Dodaj do ulubionych

Niedojrzałość układu pokarmowego czy refluks?

IP: *.dynamic.chello.pl 25.03.11, 14:08
Pani Doktor!
Jakie są objawy w przypadku niedojrzałości układu pokarmowego a jakie w przypadku refluksu?
Jakie powinno wyglądać karmienie 8 miesięcznego niemowlaka z takimi przypadłościami?
Co ile godzin, jakie porcje, itd.?

Dziękuję i pozdrawiam
KM
Edytor zaawansowany
  • julia1210 06.04.11, 13:24
    hej
    Prawdopodobnie czekasz na odpowiedz Pani Doktor, ale moja 6 miesieczna córeczka ma równiez refluks i juz od dawna szukam kogoś w podobnej sytuacji, lecz do tej pory wszystkie posty, które znajdowałam były sprzed paru lat, aż w koncu trafiłam na Twoj. Nie wiem jak wyglada to u Ciebie, ale ja jestem juz wykonczona. Córcia nie chce jeść, cały czas pokarm podnosi jej sie do góry a ona go łyka, jest bardzo płaczliwa (to chyba przez ten kwas, który pewnie pali jej przełyk), z jedzeniem mamy po prostu masakrę, bo rzuca się przy butelce i tak dziwnie łyka jakby sprawiało jej to problem, czasem nawet wypluje mleko. Miałam nadzieje ze to minie wraz z podaniem stałych pokarmów, lecz niestety wcale nie jest lepiej, wręcz gorzej. Cały czas jej sie odbija, mieli buzka, widac ze jest jej niedobrze. O czkawce nie wspomne, bo meczy ja kilka razy dziennie, z tym ze nie jest to taka zwykła czkawka bo słychac jak zawartosc zołądka z każym czknieciem przesuwa sie w góre i w dół, i z reguły jakas częśc wydostaje sie na zewnatrz. Ja juz nie mam siły bo widze ze sie meczy a nie wiem jak jej pomóc, mleka je b.mało bo ok 400-600ml dziennie( niechetnie) ale staram sie wciskac jej sloiczki chociaz po nich tez nie jest najlepiej. Miałysmy juz cała mase lekow losec+metoclopramid, nexium,i rózne mniej lub bardziej pomagały, a w tej chwili żaden nie jest w stanie pomóc. A jakie sa objawy u twojej córci i czy byłas u lekarza, iałas jakies leki?
  • Gość: Karolina IP: *.dynamic.chello.pl 07.04.11, 20:30
    Witaj,
    u nas podobnie, tyle że do tej pory córce nie podawaliśmy żadnych leków, ani nie miała badań.
    Byłam u gastrologa, 3 różnych pediatrów-każdy mówił, że to się zdarza, taka jej uroda, że minie z wiekiem, że jak zacznę rozszerzać dietę to minie, że jak zacznie siadać ...
    niestety teraz mała ma 7,5 m-ca i niestety nie mija. U nas jest tak, że kilka dni może być spokoju, a potem kilka dni właśnie wymioty, ulewania, czkawka też często - nawet kilka razy w ciągu dnia. Z jedzeniem podobnie-albo je mało albo w ogóle przez kilka godzin odmawia pokarmu. Z rozszerzaniem diety masakra-nie chce próbować nowych rzeczy a nawet jak coś na początku je, to teraz już nie chce. Właściwie teraz dostaje 4 razy Bebilon Pepti 2 i raz Sinlac. Dzisiaj pediatra poleciał mi Gastrotuss Baby- zobaczymy czy pomoże w rozszerzaniu diety. Rozumiem Cię doskonale, trzeba stalowych nerwów i dużo cierpliwości, bo czas karmienia to udręka. Sama czasem już nie daję rady, bo normalnie martwię się o nią.
    Pozdrawiam Cię serdecznie i powodzenia!
  • k.plata-nazar 08.04.11, 07:08
    generalnie w przypadku refluksu zol-przelyk: czeste posiłki, male porcje pokarmu, gestego (moze zageszczac mleko?); prosze wykonac bad ogólne kału; jak dziecko przybiera na wadze?
    czy leczona byla Debridatem?
  • julia1210 27.04.11, 14:16
    Witam;)
    U nas zamiast coraz lepiej to coraz gorzej. Mi rowniez mowiono ze przejdzie. Najpierw jak skończy trzy miesiące, potem wraz z wprowadzeniem stałych pokarmów, jak siadzie itp, teraz podobno mam czekać do ok.9-12 m-cy kiedy układ pokarmowy dojrzeje (a wydawało mi sie ze to powinno nastapic w 3 miesiacu). A jeszcze gdzies przeczytałam ze normalne jest jesli trwa do 2 r.ż. Ale ja mam wrażenie,że to po prostu nigdy nie przejdzie bo nasila sie mimo brania leków. Teraz mamy losec+motilium (taka holenderska wersja metoclopramidu podobno). Mija juz tydzień a ja poprawy nie widze. Po jakim czasie to powinno zadziałac? Poza tym ostatnio największym problemem córci jest odbijanie nawet 10 razy po jedzeniu, z tym ze ten pierwszy raz jest taki w miare normalny a nastepne jakby wymuszone. Meczy sie przy tym strasznie, wpycha raczki do buzi tak głeboko, krzyczy i tak w kolko. Strasznie sie o nia martwie bo prawie całkowicie przestała sie usmiechac i ma z nia coraz mniejszy kontakt, jakby calkowicie skupiala sie na tym problemie. Moze to brzmi głupio ale dla mnie to naprawde jest straszne, bo normalnie dziecko powinno byc wesołe (wiadomo ze czasem placze) a nie krzyczec cały czas, byc smutne, mielic buzka, mieć problemy z zasnieciem. Nie wiem jak mam jej pomoc, chyba nie jest to kwestia łykania zbyt duzej ilosci powietrza bo ostatnio je w miare spokojnie. Czy sa jakieś leki ktore spowoduja usuniecie tego powietrza z zoladka(jesli wogole w tym tkwi przyczyna). Czy może być jakaś inna przyczyna tego typu dolegliwości?czy jest możliwe że mimo przyjmowania leków nie ma poprawy jesli to refluks?Córka pije pepti, a mimo to lekarze powiedzieli że jeśli nie pomoże to bedą szukać alergii pokarmowej(a wydawało mi sie ze to mleko stosuje sie własnie przy alergii pokarmowej, więc nie bardzo rozumiem), tym bardzie ze córcia nie je nic innego, a jak zje to objawy jeszcze bardziej sie nasilają. Wszedzie czytam,że przy refluksie powinno się karmić często i w małych ilosciach tzn ile i co jaki czas?Bo córka je co 3 godz. po 100-130 a na noc czasami 180. W tej chwili wazy 7200 i ma 6,5 miesiąca.A mleko zagęszczam nutritonem, ale raczej nie przynosi to rezultatów, tyle tylko ze nie ulewa, ale pokarm i tak podchodzi jej do góry.
  • fraga0011 28.04.11, 08:44
    Co do tych odbijań twojej córeczki to mogą one być spowodowane złą pracą wątroby a nie powietrzem.
    Też miałam takie doświadczenie ze swoją córką, tylko wybrałam inny sposób postępowania nie chciałam podawać zagęszczaczy, bo to powoduje , że pokarm zalega w żołądku a jak diecko ma problemy z trawieniem to nie jest to dla niego dobre. Nie podawałam żadnych leków na refluks, bo nie jestem zwolennikiem leczenia objawów tylko prawdziwego żródła, karmiłam tylko piersią do 8 miesiąca, dietę rozszerzałam bardzo wolno i wg możliwości i chęci dziecka, nigdy nie dawałam na siłę jedzenia, jeżeli czegoś nie chciała to nie jadła bo przekonałam się że dziecko wie co mu służy a co nie. Alerolog powiedział też, że testy alergologiczne w tym wieku są wysoce niemiarodajne i nie ma sensu ich wykonywać. Po 8 miesiącu zaczęłam wspomagać dziecko homeopatią i dało to dobre efekty. W moim przypadku winowajcą były jelita i poważnie osłabiona wątroba, efekt beztroskiego szczepienia przez lekarzy chorego dziecka.
  • anilewed 28.11.14, 15:39
    Witam, przewaga fora w poszukiwaniu informacji na temat refluksu u niemowlat. Mój (prawie) 4 miesięczny synuś męczy się z tym chilerstwem. Sił mi już brak, nie mogę patrzeć jak maleństwo się męczy. Może ktoś tu jeszcze zagląda? Jak czują się teraz Wasze dzieci. Czy refluks może mieć związek z chora watroba? Jakie są objawy?
  • k.plata-nazar 28.04.11, 09:43
    czy dziecko mialo badanie radiologiczne- z podaniem kontrastu- górnego odcinka przewodu pokarmowego?
  • julia1210 28.04.11, 11:39
    Witam
    Córka nie miałą robionych zadnych badan, ale wyczerpała juz wszystkie mozliwości jesli chodzi o rodzaje leków przeciwrefluksowych i efekt znikomy. Tzn. losec musi brać bo inaczej kwasy jej sie cofaja i wtedy nie jest za ciekawie, miała juz raz podobno zapalenie przełyku i wtedy było strasznie wiec boje sie odstawic tego leku zeby sie to nie powtorzyło. Nie wiem juz co mam robić bo na efekty kazali mi czekac do 10 maja, wtedy zadzwonia i jesli nie bedzie poprawy to wtedy dopiero umowia na wizytę. Z tego co wiem (mieszkam w Holandii) to tutaj robia ph-metrie. Czy to badanie równiez może cos wyjasnic? bo nie wiem czy mam na nie nalegać bo słyszałam że jest dośc nieprzyjemne, a córcia juz sie i tak wycierpiała.
    Co do zageszczacza to równiez pomyłsałam, ze może od tego te problemy z odbiciami, odstawiłam na 1 dzien(wiem że to raczek zbyt krótko żeby ocenić), ale szybko wróciłam bo córka zaczeła bardzo ulewać. A co to za leki homeopatyczne?zawsze warto spróbowac, bo w koncu to homeopatia, wieć jesli nawet nie pomoze to na pewno nie zaszkodzi

  • fraga0011 28.04.11, 12:57
    Moja córka też bardzo ale to bardzo ulewała, no to ją przebierałam, miała też jak mi później powiedziała lekarka zgagę i refluks prawie od początku, dlatego dziecko nie cierpiało leżenia na płaskim, więc było non stop noszone lub układane odpowiedno. Leki homeopatyczne muszą być dobrane indywidualnie do dziecka przez homeopatę. Oprócz leków pojedyńczych są też preparaty kompleksowe, my na początku mieliśmy preparat na przywrócenie równowagi kwasowo-zasadowej organizmu firmy Sanum. Efekty były już w pierwszym tygodniu stosowania. Homeopatię klasyczną stosuję przy chorobach do dzisiaj i jestem zadowolona.
  • Gość: agaa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.08.11, 09:26
    Nie wiem, czy jeszcze odwiedzasz ten wątek ale gdybyś zechciała napisać, jakie leki stosowałaś u córeczki byłabym ci bardzo wdzięczna. Wiem, że dla każdego leki dobiera się indywidualnie ale my męczymy się z niejedzeniem po szczepieniu już trzeci miesiąc. Od trzech tygodni mała bierze leki sanum: Albicasan, Sankombi i Fortakehyl ale niestety poprawy nie zauważyłam. Mała ma refluks, to pewne. Teraz zaczęła często odbijać i ulewać. Miała też podwyższony ALAT. Gdybym miała taką wiedzę jak dziś nie zaszczepiłabym jej wtedy ale tą wiedzę przecież powinien mieć lekarz, który dopuścił do szczepienia. Nie wiem , jak długo to jeszcze potrwa ale jestem u kresu wytrzymalości.
  • k.plata-nazar 29.04.11, 10:49
    pH-metria rozstrzyga o istnieniu refluksu zoladkowo-przelykowego, ale w Polsce wykonywana jest u starszych niz 6- mies dzieci
  • Gość: echo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.05.11, 22:01
    Moj synek juz w pierwszej dobie wymiotowal. Pozniej co trzy, cztery dni chlustalo z niego na metr wszystkim co wypil. Dostawal Debridat (i nadal go podaje - ma 6 miesiecy), karmiony byl prawie na siedzaco, noszony w pozycji pionowej nawet godzine, materacyk uniesiony, mleko zagesczane, nie bawil sie po karmieniu, obiadki i deserki rowniez zajada.. i ? Nic! Kazdy lekarz sprawdza tylko wage i tlumaczy ze nic zlego sie nie dzieje. A malego tzreba czasem po jednym karmieniu, nawet 1,5 godziny po - podnosic po kilka razy zeby mu sie odbilo, kamrienie przerywam po dwa, tzry razy choc pije w malych ilosciach. I ciagle slysze ze do 6 miesiaca moze 'ulewac' (a sa to czesto wymioty) i samo minie. Zmiana mleka nic nie dala (nie toleruje bialek mleka krowiego). Nikt nie robi badan, bo szkody sa niewiwlkie, a ryzyko zakazenia synka szpitalnymi bakteriami - duze. Nikt jednak nie rozumie problemu, stresudziecka i rodzicow (ja opiekuje sie synkiem sama). Cala nauka zasypiania w lozeczku jest bez sensu, bo dziecko ciagle wyciagam i podnosze zeby mu sie odbilo. Wyjazdy niemozliwe, bo siedzenie w foteliku tylko pogarsza sprawe no i samo karmienie w drodze - na odcinku 140 km, musimy robic dwa przystanki na karmienie po 1,5 godziny z zabiegami odbijania i noszenia..... ciagle sterty prania i niemoznosc wyjscia od tak - w pol godziny.....jestem bliska zalamania. Nie ma lekarza ktory tak naprawd by pomogl....Sa jakies grupy wpsarcia???? Bo w lekarzy juz nie wierze...
  • jagusiia 22.05.11, 02:57
    myślę, ze to mleko jej nie nie służy, z tego co opisałaś
    u nas po nutritionie niebo a ziemia, bardzo dużo pomaga
    a butla - nie masz przypadkiem avent ? jest beznadziejna i dziecko strasznie się zapowietrza, u nas troche lepiej z butlą TT nr 1.
  • Gość: b... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.12.13, 16:16
    Witaj. Ja mialam podobnie tylko moj maly mial tak od kiedy sie urodzil. Ma teraz 3 miesiace daje mu losec raz dIEnnie na noc przed ostatnim karmieniem 1/4. ketotifen 2 razy dziennie i debridat 4 razy . Moj maly znowu zaczal spac kwasy mu nie przeszkadzaja ,a czkawka to teraz cos zadkiego...
  • jagusiia 22.05.11, 02:54
    moje dzieci - wszystkie to miały i minęło ok pół roczku, dużą poprawę, praktycznie rozwiązanie problemu dało zagęszczanie mleka nutritionem (kleiczek z chleba swiętojańskiego, który mozna podawać juz noworodkom w razie problemow z połykanem/ bez recepty/ w aptece) po tym kleiku, mój mały niespełna 2 meisięczny w ogóle przestał ulewac, daje się jego dosłownie szczyptę do mleka, zagęszczam mu tak swoje mleko. Starszy synek, kory ma teraz 3 lata- dosłownie wymiotował wszystko pod cisnieniem, za każdym razem. Ten kleik nas uratował, praktycznie natychmiast mu przeszło. Dbałam o to by spali z głową sporo wyżej niż pupa, teraz mały ma stosik książek z przodu pod nózkami łóżeczka, zeby głowka była wyzej i naprawdę zupełnie przestał ulewac (mysle ze dzieki nutritionowi) bo jak mleka nie zagęszczę to wylewa mu się serek (zagęszczam tak swój pokarm z piersi) plus ma straszne problemy z połykaniem. Uwaga na butle, problemy z Avent, mleko samo leci, dziecko się zalewa nie nadążając łykać, zapowietrza, konieczne trzymanie do odbicia, dbałość o odbijanie przy każdym karmieniu i zastąpienie butelek avent jakimiś lepiej dostosowanymi (wolniejszy przepływ smoczka, w avencie jest beznadziejnie szybki nawet nr 1), polecam ten nutrition plus wysokie układanie, u nas sprawdza się już 3 raz, to 3 moje dziecko i każde miało ten problem.
  • fairycharlotte 25.05.11, 21:55
    Refluks refluksowi nierówny, może też byc całkowicie lub prawie całkowicie bez ulewań.... ukryty, pokarm cofa się do przełyku ale nie na zewnątrz, tym trudniej to zdiagnozowac... Ja borykam się z problemem refluksu juz drugi raz. Córka w wieku miesiąca przestała jesc, musiała juz wtedy dostac omeprazol (helicid), z synkiem dotrwalismy do skonczonych 3 miesięcy, teraz tez zazywa helicid. Karmienie w półśnie jest skuteczne, "na chodzonego", wielokrotne odbijanie podczas karmienia etc. Córka jadła mleko z Nutritonem, ale synek w ogóle tego nie chce, więc nadal pije rzadkie, co nie ułatwia sprawy. Co do jednej z przedmowczyn która jest przeciwniczka podawania leków przy refluksie - owszem tu mozna zlagodzic jedynie objawy, ale jezeli dziecko ma zapalenie przełyku i kazdy posiłek jest dla niego męczarnią, to jakże nie podac omeprazolu, który pomaga zagoic się rankom w przełyku (wyżartym przez kwasy)...?.....
    --
    Maja ur.12.04.2007
    Arturek ur.03.02.2011
  • Gość: MARGO IP: *.finemedia.pl 01.06.11, 22:59
    Witam,
    Czytam i czytam wasze opowieści o maluszkach i widzę, że ten problem nie dotyczy tylko mojej córeczki. Natalka ma teraz 5 miesięcy i jest bardzo wesołym pogodnym dzieckiem - do czasu karmienia!!! zaczyna się histeria i odmowa jedzenia - straszne, już nie wiem co robić! Obecnie pije mleko Bebilon Pepti z odrobiną sinlaca i z siemiem lnianym tak polecił gastroenterolog, miałam jeszcze zagęszczać ale u nas to nie zdaje egzaminu bo ja muszę najpierw walczyć z małą 20 min aby wzięła butlę więc to za długo bo mleko już jest zbyt zagęszczone. Jestem już u kresu wytrzymałości boje się kolejnego karmienia bo wiem co nas czeka, a tak bardzo chcialabym widzieć zadowolone dziecko przy jedzeniu, CO ROBIĆ???
    Nich już mało je ale nich nie krzyczy przed jedzeniem! Mała wazy 6 kg jest drobniutka bo je jakieś 500-600 ml. podaję jej losec ale to chyba jakaś za mała dawka 0,004 a jaką wy stosujecie dawkę i jak często?
  • julia1210 11.06.11, 17:23
    echo-> ja bym na twoim miejscu znalazla jakiegos dobrego gastroenterologa prywatnie, i rozumiem Cie doskonale...co do grup wsparcia to jest forum na kafeterii o refluksie. Jest duzo dziewczyn, ktore maja podobne problemy z dzieciaczkami...mozna sie wiec wyzalic. Tu jest link: f.kafeteria.pl/temat.php?id_p=3472955&start=210
    fairycharlotte-> kiedy u Was to minelo? bo ja czekam na roczek jak na zbawinie, bo podobno wlasnie okolo roczku mija
    margo->to nie jest taka mala dawka, zawsze daja dawke dostosowana do wagi, moja tez taka miala jak wazyla 5kg.U mnie tez byla taka masakra z karmieniem, co ja sie naplakalam, ale przeszlo. Moze zacznij wprowadzac stale pokarmy, jakies deserki moze jej zasmakuja. a dlugo podajesz juz losec?A sprobuj moze mała połozyc na poduszce i tak nakarmic, moja np.tak woli.jak ja karmie na rekach to sie wyrywa i wije jak waz
    Mam nadzieje ze jeszcze tu zagladacie
  • Gość: echo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.06.11, 21:28
    Bylam takze prywatnie. Nie traci wagi - czekac az minie.... i wiecie co ? Od ostatniego wpisu wiele sie zmienilo. Faktycznie dolegliwosci sie zmniejszyly, jednak synek po prostu nie chce pic mleka (z 1200 ml na dobe, teraz wypija maksimum 500 ml), je tylko obiadki i kaszki. Moze faktycznie mleko mu szkodzilo,bo poki pil mleko w duzych ilosciach - Bebilon Pepti - i jadl obiadki ulewal i odbijalo mu sie okrutnie. Teraz wcina tylko warzywa i kaszki, a mleko wypija tylko wieczorem i rano. Moze jego organizm sam odrzucil co mu szkodzilo ? Jednak znowu martwi mnie to, ze nie skonczyl jeszcze 7 miesiecy, a on chce tylko warzywka, owoce i miesko. Wiem, ze mleko do roku jest glownym zrodlem wapnia. Zwlaszcza, ze nie toleruje krowiego...
    I czytalam wiele wypowiedzi mam, jak dzieci cierpia z powodu 'refluksu', jak lekarze odsylaja z nic nie wartymi radami albo karza czekac, zmieniaja mleka, faszeruja lekami.... Mam wrazenie, ze mianem 'refluksu' nazwano wszelkie ulewania, wymioty i dolegliwosci gastryczne, na ktore nazwy i sposobu leczenia lekarze nie znaja. I pozbywaja sie klopotu. Moze w naszym przypadku przyczyna bylo znowu zle mleko i moze w wielu przypadkach jest to alergia czy nietolerancja, a biedne maluszki cierpia i ich mamy zyja w ciaglym stresie, bo uznano, ze 'do 6 miesiaca dziecko ma prawo ulewac ! ' (oczywiscie jesli nie przestanie, czas ten pediatra wydluza do 9 miesiecy, nastepnie do 1,5 roku, az docieramy do 2 lat).
    Mam nadzieje, ze mojemu synkowi juz minelo i mam takze nadzieje, ze te wszystkie maluchy przestana cierpiec z powodu niewiedzy lekarzy, ktorzy czesto traktuja mamusie jak wariatki, ktore skarza sie na takie blahostki - bo przeciez dziecko na wizycie dobrze wyglada i wazy tyle ile powinien !
  • julia1210 11.06.11, 22:04
    No to super, ze sie polepszyło. Moim zdaniem 500ml mleka to wcale nie jest mało u 7 miesieczniaka. Bynajmniej jak byłam u pediatry tu w Holandii, to powiedziala mi, ze te 400-500ml to jest wystarczajaco(a moja mala miala wtedy 6 miesiecy), ważne żeby jadla inne rzeczy warzywa, owoce, miesko(tylko, ze ona wtedy i tego nie chciala). My dalej meczymy sie z refluksem, chociaz nie jest juz tak tragicznie. Mysle ze to po prostu leki dzialaja, i refluks jest jakby "uspiony", bo dalej sa czkawki, nawet d0 10 razy dziennie, marudzenie i podchodzenie do gardla. Ale i tak jest o niebo lepiej niz przed lekarstwami. Co do naszych lekarzy, to chyba z wygody wola załozyc, ze dziecku nic nie jest i że mamusia jest panikara, niz troszke wytezyc mozgownice, albo chociazby wyslac na najprostsze badania. I chyba tylko dzieki wytrwalosci mam wiekszosc dzieciaczkow, ktore maja problemy jest diagnozowane i leczone. Bo przeciez tylko matka tak naprawde zna swoje dziecko, i tak jak napisalas-zaden lekarz-bez zrobienia badan po jednej wizycie nie jest w stanie stwierdzic czy dziecku cos dolega czy nie, ale skoro mama mowi ze cos jest nie tak i nie jest to za przeproszeniem wyprysk na pupie to z reguly tak jest!
  • Gość: echo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.06.11, 22:36
    Myslalam, ze maluch musi pic znacznie wiecej mleczka - uspokoilas mnie ;-) Przypomnialas mi o czkawce - faktycznie jest ona nadal regularna. Bywalo, ze mial ja cala dobe tylko jak zasnal przechodzilo. Teraz jest rzadziej ale nadal jest - raz na dwa dni, raz dziennie. Dlatego nadal podaje Debridat, jak go odstawiam, na trzeci dzien czkawka jakby miala mojego malucha zabic! Nic nie pomagalo. A co lekarze na to - 'To prosze podawac lek nadal.' Jak pytam czy nie zaszkodzi, bo dostaje go od 10 doby zycia, czyli przeszlo pol roku 'Raczej nie powinien.' He he, mam czasem wrazenie, ze wszystkie mamy z tego forum sa bardziej zaglebione w problematyke niz lekarze kasujacy od nas po 100 zl za powtorzenie porad z pierwszego lepszego serwisu dla mam ;-)
    Ja od urodzenia mialam podobne objawy - ulewania,wymioty, pozniej ciagle biegunki, oslabienie, wzdety brzuch, ciagle zapalenie ucha, pozniej oskrzeli, slabe zeby, anemia itp. W wieku 22 lat NARESZCIE stwierdzono celiakie - kiedy wyproznialam sie do 16 razy na dobe, czesto z krwia i przy wzroscie 180 cm wazylam 49 kg. Czesto w nocy odwiedzalam szpital zgieta w pol, placzac z powodu bolu brzucha. Lekarze wtedy tez nie traktowali ani powaznie mojej mamy, a pozniej mnie. Uwazano, ze powinnam isc do psychiatry bo pewnie sama sie do tego doprowadzilam ;-) Z tego powodu mialam powazne klopoty ze zdrowiem - rowniez z zajsciem w ciaze. Powtarzam to zawsze kazdemu nowemu pediatrze, kiedy bada mojego synka i mowi, ze wyrosnie z ulewan. Wtedy nawet zastanawia sie troche dluzej nad tym co mowi
  • julia1210 11.06.11, 22:59
    No pewnie najlepiej powiedziec "nie powinien" to takie bezpieczne. Nie wiem jak u Was wyglada czkawka ale u nas to jest taki odglos jakby cala zawartosc zoladka szla w gore i w dol i tak w kolko, do tego mala strasznie sie przy tym denerwuje i nie chce wtedy pic. Kurcze myslalam ze celiakia objawia sie po 6 m-cu zycia jak dziecko zaczyna przyjmowac gluten. Bo u mojej corci tez bylo pare objawow ktore moglyby sugerowac ta chorobe, ale wykluczylam (samodiagnoza:)) bo ona miala problemy praktycznie od urodzenia. No widzisz Twoj przypadek potwierdza w jak oplakanym stanie jest nasza opieka zdrowotna. Samo to ze zalatwialas sie 16 razy i to z krwia to juz jest powazny objaw chorobowy.
    A jesli matrwisz sie ze synek je za mało mleczka, to przemyc mu je w budyniu (bo z tego co zrozumialam to jest na pepti wiec jogurciki nie bardzo wchodza w gre). Ja gotuje mojej na pepti budyn waniliowy bez cukru i dosladzam troszke do smaku.Mala go b.lubi no i jest gesty wiec jej tak latwo nie podchodzi do gardelka
  • Gość: MARGO IP: *.finemedia.pl 13.06.11, 14:40
    to znów ja:( poradziłam się niby! dobrego gastroenterologa i jak na razie jego rady są do.... tylko dodatkowo sie denerwuję, że kieszenie tym wszystkim konowałom zapycham -tak jak mówicie jak dziecko dobrze wygląda to nic mu nie jest...!!! ja dzisiaj już wychodzę z siebie jest godzina 14.30 a moja mała zjadła 110 ml i ominęła 2 posiłki (niemożna było jej nakarmić - krzyczała, wiła się i wypychała językiem) NIE WIEM CO MAM JUŻ ROBIĆ!!!! Próbowałam podać jej słoiczek aby zastąpić chociaż jedno karmienie ale mała nie chce otwierać buzi - koszmar - wszystko ląduje na ubraniach i wokół a nie w buzi! tak więc zostaje to znienawidzone przez małą i nas mleko.
    Powiedzcie mi proszę co wy stosowałyście z leków, a może macie jakiś inny sposob?
  • Gość: echo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.06.11, 14:58
    Margo - Jas mial podobnie, czasem nie mozna bylo mu dac nic poza woda. NAjwazniejsze zeby pila i sie nie odwadniala. Najpierw probowalam go karmic na sile, plakalam, denerwowalam sie. Pozniej stweirdzilam, ze jesli nie chce - to nie. Niech tylko pije wode, nie odwodni sie, a jesli ten stan potrwa niz dwa dni - jade na izbe przyjec do jakiegos szpitala dzieciecego. Mijalo, wieczoram pil juz ladnie, w nocy nadrabial zaleglosci.
    Jesli bedziesz mala przymuszac do jedzenia, zniecheci sie tak, ze na widok butelki czy lyzeczki bedzie krzyczec, choc bedzie glodna. Zauwazylam, ze sa etapy kiedy synek obzera sie, a czasem je malo - zawsze po 'glodowych' dniach nadrabia jedzeniem w nocy. Przeczekaj dzisiejszy dzien, dawaj coreczce pic - to najwazniejsze.
    A pije mleczko przed zasnieciem, jak jest juz taka lejaca ? Moj Jasiek wtedy najwiecej wypija - w tej chwili tylko przed zasnieciem pije mleko, kiedy juz zamyka oczy, ciamka smoka, wyciagam go delikatnie i wsuwam butelke. Pije az zasnie....
  • julia1210 13.06.11, 15:29
    Margo-> a jak sie córcia zachowuje przez caly dzien?jest marudna, płacze czy raczej wesoła jakby nigdy nic?A jak dasz jej cos innego do picia to pije?czy zachowuje sie tak samo jak przy mleku?nie napisalas ile dajesz juz losec. A spi ladnie?
    U nas bylo to samo z jedzeniem, placzk, krzyk i wyginanie sie. Teraz mamy losec 10mg i motilium 3x3ml. Duzo musialo czasu uplynac zanim zaczela normalnie jest, ale tez byly nerwy i placze. Nie sa to oczywiscie jakies wielkie ilosci i czasem tez trudno jej cos wcisnac. Po prostu mam niejadka, bo widze, ze kiedy cos jej smakuje to otwiera buzie i wrecz sie domaga, a jak nie to dalej potrafi zacisnac i drzec sie wnieboglosy
  • Gość: MARGO IP: *.finemedia.pl 14.06.11, 18:28
    Z moją małą jest taki problem, że na widok samej butelki zaczyna się awantura i nie istotne czy jest tam mleko czy woda czy soczek. Losec stosowałam jakieś 10 dni nic nie dało więc odstawiłam - może źle?! teraz dostała polprazol - zobaczymy.Mój maluszek oprócz jedzenia to naprawdę dziecko na 6! jest taka radosna i uśmiechnięta, że nikt nie może uwierzyć że są z nią takie problemy z jedzeniem, przybiera na wadze jakieś 150 gr tygodniowo i cały czas idzie 10 centylem ale myślę że to dzięki tym wszystkim dopalaczom do mleka typu: 1 łyżeczka sinlac do mleka albo fantomalt i tak ją tuczę troszkę:) ale ile nas to nerwów kosztuje, wylanych łez to moje!!!
  • julia1210 16.06.11, 16:45
    Z tego co wiem, to losec zaczyna działac po ok.2 tygodniach, chociaz wydaje mi sie, ze jesli miałaby podrazniony przełyk i przez to problemy z przełykaniem, to powinnas zauwazyc jakakolwiek zmiane po tych 10 dniach podawania leku.
    U mnie to było tak, ze mała darla sie całymi dniami, nie spała, nie jadla, bo ja bolało, a skoro Ty piszesz ze twoja córcia poza jedzeniem jest super, to sama nie wiem:). Wyglada na niejadka. Ja podobno jak byłam mała to zjadalam po 40ml na jedno karmienie co 2h, a moja mama mowi, ze bylam grubasek i chyba tyłam z powietrza.
    Ja na Twoim miejscu probowałabym dawac jej kaszki, słoiczki, moze w koncu załapie. Ja swojej dawałam przez pierwszy miesiac po pare łyzeczek, a potem mleko, albo odwrotnie, tak zeby wiedziała o co chodzi. To nie jest tak, ze dziecko od razu zje Ci cały słoik(no moze i sa takie zarloki). Poza tym moja długo miała odruch "wystawiania jezyczka" i tez był problem.
  • Gość: kasik2222 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.06.11, 10:29
    moja mała w wieku 2 lat miała zdiagnozowany refluks ( rentgen po wypiciu jakiegoś kontrastu - na czczo ) - dostała helicid 10 - u nas rewelacyjnie pomogło. Wcześniej mała wogóle nie jadła, potrafiła nic przez cały dzień nie tknąć, 3-4 doba po rozpączęciu leczenia - zwrot całkowity:) moje dziecie zaczeło jeść. Brała lek przez miesiąc, i było w miarę ok. Teraz minęło już 2,5 roku, zauważyłam nieładny zapach z ust rano u córeczki, i znów helicid tylko 20, bo juz starsza. Podobno refluks można wyleczyć lub zaleczyć tylko na jakiś cza. Może nawracać do konca życia.
  • Gość: ola IP: *.dynamic.chello.pl 15.08.11, 00:12
    Witam, mam pytanie dot. helicidu-jak długie powinny byc przerwy w jego podawaniu? Bo z tego co wiem, nie można brac non stop...
    Syn, dwa lata, ma refluks no i wszytkie objawy opisane wyżej-czkawki, wymioty, niepokoje, niechęc do jedzenia, od tego zapalenia uszu itd. Dodam, że jest chorym dzieciakiem, mo obniżone napięcie mięśniowe, długo był na sondzie żołądkowej więc stąd pewnie refluks.
  • Gość: echo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.08.11, 10:57
    Znowu poszukuje rozwiazania.... Jako ze zalecono synkowi (od urodzenia) podawanie mleka w malych ilosciach ale czesciej, mam teraz klopot wlasnie z czestym karmieniem. Synek je co dwie godziny, czasem nawet 1,5. Pokarmy objetosciowo, ktore przyjmuje sa takie same jak w wieku 5 miesiecy, ma teraz 8. Co zrobic zeby 'rozciagnac' mu troche zoladek ? Karmie go w nocy takze co dwie godziny i nie sa to jego fanaberie tylko glod. Wypija 120 ml mleka (tylko w nocy je pije ;-)) i zasypia. Wiecej nie jest w stanie przelknac. Za dwie godziny to samo. Dodam, ze jakikolwiek dodatek do mleka - smakowy czy tez nie, nawet ten oslawiony Nutriton - nie przejdzie. Mleko musi byc czyste. Obiadki tez zjada tak jak dawniej. Mysle, ze gdyby objetosc pokarmu sie zwiekszyla, bylby syty dluzej. Od 8 miesiecy wstaje w nocy, opiekuje sie synkiem sama, teraz juz nawet nie mogac zasnac po jego nakarmieniu. Przemeczenie ostro dalo mi sie we znaki....
    Poradzcie cos prosze. Nie pomaga przeglodzenie, bo wtedy jest tylko placzliwy a wypije tyle samo, jakby jego brzuszek wiecej nie miescil ! Kiedy na poczatku nie stosowalam sie do tych zalecen, maly wypijal co dwa tygodnie regularnie zwiekszajac objetosc mleka. Dotarlismy do 180 ml kiedy mial kilka miesiecy ale kazano mi to zmienic, do 120 ml i czesciej.... i taki teraz jest klopot. Aha, no i ulewa nadal ;-) Czkawka nadal wystepuje jakby mialo mu wnetrznosci wyrzucic na zewnatrz, ale dziewczyny - 'przybiera na wadze, jest ok!!! '.
    Doszlo teraz zabkowanie i czeste infekcje - gardla, ucha, biegunki, katar...lapie ode mnie, ja od niego wszelkie chorobska jakie aktualnie wystepuja. Mimo dodatkowych szczepien.
  • k.plata-nazar 01.08.11, 13:55
    prosze zaczac zwiekszac porcje po 5 ml, nie wiecej- np co 3-4 dni; czy dziecko badał lekarz?
  • Gość: echo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.08.11, 14:33
    Dziekuje za odpowiedz! Tak, dziecko jest pod stala opieka pediatry rodzinnego, oraz drugiego pediatry pulmonologa - czesto przyjezdza do nas na wizyty domowe. Gastrolog w poradni stanowczo odmowil diagnostyki, mowiac ze bardziej hospitalizacja mu zaszkodzi niz pomoze. Bedac w szpitalu, kiedy synek mial infekcje rotawirusowa w wieku 4 miesiecy oraz niedawno, podczas ponownej infekcji i wymiotow, prosilam o badanie w kierunku refluksu. Rowniez tlumaczono mi, ze poki dziecko sie nie spionizuje, bedzie ulewalo i wykonano tylko USG w celu wykluczenia zwezenia oddzwiernika. Cieszy mnie fakt, ze wlasnie zaczal sam stac trzymajac sie lozeczka itp, jego niechec do mleka w dzien rowniez poprawilo stan ale czkawka jest dosc regularnie - minimum dwa razy w tygodniu przez caly dzien i jest 'ostra' - podczas czkac wylewa sie malymi porcjami pokarm. Mowiac o tym znowu uslyszalam, zeby nie 'przekarmiac' diecka, bo najedzony do syta bedzie czkal. Ale to nie ma zwiazku. Czasem sie z nia budzi.
    Nadal przyjmuje Debridat (od ok. 10 doby zycia) i kiedy tylko probuje odstawic - ulewania sie nasilaja. Lekarze zalecaja stosowac go nadal. w zwiazku z regularnymi infekcjami zapytam Pania - jak moge wzmocnic odpornosc synka ? Jest po szczepieniach p-ko pneumokokom i meningokokom, plus szczepienia podstawowe. Otrzymuje nadal wit. D (pije Bebilon Pepti z powodu nietolerancji mleka krowiego) oraz bez przerwy probiotyk (obecnie Lacidofil).
    Z gory dziekuje za pomoc i zainteresowanie.
  • k.plata-nazar 04.08.11, 14:08
    teraz bedzie lepiej, poniewaz dziecko sie pionizuje, powodzenia...
    odpornosc- najlepsza nabyta czynnie (po infekcjach)- wierze ze bedzie coraz lepsza, dojrzewa tez uklad odpornosciowy
  • now52 03.10.11, 08:45
    Kiedy czytam wypowiedzi matek, samej zbiera mi się na wymioty i żółć podchodzi do gardła.Zacznijcie szukać pomocy u dobrych lekarzy, zmieniajcie lekarza, jeśli widzicie,że ten dotychczasowy nie daje sobie rady z problemem. Dobre rady internetowych "babć i cioć" mogą tylko spowodować więcej szkody niż pożytku!!! W pierwszych miesiącach u dziecka kształtuje się niemal wszystko, zdrowe kości ,zęby,włosy ,także cały system nerwowy.Niedożywienie może ,m.in.,spowodować groźną krzywicę. Przestrzegajcie raczej przed bagatelizującymi cała sprawę lekarzami-konowałami, którzy karzą wam przeczekać rok do ewentualnej poprawy( jakiś horror!!!) Dobrze,że nie karzą na 3 zdrowaśki wkładać dzieciaka do nagrzanego pieca. Dobre rady mogą być niekiedy dobre,ale przede wszystkim, stawiajcie na doświadczenie i fachowość. Polecajcie sobie dobrych lekarzy!!A z dobrych rad dla "echa" - mleko można zastąpić smacznymi serkami i jogurcikami tam też wapń.O tym też dobrze porozmawiać z fachowcem:)
  • Gość: echo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.10.11, 09:15
    Masz racje - dobre internetowe rady sa g... warte! Twoje rady - skoro dziecko pije hydrolizat bialka serwatkowego, tzn ze tradycyjnego mleka nie toleruje, co za tym idzie - ani mleka krowiego ani koziego czyli jogurtow, serkow. Troche trzeba pomyslec zanim sie napisze.
    A jak myslisz po co ten watek ????? Bo jesli trafia sie do 6 lekarzy i kazdy mowi, ze jest dobrze (choc nie jest), a wozenie dzieciaka od lekarza do lekarza nie sluzy niczemu jak kolejnym chorobom lapanym w poczekalniach! Niektorzy pisza odpowiedzi, po to zeby sie wyzyc....

    A do mam - synek skonczyl 10 miesiecy i wreszcie przeszlo. I faktycznie niektorzy lekarze 'konowaly' (jak powyzej to now52 opisal opiekunow naszych dzieci) mieli racje.....Proba mlekiem krowim (zanim sie kolejny doczepi - zwyklym Bebilonem) niestety nie powiodla sie i dalej bedziemy unikac produktow mlecznych (glutenu niestety tez wiec dieta dosc skromna). Wlasnie przy prowokacji powrocily ulewania, ogromne czkawki, biegunka itp.

    Pozdrawiam serdecznie wszystkie mamy dzieci ulewajacych, co to czytaja rady na forum, i lecza dzieci u konowalow ;-)
  • now52 04.10.11, 20:34
    No to mi się oberwało:) Przy tych serkach i jogurcikach też napisałam ,że trzeba sięgnąć po poradę specjalisty.Przy moim dziecku (dzisiaj 34. kobiecie) przeszłam horror przez konowałów.
    Dlatego , mimo wszystko, uważam ,że takich lekarzy należy obchodzić wielkim łukiem. Wymuszajcie na lekarzach skierowania do klinik w dużych miastach. To są naprawdę za poważne sprawy, żeby czekać aż dziecko z tego wyrośnie. Co do mleka to często tak jest ,że samo mleko organizm nie toleruje,ale już jego przetwory mogą już być,jednak nie muszą. Cóż, chciałam dobrze,ale wyszło,jak wyszło:(
  • Gość: echo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.10.11, 20:42
    Niestety maly nawet Lakcid'u nie toleruje i obsypuje mu cala twarz (tam jest mleko pelno - tyle, ile trzeba do uzyskania bakterii czyli niewiele). Dzis rozmawialam z kolezanka, ktora ma problem juz teraz z 12-letnia corka - krwiste wymioty i biegunki, slne bole brzucha.... ciagle gastroskopie, znaleziono nadzerki, wrzody....i zalecono lekkostrawna diete. A malutka sie meczy. Dziewczyna jezdzila z nia po lekarzach, godzila sie na kolejne meczace badania i nadal nic nie wiadomo. Procz Omeprazolu i diety nikt nie chce nic ruszyc - szukac przyczyny. Wiec dalam namiary telefonow do lekarzy z ktorymi mialam do czynienia i powiedzieli najwiecej i przynajmniej byli mili. Maluchy widze ze sa skazane na podroze po lekarzach i mam tylko nadzieje, ze takich przypadkow jak ja (23 lata objawow i dopiero zdiagnozowanie) bedzie juz niewiele.....

    A oberwalo sie, bo niewyspana mama glodomorka, ktoremu nie moze dac porzadnego jedzonka, ani smacznego jogurtu, ani normalnych nalesnikow na mleku, ani nawet pszennej buleczki....nerwowa jest ;-)
  • Gość: now52 IP: *.dynamic.chello.pl 10.10.11, 23:09
    Nie dziwie się,że Mama Głodomorka jest nerwowa:) Mnie własnie poniosło ,jak przypomniałam sobie wszystkie perturbacje, delikatnie mówiąc, z moja córcią. Jak znajdę czas to opiszę co mnie spotykało. Dzisiaj, dziecię ma swoje 34 lata a refluks jak diabli, towarzyszy Jej od 17 roku życia ,ale zaraz po urodzeniu podejrzewali problemy z odźwiernikiem żołądka Potem wszystko ucichło, zalecili dietę, po której mała była o krok od zagłodzenia i krzywicy. Pomogła mi moja mama Postawiła mi wtedy ultimatum,że jak nie rzucę tej przeklętej diety (ryż na wodzie z odrobiną mleka)to ona więcej nie będzie patrzeć na śmierć głodową swojej wnuczki. To było tak traumatyczne dla mnie przeżycie,że jeszcze dzisiaj mnie ponosi:) Droga Mamo Głodomorka,głowa do góry, teraz można innymi zastąpić mleko, Będzie ok. Pozdrawiam ciepło:)-Jeszcze bardziej nerwowa mama, ponieważ po wielu przejściach:).....
  • maman3 11.10.11, 09:26
    Zamiast lakcidu może biogaja w kroplach? Echo, dlaczego szczepiłaś dziecko dodatkowo? w takim stanie nawet tzw. obowiązkowe należy wstrzymać.
  • Gość: echo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.10.11, 09:46
    Maly mimo refluksu, ktory w tej chwili nam odpuscil (synek zaczyna chodzic) zawsze byl w dobrym stanie, tyle ze czesto ma infekcje ucha, gardla, biegunki - jest alergikiem, do tego ciagle czekamy na reszte zabkow (dopiero dwa - ma 10 miesiecy) i kazdy okres ich wzrostu przyplaca choroba. Pisalam chyba poprzednio - sama mam niedobor odpornosci (zwiazane pewnie z moja choroba wykryta po 25 latach zycia i niedoborach zywieniowych) dlatego chcialam szcepic. Zaden lekarz nie widzial przeciwwskazan, maly zniosl szczepionki bardzo dobrze- nasz portfel gorzej ;-) Co nie uchronilo go przed kolejnymi infekcjami. Ale moze sa dzieki temu lagodniejsze....
    Ale za tydzien idziemy do gastrologa, wlasnie z powodu nawracajacych biegunek - wspomne o refluksie, ktory do niedawna go meczyl. Nowy lekarz - zobaczymy co sie wydarzy.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka