a z drugiej strony wszystko co widzą z wózka jest ogromnie przewspaniale ciekawe; mało tego około roku dzieci już nie chcą tyle siedzieć w wózku bo one chcą te ciekawe rzeczy badać własnoręcznie, więc siedzenie w wózku je denerwuje.
    Jedyna metoda moim zdaniem to przestawienie się na drzemki w domu, a spacery pomiędzy drzemkami.

    I polecam książkę "ROZWÓJ PSYCHICZNY DZIECKA OD 0 DO 10 LAT. Poradnik dla rodziców, psychologów i lekarzy" Autor: Bates Ames Louise, F. L. Ilg, Sidney M. Baker
    Wydawca: Gdańskie Wydawnictwo Psychologiczne. Kosztuje jakieś 30 zł i jest naprawdę świetna.
  • Gość: agnieszka IP: 212.180.128.* 03.10.10, 17:47
    Bardzo, bardzo dziękuję za ten post.
    Książkę kupię na 100%, mam nadzieję, że dzięki niej będę w stanie zrozumieć i pomóc swojemu dziecku.
    Dziękuję.
  • Gość: azw IP: *.awf-bp.edu.pl 21.09.10, 09:22
    forum.gazeta.pl/forum/w,851,116674998,116690089,Re_Nieprzespane_noce_w_prawie_dwulatka.html
  • Gość: mlodamama IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.09.10, 12:09
    to co opisujecie u nas jest odkąd synek skończył 5 mies a teraz ma roczek, i ostatnio od miesiąca jest ciut lepiej.
    też szukaliśmy i szukamy nadal sposobu żeby lepiej spał ale chyba tylko czas tu pomoże.
    oczywiście badaliśmy synka żeby wykluczyć ew choroby, pasożyty itp. dziecko zdrowe jak ryba i zdaniem lekarza są po prostu dzieci których układ nerwowy w ten sposób reaguje na intensywny rozwój
  • Gość: eve-xim IP: *.chello.pl 21.09.10, 22:42


    Agnieszka u nas spanie generalnie zawsze bylo kiepskie.
    Tzn tak, najpiew 4 miesiace kolek. No to ok - powod byl. Potem nastał cudowny czas w moim zyciu - miesiac pieknego spania. Całe noce przespane, w dzien zasypiala sama. Nawet nie wiedzielismy kiedy, poprostu nagle zapadala cisza. Po 4 tygodniach zmiana o 180 stopni i trwa to do dzis - czyli horror. W dzien w sumie czesto zasypia sama, w miare ładnie, ale najgorsze jest to wybudzanie po 30 min, po godzinie. Dziecko ledwo zywe ale nie zasnie ponownie.
    Dziewczyny rozmawialam z neurologiem. Dokladnie pan doktor powiedzial to co pisze młodamama - ze niekotre dzieci tak poprostu przerasta rozwój. I tak reaguja na wrazenia calego dnia. Polecił mi podawanie na noc Melisolu (syropek). Przetestujemy.

    Po ostatnich nocach jestem tak wykonczona ze ze zmeczenia nie moge usnac. :/ Jest prawie 23 a ja siedze na necie, bo mimo zmeczenia sen nie nadchodzi :( Chyba wynajme sobie pokoj w psychiatryku :/
  • Gość: mlodamama IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.09.10, 11:07
    nie wynajmiesz, nie wynajmiesz :)
    wszystko będzie ok i da sie wytrzymać, chociaż jakby mi ktoś powiedział że przez rok czasu tak będą wyglądały noce to bym nie uwierzyła hehe :) a tutaj prosze, organizm sie przyzwyczaił i jakoś daję radę.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka