• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
Dodaj do ulubionych

Charczenie w nosie-gardle

  • 06.05.11, 09:24
    Witam, jestem mamą 6-cio miesięcznej dziewczynki, która od urodzenia charczy w nosie-gardle. Nie wiem jak to dokładnie opisać, tak jakby miałaby katar, który gdzieś tam daleko siedzi. Nie da się tego wyciągną fridą, z nosa nic nie leci ani niczego nie widać. Czasem jest lepiej i mniej słychać, czasem jest źle i mocno furczy.
    Lekarz padiatra składała na suche powietrze, sezon grzewczy, ale to nie jest przyczyną, bo mamy nawilżacz powietrza, pranie rozkładamy w pokoju żeby było wilgotniej, no a obecnie przecież nie grzeją grzejniki.
    Dodam, że mała jest na piersi,(już nietylko, bo je zupki i inne), uczulona najprawdopodobniej na mleko (ja na diecie).
    Proszę poradźcie co to może być i gdzie się z tym zgłosić? Samo minie, czy wymaga leczenia?
    Edytor zaawansowany
    • 06.05.11, 09:28
      wskazane badanie laryngologiczne, ale czy nie jest to ślina i mleko?
      • 06.05.11, 09:42
        Łał, przede wszystkim jestem zaskoczona szybkością odpowiedzi ! dziękuję.
        Też myślałam o laryngologu.
        Nie wiem co jej tam charczy - furczy, może i mleko, nie widać tego, ale co to by oznaczało, jakiś refluks? co zrobić, jak jej pomóc? Czy to minie? Niedojrzałość układu pokarmowego, oddechowego? Położyłam pod jej materacyk 2 ręczniki żeby główka wyżej była. Początkowo jakby może lepiej było, ale teraz nie widzę różnicy. Poza tym jak siedzi to też jej czasem charczy. Nie wiem.
    • Gość: Jagna IP: *.ssp.dialog.net.pl 22.05.11, 06:55
      mojemu synkowi (2 msc) tez tak furczy, jak śpi i jak jest rozespany najbardziej słychać furczenie, chrapania, dokładnie jak opisujesz, to najprawdopodobniej wiotkość krtani, starszy synek też miał to od urodzenia i samo przeszło w x miesiącu życia (nie pamietam dokładnie w którym) - on po prostu chrapał straszliwie, wszystko furczało mu jak jakiemus astmatykowi, pediatra kazała się tym nie przejmować i nazwała to wiotkością krtani, jakimś nieskostnieniem itp chrząstkami, które są jeszcze niedojrzałe. Ten malutki, który teraz ma 2 msce ma też tę wiotkość, słyszała to położna gdy przychodziła na wizyty i stwierdziła, ze to SAPKA, związana z alergią na mleko. Faktycznie alergię na mleko on ma, karmię go lecz sama mam lekką dietę (wycofałam z niej mleko), ta sapka czy też wiotkość daje się słyszeć głównie podczas snu i jak ponoszę małego do odbicia w nocy, w dzień tak nie furczy. On urodził sie po sezonie grzewczym, więc to nie wina kaloryferów :-) położna też próbowała zwalić to na grzejniki. Dodam, ze kuzyna synek ciut starszy też miał to od urodzenia i pediatra u niego stwierdził również wiotkość krtani (inny pediatra) i zalecił podawać mu czasem wapno dla dzieci łyżeczkę, oni myślę, ze przesadzali, bo dawali mu tego wapna codziennie łyzczekę lub nawet kilka w celu niby zwapnienia tych chrząstek krtani. Mój synek straszy wyrósł z charczenia, furczenia i alergii, teraz ma 3 latka i jest zdrowym chłopczykiem.
    • 23.05.11, 22:07
      Moja ma to samo, podobno jest to od ulewania te furczenia.
      --
      [url=http://www.suwaczki.com/][img]http://www.suwaczki.com/tickers/mhsvtv73pkg6i8e7.png[/img][/url]
      • 25.05.11, 10:00
        Dzięki dziewczyny za odzew.
        Według mnie to raczej nie wiotkość krtani bo przy tym się "świszczy" a moja nie wydaje takiego dźwięku. Ulewanie? Moja bardzo mało ulewała a obecnie to się nie zdarza. Faktycznie, że w dzień jest lepiej, podczas snu bardziej to słychać a u nas najbardziej rano zaraz po przebudzeniu. Może to od tej alergii? sama już nie wiem. pomału zaczynam jeść produkty mleczne (ale nie samo mleko) i nie widzę żadnych zmian skórnych, które były wcześniej.
        Jutro idziemy na szczepienie to poproszę o skierowanie do laryngologa.

        Miłego dnia życzę.
    • 25.05.11, 11:50
      u nas tak objawił sie przerost migdałków, pomaga spanie na płasko a nie na podwyższeniu.
      • 25.05.11, 13:06
        u 6-miesiecznego dziecka rzadko rozpoznaje sie przerost migdalkoów
    • 09.01.12, 12:37
      Witam,

      Mam problem z 6-tygodniową córką. Od ok. 5-6 dni dokucza jej charczenie. Coś zalega między nosem, a gardłem i przeszkadza szczególnie w pozycji leżącej (dodam, że nie cały czas, tylko okresowo w ciągu doby).
      Jakieś 1,5 tygodnia temu starszy syn, a potem ja przeszliśmy infekcję wirusową - katar, temp. 38 st., odksztuszanie. Stosowałam euphorbium, wapno, tantum verde, po 4-5 dniach przeszło.
      Karmię piersią i mam pytanie, czy to może być wynik tej infekcji, mimo, że mała nie miała gorączki ani lejącego się z nosa kataru. Po zapsikaniu wodą morską z nosa 1-2 razy dziennie wylatuje troszkę zielonkawego, gęstego katarku. Dzwoniłam 2 dni temu do lekarza, kazał czyścić nosek i obserwować.
      Dodam jeszcze ,że od jakiegoś tygodnia stosujemy debridat na problemy brzuszkowe. Mała strasznie stęka, nawet przez sen, miewa kolki, średnio raz na 2 dni bardziej nasilone. Zdarza jej się ulewanie (nie wiem czy nie częściej odkąd stosujemy ten debridat...).
      Czy w takim wypadku to charczenie może być od infekcji i powinnam u lekarza osłuchać dziecko, czy zwalić to na ulewanie i zaleganie mleka w nosku i gardle?
      • 10.01.12, 14:30
        Jak zakładałam ten wątek córcia miała 6 miesięcy i problemy z noskiem w chwili obecnej ma 1 rok i 2 miesiące i problemów z charczeniem brak.
        Byłyśmy wówczas u laryngologa, ale sprzęt jakim dysponowała pani doktor był "za duży" dla tak małego dzieciątka. Dostałyśmy skierowanie do Dziekanowa, wyznaczyli nam wizytę na koniec października, czyli za 5 miesięcy ! Pamiętam że odwoływałam wizytę bo do tego czasu samo przeszło, ale mniej więcej 8 może nawet 9 miesięcy jej w nosku charczało. Samo przeszło i teraz jest ok.
        • 11.01.12, 09:18
          dxziekuje za informacje;
          pewnie to byla slina, moze cofajacy sie pokarm, niedojrzałość
          • 16.11.12, 15:12
            Witam ponownie,
            niestety charczenie wróciło :(
            córcia skończyła kilka dni temu 2 latka i ma te same objawy co zaraz po narodzinach. Nie ma kataru, słychać natomiast to charczenie, gdzieś jej coś siedzi i przeszkadza, do tego mówi przez nos. W wieku 2 lat to już chyba nie ma co składać na ślinę i mleko :)
            Wkrótce czeka nas bilans dwulatka to może się dowiem "co w nosie - gardle charczy" albo i nie dowiem - jak ostatnio.
            A co powiedzie na podanie czegoś wykrztuśnego, rozrzedzającego wydzielinę typu flegamina, flawamed?
            • 18.11.12, 22:06
              witam cie moja córka ma 5 miesiecy i od urodzenia tez jej tak charczy furczy w nosie połozna ilekarka zwalały na ulewanie i ze to mleko a ja zawsze tłumaczyłam ze ona wogóle nien ulewa :-(
              Treż mase czytałam artykułów w necie o tym i czekam całt czas czekam mam nadzieje ze bedzie przechodziło samo a obecnie córka jest chora i ma mega katar to to furczenie jest tysiac razy gorsze niz bez kataru masakra jakaś. daj znac jak coś bedziesz wiedziec bedę sledzic twój wątek :-) Pozdrawiam
              • 29.11.12, 13:14
                Na bilans jesteśmy umówione 7 grudnia, natomiast póki co furczenie ustąpiło.
                Podałam córce flegaminę, po której dostała kataru (albo przypadek). Katar trwał kilka dni i ustąpił a wraz z nim ustąpiło charczenie.
                Pozdrawiam.
                • 12.12.12, 13:46
                  Bilans OK. W zasadzie nic się nie dowiedziałam, pani doktor powiedziała że jeśli teraz jest dobrze to dobrze, żeby przyjść jak coś się będzie działo. I tyle. Mam nadzieję, że nie będzie takiej potrzeby. Życzę zdrówka dzieciaczkom i mamusiom też :)
                  • 28.12.12, 11:28
                    Charczenie może być oznaką powiększonego trzeciego migdała - to niekoniecznie powód do obaw, ale warto o tym wiedzieć. U nas tak jest. Syn charczał jako niemowlę - przyczyną była wiotkość krtani. teraz ma 5 lat i wciaż głośno oddycha - zwłaszcza po infekcjach, albo w trakcie, bo wtedy migdał dodatkowo się powiększa. Polecam wizytę u laryngologa, żebyś się nie niepokoiła.
      • Gość: Gos IP: *.centertel.pl 20.07.16, 23:22
        Ja sie maczylam 4miesiace z dzieckiem ze slaza noalkowa ale ja o tym nie wiedzialam byla u kilki lekarzy a to potowki a to mala skaza ale nic sie nie dzieje ograniczyc diete nabiału nie jeść ale ja nic i tak juz takiego nie jadlam a problem byl az tragilam do lekaza bo dziecko bylo cale w plamach czerwonych dopiero jakas pani doktor sie zainteresowala i orzekla ze to skaza wpisała nam mleko nutramigen cycka odstawilam obiadki ppdawalam ze sloiczkow i czytalam sklad by nie byłoleka i jaj i wszystkie dolegliwości przeszly jak reka odjął 4 miesiace dziecko sie meczylo bo to kolki bo to potowki bo to nietolerancja laktozy i tak delikol debridat krochmal ciezko ale terazjest juz dobze a i chyrczalo tez tak jak mowicie ale to na bialko mleka krowiego chrapka taka więc sprobujcie przedstawic swoje race lekarzowi moze sie uda i zapisze mleko specjale i bedzie dobrze
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.