Dodaj do ulubionych

Pytanka do Igora oraz do innych Osób :)

09.05.10, 22:44

Jeszcze nie zakładałam tu wątku, to sobie założę jeden
mam nadzieję, że mnie nie wygonicie :D

najpierw ustalenia

było tak wg Igora
samolot uderza w drzewo, traci kawałek lewego skrzydła (około 1/3?)
leci dalej
zaczyna się obracać
prawym skrzydłem do góry
gdyż powietrze znajdujace się pod prawym skrzydłem powoduje obrót
samolotu

samolot się obraca
i prawie całkiem obrócony na plecy
wbija się w ziemię przodem

tak to mnie więcej miało wyglądać??

proszę o potwierdzenie
Edytor zaawansowany
  • ingeborga.dapkunaite 09.05.10, 22:47
    Jestem mały żuczek ale do mnie to przemawia w ogólności. I co dalej?
  • state.of.independence 09.05.10, 22:49
    Dalej to już tylko pogrzeby ofiar :-(
    Lepiej pytać "co wcześniej"?

    --
    Zapraszam do moich galerii zdjęć :-)
    fotoforum.gazeta.pl/a/41137.html
    fotoforum.gazeta.pl/a/41313.html
  • state.of.independence 09.05.10, 22:47
    I bez Igora potwierdzam, że mniej więcej tak to sobie można wyobrażać.

    --
    Zapraszam do moich galerii zdjęć :-)
    fotoforum.gazeta.pl/a/41137.html
    fotoforum.gazeta.pl/a/41313.html
  • kzet69 09.05.10, 22:48
    nio mniej więcej....
    --
    "Oszołomy i szowiniści nie mają narodowości, oni mają fobie"

    by igor_UK
  • igor_uk 09.05.10, 22:48
    beti1970 ,a nie jestes kolejnym wcieleniem flyinga-minda? Zakladam ,ze nie,to w
    takim razie to co ty napisala,jest prawda,tylko to nie moja teorija,a fachoiwcow
    od lotnictwa,zreszta o tym mowilo sie w TV.
  • beti1970 09.05.10, 22:52

    zresztą jak ktoś chce to pewnie znajdzie moje wpisy na forach np. o
    ciązy (z 2005 roku), o kosmetykach i innych babskich sprawach
    (to tak gwoli wyjasnienia)
    jestem zwykłą kobietą, mam rodzine i dzieci i nie jestem żadnym
    klonem :P
  • beti1970 09.05.10, 22:49

    i teraz kwestia #1

    w momencie kiedy się zaczyna obracać leci nisko nad ziemią czy
    wysoko, na jakiej mógł lecieć wysokości?
    chyba nie mógł lecieć nisko, bo przecież zarył by ziemię lewym
    skrzydłem - skierowanym już ku ziemi...
    więc ciekawa jestem na jakiej musiał lecieć wysokości aby tym
    skrzydłem nie zaryć...

    nie wiem tego bo nie znam wymiarów tego samolotu
    czyli rozpiętości skrzydeł, szerokości kadłuba, oraz długości
    pozostałej częsci lewego skrzydła...

    czy Igorze wiesz jak to +/- wygląda
    czyli jakie mogły być te wymiary?
  • state.of.independence 09.05.10, 22:56
    Wymiary samolotu mogą być na Wikipedii a samolot zarył przecież skrzydłem w
    drzewo, podobno na wysokości około 4 metrów.

    --
    Zapraszam do moich galerii zdjęć :-)
    fotoforum.gazeta.pl/a/41137.html
    fotoforum.gazeta.pl/a/41313.html
  • beti1970 09.05.10, 23:00
    state.of.independence napisała:

    > Wymiary samolotu mogą być na Wikipedii a samolot zarył przecież
    skrzydłem w
    > drzewo, podobno na wysokości około 4 metrów.
    >

    czyli w momencie kiedy walnął w drzewo lewym skrzydłem - skrzydło
    było na wysokosci około 4m nad ziemią?

    to teraz pytanie?
    ile metrów nad ziemią (w momencie kiedy samolot stoi na ziemi)
    znajdują się skrzydła?

    z tego co kojarzę - te kółeczka do lądowania były wypuszczone,
    dlatego należałoby mierzyć wysokość do skrzydła - od ziemi i przy
    założeniu, że samolot stoi na kółkach...

    zaraz popatrzę na wikipedię, ale myslałam, że ktoś już to
    sprawdził :)

    --
    możesz zadać mi pytanie - kosmetyki to moja pasja
    dobrarada@akcja.pl
  • beti1970 09.05.10, 23:14

    obiektywnie mówiąc niewiele tam jest informacji
    wysokość samolotu 11.4m
    rozpiętość skrzydeł 37,5m

    no a mnie interesuje na jakiej wysokości od ziemi są skrzydła w
    momencie gdy samolot stoi na ziemi.
    Bo generalnie muszą
    być na conajmniej 4m, albo wyżej - skoro samolot utrącił skrzydło na
    tej wysokości a kółka były wypuszczone.
  • state.of.independence 09.05.10, 23:19
    Leciałaś kiedyś samolotem? Samolot wypuszcza kółka w chwili rozpoczęcia
    podchodzenie do lądowania, czyli jeszcze wyyyysoookooo nad ziemią. W kabinie
    pasażerskiej słychać nawet głuche uderzenie towarzyszące wypuszczeniu podwozia,
    a przynajmniej ja to słyszę.

    --
    Zapraszam do moich galerii zdjęć :-)
    fotoforum.gazeta.pl/a/41137.html
    fotoforum.gazeta.pl/a/41313.html
  • beti1970 09.05.10, 23:46

    i raczej się nie zanosi

    strasznie się boję - mam lęk wysokości, taki bardzo nasilony...
    więc się nie spodziewam lotów

    zawsze mogę jechać pociagiem albo jak trzeba przez wodę sie
    przeprawić - promem, statkiem itd...

    ja nawet na schody ze stopnicami bez ścianek pionowych - nie
    wchodzę :D
  • igor_uk 09.05.10, 23:01
    beti1970,mam dobra pamiec,widzialem ze gdzies z ta betia spotkalem sie,nu i
    przypomnial sobie,to bylo w watku o moim rozwiazaniu zagadki katastrofy. A to
    jest twoj post.
    forum.gazeta.pl/forum/w,1157,110537307,110537603,Re_Mam_rozwiazanie_zagadki_wypadku_TU_154_.html
    z tego co ty zaprezentowala wtedy,to mnie wyglada na to,ze ty pomylila adres
    dzis.Tu nie rozwaza sie teorij spiskowych,tu sa ludzi powazni,chociaz uwielbiamy
    pozartowac z glupoty.Nie boisz sie. I czy ty naprawda juz nie wierzysz w role
    ruskich na IL-76 w ?
  • beti1970 09.05.10, 23:08

    mogę otrzymać odpowiedź na moje pytanie??
    pytam tylko o kwestie techniczne
  • igor_uk 09.05.10, 22:51
    beti1970,niepotrzebno watek zalozyla (do tego moje imie walnela,ja naprawda
    zacynam glupio sie z tym czuc),trzeba bylo zapytac w tym watku,gdzie to przeczytala.
    Oj ,cos mnie to nie podoba sie,cos wyczuwam flyinga.
  • beti1970 09.05.10, 22:57

    halo :D
    czy ktoś mi udzieli odpowiedzi?

    Napisałam Twoje imię Igorze, bo w innym wątku pisałeś o tym, ze
    ostatnio zainteresowałeś się konkretnie jak to wszystko wygląda,
    budowa samolotu itd....
    to pytam osoby kompetentne
  • igor_uk 09.05.10, 23:30
    beti1970 ,przepraszam ze zle pomyslalem o tobie.Nigdy nie wybacze sobie,ze mogl
    tak sliczna kobiete pomylic z tym ochydnym flyingiem.
    A teraz do rzeczy. Najnizszy punkt samolotu,czyli podwozie bylo w pewnym
    momencie na wysokosci 2.5 metra.Ale wysokosc podwozia wynosi kolejnych 2.5
    metra(mniej -wiecej) czyli w najnizszym punktie przelotu samolotu nad ziemia
    skrzydla byli na wysokosci 5 metrow i od tego momentu pilot probowal poderwac
    samolot do gory,wiele mu sie nie udalo,poniewaz ta brzoza,o ktora on uderzyl
    lewym skrzydlem byla zlamana na wyskosci,jak dobrze pamjetam 6 metrow.Rozpietosc
    w TU 154 wynosi 37.5 metra,czyli zeby wiedziec ile wynosi dlugosc
    skrzydla,trzeba od tej liczby odjac szerokosc kadluba i to co pozostanie sie
    podzielic na pol.Czyli dlugosc jednego skrzydla wyniesie mniej wiecej(tak jak ty
    chciala)16 metrow.Co chcesz wiedziec dalej?
  • beti1970 09.05.10, 23:42

    znalazłam trochę lepsze rysunki

    lotnictwo.net.pl/3-tematy_ogolne/15-wypadki_i_incydenty_lotnicze/24626-
    2010_04_10_tu_154_samolot_prezydenta_rp_rozbil_sie_pod_smolenskiem-
    38.html

    ciekawa co oznacza wysokość 11 metrów - czy od ziemi do wierzchu
    korpusu czy do jakiego miejsca?

    w każdym razie Twoje wyliczenia są ok, bo tam na forum lotnictwa
    wychodzi na to, że mniej więcej kółka leciały metr nad ziemią, plus
    te 5 metrów - razem 6 metrów wysokości lotu skrzydła - na tej
    zresztą wysokości ściete jest drzewo?

    czyli w sumie by się zgadzało.

    to teraz pytanie: jaka była odległość od koniuszka ułamanego
    skrzydła do mniej więcej połowy szerokości korpusu - 16 metrów?

  • igor_uk 09.05.10, 23:57
    beti1970,11 metrow to wysokosc samoltu stojacego na plycie lotniska.Czyli to tak
    jak by ty stala na podlodze w pantoflach na spilkach i ktos zmierzyl twoj
    wzrost. Od koniuszka ulamanego skrzydla do srodka kadluba,a tobie napewno chodzi
    o os obrotu samolotu przy robieniu polbeczki (cos mi sie wydaje ,ze wiem do
    czego ty chcesz nas doprowadzic,nie jestes zadna glupia kobietka,ktora nic nie
    wie i tylko pyta).Wynosi,biorac pod uwage to ze odlomal sie kawalek skrzydla
    mniej wiecej na 1/3 dlugosci.Czyli do osi do koniuszka bylo mniej wiecej 13 max
    14 metrow.Twoje nastepne pytanie bedzie brzmiec ,jak to jest mozliwe,ze samolot
    lecacy na wysokosci 6 metrow potrafil obroczyc sie wokol wlasnej osi ,jak
    koniuszek skrzydla od tej osi byl na dlugosci 13-14 metrow.Otoz odrazu cie
    odpowiem.Samolot,jak wiadomo,byl w tym momentie w trakcie wznoszenia,klapy
    wypuszczone,silniki mieli cala moc (o tym swiadcza zeznania swiadkow,co slychali
    potezny halas silnikow),dla tego samolot mogl zrobic ta polbeczke bez zadnych
    problem,pomimo ze nie byl wysoko nad ziemia.A jak tylko obrocil sie na "plecy"
    ,to te same klapy zadzialaly w odwrotna kieronku,czyl zamiast wznosic
    samolt,skierowaly go ku ziemia. Czy mam zgadywac twoje nastepne pytanie>
  • beti1970 10.05.10, 00:05
    igor_uk napisał:

    > beti1970,11 metrow to wysokosc samoltu stojacego na plycie
    lotniska.Czyli to ta
    > k
    > jak by ty stala na podlodze w pantoflach na spilkach i ktos
    zmierzyl twoj
    > wzrost. Od koniuszka ulamanego skrzydla do srodka kadluba,a tobie
    napewno chodz
    > i
    > o os obrotu samolotu przy robieniu polbeczki (cos mi sie
    wydaje ,ze wiem do
    > czego ty chcesz nas doprowadzic,nie jestes zadna glupia
    kobietka,ktora nic nie
    > wie i tylko pyta).Wynosi,biorac pod uwage to ze odlomal sie
    kawalek skrzydla
    > mniej wiecej na 1/3 dlugosci.Czyli do osi do koniuszka bylo mniej
    wiecej 13 ma
    > x
    > 14 metrow.Twoje nastepne pytanie bedzie brzmiec ,jak to jest
    mozliwe,ze samolot
    > lecacy na wysokosci 6 metrow potrafil obroczyc sie wokol wlasnej
    osi ,jak
    > koniuszek skrzydla od tej osi byl na dlugosci 13-14 metrow.Otoz
    odrazu cie
    > odpowiem.Samolot,jak wiadomo,byl w tym momentie w trakcie
    wznoszenia,klapy
    > wypuszczone,silniki mieli cala moc (o tym swiadcza zeznania
    swiadkow,co slychal
    > i
    > potezny halas silnikow),dla tego samolot mogl zrobic ta polbeczke
    bez zadnych
    > problem,pomimo ze nie byl wysoko nad ziemia.A jak tylko obrocil
    sie na "plecy"
    > ,to te same klapy zadzialaly w odwrotna kieronku,czyl zamiast
    wznosic
    > samolt,skierowaly go ku ziemia. Czy mam zgadywac twoje nastepne
    pytanie>


    ok, wznosił się i dopiero po chwili mógł się zacząć obracać, bo
    przecież by zawadził o ziemię tym obracającym się ku dołowi lewym
    skrzydłem.


    wiadomo, że leciał do przodu, jednocześnie lecąc w górę i to pewnie
    dosyć ostro - bo przecież musiał "zdążyć" na tyle szybko wznieść się
    aby lewe skrzydło na zawadziło o ziemię :)

    czyli
    1) odpada skrzydło
    2) w tym czasie samolot ma ustawione silniki na maxa
    3) leci coraz wyżej (bo nie mógł się natychmiast obracać po urwaniu
    skrzydła)
    4) zaczyna się obracać - prawe skrzydło do góry, lewe skierowane w
    dół

    i co dalej?
    jaka twoim zdaniem była odległość koniuszka lewego skrzydła od
    ziemi - w momencie gdy był ustawiony pod katem 90 stopni do poziomu
    ziemi ?
  • igor_uk 10.05.10, 00:12
    beti1970,czy to u nas jest zawodowo (ja tu mowie o branze kosmetycznej),ze my
    tak lubimy te obroty samolotow wokol osi?beti1970,damy juz temu spokoj,ja tez
    jestem w tym niezly,zeby z kogos nabijac sie.Jak masz jaka teorie,to napisz,a
    nie rob ze mnie pierwszoklasista,ktory ma odpowiadac na zadanie domowe przed
    Pania naucicielka.Jak to zdjecie na wizitowce jest twoje i jak wszystkie dane
    tam zamieszczone sa prawdziwe,to jestes ladna otwarta kobieta i nie rob
    ,dlatego, z siebie kogos,kim nie jestes?OK?
  • beti1970 10.05.10, 00:22
    igor_uk napisał:

    > beti1970,czy to u nas jest zawodowo (ja tu mowie o branze
    kosmetycznej),ze my
    > tak lubimy te obroty samolotow wokol osi?beti1970,damy juz temu
    spokoj,ja tez
    > jestem w tym niezly,zeby z kogos nabijac sie.Jak masz jaka
    teorie,to napisz,a
    > nie rob ze mnie pierwszoklasista,ktory ma odpowiadac na zadanie
    domowe przed
    > Pania naucicielka.Jak to zdjecie na wizitowce jest twoje i jak
    wszystkie dane
    > tam zamieszczone sa prawdziwe,to jestes ladna otwarta kobieta i
    nie rob
    > ,dlatego, z siebie kogos,kim nie jestes?OK?


    miło mi, że uznałeś mnie za ładną kobietę :D
    otwarta bynajmniej nie jestem...
    raczej nieufna i bardzo sceptyczna, szukająca prawdy :P
    uroda nie wyklucza inteligencji, wiele pięknych kobiet należy do
    mensy, nie tylko paskudy...
    nie wiesz jaka jestem, więc nie bardzo masz możliwość oceniania mnie
    czy robię z siebie kogoś innego :)

    a zawodowo jestem ekonomistą po studiach
    kosmetyki to moja pasja :D
    przecież pisałam....

    to jak będzie z odpowiedzią ?
    na moje pytania???

  • igor_uk 10.05.10, 00:27
    beti1970 napisała: to jak będzie z odpowiedzią ? na moje pytania??? < Juz cie
    odpowiedzial,ze nie bede,poniewaz ,mnie mama mowila zeby ja pozmywal
    naczynia,poodkurzal wszedzie i dla tego nie mialem czasu odrobic lekcje.Tylko
    bardzo prosze nie stawic mnie pale.
  • beti1970 10.05.10, 00:39
    igor_uk napisał:

    > beti1970 napisała: to jak będzie z odpowiedzią ? na moje
    pytania??? < Juz c
    > ie
    > odpowiedzial,ze nie bede,poniewaz ,mnie mama mowila zeby ja
    pozmywal
    > naczynia,poodkurzal wszedzie i dla tego nie mialem czasu odrobic
    lekcje.Tylko
    > bardzo prosze nie stawic mnie pale.


    określenie

    bardzo prosze nie stawić mnie pałę

    nie jest szczególnie fortunne :D
    zwłaszcza w stosunku do obcych kobiet ...
    teraz się stawia zera lub ewentualnie jedynki
    =============================================
    to był off-top
    pokazujący, że mam ogromne poczucie humoru :P
    również sytuacyjnego

    i nie jestem sztywniarą hi hi :D
  • beti1970 10.05.10, 00:16

    należy przygotować wiatraczek - zabawkę dziecięcą
    taki np. jak w ogródkach stoją, mają śmigiełka i się obracają na
    wietrze...

    trzeba urwać prawie wszystkie śmigiełka
    ale zostawić dwa, leżące naprzeciwko siebie.
    jedno ze śmigiełek należy skrócić o 1/3 długości.
    drugie smigiełko zostawiamy w całości.

    w tym momencie jak nie bedzie wiatru - śmigiełko oryginalne będzie
    jako cięższe wisiało na dole, a po drugiej stronie tej osi
    wiatraczka bedzie sobie tkwiło drugie.

    puszczamy silny wiatr na nasz okaleczony wiatraczek i patrzymy co
    się dzieje...

    Twoim zdaniem wiatraczek bedzie się obracał naokoło?

    sprawdź :)

  • igor_uk 10.05.10, 00:22
    beti1970, to cie wszyskiemy na Salonie 24 nauczyli? I co dalej? jednak twoim
    zdaniem to IL76 i soldaty z lopatami,co zrzucali mgle nad Smolenskiem sa winni?
    Ja cie juz powiedzial,ze dawno ci rozgryzl,Tak co nie wysilaj sie z tymi
    eksperymentamy.
  • joanna_on-line 10.05.10, 00:24
    beti1970 napisała:

    >
    > należy przygotować wiatraczek - zabawkę dziecięcą
    > taki np. jak w ogródkach stoją, mają śmigiełka i się obracają na
    > wietrze...
    >
    > trzeba urwać prawie wszystkie śmigiełka
    > ale zostawić dwa, leżące naprzeciwko siebie.
    > jedno ze śmigiełek należy skrócić o 1/3 długości.
    > drugie smigiełko zostawiamy w całości.
    >
    > w tym momencie jak nie bedzie wiatru - śmigiełko oryginalne będzie
    > jako cięższe wisiało na dole, a po drugiej stronie tej osi
    > wiatraczka bedzie sobie tkwiło drugie.
    >
    > puszczamy silny wiatr na nasz okaleczony wiatraczek i patrzymy co
    > się dzieje...
    >
    > Twoim zdaniem wiatraczek bedzie się obracał naokoło?
    >
    > sprawdź :)

    >

    hmmm... fajnie się przekomarzacie - pozwolę sobie się wtrącić - Beatko na czym
    ma polegać analogia z wiatraczkiem? bo chyba nie sugerujesz, że pozostawione
    przez Ciebie smigła wiatraczka maja symbolizować skrzydła samolotu?


    --
    Oszołomy i szowiniści nie mają narodowości, oni mają fobie.by igor_uk

    Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu
    idiotów.
    by Stanisław Lem
  • igor_uk 10.05.10, 00:31
    joanna,jha odrazu wyczulem,ze ta beatka,nie jest taka zwykla pytalska,ale mnie
    to zdjecie zmylilo,pomyslalem,ze to rzeczewiscie fajna dziwczyna,ktora cos chce
    wiedziec,a ona tu z misja,chyba jest oddelegowana nas wysmiac.A jajeszcze ja
    przepraszal.Ile razy do siebie mowil,patrz na kobiete oczami,a nie tym co .. nu
    wiesz co mam na mysli.
  • joanna_on-line 10.05.10, 00:48
    igor_uk napisał:

    > joanna,jha odrazu wyczulem,ze ta beatka,nie jest taka zwykla pytalska,ale
    mnie to zdjecie zmylilo,pomyslalem,ze to rzeczewiscie fajna dziwczyna,ktora cos
    chce wiedziec,a ona tu z misja,chyba jest oddelegowana nas wysmiac.A jajeszcze
    ja przepraszal.Ile razy do siebie mowil,patrz na kobiete oczami,a nie tym co ..
    nu wiesz co mam na mysli.


    no wiesz Igor - wstydziłbys się!!!

    to ja może też powinnam sobie jakieś super foto na wizytówce machnąć... byłabym
    traktowana z... hehe odpowiednia atencją!

    ale co do Beaty - nie widze nic złego w jej pytaniach - zresztą gdybyś nie
    patrzył tym.. nu wiesz, to także wiedziałbys do czego zmierza ;)))

    --
    Oszołomy i szowiniści nie mają narodowości, oni mają fobie.by igor_uk

    Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu
    idiotów.
    by Stanisław Lem
  • igor_uk 10.05.10, 00:50
    joanna,a co te oczy na twojej wizytowce nie twoi.Sa bardzo piekne.
  • joanna_on-line 10.05.10, 00:58
    igor_uk napisał:

    > joanna,a co te oczy na twojej wizytowce nie twoi.Sa bardzo piekne.

    hehe czy te oczy mogą kłamać... ale pieknie dziękuje za komplement, pozwolisz
    jednak, ze co do właścicielki owych oczu... no comment ;)


    --
    Oszołomy i szowiniści nie mają narodowości, oni mają fobie.by igor_uk

    Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu
    idiotów.
    by Stanisław Lem
  • state.of.independence 10.05.10, 12:25
    Ja się zastanawiam, może powinnam wkleić moje oczy (zielone), skomponowane jakoś
    z biustem (duży) i wtedy mężczyźni już na nic innego patrzeć nie będą... I pójdę
    zaopatrzona w tę broń agitować gdzieś na jakimś "wrogim" forum :-)


    --
    Zapraszam do moich galerii zdjęć :-)
    fotoforum.gazeta.pl/a/41137.html
    fotoforum.gazeta.pl/a/41313.html
  • joanna_on-line 10.05.10, 13:32
    state.of.independence napisała:

    > Ja się zastanawiam, może powinnam wkleić moje oczy (zielone), skomponowane
    jakoś z biustem (duży) i wtedy mężczyźni już na nic innego patrzeć nie będą... I
    pójdę zaopatrzona w tę broń agitować gdzieś na jakimś "wrogim" forum :-)


    niezła myśl! ale co zrobisz z "wrogimi" kobietami? to może na nie nie
    zadziałać... :D
    >
    >


    --
    Oszołomy i szowiniści nie mają narodowości, oni mają fobie.by igor_uk

    Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu
    idiotów.
    by Stanisław Lem
  • state.of.independence 10.05.10, 14:00
    Ło matko, zapomniałam o wrogich kobietach! Toż z tym biustem na wierzchu i
    zielonymi oczami... na biuście?! to ja z nich sobie jeszcze większych wrogów
    zrobię ;-P

    --
    Zapraszam do moich galerii zdjęć :-)
    fotoforum.gazeta.pl/a/41137.html
    fotoforum.gazeta.pl/a/41313.html
  • beti1970 10.05.10, 00:33

    oczywiście, że doświadczenie z wiatraczkiem nie jest tożsame z
    doświadczeniem które moglibysmy wykonać z samolotem.
    wiadomo, że ciężko zdobyć samolot i wykonac takie doświadczenie :D

    ale generalnie prawa fizyki obowiązują zarówno w stosunku do
    wiatraczków jak i samolotów :)

    to jak nie podoba Ci się Joasiu to doświadczenie, wyjasnij może mi
    taką zagadkę:

    na pewno widziałaś gdzieś na żywo lub na filmie takie urządzenie
    które jest dostepne w parkach rozrywki. Mianowicie jest to taki
    własnie jakby wiatrak, po jednej stronie wisi gondola w której
    siedzą ludzie, a po drugiej stronie jest taki balans zamocowany.

    jak całe to "ustrojstwo" jest nieruchome, gondola która jest cięższa
    wisi na dole, ludzie wsiadają i jest ok.
    potem idzie sobie maszyna w ruch i się huśta.
    coraz bardziej i bardziej aż do momentu kiedy prawie jest gondola z
    ludźmi na górze a balans na dole. aż w pewnym momencie gondola
    wylatuje na górę i na sekundy zatrzymuje się i bach z powrotem na
    dół, w końcu gondola przelatuje przez górę i robi pełny obrót.

    nie zastanawia Cię co powoduje, że zanim nastąpi ten własnie obrót -
    gondola dolatuje do samej góry, a im wyżej wzlatuje tym momenty
    zatrzymywania się jej na górze są coraz dłuższe????

    pooglądaj sobie....

    żeby Was nie męczyć już tak późno...

    wiecie już jaką mam wątpliwość????
  • joanna_on-line 10.05.10, 00:42
    beti1970 napisała:

    >
    > oczywiście, że doświadczenie z wiatraczkiem nie jest tożsame z
    > doświadczeniem które moglibysmy wykonać z samolotem.
    > wiadomo, że ciężko zdobyć samolot i wykonac takie doświadczenie :D
    >
    > ale generalnie prawa fizyki obowiązują zarówno w stosunku do
    > wiatraczków jak i samolotów :)
    >
    > to jak nie podoba Ci się Joasiu to doświadczenie, wyjasnij może mi
    > taką zagadkę:
    >
    > na pewno widziałaś gdzieś na żywo lub na filmie takie urządzenie
    > które jest dostepne w parkach rozrywki. Mianowicie jest to taki
    > własnie jakby wiatrak, po jednej stronie wisi gondola w której
    > siedzą ludzie, a po drugiej stronie jest taki balans zamocowany.
    >
    > jak całe to "ustrojstwo" jest nieruchome, gondola która jest cięższa
    > wisi na dole, ludzie wsiadają i jest ok.
    > potem idzie sobie maszyna w ruch i się huśta.
    > coraz bardziej i bardziej aż do momentu kiedy prawie jest gondola z
    > ludźmi na górze a balans na dole. aż w pewnym momencie gondola
    > wylatuje na górę i na sekundy zatrzymuje się i bach z powrotem na
    > dół, w końcu gondola przelatuje przez górę i robi pełny obrót.
    >
    > nie zastanawia Cię co powoduje, że zanim nastąpi ten własnie obrót -
    > gondola dolatuje do samej góry, a im wyżej wzlatuje tym momenty
    > zatrzymywania się jej na górze są coraz dłuższe????
    >
    > pooglądaj sobie....
    >
    > żeby Was nie męczyć już tak późno...
    >
    > wiecie już jaką mam wątpliwość????

    wiemy, wiemy - to raczej było jasne od początku...

    to ja może zamiast zabawy w podstawówkę zadam Tobie jedno pytanko: skąd wiesz, w
    którą stronę nastapił ruch obrotowy samolotu po utracie części skrzydła?

    tylko mi nie mów proszę, że pozostałe skrzydło było jakby cięższe... to
    niekoniecznie ta bajka - po drodze było jeszcze parę innych czynników...

    PS. żeby nie było wątpliwości - ja absolutnie nie znam się na samolotach, ani
    hehe na fizyce w zakresie przekraczającym ...hmmm... powiedzmy statykę budowli ;)))
    --
    Oszołomy i szowiniści nie mają narodowości, oni mają fobie.by igor_uk

    Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu
    idiotów.
    by Stanisław Lem
  • beti1970 10.05.10, 00:57
    joanna_on-line napisała:


    > wiemy, wiemy - to raczej było jasne od początku...
    >
    > to ja może zamiast zabawy w podstawówkę zadam Tobie jedno pytanko:
    skąd wiesz,
    > w
    > którą stronę nastapił ruch obrotowy samolotu po utracie części
    skrzydła?
    >
    > tylko mi nie mów proszę, że pozostałe skrzydło było jakby
    cięższe... to
    > niekoniecznie ta bajka - po drodze było jeszcze parę innych
    czynników...
    >
    > PS. żeby nie było wątpliwości - ja absolutnie nie znam się na
    samolotach, ani
    > hehe na fizyce w zakresie przekraczającym ...hmmm... powiedzmy
    statykę budowli
    > ;)))


    żeby się nie bawić w pisanie
    pozwolę sobie na cytat:

    1)Po uderzeniu lewym skrzydłem w drzewo, samolot stracił jego koniec
    na długości około 5,5 metra (...), czyli około 1/3 długości
    skrzydła. Uszkodzona została przy tym, lub utracona, lewa lotka. W
    wyniku tego, siła nośna prawego skrzydła była większa niż skrzydła
    lewego, co wprawiło samolot w ruch obrotowy w lewo wzdłuż osi
    kadłuba. (...)

    2. Odchylenie toru lotu w lewo, po uderzeniu w brzozę, było
    spowodowane ustawieniem sterów wysokości na wznoszenie.


  • joanna_on-line 10.05.10, 01:03
    beti1970 napisała:

    > żeby się nie bawić w pisanie
    > pozwolę sobie na cytat:
    >
    > 1)Po uderzeniu lewym skrzydłem w drzewo, samolot stracił jego koniec
    > na długości około 5,5 metra (...), czyli około 1/3 długości
    > skrzydła. Uszkodzona została przy tym, lub utracona, lewa lotka. W
    > wyniku tego, siła nośna prawego skrzydła była większa niż skrzydła
    > lewego, co wprawiło samolot w ruch obrotowy w lewo wzdłuż osi
    > kadłuba. (...)
    >
    > 2. Odchylenie toru lotu w lewo, po uderzeniu w brzozę, było
    > spowodowane ustawieniem sterów wysokości na wznoszenie.
    >
    >
    ja jednak proponowałabym, żebyś albo zabawiła się w pisanie, albo podała źródło
    cytatu - bo tak to przedstawiłaś to jako prawdę objawioną, a nie odpowiedziałaś
    na moje pytanie

    a poza tym, to wszystko sie zgadza - w czym więc tkwi Twój problem? ;)

    --
    Oszołomy i szowiniści nie mają narodowości, oni mają fobie.by igor_uk

    Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu
    idiotów.
    by Stanisław Lem
  • joanna_on-line 10.05.10, 01:20
    joanna_on-line napisała:

    > a poza tym, to wszystko sie zgadza - w czym więc tkwi Twój problem? ;)

    no i nie dostałam odpowiedzi ;/

    Beatka pisała, pisała, pisała i ...poszła spać zanim zadała sakramentalne
    pytanie: jakim cudem złamane skrzydło samolotu nie powstrzymało ruchu obrotowego
    tegoż... ehhhh...

    --
    Oszołomy i szowiniści nie mają narodowości, oni mają fobie.by igor_uk

    Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu
    idiotów.
    by Stanisław Lem
  • igor_uk 10.05.10, 01:04
    beti1970,wszystko pieknie napisala i po cholere ten egzamin? Czy chciala pokazac
    mnie,nam jacy my sa glupi i ze tylko tu sobie koleczko wzajemnej adoracji
    otworzyli.Dopoki ty drazyla temty IL-76 my te obroty samolotu wokol osi,dawno
    juz zjadli,przetrawili i wydalili.My tu jak w poczekalni,czekamy na wyniki
    sledstwa,a poniewaz polubili sie nawzajem (przynajmnie z mojej strony to tak
    wyglada) to i spotykamy sie zeby pogawedzic.Jak masz czas i akceptujesz to,to
    mozemy tu obgadac kazdy temat,rowniez i atak kosmitow.
  • igor_uk 10.05.10, 00:48
    beti1970,nie masz zadnych watpliwosci,chcesz w nas posiac watpliwosci.
    Poczytalem twoi wypowiedzi i juz wiem w zym ty napewno nie masz watpliwosci.Ale
    to nie ma nic z tym co ty nam wypisujesz. A przyklad z gondolem jest do dupy,a
    to ze wzgledu na to,ze ta gondola nie zaczyna ruch od tak sobie,a silniki
    elektryczne.Tak i z samolotem,poniewaz samolot byl napedzany sila odrzutu.A
    takich silnikow posiadal trzy,kazdy z nich pchal samolot z sila 10 ton .To nie
    jest wiatraczek i to nie jest spadajca pod wplywem grawitacji roslinka z twojego
    eksperyment. Czesc skrzydla urwala sie,fakt ze ta strona zrobila sie lzejsza,ale
    sila nosna spadla i to o wiele bardziej,niz ciezar urwnego kawalka,a prawo
    skrzydla bylo w calosci,a co za tym idzie mialo pelna silu nosna,ktora i
    obrocila samolot wokol osi.czy ty w swoich eksperymentach nie brala tego pod
    uwage.Vzy ty wogole wiesz ,co to jest sila nosna skrzydla? Jestes ,albo
    blondynka z kawalow,lub zwykla siskowiczka,lub nie jedny a nie drugim,a tylko
    znudzona ekonomistka na zasilku. Jeszcze raz,zeby bylo jasne.Ciezar urwanego
    kawalka skrzydla niemogla skompensowac stracona sila nosna i dla tego samolot
    wykonal polbeczke.
  • joanna_on-line 10.05.10, 00:53
    igor_uk napisał:

    > beti1970,nie masz zadnych watpliwosci,chcesz w nas posiac watpliwosci.
    > Poczytalem twoi wypowiedzi i juz wiem w zym ty napewno nie masz watpliwosci.Ale
    > to nie ma nic z tym co ty nam wypisujesz. A przyklad z gondolem jest do dupy,a
    > to ze wzgledu na to,ze ta gondola nie zaczyna ruch od tak sobie,a silniki
    > elektryczne.Tak i z samolotem,poniewaz samolot byl napedzany sila odrzutu.A
    > takich silnikow posiadal trzy,kazdy z nich pchal samolot z sila 10 ton .To nie
    > jest wiatraczek i to nie jest spadajca pod wplywem grawitacji roslinka z twojeg
    > o
    > eksperyment. Czesc skrzydla urwala sie,fakt ze ta strona zrobila sie lzejsza,al
    > e
    > sila nosna spadla i to o wiele bardziej,niz ciezar urwnego kawalka,a prawo
    > skrzydla bylo w calosci,a co za tym idzie mialo pelna silu nosna,ktora i
    > obrocila samolot wokol osi.czy ty w swoich eksperymentach nie brala tego pod
    > uwage.Vzy ty wogole wiesz ,co to jest sila nosna skrzydla? Jestes ,albo
    > blondynka z kawalow,lub zwykla siskowiczka,lub nie jedny a nie drugim,a tylko
    > znudzona ekonomistka na zasilku. Jeszcze raz,zeby bylo jasne.Ciezar urwanego
    > kawalka skrzydla niemogla skompensowac stracona sila nosna i dla tego samolot
    > wykonal polbeczke.

    o to lubie - wreszcie przestałeś patrzeć na Beatke tymi nu... całkiem nieźle nam
    poszło hehe wspólnymi siłami to tłumaczenie ;)


    --
    Oszołomy i szowiniści nie mają narodowości, oni mają fobie.by igor_uk

    Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu
    idiotów.
    by Stanisław Lem
  • igor_uk 10.05.10, 00:57
    joanna,to twoi oczy mnie otworzyli moi oczy.
  • beti1970 10.05.10, 01:09
    igor_uk napisał:

    > beti1970,nie masz zadnych watpliwosci,chcesz w nas posiac
    watpliwosci.
    > Poczytalem twoi wypowiedzi i juz wiem w zym ty napewno nie masz
    watpliwosci.Ale
    > to nie ma nic z tym co ty nam wypisujesz. A przyklad z gondolem
    jest do dupy,a
    > to ze wzgledu na to,ze ta gondola nie zaczyna ruch od tak sobie,a
    silniki
    > elektryczne.Tak i z samolotem,poniewaz samolot byl napedzany sila
    odrzutu.A
    > takich silnikow posiadal trzy,kazdy z nich pchal samolot z sila 10
    ton .To nie
    > jest wiatraczek i to nie jest spadajca pod wplywem grawitacji
    roslinka z twojeg
    > o
    > eksperyment. Czesc skrzydla urwala sie,fakt ze ta strona zrobila
    sie lzejsza,al
    > e
    > sila nosna spadla i to o wiele bardziej,niz ciezar urwnego
    kawalka,a prawo
    > skrzydla bylo w calosci,a co za tym idzie mialo pelna silu
    nosna,ktora i
    > obrocila samolot wokol osi.czy ty w swoich eksperymentach nie
    brala tego pod
    > uwage.Vzy ty wogole wiesz ,co to jest sila nosna skrzydla?
    Jestes ,albo
    > blondynka z kawalow,lub zwykla siskowiczka,lub nie jedny a nie
    drugim,a tylko
    > znudzona ekonomistka na zasilku. Jeszcze raz,zeby bylo
    jasne.Ciezar urwanego
    > kawalka skrzydla niemogla skompensowac stracona sila nosna i dla
    tego samolot
    > wykonal polbeczke.


    dokładnie tak samo skrzydełko wiatraczka, które jest dłuższe ma
    większą siłę nośną niż krótsze - identycznie jak w wypadku
    samolotu :)

    nie wiem co to siskowiczka??? i chyba nie chcę wiedzieć :D
    blondynką nie jestem już od pół roku - mam teraz czarne włosy
    pracuję i na zasiłku nigdy nie byłam :)
    oprócz macierzyńskiego..


    a obrażanie interlokutora tylko dlatego, że nie zgadza się z Twoimi
    poglądami jest conajmniej nie na miejscu...
    zwłaszcza takie seksistowskie
    no błagam - co to za poziom ...

    ja się na dowcipy o policjantach, Rosjanach i emigrantach nie
    powołuję w czasie dyskusji. Wystarczą mi zwykłe argumenty mieszczące
    się w konwencji zwykłej polemiki, bez wycieczek osobistych....

    Strasznie szybko się denerwujesz....
    Może pora już za późna i zmęczenie daje Ci znać o sobie.
    Wobec tego - dobranoc.

    ps.Ochłoń troszkę
  • igor_uk 10.05.10, 01:19
    dobranoc.moze nie mam racje w stosunku do ciebia,ale to ze urzadzasz egzamin,nie
    swiadcze o tobie zbyt dobrze.Ja lubie otwartych ludzi i bardzi zawidl sie na
    tobie,jak zobaczylem twoja wizytowke w ktorej ,jak na forum,podala wiele danych
    o sobie,to pomyslalem,ze iests otwarta,o czym i napisalem (czego sobie nie
    wybacze),a co dotyczy seksistkich wypowiedzi.To z tym daj spokoj,na ironii
    calkowicie sie nie znasz.poczytaj co my tu wypisujemy.Jak chcesz mozemy jutro
    spotkac sie na twoi watku i pogadamy dalej o obrotach cial w przestrzeni.
  • joanna_on-line 10.05.10, 01:28
    igor_uk napisał:

    Jestes ,albo blondynka z kawalow,lub zwykla siskowiczka,lub nie jedny a nie
    drugim,a tylko znudzona ekonomistka na zasilku.


    ale przyznasz Igorze, że to były argumenty ad personam... ironia, ironią... ale
    seksistowskie bez wątpienia

    hehe a propos... ja jestem blondynką!!! fakt, ze farbowaną, ale jednak ;)))

    i jak na blondi przystało zapytam Cię grzecznie: co to znaczy: siskowiczka???


    --
    Oszołomy i szowiniści nie mają narodowości, oni mają fobie.by igor_uk

    Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu
    idiotów.
    by Stanisław Lem
  • igor_uk 10.05.10, 16:38
    joanna,moze to i zabrzmialo jak seksistowskie,ale napewno nie bylo to moja
    intencja.Natyle byl pochloniety ty,czy nie robi przypadkiem mnie ktos w konia,ze
    moze i zachowal sie jak ostatnia swinia.A co dotyczy siskowiczka ,to oczewiscie
    nie mialem na uwadze siski (a po polsku cycki),a tylko spiski,czyli mialo byc
    spiskowiczka, ale rzeczewiscie wyszlo dwoznacznie.
  • joanna_on-line 10.05.10, 17:23
    igor_uk napisał:

    > joanna,moze to i zabrzmialo jak seksistowskie,ale na pewno nie bylo to moja intencja. Na tyle bylem pochloniety, czy nie robi przypadkiem mnie ktos w konia,ze moze i zachowalem sie jak ostatnia swinia.


    oj Igor, Igor faktycznie za łatwo dajesz sie wyprowadzić z równowagi - to chyba wszystko przez ten kontrast: patrzyłeś na Beti... nu wiesz, a potem pomyślałeś, że Beti... no wiesz ;))))

    a przecież nawet jesli Beti podpuszcza, to co najwyżej straciłbys troche czasu na próby wyjaśnienia jej pewnych spraw...
    swoją droga ja nadal nie jestem przekonana do żadnej wersji... żeby skończyć ekonomię tez powinno sie nieco matmy liznąc... niby to nie to samo, co fizyka, ale jednak dziwne...


    --
    Oszołomy i szowiniści nie mają narodowości, oni mają fobie.by igor_uk

    Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów.by Stanisław Lem
  • beti1970 10.05.10, 17:55
    joanna_on-line napisała:

    > igor_uk napisał:
    >
    > > joanna,moze to i zabrzmialo jak seksistowskie,ale na pewno nie
    bylo to mo
    > ja intencja. Na tyle bylem pochloniety, czy nie robi przypadkiem
    mnie ktos w ko
    > nia,ze moze i zachowalem sie jak ostatnia swinia.

    >
    > oj Igor, Igor faktycznie za łatwo dajesz sie wyprowadzić z
    równowagi - to chyba
    > wszystko przez ten kontrast: patrzyłeś na Beti... nu wiesz, a
    potem pomyślałeś
    > , że Beti... no wiesz ;))))
    >
    > a przecież nawet jesli Beti podpuszcza, to co najwyżej straciłbys
    troche czasu
    > na próby wyjaśnienia jej pewnych spraw...
    > swoją droga ja nadal nie jestem przekonana do żadnej wersji...
    żeby skończyć ek
    > onomię tez powinno sie nieco matmy liznąc... niby to nie to samo,
    co fizyka, al
    > e jednak dziwne...
    >
    >


    gwarantuję, że matematyka którą miałam na studiach nie miała nic a
    nic wspólnego z fizyką - na szczęście :D
    i tak była wystarczająco straszna

    jakbym musiała się jeszcze fizyki uczyc to na pewno kapitulacja
    natychmiastowa :)

    a matematykę to nie lizalismy - tylko ja się w niej prawie
    utopiłam :D
    to było straszne, najpierw wyższa stosowana, potem finansowa, a na
    koniec statystyka + ekonometria. Nie polecam. Na szczęście nic już z
    tego nie pamiętam :D

    A Igor jest czujny :P
    podejrzliwy i nieufny

    to tak jak ja czasami :)

  • esther-leah 10.05.10, 00:25
    Ale Beti, wiatraczek to nie samolot, a "puszczany" silny wiatr nijak sie nie ma
    do szybkosci z jaka leciala tutka i do mocy reaktorow samolotu...
  • beti1970 09.05.10, 23:55
    igor_uk napisał:

    > beti1970 ,przepraszam ze zle pomyslalem o tobie.Nigdy nie wybacze
    sobie,ze mogl
    > tak sliczna kobiete pomylic z tym ochydnym flyingiem.
    > A teraz do rzeczy. Najnizszy punkt samolotu,czyli podwozie bylo
    w pewnym
    > momencie na wysokosci 2.5 metra.Ale wysokosc podwozia wynosi
    kolejnych 2.5
    > metra(mniej -wiecej) czyli w najnizszym punktie przelotu samolotu
    nad ziemia
    > skrzydla byli na wysokosci 5 metrow i od tego momentu pilot
    probowal poderwac
    > samolot do gory,wiele mu sie nie udalo,poniewaz ta brzoza,o ktora
    on uderzyl
    > lewym skrzydlem byla zlamana na wyskosci,jak dobrze pamjetam 6
    metrow.Rozpietos
    > c
    > w TU 154 wynosi 37.5 metra,czyli zeby wiedziec ile wynosi dlugosc
    > skrzydla,trzeba od tej liczby odjac szerokosc kadluba i to co
    pozostanie sie
    > podzielic na pol.Czyli dlugosc jednego skrzydla wyniesie mniej
    wiecej(tak jak t
    > y
    > chciala)16 metrow.Co chcesz wiedziec dalej?


    ustaliliśmy, że samolot obciął skrzydłem drzewo na wysokości 6 metrów
    leciał wtedy metr nad ziemią (metr wynosiła odległość od ziemi do
    kółek oczywiscie)

    urywa się kawałek skrzydła

    wiadomo, że nie mógł od razu się obracać, bo szerokość od końca
    skrzydła do korpusu to 16 metrów, ciekawa jestem ile tak w
    przybliżeniu tego skrzydła odpadło (jaka długość) i ile zostało

    z tego co czytałam, to mniej więcej stracił 1/3 długosci tego
    skrzydła?

  • aleksandra.kozel 09.05.10, 22:59
    beti1970, a nie łatwiej byłoby poczytać już istniejące wątki?
    Jest ich wiele, i bardzo dokładnie wyjaśniane są wszystkie sprawy o które pytasz.

  • state.of.independence 09.05.10, 23:00
    Są dwa wytłumaczenia tego nagłego pojawienia się wątku o Tobie:
    a) flying-mind Cię kocha i żyć bez Ciebie nie może
    b) kobiety tak Cię kochają (i żyć bez Ciebie nie mogą), że przybywają tu z
    odległych zakątków netu.

    Wybierz sobie co Ci bardziej pasuje :-)

    --
    Zapraszam do moich galerii zdjęć :-)
    fotoforum.gazeta.pl/a/41137.html
    fotoforum.gazeta.pl/a/41313.html
  • joanna_on-line 09.05.10, 23:01
    igor_uk napisał:

    > beti1970,niepotrzebno watek zalozyla (do tego moje imie walnela,ja naprawda
    > zacynam glupio sie z tym czuc),trzeba bylo zapytac w tym watku,gdzie to przeczy
    > tala.
    > Oj ,cos mnie to nie podoba sie,cos wyczuwam flyinga.


    Igor złotko Ty moje, ja wiem, że tu trolli skolko ugodno, ale w tym przypadku...
    no kliknij sobie na nick beti1970 - i nie snuj w tym przypadku spiskowych teorii
    ;))))))

    początek wizytówki:

    beti1970
    Na forum od: 29.06.2005 Postów: 573



    --
    Oszołomy i szowiniści nie mają narodowości, oni mają fobie.by igor_uk

    Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu
    idiotów.
    by Stanisław Lem
  • ingeborga.dapkunaite 09.05.10, 23:05
    No jak na temat trolli. To ja też jestem?
  • joanna_on-line 09.05.10, 23:06
    ingeborga.dapkunaite napisała:

    > No jak na temat trolli. To ja też jestem?

    dlaczego?


    --
    Oszołomy i szowiniści nie mają narodowości, oni mają fobie.by igor_uk

    Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu
    idiotów.
    by Stanisław Lem
  • state.of.independence 09.05.10, 23:09
    Z pewnością jest - gryzie ją sumienie skoro się pyta ;-)

    --
    Zapraszam do moich galerii zdjęć :-)
    fotoforum.gazeta.pl/a/41137.html
    fotoforum.gazeta.pl/a/41313.html
  • ingeborga.dapkunaite 09.05.10, 23:11
    Bo to widać jest popularne i może muszę do tego klubu się zgłosić,
    by pisać.
  • joanna_on-line 09.05.10, 23:17
    ingeborga.dapkunaite napisała:

    > Bo to widać jest popularne i może muszę do tego klubu się zgłosić, by
    pisać.


    rozumiem... brak przynależności z uwagi na usunięcie wątku z listą bandy Igora ;))))


    --
    Oszołomy i szowiniści nie mają narodowości, oni mają fobie.by igor_uk

    Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu
    idiotów.
    by Stanisław Lem
  • state.of.independence 09.05.10, 23:20
    Zaraz zaraz, usunęli ten wątek? Ja już się pogubiłam w tym, co spadło gdzieś na
    dół a co zniknęło w tajemniczych okolicznościach.

    --
    Zapraszam do moich galerii zdjęć :-)
    fotoforum.gazeta.pl/a/41137.html
    fotoforum.gazeta.pl/a/41313.html
  • joanna_on-line 09.05.10, 23:26
    state.of.independence napisała:

    > Zaraz zaraz, usunęli ten wątek? Ja już się pogubiłam w tym, co spadło gdzieś na
    > dół a co zniknęło w tajemniczych okolicznościach.

    >
    usunęli, usunęli - następnego dnia ;)

    --
    Oszołomy i szowiniści nie mają narodowości, oni mają fobie.by igor_uk

    Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu
    idiotów.
    by Stanisław Lem
  • state.of.independence 09.05.10, 23:31
    No ja myślę, że to jakiś spisek przeciwko naszej bandzie. Musimy rozspocząć
    śledztwo i wyjaśnić tę sprawę.

    --
    Zapraszam do moich galerii zdjęć :-)
    fotoforum.gazeta.pl/a/41137.html
    fotoforum.gazeta.pl/a/41313.html
  • beti1970 09.05.10, 23:05

    zresztą nie skasowałam nawet podpisu w stopce i jak zapomnę to się
    wkleja :D
    ale to nie ważne
    zasadniczo nie mam nic do ukrycia

    proszę !!!
    Igor węszy spisek :D
    udzieliło mu się??
  • igor_uk 09.05.10, 23:06
    joanna_on-line ,dzieki cie kochana.nie domyslil sie,zeby do wizytowki
    zajrzec.Ale czesto wspominam o swojej ulomnosci umyslowej. A swoja droga,ta
    dziwczyna jest ladna i rowniez jak ja ,pracuje w kosmetykach.
  • esther-leah 09.05.10, 23:06
    (Igor - tak miedzy nami - nie pokazuj Beti, ze czujesz sie nieswojo, bo moze
    pomyslec, ze cos wiesz i ukrywasz, a wtedy bedzie draka i nowy watek pt "igor-uk
    wiedzial i nie powiedzial", lub "igor-uk powiedzial, choc nie wiedzial." A tak,
    wszyscy mysla "powiedzial, co wiedzial" i jest okej. Ona pewnie po prostu rysuje
    najnowsza animacje i ma watpliwosci.)
  • state.of.independence 09.05.10, 23:11
    esther-leah napisała:

    > Ona pewnie po prostu rysuj
    > e
    > najnowsza animacje i ma watpliwosci.)

    No tak, na przykład rysuje animację szminką na lusterku :-)

    --
    Zapraszam do moich galerii zdjęć :-)
    fotoforum.gazeta.pl/a/41137.html
    fotoforum.gazeta.pl/a/41313.html
  • esther-leah 09.05.10, 23:17
    state.of.independence napisała:

    > esther-leah napisała:
    >
    > > Ona pewnie po prostu rysuj
    > > e
    > > najnowsza animacje i ma watpliwosci.)
    >
    > No tak, na przykład rysuje animację szminką na lusterku :-)


    Wlasnie. A potem wysle link do filmu "dla najinteligentniejszych" do forum o
    kosmetykach, watek : "Jak zatuszowac to i owo" ;)
  • state.of.independence 09.05.10, 23:22
    Aaaaa widzisz! Ale moim zdaniem zatuszować to i owo na tym filmiku można dobrym
    korektorem.

    --
    Zapraszam do moich galerii zdjęć :-)
    fotoforum.gazeta.pl/a/41137.html
    fotoforum.gazeta.pl/a/41313.html
  • beti1970 09.05.10, 23:20

    pytania - to trudno :)
    bywa

    przeżyję

    a to czym się zajmuję zawodowo, nie powinno być powodem do kpin :D
    mam znajomych którzy dorobili się milionów na przetwórstwie śmieci.
    Ale jak widać - proste myslenie zwyciężyło - baba+kosmetyki =
    kretynka

    ok.
  • esther-leah 09.05.10, 23:25
    Nie obrazaj sie Beti, to bylo takie "welcome na forum o katastrofie" :)
  • state.of.independence 09.05.10, 23:30
    Poza tym ja się już dzisiaj o samolotach naprodukowałam, kilka osób też przy
    różnych okazjach wypowiadało się rzeczowo - nie sposób po tysiąc razy pisać to samo.

    --
    Zapraszam do moich galerii zdjęć :-)
    fotoforum.gazeta.pl/a/41137.html
    fotoforum.gazeta.pl/a/41313.html
  • beti1970 09.05.10, 23:32

    pytania zadaję bo kto pyta nie błądzi

    i co otrzymuję zamiast rzeczowych odpowiedzi?

    podejrzenie o trolowanie i sklonowanie
    + gratis trochę żartów na temat mojej profesji :D

    no ale poczekam, bo cierpliwa jestem - może ktoś odpowie.
    zasadniczo, chyba nikt się nie obawia polemiki ze zwykłą kobietą
    która zajmuje się zawodowo kosmetyką :P

    no to czekam :)
  • igor_uk 09.05.10, 23:33
    beti1970,jestem facetem i tez zajmuje sie kosmetyka,ale za kretyna siebie nie
    uwazam,tak -troche szurniety.
  • aleksandra.kozel 09.05.10, 23:34
    beti1970 napisała:


    > a to czym się zajmuję zawodowo, nie powinno być powodem do kpin :D
    > mam znajomych którzy dorobili się milionów na przetwórstwie śmieci.
    > Ale jak widać - proste myslenie zwyciężyło - baba+kosmetyki =
    > kretynka
    >
    Oj Beti, Beti.."przetwórstwem" jak to nazwałaś śmieci zajmują się osoby, z
    których nikt nie ośmieliłby się kpić...Branża niełatwa, choć lukratywna...
  • madameblanka 10.05.10, 10:33
    proste myslenie zwyciężyło - baba+kosmetyki =
    > kretynka


    nie używanie kosmetyków czynią cię głupią, tylko głupie pytania jakie zadajesz
    na tym forum. Poszłaś po najniższej linii oporu, zero myślenia - lepiej zapytać
    i miec gotowy wynik. A tak swoją drogą to takie pytania to sie stawiało 10-12
    kwietnia a nie miesiąc po katastrofie.

    --
  • beti1970 10.05.10, 12:02
    tylko głupie odpowiedzi :)


    nie używanie kosmetyków czynią cię głupią, tylko głupie pytania
    jakie zadajesz
    > na tym forum. Poszłaś po najniższej linii oporu, zero myślenia -
    lepiej zapytać
    > i miec gotowy wynik. A tak swoją drogą to takie pytania to sie
    stawiało 10-12
    > kwietnia a nie miesiąc po katastrofie.

    jak juz pisałam, kto pyta nie błądzi.
    Zawsze można zignorować wątek, pytania itd..
    Jak się nie chce powtarzać i odpowiadac.
    Przynajmniej ja tak robię.

    Co do daty zadawania pytania

    wg mnie, tyle samo wiemy na temat katastrofy dzisiaj jak i
    wiedzielismy 12 kwietnia. Przynajmniej jesli chodzi o ilość
    informacji dostarczanych przez oficjalne źródła :D

    Jak to Igor gdzieś wczesniej napisał, czekamy na te informacje jak w
    poczekalni i tyle.

    Ale wiadomo, jak się czeka i czas oczekiwania spędzamy w
    towarzystwie innych osób, dlaczego nie możemy ze sobą rozmawiac w
    miedzyczasie?
    A w grupie ludzi - wiadomo, jeden mądrzejszy a drugi mniej mądry :D
    to ja mogę byc ta głupia :P
    nie przeszkadza mi to.
    Jak tylko dowiem się czegos interesującego i co ma sens, to i tak mi
    sie kalkuluje.
  • madameblanka 10.05.10, 12:55
    beti, to nie prawda że ma głupich pytań. Uwierz mi, pytania tez świadczą o
    naszej intelygencji:)

    Tu przykład:

    [i]Czy gdy stane obiema nogami na szynach
    a rekoma zlapie sie trakcji elektrycznej
    to czy pojade jak tramwaj ?


    I co Beti, nadal uważasz że nie ma głupich pytań??





    --
  • state.of.independence 10.05.10, 13:13
    Wiesz, to nie jest głupie pytanie. Z punktu widzenia prawd eschatologicznych ta
    osoba (z przykładu) pojedzie jak tramwaj... ale prawdopodobnie na tamten świat :-)

    --
    Zapraszam do moich galerii zdjęć :-)
    fotoforum.gazeta.pl/a/41137.html
    fotoforum.gazeta.pl/a/41313.html
  • you-know-who 10.05.10, 10:50
    masz racje pytajac o to.

    ale ja, jako ktos kto czesto robi beczki (w samolocie, w samolocie) moge
    zapewnic, ze nie ma zadnej srzecznosci z prawami fizyki, chociaz faktycznie
    zaraz po utracie konca lewego skrzydla samolot musial zostac pociagniety sterem
    wysokosci w gore. to naturalny odruch pilotow.
    bez tego lewe skrzydko opadloby i samolot rozbilby sie znacznie blizej tego
    feralnego drzewa.
  • ae911truthorg 10.05.10, 10:54
    Wreszcie jakiś rozsądny post ;)
    Bez plucia i popisywania się "wiedzą" i porównaniami:"a wiesz co się stanie jak
    kopniesz w krawężnik". No "nie wiem", ale jak słyszę takie "argumenty" to mam
    ochotę kopnąć w kalendarz.
  • joanna_on-line 10.05.10, 11:01
    you-know-who napisał:

    > masz racje pytajac o to.

    tzn. o co? bo ja jakoś nie mogłam dojść o co właściwie Beata pyta...



    --
    Oszołomy i szowiniści nie mają narodowości, oni mają fobie.by igor_uk

    Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu
    idiotów.
    by Stanisław Lem
  • beti1970 10.05.10, 12:31
    joanna_on-line napisała:

    > you-know-who napisał:
    >
    > > masz racje pytajac o to.
    >
    > tzn. o co? bo ja jakoś nie mogłam dojść o co właściwie Beata
    pyta...
    >
    >
    >


    jaką mam wątpliwość:

    otóż wydaje mi się, (po kilku godzinach analizowania róznych
    informacji...)
    że ten samolot mógł się obrócić (oczywiście ruch w lewą stronę,
    odwrotnie do wskazówek zegara, obrót w osi kadłuba) - co najwyżej do
    kąta 90 stopni. czyli moim zdaniem nie zdołał by się obrócić tak,
    aby nadlecieć na miejsce katastrofy w jakimkolwiek stopniu
    przechylonym na plecy.
    Moim zdaniem raczej spadł na ziemię lecąc lewym skrzydłem
    skierowanym ku dołowi. Lub też zawadził tym skrzydłem o ziemie i
    wtedy sie przewrócił na plecy.

    Możecie mi wytłumaczyć - jak to możliwe, że on się obrócił na plecy?
    Skoro w momencie kiedy był pod kątem 90 stopni do podłoża, siła
    nośna prawego skrzydła (która spowodowała obrót w lewo) już nie
    miała znaczenia bo samolot leciał bokiem?

    Wytłumaczcie mi to - jak ktoś oczywiście wie i na dodatek potrafi
    jakoś tak przystępnie wytłumaczyć :)
    przystepnie - wiadomo dlaczego, fizykiem nie jestem :D
  • beti1970 10.05.10, 12:41

    i jeszcze oprócz tego, że ta siła nośna prawego skrzydła w zasadzie
    już nie jest nośna (bo samolot leci bokiem), do tego dochodzi
    jeszcze:

    przesunięcie środka ciężkości, czyli jak samolot z utraconym
    skrzydłem leci bokiem, środek ciężkości przesuwa się znacznie w górę
    (czyli wyżej niż był usytuowany w momencie gdy samolot leciał
    płasko). Przesuwa się w górę bo lewe skrzydło jest lżejsze (krótsze
    i prawdopodobnie mniej w nim jest paliwa - bo chyba w skrzydłach są
    zbiorniki, więc pewnie sie co nieco wylało po drodze)...

    no to jak na chłopski rozum (oczywiście na chłopski - bo nie jestem
    znawcą samolotów ani fizykiem) ten samolot aż tak bardzo by się mógł
    obrócić?

    to są moje pytanka
    jak ktos może mi to rzetelnie wytłumaczyć - dziękuję z góry..
  • state.of.independence 10.05.10, 12:47
    beti1970 napisała:

    > no to jak na chłopski rozum (oczywiście na chłopski - bo nie jestem
    > znawcą samolotów ani fizykiem) ten samolot aż tak bardzo by się mógł
    > obrócić?

    Rzetelnie na chłopski rozum? No ja widzę, że przy takiej Twojej wiedzy i
    doświadczeniu możesz sobie sama zrobić symulację komputerową. Wszystkie
    niezbędne dane już masz. Ja z pewnością bym taką symulację zrobiła, gdyby
    trapiły mnie podobne watpliwości.
    W każdym razie przeciętnego fizyka jakoś ta sprawa tak nie absorbuje ;-PPP

    --
    Zapraszam do moich galerii zdjęć :-)
    fotoforum.gazeta.pl/a/41137.html
    fotoforum.gazeta.pl/a/41313.html
  • beti1970 10.05.10, 12:56
    state.of.independence napisała:

    > beti1970 napisała:
    >
    > > no to jak na chłopski rozum (oczywiście na chłopski - bo nie
    jestem
    > > znawcą samolotów ani fizykiem) ten samolot aż tak bardzo by się
    mógł
    > > obrócić?
    >
    > Rzetelnie na chłopski rozum? No ja widzę, że przy takiej Twojej
    wiedzy i
    > doświadczeniu możesz sobie sama zrobić symulację komputerową.
    Wszystkie
    > niezbędne dane już masz. Ja z pewnością bym taką symulację
    zrobiła, gdyby
    > trapiły mnie podobne watpliwości.
    > W każdym razie przeciętnego fizyka jakoś ta sprawa tak nie
    absorbuje ;-PPP
    >


    gratuluję mozliwosci

    ja sobie nie zrobię symulacji bo nie potrafię
    zresztą nie muszę czegoś zobaczyc aby w to uwierzyc czy też wiedzieć
    jak to wygląda

    mam sporą wyobraźnię :)

    Zresztą nie proszę o wizualizację tylko o odpowiedź
    proszę też osoby które mają cos do powiedzenia.
    Jak nie mam nic do powiedzenia - nie odpowiadam :D
  • state.of.independence 10.05.10, 13:05
    beti1970 napisała:


    > gratuluję mozliwosci

    No problem. Udostępnię Ci służbowego kompa :-)

    Nie potrzeba od razu robić symulacji całego samolotu, wystarczy wprowadzić do
    komputera podstawowe parametry (długość, rozpiętość skrzydeł, masę itd.) i
    potraktować jak zwyczajną bryłę sztywną...
    Ale, co ja Ci tłumaczę, to chyba Ty gdzieś pisałaś o przesunięciu środka
    ciężkości po urwaniu skrzydła, więc temat albo masz "obcykany", albo powołujesz
    się na dobre źródła.

    > ja sobie nie zrobię symulacji bo nie potrafię
    > zresztą nie muszę czegoś zobaczyc aby w to uwierzyc czy też wiedzieć
    > jak to wygląda
    >
    > mam sporą wyobraźnię :)

    No to w czym problem? Wyobrażaj sobie dalej. Dobrze Ci idzie jak do tej pory. Aż
    za dobrze ;-PPP

    > Zresztą nie proszę o wizualizację tylko o odpowiedź
    > proszę też osoby które mają cos do powiedzenia.
    > Jak nie mam nic do powiedzenia - nie odpowiadam :D

    Jak nie prosisz o wizualizację to pozbieraj do kupy i podaj mi wszystkie dane,
    które masz (rozmiary samolotu, masa, ilość paliwa, położenie środka ciężkości,
    prędkość itd.) napiszę Ci programik w Fortranie, bo wstyd się przyznać, takiego
    np. C++ nigdy się nie nauczyłam :-(

    Pobawisz się tym programikiem (mogę zrobić tak, że z klawiatury wstukasz np
    prędkość, czy kąt nachylenia samolotu względem poziomu) i będziesz miała
    odpowiedzi na wszystkie pytania :-)

    --
    Zapraszam do moich galerii zdjęć :-)
    fotoforum.gazeta.pl/a/41137.html
    fotoforum.gazeta.pl/a/41313.html
  • beti1970 10.05.10, 13:37

    "Nie potrzeba od razu robić symulacji całego samolotu, wystarczy
    wprowadzić do
    komputera podstawowe parametry (długość, rozpiętość skrzydeł, masę
    itd.) i
    potraktować jak zwyczajną bryłę sztywną...
    Ale, co ja Ci tłumaczę, to chyba Ty gdzieś pisałaś o przesunięciu
    środka
    ciężkości po urwaniu skrzydła, więc temat albo masz "obcykany", albo
    powołujesz
    się na dobre źródła. "

    ojej ! to z przesunięciem srodka ciężkości to sobie sama
    wykoncypowałam :D (nie korzystałam z żadnych źródeł, tylko sama do
    tego doszłam)
    wychodzi na to, ze dobrze rozumuję !
    to super !
    cieszę sie bardzo, wychodzi na to, że taka całkiem głupia nie
    jestem :)

    wracając do tych symulacji
    ja się zupełnie nie znam na zadnych tego typu programach
    komputerowych i nie chcę się znac :D
    wymaga to pewnie tysięcy godzin nauki itd..
    jak ktos by takie cos przygotował i pokazał ze stosownymi
    objaśnieniami dla takich osób jak ja, byłoby super.

    nie znam się na programach komputerowych tego typu, kiepściutki ze
    mnie fizyk, samolotem w zyciu nie leciałam...
    moja "wiedza" pochodzi z informacji od innych osób i jakiejś takiej
    prywatnej intucji przestrzennej :)
    czyli każdy zapamiętuje pewne wydarzenia i potem może na ich
    podstawie urealnić sobie w wyobraźni jak się cos mogło odbywać.

    Stąd moje uwagi i pytania.
    No to nic, poczekam jeszcze na inne opinie. Może ktoś się jeszcze
    wypowie.
  • state.of.independence 10.05.10, 13:43
    beti1970 napisała:

    > jak ktos by takie cos przygotował i pokazał ze stosownymi
    > objaśnieniami dla takich osób jak ja, byłoby super.
    >
    > nie znam się na programach komputerowych tego typu, kiepściutki ze
    > mnie fizyk, samolotem w zyciu nie leciałam...

    A nie, kochaniutka, sianem to mi się teraz nie wykręcisz. Dobra jestem, ale do
    czasu, czytaj "dopóki ktoś durnia ze mnie nie próbuje robić". Nie obiecuję na
    dziś, ale najpóźniej na jutro wieczorem będziesz miała prościutki kod
    programiku. Powiedzmy tylko najważniejsze dane i złożenie ruchu postępowego z
    obrotowym, żeby Ci pokazać, że się samolocik będzie kręcił wokół własnej osi.

    Jak już tyle sobie sama różnych rzeczy wykoncypowałaś, to wykoncypujesz dalej
    jak się gotowy program kompiluje i uruchamia :-)))

    --
    Zapraszam do moich galerii zdjęć :-)
    fotoforum.gazeta.pl/a/41137.html
    fotoforum.gazeta.pl/a/41313.html
  • joanna_on-line 10.05.10, 13:48
    state.of.independence napisała:

    > beti1970 napisała:
    >
    > > jak ktos by takie cos przygotował i pokazał ze stosownymi
    > > objaśnieniami dla takich osób jak ja, byłoby super.
    > >
    > > nie znam się na programach komputerowych tego typu, kiepściutki ze
    > > mnie fizyk, samolotem w zyciu nie leciałam...
    >
    > A nie, kochaniutka, sianem to mi się teraz nie wykręcisz. Dobra jestem, ale do
    > czasu, czytaj "dopóki ktoś durnia ze mnie nie próbuje robić". Nie obiecuję na
    > dziś, ale najpóźniej na jutro wieczorem będziesz miała prościutki kod
    > programiku. Powiedzmy tylko najważniejsze dane i złożenie ruchu postępowego z
    > obrotowym, żeby Ci pokazać, że się samolocik będzie kręcił wokół własnej osi.
    >
    > Jak już tyle sobie sama różnych rzeczy wykoncypowałaś, to wykoncypujesz dalej
    > jak się gotowy program kompiluje i uruchamia :-)))
    >


    hehe a jednak nadajemy sie do jednej bandy :D :D :D


    --
    Oszołomy i szowiniści nie mają narodowości, oni mają fobie.by igor_uk

    Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu
    idiotów.
    by Stanisław Lem
  • state.of.independence 10.05.10, 13:55
    A nie, tu nie chodzi o bandę. Za łapówki to ja chyba fizyki nie skończyłam.
    Tylko nie miałam potrzeby się przyznawać, bo jak wszyscy wiedzą lepiej, do tego
    wiedzą np. z Wikipedii, wiedzą od anonimowych ekspertów, wiedzą z filmików o
    dobijaniu... to gdzież mi do takich osób? Do tego zazwyczaj na tym forum
    "wiedzą" faceci i z babą gadać o fizyce nie będą.


    --
    Zapraszam do moich galerii zdjęć :-)
    fotoforum.gazeta.pl/a/41137.html
    fotoforum.gazeta.pl/a/41313.html
  • joanna_on-line 10.05.10, 14:20
    state.of.independence napisała:

    > A nie, tu nie chodzi o bandę. Za łapówki to ja chyba fizyki nie
    skończyłam.Tylko nie miałam potrzeby się przyznawać, bo jak wszyscy wiedzą
    lepiej, do tego wiedzą np. z Wikipedii, wiedzą od anonimowych ekspertów, wiedzą
    z filmików o dobijaniu... to gdzież mi do takich osób? Do tego zazwyczaj na tym
    forum "wiedzą" faceci i z babą gadać o fizyce nie będą.

    >
    tu mozesz miec odrobinę racji (co do facetów of course;)))

    ale ja nie o tym - miałam na myśli raczej ten kaganek ;-)


    --
    Oszołomy i szowiniści nie mają narodowości, oni mają fobie.by igor_uk

    Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu
    idiotów.
    by Stanisław Lem
  • state.of.independence 10.05.10, 18:01
    Kaganek? Tym kagankiem, który się dawno wypalił, to chwilami miałabym ochotę w
    akcie desperacji lać niektórych po głowach. Ale wątpię czy to kogoś oświeci :-(

    --
    Zapraszam do moich galerii zdjęć :-)
    fotoforum.gazeta.pl/a/41137.html
    fotoforum.gazeta.pl/a/41313.html
  • joanna_on-line 10.05.10, 13:23
    dziewczyny dajcie spokój ;)

    "tolerancja jest córką wątpliwości" E.M.Remarque


    --
    Oszołomy i szowiniści nie mają narodowości, oni mają fobie.by igor_uk

    Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów.by Stanisław Lem
  • madameblanka 10.05.10, 13:31
    joanna, ty też sobie weź do serca tą sentencję bo widzę po wątku że tez sie
    nieźle nagimnastykowałaś:D

    --
  • joanna_on-line 10.05.10, 13:34
    madameblanka napisała:

    > joanna, ty też sobie weź do serca tą sentencję bo widzę po wątku że tez sie
    nieźle nagimnastykowałaś:D


    to nie czytałaś diagnozy Igora - ponoć żem masochistka ;)
    >


    --
    Oszołomy i szowiniści nie mają narodowości, oni mają fobie.by igor_uk

    Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu
    idiotów.
    by Stanisław Lem
  • joanna_on-line 10.05.10, 13:13
    beti1970 napisała:

    > joanna_on-line napisała:
    >
    > > you-know-who napisał:
    > >
    > > > masz racje pytajac o to.
    > >
    > > tzn. o co? bo ja jakoś nie mogłam dojść o co właściwie Beata
    > pyta...
    > >
    > >
    > >
    >
    >
    > jaką mam wątpliwość:
    >
    > otóż wydaje mi się, (po kilku godzinach analizowania róznych
    > informacji...)
    > że ten samolot mógł się obrócić (oczywiście ruch w lewą stronę,
    > odwrotnie do wskazówek zegara, obrót w osi kadłuba) - co najwyżej do
    > kąta 90 stopni. czyli moim zdaniem nie zdołał by się obrócić tak,
    > aby nadlecieć na miejsce katastrofy w jakimkolwiek stopniu
    > przechylonym na plecy.
    > Moim zdaniem raczej spadł na ziemię lecąc lewym skrzydłem
    > skierowanym ku dołowi. Lub też zawadził tym skrzydłem o ziemie i
    > wtedy sie przewrócił na plecy.
    >
    > Możecie mi wytłumaczyć - jak to możliwe, że on się obrócił na plecy?
    > Skoro w momencie kiedy był pod kątem 90 stopni do podłoża, siła
    > nośna prawego skrzydła (która spowodowała obrót w lewo) już nie
    > miała znaczenia bo samolot leciał bokiem?
    >
    > Wytłumaczcie mi to - jak ktoś oczywiście wie i na dodatek potrafi
    > jakoś tak przystępnie wytłumaczyć :)
    > przystepnie - wiadomo dlaczego, fizykiem nie jestem :D


    łał - to ja powiem tak: dlaczego nie zapytałaś o to wprost??? - że zmierzasz do pierwszego pytania było widoczne, ale czemu tak okrężną drogą? - tego przyznam nie pojmuje - to nie jest krytyka, naprawde nie rozumiem - zawsze uważałam, ze kto pyta nie błądzi, ale Ty opowiadalaś historyjki o wiatraczkach i innych ... po co??? - no sorki taka dygresja :-)

    co do odpowiedzi na Twoje pytania - z całkowitą powagą odpowiem, że nie jestem własciwa osoba do wiarygodnego rozwiania Twoich wątpliwości, bo ze mnie też żaden fizyk :D (jak wspomniałam zatrzymałam się na etapie statyki budowli, a brak mi takiego tupetu, jaki reprezentuje dr Drozdowicz ;)

    czyli powaznie - radzę Ci poczekac na odpowiedź y-k-w - skoro juz sie odezwał, to jest szansa, że jeszcze tu zajrzy, niech się wykaże - w końcu on jest nie tylko pilotem, ale również fizykiem (y-k-w tylko mnie nie objeżdżaj, sam gdzieś kiedys o tym pisałeś ;)))

    no a moje skromne zdanie na ten temat w zasadzie pokrywa sie z Twoim:
    "Lub też zawadził tym skrzydłem o ziemie i wtedy sie przewrócił na plecy." - tyle, ze widziałabym to jako ruch hmmm... w pewnym sensie płynny: czyli w czasie obrotu zahaczył skrzydłem, które z uwagi na b. duży moment u nasady pewnie sie oderwało (według mnie nie musiał ryć skrzydłem, jak ktoś sugerował), a samolot niejako kontynuował obrót. Nie sadzę natomiast, zeby samolot leciał bokiem - wyprowadzenie z ruchu obrotowego nie jest prosta sprawą nawet gdyby miał oba skrzydła całe, na to trzeba czasu i kilku innych czynników - tu ich zabrakło. A jak było naprawdę chyba nie mozna stwierdzić, bo należałoby uwzględnić szereg danych, których zwyczajnie brak ;/.


    --
    Oszołomy i szowiniści nie mają narodowości, oni mają fobie.by igor_uk

    Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów.by Stanisław Lem
  • state.of.independence 10.05.10, 13:22
    joanna_on-line napisała:

    > co do odpowiedzi na Twoje pytania - z całkowitą powagą odpowiem, że nie jestem
    > własciwa osoba do wiarygodnego rozwiania Twoich wątpliwości, bo ze mnie też żad
    > en fizyk :D

    To może ja rozwiążę te wątpliwości: niejaka Beti miesza tutaj kilka rodzajów
    ruchów, do których stosują się nieco inne wzory. Ot i tyle. Sprawa naprawdę
    niewarta dyskusji.


    --
    Zapraszam do moich galerii zdjęć :-)
    fotoforum.gazeta.pl/a/41137.html
    fotoforum.gazeta.pl/a/41313.html
  • joanna_on-line 10.05.10, 13:26
    state.of.independence napisała:

    > joanna_on-line napisała:
    >
    > > co do odpowiedzi na Twoje pytania - z całkowitą powagą odpowiem, że nie j
    > estem
    > > własciwa osoba do wiarygodnego rozwiania Twoich wątpliwości, bo ze mnie też
    żaden fizyk :D
    >
    > To może ja rozwiążę te wątpliwości: niejaka Beti miesza tutaj kilka rodzajów
    ruchów, do których stosują się nieco inne wzory. Ot i tyle. Sprawa naprawdę
    niewarta dyskusji.
    >
    >
    no ale przyznasz, że to nie rozwiewa jej wątpliwości - chyba jednak w tym
    przypadku nie chodzi o dyskusje... :-)

    --
    Oszołomy i szowiniści nie mają narodowości, oni mają fobie.by igor_uk

    Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu
    idiotów.
    by Stanisław Lem
  • state.of.independence 10.05.10, 13:32
    Wiesz, dyskutowałabym gdyby było o czym. O ile mi wiadomo, nic się od wczoraj z
    fizyką nie zmieniło i ciągle obowiązuje zasada zachowania momentu pędu (jeśli
    chodzi o taki ruch o jaki podejrzewamy samolot) i ciągle moment pędu jest
    wektorem, a to mnie uspokaja :-))))


    --
    Zapraszam do moich galerii zdjęć :-)
    fotoforum.gazeta.pl/a/41137.html
    fotoforum.gazeta.pl/a/41313.html
  • joanna_on-line 10.05.10, 13:46
    state.of.independence napisała:

    > Wiesz, dyskutowałabym gdyby było o czym. O ile mi wiadomo, nic się od
    wczoraj z fizyką nie zmieniło i ciągle obowiązuje zasada zachowania momentu pędu
    (jeśli chodzi o taki ruch o jaki podejrzewamy samolot) i ciągle moment pędu jest
    wektorem, a to mnie uspokaja :-))))

    >
    >
    co do fizyki - możesz spać spokojnie, ale jeśli mowa o niesieniu kaganka
    oświaty??? :D

    --
    Oszołomy i szowiniści nie mają narodowości, oni mają fobie.by igor_uk

    Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu
    idiotów.
    by Stanisław Lem
  • state.of.independence 10.05.10, 13:52
    Kaganek oświaty dawno się wypalił. Tak zwana "nowa matura" zrobiła z ludzi
    analfabetów ścisło-technicznych.

    Ale w przypadku "światłych" dyskusji na tym wątku podejrzewam świadomą
    prowokację, czekałam tylko na czym się naszej Beti noga podwinie. Podwinęła się
    na momencie pędu. Przyrównanie samolotu do tej nieszczęsnej gondoli było
    fatalne, ze względu oczywiście na konieczność zachowania momentu pędu przez
    każdy z tych układów :-)))))

    Jakbym miała kawałek papieru lub tablicy wytłumaczyłabym to w 10 minut, bez
    rysunku mogę sobie gadać do ściany :-(


    --
    Zapraszam do moich galerii zdjęć :-)
    fotoforum.gazeta.pl/a/41137.html
    fotoforum.gazeta.pl/a/41313.html
  • joanna_on-line 10.05.10, 14:07
    state.of.independence napisała:

    > Kaganek oświaty dawno się wypalił. Tak zwana "nowa matura" zrobiła z ludz
    analfabetów ścisło-technicznych.

    >
    pozwolę sobie nie do końca się z Tobą zgodzić... "nowa matura" to tylko c.d. -
    likwidacja obowiązkowej matury z matmy - to był cios :( a miało to miejsce w
    roku 1982 :(
    (mogę mylić sie o rok, góra dwa in plus) :(


    --
    Oszołomy i szowiniści nie mają narodowości, oni mają fobie.by igor_uk

    Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu
    idiotów.
    by Stanisław Lem
  • joanna_on-line 10.05.10, 14:08
    hehe ale się zasmuciłam - aż 3 emotki - zadziałała podświadomość ;)

    --
    Oszołomy i szowiniści nie mają narodowości, oni mają fobie.by igor_uk

    Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu
    idiotów.
    by Stanisław Lem
  • state.of.independence 10.05.10, 16:40
    No nie żartuj z tym "nie do końca" zgadzaniem się. Za czasów mojej młodości nikt
    z mat-fizu w liceum, a tym bardziej z technikum nie rozważał innej opcji niż
    matura z matematyki. I nawet nigdy w życiu, aż do dnia dzisiejszego włącznie
    nie zastanawiałam się czy była obowiązkowa czy nie kiedy ją pisałam. Po prostu
    rok w rok ludzie jakoś to zdawali i było wstydem w klasie profilowanej wybrać
    coś innego. U mnie wszyscy pisali matematykę i nikt tego nie kwestionował, nikt
    nie pytał czy musi, ani jak się od tego wymigać.

    Ja osobiście nie uważam, że matematyką trzeba od razu męczyć wszystkich, bo są
    klasy humanistyczne, sportowe, językowe, itd. Natomiast widziałam co obecnie
    funkcjonuje pod nazwą "matura" i jest to zestaw bzdurnych teścików, które na
    wymagane 30% jestem w stanie z niektórych przedmiotów roztrzaskać od ręki w
    godzinę. Wystarczy tylko czasem krzyżówkę sobie rozwiązać. I w tych teścikach
    niestety liczy się pamięciówka a nie myślenie.

    Potem w życiu jak się trafi sytuacja, która nie podpada pod żaden szablon i pod
    rozwiązanie w stylu "zakreśl jedyną słuszną odpowiedź" to się młodzi ludzie
    zupełnie gubią. Jednak moje pokolenie wychowywane było w duchu znacznie bardziej
    twórczym.



    --
    Zapraszam do moich galerii zdjęć :-)
    fotoforum.gazeta.pl/a/41137.html
    fotoforum.gazeta.pl/a/41313.html
  • joanna_on-line 10.05.10, 17:12
    state.of.independence napisała:

    > No nie żartuj z tym "nie do końca" zgadzaniem się. Za czasów mojej młodości nikt z mat-fizu w liceum, a tym bardziej z technikum nie rozważał innej opcji niż matura z matematyki.


    no trudno, będę niepoprawna politycznie, ale uważam, ze matematyka na maturze powinna być obowiązkowa dla wszystkich, niezależnie od profilu klasy. To po prostu zmusza do myślenia.

    Natomiast widziałam co obecnie funkcjonuje pod nazwą "matura" i jest to zestaw bzdurnych teścików, które na wymagane 30% jestem w stanie z niektórych przedmiotów roztrzaskać od ręki w godzinę. Wystarczy tylko czasem krzyżówkę sobie rozwiązać. I w tych teścikach niestety liczy się pamięciówka a nie myślenie.

    czy chcesz powiedzieć, że obecna matura to testy? i np. z matematyki to także testy? sorry, jestem nieco nie na czasie - swoją pisałam daaawno temu, a moje dziecię dopiero kończy podstawówke, więc faktycznie nie mam w tym za dużego rozeznania...

    ale jeśli faktycznie to testy, no to pogratulować twórcom reformy oświaty w RP


    --
    Oszołomy i szowiniści nie mają narodowości, oni mają fobie.by igor_uk

    Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów.by Stanisław Lem
  • state.of.independence 10.05.10, 17:37
    Z matematyki nie widziałam, bo i któż z matematyki teraz pisze maturę?
    Kiedyś pracowałam przez rok w szkole (zmieniłam pracę czym prędzej) i miałam
    przyjemność siedzieć w różnych komisjach maturalnych. A dla Twojej informacji -
    teraz z założenia w komisji maturalnej siedzą nauczyciele, którzy się na danym
    przedmiocie nie znają - coby uczniowi nie podpowiadali :-)

    No i lwia część tej matury to pytania testowe. Biologia dla przykładu to była
    perełka. Jedno z pytań brzmiało mniej więcej tak: Który organ nie wchodzi w
    skład układu pokarmowego:
    a) jama ustna
    b) przełyk
    c) śledziona
    d) żołądek...


    Chyba trochę więcej tych podpunktów było, należało jedynie wybrać jedną właściwą
    odpowiedź.

    Kolejne pytanie w stylu Z czego zbudowane są skrzydełka chrząszcza:
    a) z keratyny
    b) z chityny
    c) z melaniny
    d) z warstwy lipidowej...


    Pytania na myślenie to np. Wymień cztery enzymy trawienne.

    Matura z polskiego to też hit sezonu. Masz zamieszczony fragment tekstu lub
    wiersz i musisz na podstawie tego fragmentu dokonać jakiejś tam charakterystyki
    czy analizy (a po co w takim razie czytać lektury???). Nie wiem czy dobrze
    pamiętam, ale towarzyszyły temu chyba jakieś zadania z gramatyki, np. W
    zdaniu (tu zdanie) wskaż podmiot, orzeczenie, okolicznik miejsca
    .

    Matura z języka obcego - równie urocza. Masz np. obrazek i musisz go opisać
    używając maksymalnie iluś tam słów czy zdań. Wszystko na poziomie "poczytaj mi
    mamo", czyli okres późnoprzedszkolny :-) Ale oczywiście używać musisz do opisu
    tych słów, które są w kluczu bo jeśli jesteś za mądra i znasz (poprawne) słowo,
    którego w kluczu nie ma - nie dostaniesz punktu.

    Teraz zamiast się uczyć czegoś normalnego to maturzyści wałkują te testy z lat
    poprzednich i sprawdzją, co było wtedy w kluczach i za co był punkt.

    --
    Zapraszam do moich galerii zdjęć :-)
    fotoforum.gazeta.pl/a/41137.html
    fotoforum.gazeta.pl/a/41313.html
  • joanna_on-line 10.05.10, 18:15
    state.of.independence napisała:

    > No i lwia część tej matury to pytania testowe. Biologia dla przykładu to była
    > perełka.(...)


    State - przepraszam, ze zapytam: nie robisz sobie ze mnie jaj?
    cholerka trochę nie mam teraz czasu, ale zajrze do netu z ciekawości - gdzies zapewne te testy są...

    to co przytoczyłaś wypisz wymaluj było na poziomie testu, jaki pisał mój syn w 6 klasie, i tez był skandalicznie łatwy, ale sądziłam, że im dalej w las...

    no ale jest i w tym pozytywna informacja dla mnie - hehe jeśli nic się nie zmieni, to nie musze się obawiać o to, jak pójdzie mu matura ;)))


    --
    Oszołomy i szowiniści nie mają narodowości, oni mają fobie.by igor_uk

    Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów.by Stanisław Lem
  • state.of.independence 10.05.10, 18:26
    Jaj sobie z Ciebie nie robię. Weź tylko poprawkę na to, że swoją przygodę ze
    szkołą zaliczyłam dobrych 5 lat temu. Nie wiem natomiast jak te testy wyglądają
    dzisiaj, to znaczy czy się zrobiły cokolwiek trudniejsze czy przeciwnie -
    jeszcze łatwiejsze.

    --
    Zapraszam do moich galerii zdjęć :-)
    fotoforum.gazeta.pl/a/41137.html
    fotoforum.gazeta.pl/a/41313.html
  • state.of.independence 10.05.10, 18:33
    Poklikaj sobie po tej stronie. Zerknęłam w matematykę a potem w polski

    www.arkuszematuralne.pl/?func=show_cat&id=6
    --
    Zapraszam do moich galerii zdjęć :-)
    fotoforum.gazeta.pl/a/41137.html
    fotoforum.gazeta.pl/a/41313.html
  • joanna_on-line 10.05.10, 19:08
    state.of.independence napisała:

    > Poklikaj sobie po tej stronie. Zerknęłam w matematykę a potem w polski
    >
    > www.arkuszematuralne.pl/?func=show_cat&id=6

    dzięki - ja tez juz zerknęłam - tylko odwrotnie - najpierw w polski, potem w matmę ;)))

    j. polski wzbudził mój podziw - faktycznie schemat taki sam jak w podstawówce, z matmą lepiej - po prostu zadania, na poziomie podstawowym proste, na rozszerzonym trudniejsze - nie analizowałam dokładniej, ale wygląda, że można wytrzymać... jednak to czytanie ze zrozumieniem z j. polskiego - nieco mnie podłamało - chyba musi z tym być problem, skoro coś takiego pojawia się na maturze?


    --
    Oszołomy i szowiniści nie mają narodowości, oni mają fobie.by igor_uk

    Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów.by Stanisław Lem
  • state.of.independence 10.05.10, 19:14
    No czytanie tekstu ze zrozumieniem to jest bardzo duży problem... i to nie tylko
    w przypadku młodzieży szkolnej. Jakieś 3/4 tego forum ma z tym problemy, a
    zakładam, że nie wszyscy są tu przed maturą :-)

    --
    Zapraszam do moich galerii zdjęć :-)
    fotoforum.gazeta.pl/a/41137.html
    fotoforum.gazeta.pl/a/41313.html
  • joanna_on-line 10.05.10, 19:26
    state.of.independence napisała:

    > No czytanie tekstu ze zrozumieniem to jest bardzo duży problem... i to nie
    tylko w przypadku młodzieży szkolnej. Jakieś 3/4 tego forum ma z tym problemy, a
    zakładam, że nie wszyscy są tu przed maturą :-)


    ale może TA większość jednak przed???
    >


    --
    Oszołomy i szowiniści nie mają narodowości, oni mają fobie.by igor_uk

    Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu
    idiotów.
    by Stanisław Lem
  • joanna_on-line 10.05.10, 20:26
    jedno jest pewne - po uchyleniu przez Ciebie rąbka tajemnicy, że skończyłaś
    fizykę, przynajmniej jeden facet na forum (no sorki Igor - to nawiązanie do
    wcześniejszego postu) poczuł do Ciebie olbrzymi respekt - zaczął o Tobie pisać
    wielkimi literami :D :D :D


    --
    Oszołomy i szowiniści nie mają narodowości, oni mają fobie.by igor_uk

    Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu
    idiotów.
    by Stanisław Lem
  • igor_uk 10.05.10, 20:30
    joanna,zawsze czylem do niej respekt.
  • igor_uk 10.05.10, 20:31
    oczewiscie mialo byc -czulem,a nie czylem.
  • state.of.independence 10.05.10, 20:31
    Poczuł do mnie respekt? Moim zdaniem - zaczął się mnie panicznie bać ;-PPP

    A tak z innej beczki - ja już mam po dziurki w nosie tego wątku. Czuję się jak
    na wakacjach w wariatkowie... i to pomimo całego mojego poczucia humoru :-(

    --
    Zapraszam do moich galerii zdjęć :-)
    fotoforum.gazeta.pl/a/41137.html
    fotoforum.gazeta.pl/a/41313.html
  • joanna_on-line 10.05.10, 20:42
    state.of.independence napisała:

    Poczuł do mnie respekt? Moim zdaniem - zaczął się mnie panicznie bać ;-PPP
    nie potwierdzam, nie zaprzeczam ;))))
    >
    > A tak z innej beczki - ja już mam po dziurki w nosie tego wątku. Czuję się
    jak na wakacjach w wariatkowie... i to pomimo całego mojego poczucia humoru :-(


    a ja usilnie staram się nie dać ponieść takiemu odczuciu...

    fakt jest faktem, że czuję się juz nieco lepiej (hehe fizycznie oczywiście),
    więc pewnie odpłynę w inne rejony życia...

    forum o katastrofie chyba już wyczerpało swoją formułę, jak słusznie ktoś
    powiedział (chyba stv5h;) :/


    --
    Oszołomy i szowiniści nie mają narodowości, oni mają fobie.by igor_uk

    Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu
    idiotów.
    by Stanisław Lem
  • igor_uk 10.05.10, 20:46
    joanna_on-line napisała: > forum o katastrofie chyba już wyczerpało swoją formułę< .

    joanna,ty to zauwazyla dopiero teraz? przeciez ten forum juz od dluzszego czasu
    nie ma nic z katastrofa.Tu zrobilo sie kilka kolek towarzyskich,miedzy innymi i
    nasze.
  • joanna_on-line 10.05.10, 20:48
    igor_uk napisał:

    > joanna_on-line napisała: > forum o katastrofie chyba już wyczerpało swoją f
    > ormułę< .
    >
    > joanna,ty to zauwazyla dopiero teraz? przeciez ten forum juz od dluzszego czasu
    > nie ma nic z katastrofa.Tu zrobilo sie kilka kolek towarzyskich,miedzy innymi i
    > nasze.

    oj, nie czepiaj się - przeca mówiłam, żem blondi ;)))


    --
    Oszołomy i szowiniści nie mają narodowości, oni mają fobie.by igor_uk

    Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu
    idiotów.
    by Stanisław Lem
  • igor_uk 10.05.10, 20:51
    joanna,nie czepiam sie,tylko smutno mnie zrobilo sie,ze ty masz zamiar
    odejsc,zreszta niedlugo wszysci odejdzimy ,kazdy w swoja strone.
  • joanna_on-line 10.05.10, 20:56
    igor_uk napisał:

    > joanna,nie czepiam sie,tylko smutno mnie zrobilo sie,ze ty masz zamiar
    odejsc,zreszta niedlugo wszysci odejdzimy ,kazdy w swoja strone.


    no nie spoko - tak całkiem nie odejdę - wszak troche sie uzalezniłam hehe od gw
    rzecz jasna :P



    --
    Oszołomy i szowiniści nie mają narodowości, oni mają fobie.by igor_uk

    Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu
    idiotów.
    by Stanisław Lem
  • beti1970 10.05.10, 20:50
    wprawdzie większość moich wątpliwości pozostała, ale wiem, ze kilka
    Osób z tego forum stara się przekazać swoją wiedzę innym - co jest
    miłe i chwalebne :)

    poszperam sobie w sieci
    może znajdę jakis film który obrazuje sytuację w tym wątku
    poruszoną :)

    jak znajde - wkleję link :)

    Tak czy owak, za odpowiedzi dziękuję.
    Jak będę miała jakieś pytania - pozwolę sobie znów zagościć :P
    Mam nadzieje, że wówczas nikt już mnie o klonowanie i szpiegostwo
    nie posądzi :D
  • igor_uk 10.05.10, 20:53
    beti1970,a co z tym MACHANIEM skrzydlami ? Pozostawisz mnie w niepewnosci?
  • beti1970 10.05.10, 16:03

    no to może narysuj jakis szkic na kartce, zeskanuj i wklej tutaj i
    opisz. Ja jak akurat udzielam wyjasnień (w mojej branzy opisuję
    pewne procesy) to robię rysunek na kartce, skanuję, wklejam skan i
    opisuję. To bardzo ułatwia zrozumienie.

    ja się naprawdę nie znam na tych dziwnych programach komputerowych,
    zreszta nigdy mi nie były potrzebne.
    przykład z wiatrakiem i gondolą - przyszedł mi do głowy bo wydaje mi
    się podobny.

    zresztą widac jak się znam na fizyce - skoro przykłady nie są dobre.

    ja się chce po prostu dowiedzieć, czy mozliwe jest aby sie ten
    samolot obrócił tak w powietrzu, ze leciał brzuchem do góry? a jesli
    tak - to pod jakim mniej więcej kątem i dlaczego się obrócił na
    plecy.

    wiem dlaczego się zaczął obracać - poczytałam i do mnie to przemawia.
    ale jakos nie przemawia, że się tak obracał, ze aż przwrócił się na
    druga stronę...
    wg mnie powinien lecieć do końca pionowo (czyli skrzydło lewe w dół,
    prawe pionowo w górę). No i oczywiście nie całkiem prosto (jak nóż
    przecinający powietrze) tylko łukiem w lewo (tak jak motocykliści
    jadą w takich beczkach drewnianych - im szybciej jadą tym wyżej mogą
    wjeżdżać)
    i tak sobie leciał aż doleciał do miejsca katastrofy, uderzył
    (zawadził, zarył się?) lewym skrzydłem i dopiero wtedy się może
    wywrócił na plecy.

  • igor_uk 10.05.10, 16:32
    beti1970,wrocilem z pracy i zamiast tego ,zeby cos zjesc,odrazu pisze do
    cibie.Niech mnie wybacza inne kolezanki,ktorych ja tak kocham.
    beti1970,w summie nie jest wazno,oczewiscie na krotka chwile,w jakiej pozycji
    samolot nachodzi sie wzgledem ziemi.Wazne ,ze on nadal jest w tym samym
    srodowisku,czyli skrzydlo nadal dziala zgodnie z zasadami fizyki,czyli powietrze
    z jednej strony (zazwyczaj na gorze) ma wieksza predkosc,a co za tym idzie
    mniejsza gestosc.Jak ty to rozumiesz,to powinna zrozumiec,ze ta sama sila dziala
    i w pozycji ,na boku lub na plecach.profil skrzydla jest staly,dla tego sily
    dzialja te same.Jak samolot jest podwoziem w dol,to skrzydlo daje sila nosna,jak
    jest w pozycji 90 stoni wzgledem ziemi (ale oczewiscie pod warunkiem ze kazde
    skrzydlo ma inna sila nosna) daje ruch obrotowy wokol wlasnej osi. To co ja
    tobioe napisalem,jest bardzo uproszczono,poniewaz nie uwzgledniam rozne sily co
    wplywaja na ruch cial w przesstrzeni.A to-sila ciezkosci,opop
    powietrza,geometria skrzydla,mechanika skrzydla i jeszcze wiele,wiele
    innego.Podziwiam state.of.independence,ze podejmuje sie cie cos wykreslic.Ale to
    jej broszka,ja napewno za to nie biore sie.

    P.S. naucz sie wyrazac swoi mysli jasne.O ile masz pytania i watpliwosci,to
    zadawaj i dziel sie,ale nie rob wrazenie ze wszystko wiesz i tylko sprawdzasz
    innych ,czy oni dorostaja cie do piet. Moze nie miala ty takich intencji,ale
    wszysci cie tak odebraly. Ja t,ak naprawda, nadal nie wiem,czy jestes szczera w
    swojej dociekliwosci.
  • state.of.independence 10.05.10, 16:58
    igor_uk napisał:

    > innego.Podziwiam state.of.independence,ze podejmuje sie cie cos wykreslic.Ale t
    > o
    > jej broszka,ja napewno za to nie biore sie.

    Nic "wykreślać" w sensie robienia rysunku i skanowania nie zamierzam. Taka durna
    nie jestem, żeby się za darmo napracować a potem zamieścić w sieci. Ktoś inny to
    weźmie i przedstawi jako własne. Moja praca też kosztuje, nie oszukujmy się.

    Natomiast nie ma żadnego problemu z napisaniem uproszczonego programiku w którym
    Beti będzie mogła sobie wstawiać prędkość samolotu, kąt jaki samolot tworzył z
    kierunkiem poziomym i tym podobne rzeczy. Niech się dziecinka bawi i sprawdza
    kiedy jej samolot stanie na skrzydle a kiedy się obróci kołami do góry. Może coś
    nowego odkryje.


    > P.S. naucz sie wyrazac swoi mysli jasne.O ile masz pytania i watpliwosci,to
    > zadawaj i dziel sie,ale nie rob wrazenie ze wszystko wiesz i tylko sprawdzasz
    > innych ,czy oni dorostaja cie do piet. Moze nie miala ty takich intencji,ale
    > wszysci cie tak odebraly. Ja t,ak naprawda, nadal nie wiem,czy jestes szczera w
    > swojej dociekliwosci.

    Oooo to jest dociekliwość rodem z jakiejś sekty, która ma na celu zrobić
    delikwentowi pranie mózgu, skołować go, a potem wcisnąć w tenże mózg własną
    wersję wydarzeń. Za długo te podchody trwają i prowadzą w zbyt jasno zarysowanym
    kierunku, żebym uwierzyła w niewinną owieczkę, która chce się od nas czegoś
    dowiedzieć. W końcu i o fizyce, i o samolotach napisano tyle podręczników, że
    nas już pytać nie potrzeba.

    A tak przy okazji Igor to dzięki Tobie przyłapałam Beti na drugiej sprawie,
    gdzie jej się noga podwinęła. Nie za dobrze się Beti przygotowała do tego
    odpytywania nas. Siła nośna, tak jak napisałeś, zależy od profilu skrzydła,
    niezależnie od tego czy skrzydło jest poziomo czy pionowo. I pomijając pewne
    nieistotne drobiazgi - jest z tym samolotem mniej więcej tak jak opisujesz.


    --
    Zapraszam do moich galerii zdjęć :-)
    fotoforum.gazeta.pl/a/41137.html
    fotoforum.gazeta.pl/a/41313.html
  • beti1970 10.05.10, 17:27

    "Natomiast nie ma żadnego problemu z napisaniem uproszczonego
    programiku w którym
    Beti będzie mogła sobie wstawiać prędkość samolotu, kąt jaki samolot
    tworzył z
    kierunkiem poziomym i tym podobne rzeczy. Niech się dziecinka bawi i
    sprawdza
    kiedy jej samolot stanie na skrzydle a kiedy się obróci kołami do
    góry. Może coś
    nowego odkryje. "

    ostatni raz dziecinką mnie nazywali jakies 30 lat temu :D
    dlatego dziękuję za komplement :)

    w międzyczasie próbowałam poszukac na Youtube jakiegos filmu który
    obrazuje zachowanie się samolotu własnie w momencie kiedy coś
    powoduje odłamanie się fragmentu skrzydła (szukałam filmów z okresu
    II WŚ itp.) no ale nie znalazłam. Jakby ktoś znalazł, chetnie
    pooglądam.

    rysunek można po prostu podpisać (znakiem wodnym po skanowaniu albo
    normalnie ołówkiem i już)
    ja podpisuję wszystkie swoje prace (fotografie i rysunki) - bo
    kradzieże ilustracji i zdjęć w sieci są powszechnym zjawiskiem
    niestety.

    no ale pewnie to problem innej natury, więc nie molestuję o te
    rysunki.

    Pewnie znajdziesz duzo miejsc, gdzie mi się noga powinęła - nie
    dlatego, że jestem źle przygotowana, tylko z banalnego powodu -
    jestem laikiem. Szukam odpowiedzi na moje wątpliwości. Nie znajduję
    to zadaję pytanie.

    A Igorowi bardzo dziękuję - mimo wszystko przynajmniej stara się
    jakoś rozwiać moje wątpliwości. A nie tylko doszukiwac się drugiego
    dna w moich dociekaniach.


  • beti1970 10.05.10, 17:49
    igor_uk napisał:

    > beti1970,wrocilem z pracy i zamiast tego ,zeby cos zjesc,odrazu
    pisze do
    > cibie.Niech mnie wybacza inne kolezanki,ktorych ja tak kocham.
    > beti1970,w summie nie jest wazno,oczewiscie na krotka chwile,w
    jakiej pozycji
    > samolot nachodzi sie wzgledem ziemi.Wazne ,ze on nadal jest w tym
    samym
    > srodowisku,czyli skrzydlo nadal dziala zgodnie z zasadami
    fizyki,czyli powietrz
    > e
    > z jednej strony (zazwyczaj na gorze) ma wieksza predkosc,a co za
    tym idzie
    > mniejsza gestosc.Jak ty to rozumiesz,to powinna zrozumiec,ze ta
    sama sila dzial
    > a
    > i w pozycji ,na boku lub na plecach.profil skrzydla jest staly,dla
    tego sily
    > dzialja te same.Jak samolot jest podwoziem w dol,to skrzydlo daje
    sila nosna,ja
    > k
    > jest w pozycji 90 stoni wzgledem ziemi (ale oczewiscie pod
    warunkiem ze kazde
    > skrzydlo ma inna sila nosna) daje ruch obrotowy wokol wlasnej osi.
    To co ja
    > tobioe napisalem,jest bardzo uproszczono,poniewaz nie uwzgledniam
    rozne sily co
    > wplywaja na ruch cial w przesstrzeni.A to-sila ciezkosci,opop
    > powietrza,geometria skrzydla,mechanika skrzydla i jeszcze
    wiele,wiele
    > innego.Podziwiam state.of.independence,ze podejmuje sie cie cos
    wykreslic.Ale t
    > o
    > jej broszka,ja napewno za to nie biore sie.
    >
    > P.S. naucz sie wyrazac swoi mysli jasne.O ile masz pytania i
    watpliwosci,to
    > zadawaj i dziel sie,ale nie rob wrazenie ze wszystko wiesz i tylko
    sprawdzasz
    > innych ,czy oni dorostaja cie do piet. Moze nie miala ty takich
    intencji,ale
    > wszysci cie tak odebraly. Ja t,ak naprawda, nadal nie wiem,czy
    jestes szczera w
    > swojej dociekliwosci.


    Mam nadzieję, że juz po obiedzie :)
    co do mojej szczerości :D
    wy chyba macie jakąś obsesję :P
    co ja jestem? szpieg z krainy deszczowców???
    no na litość Boską!

    ja wiem o Tobie tyle co nic
    Jesteś Rosjaninem
    masz polskie obywatelstwo, mieszkasz z żoną Polką w UK i zajmujesz
    się kosmetykami...

    Ty jak chcesz mozesz sie dowiedzieć o mnie o wiele więcej :D
    wiesz jak wyglądam (+/-) moja fotka jest już starawa (około 4-5 lat
    temu zrobiona)
    wiesz gdzie mieszkam, możesz poczytac setki moich wpisów nawet na
    tym forum i na innych itd...
    czy ja należę do jakiejś organizacji?
    Tak! Należałam do Oriflame - dwa lata temu :D
    Ani nikt mnie nie wysłał jako szpiega, ani też nie chcę z nikogo
    zrobić wariata.

    ========================================
    a teraz w temacie

    moim skromnym zdaniem ta siła nośna prawego skrzydła spowodowała
    obrót samolotu w lewo, siła była większa bo skrzydło było większe

    a teraz wyobraź sobie, że taki samolot (nazwę go TUTU :D ) leci np.
    5000 metrów nad ziemią i sobie tak leci i nagle coś powoduje, że
    kawałek skrzydła odpada (no np. zostaje odstrzelone przez jakiś inny
    samolot)
    czyli w tym momencie - nie wnikam co było powodem utraty skrzydła
    (odpadło i tyle)
    wszystkie silniki dalej działają
    samolot sie obraca w lewo i wg Ciebie będzie tak wirował (czyli
    obracał się wzdłuż własnej osi) i spadał wirując?
    Jesli tak - to dlaczego?

    Ja to widzę tak:
    samolot traci skrzydło lewe, zaczyna się obracać i w momencie kiedy
    już się obraca - zamiast lecieć prosto skręca w lewo, aż do momentu
    kiedy jest obrócony pod katem 90 stopni do ziemi, lewym skrzydłem w
    dół, prawym w górę i zaczyna opadać do ziemi ale nie prosto tylko
    zakreślając takie koła (gdzie plecy samochodu znajdują się od
    wewnatrz tej spirali, a dół samolotu na zewnątrz).
    i tak zakreślając koła (po linii spirali) - opada tak długo aż
    uderzy w ziemię.

    Nie wydaje mi się mozliwe aby się obracał wzdłuż własnej osi (kręcąc
    się jak bączek) bo środek ciężkości tego samolotu w momencie kiedy
    jest w pozycji 90 stopni do ziemi - ten środek ciężkości przesuwa
    się istotnie mocno w górę - czyli znajduje się np. u nasady prawego
    skrzydła (tego które jest wtedy w górze) albo nawet wyżej (jeśli z
    lewego skrzydła wylało się paliwo na skutek uszkodzenia)...
    No i jak się ma obracać?

    Przecież taki obrót musi się odbywać w miejscu gdzie oś obrotu
    przechodzi przez środek ciężkości - aby obrót był swobodny,.


    O to mi chodziło z tym wiatraczkiem z dwoma skrzydełkami.

    Wytłumacz mi jak by to wyglądało w Twojej opinii (przykład z
    samolotem TUTU)- oczywiście jesli mozesz :)

  • madameblanka 10.05.10, 18:03
    Beti, że chce ci sie tak ciągnąć ten wątek który jest już praktycznie o niczym,
    a każdy post kończąc "wytłumacz mi" "odpowiedz mi" + emotionki.

    Nie żal ci chłopaka? Daj mu zjeść, na Boga!
    Przez cały dzien jak siedzisz na necie to byś pińcet razy znalazła odpowiedź na
    dręczące cie pytania.

    Mam wrażenie że to jest jakiś test na cierpliwość dla Igora:D Albo założyłaś sie
    że twój wątek będzie cały czas on top.

    Igor - współczuję ci że na ciebie to trafiło!!!! Ale ty jako dżentelmen,
    będziesz pewnie ze stoickim spokojem wyjaśniał, objaśniał, klarował, uzasadniał.....
    --
  • igor_uk 10.05.10, 19:28
    madameblanka napisała: > Igor - współczuję ci że na ciebie to trafiło!!!! Ale ty
    jako dżentelmen, będziesz pewnie ze stoickim spokojem wyjaśniał, objaśniał,
    klarował, uzasadniał< .

    madameblanka,z tym dzentelmenem nie przesadzaj,jaki jestem -kazdy widzi.

  • aleksandra.kozel 10.05.10, 19:37
    O rany, Igor, jak pięknie i przystępnie wytłumaczyłeś o tym skrzydle. Nareszcie
    zrozumiałam. Ja wprawdzie nie jestem tak dociekliwa jak Beti i mogę pozostać
    ciemnym człowiekiem w dziedzinie lotnictwa, ale jak juz cos udało mi sie
    zrozumieć, to sie cieszę!

  • igor_uk 10.05.10, 19:54
    aleksandra.kozel ,nie wiem czy to pieknie,nie jestem na 100% pewien,ze i
    prawidlowo.Wiesz co,ruch samolotu ze skrzydlami o roznej dlugosci,roznym
    ciezarzem,inna sila nosna,z innym wspolczynnikiem opru,jest na tyle zlozony,ze
    opisac to w przystepny sposob nie jest mozliwe,ja to na tyle uproscil,ze mam
    watpliwosci,czy moj opis jest prawidlowy.Ale uprzedzilem,ze trzeba to
    wyobrazic,a jak nie,nu to do S.O.I.
  • joanna_on-line 10.05.10, 19:49
    igor_uk napisał:

    > madameblanka napisała: > Igor - współczuję ci że na ciebie to trafiło!!!! A
    > le ty
    > jako dżentelmen, będziesz pewnie ze stoickim spokojem wyjaśniał, objaśniał,
    > klarował, uzasadniał< .
    >
    > madameblanka,z tym dzentelmenem nie przesadzaj,jaki jestem - kazdy widzi.

    no jasne!!! wystarczy obejrzeć wizytówkę ;)))

    --
    Oszołomy i szowiniści nie mają narodowości, oni mają fobie.by igor_uk

    Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu
    idiotów.
    by Stanisław Lem
  • igor_uk 10.05.10, 19:23
    beti1970,Zjadlem,polezalem (zeby brzuszek urosl) i zabieram sie do roboty. Teraz
    je cie zapytam,czy wiesz co to jest sila impeta? Jak wiesz,to powinna zrozumiec
    ze prawe skrzydlo- ciezsze,z wieksza sila nosna zadzialalo ,jak kolo
    zamachowe.Dla tego,jak by samolot byl na wysokosci 5000 metrow,to lecial by
    ruchem schodzacym (?) i caly czas obracal sie by wokol wlasnej osi.oczewiscie
    pod warunkiem,ze silniki caly czas dziali i oprocz sily ciezkosci ,na samolot
    dziala by ciag silnikw.Oczewiscie,jak by zabraklo sily ciagu,to ruch samolotu
    byl by bardzo chaotyczny i zaczal by spadac ku ziemi, jak ta twoja roslinka.Ale
    cie interesuje ta wersja,ze sila ciagu nadal dziala,a samolot spada
    wirujac.mniej wiecej tak by i bylo,a to dlatego,ze sinik dzialal by tak samo,jak
    srubukret,z ta tylko roznica,ze srobka (Tutu) sama obraca sie,a srubokret
    (silniki) tylko dociska.Nie wiem,czy wystarczajaco obrazowo to do ciebie
    napisal,ale ja widze ten "srubokret" co cisnie samolot do przodu,a samolt,dzieki
    temu ze ma dwa roznych skrzydla,jak po gwintu ,wkreca sie w powietrze.
    Oczewiscie,jak by nie bylo sily ciezkosci,to samolot lecial by caly w locie
    poziomym,ale w gre wchodzi dodatkowy czynnik (grawitacja) dlatego samolot bedzie
    zdazac ku ziemi.Musisz panjetac,ze dzieki temy,ze samolot bedzie dazyc do przodu
    ,z jak najmniejszym oporem powietrza,wieksze znaczenie ma ksztaly kadluba,niz
    zmieniony srodek ciezkosci-poprzeczny,ale ruch i tak nie bedzie w linii
    prostej,z obrotem wokol osi,a tak jak ty napisala-wirujacy.Czyli z tym kolkiem
    masz racje.Ale wlasnie to koleczko i walnelo Tutu z jeszcze wieksza sila i
    spowodowalo tak duze zniszczenia.Uf,naprawda,prosciej nie potrafie.Zaraz
    napewno,jedna taka S.O.I mnie skrytykuje,ale my z toba ludzi prosci . Musi nam
    i tak wystarczyc.
  • beti1970 10.05.10, 19:56
    igor_uk napisał:

    > beti1970,Zjadlem,polezalem (zeby brzuszek urosl) i zabieram sie do
    roboty. Tera
    > z
    > je cie zapytam,czy wiesz co to jest sila impeta? Jak wiesz,to
    powinna zrozumiec
    > ze prawe skrzydlo- ciezsze,z wieksza sila nosna zadzialalo ,jak
    kolo
    > zamachowe.Dla tego,jak by samolot byl na wysokosci 5000 metrow,to
    lecial by
    > ruchem schodzacym (?) i caly czas obracal sie by wokol wlasnej
    osi.oczewiscie
    > pod warunkiem,ze silniki caly czas dziali i oprocz sily
    ciezkosci ,na samolot
    > dziala by ciag silnikw.Oczewiscie,jak by zabraklo sily ciagu,to
    ruch samolotu
    > byl by bardzo chaotyczny i zaczal by spadac ku ziemi, jak ta
    twoja roslinka.Al
    > e
    > cie interesuje ta wersja,ze sila ciagu nadal dziala,a samolot spada
    > wirujac.mniej wiecej tak by i bylo,a to dlatego,ze sinik dzialal
    by tak samo,ja
    > k
    > srubukret,z ta tylko roznica,ze srobka (Tutu) sama obraca sie,a
    srubokret
    > (silniki) tylko dociska.Nie wiem,czy wystarczajaco obrazowo to do
    ciebie
    > napisal,ale ja widze ten "srubokret" co cisnie samolot do przodu,a
    samolt,dziek
    > i
    > temu ze ma dwa roznych skrzydla,jak po gwintu ,wkreca sie w
    powietrze.
    > Oczewiscie,jak by nie bylo sily ciezkosci,to samolot lecial by
    caly w locie
    > poziomym,ale w gre wchodzi dodatkowy czynnik (grawitacja) dlatego
    samolot bedzi
    > e
    > zdazac ku ziemi.Musisz panjetac,ze dzieki temy,ze samolot bedzie
    dazyc do przod
    > u
    > ,z jak najmniejszym oporem powietrza,wieksze znaczenie ma ksztaly
    kadluba,niz
    > zmieniony srodek ciezkosci-poprzeczny,ale ruch i tak nie bedzie w
    linii
    > prostej,z obrotem wokol osi,a tak jak ty napisala-wirujacy.Czyli z
    tym kolkiem
    > masz racje.Ale wlasnie to koleczko i walnelo Tutu z jeszcze
    wieksza sila i
    > spowodowalo tak duze zniszczenia.Uf,naprawda,prosciej nie
    potrafie.Zaraz
    > napewno,jedna taka S.O.I mnie skrytykuje,ale my z toba ludzi
    prosci . Musi nam
    > i tak wystarczyc.


    Ale dalej nie kapuję.
    Oczywiście zakładamy oboje, że wszystkie silniki pracują.
    Czyli pchają samolot do przodu.

    to zrozumiałe.

    Tylko nie mogę pojąć tego:

    skrzydło prawe wg Ciebie działa jak koło zamachowe, bo jest większe -
    ok. Tylko, że machanie skrzydłem w powietrzu powoduje wzbijanie się
    do góry, więc prawe skrzydło wzbija się do góry i co? lewe w dół -
    bo słabsze, samolot leci bokiem...
    Potem opada w dół a lewe skrzydło się wzbija do góry?
    Przecież im większa powierzchnia skrzydła tym większy opór
    powietrza, jak więc duże skrzydło może tak się obracać?


    Takie obroty wirujące w osi - widziałam tylko w takich przypadkach:
    samolot ma oba skrzydła równe i kompletne ale nie działają silniki i
    opada na dół kręcąc się jak np. siewka klonu


    samolot ma oba skrzydła równe, silniki pracują a pilot robi w
    powietrzu taką figurę - poprzez odpowiednie sterowanie pracą
    silników i sterów

    samolot ma skrzydła równe i nieuszkodzone, pracują silniki z jednej
    strony, bo druga jest uszkodzona.
    ====================================



    no chciałabym bardzo zobaczyć jakiś film, z tak uszkodzonym
    samolotem, ale mającym sprawne silniki.

    Czasem obserwuję ptaki, jak lecą i w pewnym momencie przestają
    machać skrzydłami i wtedy albo po prostu lecą poziomo, albo własnie
    tak przechylone (np. 80 stopni do ziemi) i wtedy zataczają koła,
    coraz niżej i niżej.

    lecą po takiej spirali i coraz niżej opadają.
    Ciekawe czy jakby takie ptaszysko na chwilę podwinęło swoje skrzydło
    (to które jest bliżej ziemi) czy zaczęłoby się obracać wzdłuż
    korpusu?
    No nie mogę sobie tego wyobrazić.

    =======================
    Tak czy owak. Dziekuję Ci Igorze za wyjasnienia i dobre chęci :)
    Ja chyba nie potrafię zrozumieć fizyki :P

  • igor_uk 10.05.10, 20:18
    beti1970 ,przepraszam,ja poddaje sie. Moze o kosmetykach?
  • igor_uk 10.05.10, 20:24
    beti1970 ,a ty z tym kolem zaMACHOWYM i MACHANIEM skrzydlami,na serio,czy dla
    jaj? Jak dla jaj,to dobea jestes,a jak serio,to.....
  • joanna_on-line 10.05.10, 20:29
    igor_uk napisał:

    > beti1970 ,przepraszam,ja poddaje sie. Moze o kosmetykach?


    no coś Ty Igor - nie poddawaj się tak łatwo!!! :D

    a propos: o kosmetykach możesz porozmawiać ze mną - będę naprawdę wdzięczną słuchaczką - wstyd przyznać, ale ni dudu się na nich nie znam ;)


    --
    Oszołomy i szowiniści nie mają narodowości, oni mają fobie.by igor_uk

    Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów.by Stanisław Lem
  • aleksandra.kozel 10.05.10, 20:31
    igor_uk napisał:

    Moze o kosmetykach?

    Na ten temat to na pewno miałabym więcej do powiedzenia niż o pędzie, impecie i
    skrzydłach. Ale prawdę mówiąc nie chce mi się o tym gadać...

  • esther-leah 10.05.10, 20:53
    Wlasciwie to watek o kosmetykach mozna od biedy polaczyc z tematyka pedu, lotu i
    ladowania. Przypomina mi sie Malgorzata (Bulhakow), ktora po wsmarowaniu
    tajemniczego kremu Azazella o wlasciwosciach silnie odmladzajacych wyfrunela na
    miotle... ;)
  • igor_uk 10.05.10, 21:06
    esther-leah napisała: ktora po wsmarowaniu tajemniczego kremu Azazella o
    wlasciwosciach silnie odmladzajacych wyfrunela na miotle < .

    Za[pomnialas dodac,ze wyfrunela nago.
  • esther-leah 10.05.10, 21:25
    Tak, ale z tego co pamietam bylo juz wtedy ciemno... :)
  • igor_uk 10.05.10, 21:28
    Ale od czego jest wyobraznia. Tu na forum i nie takie rzeczy potrafia wyobrazic.
  • esther-leah 10.05.10, 21:36
    Ona byla przesliczna... A dusze i tak miala piekna i ognista, a na to krem
    Azazella nie mial zadnego wplywu.
  • beti1970 10.05.10, 12:15

    "ale ja, jako ktos kto czesto robi beczki (w samolocie, w samolocie)
    moge
    zapewnic, ze nie ma zadnej srzecznosci z prawami fizyki, chociaz
    faktycznie
    zaraz po utracie konca lewego skrzydla samolot musial zostac
    pociagniety sterem
    wysokosci w gore. to naturalny odruch pilotow.
    bez tego lewe skrzydko opadloby i samolot rozbilby sie znacznie
    blizej tego
    feralnego drzewa. "

    no własnie, to mnie też zastanawia.
    czytałam troszkę na tym forum lotnictwo net.
    wywnioskowałam, że zachowania pilotów nie bardzo opierają się na
    naturalnych odruchach i intuicyjnych poczynaniach.
    Raczej kieruja się oni procedurami i przepisami.
    Mają chyba na wszystkie możliwe wypadki i sytuacje - określone
    procedury. Czyli nie wykonują czynności rutynowo czy odruchowo,
    tylko zgodnie z procedurami (zapisanymi nawet w takiej sporawej
    książce) lub zgodnie z wyćwiczonymi zachowaniami (jesli nie ma czasu
    zajrzeć do tej księgi).

    I doczytałam, że w razie zbyt małej odległości od ziemi - mają oni
    do dyzpozycji możliwość skorzystania z pewnego przycisku (nie
    pamietam jak sie dokładnie nazywa, ale mniej więcej to chyba było w
    j.polskim słowo zblizone do "uchodź"). Naciśnięcie tego przycisku
    powoduje samoistne poderwanie samolotu do góry, poprzez skierowanie
    wszystkich sił w samolocie dostępnych - w celu wzniesienia się w
    górę.

    Czytałam, że nacisnięcie tego przycisku i czas reakcji samolotu jest
    duzo szybsze niż podnoszenie samolotu przy pomocy wolantów (piloci
    pisali o tym, ze trzeba podnieść aż trzy różne wolanty aby osiagnąć
    podobny efekt), poza tym dochodzi do tego jeszcze odpowiednie
    ułożenie tych sterujących elementów samolotu.

    Dokładnie jest tam to opisane.
    Może mogłam cos przeinaczyć, ale generalnie zasada jest taka jak
    opisałam.

    Moim zdaniem, nie sądzę aby oni cokolwiek zrobili odruchowo. Wg tych
    lotników z forum, oni po prostu nacisnęli ten przycisk, jak tylko
    ścięli pierwsze drzewa (2,5m) lub nawet ciut wcześniej (przed samym
    brzegiem jaru). Więc samolot tak czy owak sam zaczął się wznosić. A
    dokładnie: powinien się zacząć wznosić. Bo czy się wznosił - tego
    oni nie wiedzą.

    No i jeszcze teraz powstaje pytanie:
    skoro pierwsze drzewa były ściete na wys.2,5m (pewnie kółkami - bo
    przecież nie brzuchem samolotu - kólka wtedy zaryły by się w ziemię)

    a brzoza została ścięta skrzydłem - wówczas kółka były około 1m od
    ziemi

    czy oni na pewno się aż tak szybko wznosili?
    bo wychodzi na to, że dość pomału to zachodziło...

    Co o tym myślisz?



  • you-know-who 11.05.10, 06:50
    www.youtube.com/watch?v=9O9leOmDDGk&feature=related
    zobacz 0:38, to wyjasni ci dlaczego samolot obraca sie o wiecej niz 90 stopni.
    (1:47 to juz ekstremalny przyklad)

    nie slyszalem o przycisku o ktorym mowisz, nie mam pojecia jak mialby zadzialac.
    wg mnie piloci nie maja zadnego cudownego guzika ani zadnych 'procedur' na
    przypadek uciecia kawalka skrzydla przez drzewo. w sytuacji (juz nie do
    uratowania, wiec nasza dyskusja jest akademicka) sciecia 1/3 skrzydla, aby sie
    ratowac, szarpia do siebie stery, co niewiele pomaga. powoduje, ze samolot spada
    dalej i ma czas obrocic sie na plecy zamiast uderzyc od razu reszta lewego
    skrzydla w ziemie.

    wazniejsza bylaby dyskusja tego co stalo sie po scieciu czubka pierwszego malego
    drzewa na wys 2.5m nad ziemia, czy sytuacja byla wtedy jeszcze do uratowania
    kiedy byly oba skrzydla. chyba teoretycznie tak, tylko ze teren podnosil sie i
    nerwowe
    pociagniecie sterow moglo doprowadzic samolot do sytuacji bliskiej
    przeciagnieciu i nadmiernej utracie predkosci. wiec w praktyce...

    (w teorii nie ma roznicy miedzy teoria a praktyka, w praktyce - jest).
  • igor_uk 11.05.10, 15:53
    Nu jak po obejrzenju tego filmika,Beatka bedzie nadal pytac,czsemy samolot po
    stracie czesci skrzydla obraca sie wlasnie przez to trafine,to jej juz nic nie
    wstanie bedzie pomoc to zrozumiec.you-know-who,bardzo dobra robota.W tym filmie
    przykladow ,jak zachowuje sie samolot po stracie czesci skrzydla,jest kilka i
    kazdy jest bardzo obrazowy.
  • beti1970 11.05.10, 19:09
    albo zbyt dociekliwa,
    albo zbyt dokładna
    albo zbyt sceptycznie nastawiona
    bo pytam dalej :D

    dlaczego dalej pytam:
    odpowiedź w moim poprzednim poście :)


    igor_uk napisał:

    > Nu jak po obejrzenju tego filmika,Beatka bedzie nadal pytac,czsemy
    samolot po
    > stracie czesci skrzydla obraca sie wlasnie przez to trafine,to
    jej juz nic nie
    > wstanie bedzie pomoc to zrozumiec.you-know-who,bardzo dobra
    robota.W tym filmie
    > przykladow ,jak zachowuje sie samolot po stracie czesci
    skrzydla,jest kilka i
    > kazdy jest bardzo obrazowy.


    --
    możesz zadać mi pytanie - kosmetyki to moja pasja
    dobrarada@akcja.pl
  • ae911truthorg 11.05.10, 16:29
    W praktyce to samolot leciał nad drogą w przechyle, nie na plecach - zeznania
    świadków. Ktoś tu "wymyślił", że miał prędkość 300 km/h.
    Albo rybka, albo..
    Filmik jak filmik.
    Nie te wysokości, utraty prawie całego skrzydła , a nie 1/3 jak sam piszesz.
    4/15 to jedna trzecia ?

  • beti1970 11.05.10, 19:06


    Hej hej ;)
    Jestem na posterunku
    filmik obejrzałam, nawet z zatrzymywaniem.
    Niestety nie jestem dalej do końca przekonana :D

    bo:
    1) co najbardziej istotne: te samoloty mają jeden silnik i to na
    środku i na dodatek z przodu - dlatego nie sądzę aby zachowywały się
    podobnie jak samoloty mające silniki usytuowane symetrycznie na
    skrzydłach i zupełnie innej konstrukcji :)

    2) niestety widac tylko przez momencik moment obrotu a potem juz nic
    nie widać - troszkę za krótko (ale to w sumie najmniej istotne)

    3) teraz filmik, z modelem samolotu, ale też podobnie jak w Twoim
    filmie - traci całe skrzydło, też ma chyba silnik z przodu - jak
    przedstawione w Twoim filmie, ale wnioskuję, że chyba przestał
    działać - czyli widać jak leci - prościutko w dół skrzydłem do góry

    zobacz jak on leci - a leci dosyć długo :)

    www.youtube.com/watch?v=fRm63pANH9o
    jakby mu silniczek działał obyrtał by się jak te Twoje wojskowe
    samoloty. To logiczne.

    Tupolew ani nie stracił całego skrzydła (ale to tez nie istotne) ale
    co wazne, silnik na utrąconym skrzydle działał nadal. Poza tym Twoje
    wojskowe samoloty wirują bo mają silnik z przodu, na środku i to on
    wywołuje tą rotację wirującą kadłuba :D

    przykład z wiatrakiem -
    1) utrąć wszystkie łopatki wiatraka i zostaw jedną, zamontuj
    silniczek na ośce wiatraka - będzie się kręcił niewątpliwie.

    2) utrąć wszystkie łopatki wiatraka - zostaw dwie naprzeciwległe,
    jedną krótszą i lżejszą (brak paliwa które wypłynęlo) a drugą
    dłuższą i cięższą (paliwo) - na obu łopatkach w tej samej odległosci
    od ośki zamontuj dwa identyczne silniczki i puść je - jak Ci się to
    będzie kręciło - to wtedy padam na twarz, chylę czoła i stopy liżę :D
    oczywiscie łopatki muszą być symetryczne względem siebie (jak w
    samolocie)



    =====================================================
    piloci mają cudowny przycisk :D

    cytat z lotnictwo.net

    "Pamiętam, że na Tu154M był taki przycisk "uchod" czyli odpowiednik
    TO/GA na bardziej nowoczesnych samolotach. Ułatwiało to wykonanie
    manewru nieudanego podejścia (go-aroud), zwiększając ciąg silników
    do ciągu nominalnego czy startowego i generując odpowiednie
    odpowiednie wskazania na wskaźniku dyrektywnym sztucznego horyzontu."

    poszukaj sobie na wątku o katastrofie naszego samolotu

    i jeszcze:

    "Przycisk "Uchod" (уход) na tablicy przrządów Tu-154M, to po
    angielsku "TOGA switch" (TakeOff/Go Around switch). Naciska się go w
    chwili, kiedy istnieje potrzeba natychmiastowego przerwania
    lądowania i odejścia na drugi krąg."

    jeszcze mam poszperać?
    w sumie wystarczy, zresztą łatwo można znaleźć te informacje w
    necie :)

    przycisk został naciśniety najprawdopodobniej przed odcięciem
    skrzydła, wg lotników z forum lotnictwo net (też tam to opisali).
    Dlatego nic sobie panowie wtedy już nie szarpali - a na pewno nie
    stery.
    Pytanie jest: czy nacisnęli ten przycisk, a jesli tak to kiedy, a
    jesli nacisnęli to czy zadziałał ?
  • beti1970 11.05.10, 19:22

    przypomniałam sobie :D
    te samoloty wojenne kręcą się dokładnie z tego samego powodu z
    którego smigłowiec kręcił by się (wirował) gdyby mu urwano ogonek

    to taka sama sytuacja :)
    ========================
    dlatego sorki - ale nie przekonałeś mnie :)
    ale dzięki za starania - naprawdę doceniam zainteresowanie
  • igor_uk 11.05.10, 19:41
    beti1970,daj temu spokoj.Nie uwierze ,zeby ty byla taka kretynka. Kazdy zart
    swoj poczatek i koniec,ty juz z tym przeciagasz.Pomysl o nowym.Posmiejemy sie razem.

  • beti1970 11.05.10, 20:05
    igor_uk napisał:

    > beti1970,daj temu spokoj.Nie uwierze ,zeby ty byla taka kretynka.
    Kazdy zart
    > swoj poczatek i koniec,ty juz z tym przeciagasz.Pomysl o
    nowym.Posmiejemy sie r
    > azem.
    >

    jeśli traktujesz moje wątpliwości w kategorii żartu - to
    zdecydowanie masz rację.
    Problem polega na tym, że dla mnie nie są w tej kategorii :)

    a żarcików, dowcipów, anegdot i innych facecji - chyba na tym forum
    nie brakuje, zresztą ciągle dochodzą nowe np. Twojego autorstwa - o
    babci Dusi, Panu Zenku itd...

    nie śmiałabym w tej dziedzinie konkurować z Tobą :D

    zresztą nawet jesteś Autorem aforyzmu który widnieje w stopkach
    postów kilku piszących tu Osób....
    =================================
    dlatego sferę żartów traktuję jako Twoją domenę
    a ja sobie pozwolisz, pozostanę przy moich wątpliwościach :)
    =================================
    co do kretynki - faktycznie nie jestem, masz rację :)
    nie przyjmowali takich nigdy na AE,
    wtedy się upewniłam :D
  • ae911truthorg 11.05.10, 20:18
    beti1970 napisała:
    > =================================
    > co do kretynki - faktycznie nie jestem, masz rację :)
    > nie przyjmowali takich nigdy na AE,
    > wtedy się upewniłam :D

    Nie wiem czy nigdy, ale wtedy kiedy zdawałaś to z pewnością ;))
  • beti1970 11.05.10, 20:37
    ae911truthorg napisał:

    > beti1970 napisała:
    > > =================================
    > > co do kretynki - faktycznie nie jestem, masz rację :)
    > > nie przyjmowali takich nigdy na AE,
    > > wtedy się upewniłam :D
    >
    > Nie wiem czy nigdy, ale wtedy kiedy zdawałaś to z pewnością ;))


    nie musiałam zdawać egzaminu :)
    na szczęście :D
  • you-know-who 12.05.10, 05:06
    beti,

    ten przycisk przestawia ciag silnikow (nota bene, dosc wolno w tu-154); nie ma
    to nic wspolnego ani z koniecznym w czasie odejscia przekonfigurowaniem samolotu
    (m.in. stopniowym wciagnieciem klap (ros: 'zakrylok') i slotow z przed
    skrzydlami ('peredkrylok'), podwozia, ani tym bardziej z ustawieniem sterow,
    ktore sa w rekach pilota. guzik sam z siebie do niczego nie wystarcza.
    tym bardziej, ze na rozkrecenie turbin i zwiekszenie mocy trzeba czekac dlugie
    sekundy, a na rekonfiguracje jeszcze dluzej.

    zapewniam Cie, ze piloci w smolensku po uderzeniu w pierwsze galezie pociagnel
    wolanty ku sobie, to jedyna metoda aby nie na dlugo, ale za to praktycznie
    natychmiastowo, pociagnac samolot w gore.

    pzdr

  • you-know-who 12.05.10, 05:18
    a to krecenie sie samolotu jak helikoptera nie jest tu wazne.
    ta tendencja nazywa sie to P-torque; nie moze konkurowac z nierowna sila
    nosnosci na skrzydlach, z ktorych jedno jest uszkodzone.
    uwierz mi, jeszcze mam rece niedomyte po dzisiejszej wymianie startera w czasie
    przegladu technicznego ;-)
  • ae911truthorg 12.05.10, 10:09
    Doczytałem o pisaniu w fortranie programiku symulującego zachowanie
    samolotu.Ojjjjj, niech by i był taki.
    Tylko jakie dane wyjściowe przyjmie autorka, kąt i miejsce uderzenia w skrzydło,
    może coś wie i nie chce powiedzieć ?
    Chciałbym zwrócić uwagę na układ skrzydeł w TU-154.
    Nie jest jednak ważna teoria, mamy zeznania świadków.
    Abstrahując od latania w pionie i na plecach, męczenia się z symulacjami.
    Samolot leciał w przechyle nad drogą, 150 m od miejsca przyziemienia.
    Był na wysokości mniej niż 15 m,leciał osiowo,a nie kręcąc się jak bumerang. Tu
    nie potrzeba kończyć wydziału fizyki, wystarczy dobre liceum.
    W niektórych uczono z 2 tomowych "cegieł" Resnicka, Holiday'a

  • goldennwomenn10 12.05.10, 10:36
    wirtualnapolonia.com/2010/05/11/czy-tylko-balagan-i-niekompetencja/
    --
    "Tyle Polski, ile ziemi w polskich rękach" Wincenty Witos

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka