Dodaj do ulubionych

Wieczny katar

11.10.15, 09:43
Mój syn poszedł do przedszkola w wieku 3 lat. Pół roku później pojawił się u niego częsty katar. Tydzień z glutami w domu tydzień zdrowy w przedszkolu. Żadnych zmian osłuchowych. Dwa razy w ciągu dwóch lat zapalenie ucha.
Nie robiłabym z tego problemu gdyby nie fakt, że pierwsze dwa dni kataru to podrażnione gardło i męczący kaszel z tego powodu.
Sprawdzony trzeci migdał. Jest ok.
Zrobiłam testy alergiczne. Wyszła alergia na pleśnie i grzyby.
Podajemy leki i nadal jest bez zmian
Dziś syn ma 5 lat. Bierze Aerius wcześniej Xyzal.
Nie choruje tylko w wakacje.
Jak pytam lekarzy czy przyczyną mogą być pasożyty to zaprzeczają.
W wymazie z nosa wyszedł gronkowiec złocisty a już trzech lekarzy powiedziało że to nie przyczyna kataru i że się go nie pozbędziemy (gronkowca).
Ktoś miał podobnie?
Nie wiem co robić.
Udać się do homeopaty?
Edytor zaawansowany
  • musi.sie.udac 13.10.15, 10:25
    Witaj odpowiedziałam już na innym forum ale tutaj też napisze . mój syn praktycznie non stop chorował u niego niestety kończyło sie to zawsze zapaleniem oskrzeli. Wbrew lekarzom, którzy twierdzili ze to nie ma sensu przeleczyłam go na pasozyty i odgrzybiłam - no nie sama - z lekarzami medycyny alternatywnej. Napisz skąd jesteś mogę dac ci namaiary na sprawdzonych. Efekt widoczny był prawie natychmiast. do tego niezbębne jest trzymanie odpowiedniej diety ( mleko w ilościach hurtowych zaśluzowuje dzieci) nie służą im też białe mąki. Niestety za zdrowie naszych dzieci odpowiadamy my same. jeżlei dziecko ma słabsza odporność nieźle trzeba sie nagimnastykowac żeby je wyprowadzic na prostą -ale wszystko jest możliwe . życze powodzenia
  • Gość: Ula IP: *.centertel.pl 09.06.18, 22:51
    Jak jest wieczny katar to zazwyczaj to jest wina alergii . Ja zresztą i tak mam oczyszczacz powetrza , który mi pomaga w objawach goodair.pl/sklep/sharp-kc-d60euw/
  • karla792 08.06.19, 00:12
    Mój miał to samo, krople nie krople,nic nie pomagało. Przeleczyłam go na pasożyty, to tez była długa droga, bo był opór ze strony lekarza. Nawet w badaniach w laboratorium u mnie w mieście nie wychodziło, wysłałam do felixa do Warszawy i wyszły owsiki. Już w skrócie napisze, bo tez z tym miałam pod górkę, pyrantelum u nas nie zadziałał, musiałam wyciągnąć dosłownie od lekarza zentel w dwóch dawkach dla małego, my tez musieliśmy wziąć. tzn jedna dawka w jeden dzień a druga w następny i po 10 dniach powtórka. I nagle przez pół roku syn nie miał w ogóle kataru, żadnych przeziębień nic, nawet sama pediatra się zdziwiła, bo jak to przedszkolak bez kataru.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.