Dodaj do ulubionych

Pomocy nie wiem co jest mojemu synkowi

07.05.11, 16:46
Witam
Szanowna Pani dr. Zwracam się do Pani z prośbą o konsultację odnośnie mojego synka który dziś właśnie skończy 2 miesiące. Maluszek od samego początku miał problemy z przewodem pokarmowym. Po porodzie został dostawiony do piersi dopiero po ok 3 – 4godzinach ponieważ zostałam uśpiona do szycia. Niestety dostawienie do piersi się nie udało ponieważ miałam zbyt małe brodawki (co zbagatelizował mój ginekolog gdy go pytałam czy wszystko jest w porządku z nimi bo wydawało mi się w trakcie ciąży, że nie mam sterczącego sutka i dziecko może mieć problemy z uchwyceniem piersi - moje przypuszczenia się potwierdziły niestety). W szpitalu mimo wielu prób mały nie mógł uchwycić brodawki pediatrzy zalecili dokarmianie i mały dostał butelkę z mleczkiem HIPP o każdy posiłek po próbie dostawienia maleństwa do piersi dosłownie musiałam walczyć w szpitalu bo pielęgniarki zapominały lub po prostu nie chciały dokarmiać syna. Wróciłam do domu z głodnym dzieckiem po 3 dniach i z nabrzmiałymi piersiami z których nie chciał wypłynąć pokarm – zrobił się zastój i groziło mi zapalenie (piersi były rozmasowane w domu przez znajomą lekarkę). Chciałam bardzo karmić piersią więc następnego dnia przyjechała do domu Pani od laktacji – również pomimo wielu prób mały nie chciał i nie mógł uchwycić brodawki. Podjęłam wiec próbę odciągania pokarmu i podawania z butelki. Na samym początku ściągałam zaledwie 2ml z piersi po 10 dniach udało mi się wypracować ściąganie z piersi tak, że nawet i 150ml mleczka miałam z jednej piersi – nie zawsze ale co jakiś czas się udawało. W czasie kiedy przyszłam ze szpitala syn dostał mleczko Nan jednak bardzo szybko z niego zrezygnowaliśmy i wróciliśmy do HIPP-a bo mały miał straszne problemy ze zrobieniem kupy. Wystąpiło takie zatwardzenie, że 2 dni dziecko się prężyło, płakało i nie mogło zrobi kupy, pomimo iż karmiłam na przemian raz moim mlekiem które ściągnęłam a raz Nan-em. Zdesperowana zadzwoniłam do znajomej położnej która kazała mi podać dziecku łyżeczkę soczku BOBOFRUT 3-składnikowego bo ponoć one (położne) tak robią na oddziale nawet i na mniejszych dzieciach jak mają dzieciątka problemy z kupą. Nie powiem soczek pomógł, dziecko zrobiło dwie duże kupy, ale płakać nie przestało. Lekarz prowadzący syna stwierdził, że "dziecko musi płakać" pomimo moich obaw. Dlatego z mężem postanowiliśmy zacząć leczyć synka prywatnie. Byliśmy jeszcze u 2 innych lekarzy i diagnozy były różne. Jedna z nich wydaje się nam najbardziej prawdopodobna i nadal leczymy się u tej Pani dr. synek jak trafiliśmy do w/w Pani dr. miał straszne bóle brzuszka,przelewanie w nim, strzelające kupy, rybie łuski nad brwiami i za uszami. Diagnoza jest uczulony na pokarm - dostałam więc kartkę co mogę a czego nie mogę jeść ( w efekcie pokarm mi zaniknął więc przestałam dokarmiać synka swoim mlekiem) i zmiana mleka na ENFAMIL HA DIGEST + podawać mieliśmy dodatkowo jeszcze po 6 kropelek Delicol. Po tej zmianie synek się troszkę uspokoił, ale nie na długo. Znowu powróciły bóle przy robieniu kupy. Na kolejnej wizycie zalecono mi bym masowała brzuszek synkowi jak robi kupę i nie może jej zrobić – tak więc robiłam a mąż pojechał wykupić do apteki kolejne specyfiki które mieliśmy podawać. Nie zdążyliśmy jednak ich podać ponieważ przy masażu dziecko mi zsiniało i nastąpił prawdopodobnie bezdech. Wezwałam karetkę i znaleźliśmy się w szpitalu gdzie zdiagnozowano: zapalenie płuc, zapalenie pęcherza i nerek i prawdopodobny bezdech. W trakcie przebywania na oddziale syn jeszcze dostał w prezencie rotowirusa. W wypisie czytam: " 5-tygodniowe niemowlę przywiezione do tutejszego Oddziału zesp. PR po incydencie bezdechu. Po przyjęciu dziecko w stanie ogólnym dość dobrym, podwyższona temperatura ciała poza tym bez odchyleń w badaniu fizykalnym. W wykonanych badaniach laboratoryjnych dodatnie wykładniki zapalne. EKG prawidłowe. Włączono szerokopasmową antybiotykoterapię. W wykonanym zdjęciu radiologicznym klatki piersiowej uwidocznione zmiany o charakterze zapalnym. Dołączono leczenie sterydowe oraz bronchodylatacjne. Niemowlę konsultowano neurologiczne, wykonano usg przezciemiączkowe uzyskując prawidłowy wynik. Ponadto badano okulistyczne. Badanie usg jamy brzusznej prawidłowe." Leczono syna: Fortum, Netromycin, Dexaven, Berodual, Paracetamol, Luminal, infozje elektrolitów. Podczas przebywania w szpitalu dziecko oddawało kupki bez problemów, poza incydentem zakażenia rotowirusem gdzie stolce były wodniste i bardzo częste. Po powrocie do domu przez parę dni również był spokój – niestety nie na długo. Mały zaczął oddawać kupki znowu się prężąc i koloru zielonego o zapachu przypominającym osadnik w oczyszczalni ścieków. Po telefonicznej konsultacji z lekarzem mąż zawiózł stolec małego do badania gdzie nic nie wykryto. Był kał badany na obecność toksyny A/B Clostridium difficile met, EPEC, Yersinia spp., Salmonella spp., Shigella spp., w kierunku grzybów drożdzopodobnych . Wykonaliśmy również badanie moczu: posiew (jałowy) i badanie ogólne które nie budzi zastrzeżeń. Pani dr przyjechała na wizytę do domu i na podstawie w/w badań i występowania łuski nad brwiami zmieniła mleczko z Enfamilla HA Digest na Nutramigen. Wszystko się unormowało, ale znowu nie na długo. Dziecko znowu się strasznie pręży i widać, że zrobienie kupki stwarza mu straszny ból. Mały je co dwie i pół i co trzy godziny w dzień w nocy zdarzają się przerwy nawet i czerto godzinne. Zjada po około 110ml -120ml warzy ok 5,5kg. Gdy robi kupkę krzyczy i pręży się z bólu. Kupa jest koloru zółtego, o konsystencji plasteliny lub modeliny czasami są bardziej spieczone bobki. Dziecko teraz albo śpi albo płacze chwile kiedy jest radosne i gaworzy są bardzo rzadkie. Nie chce leżec na brzuszku w okolicy odbytu ma czerwone krosteczki które przemywam przy każdej zmianie pieluszki naparem z rumianku i smaruje naprzemiennie b-panthen-em maścią, sudocrem-em, i tormentalum oraz raz dziennie od wczoraj pimafukortem co zaleciła pani dr. Pieluszki (pampersy premium care) są zmieniane co karmienie. Kompane jest dziecko również naprzemiennie w wywarze z rumianku lub w wodzie z dodatkiem oillatum. Podawałam małemu od czasu do czasu napar rumianku, ale lekarka zabroniła przepajać małego rumiankiem i koperkiem też nie.pozostaje mi teraz tylko czysta woda której mały nie chce pic. Bo wszystkie herbatki dla tak małych dzieci zawierają albo rumianek albo koperek i w dodatku zawierają laktozę na którą syn ponoć jest uczulony.Proszę o podpowiedź co jeszcze mogę zrobić by ulżyć dziecku – nie mogę patrzec jak cierpi. Ponoc po Nutramigenie miało być wszystko już dobrze, ale jak widać nie jest i synek nadal płacze przy oddawaniu stolca. Potrafi się wybudzić w nocy z krzykiem przed zrobieniem kupki. Często słyszę jak się przelewa wszystko co ma w jelit-kach. Nie chce się mu odbić po jedzeniu. Niekiedy jak się odbije to zaraz ma czkawkę która męczy i pół godziny szkraba. Dostaje wieczorem jeszcze dobre bakterie – do wczoraj dostawał Dicoflor a od wczoraj podajemy dziecku LacidoBaby. Po wyjściu ze szpitala dostawał też po 3 – 4 kropelki witaminy c – cebion, ale wczoraj już nie dostał bo powiedziano nam, że zbyt długie podawanie witaminy c może uszkodzić dziecku tak małemu nerki. Oczywiście codziennie dostaje witaminę D. Na razie nie wychodzimy jeszcze na spacerki tylko się werandujemy bo boimy się powrotu zapalenia płuc, ale już od przyszłego tygodnia zaczynamy spacerować jak tylko pogoda pozwoli. Proszę o poradę co mogę zrobić by mój synek już nie cierpiał bo ma zaledwie 2 miesiące skończone a cierpi całe czasy. Czy mogę podawać dziecku napar z lipy skoro nie mogę podawać rumianku i koperku. W ogóle jakie herbatki mojemu 2 miesięcznemu synkowi mogę podawać i jak teraz zahartować jak najbezpieczniej maleństwo by nie powróciło zapalenie płuc a najlepiej by w ogóle nie chorował. W przyszłym tygodniu idziemy na szczepienie które mieliśmy mieć w 6 tygodniu życia i będziemy się pytać o szczepienie przeciwko pneumoko
Edytor zaawansowany
  • stiwusia 07.05.11, 17:00
    cd . W przyszłym tygodniu idziemy na szczepienie które mieliśmy mieć w 6 tygodniu życia i będziemy się pytać o szczepienie przeciwko pneumokokom i meningokokom.
    Pozdrawiam
  • e-kasia27 08.05.11, 14:32
    Odstaw wszystko poza nutramigenem.
    Probiotyki czasem powodują bardzo duże kłopoty z brzuszkiem, podobnie jak witaminy.
    Jeśli po trzech dniach na samym nutramigenie nie będzie lepiej, to trzeba zmienić mleko. Możesz spróbować bbilon pepti, a jeśli się nie sprawdzi, to konieczne będzie elecare.
    I daruj sobie na razie szczepienia, dopóki dziecko nie będzie całkowicie zdrowe, bo po szczepieniach może być jeszcze gorzej.
  • poczworna 14.05.11, 02:18
    Szukać dobrego lekarza!!!Zbyt powazne problemy,choć przyczyna może być błaha.Polecam lekarza z Częstochowy,można spróbować.
  • Gość: stiwusia IP: *.play-internet.pl 14.05.11, 21:13
    Witaj. Jakiego lekarza z Częstochowy polecasz? Właśnie ja jestem z Częstochowy.
  • stiwusia 14.05.11, 21:17
    Proszę odpisz jakiego lekarza z Częstochowy polecasz??????? Synek teraz znowu ma problemy z oddawaniem moczu. Mimo iż wszyscy mówią, że tak małemu dziecku nie wolno nic robi przy siuraczku to ja jestem zmuszona czyścic maleństwu bo się mastka zbiera i mały nie może się wysikać.
  • black.joanna 15.05.11, 20:49
    Musisz znaleźć gastrologa dziecięcego. Na początek radziłabym spróbować odstawić wit.D, u mojego syna właśnie ta wit. powodowała problemy. Często witamniny zawierają oleje na któe dzieci są uczulone.
  • poczworna 17.05.11, 00:00
    Przepraszam,że nie odpowiadałam-po prostu nie miałam czasu zaglądać na forum-prosze o kontakt-mój e-mail- makima@tlen.pl
  • k.plata-nazar 16.05.11, 11:53
    nie sposób odpowiedziec na wszystkie watpliwosci- prosze nie dopajac dziecka; karmic tylko mlekiem, dac probiotyk i poczekac; byc moze jest duyskakterioza po antybiotykoterapii; to bardzo mlode dziecko. prosze aby pediastra regularnie dziecko badal
  • poczworna 17.05.11, 00:05
    napisz na e-mail: makima@tlen.pl ,podam namiary.
  • ochra 17.05.11, 10:55
    Te problemy z brzuszkiem i zrobieniem kupy u takiego dziecka karmionego MM są bardzo częste. Moja córka miałą identyczny problem do czwartego miesiąca, do tego potwornie wrzeszczała. Odchodziłam od zmysłów, jeździłam po lekarzach, wszędzie słyszałam że wszystko z dzieckiem ok, że to niedojrzałość układu pokarmowego. I faktycznie, wszystko minęło, niemal z dnia na dzień. Dobrze Ci tu radzą, Nutramigen i cierpliwość, przejdzie!
  • stiwusia 17.05.11, 11:58
    Mały nadal cierpi a ja razem z Nim :( tak bardzo pragnęliśmy z mężem mieć dziecko. Myślałam, że wszystko będzie dobrze po porodzie bo w czasie ciąży mieliśmy już trochę stresów a min. słabo widoczna kość nosowa (co może świadczyć o zespole downa), małe nóżki, moje zapalenie nerek po prostu ciągle coś. Sam poród to masakra zostałam przyjęta na oddział w niedzielę po 18 ponoć wody płodowe były czyste a następnego dnia rano jak przyszedł ordynator na wizytę okazało się, że wody płodowe są zielone i może grozić niedotlenienie dziecku. wtedy dopiero dostałam kroplówkę i w przeciągu 30min rozpoczęła się akcja porodowa - wcześniej tego się nie dało zrobić ;/ urodziłam zdrowe dziecko wg. skali dostał 10. Niestety niedługo się cieszyłam jak się okazało, że nie mam pokarmu :( a resztę już opisywałam. Zapomniałam we wcześniejszym poście napisać, że dziecko czasami robi kupki z dużą ilością śluzu. Mimo że skończył 7.05.2011r 2 miesiące nie interesuje się grzechotkami, nie chce leżeć na brzuszku, nie chce zemną gaworzyć. Jedyna zabawka która mu pasuje to karuzel-ka do której często przemawia tym swoim a guuuuuuuuu ahaaaaaaaaa itd, wcześniej zemną się bawił teraz jestem tylko potrzebna by dac butelachę i nosić na rękach. Już z mężem nie dajemy nerwowo rady co robić by pomóc naszemu szczęściu. Pozdrawiam
  • emil.zola 17.05.11, 18:09
    Witaj

    Bardzo współczuję Wam kłopotów z maluszkiem, strachu o niego i tej ciągłej niewiadomej.

    Tak, jak radzą forumowiczki-przede wszystkim dobry zaangażowany lekarz.

    Ja osobiście na pewno obstawiałabym alergię- dziecko niespokojne, kupy ze śluzem, zaczerwienienie wokół odbytu.

    Dodam, że wg mnie pilnie powinnaś udać się do pediatry, skoro dziecko ma kłopoty z siusianiem! Zwłaszcza, że miało zapalenie nerek w przeszłości...

    Pozdrawiam, trzymam kciuki za malucha :-)
  • k.plata-nazar 18.05.11, 11:12
    sadze, ze stawia mu pani bardzo wysokie wymagania; powtarezam dzieco 2- miesieczne to bardzo mlody czlowiek; głownie je i śpi, a na zabawe przyjdzie jeszcze czas; prosze zwrócic sie o pomoc do lekarza pediatry, który na stale bedzie zajmował sie dzieckiem, w razie koniecznosci leczyl, a pani bedzie mogla cieszyc sie macierzynstwem
  • stiwusia 27.11.11, 11:26
    Witam
    Chyba w końcu trafiliśmy z mężem do odpowiednich lekarzy i pomogą małemu. Jeśli ktoś by miał podobne problemy jak mój synek (które wcześniej opisywałam) to proszę zrobić dziecku posiew moczu!!!! Owszem dziecko miało robione wcześniej badanie moczu ale ogólne - NIKT nie wpadł na genialny pomysł b y zrobić szkrabowi posiew moczu. Moje szczęście najprawdopodobniej zostało zarażone w trakcie porodu bakterią - clepsilla pneumoni. i te wszystkie objawy chorobowe ból przy oddawaniu stolca a tak naprawdę przy oddawaniu moczu, zapalenie płuc, bezdech i inne dziwne rzeczy jakie spotykały mojego syna to ta ...... (nie będę przeklinała a pasowało by ) BAKTERIA. Jeśli to komuś pomoże to podaję nazwisko wspaniałej nefrolog z Zabrza Pani dr. Morawiec. Obiecała mi i mężowi, że zrobi wszystko by "młody" był zdrów jak rybka. W miniony poniedziałek dziecko miało kolejny raz robiony zabieg - operacje w Klinice w Zabrzu też przez wspaniałego chirurga. Wycinano to co PARKITKA nie wycięła i co się wybudowało. Dziecko miało przetokę do kiszki stolcowej bo lekarz z Parkitki nie wyczyścił dostatecznie wcześniej ropnia w którym umiejscowiła się clepsilla pneumoni (chyba za mało dostał - wiec nie przyłożył się dostatecznie! ) Bakteria uodporniła się na większość antybiotyków i pozostał nam tylko Zintat (ochydztwo) lub inne leki aż 2 ale podawane tylko przez kroplówkę w szpitalu. Dlatego od tygodnia prawie znowu mały jest na antybiotyku doustnym - zinat. Ostrzegam wszystkich rodziców z Częstochowy i okolic nie oddawajcie dzieci do szpitala na Parkitkę w Katowicach czy Zabrzu bez problemu przyjęta zostanie wasza pociecha i na pewno wyleczona. Mój syn niestety musiał cierpieć tyle tylko przez to, że trafiliśmy do niekompetentnych lekarzy. Jak będę miała więcej czasu to opisze dokładnie wszystko co było mojemu dziecku. Pozdrawiam
  • Gość: dariiia IP: *.0.199.109.static.rdi.pl 27.05.11, 19:24
    wszystko to znam :) podawajcie herbatke z kopru, naprawde olejcie wszystko, nawet do 100 ml dziennie, ma pic żeby kupa sie rozrzedziła koper pomaga na perystaltyke, i podawajcie 5 kropel Bio Gaja - doskonały probiotyk pzdr.
  • mischell 29.11.11, 14:26
    stiwusia jeśli zaglądasz jeszcze do swojego wątku to życzę szybkiego powrotu do zdrowia dla synka a Wam spokoju i pociechy z maleństwa :)
    --
    Zuza 20.10.2003 - 3850g 59cm
    Wiktor 11.11.2010 - 4590g 57cm

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka