Dodaj do ulubionych

Ogromny problem z odbijaniem - PROSZĘ o pomoc!!!

29.09.10, 21:40
Witam!
Mój synek ma 7 miesięcy, od urodzenia ulewał, odkąd skończył 6 miesięcy ulewa sporadycznie, dobrze przybiera na wadze, miał też usg brzuszka i wszystko wyszło ok. Ale za to pozostał problem z odbijaniem, a właściwie problem się strasznie nasilił ostatnimi czasy. Nadmienię też, że karmię go tylko piersią i odkąd skończył 6 miesięcy rozszerzam mu dietę.
Synkowi odbijało się zawsze kilka a nawet kilkanaście razy, często odbija sie mu od karmienia do karmienia, ale przynajmniej jeszcze do niedawna problemu nie było w nocy, kiedy jadł i gdy go uniosłam odbiło mu się max 3 razy (na śpiąco) i sobie spokojnie spał. Również jak go odłożyłam na brzuszek (śpi na brzuszku odkąd skończył 2/3 m-ce) to mu się łądnie odbijało i sobie spał.
Od kilku dni jest masakra:( Cały dzień się napina bo mu ciągle zalega beka, odbija mu się setki razy, ale ciągle jakaś beka mu zalega i słyszę jak mu jeździ po brzuszku, zbliża się do przełyku bańka powietrza i nie może jej odbić. Tak jest cały dzień. Kiedy podaję mu pokarm stały, to się ciągle spina przez te beki, przeszkadza mu to w jedzeniu, denerwuje się przez to, a je bardzo chętnie.
Ciągle też jest niewyspany, bo po 10 min, albo i szybciej budzą go beki, więc w dzień prawie nie śpi, jest przez to marudny, nie śmieje się tak często. Jak się bawi to ciągle się spina przez te beki, pomimo, ze mu się wkońcu odbija to i tak to nie jest wszystko, tak jakby tego powietrza w brzuszku nie było końca.
Ostatnia noc była już koszmarem, dziecko nie spało od 2 do 5:30 przez te cholerne beki. Był tak zmęczony, że usypiał w każdej pozycji, ale po minucie się wybudzał przez te beki. Zaczął już strasznie płakać bo był tak zmęczony a nie mógł spać, a ja razem z nim z tej bezsilności. Podawałam mu wodę, żeby mu się odbiło łatwiej. No i oczywiście odbiło mu się pieknie chyba ze cztery razy, ale to i tak nie było wszystko. Wkońcu padł ze zmęczenia. Nadszedł ranek i od początku to samo.
Jestem bezradna, nie wiem jak mu mogę pomóc, to jest jakiś koszmar. Pediatra w zasadzie nic mi na to nie poradził.
Mam wrażenie (czuję to jako matka), że mój syn przez to wolniej się rozwija, bo mu ciągle coś dokucza, że jest mniej szczęśliwy od innych dzieci:(( mam wrażenie, ze to się nigdy nie skończy i nie będzie normalnie.

Oczywiście wszystkie możliwe pozycje do odbijania stosuję. A i mu się odbija... ale bez końca i z trudem:(

BŁAGAM O POMOC! Czy wogóle ktoś jest w stanie nam pomóc? Już tracę nadzieję:((
Edytor zaawansowany
  • boo-boo 03.10.10, 09:36
    Ja tam mojego nie odbijam już od dawna-problemów żadnych nie ma.
    --
    Trzymajmy się ramy to się nie posramy ;)
  • 1mirosia 15.10.10, 13:57
    Byliśmy u gastrologa i w zasadzie nic szczególnego nam nie powiedziała i żadnej diagnozy nie postawiła. Pomacała tylko brzuszek, powiedziała, ze miękki i dostałam ochrzan, że synek je zamało mięsa i wogóle, że już w 6 miesiącu powinien jeść mięso. Nie zwróciła wogóle uwagi, na to, jak mówiłam, że u nas wprowadzanie pokarmów tak na dobre zaczęło się jak synek skończył 6 miesięcy, bo wcześniej strasznie ulewał np. po marchewce, więc powolutku próbowaliśmy z innymi rzeczami. A jeszcze zawsze trzeba było trafić tak z zjedzonkiem, żeby synek był dobrze odbity, bo potem ulewał wszystkim co zjadł. Jak skończył 7 miesięcy zaczęłam dawać mu 2-3 posiłki dziennie i wprowadziłam mu mięsko, ale zaraz potem nasilił się ten problem z odbijaniem i odstawiłam na kilka dni stałe pokarmy, żeby to choć trochę złagodniało bo strasznie się biedny męczył. Na to gastrolog mi powiedziała z wyrzutem, że nie jedzeniem mu nie pomogę. Przepisała Debridat, żeby te kupki były częściej, Dicoflor 30 i masowanie brzucha. I tyle... Jeśli po butelce Debridatu nie będzie poprawy mamy przyjść jeszcze raz.
    Jestem zawiedziona. Tak naprawdę nie uzyskaliśmy żadnej pomocy, lekarka skupiła sie na tym, że mało je mięsa i wogóle, ze je zamało, że jest blady i czy nie ma anemii. Ale jak do cholery ma jeść więcej jak on nie może bo się napina i denerwuje bo mu ciągle jakaś beka zalega i po kilku łyżeczkach jest koniec jedzenia??!!!!!!!
    Anemii synek nie ma, robiliśmy w tym tygodniu morfologię i mocz. Choć hemoglobina nie jest jakaś wysoka bo 10 z czymś i krwinki czerwone (albo płytki, juz nie pamiętam) są w dolnej granicy normy. Omawiałam wyniki z pediatrą i powiedziała, żeby jeśli się uda nam jeść więcej mięsa to, zeby jadł jego dużo i często, a jeśli nie to wtedy syrop z żelazem, żeby do tej anemii nie dopuścić.
    Widzą lekarze, ze problem jest, nawet patrząc na to, że jego wyniki są dlatego takie bo dziecko nie może przez te beki jeść normalnie.
    Zastanawia mnie jeszcze to, że synek przez 2 tygodnie nie przytył ani grama, a jeszcze przez dwa tygodnie przed ostatnim ważeniem przytył prawie 40dkg.
    W środę idziemy do innego gastrologa, podobno dobrego w moim mieście...
    Ktoś musi nam pomóc bo inaczej się oboje wykończymy z synkiem. Nie ukrywam, ze jestem już tym podłamana:((((
  • joasia_44 16.10.10, 13:36
    Zmień gastrologa albo idź prywatnie i wyraźnie powiedz i przerywaj że to nie to, spróbuj tez może podpowiedzieć co to może być. Takie bekanie to mogą być pasozyty, choroba trzewna, nietolerancja laktozy i kupa innych rzeczy - napisz w google 'odbijanie choroba' czy coś w tym stylu i wyskakuje ileś tam portali zdrowotnych, spróbuj sobie poczytać. Też się spotkałam ze specjalistami, którzy wiedzieli mniej niz ja, ale warto szukać mądrego lekarza do skutku. Powodzenia
  • Gość: gość IP: *.adsl.inetia.pl 16.10.10, 22:38
    Żal mi się zrobiło Twojego dzieciątka jak przeczytałam o jego problemach. Jak mój synek miał ok. 5 mies. to dziwnie zaczął się zachowywać. Spinał się cały w sobie, naprężał, aż piąstki zaciskał, cały czerwieniał, przez to wychodziły mu żyłki na czole. Byliśmy u różnych lekarzy i nikt nic nam nie powiedział. Też już odchodziliśmy od zmysłów, bo próbowaliśmy mu pomóc, ale nie wiedzieliśmy zupełnie jak. Zupełnie przypadkiem wpadłam na to, że jego zachowanie jest spowodowane najzywklejszym jabłkiem... Strasznie go bolały jelitka po nich, próbował puścić bąka i nie mógł i tak całe dnie... A my nie wiedzieliśmy, że on się napręża po to, by puścić bąka, bo niby skąd skoro ich nie puszczał. Dodam, że nietolerancję laktozy też miał. Piszę to, bo może Twój bobas też ma te odbijania po jakimś pokarmie, w końcu piszesz, że zaczęło się to wszystko kiedy zaczęliście rozszerzać dietę... Nie wiem, ale jedyne co mi się nasuwa to odstawić wszystkie wprowadzone pokarmy, poczekać z tydzień na samym mleku i zacząć od początku wprowadzanie.
  • Gość: gość IP: *.adsl.inetia.pl 16.10.10, 22:39
    A, jeśli jesteś z Wawy bądź okolic to mogę polecić dobrego gastrologa dziecięcego.
  • Gość: Ewa IP: *.acn.waw.pl 18.10.10, 11:58
    Czy możesz podac namiar na tego dobrego gastrologa? Mam podobny problem z maluchem
  • 1mirosia 18.10.10, 14:24
    Stanisław Skomra prywatnie przyjmuje przy ul. Chodźki 3 tel. do rejestracji: 081
    747-19-38 od 14-18
  • Gość: gość IP: *.adsl.inetia.pl 18.10.10, 14:48
    Ten gastrolog dziecięcy o którym pisałam to Piotr Dziechciarz, podaj mail to przesle numer tel bo tak na forum to moze by sobie tego nie zyczyl.
  • Gość: Ewa IP: *.acn.waw.pl 18.10.10, 21:22
    Aaaaa Pana Doktora Dziechciarza znam :)) Fantastyczny lekarz! Ale wydawało mi się że jest pediatrą a nie gastrologiem???? Czegoś nie wiem? :)
  • Gość: gość IP: *.adsl.inetia.pl 19.10.10, 17:44
    On jest i pediatrą i gastrologiem,
  • e-kasia27 01.11.10, 03:18
    Według mnie, to wygląda na alergię pokarmową.
    Proponuję udać się do alergologa, niech obejrzy dziecko.
  • Gość: dina IP: 83.238.126.* 12.01.11, 22:22
    Mam identyczną sytuację, minęło już kilka miesięcy, kiedy opisywała Pani swój problem, więc proszę napisać czy coś się zmieniło w sprawie częstego odbijania w nocy, a jeśli tak to co pomogło i co było tego przyczyną. Wykańczają mnie te noce, a trwa to już 7 miesięcy. Bardzo proszę o pomoc.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.