Dodaj do ulubionych

Ci co pracują w lotnictwie twierdzą że:

02.06.10, 07:41
Cytat:
„Pracowałem ileś lat temu jako KSL(kierownik systemu ladowania) i na podstawie własnych wyliczeń a także Kolegi Witka Z. wychodzi mi na typowego "szczura" pod chmury licząc, że podstawa nie będzie niższa niz 20-30m.
Wcześnie napisałem "coś słyszał, może widział kiedy latał jako nawigator lecz sam nigdy tego nie wykonywał". Manewr taki "można" zrobić tylko na lotnisku gdzie zna się "meble". Spróbował i nie wyszło.”
Całość tutaj:lotnictwo.net.pl/3-tematy_ogolne/15-wypadki_i_incydenty_lotnicze/24626-2010_04_10_tu_154_samolot_prezydenta_rp_rozbil_sie_pod_smolenskiem-80.html

Całość tutaj:

Co to ten „szczur”: „Nurkujemy pod chmury, równamy lot i na niskiej wysokości pochodzimy do pasa.” I dalej: „Piloci cywilni tracą za to licencję.”

Przedstawiony nowy obrazek Siergieja Amelina uprawdopodabnia tę tezę.

--
Komorowski-Kaczyński to żaden wybór....................
Świat nie dzieli się na sektę zwolenników
PIS-u i zwolenników PO. Ja np. mam fatalne zdanie i o jednych i o
drugich.
Edytor zaawansowany
  • you-know-who 02.06.10, 09:44
    tak spekulowalem juz dawno: szczur, prawdopodobnie po zobaczeniu swiatla na
    ziemi lub kawalka ziemi.

    ale, po ochlonieciu i powtornym przeczytaniu stenogramu, wolalbym zeby najpierw
    ogloszono analize rejestratora parametrow, bo chcialbym miec 100% pewnosc, ze to
    co sadze na podstawie dotychczas ujawnionych danych jest prawda: mianowicie, ze
    zaloga chciala ladowac.

    z zapisu sprzed osiagniecia dlaszej radiolatarni to nie wynika jasno. albo
    protasiuk nie mowil nikomu o swym twardym zamiarze ladowania albo go nie mial.

    jest jeszcze cien szansy (malo prawdopodobne!) ze podjeli bledne kroki w
    kierunku odejscia od ladowania po komendzie 2-go pilota 'odchodzimy', a poprzez
    swa nieznajomosc zachowania samolotu w rezimie lotu w ktory weszli zostali
    zaskoczeni, ze ten zamiast wyrownywac opada , po czym w kompletnym milczeniu,
    spokojnie czekali na cud (np. popelnili blad i uprzednio przekroczyli opadanie
    -11m/s, albo naciskali na guzic "uchod" a on tylko dziala przy podejsciu ILS).
    te mozliwosci wlasnie wyeliminowac moze ostatecznie tylko rejestrator
    parametrow. w kazdym takim przypadku bylby to nadal karygodny brak umiejetnosci
    zalogi, ale nie swiadomy szczur (ktory jest zawsze czysta brawura).

    musze przeprosic gen blasika za chuja ktorym go nazwalem jak sie okazalo ze
    siedzial do konca w kabinie pilotow - zdaje mi sie teraz, ze staral sie byc
    pomocny. a ze nie byl, to moglo wyjsc w sposob niezamierzony! po prostu mogl
    spowodowac niejasnosc kto tu dowodzi, stad milczenie i rozsypka crm; ale to nie
    bylo swiadome pilnowanie przez blasika zeby ladowali, to sie raczej nie zgadza
    ze stenogramem. (niestety jego wyrazne przyzwolenie na zejscie ponizej wysokosci
    decyzji, brak alarmu z jego strony, nadal wyglada na powazny blad. tu nie ma
    dwoch zdan. moglby miec zbawienny wplyw na zaloge. jednak za winy
    nieuswiadomione nie moge go nazywac tak jak to zrobilem. sorry.)
  • madameblanka 02.06.10, 10:24

    >z zapisu sprzed osiagniecia dalaszej radiolatarni to nie wynika jasno. >albo
    protasiuk nie mowil nikomu o swym twardym zamiarze ladowania albo go nie mial.


    O 8:32 i 5 sek. piloci informują, że schodzą na wysokość 1000 metrów.
    -'Zrozumiałem' - odpowiada wieża.
    Potem w kokpicie - przez 4 sekundy - słychać niezidentyfikowany głos.
    Teraz przez 37 sekund panuje cisza. I następnie Protasiuk komunikuje: -
    "Podchodzimy do lądowania. W przypadku nieudanego podejścia, odchodzimy w
    automacie."

    Chodzi mi o te 37sekund. Może niezidentyfikowany głos oznajmił właśnie coś, co
    wywołało tak długa ciszę... a zaraz po niej decyzję o podejściu do lądowania...hmmm
    --
  • you-know-who 02.06.10, 10:39
    wiesz, chodzi mi o to czy kpt zdecydowal sie schodzic az zobaczy ziemie, czy
    respektowac dh. to w sumie zasadnicze, jesli nie dla losu tych ludzi, ale naszej
    jego oceny.

    natomiast to 'odchodzimy na automacie' musza skomentowac doswiadczeni pioci
    tutki (raczej nie polacy, bo LOTowcy tylko ladowali na ILS we mgle, a wojskowi -
    nie mozna ufac chwilowo ich umiejetnosciom). czy to byla dobra procedura w tym
    nieprzepisowym przypadku (pogwalcone minima)?

    moglo byc tak, ze tylko odlaczenie automatyki i reczne wyrownanie lotu o ktorym
    pisalem, daloby szybki efekt. automatyka moze zakladac ze jest jeszcze 100m
    marginesu i najpierw dodac ciag, potem zaczekac az faktycznie wzrosnie a dopiero
    potem pozwolic na kolejen zmiany konfiguracji. - za wolno.

    czyli - jak pilot w opowiesciach pilota pirxa, fatalne zaufanie do automatyki?
  • puckikaszub 02.06.10, 11:10
    Z innego wątku cytat:

    „Śmieszą mnie te wszystkie brednie: a to awaria silnika, a to zamach, a to błąd pilota, a to błąd nawigatora, a to stracili panowanie nad samolotem. Nic z tych rzeczy.

    Z tego co jak na razie wynika ze stenogramu to to, że Pilot miał 100% kontrolę nad samolotem. Mając świadomość ukształtowania terenu (odrzucam tu brednie o tym, że zaskoczył ich ten mityczny wąwóz) chcieli podejść tak aby lecieć możliwie jak najniżej ziemi. Wszystko po to aby w ogóle w tym "mleku" zauważyć oświetlenie pasa i wylądować.

    Lądowanie przebiegało jak należy do momentu, gdy uderzyli w dorodną brzozę, która pozbawiła ich połowy skrzydła!

    Złamali procedury, ale musieli wylądować za wszelką cenę. Tu jest prawdziwy dramat załogi: wycieczki do kabiny "wszystkich świętych"! Z wnioskami "nacisków" musimy jeszcze poczekać ponieważ nie wszystkie kluczowe wymiany zdań są w pełni rozpoznane.

    Dlatego przestańmy podchodzić do tego emocjonalnie, z góry ustaloną tezą i skupmy się na faktach.”

    Całość tutaj: forum.gazeta.pl/forum/w,28,112342786,112342786,To_byl_majstersztyk_no_prawie_bo_brzoza.html

    W kontekście tego "szczura" pod chmury oraz toru lotu opracowanego na podstawie dokumentów przez Siergieja Amelina uważam że i tak mogło być.
    Ale by pilota „oklepali”, jakby się udało, ale niestety, nie wyszło.

    --
    Komorowski-Kaczyński to żaden wybór....................
    Świat nie dzieli się na sektę zwolenników
    PIS-u i zwolenników PO. Ja np. mam fatalne zdanie i o jednych i o
    drugich.
  • jot-es49 02.06.10, 18:10
    madameblanka napisała:
    > Chodzi mi o te 37sekund. Może niezidentyfikowany głos oznajmił właśnie coś, co
    > wywołało tak długa ciszę... a zaraz po niej decyzję o podejściu do lądowania...
    > hmmm

    A czy zwróciłaś uwagę na to co o 8:30,32 powiedział Kazana?
    - na razie nie ma decyzji prezydenta, co dalej robić.
    Dalej zgadza się - wieża potwierdza i w czterech odcinkach przez 6 sekund wypowiada się "A"
    Potem następuje, nazwijmy to, rutynowe działanie aż do 8:36,37 kiedy to przez 20 sekund trwa "wykład A"
    O 8:37,01 - ktoś z Jaka: Arek teraz widać 200
    8:37,04 - I pilot: Dziękuję
    Załoga rozpoczyna czwarty zakręt i o 8:38,00 "A" komunikuje: Wkurzy się, jeśli jeszcze...
    A dalej wszystko poszło już jak po płatku...
    --
    GDY WIEJE WIATR HISTORII, LUDZIOM JAK PIĘKNYM PTAKOM
    ROSNĄ SKRZYDŁA, NATOMIAST TRZĘSĄ SIĘ PORTKI PĘTAKOM. (K.I. Gałczyński - 1953)
  • flying-mind 02.06.10, 12:41
    puckikaszub napisał:

    "Przedstawiony nowy obrazek Siergieja Amelina uprawdopodabnia tę
    tezę."


    Masz na mysli ten rysunek?:
    i026.radikal.ru/1006/50/ac46869a27b6.jpg
    Sergiej wyliczyl trajektorie najpierw na podtawie odleglosci od
    poziomu lotniska (do wysokosci 100 metrow) a potem narysowal ja tak,
    jakby wlasnie na tej wysokosci przeszli na wskazania
    radiowysokosciomierza i wyliczal ja na podstawie odleglosci od
    gruntu. Czy ze stenogramu wynika, ze nawigator zmienil wtedy zrodlo
    odczytu wysokosci?
    --
    Kto ma informacje - ten ma wszystko.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.