Dodaj do ulubionych

Czemu nie są zadawane trudne pytania?

12.04.10, 20:34
Czy była jakakolwiek szansa/możliwość, że to mógł być zamach terrorystyczny?
Czy jest możliwość/szansa, że to był sabotaż?
Jaka jest możliwość / szansa, że to był poważny błąd/zaniedbanie ze strony
rosyjskiej?
Czemu wszyscy od razu (i jak jeden mąż) skupili się na wersji 'WYPADEK' z
prawdopodobną tezą o błędzie pilota?
To jest teza forsowana przez Rosjan od początku. Są mili i uczynni po
katastrofie, ale to nie zwalnia nas od myślenia i zadawania pytań. Tym
bardziej powinniśmy je zadawać sobie. A tu nam chyba próbuje się wmówić, że to
w takim razie nie wypada.
Edytor zaawansowany
  • rww0002 12.04.10, 20:36
    Żeby odpowiedzieć na te pytania trzeba dokładnie zbadać szczątki i
    przeanalizować dane, w innym wypadku to jest bajdurzenie
  • kicikicituptuptup 12.04.10, 20:45
    Bajdurzeniem w takim razie jest też wersja o błędzie pilota, o którym słyszę w
    każdych mediach. I o rzekomej presji wywieranej na pilota przez VIPów. Do tego
    też trzeba przeanalizować dane i zbadać szczątki.
    Chodzi o to, że NIKT nie podnosi tematów potencjalnych innych scenariuszy.
    Nawet, żeby je logicznie wykluczyć.
    Czemu? Bo to nie na rękę Rosjanom?
  • rww0002 12.04.10, 20:52
    oczywiście, że błąd pilota i naciski to tylko - nazwijmy to ładniej
    "robocze hipotezy". w przypadku większości katastrof nakłada się na
    siebie kilka czynników.
    a podnoszenie innych potencjalnych scenariuszy - rozumiem jak zamach,
    też donikąd nie prowadzi, brak znaków o nich świadczących, a nie bardzo
    widzę jak logicznie je wykluczyć i co to dokładnie znaczy.
  • kicikicituptuptup 13.04.10, 16:20
    Znalazłem coś takiego:

    www.tokfm.pl/Tokfm/1,103454,7763779,Snujemy_spiskowe_teorie__by_zapelnic_pustke.html
    Oczywiście, wypowiada sie ekspert.

    Zastanawiam się, czy nie jest tak, że jedni snują teorie spiskowe (nie wiem, czy
    ja mam taką teorię, wszystko wydaje mi się mało prawdopodobne, ale chciałbym,
    żeby w mediach byly dyskutowane różne scenariusze - szczególnie w kontekście
    politycznym), żeby wypełnić pustkę opisywaną w artykule, a drudzy - i tu jest
    chyba problem - chętnie akceptują wersje oficjalne wydarzeń, ponieważ one w
    jakiś sposób uspokajają i przywracaja poczucie bezpieczeństwa. Jeżeli w dodatku
    wersja przedstawiana przez media jest zgodna z naszymi poglądami i oczekiwaniami
    - tym lepiej. Świat wówczas wraca na miejsce, wszystko jest 'jasne' i logiczne
    oraz sprawia, że znow stoimy na twardym gruncie. Po przeżytej traumie, a nie
    wątpię że katastrofa prezydenckiego samolotu byla taką traumą, jest to niezwykle
    potrzebne - poczucie, że nie będzie rewolucji, że Świat nie stanął na głowie, że
    to się da 'prosto i logicznie' wytłumaczyć.
    Myślę, że politykom ostatnio tak bardzo udało się podzielić społeczeństwo w
    Polsce, że każdy zwolennik PO szczerze będzie chciał wierzyć w wersję, że to
    Kaczyński 'zmusił' pilotów (choćby samą swoją obecnością) do nieracjonalnych
    działań, bo wówczas będą mogli jemu właśnie przypisać winę. Tak sam zwolennik
    PiS będzie chciał wierzyć, że to byl na pewno zamach, bo przecież jest to zbyt
    wygodne dla wielu osób/państw/organizacji. Pomiędzy tymi pozycjami nie ma
    możliwości na porozumienie.
    Mi chdzi o trochę inną sytuację - chciałbym, żeby publicznie były rozważone
    wszelkie ewentualności. Z ich kontekstem politycznym. Media powinny wziąć na
    siebie taką odpowiedzialność i pokazać nam możliwości oraz niemożliwości z ich
    przyczynami i konsekwencjami. Ale są na to zbyt słabe, co oznacza, że nie są
    zwyczajnie niezależne. Jedyne, co słyszymy, to powtarzane wersje o możliwym
    błędzie pilota oraz presji Kaczyńskiego. Ta świadomość już się w ludziach
    zaczyna ugruntowywać. Niestety.
    Do tego dochodzi powolne 'ciągnięcie' każdej stacji tv czy gazety w swoją stronę
    - delikatnie, mniej delikatnie, ale zdecydowanie.
    To też jest charakterystyczne - wersja o możliwym błędzie pilota rozgrzesza
    Rosjan całkowicie (dobre dla nich, dobre dla UE, dobre dla PO - lepsze stosunki
    z Rosją). Wersja o winie Kaczyńskiego - bardzo dobra dla PO - w polityce
    wewnętrznej ogranicza wpływ tragicznej śmierci Prezydenta na wynik przyszłych
    wyborów prezydenckich, w których, jak można się spodziewać, względem PiS wyborcy
    będą odczuwać rodzaj epmatii i przełoży się to zapewne na wzrost popularności.
    Tego PO na pewno sie obawia, a przynajmniej o tym myśli. I zwalania na
    Kaczyńskiego (nawet jako wylącznie spekulacja) pomaga tą postać
    odmitologizowywać, co jest bardzo potrzebne, by ta mitologizacja nie przerodziła
    się w rodzaj 'kultu'. To jest czysta gra polityczna i powinniśmy mieć tego
    świadomość.
    Obecność wylącznie tych dwóch wersji w mediach jest ewidentną grą PR - mającą na
    uwadze wybory prezydenckie i politykę międzynarodową. Co znamienne, odrzucana
    jest nawet wersja o możliwej awarii maszyny, ponieważ tego typu wersja
    zwyczajnie nie daje korzyści politycznych. Ani Rosjanom, ani rządzącej partii.
    Zatem wynik dochodzenia nie może się takim efektem skończyć.
    W zasadzie - jedyny politycznie możliwy wynik śledztwa to bląd polskiego pilota.

    (wklejam kopię mojego posta)
  • maureen2 13.04.10, 16:43
    jest to jakaś bzdura,nie na temat zresztą
    tu większość zajmuje się klepaniem haseł ideolo a versus b
    a nie myśleniem
    na koncepcje psychologiczne szkoda czasu
    każdy system jest jakąś wizją/obrazem świata
  • kicikicituptuptup 13.04.10, 17:08
    Możesz sprecyzować, co dokładnie uważasz za bzdurę?
  • maureen2 13.04.10, 20:33
    połaczenie tej teorii z polityką
  • laura_fairlie 13.04.10, 20:58
    A propos teorii spiskowych: skąd ci wstrętni zamachowcy wiedzieliby,
    że pilot będzie jednak podchodził w takiej mgle do lądowania?
    Bo rozumiem, że mgłę można zrobić bez problemu, można źle
    skalibrować przyrządy itp - ale skąd wiedzieli, że pilot będzie
    lądował?
  • russian_roulette 13.04.10, 21:38
    > A propos teorii spiskowych: skąd ci wstrętni zamachowcy wiedzieliby,
    > że pilot będzie jednak podchodził w takiej mgle do lądowania?

    po pierwsze nie w takiej mgle wielu innych pilotow podchodzilo do ladowania
    (szczesliwie), wiec wersje o mgle to moga sobie miedzy bajki wlozyc. ruscy
    "chcieli tylko" przekierowac samolot na inne lotnisko. prezydent spózniony na
    uroczystosc nie wyglasza kontrowwersyjnego przemowienia nieygodnego dla putina.
    caly swiat pamieta wiec tylko uroczystosc, w ktorej bral udzial tusk i putin.
    jednak ruscy nie przewidzilei determinacji Kaczynskiego, pomieszali w pomiarach
    i skutek byl taki jaki byl...czyli tragiczny
  • zbig1113 13.04.10, 21:47
    O tym, że Rosjanie nie będą chcieli naszemu prezydentowi, który nie
    jest ich ulubieńcem, ułatwiać zycia można było pomyśleć przy
    organizowaniu tej wycieczki. Skoro była ona taka ważna (akurat w to
    nie wątpię), to należało przewidzieć konieczność lotu do Moskwy i
    zrobić odpowiedni bezpiecznik czasowy.
    Jednym z wniosków możebyć taki, że pion logistyki w tym przypadku
    zawiódł.
  • laura_fairlie 14.04.10, 16:31
    Pewnie da się wylądować i w wiekszej mgle niż była - na lepiej
    wyposazonym lotnisku...

    >caly swiat pamieta wiec tylko uroczystosc, w ktorej bral udzial
    tusk i putin
    Całego swiata nie obchodziły uroczystości w Katyniu. Sądzisz, że
    informacje o Tusku i Putinie w Katyniu były podane gdzieś poza
    Polską i Rosją? O samym prezydencie Kaczyńskim i Katyniu tez byłyby
    podane tylko w Polsce, może w Rosji.
    Stało się inaczej.
  • robitussin 12.04.10, 20:56
    "Chodzi o to, że NIKT nie podnosi tematów potencjalnych innych
    scenariuszy"

    Ależ podnosi. W Wiadomościach powiedziano wyraźnie, że kontroler
    ruchu na lotnisku będzie jeszcze raz dokładnie przesłuchany,
    tym razem przez polskich prokuratorów, ponieważ nadal istnieją
    wątpliwości co do tego, jak naprawdę odbyła się rozmowa z polskim
    pilotem. Tak samo z odtworzeniem nagrań czarnych skrzynek Rosjanie
    poczekają do jutra, by zrobić to we współpracy z polskimi służbami.
    Nie robią tego sami na własną rękę.

    --
    R.
  • kicikicituptuptup 12.04.10, 21:18
    robitussin napisała:

    > "Chodzi o to, że NIKT nie podnosi tematów potencjalnych innych
    > scenariuszy"
    >
    > Ależ podnosi. W Wiadomościach powiedziano wyraźnie, że kontroler
    > ruchu na lotnisku będzie jeszcze raz dokładnie przesłuchany,
    > tym razem przez polskich prokuratorów, ponieważ nadal istnieją
    > wątpliwości co do tego, jak naprawdę odbyła się rozmowa z polskim
    > pilotem.

    OK, bardzo fajnie.

    Tak samo z odtworzeniem nagrań czarnych skrzynek Rosjanie
    > poczekają do jutra, by zrobić to we współpracy z polskimi służbami.
    > Nie robią tego sami na własną rękę.

    Tu się chyba musisz zastanowić chwilkę. Skrzynki leżą w rosyjskich magazynach
    zapewne jakichś służb specjalnych i grzecznie czekają na przyjazd polskich
    ekspertów. To kto ma do nich dostęp teraz? My czy oni? Ide o zakład, że Rosjanie
    doskonale znają już zapis z tych skrzynek. Od tego są służby, żeby takie
    informacje zdobywać WCZEŚNIEJ, bo to daje PRZEWAGĘ ruchu - jeżeli byłby
    potrzebny - po ich stronie. Więc - proszę - trochę mniej naiwności. Zanim nas do
    nich dopuszczą upewnią się w jakim świetle ich te zapisy postawią i jakie to
    będzie miało konsekwencje dla całej polityki Rosyjskiej. To nie jest pietruszka
    - wyobrażasz sobie, co by było, gdyby się okazało, że kontroler był na przykład
    pijany (Na pewno tak nie było, ale myślę, że oni też mają ograniczone zaufanie
    do swoich i najpierw się upewnią, a dopiero potem coś nam pokażą)
  • robitussin 12.04.10, 21:36
    "Ide o zakład, że Rosjanie doskonale znają już zapis z tych skrzynek"

    Ale to tylko i wyłącznie Twój problem, co tam sobie zakładasz. Ja
    wolę opierać się na faktach, a nie założeniach, insynuacjach
    czy wręcz spiskowej teorii dziejów. Swoją drogą nawet hipotetycznie
    przyjmując, że Rosjanie już znają zapis, to co w związku z tym?

    > To nie jest pietruszka - wyobrażasz sobie, co by było, gdyby się
    > okazało, że kontroler był na przykład pijany

    A co mają zapisy ze skrzynki do kondycji kontrolera z wieży?

    > Więc - proszę - trochę mniej naiwności.

    A ja proszę o trochę więcej rozsądku :)

    --
    R.
  • unhappy 12.04.10, 21:38
    > Ale to tylko i wyłącznie Twój problem, co tam sobie zakładasz. Ja
    > wolę opierać się na faktach, a nie założeniach, insynuacjach
    > czy wręcz spiskowej teorii dziejów. Swoją drogą nawet hipotetycznie
    > przyjmując, że Rosjanie już znają zapis, to co w związku z tym?

    Nic z tego. Na tuskwatch.pl ktoś już napisał, że Rosjanie wyprażają te skrzynki
    w 3000 stopni Celsjusza żeby wymazać zapisy.

    --
    Jeśli piewcy zmarłego nie poprzestają na publicznym wyrażeniu żalu, ale bez
    skrupułów pompują przez media wartki strumień wazeliny to musi mieć miejsce
    kontrakcja.
    Krzysztof Bosak, na drugi dzień po śmierci profesora Geremka
  • robitussin 12.04.10, 21:44
    A ja myślę, że twórcom tych teorii ktoś wcześniej wyprażył mózgi.

    --
    R.
  • maureen2 12.04.10, 22:35
    a świat składa się z kamieni łupanych i piasku
    a cała reszta jak cd,dvd,i komputery to jest na planecie Melmac ?
    i tam dzieją się afery ?
  • robitussin 12.04.10, 22:39
    Od teorii spiskowych zawsze wolałem sprawdzone fakty.
    Ty jak widać wolisz wierzyć w każdy niczym nie potwierdzony bzdet,
    choć od tragedii minęły zaledwie trzy dni. Choice is yours.

    --
    R.
  • kicikicituptuptup 12.04.10, 23:10
    robitussin napisała:

    > Od teorii spiskowych zawsze wolałem sprawdzone fakty.
    > Ty jak widać wolisz wierzyć w każdy niczym nie potwierdzony bzdet,
    > choć od tragedii minęły zaledwie trzy dni. Choice is yours.
    >
    Wiele osób już wierzy, że to byla wina Kaczyńskiego. To jest jakiś sprawdzony
    fakt? The Economist już to zresztą propaguje jako 'najbardziej prawdopodobną
    hipotezę' przyczyn WYPADKU.
    ...
    Ja się tylko zastanawiam, skąd kontrolerzy wiedzieli, że samolot był za nisko?
    Tzn - na jakiej podstawie wiedzieli, że samolot schodzi za nisko?
  • zbig1113 12.04.10, 23:16
    O radarach ty słyszał(a)?
  • maureen2 12.04.10, 23:19
    a ten radar to do jakiej wysokości "ściągał" ?
    bo może to hipotetyczna trajektoria,he,he
    podobno miał za szybkie opadanie
  • zbig1113 12.04.10, 23:27
    Podobno znalazł się ok. 50 m. poniżej właściwej ścieżki. A radar
    obsługujący podejście w zasadzie powinien "widzieć" od poziomu
    gleby. Jeżeli się mylę, to proszę mnie poprawić.
  • maureen2 12.04.10, 23:41
    to Smoleńsk wie,jaki radar ma,nie ja
  • poddanywujasama 13.04.10, 14:20
    Lecac we mgle a szczegolnie podchodzac do ladownia musieli spogladac na
    wysokosciomierz...To byl ich najwazniejszy instrument. I wlasnie to mnie
    zastanawia..Jak doszlo do takiej pomylki.
  • zbig1113 13.04.10, 14:54
    Niektóre źródła prasowe sugerują, że byli ok. 50 poniżej ścieżki.
    Rozumiem, wysokościomierz może (choć nie powinien) się mylić o
    pojedyncze metry, ale o 50? Sam też nie mam pomysłu jak to
    wytłumaczyć.
  • kicikicituptuptup 13.04.10, 16:17
    Znalazłem coś takiego:

    www.tokfm.pl/Tokfm/1,103454,7763779,Snujemy_spiskowe_teorie__by_zapelnic_pustke.html
    Oczywiście, wypowiada sie ekspert.

    Zastanawiam się, czy nie jest tak, że jedni snują teorie spiskowe (nie wiem, czy
    ja mam taką teorię, wszystko wydaje mi się mało prawdopodobne, ale chciałbym,
    żeby w mediach byly dyskutowane różne scenariusze - szczególnie w kontekście
    politycznym), żeby wypełnić pustkę opisywaną w artykule, a drudzy - i tu jest
    chyba problem - chętnie akceptują wersje oficjalne wydarzeń, ponieważ one w
    jakiś sposób uspokajają i przywracaja poczucie bezpieczeństwa. Jeżeli w dodatku
    wersja przedstawiana przez media jest zgodna z naszymi poglądami i oczekiwaniami
    - tym lepiej. Świat wówczas wraca na miejsce, wszystko jest 'jasne' i logiczne
    oraz sprawia, że znow stoimy na twardym gruncie. Po przeżytej traumie, a nie
    wątpię że katastrofa prezydenckiego samolotu byla taką traumą, jest to niezwykle
    potrzebne - poczucie, że nie będzie rewolucji, że Świat nie stanął na głowie, że
    to się da 'prosto i logicznie' wytłumaczyć.
    Myślę, że politykom ostatnio tak bardzo udało się podzielić społeczeństwo w
    Polsce, że każdy zwolennik PO szczerze będzie chciał wierzyć w wersję, że to
    Kaczyński 'zmusił' pilotów (choćby samą swoją obecnością) do nieracjonalnych
    działań, bo wówczas będą mogli jemu właśnie przypisać winę. Tak sam zwolennik
    PiS będzie chciał wierzyć, że to byl na pewno zamach, bo przecież jest to zbyt
    wygodne dla wielu osób/państw/organizacji. Pomiędzy tymi pozycjami nie ma
    możliwości na porozumienie.
    Mi chdzi o trochę inną sytuację - chciałbym, żeby publicznie były rozważone
    wszelkie ewentualności. Z ich kontekstem politycznym. Media powinny wziąć na
    siebie taką odpowiedzialność i pokazać nam możliwości oraz niemożliwości z ich
    przyczynami i konsekwencjami. Ale są na to zbyt słabe, co oznacza, że nie są
    zwyczajnie niezależne. Jedyne, co słyszymy, to powtarzane wersje o możliwym
    błędzie pilota oraz presji Kaczyńskiego. Ta świadomość już się w ludziach
    zaczyna ugruntowywać. Niestety.
    Do tego dochodzi powolne 'ciągnięcie' każdej stacji tv czy gazety w swoją stronę
    - delikatnie, mniej delikatnie, ale zdecydowanie.
    To też jest charakterystyczne - wersja o możliwym błędzie pilota rozgrzesza
    Rosjan całkowicie (dobre dla nich, dobre dla UE, dobre dla PO - lepsze stosunki
    z Rosją). Wersja o winie Kaczyńskiego - bardzo dobra dla PO - w polityce
    wewnętrznej ogranicza wpływ tragicznej śmierci Prezydenta na wynik przyszłych
    wyborów prezydenckich, w których, jak można się spodziewać, względem PiS wyborcy
    będą odczuwać rodzaj epmatii i przełoży się to zapewne na wzrost popularności.
    Tego PO na pewno sie obawia, a przynajmniej o tym myśli. I zwalania na
    Kaczyńskiego (nawet jako wylącznie spekulacja) pomaga tą postać
    odmitologizowywać, co jest bardzo potrzebne, by ta mitologizacja nie przerodziła
    się w rodzaj 'kultu'. To jest czysta gra polityczna i powinniśmy mieć tego
    świadomość.
    Obecność wylącznie tych dwóch wersji w mediach jest ewidentną grą PR - mającą na
    uwadze wybory prezydenckie i politykę międzynarodową. Co znamienne, odrzucana
    jest nawet wersja o możliwej awarii maszyny, ponieważ tego typu wersja
    zwyczajnie nie daje korzyści politycznych. Ani Rosjanom, ani rządzącej partii.
    Zatem wynik dochodzenia nie może się takim efektem skończyć.
    W zasadzie - jedyny politycznie możliwy wynik śledztwa to bląd polskiego pilota.
  • zbig1113 13.04.10, 17:16
    Mam prośbę. Nie kopiuj swoich wypowiedzi.
  • kicikicituptuptup 13.04.10, 18:53
    Spoko.
  • mm-18 13.04.10, 17:50
    Teorie spiskowe, hmm. Przez kilkadziesiąt lat teoria o tym, że Polaków w Katyniu
    zabiło NKWD, a nie Niemcy, też była teorią spiskową.
  • kicikicituptuptup 12.04.10, 23:48
    Czy radary podają wysokość lotu? Czy tylko odległość?
  • zbig1113 13.04.10, 08:18
    Owszem.
  • robitussin 12.04.10, 23:17
    > Wiele osób już wierzy, że to byla wina Kaczyńskiego. To jest jakiś
    > sprawdzony fakt?

    Nie. Jest to taka sama insynuacja, jak teorie o zamachu.

    > Ja się tylko zastanawiam, skąd kontrolerzy wiedzieli, że samolot
    > był za nisko?
    > Tzn - na jakiej podstawie wiedzieli, że samolot schodzi za nisko?

    A wiedziała?

    --
    R.
  • kicikicituptuptup 12.04.10, 23:46
    robitussin napisała:

    > > Wiele osób już wierzy, że to byla wina Kaczyńskiego. To jest jakiś
    > > sprawdzony fakt?
    >
    > Nie. Jest to taka sama insynuacja, jak teorie o zamachu.
    >
    > > Ja się tylko zastanawiam, skąd kontrolerzy wiedzieli, że samolot
    > > był za nisko?
    > > Tzn - na jakiej podstawie wiedzieli, że samolot schodzi za nisko?
    >
    > A wiedziała?

    NO, jak twierdzą, zobaczyli, że samolot jest za nisko, dali nawet sygnał, żeby
    ustawić go w pozycji 'horyzontalnej' i żeby leciał na zapasowe lotnisko.
    ...
    Radar podaje wysokość? Hmm...

  • sarah007 13.04.10, 00:18
    Radar nie podaje wysokosci ale pokazuje czy samolot jest na wlasciwej sciezce
    schodzenia.
  • zbig1113 13.04.10, 08:12
    Ścieżka schodzenia to nie tylko azymut, ale także wysokość i
    odległość.
  • uburama 13.04.10, 21:16
  • badziewiak66 14.04.10, 15:44
    Jarosława K.
  • wikal 12.04.10, 21:29
    Nie dyskutuj z twórcą teorii spiskowej i rusofobem. On (ona) już
    wie, że naszego prezydenta zabili ruscy i tylko udaje, że zadaje
    jakies pytania. Nie mozna traktowac powaznie osoby, która wypisuje
    te brednie chyba od rana i mieli ten temat na różnych forach pod
    różnymi głupimi nickami.
  • kicikicituptuptup 12.04.10, 21:31
    Ty już pewnie wiesz, że nasz Prezydent zabił się sam.
  • unhappy 12.04.10, 21:33
    kicikicituptuptup napisał:

    > Ty już pewnie wiesz, że nasz Prezydent zabił się sam.

    Z której części wypowiedzi przedpiścy ci to wyszło?

    --
    Jeśli piewcy zmarłego nie poprzestają na publicznym wyrażeniu żalu, ale bez
    skrupułów pompują przez media wartki strumień wazeliny to musi mieć miejsce
    kontrakcja.
    Krzysztof Bosak, na drugi dzień po śmierci profesora Geremka
  • wikal 12.04.10, 21:38
    Nie winię naszego prezydenta i nawet po ludzku go rozumiem. Jest
    tylko cywilem, bardzo czekał na tę uroczystość i bardzo chciał na
    nią zdążyć. Był pewien, że lądowanie się uda, inaczej nie naraziłby
    tylu ludzi. Na pokładzie było jednak dość wojskowych, by wybić mu z
    głowy ten pomysł, jeśli zaistniał. Przyczyn było pewnie sporo - tak
    to jest w katastrofach, decyduje splot różnych okoliczności. Ale
    dopatrywać się spisku a tragicznym wypadku nie będę, dlatego
    własnie, że myślę. Brak motywów, brak motywów - po prostu. Dla
    Rosjan Kaczyński był nikim, nie mógł im zaszkodzić. A windowanie
    Katynia na pierwsze strony gazet, gdy przez lata temu zapobiegali -
    to juz pomysł tak absurdalny, że szkoda go komentować.
  • kicikicituptuptup 12.04.10, 21:46
    Chyba nie doceniasz ich sztuki dyplomacji. To są mistrzowie myślenia
    strategicznego. Osobiście też wątpię, że mieli z tym coś wspólnego, ale
    podziwiam, jak wykorzystują to zdarzenie dla polepszenia stosunków z Polską. W
    każdym elemencie. Miedwiediew i Putin wykonują gesty, które ich praktycznie nie
    kosztują, a zyskują i u siebie (podziw rosyjskiego społeczeństwa, jak bardzo
    godnie się zachowali - poczytaj o tym w międzynarodowej prasie) i u nas (jacy są
    ludzcy i mili). To jest polityka. Tu się bardzo liczą takie punkty. Jeżeli oni
    nas o coś poproszą teraz - jak będzie można odmówić?
    To byłaby niewdzięczność.
    A Kaczyński wcale nie byl nikim - przez swój sceptycyzm wobec Rosji blokował tym
    samym porozumienie UE-Rosja, którego wciąż brakuje. POrozumienie handlowe, jak
    dodam, bo Bruksela uzależniała porozumienie od poprawy stosunków z Polską. Czy
    to się nadal układa bez sensu i nielogicznie?
  • unhappy 12.04.10, 21:53
    kicikicituptuptup napisał:

    > A Kaczyński wcale nie byl nikim - przez swój sceptycyzm wobec Rosji blokował ty
    > m
    > samym porozumienie UE-Rosja, którego wciąż brakuje. POrozumienie handlowe, jak
    > dodam, bo Bruksela uzależniała porozumienie od poprawy stosunków z Polską. Czy
    > to się nadal układa bez sensu i nielogicznie?

    Tak, bo za kilka miesięcy miały być wybory. I blokada by się skończyła.

    --
    Jeśli piewcy zmarłego nie poprzestają na publicznym wyrażeniu żalu, ale bez
    skrupułów pompują przez media wartki strumień wazeliny to musi mieć miejsce
    kontrakcja.
    Krzysztof Bosak, na drugi dzień po śmierci profesora Geremka
  • kicikicituptuptup 12.04.10, 21:58
    unhappy napisał:

    > kicikicituptuptup napisał:
    >
    > > A Kaczyński wcale nie byl nikim - przez swój sceptycyzm wobec Rosji bloko
    > wał ty
    > > m
    > > samym porozumienie UE-Rosja, którego wciąż brakuje. POrozumienie handlowe
    > , jak
    > > dodam, bo Bruksela uzależniała porozumienie od poprawy stosunków z Polską
    > . Czy
    > > to się nadal układa bez sensu i nielogicznie?
    >
    > Tak, bo za kilka miesięcy miały być wybory. I blokada by się skończyła.

    Może po rezygnacji Tuska ze startu nasi przyjaciele nie byli już tak pewni
    wyników drugiej tury? :)
  • unhappy 12.04.10, 22:05
    kicikicituptuptup napisał:

    > Może po rezygnacji Tuska ze startu nasi przyjaciele nie byli już tak pewni
    > wyników drugiej tury? :)

    I ryzykowaliby wygraną Jarosława? Wątpię.

    --
    Jeśli piewcy zmarłego nie poprzestają na publicznym wyrażeniu żalu, ale bez
    skrupułów pompują przez media wartki strumień wazeliny to musi mieć miejsce
    kontrakcja.
    Krzysztof Bosak, na drugi dzień po śmierci profesora Geremka
  • kicikicituptuptup 12.04.10, 22:19
    unhappy napisał:

    > kicikicituptuptup napisał:
    >
    > > Może po rezygnacji Tuska ze startu nasi przyjaciele nie byli już tak pewn
    > i
    > > wyników drugiej tury? :)
    >
    > I ryzykowaliby wygraną Jarosława? Wątpię.
    Jarosław miał tam być.
    www.rp.pl/artykul/2,460665_Bog_dal_im_drugie_zycie__.html
    >
  • elinkan 14.04.10, 15:54
    ale takie pytania, choć niewygodne i dla części z was niedorzeczne się powinno
    zadawać. Na tym polega rzetelne, wolne dziennikarstwo.

    Rozumiem, że teraz robi się z pilotów debili i dośpiewuje teorie o rzekomym
    nacisku (co zostało zdementowane przez samych pilotów) prezydenta na kapitana
    samolotu.

    w Smoleńsku są dwa lotniska- jedno- wojskowe, bardzo ubogie- (na którym raczej
    głowa państwa nie powinna lądować- a jednak)
    oraz drugie- lepiej wyposażone, lepiej przystosowane. Obydwa widać na zrzucie
    satelitarnym. (to z katastrofy "na dole" mapy, nie ujawnia się jak wpisujemy
    "lotnisko" oraz normalne,cywilne lotnisko "na górze" mapy
    Dlaczego zostali odesłani do Mińska lub Moskwy? a nie na to cywilne??

    kolejne "trudne" pytanie: jak można dopuścić, żeby głowa państwa, czołowi
    politycy nie dostali zaproszenia dzień wcześniej? Powinni tam spać, a nie w
    pośpiechu lecieć na obchody. To jest dla mnie skandaliczne i wbrew regułom
    dyplomacji. Dlaczego tak było? Czyżby władze rosyjskie jednak nie były tak
    przychylne?

    putin jest doskonałym strategiem, w końcu na coś się zdała praktyka w KGB...
    nikt o zdrowych zmysłach mu nie ufa- chociażby za Annę Politkowską i Litwinienkę
    Aleksandra.

  • laura_fairlie 14.04.10, 16:36
    A czy to cywilne to wogóle nie jest za krótkie?
  • elinkan 14.04.10, 17:35
    no własnie jest dużo większe niż wojskowe, zresztą na mapie wszystko widać.

    czy może mi ktoś tez wytłumaczyć dlaczego nie da się w google pokazac dowolnej
    trasy z Rosji? ciągle wyskakuje, że nie da się aplanowac połączenia.
  • elinkan 14.04.10, 15:40
    lepiej być rusofobem niż ruskim pachołkiem i konfidentem.
  • nr-m 13.04.10, 00:37
    Czy gdyby samolot rozbił się w Szwajcarii, albo Australii, ich też
    podejrzewalibyście o zamach?
  • maureen2 13.04.10, 00:48
    tak,
  • raf4 13.04.10, 14:24
    juz sie zaczyna tworzeni bajek....zaraz ktos napisze nowy "kod da
    vinci" w ktory ktos mniej rozgarniety uwierzy i sie zacznie co by
    bylo gdyby....
    fakty:
    1.mgla byla w bardzo nisko ale zaczynala sie okolo 10 metrow
    nadziemia
    2. pas w Smolensku ma 1600m wiec Tutka mila siadac jak najblizej
    pasa zeby wychamowac przed jego koncem
    3. na lotnisku nie bylo zadnego systemu naprowadzenia oprocz dwoch
    radio laterni /jedna z ich anten sciela tutka przed pasem
    4.pilot nie powinien podchodzic w ogole do ladowania bo warunki nie
    spelnialy minimow dla tego lotniska /jak ktos powiedzial warunki
    bylby ciezkie nawet na Okecia w takich warunkach, pomimo ILS2/
    5. pilot krecil z 3 kolka nad lotniskiem zeby wyczuc pas...ustawil
    przyrzady i zaczal podchodzic wlasciwie na czuja....jak widac po
    miesjcu katastrofy pomilil odleglosc do pasa o okolo 200 metrow z
    opini fachowcow ktorzy latali i Tutkami i do Smolenska...schodzi po
    mistrzosku ale zabraklo mu 10 metrow w wysokosci ;(

    to tyle.....chyba ze wykryja wade techniczna ale to juz inna
    bajka.....
  • natalia_sankowska1 14.04.10, 01:30
    Korekta: pas na "Siewiernym" ma długość 2500m. TU-154 siada (w
    dobrych warunkach) bez problemu, siadają nawet ILy (1,5 raza
    dłuższe). Ale w tym dniu IL został zawrócony z powodu złej pogody.
    TU zabrakło nie 10, lecz 20m wysokości (dzisiejsze komunikaty
    oficjalne). Co do wad technicznych: stwierdzono, że maszyna była
    sprawna, na pokładzie wybuchów nie było, silniki działały aż do
    uderzenia o ziemię.
    W tej chwili trwa komisyjnie: a)synchronizacja odgłosów i dźwięków
    zapisanych przez czarne skrzynki, których było 3 (2 standardowe oraz
    jedna dodatkowa domontowana przez polską stronę po przebytym
    niedawno serwisowaniu); b)odczyt zapisów rozmów na pokładzie
    (prowadzonych po polsku, więc polska część komisji dowiaduje się o
    ich treści pierwsza).
    Jednym z członkow komisji jest J.E.Ambasador prof.J.Bahr.
  • ciekawe_spostrzezenia 14.04.10, 18:01
    ja sie z Toba zgadzam. nikt nie pyta nawet, bo to jest nie na reke Rosjanom oraz
    naszym obecnym władzom, ktore cos za mocno sie z nimi sciskaja...
  • lisa2 12.04.10, 21:12
    Żeby odpowiedzieć na te pytania - trzeba by poznać przebieg rozmów i ustaleń,
    między kancelarią prezydenta a władzami Rosji ustalające przebieg wizyty na jej
    terenie.

    Jest istotne, czy przypadkiem nie otrzymaliśmy zezwolenia na uroczystości i
    przelot samolotem bez dodatkowego zezwolenia na lądowanie na innych lotniskach
    niż Mińsk.

    Gdyby tak był - to oczywiście mogliby lądować na lotniskach zastępczych, ale nie
    mieliby dojazdu ani czasu na uczestnictwo w uroczystościach.

    --
    lisa2
  • antykagan0 12.04.10, 20:47
    Wsadź sobie lodu w gacie, już jesteście nudni z tym zamachem ze strony Rosji. Co
    chwila jakiś kretyn otwiera taki wątek. Robicie krzyk po to, żeby zagłuszyć
    pytanie, kto wydał pilotowi samobójczy rozkaz lądowania w takich warunkach.

    kicikicituptuptup napisał:

    > Czy była jakakolwiek szansa/możliwość, że to mógł być zamach terrorystyczny?
    > Czy jest możliwość/szansa, że to był sabotaż?
    > Jaka jest możliwość / szansa, że to był poważny błąd/zaniedbanie ze strony
    > rosyjskiej?
    > Czemu wszyscy od razu (i jak jeden mąż) skupili się na wersji 'WYPADEK' z
    > prawdopodobną tezą o błędzie pilota?
    > To jest teza forsowana przez Rosjan od początku. Są mili i uczynni po
    > katastrofie, ale to nie zwalnia nas od myślenia i zadawania pytań. Tym
    > bardziej powinniśmy je zadawać sobie. A tu nam chyba próbuje się wmówić, że to
    > w takim razie nie wypada.
  • kicikicituptuptup 12.04.10, 20:51
    Och, jacy jesteśmy nudni, fakt. Najlepiej mieć świat prosto i ładnie
    wytłumaczony przez innych. Jak Cię nie interesuje - nie wchodź, nie myśl, nie
    zastanawiaj się, pooglądaj telewizję - mniej się zmęczysz.
  • unhappy 12.04.10, 21:19
    Do każdej katastrofy, ba!, do każdego wypadku samochodowego można dopasować
    niejedną teorię spisku. Tutaj, ponieważ z biegiem czasu ilość informacji
    emitowanych prze media będzie coraz większa (w przeciwieństwie do mniej ważnych
    wydarzeń) to ilość możliwych do wygenerowania teorii też będzie rosnąć. I te
    teorie będą powstawać. I będą miały swoich gorących zwolenników żyjących w
    przekonaniu, że właśnie wpadli na trop Wielkiego Spisku.

    Cóż. Jedni lubią grać w krzyżówki a inni wymyślać spiski.



    --
    Jeśli piewcy zmarłego nie poprzestają na publicznym wyrażeniu żalu, ale bez
    skrupułów pompują przez media wartki strumień wazeliny to musi mieć miejsce
    kontrakcja.
    Krzysztof Bosak, na drugi dzień po śmierci profesora Geremka
  • tojabogdan 12.04.10, 20:53
    spiskowe teorie dziejów stare jak ludzkość, wynika to z myślenia magicznego, ze
    skłonności do irracjonalnego wypełniania gusłami brakujących inforamcji bądź
    wiedzy.
    Lód w gaciach pomaga, ale na krótko, niekiedy jeszcze te myślenie magiczne pogłębia
  • eptesicus 12.04.10, 20:52
    właśnie te o naciskach ze strony pasażerów wobec załogi. Pytania o
    syndrom gruziński.
  • mic-bak 12.04.10, 20:54
    Póki co nikt nie przesądza winy pilota.
    A opowiadając :
    Dlatego że złożenie
    błąd pilota + fatalna pogoda + presja czasu (nie koniecznie ktoś musiał stać nad
    pilotem by ten czuł presję czasu) = wypadek

    jest najprostszy.
    A jak to w życiu najprostsze wyjaśnienia zwykle są prawdziwe.

    Tyle że ja nie jestem ekspertem lotniczym. Ty jesteś?
    Może warto poczekać na raporty speców?
  • zbig1113 12.04.10, 23:29
    Fakt, Okham najczęściej ma rację.
  • elinkan 14.04.10, 15:59
    poczekamy poczekamy. za 50 lat się dowiemy

  • defcon5 12.04.10, 20:55
    Czy była jakakolwiek szansa/możliwość, że to mógł być zamach terrorystyczny?
    Brak jakichkolwiek podstaw by przyjąć taka tezę.

    Czy jest możliwość/szansa, że to był sabotaż?
    Chyba że nasze służby specjalne. Polski Prezydent zabity polskimi rękoma. Wierzysz w to. Ja nie.

    Jaka jest możliwość / szansa, że to był poważny błąd/zaniedbanie ze strony rosyjskiej?
    Kontroler z wieży mógł podać złe dane służące do kalibracji wysokościomierza. Jednak w zapisach "czarnej skrzynki" to wyjdzie.

    Czemu wszyscy od razu (i jak jeden mąż) skupili się na wersji 'WYPADEK' z prawdopodobną tezą o błędzie pilota
    Bo jest ona najbardziej prawdopodobna, szczególnie przy tak koszmarnych warunkach atmosferycznych.

    Są mili i uczynni po katastrofie, ale to nie zwalnia nas od myślenia i zadawania pytań. Tym bardziej powinniśmy je zadawać sobie. A tu nam chyba próbuje się wmówić, że to w takim razie nie wypada.
    Masz rację nie zwalnia to nas od myślenia, od racjonalizmu ale również od obiektywizmu.
  • kicikicituptuptup 12.04.10, 21:12
    defcon5 napisała:

    > Czy była jakakolwiek szansa/możliwość, że to mógł być zamach terrorystyczny?
    >

    > Brak jakichkolwiek podstaw by przyjąć taka tezę.
    Polska uwikłała się w Afganistan i Irak. O brak podstaw bym się nie martwił.
    Wcale nie miałem na myśli Rosjan.

    >
    > Czy jest możliwość/szansa, że to był sabotaż?
    > Chyba że nasze służby specjalne. Polski Prezydent zabity polskimi rękoma. Wierz
    > ysz w to. Ja nie.
    Czemu tylko polskie służby specjalne? Nie mamy interesów na świecie/w europie/
    na wschodzie? Chociaż to jest minimalnie prawdopodobne - podobnie jak wersja z
    zamachem terrorystycznym, chciałbym usłyszeć ekspertów od POLITYKI
    MIĘDZYNARODOWEJ typu Brzeziński, którzy WYKLUCZAJĄ publicznie takie możliwości.
    I podają argumentację, dlaczego. Bo to, że to w naszym odczuciu jest mało
    prawdopodobne, to mało. Mało prawdopodone było wbicie się dwóch samolotów w wtc
    i trzeciego w pentagon. Zauważ, że dopiero koincydencja pokazała, że to był
    zamach. Gdyby w WTC wbił się jeden samolot, wszyscy myśleliby, że to był
    wypadek. Takimi rzeczami steruje polityka na bardzo wysokim szczeblu - a nie
    'najprostsze wersje wypadków'. Nie można też niestety powiedzieć, że nikt na tym
    wypadku nie zyskał.

    >
    > Jaka jest możliwość / szansa, że to był poważny błąd/zaniedbanie ze strony r
    > osyjskiej?

    > Kontroler z wieży mógł podać złe dane służące do kalibracji wysokościomierza. J
    > ednak w zapisach "czarnej skrzynki" to wyjdzie.
    Nie chodzi tylko o te dane - chodzi raczej o konglomerat spraw. Strona rosyjska
    uwolniła się natychmiast od odpowiedzialności podając, że sugerowała inne
    lotnisko. Szybko i celnie. Poza tym byli tak mili, że nam teraz głupio wątpić w
    ich szczerość. A jednak chryja byłaby dużo większa, gdyby się okazało, że to
    przez ich zaniedbania doszło do wypadku. Politycznie byliby w niewygodnej
    sytuacji - BARDZO niewygodnej. Jaki w tej sytuacji może być wynik prowadzonego
    jednak głównie przez rosyjskie komisje śledztwa? (Polacy wejdą tam, gdzie ich
    Rosjanie wpuszczą).

    >
    > Czemu wszyscy od razu (i jak jeden mąż) skupili się na wersji 'WYPADEK' z pr
    > awdopodobną tezą o błędzie pilota

    > Bo jest ona najbardziej prawdopodobna, szczególnie przy tak koszmarnych warunka
    > ch atmosferycznych.
    Nie znasz tych warunków naprawdę. To też sobie należy uświadomić, że tak
    naprawdę polska strona nie ma żadnej wiedzy, co się tam działo i co się tak
    naprawdę stało. Polska strona - mam na myśli nasze władze, służby specjalne,
    etc. Samolot był poza polską kontrolą. Teraz można powiedzieć wszystko. Zdjęcia
    zaraz po wypadku pokazują całkiem sporą widoczność - nie było chyba aż tak źle
    jak to sugerują opisy. Ale nawet nie o to chodzi - chodzi o fakt, że to Rosjanie
    w tym równaniu podają wszelkie dane. My nie wiemy nic. Media też dostają
    informacje od Rosjan. Możliwości manipulacji są wielkie.

    >
    > Są mili i uczynni po katastrofie, ale to nie zwalnia nas od myślenia i zadaw
    > ania pytań. Tym bardziej powinniśmy je zadawać sobie. A tu nam chyba próbuje si
    > ę wmówić, że to w takim razie nie wypada.

    > Masz rację nie zwalnia to nas od myślenia, od racjonalizmu ale również od obiek
    > tywizmu.
    O to tylko proszę - obiektywnie rozważyć wszystkie ewentualności. Odrzucić
    nieprawdopodobne, ale argumentami, a nie pomijając je ciszą, jakby ich nie było.
  • rww0002 12.04.10, 21:25
    Do każdego zdarzenia można dorobić różne teorie, zwłaszcza jak się nie
    opiera ich na faktach ale wyłącznie domysłach.
    Tylko to trochę wstyd z nimi między ludzi wychodzić.
  • kicikicituptuptup 12.04.10, 21:29
    rww0002 napisała:

    > Do każdego zdarzenia można dorobić różne teorie, zwłaszcza jak się nie
    > opiera ich na faktach ale wyłącznie domysłach.
    > Tylko to trochę wstyd z nimi między ludzi wychodzić.

    Piszesz o błędzie pilotów czy presji ze strony Prezydenta? :) Bo to chyba na
    razie też tylko domysły?
  • defcon5 12.04.10, 21:36
    Czy jakieś ugrupowanie terrorystyczne przyznało się do winy? Przecież im chodzi o rozgłos. Dlatego należy przypuszczać że to jednak zamach nie był.

    No właśnie kto na tej tragedii zyskał. W Polsce jest tylko jedno ugrupowanie czyli PO. Dla sprawy poświęcili Karpiniuka, Dolniaka i Prezydenta Kaczorowskiego. Sam przyznajesz że Rosjanie nie, więc kto ? W kilkanaście minut po wbiciu się samolotu w pierwszą wieże WTC było wiadomo że terroryści. Tu nie ma jakiegokolwiek punktu zaczepienia.
    A co do pogody podaję Ci informację o warunkach atmosferycznych na lotnisku w Smoleńsku. Informacja metar z godziny 9:00 polskiego czasu:
    1 °C 1 °C 98% 1026 hPa 0.5 kilometers SE 10.8 km/h / Heavy Fog

    Depesza METAR(za wikipedią) ma postać:
    CCCC YYGGggZ dddff VVVV WW NNNhhh TT/TdTd PhPhPhPh

    Gdzie:
    CCCC – oznaczenie lotniska kodem ICAO
    YYGGggZ – dzień miesiąca i czas obserwacji w godzinach i minutach (czas UTC)
    dddff – wiatr kierunek i prędkość
    VVVV – widzialność w metrach
    WW – zjawiska atmosferyczne
    NNN – Wielkość zachmurzenia (oznaczenie zachmurzenia)
    hhh - wysokość podstawy chmur w setkach stóp (ft)
    TT – temperatura
    TdTd – temperatura punktu rosy
    PhPhPhPh – ciśnienie atmosferyczne
  • kicikicituptuptup 12.04.10, 21:55
    defcon5 napisała:

    > Czy jakieś ugrupowanie terrorystyczne przyznało się do winy? Przecież im chodzi
    > o rozgłos. Dlatego należy przypuszczać że to jednak zamach nie był.
    Właśnie takie coś chciałbym usłyszeć w jakiejś telewizji od eksperta od polityki
    międzynarodowej. Dokładnie o to mi chodziło. O sposób działania mediów. Formułkę
    "wyklucza się zamach terrorystyczny' - w pierwszych relacjach. a nie komunikat
    Rosjan, że to bląd pilota, który lądował we mgle.

    >
    > No właśnie kto na tej tragedii zyskał. W Polsce jest tylko jedno ugrupowanie cz
    > yli PO. Dla sprawy poświęcili Karpiniuka, Dolniaka i Prezydenta Kaczorowskiego.
    Nie uwierzyłbym w to nigdy.

    > Sam przyznajesz że Rosjanie nie, więc kto ?
    nie wierzę, że to Rosjanie, ale niestety oni sporo na tym zyskują - i
    politycznie i wizerunkowo. Chodzi o porozumienie nie z nami, ale z UE, które
    było trudne do przeprowadzenia, kiedy Prezydentem był Kaczyński.

    W kilkanaście minut po wbiciu się
    > samolotu w pierwszą wieże WTC było wiadomo że terroryści. Tu nie ma jakiegokolw
    > iek punktu zaczepienia.
    Pewnie nie ma. W tym porównaniu chodziło mi o to, że tam było wiadomo dopiero od
    drugiego samolotu, że to nie jest przypadek. Pamiętasz te wydarzenia? Do wbicia
    się drugiego samolotu Amerykanie nie mieli pojęcia, że to jest zamach. Myśleli o
    nieszczęśliwym wypadku.


    > A co do pogody podaję Ci informację o warunkach atmosferycznych na lotnisku w S
    > moleńsku. Informacja metar z godziny 9:00 polskiego czasu:
    > 1 °C 1 °C 98% 1026 hPa 0.5 kilometers SE 10.8 km/h / Heavy Fog
    >
    > Depesza METAR(za wikipedią) ma postać:
    > CCCC YYGGggZ dddff VVVV WW NNNhhh TT/TdTd PhPhPhPh
    >
    > Gdzie:
    > CCCC – oznaczenie lotniska kodem ICAO
    > YYGGggZ – dzień miesiąca i czas obserwacji w godzinach i minutach (czas U
    > TC)
    > dddff – wiatr kierunek i prędkość
    > VVVV – widzialność w metrach
    > WW – zjawiska atmosferyczne
    > NNN – Wielkość zachmurzenia (oznaczenie zachmurzenia)
    > hhh - wysokość podstawy chmur w setkach stóp (ft)
    > TT – temperatura
    > TdTd – temperatura punktu rosy
    > PhPhPhPh – ciśnienie atmosferyczne

    To dobre. Czy to można gdzieś znaleźć w sieci? Możesz mi przesłać dane z godziny
    8.00?
  • maureen2 12.04.10, 22:42
    nie ma zachmurzenia i podstawy chmur
  • zbig1113 12.04.10, 23:34
    Heavy Fog
  • defcon5 12.04.10, 22:08
    > Nie znasz tych warunków naprawdę. To też sobie należy uświadomić, że tak
    > naprawdę polska strona nie ma żadnej wiedzy, co się tam działo i co się tak
    > naprawdę stało.


    Oto link do strony archiwum serwisu pogodowego wunderground.com. Spójrz na godz. 10:00
  • unhappy 12.04.10, 22:14
    Rosjanie wyprodukowali mgłę!!!

    --
    Jeśli piewcy zmarłego nie poprzestają na publicznym wyrażeniu żalu, ale bez
    skrupułów pompują przez media wartki strumień wazeliny to musi mieć miejsce
    kontrakcja.
    Krzysztof Bosak, na drugi dzień po śmierci profesora Geremka
  • kicikicituptuptup 12.04.10, 22:30
    defcon5 napisała:

    > > Nie znasz tych warunków naprawdę. To też sobie należy uświadomić, że t
    > ak
    > > naprawdę polska strona nie ma żadnej wiedzy, co się tam działo i co się t
    > ak
    > > naprawdę stało.

    >
    > Oto link do strony archiwum
    > serwisu pogodowego wunderground.com. Spójrz na godz. 10:00

    Czy gdzieś mogę zobaczyć godzinę 11.00 i 9.00?
  • zbig1113 12.04.10, 23:38
    Spójrz na wykresy.
  • natalia_sankowska1 14.04.10, 01:40
    Komisyjnie odczytano zapisy rozmów wieży z załogą. Stwierdzono, że
    lądowanie na innym lotnisku sygnalizowano i zalecano na długo przed
    ukazaniem się TU nad Smoleńskiem. Tego samego rana zawrócono IL. JAK
    wyladował godzinę wcześniej, pasażerowie (Polacy, w tym ambasador)
    byli naocznymi świadkami wydarzenia i warunków pogodowych.
  • kicikicituptuptup 14.04.10, 19:31
    Nie mogli być "naocznymi" świadkami tego, co się stało, ponieważ była mgła, więc
    zapewne nie widzieli samego wydarzenia.
    Komisyjne otwieranie skrzynek - ok, jasne, po dwudniowym okresie, kiedy mieli do
    nich dostęp tylko Rosjanie. Myślę, że każda służba wywiadowcza świata w takich
    warunkach chciałaby wiedzieć wcześniej, co tam jest zapisane - na wszelki
    wypadek - również po to, żeby móc się bronić przed ewentualnymi zarzutami o
    niedopilnowanie procedur czy warunków na lotnisku - czegokolwiek. Nie chodzi mi
    o to, że to nie był wypadek, ale o możliwe niedociągnięcia ze strony rosyjskiej.
    Taka wersja została w zasadzie wykluczona od razu (wieża ostrzegała, samolot był
    sprawny, etc). Nikt już nie pyta, czy mieli sprawny sprzęt do pomiaru ciśnienia
    atm. i jakie wartości podali pilotom - na przykład. Nie chodzi mi też, że "na
    pewno podali złe, bo to byl spisek Rosjan", ale o to, że media o to nie pytają -
    przyjmują wszystko, co powie strona rosyjska za dobrą monetę i nie dyskutują z
    tymi wersjami, nie tworzą alternatywnych scenariuszy, nie dywagują, nie
    wykluczają. W tym sensie media są po prostu beznadziejne i nie można tu nawet
    mówić o jakimkolwiek dziennikarstwie. To jest po prostu przekazywanie
    komunikatów rosyjskich służb prasowych, co raczej nie doprowadzi nas do poznania
    prawdy, a jedynie prawdy wygodnej dla Rosjan.
    Wygląda na to, że nasza załoga nie odrzucała definitywnie skierowania się na
    lotnisko zapasowe. Już w pierwszych komunikatach rosyjski kontroler powiedział,
    że piloci powiedzieli, że zrobią podejście próbne, co jest normalną praktyką. I
    jeżeli podejście próbne nie pozwoli na wylądowanie, polecą na zapasowe. Czyli
    nie odrzucili możliwości lądowania gdzie indziej. Pytanie, dlaczego byli tak
    nisko? To ciężko objaśnić "błędem pilota", bo wydaje się, że wysokościomierz
    jest w takich warunkach głównym instrumentem?
    Takich pytań jednak nie słyszę w mediach - i to jest poważny problem. Tak jak
    też nie słyszę poważnej analizy politycznej - zarówno wewnętrznej, jak i
    międzynarodowej. Usłyszałem tylko to, że NIC się nie stało, nic nam nie zagraża,
    bo na wszystko są procedury prawne i jest 'ciągłość' władzy, którą po prostu
    przejmuje Marszałek Sejmu. Przepraszam, ale to nie jest analiza polityczna, ale
    wyłącznie formalno-prawna. Chciałbym usłyszeć, jak ten wypadek wpływa na naszą
    sytuację w polityce zagranicznej? Jakaś analiza już się pojawiła? Są jakieś
    dywagacje? Żałoba żałobą, ale powinno się coś takiego już powoli przebijać,
    świat nie stoi w miejscu. Nawet lista gości na uroczystości pogrzebowe jest
    przecież sprawą polityczną.
    A w przypadku 'wspólnego' śledztwa pl-ros dobrą byłaby zasada 'ufaj, ale sprawdzaj'.
  • mbbears 12.04.10, 20:58
    kicikicituptuptup napisał:

    > Czy była jakakolwiek szansa/możliwość, że to mógł być zamach terrorystyczny?
    > Czy jest możliwość/szansa, że to był sabotaż?
    > Jaka jest możliwość / szansa, że to był poważny błąd/zaniedbanie ze strony
    > rosyjskiej?
    > Czemu wszyscy od razu (i jak jeden mąż) skupili się na wersji 'WYPADEK' z
    > prawdopodobną tezą o błędzie pilota?
    > To jest teza forsowana przez Rosjan od początku. Są mili i uczynni po
    > katastrofie, ale to nie zwalnia nas od myślenia i zadawania pytań. Tym
    > bardziej powinniśmy je zadawać sobie. A tu nam chyba próbuje się wmówić, że to
    > w takim razie nie wypada.

    Odpowiedz jest banalna. Bo wtedy zaczelyby sie bledy Rosjan w zeznanaich jeszcze
    wieksze niz sa do tej pory. Byla katastrofa jest to wiec wina pilota i koniec
    kropka. Nie bylo awarii samolotu bo samolot rosyjski. Nie bylo bledu wiezy bo
    kontroler byl rosjaninem. Oczywiste jest, ze blad popelnili polscy piloci z
    20-letnim doswiadczeniem ktory doskonale znal lotnisko i doskonale mowil po
    rosyjsku. Oczywiste jest, ze pomogl Mu w tym glowny wrog Lech Kaczynski bo
    przeciez 2 lata temu kazal komus tam ladowac w Gruzji i nic to, ze od tamtego
    czasu latal juz setki innych razy ale napewno kazal Mu ladowac bo to samobojca.
    Oczywiste jest tez, ze mgla byla tak ogromna, ze nic nie bylo widac mimo, ze na
    filmie zrobionym nie dalej niz 15 minut po katastrofie zadnej mgly nie bylo
    widac a juz na pewno nie taka jak ja obrazowali rosjanie. Oczywiste jest tez ze
    piloci samolotu nie mogli sie dogadac z wieza kontrolna bo tylko jeden z pilotow
    mowil biegle po rosyjsku. Oczywiste jest tez ze samolot w pierwszej relacji
    podchodzil do ladowania 4 razy mimo ze pozniej zostalo to obalone i okazalo sie
    ze podchodzil tylko raz (?)
    Wiadamo, ze piloci to kretyni i nie zauwazali ze sa 8 metrow nad ziemia(?????) a
    powinni byc co najmniej 60 i dopiero wtedy zaczeli manewry. Wiele jest
    oczywistosci ale najwieksza jest ta, ze polski Prezydent stal sie ofiara spisku.
  • unhappy 12.04.10, 21:30
    > Odpowiedz jest banalna. Bo wtedy zaczelyby sie bledy Rosjan w zeznanaich jeszcz
    > e
    > wieksze niz sa do tej pory.

    Skąd taki wniosek? Aha - z teorii spisku.

    > Byla katastrofa jest to wiec wina pilota i koniec
    > kropka.

    Tego nie wiadomo. Ale ty już wiesz, że nie mógł to być błąd pilota.

    > Nie bylo awarii samolotu bo samolot rosyjski.

    Bo jak wiadomo samolot rosyjski z definicji musi mieć awarię. Właściwie to w
    katastrofach lotniczych biorą udział tylko samoloty rosyjskie.

    > Nie bylo bledu wiezy bo
    > kontroler byl rosjaninem.

    Co narodowość kontrolera ma do tematu? Kwestia ewentualnego błędu
    kontrolera jeszcze nie jest wyjaśniona. O przepraszam, ty już wiesz.

    > Oczywiste jest, ze blad popelnili polscy piloci z
    > 20-letnim doswiadczeniem ktory doskonale znal lotnisko i doskonale mowil po
    > rosyjsku.

    Bo jak wiadomo polscy piloci nie popełniają błędów.

    > Oczywiste jest, ze pomogl Mu w tym glowny wrog Lech Kaczynski bo
    > przeciez 2 lata temu kazal komus tam ladowac w Gruzji i nic to, ze od tamtego
    > czasu latal juz setki innych razy ale napewno kazal Mu ladowac bo to samobojca.

    Akurat ten argument jest o kant. To był wyjątkowy lot i Prezydentowi musiało
    bardzo, bardzo zależeć na dotarciu o czasie. Nie twierdzę, że Prezydent naciskał
    na pilota, nie uważam, że jest to oczywiste. Dopóki nie skończą się ustalenia
    ekspertów to dla publiki nic praktycznie nie jest jeszcze oczywiste. No tak, to
    nie dotyczy ciebie.

    > Oczywiste jest tez, ze mgla byla tak ogromna, ze nic nie bylo widac mimo, ze na
    > filmie zrobionym nie dalej niz 15 minut po katastrofie zadnej mgly nie bylo
    > widac a juz na pewno nie taka jak ja obrazowali rosjanie.

    Tu akurat nie mam zdania. Ale w sumie, to mgła potrafi zniknąć dość szybko.

    > Oczywiste jest tez ze
    > piloci samolotu nie mogli sie dogadac z wieza kontrolna bo tylko jeden z piloto
    > w
    > mowil biegle po rosyjsku.

    To może wskazywać na błąd kontrolera. Może. Nie musi.

    > Oczywiste jest tez ze samolot w pierwszej relacji
    > podchodzil do ladowania 4 razy mimo ze pozniej zostalo to obalone i okazalo sie
    > ze podchodzil tylko raz (?)

    To był błąd w tłumaczeniu. Ktoś nawroty zrozumiał jako podchodzenie do
    lądowania. Ba. Być może dla niewprawnego oka takie kołowanie wyglądało jak próby
    lądowania.

    > Wiadamo, ze piloci to kretyni i nie zauwazali ze sa 8 metrow nad ziemia(?????)
    > a
    > powinni byc co najmniej 60 i dopiero wtedy zaczeli manewry.

    A to bzdura. Jeśli uważali, że są bliżej pasa to obniżali wysokość.

    > Wiele jest
    > oczywistosci ale najwieksza jest ta, ze polski Prezydent stal sie ofiara spisku

    I to jest oczywista oczywistość.

    --
    Jeśli piewcy zmarłego nie poprzestają na publicznym wyrażeniu żalu, ale bez
    skrupułów pompują przez media wartki strumień wazeliny to musi mieć miejsce
    kontrakcja.
    Krzysztof Bosak, na drugi dzień po śmierci profesora Geremka
  • poddanywujasama 13.04.10, 14:43
    > Oczywiste jest tez, ze mgla byla tak ogromna, ze nic nie bylo widac mimo, ze na
    > filmie zrobionym nie dalej niz 15 minut po katastrofie zadnej mgly nie bylo
    --
    No wiec jezeli nie bylo mgly..jak doszlo do tego, ze samolot byl tak nisko? Nie
    lecieli w nocy bez wysokosciomierza..poczekajmy na opublikowanie rozmow
    kontoler/samolot.. na pewno maja to nagrane. Czarne skrzynki (FDR) musza byc w
    dobrym stanie.
  • allograft 12.04.10, 21:02
    Opcje zamachu terrorystycznego, sabotażu itp itd powinny być zawsze
    brane pod uwagę PODCZAS PLANOWANIA PODRÓŻY GŁOWY PAŃSTWA

    A tu w katastrofie lotniczej ginie nie tylko Prezydent ale ogromna
    liczba najważniejszych osób decyzyjnych w Państwie Polskim
    ZGROZA!!!!
    KTO DO TEGO DOPUŚCIŁ?!

    Jak można było całą wierchuszkę upakować do jednej latającej puszki?
  • robitussin 12.04.10, 21:04
    > KTO DO TEGO DOPUŚCIŁ?!
    > Jak można było całą wierchuszkę upakować do jednej latającej
    > puszki?

    Myślę, że jedyna osoba, która mogłaby udzielić na to pytanie
    odpowiedzi, już nie może tego zrobić.

    --
    R.
  • brown_takie_tam 12.04.10, 21:09
    Pewnie, że mógł to być zamach. Można puścić wodze fantazji i...
    Piloci zostali zabici przed lądowaniem, a może wcześniej wyskoczyli sobie z
    samolotu. Dlatego brakuje kilku ciał. Samolot lądował na autopilocie, nikt nie
    mógł skorygować kursu, dlatego się rozbił. Kontroler skarżył się, że nagle
    załoga przestała meldować. Urwał się kontakt bo w końcowej fazie lądowania bo
    piloci już nie żyli (może nie było ich w kabinie). Pewnie tak NIE było, ale
    obecnie dostępne fakty pozwalają na snucie takich hipotez.
  • kicikicituptuptup 12.04.10, 21:27
    brown_takie_tam napisał:

    > Pewnie, że mógł to być zamach. Można puścić wodze fantazji i...
    > Piloci zostali zabici przed lądowaniem, a może wcześniej wyskoczyli sobie z
    > samolotu. Dlatego brakuje kilku ciał. Samolot lądował na autopilocie, nikt nie
    > mógł skorygować kursu, dlatego się rozbił. Kontroler skarżył się, że nagle
    > załoga przestała meldować. Urwał się kontakt bo w końcowej fazie lądowania bo
    > piloci już nie żyli (może nie było ich w kabinie). Pewnie tak NIE było, ale
    > obecnie dostępne fakty pozwalają na snucie takich hipotez.

    Prawdopodobnie są znacznie prostsze i mniej spektakularne sposoby
    przeprowadzenia zamachu na samolot. Destabilizując urządzenia kontrolne na
    przykład. Po co w sumie trzeba wyłączać komórki w samolocie? Myślę, że dla
    różnych służb jest to nie takie trudne. Prawdopodobieństwo tego jest bardzo
    małe, ale nie jest to niemożliwe.
    Mi chodzi o zasadę - media przyjęły wygodną dla nich (i Rosjan) wersję i tylko o
    tym trąbią. Z drugiej strony, ktoś się ewidentnie przestraszył, że wyrośnie nam
    kult Kaczyńskiego i wątek o jego 'winie' czyli zmuszaniu pilota do lądowania
    wbrew rozsądkowi jest pielęgnowany.
  • tojabogdan 12.04.10, 21:36
    samoloty, który mamy z USA, mogą być też przez blokowane, unieruchamiane, a
    więc? Te rosyjskie pewnie też, oczywiście przez Rosjan, samochody (np.marki
    pobieda czy wołga, albo moskwicz) również
  • brown_takie_tam 12.04.10, 21:47
    tojabogdan napisał:

    > samoloty, który mamy z USA, mogą być też przez blokowane, unieruchamiane, a
    > więc? Te rosyjskie pewnie też, oczywiście przez Rosjan, samochody (np.marki
    > pobieda czy wołga, albo moskwicz) również

    No właśnie. Czy podczas remontu takiego samolotu można umieścić w kokpicie
    zdalnie odpalane pojemniki z gazem które skrycie zabiją załogę w kilkanaście
    sekund? Czy są procedury, które zabezpieczają przed taką możliwością?
  • unhappy 12.04.10, 21:55
    > No właśnie. Czy podczas remontu takiego samolotu można umieścić w kokpicie
    > zdalnie odpalane pojemniki z gazem które skrycie zabiją załogę w kilkanaście
    > sekund? Czy są procedury, które zabezpieczają przed taką możliwością?

    Nie ma stuprocentowo pewnych ale też nie ma stuprocentowej pewności, że takie
    działanie się nie wyda. Przed faktem, lub po.

    --
    Jeśli piewcy zmarłego nie poprzestają na publicznym wyrażeniu żalu, ale bez
    skrupułów pompują przez media wartki strumień wazeliny to musi mieć miejsce
    kontrakcja.
    Krzysztof Bosak, na drugi dzień po śmierci profesora Geremka
  • maureen2 12.04.10, 22:45
    zależy kto zbiera złom
  • unhappy 12.04.10, 23:38
    maureen2 napisała:

    > zależy kto zbiera złom

    Też zależy. Istotą teorii spiskowych jest nadawanie stuprocentowej pewności
    zaistnienia zdarzeniom, które na taką pewność nie zasługują.

    --
    Jeśli piewcy zmarłego nie poprzestają na publicznym wyrażeniu żalu, ale bez
    skrupułów pompują przez media wartki strumień wazeliny to musi mieć miejsce
    kontrakcja.
    Krzysztof
    Bosak, na drugi dzień po śmierci profesora Geremka
  • robitussin 12.04.10, 21:42
    "Mi chodzi o zasadę - media przyjęły wygodną dla nich (i Rosjan)
    wersję i tylko o tym trąbią."

    Normalne media przyjęły normalną zasadę - podaje się tylko
    sprawdzone fakty. Za niesprawdzone insynuacje można nieźle beknąć.
    Ale zawsze możesz zajrzeć np. do SE czy Faktu, jeśli jesteś tak
    żądna/y sensacji.

    --
    R.
  • tojabogdan 12.04.10, 21:33
    Ciał nie było w samolocie, to widać na filmie nakręconym niemal natychmiast po
    rozbiciu się samolotu. A więc ciała już były dawno w Moskwie. Poza ciałem Lecha,
    albo i też już nie. Dlaczego Jarosław podał, że zidentyfikował już w sobotę
    brata i bratową, a potem okazało się, że bratowej nie mógł rozpoznać. Ergo, za
    wszystkim stoi Jarosław!!! I to jest klucz do całej sprawy. Jarosław przegrał
    swoją szansę i mimo roli szarej eminencji, nie mógł się z tym pogodzić, że Lech
    jest prezydentem, a nie on. Takie rozwiązanie daje mu szansę, by na obenych
    nastrojach wywidnować swoją popularność i ...
    Takie bzdury można mnożyć w nieskończoność...
  • unhappy 12.04.10, 21:35
    tojabogdan napisał:

    > Ciał nie było w samolocie, to widać na filmie nakręconym niemal natychmiast po
    > rozbiciu się samolotu. A więc ciała już były dawno w Moskwie. Poza ciałem Lecha
    > ,
    > albo i też już nie. Dlaczego Jarosław podał, że zidentyfikował już w sobotę
    > brata i bratową, a potem okazało się, że bratowej nie mógł rozpoznać. Ergo, za
    > wszystkim stoi Jarosław!!! I to jest klucz do całej sprawy. Jarosław przegrał
    > swoją szansę i mimo roli szarej eminencji, nie mógł się z tym pogodzić, że Lech
    > jest prezydentem, a nie on. Takie rozwiązanie daje mu szansę, by na obenych
    > nastrojach wywidnować swoją popularność i ...
    > Takie bzdury można mnożyć w nieskończoność...

    Na 100 punktów możliwych tej teorii daje co najmniej 80. Zauważmy, że Jarosław
    miał lecieć. Nie poleciał. Czemu???

    Szczerze to nie wiem czy miał lecieć ale chyba w teoriach spiskowych nie chodzi
    o fakty.


    --
    Jeśli piewcy zmarłego nie poprzestają na publicznym wyrażeniu żalu, ale bez
    skrupułów pompują przez media wartki strumień wazeliny to musi mieć miejsce
    kontrakcja.
    Krzysztof Bosak, na drugi dzień po śmierci profesora Geremka
  • fenced_meadow 13.04.10, 17:03
    Należy tez wziąść pod uwagę kto najbardziej skożystał na tej tragedii -
    niestety właśnie Kaczyńscy
  • eptesicus 12.04.10, 21:33
    ...i niestosowne

    Re: Czemu nie są zadawane trudne pytania?
  • ae911truthorg 14.04.10, 21:59
    A może nie ma głupich pytań ?
  • zbig1113 15.04.10, 11:42
    Nie ma głupich pytań, są co najwyżej głupie odpowiedzi.
  • magdalene76 12.04.10, 21:41
    A ja mysle ze przyczyna byla niestety po stronie naszego prezydenta. Jakos sie o
    tym nie mowi ani nie pisze ale wiadomo bylo ze prezydent byl i podejzliwy
    ,szczegolnie co do Rosjan, i uparty... no i coz maja ladowac wieza mowi ze zla
    pogoda a prezydent pewnie odrazu pomyslal ze "acha ruskie cos kombinuja zebysmy
    nie doelcieli na czas... co z tego ze pilot jest szefem samolotu nawet ponad
    prezydentem, zaloze sie ze biedak mial taka presje ze strony wszystkich ze
    koniec koncow stwerdzil ze musi wyladowac chocby nie wiem co no i niestety stalo
    sie co sie stalo... no ale takiej tezy jakos nikt nie przedstawi...
  • unhappy 12.04.10, 21:52
    > A ja mysle ze przyczyna byla niestety po stronie naszego prezydenta.

    Ale jednak taka sugestia idzie za daleko. Za bardzo odbija od tego co opinii
    publicznej zostało przedstawione. Żeby oskarżyć zmarłego Prezydenta o
    niedopuszczalny nacisk na pilota trzeba jak myślę mieć mocniejsze, o wiele
    mocniejsze dowody niż w przypadku żywych. Bo zmarły już się nie obroni.

    I w sumie, nawet jeśli był tam w kabinie i powiedział do pilota "masz wylądować"
    to pilot znał chyba historię lotu do Tbilisi, gdzie za przeciwstawienie się
    nierozsądnym żądaniom Prezydenta (który nie jest pilotem i nie musi mieć bladego
    pojęcia o tajnikach bezpiecznego lotu) pilot dostał order. Mógł mieć miejsce
    splot wielu, różnych okoliczności. Nie wiemy jeszcze czy błąd popełnił pilot,
    czy kontroler, czy w ogóle będzie można zdecydowanie wskazać kto zawinił.

    Ale warto pamiętać - ci ludzie nie żyją, nie obronią się i ufam, że specjaliści
    będą o tym pamiętali. Że nie pójdą po najmniejszej linii oporu. Wierzę, że tak
    będzie.

    --
    Jeśli piewcy zmarłego nie poprzestają na publicznym wyrażeniu żalu, ale bez
    skrupułów pompują przez media wartki strumień wazeliny to musi mieć miejsce
    kontrakcja.
    Krzysztof Bosak, na drugi dzień po śmierci profesora Geremka
  • kicikicituptuptup 12.04.10, 22:04
    magdalene76 napisała:

    > A ja mysle ze przyczyna byla niestety po stronie naszego prezydenta. Jakos sie
    > o
    > tym nie mowi ani nie pisze ale wiadomo bylo ze prezydent byl i podejzliwy
    > ,szczegolnie co do Rosjan, i uparty... no i coz maja ladowac wieza mowi ze zla
    > pogoda a prezydent pewnie odrazu pomyslal ze "acha ruskie cos kombinuja zebysmy
    > nie doelcieli na czas... co z tego ze pilot jest szefem samolotu nawet ponad
    > prezydentem, zaloze sie ze biedak mial taka presje ze strony wszystkich ze
    > koniec koncow stwerdzil ze musi wyladowac chocby nie wiem co no i niestety stal
    > o
    > sie co sie stalo... no ale takiej tezy jakos nikt nie przedstawi...

    The Econimist już ją przedstawił. Jak to było? Fakty?
  • viptocat 12.04.10, 22:52
    Ta "mała asetrywność pilota" to typowy spin. Dzięki temu
    przeciwnicy Kaczyńskich dostaną "pokarm" i będą mogli sobie
    dopowiedzieć "przezydent zabił się sam" a wszyscy unikniemy wielu
    trudnych pytań bo skoro zawinił nasz dyżurny kozioł ofiarny
    Kaczyński (który w dodatku nie żyje) to można zamknąć sprawę i pytań
    nie zadawać (nie tylko kłopotliwych ale żadnych).

    Media w rodzaju "The Economist" albo NYT to podchwycą i rozreklamują.

    A nawet jeżeli nie ma twardych dowodów (a na to się zanosi) to
    się wylansuje beznadziejnie głupią tezę (spin 2.0) że Kaczyński
    wprawdzie nie naciskał ale ,że zrobił to "duchem" tzn. ,że sama
    jego obecność na pokładzie wystarczyła ,żeby pilot się zestresował i
    zaczął robić proste błędy.
    Bo zło z Kaczyńskich tak promieniuje ,że nawet przeszkoleni i
    twardzi piloci wymiękają jeżeli tylko znajdą się zbyt blisko.
    Co oznacza ,że (idąc za tym chorym rozumowaniem) winą za każdy
    błąd pilota można obarczyć Kaczyńskiego co jest wyjątko wygodne dla
    każdego spin doktora.
    A prawda jest taka ,że za każdy pilot wożący vip'ów musi umieć
    zadbać o ich bezpieczeństwo. To po prostu część niełatwej i bardzo
    odpowiedzialnej pracy tych dzielnych ludzi. Pilot wiozący
    kogokolwiek innego np. Tuska na jakieś ważne spotkanie w UE też
    podlega podobnej presji i też musi sobie z nią radzić.

    Ale co jeżeli się okaże ,że pilota źle naprowadziła wieża
    kontrolna albo ,że coś w samolocie zawiodło ?? Wtedy będzie czas na
    spin w wersji 3.0 (tym razem dla kompletnych matołów i
    fanatyków) ,że winien był prezydent a komisja musiała ukryć fakty z
    powodu "racji stanu". Albo po chamsku i bez argumentów (ale za to
    głośno) zakwestionować "niewystarczające" dowody i dalej
    sugerować ,że to Kaczyński jest winien.


    Pozdrawiam
    V





  • rumpa 13.04.10, 08:06
    ale żaden z tych vip-ów publicznie nie miesza z błotem i nie oskarża
    o tchórzostwo, prawda ?
    medal był cichy, i po wielu miesiącach, też po chamsku skomentowany,
    a bluzg głośny
    zabił ten kto miał korzyść...to tylko cytat, nie rzucajcie się
    ludzie
    jedyną osobą, która korzystała na lądowaniu w tak beznadziejnych
    warunkach, był Kaczyński, dostatecznie przejety sobą i swoją misją
    aby ignorować fakty i wierzyć we własną nietykalność zwłaszcza w
    takim momencie i opiekę Matki Boskiej
    oczywiście jeśli wyjdzie na jaw usterka samolotu...
    na razie jednak widoczna jest głównie usterka charakteru prezydenta,
    o której pomyślało zadziwiająco dużo ludzi...
    ale tak już jest - kto sieje wiatr, zbiera burzę
    choć nie wykluczam a nawet jestem pewna że to brzdąkanie szabelką
    przez wielu było odbierane jako męskość i bezkompromisowość a nie
    gadanie co ślina i emocje na język przyniosą i struganie bohatera

    są tacy co pamiętają publiczne, w głównym czasie antenowym
    upokorzenie doskonałego fachowca, swój niesmak i niechęć do osoby o
    takich manierach i kontroli zachowania. I co wtedy mysleli i jak
    oceniali "podskoki" pierwszej osoby w państwie. I jest ich całkiem
    dużo, jak widać...
    I wcale nie uważają że to "kara" za tamto, tylko logiczna
    konsekwencja wyborów i sposobu widzenia świata. To po prostu pasuje
    i do głównej osoby dramatu i do sytuacji.
  • viptocat 14.04.10, 16:52
    >tylko logiczna
    >konsekwencja wyborów i sposobu widzenia świata.

    Sorki za wyrwanie zdania z kontekstu. "Sposób widzenia świata"
    może decydować o interpretacji ale jeżeli decyduje o faktach (a
    zwłaszcza jeżeli tworzy je "z powietrza" to już jest problem.

    Jeżeli ktokolwiek naciskał na pilotów to zostały dowody (w
    postaci nagrań). I tyle. "Sposób widzenia" lub jego brak nie ma tu
    nic do rzeczy. Trzeba skorzystać z informacji i poznać fakty później
    można bawić się w interpretację.

    Ps. Oczywiście możesz założyć ,że Kaczyński jest np. telepatą albo
    ma moc magiczną kasowania zawartości czarnej skrzynki (a ja mogę
    założyć ,że widziałem wczoraj Elvisa) albo ,że wpływ na pilota
    wywierała "sama obecność Kaczyńskiego" (czyli ,że pilot którego
    pracą było wożenie VIP'ów tracił głowę wożąc VIP'ów i wszystkiemu
    był oczywiście winien Kaczyński) ale ja nie muszę w takie załorzenia
    wierzyć.


    Pozdrawiam
    V
  • ekulcz-ynska 12.04.10, 23:15
    Święta racja - zła pogoda , mgła , presja czasu ,presja ważności przewożonych
    pasażerów,presja wagi Katynia, ciężki samolot , którego nie da się szbko poderwać.
    Może i pilot po odmowie lądowania w Gruzji w 2008 r dostał medal , ale zanim go
    dostał...krótko mówiąc ,podobno nie był chwalony.
    Taka presja może doprowadzić nawet do ostateczności ,niech się dzieje , co chce
    , lądujemy !.....
  • viptocat 14.04.10, 16:54
    Chyba ten post już gdzieś widziałem.
    Pls nie spamuj.

    V
  • kim-lan-san 12.04.10, 22:02
    Teraz gra na czas. Wykorzystujemy chwile po katastrofie, gramy miłych i
    sympatycznych, do mediów zero informacji tylko plotki. W szerzeniu dezinformacji
    pomagają nam web brigades i fanatycy nienawidzący wszystkiego co ma związek z
    Kaczyńskimi. Od samego początku forsujemy tezę o błędzie pilota, co w połączeniu
    z niezwykle delikatną sytuacją pozwoli odegnać wszelkie pytania. Cały czas,
    najpierw delikatnie, ale z każdą godziną coraz mocniej podkreśla się kwestię
    domniemanych nacisków i wydarzeń w Gruzji. Wizja prezydenta despoty, który
    wyrywa stery z rąk pilotów rozdzierających rejtanie szaty w wąskim korytarzy
    tutki, coraz lepiej zakorzenia się w świadomości i z czasem nie zostawia już
    miejsca na nowo ujawnione szczegóły. Szczegóły przyjdą kiedy temat przestanie
    być nośny.
  • zawoy229 14.04.10, 01:33
    na psychiczne zaburzenia lekow brak - na szczescie!
  • shecat 12.04.10, 22:04
    czlowieku, pomylily ci sie dwa slowa:
    TRUDNE z GLUPIE.

    a odpowiedz na pytanie: dlaczego nie sa zadawane glupie pytania jest
    taka, ze to jest czas powagi i refleksji,
    staramy sie utrzymac nasza glupote w ryzach przez ten tydzien.
  • aduerin 12.04.10, 22:14
    po raz drugi zadaje inne pytanie, skasowane przez cenzure: czemu
    dopiero dzis zaczeto mowic o podniesieniu wraku kadluba? Moze tam
    ktos nie zginal od razu, moze byla jakas szansa... zdarzalo sie w
    historii ze z katastrofy ratowano pojedyncze osoby. Czemu nikt nie
    sprawdzil od razu? czemu nie przyjezdzaly karetki? w momencie info o
    katastrofie samolotu automatycznei powinno sie wyslac wszystkie
    jakie byly, skad wiedzieli, ze nie beda potrzebne?
  • robitussin 12.04.10, 22:36
    Trzeba było tam jechać i zająć się wszystkim. Skoro jesteś takim
    ekspertem, znawcą i doświadczonym specjalistą od katastrof
    samolotowych, to co tu jeszcze robisz?
    --
    R.
  • maureen2 12.04.10, 22:50
    wizy nie dali i nikogo nie dopuszczali
    aparaty z dowodami zabierali
    bardzo proste
  • robitussin 12.04.10, 22:53
    > wizy nie dali i nikogo nie dopuszczali
    > aparaty z dowodami zabierali
    > bardzo proste

    O, widzę kolejne ciekawe "fakty".
    Co Ty łykasz?

    --
    R.
  • maureen2 12.04.10, 23:00
    fakty znane chociażby z tivi z wypowiedzi świadków
    skąd piszesz, że nie wiesz ?
    bicie piany ?
  • unhappy 12.04.10, 23:03
    maureen2 napisała:

    > fakty znane chociażby z tivi z wypowiedzi świadków

    W większości takich sytuacji świadków się goni i ewentualnie przesłuchuje.
    Jakbyś nie wiedział.

    > skąd piszesz, że nie wiesz ?
    > bicie piany ?

    Na pewno jest agentem wrażych sił.

    --
    Jeśli piewcy zmarłego nie poprzestają na publicznym wyrażeniu żalu, ale bez
    skrupułów pompują przez media wartki strumień wazeliny to musi mieć miejsce
    kontrakcja.
    Krzysztof
    Bosak, na drugi dzień po śmierci profesora Geremka
  • robitussin 12.04.10, 23:10
    > Na pewno jest agentem wrażych sił.

    Wot i wydałosja :(
    Nu pagadi!

    --
    R.
  • robitussin 12.04.10, 23:08
    Weź mnie nie rozśmieszaj :)
    Fakty z TV? Czy raczej jeden "fakt" przerabiany tysiąckrotnie na
    wszystkie strony, a mający źródło na jakimś amatorskim blogu. Też Ci
    mogę spreparować takie fakty i zapewniam, że za kilka dni wszyscy
    ludzie Twojego pokroju w nie uwierzą.

    --
    R.
  • stasi1 13.04.10, 12:37
    taki antyrusek też się pytał. Ale później przyznał że jednak były
  • maureen2 13.04.10, 12:42
    jak na samolot co spadł z 8 m,to miał bardzo duży rozrzut i
    fragmentację ciał,to i karetki nie biegły po bagnach
  • stasi1 14.04.10, 18:56
    tylko na takiej wysokości zaczepił o drzewo.
  • cathagra 12.04.10, 22:24
    Mało profesjonalne podejście Rosjan .Nie szukam teorii spiskowych ale:
    Nie raz na kanale Planet byly filmy o katastrofach lotniczych.I w żadnym wypadku
    nie stwierdzono autorytarnie już po 48 godzinach po wypadku, że samolot był
    sprawny w 100 procentach.Wręcz pokazywano jak żmudna ,pracochlonna jest praca
    ekip wyjaśniających przyczynę wypadku.W pracy w laboratoriaach ,w hangarach
    ,przy próbie zlożenia szczątków samolotu i kontroli metr po metrze.
    A tu slyszę:samolot byl sprawny ,zawinił pilot.No przepraszam bardzo,prosze o
    profesjonalne zajęcie się tamatem.
  • kicikicituptuptup 12.04.10, 22:34
    cathagra napisała:

    > Mało profesjonalne podejście Rosjan .Nie szukam teorii spiskowych ale:
    > Nie raz na kanale Planet byly filmy o katastrofach lotniczych.I w żadnym wypadk
    > u
    > nie stwierdzono autorytarnie już po 48 godzinach po wypadku, że samolot był
    > sprawny w 100 procentach.Wręcz pokazywano jak żmudna ,pracochlonna jest praca
    > ekip wyjaśniających przyczynę wypadku.W pracy w laboratoriaach ,w hangarach
    > ,przy próbie zlożenia szczątków samolotu i kontroli metr po metrze.
    > A tu slyszę:samolot byl sprawny ,zawinił pilot.No przepraszam bardzo,prosze o
    > profesjonalne zajęcie się tamatem.

    Po prostu to MUSI być wina pilota. Nie ma innej opcji.
  • maureen2 12.04.10, 22:53
    bo tak to ułożono
  • unhappy 12.04.10, 22:56
    kicikicituptuptup napisał:

    > Po prostu to MUSI być wina pilota. Nie ma innej opcji.

    MOŻE a nie MUSI. Ja na przykład MUSZĘ poczekać na wyniki pracy specjalistów bo
    na awionice się przecież nie znam. Cieszę się, że są tacy co już wiedzą - mogę
    im pozazdrościć.

    --
    Jeśli piewcy zmarłego nie poprzestają na publicznym wyrażeniu żalu, ale bez
    skrupułów pompują przez media wartki strumień wazeliny to musi mieć miejsce
    kontrakcja.
    Krzysztof
    Bosak, na drugi dzień po śmierci profesora Geremka
  • perykles1911 13.04.10, 13:47
    Oto garść trudnych pytań, ale najpierw kilka faktów, w oparciu o które pytania
    będą zadane.

    Samolot Tu -154
    pl.wikipedia.org/wiki/Tu-154
    Prędkość minimalna: 235 km/h
    Dobieg 2100 m

    Lotnisko
    pl.wikipedia.org/wiki/Port_lotniczy_Smole%C5%84sk-Siewiernyj
    Długość pasa: 2500m

    Pogoda
    10:00 AM 1 °C 1 °C 98% 1026 hPa Widoczność 0.5 kilometrów PdWs
    10.8 km/h / - - mgła gęsta mgła

    Teraz jak nie trudno obliczyć, przy widoczności około pół kilometra pilot
    samolotu poruszający się z najniższą możliwą prędkością około 60 metrów na
    sekundę
    przy widoczności 500 metrów ma tylko około 8 sekund na reakcję na to
    co widzi przed nosem samolotu.

    Dobieg Tupolewa to 2100 metrów, a pas startowy w Smoleńsku ma długość zaledwie
    2500 metrów, więc przyziemienie musi się odbyć praktycznie na początku pasa
    startowego, żeby samolot mógł bezpiecznie wyhamować przed jego końcem.

    Moje jakże trudne pytanie brzmi: Dlaczego w tak trudnych warunkach i przy tak
    małym marginesie błędu
    , pomimo tego, że na pokładzie było tylu ważnych
    ludzi, podjęto decyzję o lądowaniu?

    Wczoraj pojawiło się potwierdzenie, że były dwa podejścia do lądowania.

    Faktem jest, że kwadrans wcześniej wojskowy IŁ - 76
    Samolot mający dobieg zaledwie 450 m (ze względu na możliwość zastosowania
    odwróconego ciągu) a więc mogący przyziemić nawet w połowie pasa startowego (bez
    ryzyka zahaczenia o drzewa i budynki przed lotniskiem) został zawrócony i
    odmówiono mu zgody na lądowanie.

    Pojawiają się też głosy, że samolot z dziennikarzami Jak - 40 wylądował bez
    problemu więc mgła wcale nie była taka duża, ale warto pamiętać, że Jak lądował
    kilkadziesiąt minut wcześniej a na przestrzeni 3 godzin widoczność zmieniła się
    z 4 km do 0,4 km. Dodatkowo Jak -40 ma dobieg zaledwie 400 metrów i jest
    samolotem pasażerskim z jedną z najniższych prędkości minimalnych poniżej 200 km/h
    --
    Pozdrawiam!
  • tenkolobok 12.04.10, 22:56
    Mało profesjonalne podejście Rosjan .Nie szukam teorii spiskowych
    ale:
    > Nie raz na kanale Planet byly filmy o katastrofach lotniczych.I w
    żadnym wypadk
    > u
    > nie stwierdzono autorytarnie już po 48 godzinach po wypadku, że
    samolot był
    > sprawny w 100 procentach.Wręcz pokazywano jak żmudna ,pracochlonna
    jest praca
    > ekip wyjaśniających przyczynę wypadku.W pracy w laboratoriaach ,w
    hangarach
    > ,przy próbie zlożenia szczątków samolotu i kontroli metr po metrze.
    > A tu slyszę:samolot byl sprawny ,zawinił pilot.No przepraszam
    bardzo,prosze o
    > profesjonalne zajęcie się tamatem.

    Czlowieku, alez to jest opinija polskich ekspertow, nie rosijskich.
  • viptocat 12.04.10, 23:45
    Rosyjskich i w dodatku tylko wstępna (bo przesłychali tylko część
    rozmów z czarnej skrzynki. Rosjanie oczywiście powiedzieli (tzn. na
    jakiej podstawie stworzyli tą wstępną opinię i że opinia jest
    wstępna)
    Ale nasze media (np. Polsat i "słynne" TVN24) postanowiły usunąć
    ten "zbędny" kontekst trąbią o tym ,że "przyczyny techniczne
    zostały wykluczone". Moim zdaniem to typowy spin.

    Ps. A tak przy okazji to trwa (w takiej sytuacji obowiązkowe !!!)
    śledztwo Polaków badające wątek zamachu. Sądzę ,że prowadzą go
    również Rosjanie. Ale o tym gazety po prostu boją się pisać.
    (osobiście nie wiem dlaczego przecież taka informacja dodałaby
    wiarygodności polskiej komisji)

    Pozdrawiam
    V
  • laura_fairlie 13.04.10, 09:49
    O tym, że samolot sprawny w 100%. to się głównie wypowiadał pan z
    zakładu remontującego samolot... Technicy zawsze tak mówią. Śledczy
    podali, że awaria jest mało prawdopodobna...
  • sar36 12.04.10, 22:40
    Czemu nie są zadawane TAKIE trudne pytania? Bo chyba (na szczęście) tylko
    nieliczni cierpią na paranoję...


    --
    Ech... powinno być SAR40...
  • aduerin 12.04.10, 22:59
    > Czemu nie są zadawane TAKIE trudne pytania? Bo chyba (na
    szczęście) tylko
    > nieliczni cierpią na paranoję...
    mylisz sie. w przypadku gdy jest to sprawa najwyzszej rangi
    panstwowej, powinno sie brac pod uwage wszystkie hipotezy!!!
    dosc juz opluwania i proby osmieszania wszystkich, ktorzy maja
    odmienne zdanie od waszych
  • unhappy 12.04.10, 23:02
    aduerin napisała:

    > > Czemu nie są zadawane TAKIE trudne pytania? Bo chyba (na
    > szczęście) tylko
    > > nieliczni cierpią na paranoję...
    > mylisz sie. w przypadku gdy jest to sprawa najwyzszej rangi
    > panstwowej, powinno sie brac pod uwage wszystkie hipotezy!!!
    > dosc juz opluwania i proby osmieszania wszystkich, ktorzy maja
    > odmienne zdanie od waszych

    A skąd wiesz, że się takich hipotez pod uwagę nie bierze? Bo w prasie o nich nie
    przeczytałeś?

    --
    Jeśli piewcy zmarłego nie poprzestają na publicznym wyrażeniu żalu, ale bez
    skrupułów pompują przez media wartki strumień wazeliny to musi mieć miejsce
    kontrakcja.
    Krzysztof
    Bosak, na drugi dzień po śmierci profesora Geremka
  • aduerin 13.04.10, 08:18
    mowienie glosno tylko o czesci hipotez jest rowniez mataczeniem
  • drabinahaha1 13.04.10, 15:26
    Ciekawy link
    www.infowars.com/did-global-elite-kill-polish-president-kaczynski/
  • unhappy 12.04.10, 22:50
    w.i.l napisał:

    > RP.
    > Cenzura usunęła poniższy wątek:

    To co napisałeś to nie wątek a list (post). Jeśli wątek został w całości
    skasowany to twój list też. Jeśli był odpowiedzią na list który został skasowany
    też. Ponieważ mamy żałobę i administracja forum szczególnie dba o poziom to
    szybko i sprawnie reaguje. I bardzo dobrze. Kilka moich postów też zostało
    wyciętych bo były w wątku o spryciarzu z Zosi Samosi co proroka wygenerował.

    --
    Jeśli piewcy zmarłego nie poprzestają na publicznym wyrażeniu żalu, ale bez
    skrupułów pompują przez media wartki strumień wazeliny to musi mieć miejsce
    kontrakcja.
    Krzysztof
    Bosak, na drugi dzień po śmierci profesora Geremka
  • bezzebnypirat 12.04.10, 23:10
    Gwarantuje Ci, ze specsluzby dzialaja jak tylko moga najlepiej.

    Niemniej wypadek wydaje sie wersja najbardziej prawdopodobna.

    Logicznie rzecz biorac: w przeszlosci byl przypadek powaznych naciskow na pilota
    przez Lecha Kaczynskiego, ktory sie nie ugial. Jak sadze Prezydent odrobil
    lekcje i dobral sobie 'mniej lekliwego' pilota na kolejne eskapady. No i ten
    pilot sie nie lekal, czego dowody mamy na kazdym programie TV i w kazdej gazecie.
    Naciski na pilota wydaja sie dosc oczywiste, jesli zrozumiemy, ze po wielkich
    bojach Prezydenta o miejsce w obchodach 70 Katynia mialby sie on spoznic na nie
    ze wzgledu na glupia mgle. No jak to tak?

    Kto i po co mialby zniszczyc ten samolot i zgladzic jego pasazerow? Rosjanie
    zeby zaszkodzic Polsce? Sadze, ze te wydarzenia tylko nam pomoga: pokaza, ze
    jestesmy stabilna gospodarka, prezydentem zostanie raczej ktos mniej
    zacietrzewiony i staromodny. A Lech Kaczynski w calej swojej nienawisci do
    Rosjan i tak byl na nich za krotki, najwieksza dla Rosjan sprawa ostatnich lat i
    tak im sie udala, mimo pelnego jego sprzeciwu (North Stream).

    Gielda i rynek walutowy jak narazie potwierdzaja moje slowa.

    Ach no i co do reszty pasazerow, ze niby chcieli ich sie pozbyc:
    generalicja - jakbysmy mieli w sobote inwazje Rosjan to teoria ta mialaby jakis
    sens, ale w obecnej sytuacji nie.
    Slawek Skrzypek - lecial na wycieczke krajoznawcza za nasze pieniadze, ale nie
    sadze, zeby Rosjanie chcieli sie go pozbyc. Bardziej zaszkodziliby Polsce
    ratujac mu zycie.
    Janusz Kurtyka - tyle zachodu, zeby zdjac szefa IPN? No daj spokoj.
    Mozna tak wymieniac bez konca.
  • hamburg162 13.04.10, 12:34
    po co ta cala ironia Palancie...
  • bezzebnypirat 13.04.10, 13:21
    Zeby sprowadzic na Ziemie tych psioczacych o zamachu, morderstwie itp.
  • ae911truthorg 13.04.10, 12:43
    Autor pyta,a Ty powtarzasz opinie z tv. Przesłanek o zamachu nie ma ? Jedno pytanie : Skąd prokuratura rosyjska wiedziała na 2 dzień, że samolot był sprawny ?
  • bezzebnypirat 13.04.10, 13:20
    Obawiam sie, ze nie ogladalem ani minuty relacji w TV - nie mam dostepu do
    polskiej TV. Opinie biore z glowy, znajac niedawne wydarzenia z 'lekliwym
    pilotem' wnioski sa jasne. To moja hipoteza, ma jednak duzo wieksze szanse na
    spelnienie niz zamach...
  • kicikicituptuptup 13.04.10, 15:38
    Ma dużo większe szanse na potwierdzenie przez media. I to Ci na pewno wystarczy.
    Media mają niestety interes w tym, żeby wierzyć całkowicie w informacje, jakie
    nam podają. nie dotyczy to tego szczególnego przypadku, tylko wszystkich
    informacji na każdy temat.
    To jest podstawa ich działania.
    O 'Twojej' hipotezie trąbią niestety wszelkie portale internetowe, więc niestety
    - trudno mi uwierzyć, że jest ona autorsko "Twoja" i "samodzielna". jeżeli tak
    myślisz, nie ma sensu, żebyś czytał ten wątek - i tak na wszystkie wątpliwości
    odpowiesz sobie zgodnie z oficjalnymi wersjami.
    Problem polega również na tym, że - jak wykazują specjaliści - potrzeba 'teori
    spiskowych' bierze się z konieczności projekcji tak traumatycznego wydarzenia na
    ukryte siły, wobec ktorych nie mieliśmy szansy na obronę. Taki sposób
    rozliczenia się z obawami. Niestety, mam wrażenie, że całkowita zgoda na
    podsuwane oficjalnie wyjaśnienia ma podobny mechanizm - przywraca poczucie
    bezpieczeństwa. Ktoś to nam 'racjonalnie' wyjaśni. A o interesy tych, ktorzy
    wyjaśniają, oczywiście nie warto pytać, ani się nad nimi zastanawiać. Ważne, że
    wytłumaczenie jest zgodne z naszymi poglądami i zgadza się z nasz wizją świata.
    Zachęcam do większej odwagi w myśleniu. Nawet, jeżeli bierzemy pod uwagę mało
    prawdopodobne scenariusze, nie ma w tym nic niestosownego. Na pewno znajdą się
    wówczas argumenty, żeby je racjonalnie odrzucić.
  • ae911truthorg 14.04.10, 16:24
    Jak dla mnie rozumny komentarz :) Marzę o tym,aby to nie był zamach. Niestety coraz wiecej faktów mowi o spisku. Z tego forum wykasowano wątek o 3 strzałach, wykasowano nawet pytanie "Czemu wykasowano wątek o strzałach".
  • mbbears 13.04.10, 07:04
    Bo na trudne pytania nie ma odpowiedzi. Wina pilota jest duzo prostsza w tlumaczeniu
  • ae911truthorg 13.04.10, 12:30
    Logika jest nieubłagana. 1000 inżynierow i architektów pyta o WTC i nic,pytamy o Gibraltar i nic, o JFK - tajne. TVN zaczyna chocholi taniec, w kółko zdanie "piloci nie zgłaszali problemów" - tutaj powtarzają się wyroki : pilot i "Kaczyński".
    "Nowe wraca".
  • drabinahaha1 13.04.10, 12:44
    Ktoś pisał o wypalanych trawach które tworzą gęsty dym, widać na
    zdjęciach czarne połacie wokół, kiedy były wypalane? Samolot rozbił sie
    obok, zupełnie nie tam gdzie się można było spodziewać
  • drabinahaha1 13.04.10, 12:46
    a tu o Skrzypku
    www.rp.pl/artykul/2,459988.html
  • przyjacielameryki 13.04.10, 12:47
    Dzisiaj główne pytanie to dlaczego samolot znalazł się w czasie lądowania
    poniżej właściwej linii i nie w osi pasa. Przecież parametry lądowania(min.
    wysokość) są ustalane wspólnie, załogi z wieżą. Czy ci kontrolerzy znali te
    parametry, co przekazywali pilotom, jaki mieli wpływ na taki a nie inny lot
    samolotu????
  • defcon5 13.04.10, 12:57
    przyjacielameryki część odpowiedzi na swoje pytania znajdziesz tu .
    Trafiłeś w sedno, to są najważniejsze pytania i jeżeli znajdziemy na nie odpowiedź to poznamy przyczynę katastrofy.
  • drabinahaha1 13.04.10, 12:53
    dwa linki o tej katastrofie
  • drabinahaha1 13.04.10, 12:53
    tu mam taki link
    www.theflucase.com/
    klubgptorun.salon24.pl/169245,katastrofa-w-katyniu-to-sie-samo-nie-stalo
  • drabinahaha1 13.04.10, 12:54
    www.theflucase.com/
    klubgptorun.salon24.pl/169245,katastrofa-w-katyniu-to-sie-samo-nie-stalo
  • bezzebnypirat 13.04.10, 13:27
    > Generalicja i inwazja w sobotę - Sikorskiego sprzątneli rok przed
    > wejściem do Polski.

    Naprawde nie widzisz roznicy pomiedzy tymi wydarzeniami? A nawet nie wspomne o
    roznicach w popularnosci i wladzy Sikorskiego vs. tych generalow.

    > Giełda i rynek walutowy - a co ma się dziać? Przecież nie zginął
    > żaden przedsiebiorca, a sami urzędnicy.

    W przypadku niepewnosci co do stabilnosci kraju natychmiast pojawia sie gra na
    spadek danej waluty (nie zaobserwowano), kursy akcji znizkuja i zaczynaja sie
    wyprzedaze miedzynarodowych inwestorow (nie zaobserwowano).

    > Janusz Kurtyka - za dużo zachodu dla jednej osoby? Zgadzam się. Ale
    > jeśli jednym pociągnięciem można wyeliminować 50 niewygodnych dla
    > Rosjan osób, to warto rozważyć również ten wariant.

    Mowie Ci, ze ryzyko vs. ewentualny zysk jest dramatycznie niekorzstne dla zysku.
    Za krotcy byli ci ludzie na Rosjan, jak pokazal przyklad North Stream.
  • poznanczyk.drugi 13.04.10, 14:27
    Tragizm tej sytuacji polega na tym, że my musimy przyjąć, że był to
    nieszczęśliwy wypadek, czyli mówiąc brutalnie: w interesie Polski, Europy, w
    ogóle całego świata leży przyjęcie z góry tezy, że nie był to żaden zamach,
    nawet jeśli mielibyśmy dowody na zaangażowanie obcych służb w tej katastrofie.
    Każde rozważanie przez oficjalne czynniki takiej ewentualności doprowadziłoby
    nas nieuchronnie do nowej wojny. Nie wiem jeszcze jakie korzyści mogłaby odnieś
    Rosja z tego wypadku, prawdopodobnie jest to na razie poza naszym polem widzenia
    przytłumionym przez rozmiar tragedii, być może za kulisami rozgrywają się teraz
    rzeczy, które daleko wykraczają poza nasz grajdół, wiem jednak jedno - Putin to
    człowiek, który ma na sumieniu wielu ludzi: dziennikarzy, agentów; jest
    odpowiedzialny za obozy filtracyjne w Czeczenii, w których zginęło mnóstwo
    ludzi, jest to wreszcie człowiek, który przez Clinton scharakteryzowany został
    jako psychopata, a jak wiemy, psychopaci wcale nie muszą mieć powodów aby zabić.
    Ale oczywiście Putin to polityk państwa, które ma ogromne aspiracje i które jest
    w tej chwili głównym rozgrywającym w konflikcie USA/ Izrael - Iran. W każdym
    bądź razie, ja w żadne przypadki nie wierzę, szczególnie takie,w których los
    drwi z nas na skale na świecie niepojętą. Nie wierzę w przypadkową śmierć gen.
    Sikorskiego, nie wierzę też w przypadkowe zaginięcie najważniejszego szyfranta
    Polski kilkanaście miesięcy temu. Nie wierzę w żadne mistyczne przypadki, bo w
    polityce nie ma niczego przypadkowego, dopomaga się tylko "przypadkom". W
    mistycyzmy mogą wierzy ludzie będący w szoku.
  • ainom_2 13.04.10, 22:21
    ja rownież uważam,ze to co sie stało nie jest przypadkiem,zbiegiem
    okolicznosci.czemu nie wezwali karetek skoro padły informacje ze 3
    osoby zyją.rosjanie z góry założyli ze nikt nie przezył i dlatego
    niewezwali karetki.podają rózniez ze pilot nie znał języka
    rosyjskiego, a to bzdura-znał go.a czy pracownicy lotniska(na wieży)
    nie powinni znać języka angielskiego.jest wiele niejasności i mam
    nadzieje ze kiedyś , ktoś zdeterminowany dojdzie do
    prawdy.chociażnie sądze zeby to się stało w najblizszych latach.
    rosjanie są zdolnido wszystkiego
  • mm-18 13.04.10, 15:23
    Bo obowiązuje polski standard: może uda się zamieść sprawę pod dywan, gdy zaczną
    wychodzić na jaw niewygodne fakty. Niewygodne pytania wyznaczyły by tylko
    kierunki, które trzeba wyjaśnić publicznie.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka