Po katastrofie pod Mirosławcem postanowiono, że dowódcy jednostek
wojskowych nie mogą latać razem. Dowódców rodzajów sił zbrojnych to
nie dotyczy?! Ja rozumiem, że z prezydentem lecieli posłowie, jego
ministrowie, gen. Gągor i inni oficjele. Ale wszyscy wyżsi dowódcy
wojskowi w jednym samolocie - to się w głowie nie mieści.
Tylko niech nikt, na Boga, nie myśli, że ja snuję jakieś teorie
spiskowe. Ja tylko piszę o tragicznej głupocie i
nieodpowiedzialności.
--
Komentarze fizyka