Dodaj do ulubionych

Co dala narodowi polskiemu ta katastrofa.

03.05.10, 16:46
Porownujac wypowiedzi internautow z przed trzema tygodniami i dzisieszymi,mam
nieodparte wrazenie,ze ta katastrofa,oprocz hipotetycznym poprawam stosunkow z
Rosja,a takze, jak wielu wspominalo-przewietrzenie na gorze,dala narodu
WIEDZE.W tej chwile kazda kobieta,nawet ta dla ktorej obsluga komorki byla
gehenna,w tej chwile wie co to jest TAWS,czym sie rozni wysokosciomierz
baryczny,od radiowego.O takich rzeczach,jak podejscie precezyjne i czym sie
rozni od nieprecezyjnego,kazda gospodyni domowa odpowie o trzeciej nad
ranem,bez chwile zostanowianie sie. Do tego wypadku,cala Polska wiedziala,ze
polbeczka,to jest polowa beczki,teraz wiedza poszerzyla sie jescze i o to,ze
to jest figura akrobacji lotniczej polegajaca na obrocie samolotu wokol osi
podlużnej o 180° . A czy wiedza geograficzna nie zmienila sie,podejrzewam ze w
Polsce nikt nie ma zielonego pojecia na jakiej wysokosci lezy pas startowy
,wzgledem pozioma morza,na Okieciu,a w Smolensku-kazdy wie. A jak poprawila
sie znajomosc jezyka rosyjskiego (powoli ginaca w Polsce w ostatnich latach).
mozno jeszcze wiele wymieniac,ale i tak kazdy z internautow wie,co osobiscie
zyskal na tej katastrofie (wzgledem erudycji oczewiscie). Tak zostanowiam
sie,a co jakby takich katastrof bylo wiecej,co by wtedy stalo? To ze nagrody
Nobla zaczeli by wreczac w Warszawie,to nie podlega dyskusji,no bo po cholere
maja jechac do Oslo po nagrody Polace,taniej bedzie,jak komitet noblewski
przyjedzie tu. Problem ja widze tylko w jednym,mianowicie w braku kasy na
inwestycji,czyli na zakup duzej ilosci samolotow dla VIPow, to powinno stac
sie pryorytetem w wydadkach budzetowych.Albo zrobic cos na wzor Orkiestry
Owsiaka,mozno to nazwac "Wielka orkiestra na rzecz rozwoju Polski" .
Edytor zaawansowany
  • state.of.independence 03.05.10, 16:57
    Oj, prowokator... Sarkastycznie skomentuję, że ta katastrofa dała nam kandydata
    na prezydenta, którego brat bliźniak pochowany został na Wawelu. Bez tej
    katastrofy jeszcze długo tego w Polsce by nie było, żeby któryś z kandydatów
    mógł się poszczycić tak zasłużonym krewniakiem :-)

    --
    Zapraszam do moich galerii zdjęć :-)
    fotoforum.gazeta.pl/a/41137.html
    fotoforum.gazeta.pl/a/41313.html
  • igor_uk 03.05.10, 17:04
    Czemu prowokator? powiedz szczerze,czy trzy tygodnia temu wiedziala co to jest
    ILS? Czy wogole op nim slyszala? Oczekuje przeprosin.
  • state.of.independence 03.05.10, 17:16
    Słyszeć o ILS to słyszałam wcześniej, choćby dlatego, że jak miałam pierwszy raz
    lecieć samolotem to chyba przeczytałam wszystko o pilotowaniu co tylko było
    dostępne. I tak nie pomogło - czym więcej wiem tym bardziej boję się latać. W
    ogóle nic nie trzeba było czytać na ten temat.

    A przeprosin za co oczekujesz? Teraz Ty powiedz szczerze: zasada zachowania
    jakiej wielkości jest podstawą działania silnika odrzutowego? Jak odpowiesz w
    ciągu 15 minut to pogadamy o tych przeprosinach :-)

    --
    Zapraszam do moich galerii zdjęć :-)
    fotoforum.gazeta.pl/a/41137.html
    fotoforum.gazeta.pl/a/41313.html
  • igor_uk 03.05.10, 17:22
    zasada zachowania pedu?
  • state.of.independence 03.05.10, 17:26
    O kurde... To Ty nawet coś z tej fizyki wiesz... Cholera, mogłam zapytać o coś
    trudniejszego. No dobra: czy w trakcie lotu na wysokości 10,6 km nad ziemią
    ciśnienie w kabinie pasażerskiej jest równe ciśnieniu jakie tam (czyli w tej
    samej kabinie) panowało w chwili startu samolotu?


    --
    Zapraszam do moich galerii zdjęć :-)
    fotoforum.gazeta.pl/a/41137.html
    fotoforum.gazeta.pl/a/41313.html
  • igor_uk 03.05.10, 17:36
    jest rowne polowie cisnienia normalnego,poniewaz to robia,zeby kadlub samolotu
    nie byl za bardzo,powiedzmy,wysilony.
  • state.of.independence 03.05.10, 17:46
    No Igor, tu już chyba do Wikipedii albo innej ściągi zaglądałeś. Nie próbuj
    kłamać - widziałam, jak ściągasz!

    Co do tego "wysilenia" kadłuba to chodzi o coś innego. Po prostu gdyby nie
    obniżyli ciśnienia wewnątrz samolotu to na wysokości około 10 km mogłoby go
    rozerwać jak bańkę mydlaną. Nie chce mi się patrzeć do żadnej ściągi jakie jest
    ciśnienie atmosferyczne na tej wysokości, ale z pewnością bardzo małe. A
    współczesne samoloty pasażerskie to tylko skorupki z aluminium i plastiku,
    wzmocnione włóknem węglowym - strach pomyśleć jak by to trzasło gdyby ciśnienia
    w kabinie nie obniżyli.

    --
    Zapraszam do moich galerii zdjęć :-)
    fotoforum.gazeta.pl/a/41137.html
    fotoforum.gazeta.pl/a/41313.html
  • igor_uk 03.05.10, 17:50
    state.of.independence,krotko mowiac,kiedy idziemy wyrobiac licenzje
    pilota.proponuje to zrobic razem.
  • state.of.independence 03.05.10, 18:01
    Igor, ja myślę, że licencje pilotów to my już prawie mamy, tylko sami o tym nie
    wiemy. W każdym razie w polskim lotnictwie wojskowym to chyba zbyt wiele nie
    potrzeba, żeby nas do kokpitu wpuścili.

    Pozostają tylko trzy kwestie:
    1. czy chcesz być kapitanem czy drugim pilotem?
    2. gdzie właściwie chcemy się rozbić z naszymi umiejętnościami?
    3. kogo ważnego weźmiemy na pokład, żeby wykreować nowego męczennika i bohatera?

    Jak mi odpowiesz na te trzy pytania to pobiegnę po jakiegoś Antonowa (mieszkam w
    pobliżu aeroklubu sportowego) potrenujemy trochę przed wielkim bum! w naszym
    wykonaniu :-)

    P.S. Niejaka ingeborga.dapkunaite też pewnie będzie chciała z nami lecieć.
    Proponowała mi kiedyś żebyśmy we dwie pilotowały statek kosmiczny na wariackich
    papierach :-)

    Zwerbujemy jeszcze na forum ze 2-3 stewardessy i możemy lecieć nawet do diabła :-)

    --
    Zapraszam do moich galerii zdjęć :-)
    fotoforum.gazeta.pl/a/41137.html
    fotoforum.gazeta.pl/a/41313.html
  • igor_uk 03.05.10, 18:09
    state.of.independence,wole byc pierwszym.gdzie rozbic sie,nie ma wiekszego
    znaczenia,wazne z kim.Co myslisz o Saakaszwili? byli z Kaczynskim
    przyjacielami,to chyba cos znaczy. Jak by mogla,wez odrazu IL-76 i duuuzo
    stewardess.Oczewiscie ,oprocz stewardess ,bierzemy wszystkich chetnych.
  • state.of.independence 03.05.10, 18:20
    Pamiętaj Igorze, że pierwsi będą ostatnimi (skoro się tak na zaszczytne miejsce
    w kokpicie pchasz).

    Gdzie się rozbijemy? Ja proponuję jakieś bardziej zaszczytne miejsce, np.
    okolice piramidy Cheopsa, Chiński Mur, pałac letni Dalaj Lamy, albo coś w tym
    stylu. Przejdziemy wtedy do historii ogólnoświatowej.

    Oczywiście na pokład zabierzemy wszystkich chętnych, ale ważne jest żeby leciała
    z nami jakaś delegacja państwowa, do tego bardzo ważna. Inaczej nie ma sensu w
    ogóle się rozbijać z hukiem i dymem.

    A co myślę O Saakaszwili? Uuuuuuuu, o to nie pytaj publicznie, bo bym coś
    brutalnego musiała napisać. I nie chodzi mi o to, że się z Kaczyńskim przyjaźnił
    (a niech im będzie - ich prywatna sprawa). Po prostu mam poważne zastrzeżenia co
    do polityki wewnętrznej w wykonaniu tego pana.

    --
    Zapraszam do moich galerii zdjęć :-)
    fotoforum.gazeta.pl/a/41137.html
    fotoforum.gazeta.pl/a/41313.html
  • igor_uk 03.05.10, 18:29
    perfidna jestes,jak ja nie bede pierwszym,to bedziesz pierwsza ty.Wlasnie to
    bede pamjetac.
  • state.of.independence 03.05.10, 18:34
    Ja perfidna? Ależ skąd. Ja tylko przypomniałam pewną starą prawdę. Ostatecznie
    możemy pilotować tak, że jak Ty będziesz chciał w prawo to ja w lewo, Ty do góry
    to ja w dół. No i rozbijemy się tym sposobem o wiele skuteczniej niż gdyby jedna
    osoba dowodziła tym samolotem :-)

    --
    Zapraszam do moich galerii zdjęć :-)
    fotoforum.gazeta.pl/a/41137.html
    fotoforum.gazeta.pl/a/41313.html
  • igor_uk 03.05.10, 20:05
    state.of.independence,dobrze,przekonala mnie,co do twojej perfidnosci.Ostatnio
    (jakies trzy tygodni) zrobilem sie bardzo podejrzliwy-wszedzie widze spiski.
  • state.of.independence 03.05.10, 20:20
    No to Cię muszę uspokoić - w żaden spisek nie mogę być zamieszana bo jestem
    niepoprawną indywidualistką. I nawet ostatnie trzy tygodnie nie wpłynęły na
    zmianę mojego postępowania i nie zjednoczyły mnie z resztą narodu ;-ppp

    --
    Zapraszam do moich galerii zdjęć :-)
    fotoforum.gazeta.pl/a/41137.html
    fotoforum.gazeta.pl/a/41313.html
  • ingeborga.dapkunaite 03.05.10, 21:08
    Oooo, co ja widzę! W naszej ze State spółce hultajskiej przybyła
    dodatkowa osoba. Toż mamy cały komplet załogi. Ja tak skromnie
    przypomnę, że zarówno ja, jak i State - papiery, które nas do tego
    pilotowania uprawnią, mamy (ja nawet jedno wykształcenie mam takie
    jak śp. kapitan). ;-)
  • state.of.independence 03.05.10, 21:14
    Nie no, nie żartuj, przecież ja cały czas wyrażam watpliwości czy mnie te moje
    papiery uprawniają do pilotowania czy nie. Poza tym nie wiem jak my pilotować
    będziemy, bo już Igor się wciska na pierwszego pilota. To mi rozwala całą
    koncepcję wyprawy.

    Może jednak my we dwie polecimy tym statkiem kosmicznym (nieważne: z papierami
    czy bez) a Igor za nami w Jaku, gdzie będzie sterem, żeglarzem, okrętem :-)


    --
    Zapraszam do moich galerii zdjęć :-)
    fotoforum.gazeta.pl/a/41137.html
    fotoforum.gazeta.pl/a/41313.html
  • igor_uk 03.05.10, 21:33
    Wiedzialem,ze ty z tym pierwszym pilotem cos knujesz. Nie ma spraw,moge byc
    drugim pierwszym pilotem. a do JAKu nie wsiade,jak na moi ambicji,to jest za
    maly samolot.
  • ingeborga.dapkunaite 03.05.10, 21:41
    A ja myślę, że tę sprawę rozstrzygniemy polubownie - będziemy
    zmieniać się. Wtedy napewno żadna czarna skrzynka nie udowodni, kto
    i co robił w kokpicie. Również możemy utrudnić zadanie, gadając we
    wszystkich znanych i nieznanych nam językach. Możemy też wydawać
    okrzyki typu: "Hezbollah rządzi!", czy "Nie dla niepodległej
    Palestyny", "Wolność dla Antarktydy!" i pt. ;-)
  • state.of.independence 03.05.10, 21:46
    Można jeszcze w karty grać podczas lądowania. Ale tu być może czwarta osoba by
    się przydała, jeśli nie chcemy się w wyborze gier zbytnio ograniczać.

    --
    Zapraszam do moich galerii zdjęć :-)
    fotoforum.gazeta.pl/a/41137.html
    fotoforum.gazeta.pl/a/41313.html
  • ingeborga.dapkunaite 03.05.10, 22:06
    A cóż nam szkodzi zwiększyć ilość ludzi w kokpicie? Wtedy i w karty
    będziemy mogli grać, nie zważając na wycie jakichś alarmów, czy
    mruganie jakichś dziwnych światełek. ;-)
  • state.of.independence 03.05.10, 22:19
    Te dziwne światełka co mrugają to są gwiady. Ale jak mrugają to niedobrze. To
    znaczy znaleźliśmy się z powrotem w atmosferze ziemskiej i skoro gramy właśnie w
    karty to już nie zdążymy zabrać posadzić naszego statku kosmicznego bezpiecznie
    na ziemi.

    --
    Zapraszam do moich galerii zdjęć :-)
    fotoforum.gazeta.pl/a/41137.html
    fotoforum.gazeta.pl/a/41313.html
  • aleksandra.kozel 03.05.10, 21:43
    Igor, gwoli ścisłości, to według broszurki, socjalizm dał kobiecie radzieckiej
    bardzo dużo ( nie mówili tam wprawdzie o urządzeniach elektrycznych, ale
    pamiętaj, ze to były lata 50..), tylko ja, z perspektywy historycznej oceniłam
    te zdobycze dosyć nisko..czyli na prawie nic.
    A co do katastrofy, to pewnie, ze moja wiedza lotnicza bardzo sie
    poszerzyła...nie wiem tylko ciągle jak to sie dzieje, ze samolot w ogóle lata...
  • state.of.independence 03.05.10, 21:52
    aleksandra.kozel napisała:

    > nie wiem tylko ciągle jak to sie dzieje, ze samolot w ogóle lata..
    > .

    Normalnie się dzieje: skrzydła są tak wyprofilowane, że przy przekroczeniu
    pewnej granicznej prędkości przy starcie zaczyna działać tak zwana "siła nośna".
    Siła nośna powstaje dlatego, że ze względu na to specjalne wyprofilowanie
    skrzydeł nad ich górnymi powierzchniami powstaje podciśnienie (względem
    powierzchni dolnych) i to podcisnienie obrazowo mówiąc "wsysa" samolot do góry.


    --
    Zapraszam do moich galerii zdjęć :-)
    fotoforum.gazeta.pl/a/41137.html
    fotoforum.gazeta.pl/a/41313.html
  • state.of.independence 03.05.10, 21:44
    Nie knuję, tylko od paru dni przeprowadzam samoszkolenie na tego pierwszego
    pilota. Była w planach podróż statkiem kosmicznym bez uprawnień, zakończona
    jakimś efektownym rozbiciem się w atrakcyjnym miejscu globu ziemskiego. A wydaje
    mi się, że nikt tak dobrze tego statku nie rozbije jak moja skromna osoba.

    --
    Zapraszam do moich galerii zdjęć :-)
    fotoforum.gazeta.pl/a/41137.html
    fotoforum.gazeta.pl/a/41313.html
  • joanna_on-line 03.05.10, 21:14
    state.of.independence napisała:

    > No to Cię muszę uspokoić - w żaden spisek nie mogę być zamieszana bo jestem
    > niepoprawną indywidualistką. I nawet ostatnie trzy tygodnie nie wpłynęły na
    > zmianę mojego postępowania i nie zjednoczyły mnie z resztą narodu ;-ppp
    >
    hmmm... mieliśmy już w historii pewnego indywidualistę*)... nie żebym coś
    insynuowała, ot takie luźne skojarzenie, że nie zawsze trzeba wietrzyć spisek ;)))


    *) jakos tak Eligiusz Niewiadomski mi się skojarzył :/

    --
    Oszołomy i szowiniści nie mają narodowości, oni mają fobie.
    by igor_uk
  • agnes-05 03.05.10, 20:42
    igor_uk napisał:

    > Czemu prowokator? powiedz szczerze,czy trzy tygodnia temu wiedziala co to jest
    > ILS? Czy wogole op nim slyszala? Oczekuje przeprosin.

    Dla mnie do tej pory ILS to był Instytut Lingwistyki Stosowanej, a teraz
    faktycznie dowiedziałam się, że ILS ma....bliźniaka.
    Latam sporo, ale fakt faktem nie interesowało mnie jak to sie dzieje. masz
    igor_uk rację, katastrofa dała nam łyk wiedzy...hi hi hi..
  • igor_uk 03.05.10, 21:00
    Bardzo mnie intryguje,o co chodzi,ze w kazdym watku,co ja zaczynam,biora udzial
    w dyskusji same kobiety ,mnie to oczewiscie w niczym nie przeszkadza?Moze to
    "wina" mojej wizytowki?
  • aleksandra.kozel 03.05.10, 21:11
    O! Jaki fajny wątek, ...a tytuł przypomniał mi pewną broszurkę z lat 50, która
    znalazłam kilka lat temu u babci na strychu. Broszurka miała tytuł: "Co dał
    socjalizm kobiecie radzieckiej?" . I powiem, że dał mniej więcej tyle, co nam
    dała ta katastrofa, czyli prawie nic.
    Ale wątki igora bardzo lubię...
  • state.of.independence 03.05.10, 21:18
    aleksandra.kozel napisała:

    > Broszurka miała tytuł: "Co dał
    > socjalizm kobiecie radzieckiej?" . I powiem, że dał mniej więcej tyle, co nam
    > dała ta katastrofa, czyli prawie nic.

    Eeee, socjalizm kobietę radziecką chyba na traktor posadził, albo coś w tym
    stylu. A tu ja nic takiego z tej katastrofy nie mam: ani na traktorze, ani nawet
    na quadzie nikt mi nie dał pojeżdzić :-(


    --
    Zapraszam do moich galerii zdjęć :-)
    fotoforum.gazeta.pl/a/41137.html
    fotoforum.gazeta.pl/a/41313.html
  • aleksandra.kozel 03.05.10, 21:29
    state.of.independence napisała:
    >
    > Eeee, socjalizm kobietę radziecką chyba na traktor posadził, albo coś w tym
    > stylu. A tu ja nic takiego z tej katastrofy nie mam: ani na traktorze, ani nawe
    > t
    > na quadzie nikt mi nie dał pojeżdzić :-(

    Niektórzy pojeździli lawetami, czego oczywiście Tobie, state.of.independence nie
    życzę...
    Ale hummerem to sama bym się przejechała...
    >
  • igor_uk 03.05.10, 21:38
    Dziwczyny,ponowiam pytanie,czemu na moich watkach dyskutuja ,praktycznie,tylko
    kobiety? Moze to wina mojej wizytowki? oczekuje na odpowiedz.
  • state.of.independence 03.05.10, 21:48
    Igor, a co do jasnej cholewci za atrakcję mieliby faceci z tego typu dyskusji z
    Tobą? Jak zmienię płeć to też mi się gadać z Tobą nie będzie chciało, bo i po co
    ;-)))

    --
    Zapraszam do moich galerii zdjęć :-)
    fotoforum.gazeta.pl/a/41137.html
    fotoforum.gazeta.pl/a/41313.html
  • igor_uk 03.05.10, 21:59
    state.of.independence ,podejrzewam,ze wiekszosc mezczyzn nie wstanie dotrzymac
    intelektualnie poziomy naszych dyskusji.Przeciez co by oni wiedzieli o pendzie w
    silniku (najwyzej moga byc fachowcami od popedu i to krotkotrwalym,wiem o czym
    pisze,jestem mezczyzna)
  • state.of.independence 03.05.10, 22:22
    Tak Igor, zwłaszcza od popędu krótkotrwalego znałam w życiu wielu fachowców. U
    większości ten popęd jest tak krótkotrwały, że przechodzi jeszcze przed
    przystąpieniem do konkretów :-)

    --
    Zapraszam do moich galerii zdjęć :-)
    fotoforum.gazeta.pl/a/41137.html
    fotoforum.gazeta.pl/a/41313.html
  • dv69 03.05.10, 21:53
    <Dziwczyny,ponowiam pytanie,czemu na moich watkach dyskutuja ,praktycznie,tylko
    > kobiety? Moze to wina mojej wizytowki? oczekuje na odpowiedz.
    Po pierwsze:)
    Byc moze jestes jednym z madrzejszych facetow na tym forum:D
    Po drugie :)
    Proponuje zmienic wizytowke:D
  • aleksandra.kozel 03.05.10, 21:59
    state.of.independence, dziękuję za info na temat latania. Ale myślę, że i tak
    tego nie pojmę, bo niby skąd nagle ta siła? I samolot taki duży, ciężki....i sie
    wznosi ....eeech....Fizyka nigdy nie była moja mocną stroną...
    Ale poczytać przyjemnie.
  • igor_uk 03.05.10, 22:08
    aleksandra.kozel ,chcialem cie wyjasnic to wszystko w prostszy sposob,dla tego
    zajrzel na rozne stronki i ...dam sobie spokoj.Musisz wiedziec tylko jedno,ze
    jak samolot nie przekroczy predkosci 8 km na sekunde,to napewno wyladuje,w
    przeciwnym wypadku,znajdzie sie na orbicie wokolziemskiej.
  • aleksandra.kozel 03.05.10, 22:20
    igor_uk napisał:

    > aleksandra.kozel ,chcialem cie wyjasnic to wszystko w prostszy sposob,dla tego
    > zajrzel na rozne stronki i ...dam sobie spokoj.Musisz wiedziec tylko jedno,ze
    > jak samolot nie przekroczy predkosci 8 km na sekunde,to napewno wyladuje,w
    > przeciwnym wypadku,znajdzie sie na orbicie wokolziemskiej.

    Juz Ty mi lepiej igor_uk nic nie tłumacz, bo masy lepiej trzymać w ciemnocie, na
    co mi ta wiedza lotnicza? Żebym sie jeszcze bardziej bała?
    Lepiej przygotuj tę bałałajkę, bo kultura i sztuka na pokładzie musi być.
  • state.of.independence 03.05.10, 22:30
    aleksandra.kozel napisała:

    > state.of.independence, dziękuję za info na temat latania. Ale myślę, że i tak
    > tego nie pojmę, bo niby skąd nagle ta siła? I samolot taki duży, ciężki....i si
    > e
    > wznosi ....eeech....Fizyka nigdy nie była moja mocną stroną...

    A jaka tu jest fizyka w tym wszystkim? To tylko bajeczki dla dzieci.

    "Ta siła" (czyli siła nośna skrzydeł) to nic nadzwyczajnego, a zależy głównie od
    powierzchni skrzydeł. Im większa powierzchnia skrzydeł tym cięższy samolot jest
    w stanie unieść się do góry. To trochę podobne do siły, która unosi tratwę na
    wodzie - czym większa powierzchnia tratwy tym większy ciężar możesz na niej
    położyć i bezpiecznie przewieźć.

    Jako ciekawostkę podam tylko to, że dwupłatowce wynaleziono właśnie dlatego,
    żeby zwiększyć siłę nośną (dwa płaty = dwa razy większa powierzchnia skrzydeł =
    dwa razy większa siła nośna).


    --
    Zapraszam do moich galerii zdjęć :-)
    fotoforum.gazeta.pl/a/41137.html
    fotoforum.gazeta.pl/a/41313.html
  • igor_uk 03.05.10, 22:03
    dv69 ,dzieki . Wiedziale,ze cos musi byc z ta wizytowka nie tak.A jak ja powiem
    prawde,ze to zdjecie nie jest aktualne,bylo robiono przed katastrofa.
  • igor_uk 03.05.10, 21:30
    aleksandra.kozel ,nie moge z toba sie zgodzic,odnosne tego,ze socjalizm nic
    radzieckiej kobiecie nie dal.W ZSRR zawsze porownywale wszystkie wskazniki ,zeby
    wskazac imponujacy wzrost,ktorego dkonal lud radziecki,z rokiem 1913 .Tak
    ,naprzyklad w roku powiedzmy 1975,mozno bylo przeczytac w prasie padzieckiej
    artykul o tym jak wzrosl wytop metalow w ZSRR w p[orownaniu z 1913 rokiem za
    cara.To ja posluze sie ta sama metodom.Czy ty wiesz ile kobiet radzieckich w
    roku 1913 umialo wlaczyc telewizor-zero./Czy ty wiesz ile kobiet radzieckich w
    roku 1913 wspomogalo sie w ciezkiej prace domowej elektrycznymi
    urzadzeniami-zero.Czy ty wiesz,ile kobiet w roku 1913 umialo poslugiwac sie
    internetom-zero.To wszystko dal kobiecie radzieckiej socjalizm.Dla tego nie
    mozno przecenic zaslug socjalizma dla kobiety radzieckiej.Teraz wroce do dnia
    dzisieszego.Moze dla tak swiatlej (bez zadnej ironii i szyderstwa pod twoim
    adresem) kobiety ta katastrofa nic nie wstanie byla dac,ale takiemu przyglupu
    jak ja (PRZED KATASTROFOM OCZEWISCIE)dala wiele.Ty popatrz jak ja pewnie i bez
    zadnego zostanowienia sie,potrafie odpowiedziec na pytanie o pedu w silniku
    odrzutowym (ciekawe ,czy ktos mnie wstanie wytlumaczyc -co to do cholery jest?)
    Ale pomijajac to wszystko,twoj post mnie bardzo spodobal sie ( Ale wątki igora
    bardzo lubię...). Pozdrawiam.
  • state.of.independence 03.05.10, 21:40
    igor_uk napisał:

    > Czy ty wiesz,ile kobiet w roku 1913 umialo poslugiwac sie
    > internetom-zero.To wszystko dal kobiecie radzieckiej socjalizm.

    No tu już Igorek przekombinował :-)
    Nie uwierzę, że socjalizm w roku 1913 dał kobiecie radzieckiej internet :-)

    > Ty popatrz jak ja pewnie i bez
    > zadnego zostanowienia sie,potrafie odpowiedziec na pytanie o pedu w silniku
    > odrzutowym (ciekawe ,czy ktos mnie wstanie wytlumaczyc -co to do cholery jest?)

    Pytasz o pęd? Nic prostszego wytłumaczyć co to jest. Ogólnie sprawę ujmując
    ciało o masie m, które się porusza z pewną prędkością v posiada
    również pęd będący iloczynem masy ciała i jego prędkości, co można zapisać wzorem:
    p = m*v (1)

    Warto pamiętać przy tym, że prędkość jest wielkością wektorową, zatem również
    pęd jest wielkością wektorową. Wzór (1) zapisany w ten sposób określa długość
    wektora pędu. Natomiast zwrot tego wektora jest zgodny ze zwrotem wektora
    prędkości :-)

    --
    Zapraszam do moich galerii zdjęć :-)
    fotoforum.gazeta.pl/a/41137.html
    fotoforum.gazeta.pl/a/41313.html
  • igor_uk 03.05.10, 21:50
    state.of.independence napisała: > No tu już Igorek przekombinował . Nie uwierzę,
    że socjalizm w roku 1913 dał kobiecie radzieckiej internet
    <.state.of.independence mnie nie zrozumiala,ja nie pisal ze to wszystko dostala
    kobieta radziecka w 1913 roku,ja tylko pisal,ze w roku 1913 kobiety w Carskiej
    Rosji nie umieli poslugiowac sie internetom.

    state.of.independence napisała: > Pytasz o pęd? Nic prostszego wytłumaczyć co to
    jest. Ogólnie sprawę ujmując
    > ciało o masie m, które się porusza z pewną prędkością v posiada
    > również pęd będący iloczynem masy ciała i jego prędkości, co można zapisać wzor
    > em:
    > p = m*v (1)
    >
    > Warto pamiętać przy tym, że prędkość jest wielkością wektorową, zatem również
    > pęd jest wielkością wektorową. Wzór (1) zapisany w ten sposób określa długość
    > wektora pędu. Natomiast zwrot tego wektora jest zgodny ze zwrotem wektora
    > prędkości :-)
    ??????? A teraz ja nic nie rozumiem.Widze ,ze miedzy nami istnieje bariera
    jezykowa,to napewno ulatwi nam dalsza wspolprace.
  • ingeborga.dapkunaite 03.05.10, 22:10
    Zapewne podczas pilotowania ułatwi. ;-)
    Igor, jeszcze możesz bałałajkę zabrać i w dowolnych chwilach grać na
    niej skoczne melodie. Myślę, że State ten pomysł zaakceptuje. ;-)
  • state.of.independence 03.05.10, 22:16
    Oooo, eksperci badający czarne skrzynki będą mieli fajny podkład muzyczny :-)

    --
    Zapraszam do moich galerii zdjęć :-)
    fotoforum.gazeta.pl/a/41137.html
    fotoforum.gazeta.pl/a/41313.html
  • dv69 03.05.10, 22:18
    Matko jedyna to takie powazne forum a wy sobie jaja robicie;P
  • state.of.independence 03.05.10, 22:32
    Kiedy ja na poważnie: wiadomo, że jak się weźmiemy za pilotowanie
    samolotu/statku kosmicznego to go rozbijemy, pomimo tej cennej wiedzy, której tu
    na forum pełno.

    No to może bądźmy ludźmi i umilmy jakoś pracę osobom, które po nas będą sprzątać :-)

    --
    Zapraszam do moich galerii zdjęć :-)
    fotoforum.gazeta.pl/a/41137.html
    fotoforum.gazeta.pl/a/41313.html
  • dv69 03.05.10, 22:36
    <>
    > No to może bądźmy ludźmi i umilmy jakoś pracę osobom, które po nas będą sprząta
    > ć :-)


    co proponujesz?
  • state.of.independence 03.05.10, 22:41
    Aaaaa, rozumiem, że lecisz z nami pomimo ewidentnych niekompetencji samozwańczej
    załogi :-))))))))))))))

    Natomiast co proponuję: ta muzyczka w wykonaniu Igora, nagrana na czarnych
    skrzynkach to będzie przesłanie dla potomności. Oczywiście świadomi nieuchronnej
    katastrofy możemy również deklamować wiersze, najlepiej autorstwa Mickiewicza.
    Byłoby to poruszające :-)

    --
    Zapraszam do moich galerii zdjęć :-)
    fotoforum.gazeta.pl/a/41137.html
    fotoforum.gazeta.pl/a/41313.html
  • aleksandra.kozel 03.05.10, 22:45
    state.of.independence napisała:

    Oczywiście świadomi nieuchronne
    > j
    > katastrofy możemy również deklamować wiersze, najlepiej autorstwa Mickiewicza.
    > Byłoby to poruszające :-)

    Taaa."młodości, Ty nad poziomy wylatuj..."
    >
  • state.of.independence 03.05.10, 22:53
    aleksandra.kozel napisała:

    > Taaa."młodości, Ty nad poziomy wylatuj..."

    I w tym momencie za sprawą cudu maszyna sama wyrównuje lot ;-)

    --
    Zapraszam do moich galerii zdjęć :-)
    fotoforum.gazeta.pl/a/41137.html
    fotoforum.gazeta.pl/a/41313.html
  • dv69 03.05.10, 22:44
    69 napisała:

    > > No to może bądźmy ludźmi i umilmy jakoś pracę osobom, które po nas będą s
    > prząta
    > > ć :-)
    > co proponujesz?


    Przepraszam Igor ale tak mi sie skojarzylo ale to z innego watku:D

    Ja troche z innej beczki,ale napewno to trzyma sie watku naszej dyskusjiu.
    Przed samym wylotem,kiedy wszysci pasazerowie zajeli swopi miejsca,stewardessa
    zwrocila sie do podruzojacych. "Prosze wszystkich siegnac po
    paszporty".Pasazerowie siegneli."a teraz prosze otworzyc paszporty na stronie ze
    zdjeciem" wszysci otworzyli "Ateraz prosze wyrwac ta kartke ze zdjeciem,skrecic
    w rurke i wsadzic sobie w dupe" padlo pytanie od pasazerow " A dla
    czego?"stewordessa " Dla tego,zeby bylo latwiej identyfikowac zwloki,a poniewaz
    ta czesc statysytycznie zachowuje sie najczesciej,to bedzie mniej klopotow z
    razpoznaniem waszych zwlok"


  • dv69 03.05.10, 22:46
    To cytuje Igora:D
  • igor_uk 03.05.10, 22:49
    dv69 ,widze ze mnie cytujesz.Za to przepraszasz?
  • igor_uk 03.05.10, 22:47
    dv69 napisała:

    > Matko jedyna to takie powazne forum a wy sobie jaja robicie <.

    Ja rowniez jestem zniesmaczony.Zakladajac ten watek,myslalem ze ludzi beda
    wpisywac w nim wszystko to co poznali w ostatnich tygodniach.Liczylem na to,ze
    ktos napisze,ze dzieki katastrofie i dzieki nowej wiedze,dostal awans w prace,ze
    moze ktos pod wplywem tej tragedii,mial objawienie,ktos dokonal nowego
    odkrycia,na miare Nobla.A te dziwczyny wszystko doprawadzili do jednego,zabawic
    sie,jak w kolchoznym klubie kultury pod balalajke i to wysoko nad poziomem morza.
  • state.of.independence 03.05.10, 22:56
    No zaraz, zaraz. Przecież właśnie zbiorowe objawienie miałyśmy, że się trzeba
    dobrze zabawić :-)

    --
    Zapraszam do moich galerii zdjęć :-)
    fotoforum.gazeta.pl/a/41137.html
    fotoforum.gazeta.pl/a/41313.html
  • igor_uk 03.05.10, 23:00
    state.of.independence ,taki juz jestem,jak zaraz ktos napisze,ze trzeba dobrze
    bawic sie i potepi innych za powage,to ja rowniez bede zniesmaczonym z tego
    powodu,ze zapowaznie. Znasz kawal o rabinie,ktory uwazal,ze wszystkie maja racje?
  • state.of.independence 03.05.10, 23:04
    Przede wszystkim nikt tu nikogo za powagę nie potępia. Co najwyżej zachęca do
    braku powagi :-)

    A tego kawału chyba nie znam.

    --
    Zapraszam do moich galerii zdjęć :-)
    fotoforum.gazeta.pl/a/41137.html
    fotoforum.gazeta.pl/a/41313.html
  • state.of.independence 03.05.10, 22:15
    Przez tą naszą mądrą dyskusję omal mi szlag nie trafił (niedoszłego) sernika na
    zimno. Ale w ostatniej chwili wkroczyłam do boju z łyżką w dłoni i uratowałam
    ten projekt przed kompletnym fiaskiem.

    igor_uk napisał:

    > ,ja tylko pisal,ze w roku 1913 kobiety w Carskiej
    > Rosji nie umieli poslugiowac sie internetom.

    Ale w 1913 roku (niezależnie od ustroju politycznego) nikt się nigdzie na
    świecie posługiwać internetem nie umiał. No chyba, że ja o czymś ważnym nie wiem.

    > ??????? A teraz ja nic nie rozumiem.Widze ,ze miedzy nami istnieje bariera
    > jezykowa,to napewno ulatwi nam dalsza wspolprace.

    Bariera językowa? Jak zwał to zwał. Spróbuję więc wytłumaczyć prościej. No więc
    na pewno ważysz ileś kilo (nie pytam ile), można więc przypisać Ci masę.
    Prawdopodobnie potrafisz też chodzić z mniejszą lub większą prędkością.

    To teraz wyobraź sobie sytuację: wracasz nocą do domu, kompletnie pijany i nagle
    nie wiadomo jakim cudem - wpadasz na najbliższą latarnię. Jeśli po przyjściu do
    domu masz nos tylko trochę odrapany to oznacza, że twój pęd (czyli masa razy
    prędkość) był niewielki.

    Jeśli jednak patrząc w lustro widzisz, że masz twarz kompletnie zmasakrowaną
    (albo nawet głowa została na ulicy) to oznacza, że miałeś bardzo duży pęd w
    trakcie zderzenia z latarnią :-)


    --
    Zapraszam do moich galerii zdjęć :-)
    fotoforum.gazeta.pl/a/41137.html
    fotoforum.gazeta.pl/a/41313.html
  • dv69 03.05.10, 21:51
    "Co dał
    > socjalizm kobiecie radzieckiej?" . I powiem, że dał mniej więcej tyle, co nam
    > dała ta katastrofa, czyli prawie nic.


    Jak to co dal socjalizm kobieta?????
    dzien kobiet ,paczke rajstop i czerwonego gozdzika:D
  • madameblanka 03.05.10, 17:11
    będę miłosierna i wspaniałomyślnie wybaczam ci te teksty o kobietach:>

    co do zakupu samolotów, jestem na tak jezeli usterka była techniczna.

    Bo zdaje sie przydałyby się jakies procedury traktujące o niezależności pilotów.
    To znaczy, aby litera prawa sięgała tych co próbują wpłynąć na przebieg lotu.
    Oczywiście, teoretycznie jest tak że Kapitan Statku rządzi ale jak widac to
    teoria, co innego gdyby próba nacisku na pilota /słowna lub fizyczna/ była
    poprostu czynem karalnym.

    --
  • vobo7 03.05.10, 17:28
    madameblanka napisała:

    > co innego gdyby próba nacisku na pilota /słowna lub fizyczna/ była
    > poprostu czynem karalnym.


    Próba nacisku na stewardessę takim czynem się okazała ;)
  • igor_uk 03.05.10, 17:37
    vobo7 ,dopiero cie pochwalilem za merytorycznosc,a ty juz robisz z powaznego
    tematu-burdel.Masz nagane.
  • vobo7 03.05.10, 17:40
    A spływaj, pokrętny, męski, GRU'owski szowinisto! :P
  • jot9 03.05.10, 17:35
    madameblanka napisała:

    > Bo zdaje sie przydałyby się jakies procedury traktujące o niezależności pilotów

    Niby tak, tylko że nie da rady wszystkiego zapisać na papierze. Pewne rzeczy po
    prostu bierze się na zdrowy rozsądek bo występują zbyt rzadko. Tak jak nie mamy
    procedur na trzęsienie ziemi i uderzenie komety. Robienie martwych bądź
    nieżyciowych(na pozór) przepisów jest bezsensowne bo w naturze człowieka leży,
    że często odrzuca się wiedzę zbędną (wiedzą to wszyscy studenci).

    Miller wspominał, jak to zdarzało się, ze pilot mówił, że warunki są
    niekorzystne, a Miller odpowiadał "a może by spróbować?". I pilot może próbował
    bardziej a może mniej. Ale
    - do obawy przed gniewem Millera pilot nie miał podstaw,
    - do obawy przed gniewem dowolnej innej szyszki (dziesiątki lat doświadczenia
    polskich lotników) pilot nigdy nie miał podstaw,


    Z jednym wyjątkiem. Bardzo drastycznym. Dobrze udokumentowanym w prokuraturze, w
    zapisach wystąpień sejmowych i korespondencji prowadzonej z kancelarią
    prezydenta w roku 2008.

    Tego się nie da opisać na przyszłość. Nie ma sensu.

    --
    Wstrząśnięty. Niezmieszany.
  • vobo7 03.05.10, 17:17
    Igor_uk przewiduje:

    > mozno to nazwac "Wielka orkiestra na rzecz rozwoju Polski"

    Żebyś nie wykrakał. Bo przy pewnym określonym wyniku wyborów faktycznie może się
    pojawić pomysł zbiórki na jakiś "FON" ;)

    Zaś odnośnie erudycji i edukacji, to mam następujące obserwacje:

    1) Ponieważ na technikach podejścia oraz pomocach nawigacyjnych znamy się już
    świetnie, przeto od jutra (no max od środy) czas na nowy kurs - tym razem w
    zakresie meteorologii. Tu bowiem, póki co, jest biała plama. Trzeba zaś poruszyć
    zjawisko inwersji, dokładnie odróżnić radiacyjną od adwekcyjnej, wiedzieć
    jak to może wpływać na samolot a jak na wysokościomierz barometryczny, itd.
    Trzeba wreszcie przypomnieć, iż owo zjawisko miało znaczenie zarówno dla
    helikoptera z Millerem, jak też w wypadku katastrofy w Powidzu, choć w obu
    sytuacjach wpływ był inny.

    2) Uważam, że poszerzenia wymaga temat ruchu w powietrzu. Mało kto zdaje sobie
    sprawę z faktu, że tam na skrzyżowaniach nie ma świateł. A ruch jest, mogą się
    robić korki, itd. No więc kłania się całe ICAO, można zacząć pisać o
    kontroli ruchu, o częstotliwościach i reszcie.

    3) Zupełnie nie rozumiem, czemu zaginął temat tak wspaniale podrzucony przez
    gen. Petelickiego. Czyli Critical Infrastructure Protection.
    Przecież mamy Rządowe Centrum Bezpieczeństwa, ono ma jakiś program w tym
    zakresie... duże pole do pytań. Dla spiskowców także: przecież niedawno odszedł
    stamtąd pan Przemysław Guła, a wraz z nim kilka innych osób. No i teraz się
    dopiero okaże dlaczego, bo przecież na pewno nie przez jakąś tam SARNĘ.

    Ciekawy jest przy tym fakt, że cała ta społeczna edukacja odbyła się właściwie
    bez udziału mediów. Jeśli jakiś był, to polegał co najwyżej na chwilowym mąceniu
    wody. Potem się wszystko wyjaśniało na różnych forach. Zresztą najczęściej,
    medialne mącenie wody miało miejsce dzień-dwa po tym, jak już forumowicze mieli
    rzecz przegadaną.

    Jedyny sensowny wstępniak na tematy istotne popełnił, o dziwo, mjr Fisher.

    Mediom jednak sprawa się nieco znudziła, bo już nie podnosi oglądalności. Toteż
    media przestały mącić i, jak widać na forum, muszą się tym zająć inni
    (oczywiście nie o Tobie mówię). Mącenie jest, jak sądzę, na rękę tym, którzy się
    specjalizują w jedynie słusznych receptach dla ciemnych, wszystko kupujących
    ludków. Im więcej głupawych, sprzecznych ze sobą tzw. teorii, im więcej szukania
    rzekomych sprzeczności, im więcej podważania zaufania (do kogokolwiek i
    czegokolwiek), tym więcej szans na to, że ktoś uwierzy w opatrznościowego męża.
  • igor_uk 03.05.10, 17:29
    vobo7 ,ty jak zwykle merytoryczny i konkretny.Piszesz wszystko na temat i nie
    probujesz w pokretny sposob,nawyzywac mnie od meskich szowinistow.Z czym juz sie
    spotkalem.
  • madameblanka 03.05.10, 17:30
    dodałbym jeszcze wtrącić parę lekcji savoir-vivre, żeby wiedzieć kto może sie
    spoźnić na samolot, i kto tu na kogo czeka.
    Jeszcze jakiś kurs stopni i tytułów - i jak padnie "kto jest zwierzchnikiem sił
    zbrojnych?" - odpowiedzieć bez mrugnięcia okiem:)
    --
  • state.of.independence 03.05.10, 17:37
    madameblanka napisała:

    > dodałbym jeszcze wtrącić parę lekcji savoir-vivre, żeby wiedzieć kto może sie
    > spoźnić na samolot

    No tak... Chciałam jak zwykle sarkastycznie wtrącić, że "wielkim" mężom stanu
    wolno spóźniać się na samolot - śmierć owego pamiętnego dnia nie musiała się
    spieszyć, toż i żniwo zebrała obfitsze.


    --
    Zapraszam do moich galerii zdjęć :-)
    fotoforum.gazeta.pl/a/41137.html
    fotoforum.gazeta.pl/a/41313.html
  • xemxija 03.05.10, 22:18
    vobo7 napisał:


    czas na nowy kurs - tym razem w zakresie meteorologii.


    Juz dawno mialam pomysla, ze sprawca katastrofy mogl byc prad zstepujacy (wiem
    to z kursu National Geographic:), biorac pod uwage nagly spadek wysokosci
    samolotu, lecz zadne zrodla nie doniosly o burzy w miejscu i czasie katastrofy,
    a nie wiem czy to zjawisko moze wystapic bez burzy, a za to z mgla. Dlatego kurs
    meteorologii uwazam za niezbedny aby poszerzyc moja nedzna wiedze w tym
    zakresie. Zapisuje sie. Niniejszym. Prosz o publikowanie niezbednych materialow
    w malych dawkach:)


    --
    Fiction is obliged to stick to possibilities. Truth isn't.
    ~Mark Twain
  • state.of.independence 03.05.10, 22:38
    Nie no, prądy zstępujące nie wytępują 50 czy 100 metrów nad ziemią (bo mniej
    więcej na tym pułapie samolot zaczął wytracać wysokość. Takie prądy występują na
    wysokości co najmniej kilku kilometrów (mniej więcej na wysokości górnego pułapu
    chmur). Ta teoria nie przejdzie.

    Natomiast prądy zstępujące ładnie trzepią samolotem nad Alpami (turbulencje).
    Przeżyłam na własnej skórze i omal nie wysiadłam w trakcie lotu. Nie są one tam
    związane z burzą, lecz z opadaniem zimnych warstw powierza.



    --
    Zapraszam do moich galerii zdjęć :-)
    fotoforum.gazeta.pl/a/41137.html
    fotoforum.gazeta.pl/a/41313.html
  • xemxija 03.05.10, 22:53
    Na moim kursie;) te prady wlasnie wystepowaly calkiem nisko (moze
    anomalia, nie pamietam) bo jesli sie zdarzy wysoko to pilot ma szanse i czas sie
    z tego wykaraskac. Nie pamietam gdzie ta katastofa sie zdarzyla...ale tak, na
    pewno sie rozbili bo ten prad ich doslownie przygniotl do ziemi. A przeciez nie
    przycisnal by samolotu do gruntu z wysokosci, powiedzmy 3000 metrow? Wiec musial
    wystapic bardzo nisko. Chyba od wtedy radary dopplerowskie zaczely byc w uzyciu,
    zeby wykrywac takie prady wczesniej.
    --
    Fiction is obliged to stick to possibilities. Truth isn't.
    ~Mark Twain
  • state.of.independence 03.05.10, 23:02
    Oj, chyba już wiem o co Ci chodzi z tym prądem nisko nad ziemią: to by było coś
    takiego jak silny podmuch wiatru. Szczególnie jesienią i to jest wyczuwalne
    przez ludzi na ulicy, a wręcz uciążliwe. Ale to się nijak do pogody w Smoleńsku
    w dniu katastrofy nie miało. Nikt nie informował o gwałtownych zmianach
    ciśnienia i porywistym wietrze.

    --
    Zapraszam do moich galerii zdjęć :-)
    fotoforum.gazeta.pl/a/41137.html
    fotoforum.gazeta.pl/a/41313.html
  • xemxija 03.05.10, 23:12
    en.wikipedia.org/wiki/Delta_Air_Lines_Flight_191
    znalazlam na wikipedii, nastepnym razem nie moge uskuteczniac prasowania jak
    ogladam program edukacyjny, bo tylko polowe zapamietuje. Na dodatek te
    mniejsza
    ;)
    --
    Fiction is obliged to stick to possibilities. Truth isn't.
    ~Mark Twain
  • state.of.independence 03.05.10, 23:29
    No ale w tym materiale jest jasno napisane, że wlecieli w obszar burzy i
    stracili kontrolę nad maszyną z powodu zmieniającego się wiatru. Już 460 metrów
    nad ziemią zaczęli zauważać dziwne rzeczy. Tak więc nijak się to ma do warunków
    atmosferycznych w Smoleńsku.

    --
    Zapraszam do moich galerii zdjęć :-)
    fotoforum.gazeta.pl/a/41137.html
    fotoforum.gazeta.pl/a/41313.html
  • xemxija 03.05.10, 23:33
    No totez wlasnie mowie. Nie mam wiedzy, czy podobne zjawisko moze wystapic BEZ
    BURZY (z innych przyczyn). Ale na pewno nie jest to tylko wicherek zrywajacy
    przechodniom czapki z glow na ulicach, skoro potrafi wessac samolot.
    --
    Fiction is obliged to stick to possibilities. Truth isn't.
    ~Mark Twain
  • xemxija 03.05.10, 23:38
    No i nie upieram sie ani nie sugeruje, ze cos takiego wystapilo kolo
    Smolenska. Udowadniam raczej, ze kurs meteorologiczny jest mi niezbednie potrzebny;)
    --
    Fiction is obliged to stick to possibilities. Truth isn't.
    ~Mark Twain
  • state.of.independence 03.05.10, 23:40
    No ale jakie inne przyczyny mogłyby tu wystąpić? Chyba tylko trąba powietrzna,
    któraby się z tych smoleńskich mokradeł nagle zerwała.
    Nie ma szans, żeby bez silnego frontu atmosferycznego taki wiatr powstał. Poza
    tym takie zjawisko ktoś by w okolicach lotniska musiał zauważyć. To nie jest
    tak, że wiatr jest w jednym miejscu i dwa metry dalej go nie ma.

    --
    Zapraszam do moich galerii zdjęć :-)
    fotoforum.gazeta.pl/a/41137.html
    fotoforum.gazeta.pl/a/41313.html
  • igor_uk 03.05.10, 23:09
    state.of.independence,bardzo dawno,lecac samolotem,oczewiscie jako pasazer,z
    Leninabada (Tadzykistan) do Kujbyszewa (Rosja) mieli my tak twarde ladowanie,ze
    niektorzy mieli niegrozne urazy.Kapitan samolotu osobiscie wytlumaczyl to tym,ze
    przy podchodzeniu do ladowania,samolot wszedl w pas zimniejszego powietrza,ktore
    opadalo w dol.Skad wzielo sie to chlodniejsze powietrze,on wytlumaczyl tym,ze
    przed pasem bylo swiezo wspachane pole (a ziemia tam czarna),nad ktorym
    rozgrzane powietrze unosilo sie w gore,a pas byl z betonu,dosc jasny i dla tego
    powietrze bylo mniej nagrzane.Przez to wyszlo tak,jak by my wlecieli w
    wiatr,ktory wial z gory w dol,mniej wiecej tak on wytlumaczyl. Czy cos takiego
    istnieje w przyrodzie?
  • state.of.independence 03.05.10, 23:36
    igor_uk napisał:

    > Przez to wyszlo tak,jak by my wlecieli w
    > wiatr,ktory wial z gory w dol,mniej wiecej tak on wytlumaczyl. Czy cos takiego
    > istnieje w przyrodzie?

    Istnieje. Zwłaszcza piloci szybowcowi muszą uważać na takie pionowe kominy
    opadającego w dół chłodnego powietrza. Łatwo przez nieuwagę stracić wtedy
    kontrolę nad szybowcem i przypuszczam, że dla szybowca może się to źle skończyć.

    Zresztą te klasyczne turbulencje (np. nad Alpami jak gdzieś wcześniej napisałam)
    to też jest taki wiatr, który raz wieje z góry na dół, za chwilę - z dołu do
    góry. Tylko 10 km nad ziemią nie robi wielkiej różnicy, że samolotem trzepnie
    gwałtownie o 20 czy 50 metrów w dół.

    --
    Zapraszam do moich galerii zdjęć :-)
    fotoforum.gazeta.pl/a/41137.html
    fotoforum.gazeta.pl/a/41313.html
  • igor_uk 03.05.10, 23:41
    state.of.independence ,ale w Smolensku ,w tym dniu,podobne zjawisko nie moglo
    powstac,poniewaz z relacji swiadkow wynika,ze mgla byla dosc silna i to na
    bardzo duzym obszarze.
  • state.of.independence 03.05.10, 23:55
    Raczej nie mogło, bo domyślam się, że mgła powstaje tam na skutek parowania wody
    z okolicznych mokradeł. Czyli na całej powierzchni pokrytej mgłą ruch powietrza
    odbywał się do góry. Poza tym takie zjawisko nie tłumaczyłoby zbyt gwałtownego
    zejścia samolotu z poprzedniej wysokości. Gdyby miało miejsce - samolot po
    prostu przyziemiłby twardo i trochę zębów by się powybijało ludziom.

    Myślę, że w Smoleńsku złożyły się do kupy wszystkie możliwe nieszczęścia:
    pośpiech, kiepska widoczność, może jakaś mała usterka, może naprawdę drobny błąd
    pilota. To, że nikt nie informuje opinii publicznej o zapisie tej skrzynki,
    która rejestrowała rozmowy już mnie niepokoi. Może być tam coś co np. wskazuje
    na błąd pilotów. To by było bardzo niewygodne i niepoprawne politycznie przed
    wyborami powiedzieć "Przepraszamy bardzo, żadnego spisku ani zamachu nie było,
    nieszczęśliwy zbieg okoliczności, pomyłka pilota, która przy dobrej pogodzie
    byłaby bez znaczenia".

    Oczywiście są to moje domysły i na razie obstawiam tę wersję. Zobaczymy co się
    okaże, kiedy już jakiś oficjalny komunikat się pojawi.

    --
    Zapraszam do moich galerii zdjęć :-)
    fotoforum.gazeta.pl/a/41137.html
    fotoforum.gazeta.pl/a/41313.html
  • igor_uk 04.05.10, 00:03
    state.of.independence,z dziesiec dni temu,przeczytalem na jakims rosyjskim
    portale informacyjnym,ze strona rosyjska jest gotowo upublicznic czesc wynikow
    sledstwa,ale czekaja na uzgodnienie(?) ze strona polska,ta informacja powtorzyla
    sie kilka razy.Pozniej zrobilo sie cicho.O co w tym wszystkim chodzi,mozno tylko
    domyslac sie.
  • state.of.independence 04.05.10, 00:10
    Ja się za bardzo domyślać nie chcę, wydaje mi się jednak, że jest w tym coś
    niewygodnego właśnie dla strony polskiej, a nie dla rosyjskiej. Jest dla mnie
    zrozumiałe czemu strona rosyjska chce to upublicznić: bo żadnego spisku nie było
    i najlepiej urwać już łeb spekulacjom. Przecież oni najbardziej obrywają za to,
    że się porządnie do roboty przyłożyli i nam pomogli. Ot i widzisz naszą polską
    wdzięczność :-(

    --
    Zapraszam do moich galerii zdjęć :-)
    fotoforum.gazeta.pl/a/41137.html
    fotoforum.gazeta.pl/a/41313.html
  • vobo7 04.05.10, 00:07
    Ponieważ jeszcze się nie znam na meteorologii, to rzućcie sobie okiem tu, a Igor, niech to teraz ładnie przetłumaczy. Należy odszukać na stronie pierwszy post użytkownika Aml (piąty wpis od góry). To jest Siergiej Amielin, któremu ktoś przysłał pogodową teorię.
  • igor_uk 04.05.10, 00:13
    vobo7,ja wszystko srobie ,przetlmacze,ale jutro.OK? A teraz zycze wszystkim
    dobrej nocy.
  • vobo7 04.05.10, 00:16
    Jasne, Igor. Ja w końcu dziś miałem urlop. Tobie też się trochę odpoczynku należy ;)
  • state.of.independence 04.05.10, 17:23
    Okiem rzuciłam, ale czekam na tłumaczenie Igora. Mnie by ze dwa tygodnie zajęło
    zanim bym to po dwudziestym przeczytaniu zrozumiała jak należy :-)

    --
    Zapraszam do moich galerii zdjęć :-)
    fotoforum.gazeta.pl/a/41137.html
    fotoforum.gazeta.pl/a/41313.html
  • xemxija 04.05.10, 23:05
    Bylam, widzialam, nawet co poniektore ruskie bukwy rozpoznalam i to wsio.
    Czekam, az Igor wiecej cos powie. Potem jeszcze polazlam na wikipedie dowiedziec
    sie cos o tej inwersji, i tylko jedno zdanie mnie zafrapowalo, to mianowicie
    "W wyniku różnic w prędkości rozchodzenia się dźwięku w powietrzu ciepłym i
    zimnym zjawisku inwersji przyziemnej towarzyszy znaczący wzrost słyszalności
    dalekich głosów."
    - pytanie kogo mogli uslyszec? i co bylo mowione;)
    W dalszym ciagu nie rozumiem jak ewentualne zjawisko inwersji (ktore chyba nie
    jest jakims wybrykiem natury, lecz mozna je zaobserwowac przynajmniej raz w
    miesiacu) moglo wplynac na dezorientacje pilotow? No bo chyba fizycznie na sama
    maszyne (tak jakby mogl wplynac slynny moj prad zstepujacy) wplywu to nie mialo.
    Co ta inwersja wlasciwie robi? Uprasza sie nie krzyczec;)

    --
    Fiction is obliged to stick to possibilities. Truth isn't.
    ~Mark Twain
  • state.of.independence 04.05.10, 23:09
    Ta inwersja to chyba... odwraca kota ogonem ;-)

    Poczekam na tłumaczenie Igora. Tłumaczenia własnej produkcji sama nie mogę
    zrozumieć :-)))

    --
    Zapraszam do moich galerii zdjęć :-)
    fotoforum.gazeta.pl/a/41137.html
    fotoforum.gazeta.pl/a/41313.html
  • xemxija 04.05.10, 23:19
    No, jak to inwersja, ogolnie rzecz biorac:)
    Ale co ta konkretna mialaby spowodowac?

    Boze, spraw zebym natychmiast sie zamknela i uniknela dalszej kompromitacji.
    Igor, gdzie to tlumaczenie?
    --
    Fiction is obliged to stick to possibilities. Truth isn't.
    ~Mark Twain
  • state.of.independence 04.05.10, 23:30
    Powiem szczerze - na dzień dzisiejszy nie mam żadnego pomysłu co ta inwersja
    mogłaby spowodować i ciągle nie potrafię sobie wyobrazić jej wpływu na samolot.
    Mnie się wydaje, że nie potrzeba aż tak mnożyć bytów ponad konieczność i że bez
    tej inwersji lądowanie w tej mgle i na takim lotnisku to... hmmm... nie była
    trafna decyzja.

    A tak z innej beczki - na wątku o trzech rzekomo ocalałych odkryliśmy, że za
    samolotem leciała przyczepka na rowery i to w tej przyczepce ocalało kilka osób :-P



    --
    Zapraszam do moich galerii zdjęć :-)
    fotoforum.gazeta.pl/a/41137.html
    fotoforum.gazeta.pl/a/41313.html
  • matti.x 04.05.10, 23:27
    O ile to do mnie prawidłowo dotarło, to... mogłaby zwiększyć opadanie.

    (ale nie przyjmujcie tego za tłumaczenie; taki domysł, to raczej powód mojego zainteresowania).
  • state.of.independence 04.05.10, 23:31
    Niby mogłoby zwiększyć opadanie... ale nie uwierzę, że aż o kilkadziesiąt metrów :-(

    --
    Zapraszam do moich galerii zdjęć :-)
    fotoforum.gazeta.pl/a/41137.html
    fotoforum.gazeta.pl/a/41313.html
  • igor_uk 04.05.10, 23:27
    Igor wiele dzis nie powie,poniewaz dopiero co wrocil do domu,a wyszedl 0
    5.40.Ale w dwoch zdaniach cos o tym forum rosyjskim moge napisac. ten Michael
    ,opisuje zjawisko,w summie dosc czeste.Czyli chodzi o inwersje i wplyw tej na
    zachowanie samolotu TU-154.Jak wiadomo inwersja charakteryzuje sie tym,ze nizsze
    warstwy atmosfery sa zimniejsze o d wyzszych.A poniewaz chlodniejsze powietrze
    (to ja pisze za autorom postu) jest bardziej geste,a co za tym idzie,ze chociaz
    siola nosna nieznacznie wzrasta,ale sila oporu o wiele bardziej,do tego jeszcze
    dochodza wypuszczona mechanika skrzydla,co opor jeszcze bardziej zwieksza.Do
    tego dochodzi przednia centrowka,czyli srodek ciezkosci jest blizej dzioba
    samolotu(?) i do tego naklada sie nieprzygotowanie zalogi do wejscia w
    zimniejsze powietrze,to io zaczynasie zejscie ponizej sciezki schodzenia.Dalej
    on cytuje podobne zdarzenie.O posumuwujac,pisze,ze dla lzejszego Jak-40 to
    wszystko nie sprawilo problemu,ale dla ciezkich IL-76,i TU-154 ,jak najbardziej.
    O tu ja dodam od siebia,jak nie raz jiz wspominalo sie,charakterystycne dla
    TU-154 jest to,ze on nie odrazu wychodzi z opadania,musi minuc kilkanasci
    sekuhd,dopoki samolot zacznie ruch ku gorze. Tam dalej jeszcze pisze sie,ze
    prawdopodobnie,to calkowicie zaskoczylo pilotow,a poniewaz wysokosc byla dosc
    mala,to nie mieli czasu na ratunek.Tak ,jak jeeden z forumowiczy
    napisal,poprostu zanurkowali do tego wawozu,a wyjsc-zabraklo wysokosci.
  • igor_uk 04.05.10, 23:31
    Napisalem,wyslalem,pozniej przeczytalem swoi wypociny i pomyslalem,a kto
    przetlumaczy moje "dzielo"? Widze,ze popewnilem wiele bledow,literowek i niezbyt
    zrozumialych zwrotow uzylem,ale mam nadzieje,ze cos zrozumiecie.
  • state.of.independence 04.05.10, 23:37
    igor_uk napisał:

    > Tam dalej jeszcze pisze sie,ze
    > prawdopodobnie,to calkowicie zaskoczylo pilotow,a poniewaz wysokosc byla dosc
    > mala,to nie mieli czasu na ratunek.Tak ,jak jeeden z forumowiczy
    > napisal,poprostu zanurkowali do tego wawozu,a wyjsc-zabraklo wysokosci.

    Hmmm... i ja bym to pozostawiła na razie jako jedną z przypuszczalnych hipotez.
    Ani tu tego nie potwierdzimy, ani nie obalimy. Tak samo jak hipoteza z tym, że
    pilotów zmylił jar i zaczęli się zbyt szybko obniżać. W jednym i drugim
    przypadku zadecydowałyby sekundy, rzeczywiście zanurkowaliby do wąwozu i
    rzeczywiście nie byłoby czasu wyjść z niego.

    A co do wąwozu jeszce - i bez szumnych słów, bez teorii inwersji i tym podobnych
    rzeczy mogło się zdarzyć, że tam w tym wąwozie powietrze było chłodniejsze, bo z
    reguły w zagłębieniach terenu przed południem zbiera się chłodne powietrze. Ale
    cały czas mi coś nie pasuje z tak gwałtowną utratą wysokości...

    --
    Zapraszam do moich galerii zdjęć :-)
    fotoforum.gazeta.pl/a/41137.html
    fotoforum.gazeta.pl/a/41313.html
  • igor_uk 04.05.10, 23:47
    state.of.independence,prosili przetlumaczyc,przetlumaczylem.W summie z calej
    dyskusji( na tym forum) wynikalo by,ze oprocz chlodniejszego powietrza,wiekszego
    oporu,moglo duza role odegrac wywazenie samolotu wzgledem osi podluznej.Nie mamy
    pojecia,gdzie siedzieli pasazerowie w momentie katastrofy,jak byl rozmieszczony
    bagaz.
  • aleksandra.kozel 04.05.10, 23:54
    igor_uk napisał:

    ,moglo duza role odegrac wywazenie samolotu wzgledem osi podluznej.Nie mam
    > y
    > pojecia,gdzie siedzieli pasazerowie w momentie katastrofy,jak byl rozmieszczon
    > y
    > bagaz.

    Bagazu to pewnie tam nie było , przeciez lecieli na pare godzin, chyba, że
    catering...
    A rozmieszczenie pasażerów..no cóż...czasami jestem wściekła na stewardessy jak
    każą siadac nie tam, gdzie chcę, zeby dobrze wyważyc samolot...A tam były same
    VIPy...
  • xemxija 04.05.10, 23:58
    aleksandra.kozel napisała:


    Bagazu to pewnie tam nie było , przeciez lecieli na pare godzin


    A dezodoranty??? :-D




    --
    Fiction is obliged to stick to possibilities. Truth isn't.
    ~Mark Twain
  • xemxija 04.05.10, 23:56
    Igor, dzieki za tlumaczenie. Chociaz dalej nie pojmuje wplywu ewentualnej
    inwersji na katastrofe. No przeciez takie zjawisko nie moze byc zaskoczeniem dla
    pilota.
    --
    Fiction is obliged to stick to possibilities. Truth isn't.
    ~Mark Twain
  • igor_uk 05.05.10, 00:05
    xemxija napisała: No przeciez takie zjawisko nie moze byc zaskoczeniem dla
    pilota <<.
    A czemu twoim zdaniem nie moze? Prfzeciez to zjawisko nie jest widoczne,dopiero
    jak wchodzi sie w zimniejsze warstwy atmosfery,zaczyna sie cos dziac sie. Ale to
    i tak,tylko jedna z wielu wersji,co rozwazaja na rosyjskich forumach.Mozno
    pozazdroscic takiej mendzie,co tu u nas siedzi,dla niego jest wszystko
    proste-kontroler,skurwel,zawinil i kropka.
  • state.of.independence 05.05.10, 00:12
    No wiesz Igor, bo kontroler powinien (w rozumieniu mendy) wyfrunąć z wieży i
    własną piersią zasłaniać pas, żeby samolot nie podchodził do lądowania.

    A cóż ten biedny kontroler mógł zrobić i jak mógł zabronić lądowania? Jak znam
    życie i tak on tylko robił swoje a decyzja o otwarciu/zamknięciu lotniska
    należała do kogoś wyżej postawionego.

    --
    Zapraszam do moich galerii zdjęć :-)
    fotoforum.gazeta.pl/a/41137.html
    fotoforum.gazeta.pl/a/41313.html
  • igor_uk 05.05.10, 00:16
    state.of.independence ,za to ze nie byla podjeta decyzja o niezamkniecie
    lotniska,ponosi osobista wine Lech Kaczynski,to wlasnie przez jego
    zachowanie,jego klotliwosc nikt w Rosji nie chcial w najmniejszy sposob
    przeszkodzic jemu w prywatnej pielgrzymki (wyborczej) do Katynia.
  • state.of.independence 05.05.10, 00:24
    A ja sobie zdaję sprawę z tego, że to była trudna sytuacja dla osób
    odpowiedzialnych za decyzję o zamknięciu lotniska. I to trudna ze względu na
    osobę śp prezydenta. I wiem co by się działo, gdyby to lotnisko zamknęli.
    Rozumiem, że ktoś był postawiony w sytuacji bez wyjścia.

    --
    Zapraszam do moich galerii zdjęć :-)
    fotoforum.gazeta.pl/a/41137.html
    fotoforum.gazeta.pl/a/41313.html
  • vobo7 05.05.10, 11:30
    state.of.independence napisała:

    > Rozumiem, że ktoś był postawiony w sytuacji bez wyjścia.

    Tu byłbym ostrożny: nie może być tak, że względy polityczne unieważniają
    przepisy ruchu lotniczego, a w szczególności te, które się wiążą z
    bezpieczeństwem. I to dotyczy zarówno naszej załogi (plus ew. jej przełożonych,
    dysponentów lotu, itd.) jak też - tak samo - strony rosyjskiej. Z tą jedynie
    uwagą, że otwartość lotniska nie determinuje decyzji pilota o lądowaniu, a już
    zwłaszcza decyzji przy której przekracza się minima przy fatalnych warunkach.

    Istotą rzeczy będą tu przepisy. Jeśli one nie zawierają konieczności albo nawet
    wskazania ku zamknięciu lotniska w takich warunkach, to ok. Jeśli zawierają
    "wskazanie" choć nie konieczność, to będzie polityczna jatka.
  • state.of.independence 05.05.10, 18:12
    Vobo, tylko weź jeszcze pod uwagę jedną rzecz: z tego co mi wiadomo w rosyjskim
    lotnictwie wojskowym sugestie kontroli lotów są traktowane jako polecenie
    służbowe do wykonania, nawet jeśli lotnisko nie jest zamknięte. Nie wiem czy
    reguluje to jakiś przepis, czy taka ichniejsza tradycja, ale takiej samowoli jak
    w lotnictwie NATO-wskim nie ma. A nasi piloci byli wyszkoleni według standardów
    NATO-wskich, które dopuszczają wszelką wolną amerykankę dopóki lotnisko nie jest
    zamknięte.

    I jeśli przepisy polskie bardzo różnią się od rosyjskich to od strony prawnej
    nie rozsądzisz kto miał rację w tej sytuacji. A jeszcze zapomniałam ustosunkować
    się do kwestii tego, że względy polityczne nię unieważniają przepisów ruchu
    lotniczego... Otóż nie powinno być tak, ale już raz mieliśmy tak zwany incydent
    gruziński, gdzie nawet nie względy polityczne a wręcz czysty kaprys pana
    prezydenta lub kogoś z jego otoczenia był podstawą żądania od pilota bardzo
    ryzykownej eskapady.

    No i kolejny raz przypomnę, że nie było żadnego planu B na wypadek niepogody
    więc pilot nie otrzymał żadnych instrukcji od dowódcy co ma w tej sytuacji
    robić. Nie otrzymał instrukcji więc przykozaczył licząc na swoje umiejętności. Z
    jakichś przyczyn się przeliczył i tyle. To że lotnisko nie było zamknięte nie
    oznacza przecież, że mu wieża kazała lądować. Niestety te same względy
    polityczne dla których nie zamknięto lotniska zadecydowały o tym, że pilot nie
    odleciał.

    --
    Zapraszam do moich galerii zdjęć :-)
    fotoforum.gazeta.pl/a/41137.html
    fotoforum.gazeta.pl/a/41313.html
  • vobo7 05.05.10, 22:38
    state.of.independence napisała:

    > nie rozsądzisz kto miał rację w tej sytuacji.

    Ja nie rozsądzę. Ale komisja to zrobi, bo będzie musiała. Rzadkie są sytuacje, w których miałoby być niewiadome, jakie prawo ma zastosowanie. Zwykle jest to określane; np. nasza wojskowa instrukcja RL-2006 ma zastosowanie, o ile nie jest sprzeczna z przepisami lokalnymi. Itd.

    Biedni spiskowcy uczepili się też "zamknięcia lotniska". Tymczasem sprawa nie musi być aż tak banalna prawnie. Poza zamknięciem jest (przynajmniej u nas) jeszcze inny stan - dostępne z ograniczeniami. Poza tym, jest także potencjalna kwestia wydania zgody na lądowanie przez organ kontroli lotów. Innymi słowy, nie jest to wszystko takie proste. Choć nie należy zapominać o fakcie, iż ostateczną decyzję podejmuje kapitan statku.

    > No i kolejny raz przypomnę, że nie było żadnego planu B na wypadek niepogody
    > więc pilot nie otrzymał żadnych instrukcji od dowódcy co ma w tej sytuacji
    > robić.


    No niezupełnie. Plan lotu zawierał lotniska zapasowe, bo po prostu musiał.
    To, że na nich nie było prezydenckiej logistyki nie powinno mieć wpływu na decyzje pilotów (nawet, jeśli miało).

    > Niestety te same względy polityczne dla których nie zamknięto lotniska
    > zadecydowały o tym, że pilot nie odleciał.


    Prawdopodobnie tak. Niemniej, istotę rzeczy będą stanowiły uregulowania prawne, a nie względy polityczne. Zarówno dla komisji, jak też przede wszystkim, dla prokuratury.
  • igor_uk 05.05.10, 22:53
    vobo7 ,ja cie juz pisalem,ze problem z tym lotniskiem jest taki,ze na dzien
    dzisieszy jego status nie jest okreslony.Czyli,wojsko im juz nie zajmuje sie,a
    wladze cywilne nie przyjeli.Co nie znaczy,ze zarzadzaja tym lotniskiem
    UFOludki.Otoz,kontrolerami lotow,a takze obsluga lotniska zajmuja sie
    kontraktowi wojskowi.Dola tego,jak tam laduje samolot wojskowy,procedury sa
    jasne,kontroler ma prawo wydac rozkaz ,a zaloga nie ma prawajego zignorowac.W
    przypadku lotow cywilnych,a takowym byl dla strony rosyjskiej lot
    Kaczynskiego,procedury sa inne,podejrzewam,ze nawet takiej ewntualnosci nikt nie
    przewidzial.Samolot,z Prezydentem obcego panstwa,odbywajacego prywatna
    wycieczke.ladujacego na wprawie porzuconym lotnisku,udostepnianego
    grzecznosciowo.To dopiero lamiglowka.Maja racje te,co mowia,nie powinien byl
    pilot ladowac.
  • xemxija 05.05.10, 00:21
    igor_uk napisał:

    A czemu twoim zdaniem nie moze? Prfzeciez to zjawisko nie jest widoczne,d
    opiero jak wchodzi sie w zimniejsze warstwy atmosfery,zaczyna sie cos dziac sie.


    Bo osobiscie, na wlasne oczy widzialam fotografie inwersji (glownie jakies
    plaskie chmury, w ogole nic ekscytujacego dla mnie), ktore wykonal (fotografie,
    nie inwersje;) moj ojciec w celach czasem zawodowych, czasem hobbystycznych. I
    nie wykonywal ich z pokladu samolotu. I nie jest pilotem. A rozpozna inwersje od
    pierwszego kopa, malo tego, to sie chyba nawet da przewidziec kiedy ona wystapi.
    I zgadzam sie, ze ja nie mialabym pojecia co zrobic, gdybym zostala
    wsadzona za stery samolotu i wystapilaby inwersja. Ale pilot, ktory dzialanie
    wiekszosci zjawisk atmosferycznych na lecacy samolot zna z autopsji, na pewno
    przynajmniej slyszal o inwersji i z czym to sie je.
    --
    Fiction is obliged to stick to possibilities. Truth isn't.
    ~Mark Twain
  • state.of.independence 05.05.10, 10:07
    xemxija napisała:


    > Bo osobiscie, na wlasne oczy widzialam fotografie inwersji (glownie jakies
    > plaskie chmury, w ogole nic ekscytujacego dla mnie), ktore wykonal (fotografie,
    > nie inwersje;) moj ojciec w celach czasem zawodowych, czasem hobbystycznych. I
    > nie wykonywal ich z pokladu samolotu. I nie jest pilotem. A rozpozna inwersje o
    > d
    > pierwszego kopa, malo tego, to sie chyba nawet da przewidziec kiedy ona wystapi


    Chyba mnie oświeciło!
    Zamiast używać szumnego słowa "inwersja" to gadajcie
    ludziska normalnie.

    Otóż przespałam się z tym problemem i wstałam "oświecona". Tej szumnej
    "inwersji" rzeczywiście towarzyszą chmury lub mgła.

    Ale chmury (o bardzo charakterystycznym wyglądzie) towarzyszą sytuacji gdy na
    styku dwóch frontów atmosferycznych front zimny niejako "wciska się" pod front
    ciepły. I to łatwo poznać, jeśli ktoś się tym interesuje i ma trochę wprawy. Ale
    to raczej nie ta bajka co Smoleńsk.

    W Smoleńsku mogła wystąpić inwersja w tym sensie, że warstwa cieplejszego
    powietrza leżąca nad warstwą zimniejszą spowodowała, że mgła nie mogła unieść
    się wyżej i rozwiać na wietrze.

    Ale mam kilka zastrzeżeń co do obarczania odpowiedzialnością tego zjawiska bo:

    1. Inwersja ta musiałaby wystąpić nad całym obszarem pokrytym mgłą i nie ma
    powodu, żeby jakiś konkretny fragment terenu (za pasem, przed pasem, nad
    wąwozem) był "uprzywilejowany".

    2. Nie wyobrażam sobie sytuacji, żeby w trakcie szkoleń nie powiedziano pilotowi
    "słuchaj chłopie, jak wlatujesz w taką mgłę zalegającą nisko nad ziemią to
    uważaj, bo może tam być inwersja temperatur". Wydaje mi się, że to jedna z
    pierwszych rzeczy, którą wypadałoby młodym pilotom mówić.

    3. Cały czas wydaje mi się, że cokolwiek złego działo się z samolotem, stało się
    to zbyt nisko nad ziemią, aby wytłumaczyć to wpływem warunków
    atmosferyczno-inwersyjnych. Granica pomiędzy zimnym a ciepłym powietrzem powinna
    w tym przypadku przebiegać ponad mgłą, a nie nad samą ziemią. Moim
    zdaniem wysokość na jakiej samolot zaczął nagle zniżać lot wskazuje albo na
    jakąś usterkę techniczną albo na błąd pilota.

    I tym sposobem po raz kolejny dochodzę do wniosku, że najlepiej pogodzić się z
    prawdą, że pilot w tę mgłę w ogóle nie powinien był wlatywać i decyzja o
    lądowaniu we mgle była decyzją błędną.

    --
    Zapraszam do moich galerii zdjęć :-)
    fotoforum.gazeta.pl/a/41137.html
    fotoforum.gazeta.pl/a/41313.html
  • state.of.independence 04.05.10, 23:58
    Nie pamiętam ile osób maksymalnie mieściło się do tego samolotu, ale chyba coś
    koło setki. Więc powiedzmy, że samolot był prawie pełny. Martwiłabym się o to
    wyważenie względem osi podłużnej, gdyby leciało 50 osób i wszyscy siedli po
    jednej stronie (np. prawej).

    Na razie bym się nie podniecała żadną teorią: ani tą, ani inną. Powiem tyle samo
    szczerze co złośliwie: nie pierniczylibyśmy tu tych wszystkich głupot, gdyby
    pilot podjął decyzję o nielądowaniu w takiej mgle.

    --
    Zapraszam do moich galerii zdjęć :-)
    fotoforum.gazeta.pl/a/41137.html
    fotoforum.gazeta.pl/a/41313.html
  • igor_uk 05.05.10, 00:10
    state.of.independence napisała: nie pierniczylibyśmy tu tych wszystkich głupot,
    gdyby pilot podjął decyzję o nielądowaniu w takiej mgle <<. Wlasnie to samo ja
    zawsze mowie.Wlasnie ta decyzja pilota ,czyli ladowanie w bardzo trudnych
    warunkach (jak okazalo sie katastroficznie trudnych) odrzuca wszystkie
    spekulacji na tyemat czyejs zlej woli.Bo naprawda bardzo trudno szykujac
    zamach,przewidziec,ze ktos bedzie tak odwazny i podejdzie do ladowania.
  • state.of.independence 05.05.10, 00:19
    Wiesz Igor, nie wiem jak to jest w Rosji, ale w Polsce się źle o zmarłych nie
    mówi. Może nawet nie tak - w Polsce obowiązkowo trzeba o zmarłych mówić tylko
    dobrze, nawet jeśli się w to nie wierzy.

    Stąd też jest silna presja, żeby złego słowa o pilotach czy prezydencie nie
    powiedzieć. I tu się bierze błąd logiczny: ludzie uważają, że mówienie prawdy
    "decyzja o lądowaniu była złą decyzją" to już obrażanie tychże zmarłych. Ale tak
    naprawdę wyartykułowanie tej prawdy nikogo nie obraża, bo efekty tej decyzji
    widzieliśmy na własne oczy i trudno ją pochwalać.

    Niezależnie od tego, czy inwersja czy coś innego - gdyby piloci odlecieli nie
    naraziliby się na ten czynnik o którym tu spekulujemy. I ja nie próbuję nawet
    podważać ich kompetencji, ale od strony decyzyjnej popełnili błąd. Dla wielu
    ludzi to jest bardzo trudne do przełknięcia, więc najwygodniej by było, żeby
    zawiniło jakieś dziwne zjawisko pogodowe, albo żeby to był zamach. Tylko to jest
    myślenie życzeniowe i nieumiejętność pogodzenia się z faktem, że każdy człowiek
    może nieumyślnie popełnić jakąś dramatyczną pomyłkę.

    --
    Zapraszam do moich galerii zdjęć :-)
    fotoforum.gazeta.pl/a/41137.html
    fotoforum.gazeta.pl/a/41313.html
  • aleksandra.kozel 05.05.10, 00:21
    igor_uk napisał:

    .Bo naprawda bardzo trudno szykujac
    > zamach,przewidziec,ze ktos bedzie tak odwazny i podejdzie do ladowania.

    Oj igor, nieuwaznie czytasz forum..Przeciez na innych watkach już napisano, że
    pilot w momencie katastrofy...juz nie zył....
  • state.of.independence 05.05.10, 00:29
    Ja w którymś wątku czytałam, że ktoś do samolotu wpuścił gaz, który wszystkich
    zabił. Ciekawa jestem jak ów zamachowiec podfrunął z tym gazem do samolotu i
    dostał się do środka ;-)

    --
    Zapraszam do moich galerii zdjęć :-)
    fotoforum.gazeta.pl/a/41137.html
    fotoforum.gazeta.pl/a/41313.html
  • aleksandra.kozel 05.05.10, 00:33
    state.of.independence napisała:

    > Ja w którymś wątku czytałam, że ktoś do samolotu wpuścił gaz, który wszystkich
    > zabił. Ciekawa jestem jak ów zamachowiec podfrunął z tym gazem do samolotu i
    > dostał się do środka ;-)
    >
    gaz był..w dezodorantach...
  • state.of.independence 05.05.10, 10:11
    No tak, w dezodorantach... A jakim cudem ten gaz się w tych dezodorantach
    znalazł? Wszyscy je na targu od tego samego Chińczyka kupili hurtem na kwadrans
    przed wylotem, czy jak???

    I wszyscy się na gwałt zaczęli perfumować przed samym lądowaniem???

    --
    Zapraszam do moich galerii zdjęć :-)
    fotoforum.gazeta.pl/a/41137.html
    fotoforum.gazeta.pl/a/41313.html
  • aleksandra.kozel 04.05.10, 23:28
    xemxija napisała:

    > Bylam, widzialam, nawet co poniektore ruskie bukwy rozpoznalam i to wsio.
    > Czekam, az Igor wiecej cos powie.

    Tez czekam, bo chociaż rosyjski znam nieźle, to tematyka techniczna mnie przerasta, tym bardziej, że w tym tekście każde słowo jest ważne

    > sie cos o tej inwersji, i tylko jedno zdanie mnie zafrapowalo, to mianowicie
    > [i]"W wyniku różnic w prędkości rozchodzenia się dźwięku w powietrzu ciepłym i
    > zimnym zjawisku inwersji przyziemnej towarzyszy znaczący wzrost słyszalności
    > dalekich głosów."

    Zaraz, zaraz..jeśli wzrost słyszalności dalekich głosów, to może "ubijaj tuda" mówił ktoś na przykład w odbiorniku telewizyjnym na sąsiadującym z lotniskiem osiedlu, a w słynnym filmiku wydawało, że to obok...
  • state.of.independence 04.05.10, 23:40
    aleksandra.kozel napisała:

    > Zaraz, zaraz..jeśli wzrost słyszalności dalekich głosów, to może "ubijaj tuda"
    > mówił ktoś na przykład w odbiorniku telewizyjnym na sąsiadującym z lotniskiem o
    > siedlu, a w słynnym filmiku wydawało, że to obok...

    No i zagadka się wyjaśniła. Trzeba tylko sprawdzić program telewizji rosyjskiej
    w chwili katastrofy. Może leciała "Ekstradycja" albo coś w podobnym stylu :-)


    --
    Zapraszam do moich galerii zdjęć :-)
    fotoforum.gazeta.pl/a/41137.html
    fotoforum.gazeta.pl/a/41313.html
  • aleksandra.kozel 04.05.10, 23:51
    A tak poważnie mówiąc, to teoria inwersji nie jest może taka głupia...patrząc z
    historycznej perspektywy na różne katastrofy, widać jak przypadek, przyroda, czy
    głupia pomyłka stawały się przyczyną jakiegoś strasznego wydarzenia, albo całego
    łańcucha nieszczęść.
    Najtrudniej uwierzyć w coś śmiesznie prostego...łatwiej doszukiwać się spisku...
  • igor_uk 04.05.10, 23:59
    Aleksandra,o ile nikt nie zmusil pilotow sila do ladowania,o ile nikt ich nie
    oszykal z prognozem pogody,to u podstawy tragedii lezy ich blad,poniewaz oni
    zlamali przepisy.O ile warunki pogodowe nie spewniali zadnych minimuw,to powinni
    byli odleciec na inne lotnisko.To tak ,jak by ja jadac 140km/h ,w
    gololedz,wchodzac w ostryj zakret,pozniej mial by pretenzji do sluzby
    drogowej,ze nie posypala tego odczynku drogi.
  • state.of.independence 05.05.10, 00:07
    Wiesz, mnie się wydaje, że bez żadnych teorii to można wytłumaczyć. Pogoda była
    jaka była, wyposażenie lotniska - praktycznie żadne, presja czasu, bo start z
    opóźnieniem, bo ważne osoby na pokładzie.

    Człowiek (w tym pilot) jest omylny, a ten samolot to w sumie kupa ciężkiego
    złomu. Tu naprawdę sekunda czy jej ułamki przesądziły o katastrofie. I nawet
    jeśli doszło do niej na skutek błędu pilotów to ja nigdzie nie twierdzę, że oni
    ponoszą jakąkolwiek winę.

    Pilot tylko leciał według planu. A żadnych wytycznych na wypadek złej pogody i
    żadnego planu B nie było. No to co się mu dziwić, że podszedł do lądowania? W
    ogóle dziwię się, że nie poleciały głowy w Kancelarii Prezydenta. Niezależnie od
    bezpośredniej przyczyny wypadku (anomalie pogodowe/błąd pilota/atak żółwi Ninja)
    to Kancelaria miała zorganizować ten wyjazd tak, żeby był bezpieczny.

    I na nic tu dywagowanie nad teorią inwersji - ktoś zawalił sprawę bo nie
    zaplanował tej prezydenckiej wycieczki z głową.
    --
    Zapraszam do moich galerii zdjęć :-)
    fotoforum.gazeta.pl/a/41137.html
    fotoforum.gazeta.pl/a/41313.html
  • igor_uk 05.05.10, 00:13
    state.of.independence,glowy odpowiedzialne ,juz poleciali,i to doslownie.Wlasnie
    w tym jest problem z opublikowaniem wynikow (wstepnych) sledstwa.
  • igor_uk 05.05.10, 00:19
    Bylo bardzo milo,ale jestem prawdziwym facetem i po krotkiej,ale bardzo
    intensywnej rozmowie,ide spac.Dobra noc.
  • state.of.independence 05.05.10, 00:27
    A dobranoc :-)

    Kurde, muszę sobie dostęp do tego forum zablokować bo już dawno miałam iść spać.

    A co do głów, które poleciały - jednak upieram się, że jeszcze kilka (w
    Kancelarii Prezydenta) powinno polecieć dla całkowitej sprawiedliwości.

    --
    Zapraszam do moich galerii zdjęć :-)
    fotoforum.gazeta.pl/a/41137.html
    fotoforum.gazeta.pl/a/41313.html
  • igor_uk 04.05.10, 23:51
    A ja by postawil na to,ze to ubijaj tuda,dochodzilo z domu
    latajacej-mendy.Slyszalnosc tak wzrosla,ze az z Polski bylo slychac.
  • marysia130 03.05.10, 17:27
    Ta katastrofa dała nam prawdziwego bohatera narodowego, męża stanu o którego
    istnieniu dowiedzieliśmy się niestety dopiero po jego śmierci (ironia losu),
    przywróciła nam ten wspaniały podział społeczeństwa o którym niektórzy (o
    zgrozo) zaczynali zapominać, połowie społeczeństwa uświadomiła kim jest
    prawdziwy Polak i prawdziwy Patriota (nie mylić z rakietą), zyskaliśmy nową
    definicję męczeńskiej śmierci, bohatera, męża stanu, elity, zrównała "dwa
    Katynie" do rangi jednego wydarzenia (tego samolotowego oczywiście), narzuciła
    nam dziejową misję kontynuowania dzieła tragicznie zmarłego (niestety mało kto
    wie na czym dzieło ma polegać, ale się dowiemy), pokazała nam, że w Polsce
    solidarność ma różne oblicza (zależy w jakim towarzystwie się ginie, prawo
    zawsze da się nagiąć) no i na koniec da nam Prezydenta w osobie Jarosława
    Kaczyńskiego. Jesteśmy niewątpliwie bogatsi duchem po tej katastrofie i otwarci
    na jeszcze nowe doznania, nowe informacje o jakich nam się nie śniło. I jeszcze
    cud, jak można zamienić wspólną autentyczną żałobę całego narodu w mentalną
    jatkę (ale tu już gratulacje należą się księżom i panom z PiSu).
  • igor_uk 03.05.10, 17:40
    marysia130 ,czy ja juz wyznawalem cie milosc?
  • jot9 03.05.10, 17:48
    Fakt, zgrabnie napisała.

    Co zaś do preferencji kulinarnych, to chyba faktycznie igor wyznaje miłość
    wtedy, gdy na stole jest kaczka a nie ryba :)
  • state.of.independence 03.05.10, 17:51
    jot9 napisał:

    > igor wyznaje miłość
    > wtedy, gdy na stole jest kaczka a nie ryba :)

    Zaliżby bohaterska kacza śmierć w tak chwalebnym kulinarnym celu przepełniała
    Igora samą kwintesencją Agape? ;-)


    --
    Zapraszam do moich galerii zdjęć :-)
    fotoforum.gazeta.pl/a/41137.html
    fotoforum.gazeta.pl/a/41313.html
  • marysia130 03.05.10, 18:34
    Ryba już niedługo bedzie jedynym słusznym daniem gdy przyjdzie nam pościć caly
    rok w imie roznych swiat koscielnych.
  • state.of.independence 03.05.10, 20:17
    Ba, ale czy dopuszczalny będzie na przykład karp po żydowsku?

    --
    Zapraszam do moich galerii zdjęć :-)
    fotoforum.gazeta.pl/a/41137.html
    fotoforum.gazeta.pl/a/41313.html
  • state.of.independence 03.05.10, 17:48
    No tak, wyjaśniło się: wczoraj mnie, dzisiaj następnej, jutro jeszcze jednej, po
    jutrze...

    To już się nie dziwię, że się Igorkowi wszystko pomyliło i nie pamięta, komu co
    wyznawał ;-PPPP

    --
    Zapraszam do moich galerii zdjęć :-)
    fotoforum.gazeta.pl/a/41137.html
    fotoforum.gazeta.pl/a/41313.html
  • igor_uk 03.05.10, 17:56
    state.of.independence ,co ja zrobie,jak na forum "Katastrofa w Smolensku"
    spotykam tak wyjatkowe kobiety.
  • state.of.independence 03.05.10, 18:02
    Coś Ci doradzę: opowiedz o tych kłopotach sercowych swojej żonie :-)
    I koniecznie opisz mi jej reakcję, chciałabym posłuchać :-)

    --
    Zapraszam do moich galerii zdjęć :-)
    fotoforum.gazeta.pl/a/41137.html
    fotoforum.gazeta.pl/a/41313.html
  • igor_uk 03.05.10, 18:10
    Szalonym moze jestem,ale samobojcem napewno nie.
  • state.of.independence 03.05.10, 18:21
    Hihihi :-))))
    No dlaczego od razu samobójstwo? Co najwyżej groziłby Ci rozwód w trybie pilnym
    :-)))

    --
    Zapraszam do moich galerii zdjęć :-)
    fotoforum.gazeta.pl/a/41137.html
    fotoforum.gazeta.pl/a/41313.html
  • igor_uk 03.05.10, 18:27
    Znasz moja zone?
  • state.of.independence 03.05.10, 18:30
    Nie znam, ale biorę pod uwagę najbardziej drastyczny rozwój wydarzeń :-)

    --
    Zapraszam do moich galerii zdjęć :-)
    fotoforum.gazeta.pl/a/41137.html
    fotoforum.gazeta.pl/a/41313.html
  • marysia130 03.05.10, 18:35
    Jeszcze nie ale przezyje ;)
  • dv69 03.05.10, 21:39
    marysia130 napisała:

    > Ta katastrofa dała nam prawdziwego bohatera narodowego, męża stanu o którego
    > istnieniu dowiedzieliśmy się niestety dopiero po jego śmierci (ironia losu),
    > przywróciła nam ten wspaniały podział społeczeństwa o którym niektórzy (o
    > zgrozo) zaczynali zapominać, połowie społeczeństwa uświadomiła kim jest
    > prawdziwy Polak i prawdziwy Patriota (nie mylić z rakietą), zyskaliśmy nową
    > definicję męczeńskiej śmierci, bohatera, męża stanu, elity, zrównała "dwa
    > Katynie" do rangi jednego wydarzenia (tego samolotowego oczywiście), narzuciła
    > nam dziejową misję kontynuowania dzieła tragicznie zmarłego (niestety mało kto
    > wie na czym dzieło ma polegać, ale się dowiemy), pokazała nam, że w Polsce
    > solidarność ma różne oblicza (zależy w jakim towarzystwie się ginie, prawo
    > zawsze da się nagiąć) no i na koniec da nam Prezydenta w osobie Jarosława
    > Kaczyńskiego. Jesteśmy niewątpliwie bogatsi duchem po tej katastrofie i otwarci
    > na jeszcze nowe doznania, nowe informacje o jakich nam się nie śniło. I jeszcze
    > cud, jak można zamienić wspólną autentyczną żałobę całego narodu w mentalną
    > jatkę (ale tu już gratulacje należą się księżom i panom z PiSu).

    I zeby nie zapomniec nowych siwtych a byc moze i nowe swieto narodowe.
  • dv69 03.05.10, 21:40
    swietych mialo byc:)
  • joanna_on-line 03.05.10, 18:55
    igor_uk napisał:

    ...dala narodu WIEDZE.W tej chwile kazda kobieta,nawet ta dla ktorej obsluga
    komorki byla gehenna,w tej chwile wie co to jest TAWS,czym sie rozni
    wysokosciomierz baryczny,od radiowego.O takich rzeczach,jak podejscie precezyjne
    i czym sie rozni od nieprecezyjnego,kazda gospodyni domowa odpowie o trzeciej nad
    > ranem, bez chwile zostanowianie sie.


    hehe chyba będę musiała zweryfikować zasadność utrzymania mojej sygnaturki w jej
    obecnym kształcie... prowokator czy męski szowinista z Ciebie Igorku wyszedł?
    tak tylko grzecznie (póki co) pytam ;)

    a propos - to byś sie zdziwił, gdybys jednak zapytał i panie i panów w środku
    nocy o takie różne hehe podstawowe pojęcia, nie zwróciłeś uwagi na to, że nawet
    do wielu dziennikarzy nie dotarło np. czym tak naprawdę jest TAWS? i jakie
    rewelacje na ten temat potrafią serwować?


    --
    Oszołomy i szowiniści nie mają narodowości, oni mają fobie.
    by igor_uk
  • igor_uk 03.05.10, 19:05
    Juz dwie osoby plci zenskiej i jedna osoba plci meskiej nawyzywali mnie od
    szowinista,chyba cos jest ,w takim razie,na miejscu.Dla tego przepraszam
    wszystkich kobiet za moj meski szowinizm,na usprawieliwienie moge tylko napisac
    jedno.Juz wczesniej napisalem,ze jestem papla.Na podtwierzenie:-
    forum.gazeta.pl/forum/w,1157,110790705,110842388,Re_Dalsze_losy_zakonnicy_i_jej_srubki.html
  • state.of.independence 03.05.10, 20:16
    I co najmniej ja Cię nazwałam prowokatorem ;-PPP
    Ale spokojnie, ja też przygotowuję powoli pewną prowokację :-)

    --
    Zapraszam do moich galerii zdjęć :-)
    fotoforum.gazeta.pl/a/41137.html
    fotoforum.gazeta.pl/a/41313.html
  • dv69 03.05.10, 21:48
    A teraz powiem co mi osobiscie ta katastrofa dala:/
    Jeszcze wiekszego stracha przed lataniem a latam czesto i za kazdym razem
    zdrowaski odmawiam, a teraz to juz chyba sie ze..m ze strachu.
    Wstyd tylko przed dziecmi bedzie:/
  • aleksandra.kozel 03.05.10, 21:53
    Ja już od dawna sie boję latać, ale niestety " muszem".
    Cale szczęście na którymś z wątków pocieszono nas, że to w sumie bardzo szybka i
    przyjemna śmierć. Nic nie czujesz...I tego dowiedziałam się się z forum
    dzięki...katastrofie
  • dv69 03.05.10, 21:56
    aleksandra.kozel
    a wiesz ze przypominasz mi moja kuzynke imie dokladnie takie jak twoje i
    nazwisko bardzo podobne:) i tez duzo lata:D
  • aleksandra.kozel 03.05.10, 22:02
    dv69 napisała:

    > aleksandra.kozel
    > a wiesz ze przypominasz mi moja kuzynke imie dokladnie takie jak twoje i
    > nazwisko bardzo podobne:) i tez duzo lata:D


    A mój nick jest z ..."Misia"...." skoro ja jestem głupia, to chociaż Ty jesteś
    mądry.."
  • dv69 03.05.10, 22:07
    <aleksandra.kozel napisała:

    > dv69 napisała:
    >
    > > aleksandra.kozel
    > > a wiesz ze przypominasz mi moja kuzynke imie dokladnie takie jak twoje i
    > > nazwisko bardzo podobne:) i tez duzo lata:D
    >
    >
    > A mój nick jest z ..."Misia"...." skoro ja jestem głupia, to chociaż Ty jesteś
    > mądry.."

    A juz myslalm ze kuzynke na forum namierzylam:D
  • state.of.independence 03.05.10, 21:55
    To powiem Ci coś lepszego: przeżyłam 12 startów i lądowań... i kilka lat temu
    zaparłam się jak osioł, że 13 raz nie wsiądę. I jak do tej pory nie wsiadłam.

    --
    Zapraszam do moich galerii zdjęć :-)
    fotoforum.gazeta.pl/a/41137.html
    fotoforum.gazeta.pl/a/41313.html
  • dv69 03.05.10, 21:58
    tate.of.independence napisała:

    > To powiem Ci coś lepszego: przeżyłam 12 startów i lądowań... i kilka lat temu
    > zaparłam się jak osioł, że 13 raz nie wsiądę. I jak do tej pory nie wsiadłam.
    >
    Ja juz nie licze nawet ile razy ale dla mnie 13 szczesliwa cyferka jest:D
  • igor_uk 03.05.10, 21:55
    dv69 ,jak ja cie rozumiem! Mam wykupiony lot Luton-Kijow,na sama mysl,ze te
    setki ton wsniosa mnie w niebo,s..am juz po nogach.O wstydzie nie mysle,ja w tym
    momencie wogole nie mysle.
  • madameblanka 03.05.10, 22:03
    może nie na temat, ale opłaca ci sie z Luton a nie z heathrow??
    Chciałam teraz kupic bilet i do Luton dwa razy drożej niz na Heathrow, nie trza
    tyle dojeżdżać do City...


    --
  • igor_uk 03.05.10, 22:09
    Z Lutona na Ukraine lata WiZZair,bilet w dwie strony z bagazem, mnie kosztowal
    145 funtow.
  • xemxija 03.05.10, 22:35
    A ja pierwszy raz wybieram sie w podroz do Polski samochodem, co by mi nawet do
    glowy nie przyszlo przed katastrofa. Tylko nie wiem jak sie jezdzi po prawej
    stronie jezdni, kiedy kierownica jest rowniez po prawej. Czy to duze utrudnienie
    jest.
    --
    Fiction is obliged to stick to possibilities. Truth isn't.
    ~Mark Twain
  • igor_uk 03.05.10, 22:40
    xemxija,to ty z naszych?
  • ergief 03.05.10, 23:08
    вы все из кгб
    --
    я думаю что игор_ук это русский шпион
  • aleksandra.kozel 03.05.10, 23:12
    вы все из кгб
    --
    я думаю что игор_ук это русский шпион

    I to by tłumaczyło sukces igora_uk wśród dam na forum.
    szpiedzy zawsze maja powodzenie, ot chocby 007, J 23, czy nawet poczciwy Stirlitz...
  • joanna_on-line 03.05.10, 23:39
    aleksandra.kozel napisała:

    > вы все из кгб

    я думаю что игор_ук это русский шпион

    I to by tłumaczyło sukces igora_uk wśród dam na forum.
    szpiedzy zawsze maja powodzenie, ot chocby 007, J 23, czy nawet poczciwy
    Stirlitz...


    no sorki, ale nie mogę się powstrzymać... za bardzo mi pasuje ;)


    Stirlitz szedł w ciemną, bezksiężycową noc przez las.
    "Kaczyńscy tu byli" - pomyślał Stirlitz.


    --
    Oszołomy i szowiniści nie mają narodowości, oni mają fobie.
    by igor_uk
  • igor_uk 03.05.10, 23:13
    ergief napisał:

    > вы все из кгб <.Skad ty to wzial? Tak naprawda w Tworkach, w ramach
    eksperymentu,udostepnili dla pacjentow internet.
  • state.of.independence 03.05.10, 23:21
    Słyszałam, że w krajach skandynawskich już od dawna pacjentom szpitali
    psychiatrycznych internet się udostępnia - w założeniu w celach integracji z
    ludźmi zdrowymi. Może to podobny przypadek.

    --
    Zapraszam do moich galerii zdjęć :-)
    fotoforum.gazeta.pl/a/41137.html
    fotoforum.gazeta.pl/a/41313.html
  • ergief 03.05.10, 23:23
    Chciałem sprawdzić czy znasz cyrylicę ;)
    Bardzo się interesujesz polskimi sprawami jak na Rosjanina żyjącego w UK.
    --
    To tylko moja absurdalna hipoteza
  • igor_uk 03.05.10, 23:26
    ergief,ty chyba nie czytasz moich postow.pisalem o tym wiele razy,ale dla ciebia
    napisze jeszcze raz.Otoz ,jestem Rosjaninem z pochodzenia,ale obywacielstwo mam
    polskie,malo tego,ja mam zone Polke,mam dzieci w polowie Polakow.To czyimi
    sprawami ja powinien interesowac sie?
  • ergief 03.05.10, 23:37
    "Otoz ,jestem Rosjaninem z pochodzenia,ale obywacielstwo mam
    > polskie,malo tego,ja mam zone Polke,mam dzieci w polowie Polakow."
    Tego nie czytałem.
    --
    я ужe верю что игор_ук это русский шпион
  • state.of.independence 03.05.10, 23:44
    No, czy ja dobrze przeczytałam napis w sygnaturce? ;-PPP

    --
    Zapraszam do moich galerii zdjęć :-)
    fotoforum.gazeta.pl/a/41137.html
    fotoforum.gazeta.pl/a/41313.html
  • aleksandra.kozel 03.05.10, 23:49
    Chyba dobrze przeczytałaś, bo ja widze to samo.
    Czyzby nowe wcielenie flying cos tam?
  • ergief 03.05.10, 23:55
    Nie mam nic wspólnego z flying coś tam. Nigdy w życiu nie latałem ;)
    --
    я думаю что игор_ук это русский шпион
  • state.of.independence 03.05.10, 23:57
    Aha, jak widzimy to samo to może ktoś próbuje nam to zbiorowe "objawienie" na
    siłę zafundować i wbrew naszej woli ;-P

    --
    Zapraszam do moich galerii zdjęć :-)
    fotoforum.gazeta.pl/a/41137.html
    fotoforum.gazeta.pl/a/41313.html
  • igor_uk 03.05.10, 23:45
    ergief,imie Igor po rosyjsku pisze sie z miekim znakiem na koncu,czyli
    tak-Игорь. O widzicie,to kolejny dowod tego,ze katastrofa dala wiele.Przed
    katastrofa nie mialem w laptopie cyrilicy,a teraz mam!
  • ergief 03.05.10, 23:54
    извини Игорь "Co dala narodowi polskiemu"
    --
    To tylko moja absurdalna hipoteza
  • aleksandra.kozel 03.05.10, 22:42
    xemxija napisała:

    > A ja pierwszy raz wybieram sie w podroz do Polski samochodem, co by mi nawet do
    > glowy nie przyszlo przed katastrofa. Tylko nie wiem jak sie jezdzi po prawej
    > stronie jezdni, kiedy kierownica jest rowniez po prawej. Czy to duze utrudnieni
    > e
    > jest.

    Myslę, że to jest nawet spore ułatwienie....
  • xemxija 03.05.10, 22:59
    aleksandra.kozel napisała:

    > Myslę, że to jest nawet spore ułatwienie....

    Moze dla zyrafy:)

    --
    Fiction is obliged to stick to possibilities. Truth isn't.
    ~Mark Twain
  • ergief 03.05.10, 22:48
    Weź połówkę spiryta, wypijesz - nabierzesz odwagi.
    --
    я думаю что игор_ук это русский шпион
  • reszka2 03.05.10, 23:52
    A ja lubię oglądać to. Z dedykacją dla wszystkich wątkouczestników.
    Jak było, to sorry.
    www.flightradar24.com/
    --
    Podmiot liryczny li i tylko.
  • tia666 04.05.10, 00:15
    "Idola" - ojca narodu, narodziny legendy i kupke zlomu a raczej relikwii na
    przehandlowanie...
  • cepesz 05.05.10, 10:17
    Ta katastrofa dała narodowi polskiemu indora... przepraszam, igora_uk :))
  • igor_uk 05.05.10, 16:10
    cepesz ,ja by tak moja osobe nie przecenial.czy ty naprawda uwazasz,ze ja jestem
    tak wazny,ze dla mojego objawienia byla potrzebna tak wielka ofiara?
  • state.of.independence 05.05.10, 18:14
    Chciałeś objawienia, to teraz pogódź się z tym, że Ty się miałeś narodowi
    polskiemu objawić jako nowy Budda, albo jakiś inny mędrzec ;-)

    --
    Zapraszam do moich galerii zdjęć :-)
    fotoforum.gazeta.pl/a/41137.html
    fotoforum.gazeta.pl/a/41313.html

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka