Dodaj do ulubionych

qwakacz i spółka - osły z fizyki

15.09.10, 18:33
Jest to żenada , gdy taki osły jak qwakacz
upieraja sie przy najwieskzych bzdurach , które średniointeligentny gimnazjalista wysmieje

naprawde trzeba byc skonczonym osłem by
mimo zwróconej uwagi
trwać w tak koszmarnym błedzie:
' gwakacz i społka nadal uważaja że schodzą po schodach
z przeciażeniem 8G

" nie wiedziałem ze na świecie jest tylu idiotów-
dopóki nie zajrzałem do internetu"

S.Lem.


- Otóż wyjaśniam,ze przeciażenie przy schodzeniu po schodach
wynosi max. około 1,25G to jest ( 1 i 1/4G) to jest : słopwnie jeden i jedna czwarta G


czy są jeszcze osły na forum , które myślą ( to może przesadne określenie)
ze schodzą po schodach z przeciązeniem 8G ?



Obserwuj wątek
    • polazrski Re: qwakacz i spółka - osły z fizyki 15.09.10, 18:50
      To Lech Kaczynski schodzil po schodach? Teraz juz sie nie dziwie,ze tam byla mgla.;)
      --
      moze i z ciebie halachiczny zyd, ale Zyd zaden!
      A ktoz ty jestes, Pozarski? Legenda mojej rodziny glosi, ze nasza zapisana historia pochodzi od pewnego rzymskiego wodza. autor obu cytatow: marouder.abc/marouder_eu
    • qwakacz Re: qwakacz i spółka - osły z fizyki 15.09.10, 19:25
      Brawo - wynik juz mamy tylko brak dowodu matematycznego . Jak udowodnisz wyliczeniem to mnie przekonałeś . Tylko nie manipuluj danymi : nie schodzą po schodach z przeciążeniem 8g tylko schodząc stykają się z przeciążeniem 8g . Subtelna róznica ale jednak , tylko czy ty ja rozumiesz ?
      Na zamkniecie tematu i aby zachęcić cię do założenia nowego wątku :
      forum.gazeta.pl/forum/w,1157,116454355,116454355,Niegracz_blaznem_.html
      czytałeś szujo ale przyjmę że przegapiłęś wątek . Ciekawsze fragmenty :
      PIMOT oraz Wydziału SIMR PW przeprowadzony został test zderzeniowy. Prędkość motocykla w chwili zderzenia to 49,5 km/h. czyli około 15 m/sek chwilowe opóżnienie działające na głowę motocyklisty wyniosło około 300 g .

      A ty nie potrafisz odróznić stopy od człowieka , w twojej szarej masie nie mieści się że człowieka można rozpatrywać w częściach ciała . Widzisz jaki jesteś ograniczony w myśleniu ?

      Nawet tu - strzelam w ciemno - przeciążenie jest większe od kilku g.
    • igor_uk Re: qwakacz i spółka - osły z fizyki 15.09.10, 19:55
      niegracz,ty moje niesczescie,a czemu tylko,lub az 1.25g ?Tu musze cie zwrocic uwage-nie wymyslaj wlasnych symbolow,przyspieszenie ziemskie oznacza sie mala literka-"g" ,duza litera "G" -oznacza sie stala grawitacji.
      niegracz,z duza niecierpliwoscia oczekuje na moment,kiedy ty wykazesz sie podstawowa wiedza i obliczysz,jakie to sily dzialaja na STOPE czlowieka w momencie,kiedy ta stopa dotknie kolejnego stopnia przy wchodzeniu na kolejne pietro.
      P.S.niegracz,radze najpierw zapoznac sie z podstawami fizyki,zeby ty nie podliczyl nam zamiast przeciazenia,kolejny okres sasiedzkiej suczki ( u suczek to chyba -cieczka?)
      • qwakacz Re: qwakacz i spółka - osły z fizyki 15.09.10, 20:21
        Igor - on to właśnie policzył i jemu wyszło 1,25 g .Gdzieś chłopakpopełnił błąd i mozna by mu temat wyjaśnić ale albo się wstydzi pokazać tych swoich wypocin albo idzie w zaparte bo tak mu Jarek nakazał .Widziałeś aby któryś zwolennik PISu przyznał się do błędu lub spytał o radę . Nawet Ziobro nie przeprosił za "zabijanie" pacjentów .
        • igor_uk Re: qwakacz i spółka - osły z fizyki 15.09.10, 20:30
          qwakacz,ten gosc chyba nie ma pojecia,z jakimi przeciazeniami on spotyka sie co chwile.1.25g- z taka sila ,mniej wiecej ,spotyka sie jego palec (he,he)w trakcie pisania bzdur na komputerze.
          P.S.wiem ze lekko przysadzil,ale naprawda nie wiele.
          • tojabogdan dramat niegracza 15.09.10, 20:42
            forum.gazeta.pl/forum/w,1157,116384498,116485093,Re_niektorzy_zapomnieli_co_to_byla_za_katastrofa.html
            w moim wątku wyznaje niegracz, że nie jest złym człowiekem, że nie jest pisowcem, żeby nie odsądzać go od czci i wiary, ale jednocześnie "walczy o prawdę" i to prawdę, jaką tylko on wyznaje. Czyli znów jednak oszołomwsto, które ideologicznie i mentalnie zbliża go nieuchronnie do pisiarstwa. I w tym momencie kończy się jakakolwiek dyskusja, bo o dogmatach się przecież nie dyskutuje, w nie się wierzy.
            • niegracz Re: coraz wiecej osłów 15.09.10, 23:40
              tojabogdan napisał:


              > w moim wątku wyznaje niegracz, że nie jest złym człowiekem, że nie jest pisowce
              > m, żeby nie odsądzać go od czci i wiary
              .+
              nic takiego nie miało miejsca
              żadne wyznawanie ani żeby nie odsądzać

              zastanawiałem się tylko jak trzeba miec mózg srpawny przez politylkierstwo
              aby komus kto nie podąża za za stadem baranów przyPISywac poparcie dla PIS

              , ale jednocześnie "walczy o prawdę" i t
              > o prawdę, jaką tylko on wyznaje.
              .
              zupelnie nie
              mam podejście racjonalne i logiczne
              a teraz ja sprawdzam :
              - czy ty tez wierzysz że schodzisz po schodach z przeciążeniem 8g i
              zaliczasz się do osłów z fizyki -

              chyba nie
              bo deklarowałeś że posiadasz spora wiedzę w tej dziedzinie
              • absurdello Niegracz, pewnego razu uwierzysz w 8g 17.09.10, 22:17
                jak stąpniesz na, w twoim mniemaniu, równe (problem ostatniego schodka), a tam będzie jeszcze jeden schodek. Oczywiście nie życzę ci potłuczenia, ale poczujesz te 8g choć twój system nerwowy tego nie zarejestruje tak jak ciągłego 8g w wirówce do ćwiczenia astronautów.

                I rozróżnij impuls przeciążenia rzędu 8g od ciągłego przeciążenia 8g, bo to są 2 różne sprawy, o bardzo różnym działaniu :))
                • niegracz Re: qwakacz&absurdello na oślej ławce 17.09.10, 23:36
                  absurdello napisał:

                  > I rozróżnij impuls przeciążenia rzędu 8g od ciągłego przeciążenia 8g, bo to są
                  > 2 różne sprawy, o bardzo różnym działaniu :))
                  ..
                  konfabulujesz tu absurdalna fizykę

                  zapewniam, że wspołczesna biomechanika nie zna takiego pojęcia
                  impulsu przeciażenia
                  ani takiego przeciażenia (8g :))))
                  przy poruszaniu sie człowieka
                  typu chodzenie , bieg

                  zajrzyj do netu
                  analizy ruchu czlowieka
                  bardzo precyzyjne prowadzi się od lat
                  zajrzałem do kilku takich prac i żaden z naukowców
                  niczego takiego nie wykrył


                  są dwie mozliwosci:
                  albo dokonałes odkrycia
                  i ten impuls zostanie przez współczesną fizykę
                  nazwany
                  - zgodnie z tradycją -
                  twoim nickiem
                  jako
                  impuls -[b] przeciążenie- Absurdello[/b]

                  albo jesteś osłem
                  z fizyki
                  • qwakacz Niegracz- odpuść sobie i nie ośmieszaj się ! 18.09.10, 15:49
                    Biomechanika mówi o przeciążeniu stawu kolanowego , kręgosłupa z powodu przeciążenia ale pochodzącego od słowa "obciązenie" .
                    www.medigo.pl/a,i,1680,przeciazenia_i_uszkodzenia_stawow
                    Z pewnością nie ma tu zastosowanie nic związanego z przeciążeniem od słowa "Ciążenie" .
                    Ale w biomechanice też znajdziesz zagadkę :
                    "W czasie chodzenia, w fazie podparcia, czyli gdy stoimy na jednej nodze, kolano przenosi czterokrotny ciężar naszego ciała - przy 100 kg wynosi to aż 400 kg." - jak to możliwe , człowiek ma dwie nogi a wzrasta czterokrotnie ?
                    Biomechanika wie jednak o grawitacji i bierze ją pod uwagę :
                    www.rehabilitacja.pl/content.php?1078-Kr-gos-up&langid=3
                    Biomechanika rozróżnia też rózne fazy ruchu czego przykład masz u góry : faza podparcia na jednej nodze .
                    Biomechanika zajmuje się też takimi pierdołami jak nadać największe przyspieszenie piłce przy grze w tenisa . Ale dla ciebie niegracz polecam przedszkole :
                    www.afcp.com.fr/Kow_physio_pied/kp_chap2/kow_chap_2_pol.html
                    i skupienie się na fazie :"Pięta dotyka ziemi i skóra podeszwowa - dzięki swojej specjalnej budowie (dołki włókniste wypełnione tłuszczem), jest pierwszym amortyzatorem, który interweniuje. Odgrywa ona tą samą rolę co opona samochodowa
                    • niegracz Re: qwakacz i inne osły z fizyki 12.10.10, 17:33
                      qwakacz napisał:

                      >
                      > Ale w biomechanice też znajdziesz zagadkę :
                      > "W czasie chodzenia, w fazie podparcia, czyli gdy stoimy na jednej nodze, kolan
                      > o przenosi czterokrotny ciężar naszego ciała - przy 100 kg wynosi to aż 4 00 kg." -
                      jak to możliwe , człowiek ma dwie nogi a wzrasta czterokrotnie ?
                      ..
                      zapewne: czlowiek ma dwie nogi kolano obciążone jest siła cztery razy wiekszą niż wynosi ciężar ciała.

                      odpowiedź jest prosta::

                      tekst pisała

                      blondynka :))

                      www.medigo.pl/a,i,1680,przeciazenia_i_uszkodzenia_stawow/2
                      o takiej samej wiedzy z fizyki jak qwakacz i inne osły :)))
                  • absurdello Wydaje mi się niegraczu, że to ty masz luki 19.09.10, 03:49
                    w rozumieniu pojęć. Ja przez impuls rozumiem, krótkotrwałe działanie czegoś, w tym przypadku przeciążenia, a przez przeciążenie rozumiem przyspieszenie działające na dane ciało wyrażone przez wielokrotność ciążenia ziemskiego (9.81 m/s^2).

                    Jeżeli kogoś poddasz przeciążeniu ciągłemu np. 8g w wirówce, to będzie to przez niego odczute zupełnie innaczej niż krótkotrwałe przeciążenie 8g, trwające np. 1/40s (
                    • niegracz Re:nie wydaje mi się aburd-lo byś rozumiał 19.09.10, 10:27
                      absurdello napisał:

                      > w rozumieniu pojęć. Ja przez impuls rozumiem, krótkotrwałe działanie czegoś, w
                      > tym przypadku przeciążenia, a przez przeciążenie rozumiem przyspieszenie działa
                      > jące na dane ciało wyrażone przez wielokrotność ciążenia ziemskiego (9.81 m/s^2
                      > ).

                      ..

                      prezentujesz tu pseudofiziye chłopka-roztropka
                      w szkole zwanego osłem:

                      >. Ja przez impuls rozumiem, krótkotrwałe działanie czegoś, w
                      > tym przypadku przeciążenia, a przez przeciążenie rozumiem przyspieszenie działa
                      > jące na dane ciało wyrażone przez wielokrotność ciążenia ziemskiego (9.81 m/s^2
                      > ).
                      .
                      nie ma takich pojęc
                      przeciązenie jest konkretną siłą
                      czy będzie działało tylko przez jakis czas czy stale nie ma znaczenia
                      - nie jest to jakis inny rodzaj oddziaływania
                      w przypadku gdy ciało czlowieka jestr poddawane dodatkowemu przeciązeniu wynikajacemu np. z ruchu opóźnionego
                      to naloża się dwa wektory siły-
                      pierwszy wektor - siła ciążenia
                      drugi wektor - siła przeciążenia

                      są to rzeczy mierzalne - zwracałem ci uwagę na to
                      nie tylko mierzane ale i zmierzone!

                      czy myslisz ze w XX/ XXI wieku nie zbadano jeszcze przeciażen jakie dzialaja na czlowieka w trakcie wchodzenia /schodzenia po schodach ? :)))

                      przypominam tez co napisali inni forumowicze:
                      >You-know-who napisał:
                      osobiscie schodze po schodach tak, ze moje miesnie reguluja przeciazenie, ktore jest znacznie mniejsze 2g, 8g i 100g. mialem o tym doniesc wczesniej, ale na szczescie zauwazono to juz tutaj.

                      tkjaaa napisał:
                      Tak wiec rzeczywista szybkosc opadania jak i rzeczywisty czas po ktorym cialo wyhamuje szybkosc do zera sa pewnie dobre kilka razy mniejsze niz te, ktore wyliczyles.
                      A co za tym, przeciazenie bedzie na pewno drastycznie nizsze niz to wyliczone.

                      Jeszcze raz zwracam uwage, ze chodzi mi o stan faktyczny, bo tak to zrozumialem.
                      Ty przyjales, widoczne na pierwszy rzut oka nierzeczywiste dane.

                      • qwakacz Re:nie wydaje mi się aburd-lo byś rozumiał 19.09.10, 14:03
                        Niegracz wydumał o "impulsie przeciążenia":

                        > nie ma takich pojęc
                        > przeciązenie jest konkretną siłą
                        > czy będzie działało tylko przez jakis czas czy stale nie ma znaczenia
                        > - nie jest to jakis inny rodzaj oddziaływania

                        Powiedz to Kubicy że nie ma znaczenia dla niego iż przecążenie jakie przeżył działało na niego ułamki sekund. Powinien być trupem !
                    • niegracz Re:absurdello i inne nieuki z fizyki 20.09.10, 20:30
                      absurdello napisał:

                      > w rozumieniu pojęć. Ja przez impuls rozumiem, krótkotrwałe działanie czegoś, w
                      > tym przypadku przeciążenia, a przez przeciążenie rozumiem przyspieszenie działa
                      > jące na dane ciało wyrażone przez wielokrotność ciążenia ziemskiego (9.81 m/s^2
                      > ).
                      .
                      źle rozumiesz - Pała!

                      nie ma czegos takiego jak niezalezny od przeciażenia
                      impuls przeciażenia :)))\
                      \schodzac po schodach na człowieka działa ( oprócz siły ciezkości) wyłacznie przeciazenie wynikajace z ruchu i jest ono mierzalne
                      [podobnie np. ww symulacji zderzenia( crash-test) mierzy sie wielkośc przeciązenia
                      tylko i wyłacznie a nie jeszcze dodatkowo
                      impuls przeciązenia , który istnieje tylko w twojej , qwakacza i innych Mądrych Inaczej

                      I wy sie zabieracie do komentowania rzekomego przeciażenia 100g w katastrofie
                      skoro nie umiecie sobie dac rady ze schodzeniem po schodach.
                      i mylicie się ponad 5 razy w oszacowaniu wielkosći przeciązenia !

                      Tu masz link do pracy badawczej
                      w której pomierzono przeciażenia wystepujace przy schodzeniu i wchodzeniu po schodach.
                      w tym doświadczeniu
                      otrzymano wyniki:
                      przy wchodzeniu - max 1,25g
                      przy schodzeniu - max. 1,4g
                      www.hci.iastate.edu/REU09/pub/Main/BiologyInVRBlog/fulltext-walking.pd
                      • qwakacz Re:absurdello i inne nieuki z fizyki 20.09.10, 21:37
                        Niegracz nabazgrał :
                        > źle rozumiesz - Pała!

                        > nie ma czegos takiego jak niezalezny od przeciażenia
                        > impuls przeciażenia :)))\

                        Pewnie że nie ma i nikt tego nie twierdzi . To tak jakby miała istniec prędkość chwilowa niezależna od prędkości . Takie bzdury rodzą się tylko w twojej głowie .

                        > \schodzac po schodach na człowieka działa ( oprócz siły ciezkości) wyłacz
                        > nie przeciazenie wynikajace z ruchu i jest ono mierzalne
                        > [podobnie np. ww symulacji zderzenia( crash-test) mierzy sie wielkośc przec
                        > iązenia
                        > tylko i wyłacznie a nie jeszcze dodatkowo
                        > impuls przeciązenia , który istnieje tylko w twojej , qwakacza i innych Mąd
                        > rych Inaczej

                        dodaj jeszcze tych tu : www.pimot.org.pl/pol/newsy.html/id_pimotnews=30
                        "Akcelerometr wykazał, że chwilowe opóżnienie działające na głowę motocyklisty wyniosło około 300 g."
                        Jak widzisz durna pało jest i chwilowe - czyli impuls -jest i mierzalne i jest wykonane w crash-teście !

                        Odnośnie 100g konkretnej wielkości odsyłam cię do materiału dokumentalnego na temat Japan Airlines J-123. Puscza to TV Puls . Pada jak wół podobna wielkość przeciążenia . Jest też oberwane skrzydło i przewrotka .

                        A ta pracę badawczą możesz sobie w kibelku poczytać jak będziesz stękał . Wszystko mówi nagłowek
                        THE JOURNAL OF VISUALIZATION AND COMPUTER ANIMATION
                        choć ciekawy jest rys 9. na którym człowiek jak placek pada na schody.
                      • state.of.independence Re:absurdello i inne nieuki z fizyki 20.09.10, 21:37
                        niegracz napisał:

                        > absurdello napisał:
                        >
                        > > w rozumieniu pojęć. Ja przez impuls rozumiem, krótkotrwałe działanie czeg
                        > oś, w
                        > > tym przypadku przeciążenia, a przez przeciążenie rozumiem przyspieszenie
                        > działa
                        > > jące na dane ciało wyrażone przez wielokrotność ciążenia ziemskiego (9.81
                        > m/s^2
                        > > ).
                        > .
                        > źle rozumiesz - Pała!
                        >
                        > nie ma czegos takiego jak niezalezny od przeciażenia
                        > impuls przeciażenia :)))\


                        Ło Matko Dziewico! Niegracz, Ty to jakiś belfer z gimnazjum czy jak, że z tą pałą wylatujesz? W przeciwieństwie do Ciebie Absurdello przynajmniej rozumie różnicę między wartością chwilową a wartością średnią danej wielkości. A Ty tak pierniczysz w kółko to samo, że aż głowa boli.

                        W fizyce jak ktoś nagłą zmianę wartości chwilowej chce nazywać impulsem to mu/jej wolno i tyle. Każdy koleś po fachu rozumie wtedy o co chodzi.


                        --
                        Zapraszam do moich galerii zdjęć :-)
                        fotoforum.gazeta.pl/a/41137.html
                        fotoforum.gazeta.pl/a/41313.html
                        • niegracz Re:absurdello i inne nieuki z fizyki 08.10.10, 17:50
                          state.of.independence napisała:

                          W przeciwieństwie do Ciebie Absurdello przynajmniej rozumie róż
                          > nicę między wartością chwilową a wartością średnią danej wielkośc
                          > i. A Ty tak pierniczysz w kółko to samo, że aż głowa boli.
                          >
                          > W fizyce jak ktoś nagłą zmianę wartości chwilowej chce nazywać impulsem to mu/j
                          > ej wolno i tyle. \
                          .
                          sądziłem że state of indpendence to jakiś niedouczony sztubak
                          i daltego tak pierniczy że az głowa boli

                          skoro jednak deklarujesz tu na forum że nauki ścisłe sa ci bliskie
                          to
                          naprawdę nie stouj takich sztubackich , prymitywnych chwytów
                          pisząc iże nie wiem co to wartośc średnia :)))

                          po drugie:
                          [i]W fizyce jak ktoś nagłą zmianę wartości chwilowej chce nazywać impulsem to mu/j
                          > ej wolno i tyle. [/i]
                          alez ja sądzę tak samo- nazwanie tak czy siak nie ma znaczenia

                          róznimy się w ocenie zdarzenia fizycznego i wartości przeciązenia

                          Otóż tweirdze stanowczo iż
                          przy schodzeniu po schodach impuls, wartośc chwilowa czy jak to sobie nazwiesz nie przekracza wartości ok. 1,5g

                          Jeżeli twierdzisz że osiaga ok. 8g to przedstaw dowód
                          ( przecież wiesz jak to zrobic
                          - ja podałem linki do konkretnych prac badawczych gdzie mierzono przeciażenia przy schodzeniu na schodach)\
                          tak tylko z ciekawości doglebnie przeszukałem net
                          bo rzecz jest banalna i do oceny tego zjawiska fizycznego- przeciażenia przy schodzeniu po schodach wystarczy wiedza na poziomie podstawówki i odrobina scisłego umysłu


                          Zapewniam cię ze NIKT nie zarejestrował w pomiarach impulsu przeciażenia przy takiej czynnośc który by był rzędu 8 g :))))
                          • qwakacz Re:absurdello i inne nieuki z fizyki 08.10.10, 21:53
                            niegracz napisał:

                            > Jeżeli twierdzisz że osiaga ok. 8g to przedstaw dowód
                            > ( przecież wiesz jak to zrobic
                            > - ja podałem linki do konkretnych prac badawczych gdzie mierzono przeciażen
                            > ia przy schodzeniu na schodach)\
                            > tak tylko z ciekawości doglebnie przeszukałem net
                            > bo rzecz jest banalna i do oceny tego zjawiska fizycznego- przeciażenia
                            > przy schodzeniu po schodach wystarczy wiedza na poziomie podstawówki i
                            > odrobina scisłego umysłu
                            >
                            >
                            > Zapewniam cię ze NIKT nie zarejestrował w pomiarach impulsu przeciażenia
                            > przy takiej czynnośc który by był rzędu 8 g :))))


                            Twoja rola zaśmiecać to zaśmiecać forum bzdetami . Podano ci wzór , dane , kalkulator ci jeszcze kupić . Ale po co - nie zrozumiesz instrukcji obsługi jak i pracy do której link podałeś . Opierasz się tylko na pracach i artykułach które operują na wartościach średnich , a jeżeli uda ci się znaleźć nawet raport gdzie podano przeciążenie dla samolotu ladującego to milczeniem pomijasz fakt że obliczenie dotyczy przeciążenia pionowego .
            • niegracz Re: tojabogdan -osioł( z fizyki) 18.11.10, 17:06
              tojabogdan napisał:
              Czyli znów jednak oszołomwsto, które ideologic
              > znie i mentalnie zbliża go nieuchronnie do pisiarstwa. I w tym momencie kończy
              > się jakakolwiek dyskusja, bo o dogmatach się przecież nie dyskutuje, w nie się
              > wierzy.
              ..
              akurat w fizyce , które jest ci obca ( mówie o fizyce na poziomie elementarnym) licza się fakty, zdarzenia rzeczysite, pomiary, obliczenia

              tak banalna rzecz wielkosc przeciązenia działajaća na człowieka w trakcie schodzenia po schodach ( chodzi o rozsądne przybliżenie) tylko u oszołomstwa pobudza chorą wyobraxnie do płodzenia bzdur

              gwakacz twardo obstawał że na niego to dział nawet 8g ::


              a tymczasem rzecz jest zmierzona , wyniki znane ale oszołomstwo i tak będzie się upierać

              I tak np. w skokach narciarskich w trakcie wybicia się z progu na skoczka działa przeciażenie zaledwie ok. 1,65G !
              M Virmavirta - 1993 -
              bution to the ground reaction force may be different in actual jumping. ..... forces in ski jumping, it is possible to explore factors ...

              www.move.vu.nl/wp-content/uploads/2008/02/EttBraBob_2005.pdf
              rys. 3 oraz str s53
              .
              --
              Fizyka osłów i baranów z forum Gazeta.pl:
              W czasie chodzenia, w fazie podparcia, czyli gdy stoimy na jednej nodze, kolano przenosi czterokrotny ciężar naszego ciała - przy 100 kg wynosi to aż 400 kg.[/i]
              tak twierdzą: qwakacz , jorl , fan_xciecialuki, tojabogdan, absurdello , maccard, maxikasek ,state.of.independence ,
              cranmer, kzet69,jot-es49
          • igor_uk niegracz,to dla ciebie. 15.09.10, 20:54
            niegracz,teraz pisze do ciebie calkiem serio. Chce zeby ty przeprowadzil bardzo prosty eksperyment.
            Dla przeprowadzenia eksperymenta jest potrzebne dwie rzeczy-kamera cyfrowa (moze byc aparat cyfrowy z mozliwoscia nagrywania filmow) i waga lazienkowa (najlepiej elektroniczna).
            Wystarcze ,ze postawisz wage na schodach i zasymulujesz wejscie po schodach ,kamerka ,skierowana na wyswietlacz, utrwal zmiany wskazan twojej wagi. Po tym jak bedziesz miec wynik tego eksperymentu,to podziel sie nim z nami,a ja cie powiem,co ty udowodniles tym eksperymentem (zeby nie bylo rozczarowania z twojej strony,powiem cie od razu,nie chodzi o przeciazenie)
        • niegracz Re: qwakacz i spółka - osły z fizyki 17.09.10, 18:10
          qwakacz napisał:

          on to właśnie policzył i jemu wyszło 1,25 g .Gdzieś chłopakpopełnił błąd
          > i mozna by mu temat wyjaśnić ale albo się wstydzi pokazać tych swoich wypocin .
          .
          widzisz ośle
          w ogóle nie liczyłem
          nie ma takiej potrzeby
          w celu oszacowania jaki jest rząd wielkości przeciążenia
          podczas schodzenia po schodach
          - czy jest to bliżej 1 czy 3 czy moze 6 ? a nawet 8g :)))
          wystarczą podstawy z fizyki
          i logika- umiejętnośc myślenia i kojarzenia faktów

          fizyka to opis rzeczywistości
          to zdarzenia rzeczywiste

          ty tworzysz tu z absurdelllo i tojabogdanem, fizyke dla osłów i baranów
          jestes odkrywcą
          naskórkowego przeciążenia

          bzdety pisane przez ciebie nadają doskonale się doskonale do humoru z zeszytów szkolnycch
          a co miałes na mysli
          pisząc:
          "
          A ty nie potrafisz odróznić stopy od człowieka , w twojej szarej masie nie mieści się że człowieka można rozpatrywać w częściach ciała . Widzisz jaki jesteś ograniczony w myśleniu ?
          Nawet tu - strzelam w ciemno - przeciążenie jest większe od kilku g.



          gdzie niby przeciązenie jest wieksze od kilku g ?



          > albo idzie w zaparte bo tak mu Jarek nakazał .Widziałeś aby któryś zwolennik PI
          > Su przyznał się do błędu lub spytał o radę . Nawet Ziobro nie przeprosił za "za
          > bijanie" pacjentów .
          ..
          masz mózg zlasowany przez politykierstwo
          jestem obserwatorem niezależąnym
          rozpatruję katastrofę od strony racjonalnej

          PIS uznałby mnie za swego wroga
          - jestem zwolennikiem usuniecia krzyży z instytucji i szkół
          usunięcia religii ze szkoly
          itp.

          • qwakacz Re: qwakacz i spółka - osły z fizyki 17.09.10, 19:24
            Niegracz , ty rzeczywiście nie jesteś z PISu . Ale PIS od ciebie sie uczy ! Świadczy o tym fakt że oni też nie muszą niczego sprawdzać liczyć - bo oni to wiedzą .
            Piszesz że wystarczą podstawy fizyki i logika , - tak , ale fizyki PISowskiej i logiki PISowskiej . A te są odmienne jak i prawo PISowskie które próbowałeś wykładać na tym forum zgodnie z którym wobec nadzwyczajnej sytuacji można prawo zmienić .
            Twoja logika każe ci unikać dyskusji w takich tematach jak ten :
            forum.gazeta.pl/forum/w,1157,116454355,116454355,Niegracz_blaznem_.html
            bo opisana tam rzeczywistość nie pasuje do twojej fizyki .
            Co do mózgu zlasowanego przez politykierstwo - pokaż mi gdzie w tym temacie jest odrobina polityki ? brzydzę się jedynie jak ktoś manipuluje prostymi, niewykształconymi ludźmi .
            I do tego grona manipulantów należysz ty , zarzucająć kłamstwo komisji a dowodem ma być twoja spaczona logika i fizyka - "bo jak piszesz w ogóle nie liczyłeś bo nie ma takiej potrzeby".
            Ale ciekawy jestem czy to 300g przy ledwie 50 km/h mieści się w Twojej fizyce czy nie?
            • niegracz Re: qwakacz i spółka - osły z fizyki 17.09.10, 23:28
              qwakacz napisał:

              "bo jak piszesz w ogóle nie liczyłeś
              > bo nie ma takiej potrzeby".
              ..
              nie
              do oszacowania rzędu wielkosci
              powtarzam
              czy jest to mniej niz 2 czy radczej miedzy 2-4 czy raczej 4-8 -nie potrzeba
              zapewniam

              ale wytlumacz co miałes na mysli
              bzdety pisane przez ciebie nadają doskonale się doskonale do humoru z zeszytów szkolnycch
              a co miałes na mysli
              pisząc:
              "
              A ty nie potrafisz odróznić stopy od człowieka , w twojej szarej masie nie mieści się że człowieka można rozpatrywać w częściach ciała . Widzisz jaki jesteś ograniczony w myśleniu ?
              Nawet tu - strzelam w ciemno - przeciążenie jest większe od kilku g.


              gdzie niby przeciązenie jest większe od kilku g ?
      • niegracz Re: qwakacz i spółka - osły z fizyki 11.10.10, 21:37
        gor_uk napisał:

        > czemu tylko,lub az 1.25g ?Tu musze cie zwrocic u
        > wage-nie wymyslaj wlasnych symbolow,przyspieszenie ziemskie oznacza sie mala l
        > iterka-"g" ,duza litera "G" -oznacza sie stala grawitacji.
        .
        mylisz się
        nawet fachowej literaturze anglosaskiej używa sie też symbolu G
        w znaczeniu przeciążenia
        oraz wyrażenia G-force
        np ten specjalista:
        D. C. Beaudette
        Acting Director of Flight Operations
        Department of Transportation
        Federal Aviation Administration
        avstop.com/ac/ac91-61.html
        • igor_53_uk Re: qwakacz i spółka - osły z fizyki 11.10.10, 21:51
          niegracz,symboli G stała grawitacji i g-przyspieszenie ziemskie ,to pojecia nie z lotnictwa,a z nauk scislych.Dla tego,zeby mnie udowodnic co innego,nie powinienes wklejac linki z pism o lotnictwie,czy mechanice samochodowej,a nie nawet z kosmonautyki. Tylko opracowania naukowe przyjme za argument przeciwny.
        • maccard Re: qwakacz i spółka - osły z fizyki 11.10.10, 22:12
          niegracz napisał:

          > mylisz się
          > nawet fachowej literaturze anglosaskiej używa sie też symbolu G
          > w znaczeniu przeciążenia
          > oraz wyrażenia G-force

          Jest jeszcze wyrażenie G-spot

          I ono również nie ma wiele wspólnego z fizyką, chociaż wiele z fizycznością.
          --
          Ostrzegam! Mam Skodę nie zawaham się jej użyć!
    • kzet69 Re: qwakacz i spółka - osły z fizyki 15.09.10, 21:39
      Niegracz jeśli ty uważasz że siły i przyspieszenia działające na człowieka w każdym przypadku są takie same na każdą częsc jego ciała to mi wytłumacz dlaczego skoczek "na główkę" łamie sobie kręgosłup szyjny ale stawy skokowe ma w całości? I dlaczego śp. Prezydentowi urwało nogę i rękę?
    • absurdello A gdyby tak policzyć korzystająz z wiedzy szkolnej 15.09.10, 22:02
      optymalny stopień schodów ma podobno 15cm wysokości czyli 0.15m. Przyjmijmy, że osoba schodzi ze stopnia symulując upadek swobodny czyli nie hamuje drugą nogą (w sensie częściowego utrzymywania ciężaru ciała w stanie przejściowym do podniesienia nogi robiącej krok do dotknięcia nią stopnia niżej).

      Przy spadku swobodnym w ziemskim polu ciążenia, czas spadania wyraża się wzorem:

      t=Pierwiastek(2*h/g)=Pierwiastek(2*0.15m/9.81m/s2)=0,1748 s

      czyli tyle by trwał ten krok z wysokości 15cm. W tym czasie ciało osiąga prędkość (przy założeniu zerowej prędkości początkowej, czyli gostek nie podskoczył skoczył w górę):

      V0=g*t=0.1748s * 9.81m/s2=1,7155 m/s (a niby to tylko 15cm)

      a teraz trzeba wyhamować tę prędkość po dotknięciu przez stopę niższego stopnia.

      Przyjmijmy, że droga hamowania będzie miała 2cm (ugięcie ciała przy lądowaniu)

      W ruchu jednostajnie opóźnionym mamy wzory:

      V(t)=V0-a*t -> (prędkość w ruchu j. opóźnionym)

      S=V0*t-0.5*a*t*t -> (droga w ruchu jednostajnie opóźnionym)

      ponieważ prędkość końcowa ma mieć wartość 0 (ciało się zatrzymał), to:

      V(t)=V0-a*t=0

      czyli

      t=V0/a, to wyrażenie wstawiamy do drugiego równania:

      S=V0*(V0/a)-0.5*a*(V0/a)*(V0/a)=V0*V0/(2*a)

      z powyższego wyznaczamy przyspieszenie wymagane do wyhamowania ciała z prędkości V0 do 0 na drodze S:

      a=(V0*V0)/(2*S)=(1,7155 m/s * 1,7155 m/s)/(0.02m*2)=73,57 m/s2

      jeżeli podzielimy tę wartość przez przyspieszenie ziemskie g=9.81m/s2, to otrzymamy przeciążenie:

      N=73,57/9.81=7.5 g

      Przyspieszenie 8g otrzymamy, jeżeli przyjmiemy drogę hamowania 1.87 cm

      Czas hamowania wyznaczamy ze wzoru na prędkość w ruchu opóźnionym, podstawiając obliczone przyspieszenie hamujące:

      t=V0/a=1.7155/73.57=0,0233 s -> 23.3 ms (milisekundy)

      Czyli widać, że takie przeciążenie 7.5 g wystąpi ale będzie działało bardzo krótko bo tylko 23,2 milisekundy (ok. 1/43 sekundy) co spowoduje, że jeżeli nie mamy zaawansowanej osteoporozy, to może nawet przeżyjemy ten udar bez złamań ;)

      Zakładając, że osoba waży 80kg, to możemy jeszcze policzyć średnią siłę hamującą z równania:

      F=m*a=80kg*73.57 m/s2=5885,6 N czyli 600 kG siły w impulsie trwającym 1/43s

      Ludzie wstyd mi za was, przecież to jest koniec dawnej podstawówki albo początek szkoły średniej !!!!

      ZAŁAMKA !!!
      • qwakacz Re: A gdyby tak policzyć korzystająz z wiedzy szk 16.09.10, 12:11
        absurdello napisał
        >Czyli widać, że takie przeciążenie 7.5 g wystąpi ale będzie działało bardzo krótko bo tylko 23,2 milisekundy (ok. 1/43 sekundy) co spowoduje, że jeżeli nie mamy zaawansowanej osteoporozy, to może nawet przeżyjemy ten udar bez złamań ;)

        Zgadzam sią z tobą . Tez nie twierdzę że przeciążenie trwa cały czas i na całe ciało człowieka . Przypuszczam nawet że w czasie takiej operacji jak schodzenie wektory przeciążenia poszczególnych części ciała mają rózne zwroty .
        Ale juz to wyliczenie pokazuje że trzeba wykazać się wyjątkowo złą wolą aby stwierdzenie że na ofiary działały przeciążenia nawet do 100 g uznać za kłamstwo .
      • niegracz absurdello i inne osły z fizyki 16.09.10, 18:34
        absurdello napisał:
        Czyli widać, że takie przeciążenie 7.5 g wystąpi ale będzie działało bardzo kró
        > tko bo tylko 23,2 milisekundy (ok. 1/43 sekundy) co spowoduje, że jeżeli nie ma
        > my zaawansowanej osteoporozy, to może nawet przeżyjemy ten udar bez złamań ;)
        >
        > Zakładając, że osoba waży 80kg, to możemy jeszcze policzyć średnią siłę hamując
        > ą z równania: F=m*a=80kg*73.57 m/s2=5885,6 N czyli 600 kG siły w impulsie trwającym 1/43s
        >
        > Ludzie wstyd mi za was, przecież to jest koniec dawnej podstawówki albo początek szkoły średniej !!!!
        > ZAŁAMKA !!!

        .

        wpisujesz się trwale w oslą ławkę .. z fizyki
        nie rozumiesz tych zjawisk
        choc wykazujesz pewna zręcznośc w liczeniu - na poziomie podstawówki

        fizyka to nie matematyka
        przebieg zjawiska fizycznego nie zmieni się jeżeli ktoś
        tak jak ty
        bedzie próbował przylepiac do niego jakies matematyczne wyliczenia

        ale stanowisz jak i wielu innych
        gorszy przypadek

        nie tylko brak umiejętności logicznego myslenia i kojarzenia faktów

        ale i brak nawet chęci czy umiejętnosci sprawdzenia w dostępnych źródłach
        douczenia sie , czy chocby nawet spytania sie
        -
        choć rzecz jest tak banalna że
        aż przykro jest skonstatować że
        w XXI wieku
        w społeczeństwie dominują osły
        • igor_uk Re: absurdello i inne osły z fizyki 16.09.10, 19:05
          niegracz,kocham cie (oczewiscie braterska miloscia).Jestes wielki! Musisz zostanowic sie nad kariera klauna.Wydrukuj swoi teksty z tego forum i wyszli razem z CV do cyrku,co to jest bezrobocie nigdy juz nie bedziesz wiedziec.
        • qwakacz Re: absurdello i inne osły z fizyki 16.09.10, 21:36
          Niegracz - nie zauważasz że dookoła są tylko osły i tylko ty posiadasz wiedzę jak inaczej policzyć zjawiska opisane wzorami jak wzorem z matematyki ? Ja ci dam jeszcze szansę - bo schodów nie rozumiesz . Ale powiedzmy że stałeś w miejscu , ktoś zaczaił się w ciemnym kącie i uderzył cię pałką w głowę. Jakiego przeciążenia doznałeś ? cały czy twoja głowa ? Wiem - napiszesz że skoro stałeś to przeciążenie jakie na ciebie działało było 1g - niech ci będzie . Ale pałka się ruszała i zahamowała na twojej głowie więc już przeciążenie wystąpiło a ponieważ wystąiło w zetknieciu z twoją głową to chyba można powiedzieć że zetknąłeś się z przeciążeniem . Kumasz i dołączysz do debili ? czy prezesa nakazała trwać przy swoim ?

          Piszesz :
          > ale i brak nawet chęci czy umiejętnosci sprawdzenia w dostępnych źródłach

          Chętnie zapoznam się ze źródłami o których mówisz - podaj jakiś link , ale poważny a nie do artykułu w Naszym Dzienniku czy ekspertyz Cierpisza .
          > douczenia sie
      • tkjaaa Re: A gdyby tak policzyć korzystająz z wiedzy szk 17.09.10, 03:07
        absurdello napisał:

        > Ludzie wstyd mi za was, przecież to jest koniec dawnej podstawówki albo początek szkoły
        > średniej !!!!

        Ok, wyliczenie jest w porzadku, ale tylko przy tych zalozeniach ktore poczyniles.
        Jednak (tak zrozumialem) chodzi tu o rzeczywiste schodzenie czlowieka po schodach i dzialajace wtedy na niego (lub niektore czesci jego ciala) przeciazenie.

        1. Szybkosc do wytracenia - nie mozna przyjmowac, ze czlowiek "spada" swobodnie schodzac po schodach bo to po prostu nieprawda.
        Przy takim zalozeniu, szybkosc z jaka styka sie noga ze schodem to max tego co w tych warunkach mozna osiagnac.
        Jednak faktyczna szybkosc bedzie pewnie kilka razy nizsza. Przeciez miesnie drugiej nogi (i nie tylko nogi) przeciwdzialaja wtedy swobodnemu spadkowi, starajac sie ja zmniejszyc ( kto wie, moze nawet do szybkosci bliskiej zeru ? ).

        2. droga i czas hamowania - wg mnie 2 cm drogi wyhamowania to duzo za malo.
        Sama stopa - miekka tkanka - pewnie ugnie sie cos kolo tego a jeszcze dochodzi "luz" na stawach no i chyba najwazniejsze - amortyzujace ugiecie w kolanie (taki maly przysiad) powodujace niejako wydluzenie tej drogi.
        Tak samo stopa, najpierw stajemy na palcach i stopniowo opuszczamy sie na piete (cala stope)
        To wszystko bardzo mocno wydluza droge hamowania a co za tym (przy danej szybkosci) wydluza tez czas wyhamowania szybkosci do zera.
        Nawet czlowiek idacy po rownej drodze unosi sie i opada kilka dobrych centymetrow, wlasnie z tych powodow a co dopiero schodzacy po schodach.

        Tak wiec rzeczywista szybkosc opadania jak i rzeczywisty czas po ktorym cialo wyhamuje szybkosc do zera sa pewnie dobre kilka razy mniejsze niz te, ktore wyliczyles.
        A co za tym, przeciazenie bedzie na pewno drastycznie nizsze niz to wyliczone.

        Jeszcze raz zwracam uwage, ze chodzi mi o stan faktyczny, bo tak to zrozumialem.
        Ty przyjales, widoczne na pierwszy rzut oka nierzeczywiste dane.
        • qwakacz Re: A gdyby tak policzyć korzystająz z wiedzy szk 17.09.10, 07:18
          tkjaaa napisał :
          >2. droga i czas hamowania - wg mnie 2 cm drogi wyhamowania to duzo za malo.
          Sama stopa - miekka tkanka - pewnie ugnie sie cos kolo tego
          a jeszcze dochodzi "luz" na stawach no i chyba najwazniejsze - amortyzujace ugiecie w kolanie (taki maly przysiad) powodujace niejako wydluzenie tej drogi.
          Tak samo stopa, najpierw stajemy na palcach i stopniowo opuszczamy sie na piete (cala stope)
          To wszystko bardzo mocno wydluza droge hamowania a co za tym (przy danej szybkosci) wydluza tez czas wyhamowania szybkosci do zera.
          Nawet czlowiek idacy po rownej drodze unosi sie i opada kilka dobrych centymetrow, wlasnie z tych powodow a co dopiero schodzacy po schodach

          Niegracz zarzucił komisji kłamstwo gdy ta stwierdziła ze na pasażerow działały przeciążenia około 100 g . Stwierdził że jest to absurd . My staramy się więc obliczyć z jakim przeciązeniem człowiek styka się w życiu codziennym . Nikt nie twierdzi że na całe ciało człowieka działa przeciążenie 8g . W swoich rozważaniach mówisz o stawach , opuszczaniu stopy i to wszystko racja - to wszystko stanowi taką ludzką strefę zgniotu i obniża przeciążenie . Liczy sie jednak pierwszy pierwszy punkt styku . Tak jak przy zderzeniu samochodu - przeciązenie nie jest równe dla każdego punktu - punkt zderzenia ma najwieksze natomiast reszta pojazdu jeszcze jest w ruchu i jest hamowana a skoro ma dłuższą drogę hamowania to mniejsze przeciązenia . Tak czy inaczej interesuje nas max. przeciążenie jakie działało na samochód . Warto zauważyć że strefa zgniotu nic nie da gdy pasażer w samochodzi nie jest przypiety pasem - wtedy w trakcie uderzenia zadziała na niego maksymalne przyspieszenie które wyrwie go z fotela i rzucj w kierunku jazdy . To samo dziło się z pasażerami samolotu przypiętymi pasami biodrowymi czyli ..... praktycznie żadnymi .
          • krzysiozboj Re: A gdyby tak policzyć korzystająz z wiedzy szk 21.09.10, 09:28
            Odnośnie pasów - niezupełnie tak. Jeśli są w samochodzie to nasza droga hamowania z grubsza równa odkształceniom strefy zgniotu - powiedzmy ok pół metra. Jeśli ich nie ma to strefa zgniotu sobie działa, my "jedziemy dalej" i hamujemy nieco póxniej ale już nie na drodze ok opół metra a powiedzmy na kilku cm jeśli przywalimy w coś twardego.
            Pas biodrowy działa jak każdy inny pas (mniej usztywnia ciało z siedzeniem ale i tu i tu powoduje że nie lecimy w obiekcie swobodnie a hamujemy razem z nim), pytanie już tyczy jakie przeciążenia i PRZEZ JAKI CZAS wytrzyma nasze ciało. Bezspornym jest fakt że pasy wielopunktowe pozwalają na nieco więcej niemniej tak samo działają
            • qwakacz Re: A gdyby tak policzyć korzystająz z wiedzy szk 22.09.10, 23:14
              Pasy biodrowe przytrzymają naszą d...ę ale co z tego gdy zęby możemy sobie wybić kolanami .Ale w zasadzie zgadzam się z tobą . Może z tym hamowaniem bez pasów - pasażer często hamuje daleko przed samochodem i nie straszna mu nawet szyba - wybija ją z główki .



              --
              co do każdej katastrofy istnieją wątpliwości – i powstają teorie spiskowe. W przypadku gibraltarskiej teorie te uzyskały rozgłos za sprawą Rolfa Hochhutha - niemieckiego dramatopisarza – a tak naprawdę,
              jednego z wielu sowieckich „agentów wpływu”, prowadzonego – jak ujawnił p.gen.Jan Michał Pacepa z „Securitate” - „przez wieloletniego pracownika radzieckich służb specjalnych, gen.Jana Iwanowicza Agajanca, specjalizującego się m.in. w dezinformacji”.
              • krzysiozboj Re: A gdyby tak policzyć korzystająz z wiedzy szk 23.09.10, 09:38
                I choćby to nie pozwala na duże uproszczenia przy zderzeniach by napisać że ciało ludzkie wytrzymuje tyle i tyle g albo że w czasie zdarzenia działało takie a takie przeciążenie na ciało. Jeśli zajmiemy się wybiciem ząbków o kolana to na d..ę (przy pasach biodrowych) może już nie działać zadne przeciązenie a na ząbki w tym samym czasie takie że wypadną. By było śmieszne to wektor przeciążenia na ząbki może być nawet prostopadły do tego który wynikałby ze zderzenia :))
                Fizyka szkoły podstawowej opisuje trochę bazując na modelu ciała sztywnego (takich ciał nie ma w rzeczywistości) ale w wielu przypadkach niewiele by zmieniał model doskonalszy, nieco póxniej wchodzą ciała sprężyste, te można fajnie modelować ale i nieco obliczenia robią się bardziej złożone. Gdy wejść w modelowanie bardziej złożonych ciał, gdzie wchodzą odkształcenia trwałe, straty/rozproszenia energii to już przeciętny inż mało a ludzkie ciało pod tym względem bardzo złożone jest.

                Mój wujek zmarł spadają ze schodów z wysokosci ok 1,2-1,5m, potknął się prawdopodobnie i przywalił pechowo głową - można tu liczyć jakieś przeciążenia i pisać że ciało tyle i tyle wytrzyma gdy upadki z 2-3m zazwyczaj są nieszkodliwe? Można pisać o jakichś "chwilowych przeciążeniach"? Na co i jak je liczyć?
                • maccard Re: A gdyby tak policzyć korzystająz z wiedzy szk 23.09.10, 10:08
                  krzysiozboj napisał:

                  > Mój wujek zmarł spadają ze schodów z wysokosci ok 1,2-1,5m, potknął się prawdop
                  > odobnie i przywalił pechowo głową - można tu liczyć jakieś przeciążenia i pisać
                  > że ciało tyle i tyle wytrzyma gdy upadki z 2-3m zazwyczaj są nieszkodliwe? Moż
                  > na pisać o jakichś "chwilowych przeciążeniach"? Na co i jak je liczyć?

                  Zaraz ci niegracz udowodni, że Twój wuj nie mógł tak zginąć. Na pewno zabili go ruscy.
                  --
                  Dopóki nie skorzystałem z internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów.
                  Stanisław Lem
                  • qwakacz Re: A gdyby tak policzyć korzystająz z wiedzy szk 23.09.10, 12:14
                    Pewnie że nie mógł zginąć ! Dowodem jest sam Niegracz który sam spadł ze schodów i można by śmiało napisac że nic mu sie nie stało gdyby nie poprzestawiane klepki.


                    --
                    co do każdej katastrofy istnieją wątpliwości – i powstają teorie spiskowe. W przypadku gibraltarskiej teorie te uzyskały rozgłos za sprawą Rolfa Hochhutha - niemieckiego dramatopisarza – a tak naprawdę,
                    jednego z wielu sowieckich „agentów wpływu”, prowadzonego – jak ujawnił p.gen.Jan Michał Pacepa z „Securitate” - „przez wieloletniego pracownika radzieckich służb specjalnych, gen.Jana Iwanowicza Agajanca, specjalizującego się m.in. w dezinformacji”.
                  • niegracz Re: A gdyby tak policzyć korzystająz z wiedzy szk 23.09.10, 19:16
                    maccard napisał:

                    > > Mój wujek zmarł spadają ze schodów z wysokosci ok 1,2-1,5m, potknął się p
                    > rawdopodobnie i przywalił pechowo głową - można tu liczyć jakieś przeciążenia i
                    > pisać że ciało tyle i tyle wytrzyma gdy upadki z 2-3m zazwyczaj są nieszkodliw
                    > e? Moż na pisać o jakichś "chwilowych przeciążeniach"? Na co i jak je liczyć?
                    >

                    > Zaraz ci niegracz udowodni, że Twój wuj nie mógł tak zginąć. Na pewno zabili go
                    > ruscy.
                    .
                    cóż
                    po takich głupkowatych komentarzach najodpowiedniejszy komentarz to:

                    Dopóki nie skorzystałem z internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów.
                    Stanisław Lem

                    jeden baran czy osioł cos chlapnie a stado powtarza :)))

                    jeden złazi po schodach wytrzymując cudem przeciażenie 8g

                    drugi wymyśla impuls przeciazenia Absurdello
                    i choc wspołczesna nauka
                    tak banalne rzeczy - jak przeciązenia przy schodzeniu po schodach pomierzyla
                    także w zakresie chwilowych przeciążeń mierzonych w milisekundach
                    i niczego takiego oczywiście nie wykryła
                    - gdyz przeciażenie przy schodzeniu po schodach nie przekracza 1,4g

                    to osioł jeden z drugim i trzecią - upiera się że taki impuls musi być - bo tak i koniec

                    tak to jest w internecie
                    ze dominuja osły krzykacze idyjoci
                    jest ich najwiecej
                    i dobrze się czują w kupie
                • niegracz Re: A gdyby tak policzyć korzystająz z wiedzy szk 23.09.10, 20:01
                  krzysiozboj napisał:

                  >
                  > Mój wujek zmarł spadają ze schodów z wysokosci ok 1,2-1,5m, potknął się prawdop
                  > odobnie i przywalił pechowo głową - można tu liczyć jakieś przeciążenia i pisać
                  > że ciało tyle i tyle wytrzyma gdy upadki z 2-3m zazwyczaj są nieszkodliwe? Moż
                  > na pisać o jakichś "chwilowych przeciążeniach"? Na co i jak je liczyć?
                  .
                  myli ci się schodzenie po schodach z upadkiem ze schodów

                  to dwie róózne rzeczy

                  podobnie jak:
                  lądowanie samolotu
                  i katastrofa samolotu podczas schodzenia do lądowania

                  • maccard Re: A gdyby tak policzyć korzystająz z wiedzy szk 23.09.10, 20:14
                    niegracz napisał:

                    > myli ci się schodzenie po schodach z upadkiem ze schodów
                    >
                    > to dwie róózne rzeczy
                    >
                    > podobnie jak:
                    > lądowanie samolotu
                    > i katastrofa samolotu podczas schodzenia do lądowania

                    Ale przecież cały czas twierdzisz, że taka katastrofa to dla pasażerów bułka z masłem.

                    --
                    Dopóki nie skorzystałem z internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów.
                    Stanisław Lem
                    • niegracz Re: A gdyby tak policzyć korzystająz z wiedzy szk 24.09.10, 17:32
                      maccard napisał:

                      > Ale przecież cały czas twierdzisz, że taka katastrofa to dla pasażerów bułka z
                      > masłem.
                      ..
                      insynuacja
                      niczego takiego nie twierdze ani nie twierdziłem nie napisałem na forum
                      cóż...
                      Dopóki nie skorzystałem z internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów.
                      Stanisław Lem


                  • krzysiozboj Re: A gdyby tak policzyć korzystająz z wiedzy szk 23.09.10, 20:26
                    Nic mi sie nie myli, mam tylko wrażenie że Tobie pojęcia model ciała, bryła sztywna, ciało sprężyste są obce i wpakujesz je do jednego worka.
                    Upierasz się na jakieś przeciążenie wyliczone przy schodzeniu po schodach - ja zapytam w takim razie jak ono rozłożone w czasie (czas bardzo istotny bo to jedna z osi, druga to owe przeciążenie) jeśli idzie o wartości, czy ono stałe, czy może zmienne. Jeśli zmienne to podajesz maksymalne wartości czy średnie, jesli srednie to jakie maksymalne. Druga sprawa to przeciążenia czego mierzymy? środka ciężkości ciała czy poszczególnych jego części ciała, jesli środka ciężkości to zapytałbym jak się to rozkłada na poszczególne jego części (jeśli napiszesz że tak samo to dla mnie koniec dyskusji bo znaczy na wagary w podstawówce chodziłeś za często).
                    Jesli uważasz że robione dla środka ciężkości są miarodajne (bo pewnie te są mierzone) to ja napiszę że jestem w stanie podać Ci sytuacje gdzie przeciążenia mierzone w taki sposób będę poniżej magicznych 1.4g a człowiek nie będzie miał prawa przeżyć, jeśli napiszesz mi że w zadnym miejscu ciała ludzkiego przy normalnym schodzeniu po schodach przeciążenia nie przekraczają 1.4g to także napiszę że na fizykę nie chodziłeś.
                    • maccard Re: A gdyby tak policzyć korzystająz z wiedzy szk 23.09.10, 20:29
                      krzysiozboj napisał:

                      > jeśli napiszesz mi że w zadnym miejscu ciała ludzkiego przy norma
                      > lnym schodzeniu po schodach przeciążenia nie przekraczają 1.4g to także napiszę
                      > że na fizykę nie chodziłeś.

                      Cały czas powtarzam, że ta cała fizyka to musi być jakiś ruski spisek.

                      --
                      Tylko dwie rzeczy są nieskończone: Wszechświat oraz ludzka głupota, choć nie jestem pewien co do tej pierwszej.

                      * Zwei Dinge sind unendlich, das Universum und die menschliche Dummheit, aber beim Universum bin ich mir nicht ganz sicher. (niem.)
                      Albert Einstein
                      • state.of.independence Re: A gdyby tak policzyć korzystająz z wiedzy szk 23.09.10, 20:46
                        maccard napisał:

                        > Cały czas powtarzam, że ta cała fizyka to musi być jakiś ruski spisek.

                        No to Arystoteles musiał być w zmowie z Putinem. Podobno on pierwszy (Arystoteles, nie Putin) zaczął wyodrębniać fizykę z filozofii.

                        --
                        Zapraszam do moich galerii zdjęć :-)
                        fotoforum.gazeta.pl/a/41137.html
                        fotoforum.gazeta.pl/a/41313.html
                        • igor_uk Re: A gdyby tak policzyć korzystająz z wiedzy szk 23.09.10, 20:57
                          state,czyz by zapomniala kim byl z pochodzenia Arystoteles? Przeciez byl Grekiem,czyli prawoslawnym (wiem ze w tym czasie o Chrystusie jeszcze nikt nie slyszal,ale faktem jest,ze obecnie Grecja to kraj prawoslawny,jak i Rosja),a to moze tylko utwierdzic sPiSkowcow,ze cala ta fizyka,to jeden wielki ruski spisek przeciw prawdziwemu polaku-katoliku.
                          • state.of.independence Re: A gdyby tak policzyć korzystająz z wiedzy szk 23.09.10, 21:11
                            Ja już wiem o co chodzi: Arystoteles specjalnie wymyślił całą tę fizykę żeby ludzie wynaleźli samolot. Bo z pewnością wiedział, że taki samolot się upowszechni i że będzie nim latał LK. No i Arystoteles coś nagmatwał z tą fizyką, że pasażerów zabiło takie przeciążenie, które (zdaniem Niegracza) zadziałać, a tym bardziej zabić - nie powinno. Jednym słowem proponuję Niegraczowi dokładne przestudiowanie dzieł Arystotelesa (najlepiej w oryginale), a z pewnością zagadka katastrofy smoleńskiej zostanie szybko rozwiązana ;-)

                            --
                            Zapraszam do moich galerii zdjęć :-)
                            fotoforum.gazeta.pl/a/41137.html
                            fotoforum.gazeta.pl/a/41313.html
                          • maccard Re: A gdyby tak policzyć korzystająz z wiedzy szk 23.09.10, 21:12
                            I jeszcze kradniecie silniki, a potem podrzucacie je do fotografii.
                            --
                            Tylko dwie rzeczy są nieskończone: Wszechświat oraz ludzka głupota, choć nie jestem pewien co do tej pierwszej.

                            * Zwei Dinge sind unendlich, das Universum und die menschliche Dummheit, aber beim Universum bin ich mir nicht ganz sicher. (niem.)
                            Albert Einstein
                    • niegracz Re: A gdyby tak policzyć korzystająz z wiedzy szk 16.10.10, 20:05
                      krzysiozboj napisał:

                      > Nic mi sie nie myli, mam tylko wrażenie że Tobie pojęcia model ciała, bryła szt
                      > ywna, ciało sprężyste są obce i wpakujesz je do jednego worka.
                      > Upierasz się na jakieś przeciążenie wyliczone przy schodzeniu po schodach -, jeśli napiszesz mi że w zadnym miejscu ciała ludzkiego przy norma...
                      > lnym schodzeniu po schodach przeciążenia nie przekraczają 1.4g to także napiszę
                      > że na fizykę nie chodziłeś.
                      .
                      ani nie umiesz czytac ze zrozumieniem
                      ani nie posiadasz przydatnej w XXI wieku umiejętnosci korzystania z wiedzy- zasobów netu

                      powtarzam jeszcze raz

                      nie chodzi o wartości przeciażenia wyliczone dla schodzenia po schodach
                      ale o zmierzone

                      powórzę tez że do oszacowania tej wartości przeciążenia nie potrzeba żadnych pomiarów ani obliczeń
                      wystarczy ogólna wiedza z fizyki - kiedys był to program I pólrocza I klasy liceum
                      oraz zdrowy rozsądek( pomyslunek)
                      Ta metodą oszacowałem wielkośc przeciażenia na ok. 1,2-1,3g

                      Później dotarłem do konkretnych pomiarów
                      - przy schodzeniu po schodach zmierzono że przeciążenie nie przekracza 1,4g

                      łatwo znaleźć szereg prac z wynikami
                      jak nie wiesz jak to przypominam jest
                      google
                      trzeba tylko wpisac słowa kluczowe

                      np. stairs - deceleration - descending

                      Tu masz przyklad takiej pracy badawczej:
                      ptjournal.apta.org/cgi/reprint/73/4/229.pdf
                      Physical Therapy nr 4 kwiecień 1993
                      Dr P.O.Riley specjalista w zakresie analizy poruszania się istot żywych( biomotion)
                      www.biomotionlab.ca/demos.php
                      W.A. Hodge lekarz ortopeda
                      Dr D.E. Krebs Heath Institute

                      Rys. 7 wartość reakcji podłoża przy schodzeniu ( max 1,4) i wchodzeniu po schodach (max.1,15)




                      --
                      Fizyka osłów i baranów z forum Gazeta.pl:
                      "Osoba o wadze 100kg gdy podniesie jedną nogą to druga noga będzie przenosić obciążenie 400kG."
                      tak twierdzą
                      qwakacz & fan_xciecialuki & maccard i inni
                      • fan_xiecialuki Niegracz nadal kłamie. 18.10.10, 07:57
                        Ja sie w ogóle nie wypowiadałem na temat jakichkoliwek zjawisk fizycznych mających miejsce przy chodzeniu po schodach.

                        Nie bardxzo przy tym rozumiem, jaki to może miec związek z katastrofą w Smoleńsku. Można sie, owszem, zabić, spadając ze schodów -- ale "tam raczej było inaczej", że pozwolę sobie sparafrazować fragment fraszki Sztaudyngera.

                        Skoro zaś z Pana Niegracza taki fizyczny kozak, to niech mi pomoże rozwiązać nastepujące zadanie: Sztuczny satelita Ziemi, wystrzelony na niezbyt wysoką i w przybliżeniu kołowa orbitę, po jakims czasie kończy już swój żywot na skutek hamującego oddziaływania wyższych warstw atmosfery. Przelatując nad pewnym punktem, znajduje się na wysokosci 129 km od powierzchni Ziemi. Kiedy, po wykonaniu jednego pełnego okrążenia, znajduje sie znów nad tym samym dokładnie punktem, jego wysokośc od powierzchni Ziemi jest już mniejsza o 1625 m. Pytanie: o ile zmieniła sie jego szybkość po wykonaniu tego pełnego okrążenia?
                        Promień Ziemi należy przyjąć jako 6371 km.
                        • niegracz Re: oszczerca fan_xiecialuki 05.11.10, 20:54
                          fan_xiecialuki napisał:

                          > Ja sie w ogóle nie wypowiadałem na temat jakichkoliwek zjawisk fizycznych mając
                          > ych miejsce przy chodzeniu po schodach.
                          ?
                          a w ogóle przyszedłes tu dyskutowac o katastrofie



                          >
                          > Nie bardxzo przy tym rozumiem, jaki to może miec związek z katastrofą w Smoleńs
                          > ku.
                          .
                          podajesz się tu za specjaliste z fizyki
                          a nie rozumiesz ?
                          a słynna wyssana z palca opinia MAK o przeciążeniu 100g jakie rzekomo działało na wszystkich pasażerów w chwili katastrofy ?
                          niejaki qwakacz podał przykład schodzenia po schodach przy którym rzekomo na człowieka dział 8g jako wsparcie tezy o wielkości przeciażenia w katastrofie

                          a ty bierzesz udział w tej dyskusji
                          i bierzesz strone osłów z fizyki: jak qwakacz


                          --
                          Fizyka osłów i baranów z forum Gazeta.pl:
                          W czasie chodzenia, w fazie podparcia, czyli gdy stoimy na jednej nodze, kolano przenosi czterokrotny ciężar naszego ciała - przy 100 kg wynosi to aż 400 kg.[/i]
                          tak twierdzą
                          qwakacz & fan_xciecialuki & tojabogdan & absurdello & maccard & maxikasek & state.of.independence i inni
                          • qwakacz Re: oszczerca fan_xiecialuki 05.11.10, 22:24
                            Niegracz , ty tępy mule ! Przestań manipulować .
                            Wytęż te swoje dwie komórki . Moja teza mówi że w czasie schodzenia po schodach człowiek styka się z przeciążeniem do 8g.
                            To twoj problem polega na tym że jeżeli pierd.... się młotkiem w czoło to nie zetkniesz się z żadnym przeciążeniem chyba że pierdykniesz się tak że cię wbije w ziemię na głebokość metra .


                            --
                            Kaczyński oczekuje dymisji Nałęcza, a ja oczekuję TVP bez PISu.
                            11-października moje oczekiwania zostały zrealizowane . Czas na dymisję Nałęcza .
          • krzysiozboj Re: A gdyby tak policzyć korzystająz z wiedzy szk 23.09.10, 23:40
            "wtedy w trakcie uderzenia zadziała na niego maksymalne przyspieszenie które wyrwie go z fotela i rzucj w kierunku jazdy . To samo dziło się z pasażerami samolotu przypiętymi pasami biodrowymi czyli ..... praktycznie żadnymi"

            Nieprawda, nie zadziała właśnie żadne przyśpieszenie (w pewnym uproszczeniu), Newton się kłania. Ciało leci dalej dotychczasową prędkoscią bo nie działa na niego żadna siła, leci aż nie doleci do przeszkody. Nic nigdzie ciała nie rzuci, ono zwyczajnie nadal "jedzie/leci".
            Pas biodrowy może słabo usztywnia ciało z fotelem i zabezpiecza ciało przed mniejszymi przeciążeniami ale jednak ... działa na ciało konkretną siłą jeśli fotel ostro "zwalnia lot".

        • absurdello Re: A gdyby tak policzyć korzystająz z wiedzy szk 17.09.10, 12:27
          Nigdzie nie było powiedziane, że takie przeciążenie występuje zawsze, stąd założenia. Z drugiej strony zawsze się może trafić twarde stąpnięcie (np. gdy obecność schodka nas zaskoczy - często to się zdarza gdy idziemy po nie znanych schodach i stawiamy nogę licząc, że schody się już skończyły, a tam jest jeszcze jeden stopień.)

          > 1. Szybkosc do wytracenia - nie mozna przyjmowac, ze czlowiek "spada"
          > swobodnie schodzac po schodach bo to po prostu nieprawda.

          Ale przecież nigdzie nie było powiedziane, że tak jest zawsze. Każdy chodzi innaczej, ma inną sprężystość ciała, siłę mięśni w stosunku do masy ciała (czyli siła hamująca drugiej nogi nie zawsze może równoważyć siłę ciężkości działającą na ciało).

          > Przy takim zalozeniu, szybkosc z jaka styka sie noga ze schodem to max tego co
          > w tych warunkach mozna osiagnac.

          No właśnie, rozpatrujemy wartości maksymalne. Ogólnie przeciążenie wyraża się wzorem:

          k=(a/g)=(h/s) (wynika z wzorów podanych poprzednio)

          a [m/s2]- przyspieszenie działające na ciało na odcinku hamowania (droga s)
          g=9.81 [m/s2] - przyspieszenie ziemskie
          h - wysokość spadku swobodnego [m]
          s - droga hamowania [m]

          Jak widać przeciążenie zależy od stosunku wysokości spadku i drogi hamowania.

          > Jednak faktyczna szybkosc bedzie pewnie kilka razy nizsza.

          Wszystko zależy od tego:

          - jak stąpniesz (świadomie czy nieświadomie),
          - w jakiej jesteś kondycji fizycznej (siła mięśni)
          - czy stąpniesz na ugięte czy wyprostowane kolano,
          - jakiej wysokości był stopień (przeważnie są od 15 do 19 cm).

          Droga hamowania też będzie różna z powodów różnic w budowie anatomicznej. Innaczej będzie u osoby szczupłej, umięśnionej czy powleczonej ochronną warstwą tłuszczyku (tu wystąpią dodatkowo oscylacje ;)) )

    • pszb Re: qwakacz i spółka - osły z fizyki 15.09.10, 22:17
      To podpowiem, że jest takie pojęcie jak "upadek z wysokości zero". Podnosi cię ciężar, ale tak by nie oderwał się od podłoża i puszcza. Teoria mówi, że przy takim zerowym upadku przeciążenie jest dokładnie równe 2 czyli 2x więcej powinna pokazać waga jeśli to z niej podnosiliśmy i puściliśmy przy zrównoważeniu całego cieżaru.
      • qwakacz Re: qwakacz i spółka - osły z fizyki 16.09.10, 15:41
        Czy chodzi o to że przedmiot podniesiony na wysokość "ZERO" zachowuje się tak jak w stanie nieważkości. Absurdello tu jest specem od liczenia - chętnie poznałbym wyliczenie tego zjawiska bo teoretycznie droga hamowania = "0" i pedkość początkowa też równa się "0" .
        • pszb Re: qwakacz i spółka - osły z fizyki 16.09.10, 20:59
          Podnosisz worek ziemniaków, ale tak by się nie oderwał od ziemi czyli równoważysz jego ciężar i puszczasz. Wtedy nacisk na podłoże przez chwilę jest 2x większy od ciężaru. Nazywało się to upadek z wysokości zero i było na przedmiocie mechanika teoretyczna jeśli dobrze pamiętam.
          Właśnie przez te zera co wymieniłeś nie da się tego prostymi wzorami wyliczyć, pamiętam, że wykładowca namachał się ze 2 tablice 8). Ja ci tego już nie powtórzę ;).
        • pszb Re: qwakacz i spółka - osły z fizyki 16.09.10, 21:32
          Aaaa, wynikało z tego jeszcze, że wynik nie zależy od sztywności (sprężystości) kontaktujących się ciał, zawsze będzie 2, tylko odkształcenia będą inne. No i można to sprawdzić eksperymentalnie na oko, tylko nie na wadze, bo ma za dużą bezwładność. Bierzesz długą linijkę, jeden koniec utwierdzasz, drugi obciążasz i jednym okiem łapiesz poziom ugięcia ;)
          Potem delikatnie paluszkiem podnosisz ciężarek, aż linijka się wypoziomuje i puszczasz. Znowu łapiesz poziom ugięcia i powinien być 2x większy niż ten statyczny, czyli siła 2x wzrosła, czyli przeciążenie równe 2, bo masa ciężarka była stała.
          Sprężystość linijki odpowiada sprężystości podłoża, ale ugięcia linijki widać gołym okiem.
          • you-know-who robilem to nieraz 17.09.10, 08:51
            to fajne zadanko. co prawda jest sprzecznosc pomiedzy powiedzeniem "podnosisz tak zeby...." a "zerowa wysokosc", jednak sama fizyka jest b. prosta i zupelnie nie wymaga 2 tablic (czy to byl wyklad na PW? to bym zrozumial... jesli na uniwerku to nieelegancko...)
            DOWOD:
            otoz wystarczy przeprowadzic eksperyment myslowy, najlepiej w swiecie bez strat energii, gdzie cialo sprezyste "spada" z tej "zerowej" wysokosci (srodek ciezkosci przy odksztalceniu porusza sie nieco, mimo tego ze cialo dotyka podlogi caly czas dolna powierzchnia).

            *male drgania* zwiazane z *malymi odksztalceniami* (choc nie koniecznie malymi silami) sa zawsze sinusoidalne, wiec sinusoidalnie zmieniaja sie wszystkie zmienne: wysokosc srodka ciezkosci, wewnetrzne naprezenia, przyspieszenie srodka ciezkosci "a".

            liczba "p" ktora ktora nazwac mozna przeciazeniem, rowna jest "a" plus przyspieszenie ziemskie (nazwijmy je "1g"): p=1g+a. przyspieszenie "a" oscyluje sinusoidalnie wokol zera.
            inaczej cialo wystartowaloby samo z siebie w kosmos albo zaczelo naciskac podloze (po usrednieniu po dlugim czasie) mocniej niz samo wazy. wiec przeciazenie "p" oscyluje wokol jedynki (1g). jesli, zgodnie z opisem sytuacji, osiaga w momencie najwyzszego polozenia srodka ciezkosci wartosc 0g (niewazkosc), to w momencie najnizszego polozenia sr. ciezkosci osiaga ono wartosc p=2g. srednio mamy <p>=1g; np. jesli drgania wytlumimy to bedzie stale p=1g.

            c.b.d.o.

            a tu skomentuje nieco szerzej.

            jest w tym dowodzie istotne zalozenie ktore otoczylem gwiazdkami w powyzszym tekscie:
            male odksztalcenia. technicznie prowadzi to do mozliwosci odrzucenia wszystkich czlonow rozwiniecia taylorowskiego funkcji energii potencjalnej ukladu E w zaleznosci od wysokosci sr. ciezkosci, oprocz 3 pierwszych: energii w spoczynku (gdzie E osiaga minimum), przesuniecia razy pierwszej pochodnej ktora jest zerem (dE/dh=0 bo mowimy o pochodnej funkcji w jej minimum!), oraz krzywizny d^2E/dh^2 razy polowa kwadratu wychylenia (h^2/2). ruch ukladu o tak przyblizonej energii (E~h^2) jest znany pod nazwa oscylacji liniowych, ruchu idealnej sprezyny (prawo hooka: sila~wychylenia) itp.

            * * *
            jesli odksztalcenia nie sa male, dowod na maksymalne przeciazenie w "spadku z zerowej wysokosci" rowne 2g, jest nieprawdziwy. nadal calka po czasie z przyspieszenia a(t) jest zerowa i srednie przyspieszenie jest rowna 1g, ale drgania sa nie-sinusoidalne i maksymalne przyspieszenie moze byc wieksze niz 2g. wtedy po prostu "cialo" (czyli jego sr. ciezkosci) przez dluzszy czas poddane jest prawie zerowemu przeciazeniu p=0, a przez krotki czas znacznie wiekszemu niz p=2g. to przypomina krotkie odbicia pilki od ziemi, i dlugi lot w niewazkosci (p=0). nie ma wowczas ograniczen na to jak wielkie moze byc p. jednak w praktyce
            przy spadku z tej "zerowej" (czyli malej) wysokosci odksztalcenia sa zawsze male, a przeciazenie nie przekracza ok. 2g.
            * * *
            dobrym modelem tego co sie dzieje jest oscylacja samolotu w locie po sinusoidzie o malej amplitudzie: przyspieszenie zmienia sie pomiedzy 0 a 2g, srednio wynoszac 1g (srednia trajektoria jest pozioma). moje dzieci to uwielbialy, przynajmniej do czasu az je zemdlilo.
            * * *
            wniosek z analizy: roller coasters z normalnymi wagonikami ktore nie daja ujemnych przeciazen nigdy nie sa sinusoidalne, jesli powoduja max.przyspieszenie
            do 3.8g, dozwolone prawem. roller coasters sinusoidalne daja nie wiecej niz 2g.
            * * *
            w smolensku bylo troche inaczej bo spadek nie byl z wysokosci zerowej i przeciazenia chwilowe mogly wynosic 100g i wiecej.
            * * *
            osobiscie schodze po schodach tak, ze moje miesnie reguluja przeciazenie, ktore jest znacznie mniejsze 2g, 8g i 100g. mialem o tym doniesc wczesniej, ale na szczescie zauwazono to juz tutaj.
            • pszb Re: robilem to nieraz 17.09.10, 10:54
              Nooo, świetne wytłumaczenie z tą sinusoidą, wczoraj dla zabawy przetestowałem gumkę recepturkę z ciężarkiem i ładnie wszystko widać ;), a człowiekowi z PW pewnie jeszcze chodziło o te niuanse ze sprężystymi charakterystykami, ale to nie ma znaczenia, bo teraz chyba każdy już wie, że nawet upadek z krzesła, to krótkotrwałe duże przeciążenia, a co dopiero walnięcie przy 300km/h.
              • joanna_on-line Re: robilem to nieraz 17.09.10, 11:17
                pszb napisał:

                ... ale to nie ma znaczenia, bo teraz chyba każdy już wie, że nawet upadek z krzesła, to krótkotrwałe duże przeciążenia, a co dopiero walnięcie przy 300km/h.

                ach jak ja kocham taki optymizm! :-)

                hehe dobrze, że dodałeś to "chyba" ;-)))

                --
                Oszołomy i szowiniści nie mają narodowości, oni mają fobie.by igor_uk

                Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów.by Stanisław Lem
            • qwakacz Re: robilem to nieraz 17.09.10, 11:05
              Skomplikowane , ale z sensem .
              Odnośnie :
              "osobiscie schodze po schodach tak, ze moje miesnie reguluja przeciazenie, ktore
              jest znacznie mniejsze 2g, 8g i 100g."

              Zgadzam się w stu procentach że sam regulujesz przeciążenie tak aby wypadkowa była jak najbliżej 1g . Mowimy jednak o max. przeciążeniu chwilowym . Stawiając stopę na schodach czy nawet idąc opierasz ją z określoną prędkością a ugięcie (droga hamowania) nawet podeszwy jest minimalne . Mowimy o przeciązeniu w tym momencie. Wyżej droga hamowania będzie dłuższa bo są stawy , ugięta w kolanie noga i w efekcie na resztę korpusu działa już zdecydowanie niższe przeciążenie .
              Ale zostawiając te schody w spokoju : inny kwestionowany przez zarzucającego kłamstwo raportowi MAK na temat przeciązenia przykład przeciążenia z jakim spotyka się człowiek w życiu codziennym to 10g przy upadku z taboretu . Zapewne spotkałeś się z takim "żartem" że z pod siadającej osoby ktoś wysuwa krzesło . Siadający siada tyłkiem na podłodze - jakiemu przeciążeniu jest poddany ? raczej nie mozna mówić o regulacji mięśniami .
            • krzysiozboj Re: robilem to nieraz 20.09.10, 23:11
              Aż się zalogowałem po przeczytaniu tak ładnego wywodu :))
              Fajna ciekawostka :)) Niemniej zerowa wysokość nie do końca jest taka zerowa jeśli bierzemy pod uwagę to co istotne - środek ciężkości ciała (trochę tak jakby szybkie wstanie z przykucnięcia lub odwrotnie nie było podnoszeniem/obniżaniem ciała bo nie było oderwania od podłoża ;) )
              Zabawa z ciężarkiem na dowolnej sprężynie (linijka też za sprężynę tu robi) o ile będziemy mieś liniową zależność wychylenia od siły (prawo hooka) pokaże to ładnie o ile się nie mylę.

              Niemniej na dyskusję o schodach nie za wielki to am wpływ bo ... tu za dużo uproszczeń a tam zbyt trudny model ciała. Kręgosłup w sporym uproszczeniu za taką "sprężystość ciała" będzie nam robił przy "twardym" skoku na sztywnych stawach ale to tyczy tlko mas ciała od pewnej wysokości, poniżej pasa już inaczej idzie "wytracanie prędkości" - już tylko to pokazuje że ciężko mówić o przeciążeniu (jeśli są to bardzo krótkie przeciążenia) na ciało a raczej powinno się mówić o przeciążeniach an poszczególne jego części.
              Zrobię model - klocek drewniany, na nim sprężyna, na której z kolei cięzarek, puszczamy to na twardą podłogę i popatrzymy na to jak na jedno ciało? napiszemy o przeciążeniu w konkretnej jednej liczbie opisując to jaklo całość?

              Więc jeśli mówimy o bardzo krótkich przeciążeniach to lepiej mówić iż pewne części ciała je wytrzymują, inne robią za "amortyzatory/sprężyny", jeszcze inne są sporo mniej obciążone niż średnia całości, gdy wejdziemy w nieco dłuższe czasy to nieco się to "uśrednia" i człowiek wytrzymuje tyle ile jego najsłabsze ogniwa w tej "zabawie"

              Wracając do przedmówcy, powtórzę jeszcze raz - jestem pod sporym wrażeniem wywodu mimo iż dobra stara średnia szkoła fizyki powinna starczać na to by to napisać ;)
              • krzysiozboj Re: robilem to nieraz 21.09.10, 09:16
                Odnośnie chwilowych przeciążeń na ciało i owego chodzenia po schodach - Załóżmy nawet rozpatrzenie samej nogi od stopy do kolana, powiedzmy że nie przy zejściu ze schodów ale siedzimy na krześle, podnosimy o te 20-30 cm i puszczamy luźno stopę na podłogę. Stopa (układ kości i tkanki miękkie pod nimi robią za amortyzator, sprawiają że noga "hamuje" powiedzmy na drodze ok 1-2 cm, kości spokojnie przeniosą spore przeciążenia, tkanki miekkie powyżej stopy zachowają się jak podwieszona sprężyna - lekko obwisna na kościach po czym powrócą do swego położenia - tu z pewnością przeciążenie chwilowe jest o wiele mniejsze niż na kości. Podobnie zachowa się tulów gdzie wewnętrzne narządy bedą miały przy chwilowych przeciążeniach znacznie mniejsze przeciażenia. Problem zaczyna się jeśli trochę czas przeciążenia wydłużymy dla owych. Ale o ile się nie mylę to nadal sporo ponad 10g Ciało wytrzyma (upadki z kilku m, nawet do 10m). To co tyczy pilotów i tej granicy 7-10g (tu już czasy nie takie chwilowe, sekundy a nie milisekundy) to o ile się nie mylę kwestia bólu i krążenia krwi. Możliwe że i samo ciało nie wytrzymuje więcej bo przy kilku sek już pewne części nie działają jak "amortyzatory", rozkład zaczyna się robić równy i wytrzymujemy tyle ile najsłabsze nasze części.
                Przy testach zderzeń aut robią te manekiny i pakują sporo czujników w różne miejsca - bo nasze ciało nie zachowuje się jak bryła sztywna, cięzko opisać je modelem i zrobić obliczenia (dlatego osobiście uważam za głupawe niektóre wywody o przeciążeniach na nasze Ciało i niektóre ich obliczenia, uproszczenia idą tam tak daleko że liczenie czegokolwiek traci sens) a i tak często (a nie mówi się o tym ze zrozumiałych powodów) do takich testów używa się nieboszczyków i testuje na prawie idealnym modelu ciała by póxniej zobaczyć jakie zniszczenia testy przyniosły.
              • you-know-who Re: robilem to nieraz 21.09.10, 16:59
                > Wracając do przedmówcy, powtórzę jeszcze raz - jestem pod sporym wrażeniem wywodu

                dzieki! mi z kolei twoje wywody o ruchu polaczonych czesci czlowieka wydaja sie bardzo rozsadne. poniewaz teraz robi sie wiele filmow animowanych z fizyczna symulacja ciala czy to shreka czy to osla, to chyba daloby sie wiele spraw wyliczyc
                na modelu, jesli komus by zalezalo

                nvidia uzywa PhysX, software'u kotry liczy fizyczne zachoawanie ciala i nawet materialu ubrania
                zob. demo nurien
                na 280-480 rdzeniach obliczeniowych ich kart graficznych
    • state.of.independence zadanie z fizyki o kancie d... 15.09.10, 23:03
      niegracz napisał:

      > ' gwakacz i społka nadal uważaja że schodzą po schodach
      > z przeciażeniem 8G

      Miałam się nie odzywać, ale nie zdierżyłam: nie schodzi się po schodach z przeciążeniem równym 8 g, tylko w trakcie schodzenia po schodach na ciało ludzkie (może raczej nogi) działa przez chwilę przeciążenie 8 g. Gdyby działało 1,25 g to ludzie nigdy nie doświadczaliby kontuzji schodząc (nieostrożnie) po schodach.

      No ale ja mam lepsze zadanie do policzenia. Schodząc jakieś 2 tygodnie temu ze stromego stoku w Tatrach poślizgnęłam się i zrozumiałam co to znaczy o (ostry) kant rozbić sobie d... Ponieważ bolesny siniak został mi do dziś to zmierzyłam jego wysokość nad podłożem i siniak umiejscowiony jest na wysokości około 80 cm (wysoka to ja nie jestem). Jakie przeciążenie działało wobec tego w trakcie rozbijania mojej d... o ostry kant?

      A boli tak jakby to było co najmniej ze 30 g, ale prawdę mówiąc - liczyć mi się nie chciało.


      --
      Zapraszam do moich galerii zdjęć :-)
      fotoforum.gazeta.pl/a/41137.html
      fotoforum.gazeta.pl/a/41313.html
      • kzet69 Re: zadanie z fizyki o kancie d... 16.09.10, 20:23
        celem dokonania dokładnych obliczeń powinnaś wysłać foto swojej d... w skali 1:1. foto tego stoku, info o panujących wtedy warunkach klimatycznych, i dokładne swoje wymiary, jestem pewien że Paweł=Absurdello, wyliczy siły działające na twoją d... z dokładnością do 4 miejsca po przecinku...
        pzdr.
        • pszb Re: zadanie z fizyki o kancie d... 17.09.10, 21:07
          > Musiało być zdecydowanie mniej jak 100g, bo w przeciwnym wypadku miałabyś krzyż
          > na Krakowskim i specjalne forum na gazeta.pl .
          Za daleki wniosek, bo dopóki ofiara wypadku nie przedstawi fotki, to nie możemy ocenić strefy zgniotu ;))), a to jest niezbędne i kto wie może nawet kolega niegracz da się przekonać do teorii obliczeń, może nawet zuzka, he, he
          • qwakacz Re: zadanie z fizyki o kancie d... 17.09.10, 21:37
            Myślisz że Niegracz gołej d....y nie widział ? jeżeli nie widziałto by się zainteresował a tak toma zapewne juz swój pogląd na te sprawy i na obcą d...ę patrzył nie będzie ! To sie nie mieści w jego logice!
            • ploniekocica Re: zadanie z fizyki o kancie d... 17.09.10, 21:54
              qwakacz napisał:

              > Myślisz że Niegracz gołej d....y nie widział ? jeżeli nie widziałto by się zain
              > teresował a tak toma zapewne juz swój pogląd na te sprawy i na obcą d...ę patrz
              > ył nie będzie ! To sie nie mieści w jego logice!

              Otóż wydaje mi się, że mógł nie widzieć. I w tym jest cały problem.
              --
              Jarosław Kaczyński to jedyny polityk, który ma wizję.
              Fonię niestety też.
          • zuzkazuzka111 Re: zadanie z fizyki o kancie d... 18.09.10, 07:59
            A zuzka spyta: czy na osławionej dupie byłby podobny siniak, gdyby owa dupa siedziała w momencie kontaktu z kantem w fotelu lotniczym ?
            Zresztą do wyboru, może to być fotel samochodowy.

            --
            picasaweb.google.pl/111689117584407113330/Smolensk?authkey=Gv1sRgCJz0jNaui7j5rgE#
      • you-know-who Re: zadanie z fizyki o kancie d... 18.09.10, 05:40
        state! nie potrzeba wielu obliczen. wyobraz sobie, ze spadasz najpierw h=100cm czy ile chcesz, a w momencie pierwszego kontaktu ze skala ktos (wybierz sobie koniecznie ktoregos z forumowiczow do wyobrazania) zjawia sie i po pierwsze usuwa skaly a po drugie przelacza znak przyspieszenia ziemskiego (g --> -g). jak daleko twoja.. no wiesz.. d, zatrzyma sie po tej magicznej zmianie? oczywiscie w odleglosci h.

        ok. a teraz co bedzie jak ten forumowicz przelaczy g ---> -2 g?
        wtedy wyhamujesz te sama predkosc, ktora osiagnelas poprzednio na poziomie skaly, ale teraz w 2-krotnie krotszym czasie ==> a zatem na 2 razy mniejszej drodze hamowania. a wiec masz zadanie rozwiazane:
        liczba (ujemnych) g potrzebna do wyhamowania na drodze dh << h rowna jest
        h/dh.

        teraz wszystko zalezy od tego jak bardzo twoja d przypomina deche (stad oznaczenie "dh"). jesli nosisz w strategicznych miejsach poduszki , to tylko ~10g, jak cos bardziej jak deche, to duzo wiecej.
        • state.of.independence Re: zadanie z fizyki o kancie d... 19.09.10, 23:28
          you-know-who! Ja tam doświadczalnik, a nie teoretyk. Po mojemu to zwrotu wektora przyspieszenia ziemskiego zmienić się nie da, a tym bardziej nie dokona tego żaden z forumowiczów :-)

          --
          Zapraszam do moich galerii zdjęć :-)
          fotoforum.gazeta.pl/a/41137.html
          fotoforum.gazeta.pl/a/41313.html
      • niegracz Re: oslwej ławki ciag dalszy 20.09.10, 21:50
        state.of.independence napisała:


        > Miałam się nie odzywać, ale nie zdierżyłam: nie schodzi się po schodach z przec
        > iążeniem równym 8 g, tylko w trakcie schodzenia po schodach na ciało ludzkie (m
        > oże raczej nogi) działa przez chwilę przeciążenie 8 g.
        ..
        no ciekawe
        super
        ale do humoru z zeszytów szkolnych
        i jeszcze to 8g , które działa raczej może na nogi :)))

        takich osłów i oślice wypuszczają nasze szkoły niestety

        • state.of.independence Re: oslwej ławki ciag dalszy 20.09.10, 22:03
          No wiesz, próbowałam wytłumaczyć coś językiem dostosowanym do Twojego poziomu. Widać jednak, że i to okazało się za trudne i że prostych rzeczy zatrybić nie potrafisz.

          A jeżeli coś Ci się nie podoba z działaniem przeciążenia na nogi to pamiętaj o jednym: normalnym ludziom raczej działa na nogi (stawy skokowe, stawy kolanowe itp.) podczas gdy Tobie z niezrozumiałych dla mnie przyczyn zwyczajnie padło na głowę. I nie podejmuję się wyjaśnienia tego fenomenu (z Twoją głową, rzecz jasna).

          --
          Zapraszam do moich galerii zdjęć :-)
          fotoforum.gazeta.pl/a/41137.html
          fotoforum.gazeta.pl/a/41313.html
          • niegracz Re: oślej ławki ciag dalszy 21.09.10, 21:25
            state.of.independence napisała:

            > No wiesz, próbowałam wytłumaczyć coś językiem dostosowanym do Twojego poziomu.
            > Widać jednak, że i to okazało się za trudne i że prostych rzeczy zatrybić nie potrafisz.
            .
            taa. w inwektywach mnie bijesz na głowę:))
            ale z fizyki jestes osioł

            ale - jeżeli już tak się upierasz - jak osioł
            to wskaż łaskawie jakąs pomoc naukowa czy inna wiarygodną która by pokazała
            że przy wchodzeniu/schodzeniu po schodach gdziekolwiek.kiedykolwiek
            zarejestrowano impuls przeciażenia( absurdello) - o wartości 5g 6 czy 8 g :)))

            podałem niżej link do pracy badawczej w której pomierzono wartości przeciązenia :
            - wchodzenie po schodach maks. ok. 1,2
            schodzenie maks ok. 1,4
            w pracy podano wykres przebiegu wartości przeciązenia w trakcie jednego cyklu
            .


            > A jeżeli coś Ci się nie podoba z działaniem przeciążenia na nogi to pamiętaj o
            > jednym: normalnym ludziom raczej działa na nogi (stawy skokowe, stawy kolanowe
            > itp.) podczas gdy Tobie z niezrozumiałych dla mnie przyczyn zwyczajnie padło na
            > głowę. I nie podejmuję się wyjaśnienia tego fenomenu (z Twoją głową, rzecz jas
            > na).
            ..
            w głupkowatym czepianiu sie jestes mistrzem i nie zamierzam konkurowac :)))
            • qwakacz Re: oślej ławki ciag dalszy 21.09.10, 22:08
              Niegracz - prosze konkretny cytat na temat owego przeciążenia. Konkretnie interesuje mnie przeciążenie jakie powstaje w momencie oparcia pięty o schodek - dalszy ciąg mnie nie interesuje .
              Nie interesuje mnie tez wyciągnięta średnia dla całego organizmu . Debil by zrozumiał więc nie wiem czemu ty jestes taki odporny ?
              Do humorów z zeszytów szkolnych ddaj jeszcze wątek :
              forum.gazeta.pl/forum/w,1157,116454355,116454355,Niegracz_blaznem_.html
            • state.of.independence Re: oślej ławki ciag dalszy 21.09.10, 22:25
              niegracz napisał:

              > taa. w inwektywach mnie bijesz na głowę:))
              > ale z fizyki jestes osioł

              Po pierwsze - inwektyw nie używam, mówię Ci tylko grzeczniutko jak Cię widzę :-)))
              A po drugie - co do tej fizyki to nie mów hop! bo pojęcia o niej nie masz bladego.


              > ale - jeżeli już tak się upierasz - jak osioł
              > to wskaż łaskawie jakąs pomoc naukowa czy inna wiarygodną która by pokaz
              > ała
              > że przy wchodzeniu/schodzeniu po schodach gdziekolwiek.kiedykolwiek
              > zarejestrowano impuls przeciażenia( absurdello) - o wartości 5g 6 czy 8 g
              > :)))

              Jak chodziłam do liceum (a było to jakieś 20 lat temu) to mieliśmy na zapleczu pracowni biologicznej Frania, czyli plastikowy szkielet. I niech to będzie nasza pomoc naukowa, którą właśnie wskazuję, zgodnie z Twoją prośbą zresztą.

              A teraz odbijam piłeczkę: jakżeś taki mądry to mi wytłumacz, dlaczego przy zbyt szybkim lub nieostrożnym schodzeniu ze schodów można skręcić sobie nogę w kostce, albo doznać innej kontuzji kończyn dolnych? I wytłumacz jak się to Twoje 1,2 czy 1,4 g ma do tychże kontuzji.

              A żeby było już całkiem śmiesznie to walnę teraz pytaniem z innej bajki: jak dobrze znasz się na symulacjach komputerowych oraz na wizualizacji danych? To tak w nawiązaniu do "mundrości" na które się nieustannie powołujesz.


              --
              Zapraszam do moich galerii zdjęć :-)
              fotoforum.gazeta.pl/a/41137.html
              fotoforum.gazeta.pl/a/41313.html
              • igor_uk Re: oślej ławki ciag dalszy 21.09.10, 22:36
                state.of.independence napisała:
                " jak dobrze znasz się na symulacjach komputerowych oraz na wizualizacji danych?"

                state,nie przesadzaj! Zostal sie nam tylko niegracz,nu i zuzka111,a ty takimi pytaniami dobijesz ich.I co pozniej bedzie z forum? To co z fatasmagorie,czyli zdechnie bez naszych ukochanych spiskowcow ,smiercia tragiczna,tak jak Wielki Lech ,z rak Tuskoputina.
                • state.of.independence Re: oślej ławki ciag dalszy 21.09.10, 22:44
                  igor_uk napisał:

                  > ty takimi pytaniami dobijesz ich

                  Ludzie pierwotni powybijali mamuty i wyrzutów sumienia nie mieli, to i mnie wolno przywalić takim pytaniem.

                  A powiem jako anegdotkę, że mój kumpel nie zaliczył projektu studentowi, któremu program obliczał, że sinus jakiegoś tam kąta wynosi 3. Student nigdy nie zrozumiał o co tę pałę dostał, no bo program coś tam przecież liczył. Nieważne, że liczył źle i do tego liczył źle banalną rzecz. I tak się teraz zastanawiam, czy przypadkiem ten student i Niegracz to nie jest ta sama osoba ;-p


                  --
                  Zapraszam do moich galerii zdjęć :-)
                  fotoforum.gazeta.pl/a/41137.html
                  fotoforum.gazeta.pl/a/41313.html
                  • igor_uk Re: oślej ławki ciag dalszy 21.09.10, 23:03
                    state.of.independence napisała:
                    ". I tak się teraz zastanawiam, czy przypadkiem ten student i Niegracz to nie jest ta sama osoba "

                    State,widze ,ze zrozumialas o co mnie chodzi,wbrew temu co ty zadeklarowala na poczatku.
                    niegracz napewno doceni twoj gest.
                    • state.of.independence Re: oślej ławki ciag dalszy 21.09.10, 23:08
                      O nie, Igorze! Jeśli to ten student - ja się za nim u kolegi wstawiać nie będę. A niech go obleje (mam nadzieję, że już to zrobił - sesja poprawkowa w zeszłym tygodniu się skończyła).

                      --
                      Zapraszam do moich galerii zdjęć :-)
                      fotoforum.gazeta.pl/a/41137.html
                      fotoforum.gazeta.pl/a/41313.html
                      • igor_uk Re: oślej ławki ciag dalszy 21.09.10, 23:15
                        state,mnie nie chodzilo o to,ze ty mozesz wtawic sie za tego studenta,a tylko za to,ze ty mogla pomyslec,ze niegracz moze byc wogule studentem.jak dla mnie,to ten poziom wiedzy co on reprezentuje,mozno bylo by dostac w szkolce przykoscielnej,jeszcze za wczesnego Gomulke.
                        • state.of.independence Re: oślej ławki ciag dalszy 21.09.10, 23:18
                          A to Ty nie znasz dzisiejszych studentów - trafiają się tacy, co nie potrafią sprowadzać ułamków do wspólnego mianownika, albo nie wiedzą co to w ogóle jest ten sinus. Niegracz z kolei nie wie, co to jest impuls, nie odróżnia wartości średniej od chwilowej, nie odróznia symulacji czy wizualizacji danych od pomiaru. No tak by pasował mi do tego wesołego towarzystwa.

                          --
                          Zapraszam do moich galerii zdjęć :-)
                          fotoforum.gazeta.pl/a/41137.html
                          fotoforum.gazeta.pl/a/41313.html
          • qwakacz Re: oslwej ławki ciag dalszy 17.01.11, 21:08
            Jak się ma pusty łeb to łatwo na niego pada. On dalej utrzymuje że jest niemożliwym aby na pasażerów działały przeciążenia do 100 . Jego pusta głowa przy 8 g pękłaby jak wydmuszka a przecież jeszcze prowadzi tu tę partyjną propagandę.
        • qwakacz Re: oslwej ławki ciag dalszy 21.09.10, 16:20
          Niegracz - jak wyrzniesz nosem w beton to przeciążenie zadziała :
          na twój nos ,
          na twoją du...
          nie zadziała w ogóle?
          będzie stałe ?
          czy chwilowe w postaci impulsu.
          Gdy dostaniesz w szcękę tak że ci wypadnie klawiatura to zostaniesz poddany przeciążeniu czy to olśnienie tylko spłynie na ciebie .
          Biedaku - ciekawe pod którym postem teraz się dopiszesz ?
    • qwakacz Re: qwakacz i spółka - osły z fizyki 08.10.10, 22:05
      www.auto-swiat.pl/1-jak-uniknac-obrazen
      "Odległość głowy kierowcy i pasażera na przednim siedzeniu od przedniej szyby wynosi zaledwie 60 cm. Przy zderzeniu z prędkością 50 km/h uderzenie głową w szybę (klejoną) powoduje jej wybrzuszenie na 15 cm. Oczywiście obrażenia są wówczas śmiertelne."
    • niegracz Re: madameblanka i spółka - osły z fizyki 19.12.10, 14:30
      po pierwsze zgineło 112 osób.
      ..
      a jak ja napisałem ze na pokladzie było tyle a tyle a przeżyło tyle a tyle to czy przypadkiem
      nie znaczy to samo ?

      Po drugie nie uderzył o ziemie "plecami" gdzie jest cienkie poszycie w stosunku do podwozia.
      .
      i znów kolejny mit
      jakoby poszycie grzbietu samolotu było słabsze niz spodu

      popatrz na Tu-154 - od dzioba do centropłata

      www.altair.com.pl/start-2955

      kadlub na tym odcinku musi mieć jednakowa wytrzymalosc na całym obwodzie dlatego ze musi przenieśc naprezenia w trakcie lotu
      raz sa one na grzbiecie rozciągajace raz sćiskajaće podobnie na brzuchu

      mit cienkiej skorupki na dachu prowadzi do całkowicie błednych wniosków




      I teraz wytłumacz mi, jak ten samolot się obrócił jeżeli jego skrzydła mają rozpiętość 47m (bo mówisz że tutka ze swoja rozpiętością się obrócić nie mogła).
      \..

      otóż chodzi o zupelnie różne zdarzenia
      1. obrót kadłuba samolotu po uderzeniu w ziemie i utracie skrzydeł
      2. obrót samolotu w powietrzu - posiadajaćego skrzydła ( jedno- krótsze)

      --
      Fizyka osłów i baranów z forum Gazeta.pl:
      W czasie chodzenia, w fazie podparcia, czyli gdy stoimy na jednej nodze, kolano przenosi czterokrotny ciężar naszego ciała - przy 100 kg wynosi to aż 400 kg.[/i] tak twierdzą: qwakacz , jorl , fan_xciecialuki, tojabogdan, absurdello , maccard, maxikasek ,state.of.independence ,cranmer, kzet69,jot-es49 ,jamnik_belial
      a pół-osioł :you-know -who ,ze 165% ciężaru ciała :))))
      • tojabogdan nie niegracz, ale nudziarz jesteś, odgrzewasz swoj 19.12.10, 14:49
        nie niegracz, ale nudziarz jesteś, odgrzewasz swoje wątki, by nie popaść w zapomnienie?
        Przecież to, co piszesz, nie wnosi niczego nowego, jest albo perseweracją, albo niedojrzałym wrzaskiem, by być zauważonym i ustawić się znów na czele.
        Piszesz w kółko to samo, robiąc przy tym te same błędy.
        Weź się za dowcipy, np.na temat lotnictwa, jeśli niczego innego nie potrafisz.
        Obejrzyj sobie np. to:
        deser.pl/deser/1,97052,8839182,TOP_5_najlepszych_reklam_2010_roku__WIDEO_,,ga.html
        Odpręż się!
    • niegracz Re: absurdello i spółka - osły z fizyki 19.12.10, 14:47

      absurdello

      Nie grzbietem na całej długości, tylko raczej ukośnie, najpierw kabiną pilotów,
      > a potem rozcierała się reszta
      ..
      a to ciekawe
      a samolot poniżej się jakos nie roztarł choc jego energia kinetyczna w momencie uderzenia o ziemie była 2,19 razy wiekszaI proporcjonalnie do masy)
      jeżeli przyjąc że Tu-154 roztrzaskal się przy 300 km/h

      ta energia kinetyczna samolotu jest w trakcie katastrofy pochlaniana przez jego konstrukcję- zgniatanie , rozrywanie etc

      no i jakim cudem DC-10 się nie tylko że nie roztarl ale wiekszosc pasażerów przeżyła?

      DC-10 obracał się , uderzał o podłoże tym rzekomo cienkim grzbietem
      a tyle osób przezylo

      owszem inny kat uderzenia - ale energia kinetyczna o wiele większa



      zobacz ten film
      to zmienisz zdanie 174 osob przeżylo, wiele z nich bez powazniejszych obrazeń
      z 258 osób - 174 przeżyly-samolot koziolkowal 3 razy..
      prędkość lądowania 444 km/h
      prędkość opadania 9,5 m/sek
      www.youtube.com/watch?v=vTXr1QR3rbQ



      --
      Fizyka osłów i baranów z forum Gazeta.pl:
      W czasie chodzenia, w fazie podparcia, czyli gdy stoimy na jednej nodze, kolano przenosi czterokrotny ciężar naszego ciała - przy 100 kg wynosi to aż 400 kg.[/i] tak twierdzą: qwakacz , jorl , fan_xciecialuki, tojabogdan, absurdello , maccard, maxikasek ,state.of.independence ,cranmer, kzet69,jot-es49 ,jamnik_belial
      a pół-osioł :you-know -who ,ze 165% ciężaru ciała :))))
      • jamnik_belial Re: absurdello i spółka - osły z fizyki 04.01.11, 11:13
        niegracz napisał:

        > a samolot poniżej się jakos nie roztarł choc jego energia kinetyczn
        > a w momencie uderzenia
        o ziemie była 2,19 razy wiekszaI proporc
        > jonalnie do masy)

        Bo nie tarł. Toczył się. W żadnym momencie nie było tak, żeby był wgniatany w podłoże kołami do góry.

        > jeżeli przyjąc że Tu-154 roztrzaskal się przy 300 km/h
        >
        > ta energia kinetyczna samolotu jest w trakcie katastrofy pochlaniana prz
        > ez jego konstrukcję- zgniatanie , rozrywanie etc
        >
        > no i jakim cudem DC-10 się nie tylko że nie roztarl ale wiekszosc pasa
        > żerów przeżyła?

        Bo wylądował na kołach, a potem się toczył. Nie, nie toczył się na kołach, żebyś sobie nie kombinował. Toczył się łamiący się kadłub. Już nie obciążany skrzydłami, silnikami i usterzeniem.

        > DC-10 obracał się , uderzał o podłoże tym rzekomo cienkim grzbietem
        > a tyle osób przezylo

        Nie uderzał grzbietem. A w kazdym razie nie w sposób porównywalny do lądowania na nim.

        > owszem inny kat uderzenia - ale energia kinetyczna o wiele większa

        Przejęta przez łamiące się skrzydła i rozłączające sekcje kadłuba.

    • niegracz Re: jamnik i spółka - matoły z fizyki 26.12.10, 21:10
      jamnik_belial napisał:
      Ty, koleś, ale ty sobie zdajesz sprawę co jest napisane w artykule DO KTÓREGO OSOBIŚCIE MNIE ODSYŁASZ?
      Otóż tam jest napisane ni mniej ni więcej:
      "W czasie chodzenia, w fazie podparcia, czyli gdy stoimy na jednej nodze, kolano przenosi czterokrotny ciężar naszego ciała - przy 100 kg wynosi to aż 400 kg."
      ..
      widac żeś nie tylko matoł z fizyki ale ogólnie - matoł

      1)ten link jako pierwszy przytoczył na forum matoł z fizyki gwakacz , któremu poprzednio zdawało sie ze jak schodził po schodach to działało na niego przeciażenie 8g


      2) moja sygnaturka zawiera cytat z tresci artykułu do ktorego odnosi się ten link\

      3) po artykułem zamieściłem stosowny komentarz




      --
      Fizyka osłów i baranów z forum Gazeta.pl:
      W czasie chodzenia, w fazie podparcia, czyli gdy stoimy na jednej nodze, kolano przenosi czterokrotny ciężar naszego ciała - przy 100 kg wynosi to aż 400 kg.[/i] tak twierdzą: qwakacz , jorl , fan_xciecialuki, tojabogdan, absurdello , maccard, maxikasek ,state.of.independence ,cranmer, kzet69,jot-es49 ,jamnik_belial
      a pół-osioł :you-know -who ,ze 165% ciężaru ciała :))))
      • fan_xiecialuki Re: Zmiany 26.12.10, 23:28
        W mózgu. Starcze. Starcza obsesja.

        Świetne lekarstwo na starcze obsesje to aromaterapia -- leczenie przy pomocy wdychania aromatów. Najlepiej poprzez wąchanie kwiatów. Ale koniecznie od spodu! 100% gwarancji, że jak delikwent zacznie wąchać kwiatki w taki właśnie sposób, to jego starcze obsesje przeminą z kretesem.

        W momencie katastrofy na nieszczęsnych nieboszczyków w Smoleńsku działały siły wystarczajace do tego, by ich (niektórych przynajmniej) porozrywać na kawałki. A ile to było g, to mnie g.... obchodzi.
      • niegracz Re: jamnik i spółka - matoły z fizyki 03.01.11, 16:57
        niegracz napisał:

        > jamnik_belial napisał:
        > Ty, koleś, ale ty sobie zdajesz sprawę co jest napisane w artykule DO KTÓREGO O
        > SOBIŚCIE MNIE ODSYŁASZ?
        > Otóż tam jest napisane ni mniej ni więcej:
        > "W czasie chodzenia, w fazie podparcia, czyli gdy stoimy na jednej nodze, kolan
        > o przenosi czterokrotny ciężar naszego ciała - przy 100 kg wynosi to aż 4
        > 00 kg."
        > ..
        > widac żeś nie tylko matoł z fizyki ale ogólnie - matoł
        >
        > 1)ten link jako pierwszy przytoczył na forum matoł z fizyki gwakacz , kt
        > óremu poprzednio zdawało sie ze jak schodził po schodach to działało na n
        > iego przeciażenie 8g
        >
        >
        > 2) moja sygnaturka zawiera cytat z tresci artykułu do ktorego odnosi się
        > ten link\
        >
        > 3) pod artykułem zamieściłem stosowny komentarz
        >
        Uzupelnienie:
        Statyka- przenoszenie cieżaru
        Lekcja 1

        Na plaskim i sztywnym podołu umocowana jest stojaca pionow rurka stalowa o średnicy 60mm i grubości scinaki 3 mm o długosci 800mm
        na której górnym koncu polozono odważnik ważacy 50kg( x 9,81m/sek kw jakby ktos pytał)

        Odwaznik spoczywa statycznie

        Pytanie:
        Jaki cięzar przenosi na podłoże rurka( ciezar rurki pominąc) ?

        Jaka jest wielkośc sily reakcji podłoża ?


        --
        Fizyka osłów i baranów z forum Gazeta.pl:
        W czasie chodzenia, w fazie podparcia, czyli gdy stoimy na jednej nodze, kolano przenosi czterokrotny ciężar naszego ciała - przy 100 kg wynosi to aż 400 kg.[/i] tak twierdzą: qwakacz , jorl , fan_xciecialuki, tojabogdan, absurdello , maccard, maxikasek ,state.of.independence ,cranmer, kzet69,jot-es49 ,jamnik_belial
        a pół-osioł :you-know -who ,ze 165% ciężaru ciała :))))
        • jamnik_belial Re: jamnik i spółka - matoły z fizyki 04.01.11, 10:14
          niegracz napisał:

          > Uzupelnienie:
          > Statyka- przenoszenie cieżaru
          > Lekcja 1

          Lekcja pierwsza jest taka, że kompletnie, ale to naprawdę kompletnie nie kumasz fizyki i zakrawa na cud że przy takiej oporności na wiedzę opanowałeś pisanie. Statykę, misiaczku, to możesz sobie pakować w budownictwo, a nie w katastrofy lotnicze. katastrofa lotnicza opisywana jest DYNAMIKĄ. I to taką, która w pewnych aspektach wymagać może nawet uwzględnienia termodynamiki.
          Przepisz to sobie ze 100 razy, może ci się utrwali.
          • niegracz Re: jamnik i spółka - matoły z fizyki 04.01.11, 19:15
            jamnik_belial napisała:

            >
            >
            > Lekcja pierwsza jest taka, że kompletnie, ale to naprawdę kompletnie nie kumasz
            > fizyki i zakrawa na cud że przy takiej oporności na wiedzę opanowałeś pisanie.
            > Statykę, ... to możesz sobie pakować w budownictwo, a nie w katastrofy
            > lotnicze. katastrofa lotnicza opisywana jest DYNAMIKĄ. I to taką, która
            > w pewnych aspektach wymagać może nawet uwzględnienia termodynamiki.
            ,,
            żałosne jak taki matoł z fizyki jak ty próbuje się odszczekiwać

            lekcja statyki dotyczy przenoszenia cieżaru podczas chodu ( faza podparcia) a nie żadnej katastrofy - katastrofa to jeto co ty wypisujesz :)))

            Lekcja II
            Rurkę z lekcji I ( nazwiemy ją: nogą) przepiłowujemy w połowie dodajemy zawór kulowy + odpowiedni osprzet , robimy druga taką nogę i osadzamy na nich kadlub robota o masie 100kg

            Robot ma oprogramowanei pozwalajace na powolne chodzenie po płaskim podłożu..

            W fazie podparcia jego noga przenosi cięzar robota( jednokrotny) jezeli pominąc marginalna siłe wynikającą z przeciażenia.

            Co do sił wynikajacych z ruchu( chodu) to zostały one dawno dawno zmierzone a linki do stosownych wyników podawałem.

            Typowa wielkośc siły reakcji podłoza w trakcie chodu po płaskim podłożu nie przekracza 1,2
            cięzaru ciała.

            Czterokrotny cieżar ciała w trakcie chodu przenosza tylko nogi matołów z fizyki- przynajmniej tak im się wydaje.

            --
            Fizyka osłów i baranów z forum Gazeta.pl:
            W czasie chodzenia, w fazie podparcia, czyli gdy stoimy na jednej nodze, kolano przenosi czterokrotny ciężar naszego ciała - przy 100 kg wynosi to aż 400 kg.[/i] tak twierdzą: qwakacz , jorl , fan_xciecialuki, tojabogdan, absurdello , maccard, maxikasek ,state.of.independence ,cranmer, kzet69,jot-es49 ,jamnik_belial
            a pół-osioł :you-know -who ,ze 165% ciężaru ciała :))))
            • jamnik_belial Re: jamnik i spółka - matoły z fizyki 05.01.11, 09:56
              niegracz napisał:

              > jamnik_belial napisała:
              > > Lekcja pierwsza jest taka, że kompletnie, ale to naprawdę kompletnie nie
              > kumasz
              > > fizyki i zakrawa na cud że przy takiej oporności na wiedzę opanowałeś pi
              > sanie.
              > > Statykę, ... to możesz sobie pakować w budownictwo, a nie w katastrofy
              > > lotnicze. katastrofa lotnicza opisywana jest DYNAMIKĄ. I to taką,
              > która
              > > w pewnych aspektach wymagać może nawet uwzględnienia termodynamiki.
              > ,,
              > żałosne jak taki matoł z fizyki jak ty próbuje się odszczekiwać
              >
              > lekcja statyki dotyczy przenoszenia cieżaru podczas chodu ( faza podpar
              > cia) a nie żadnej katastrofy - katastrofa to jeto co ty wypisujesz :)))

              Statyka nie może być stosowana do opisu czegokolwiek podczas chodu, bo poruszanie się jest dynamiczne.

              > Lekcja II
              > Rurkę z lekcji I ( nazwiemy ją: nogą) przepiłowujemy w połowie dodajem
              > y zawór kulowy + odpowiedni osprzet , robimy druga taką nogę i osadzamy
              > na nich kadlub robota o masie 100kg
              >
              > Robot ma oprogramowanei pozwalajace na powolne chodzenie po płaskim podłożu
              > ..
              >
              > W fazie podparcia jego noga przenosi cięzar robota( jednokrotny)
              > ] jezeli pominąc marginalna siłe wynikającą z przeciażenia.

              To pomijaj sobie te marginalne, tylko nie zapominaj o tych niemarginalnych. Które są wspomniane w artykule który sam podawałeś jako argument za własną tezą.

              > Co do sił wynikajacych z ruchu( chodu) to zostały one dawno dawno
              > zmierzone a linki do stosownych wyników podawałem.

              No, i w tych linkach było także o obciążeniu kolana czterokrotnym cięzarem ciała.

              > Typowa wielkośc siły reakcji podłoza w trakcie chodu po płaskim podłożu
              > nie przekracza 1,2
              > cięzaru ciała.

              I niech sobie nie przekracza. Mowa jest nie o reakcji podłoża, tylko o obciążeniu stawu kolanowego. Dlaczego gadasz nie na temat?

              > Czterokrotny cieżar ciała w trakcie chodu przenosza tylko nogi matołów
              > z fizyki- przynajmniej tak im się wydaje.

              To dlaczego cytujesz artykuły tych matołów jako własne argumenty? :-)

              • niegracz Re: jamnik i spółka - matoły z fizyki 07.01.11, 17:10
                jamnik_belial napisała:

                >
                > Statyka nie może być stosowana do opisu czegokolwiek podczas chodu, bo poruszan
                > ie się jest dynamiczne.
                .\
                przejście od dynamiki do statyki jest płynne
                rozwazam tu sytuacje fazy podparcia przy powolnym chodzie
                - siła wynikajaca z opoxnienia ruchu( przeciażenie) jest marginalna


                >
                > To pomijaj sobie te marginalne, tylko nie zapominaj o tych niemarginalnych. Któ
                > re są wspomniane w artykule który sam podawałeś jako argument za własną tezą.
                .
                nie ma w tym przypadku istotnych sił zewnętrznych
                - nie zrozumiałes - ten artykuł jako argument przytoczyl matoł z fizyki o nicku qwakacz
                ja to nazywam po imieniu -czyli bzdurą

                >
                > No, i w tych linkach było także o obciążeniu kolana czterokrotnym cięzarem ciał
                > a.
                .
                wlasnie - to ta bzdura

                > > Typowa wielkośc siły reakcji podłoza w trakcie chodu po płaskim po
                > dłożu
                > > nie przekracza 1,2
                > > cięzaru ciała.
                >
                > I niech sobie nie przekracza. Mowa jest nie o reakcji podłoża, tylko o obciążen
                > iu stawu kolanowego. Dlaczego gadasz nie na temat?.
                .
                nie rozumiesz podstawowych pojęć z fizyki elementarnej
                i jeszcze pyszczysz :)))
                >

                >
                > To dlaczego cytujesz artykuły tych matołów jako własne argumenty? :-)
                >.
                nie - cytuję jako przykład rozpowszechnionej bzdury


                --
                Fizyka osłów i baranów z forum Gazeta.pl:
                W czasie chodzenia, w fazie podparcia, czyli gdy stoimy na jednej nodze, kolano przenosi czterokrotny ciężar naszego ciała - przy 100 kg wynosi to aż 400 kg.[/i] tak twierdzą: qwakacz , jorl , fan_xciecialuki, tojabogdan, absurdello , maccard, maxikasek ,state.of.independence ,cranmer, kzet69,jot-es49 ,jamnik_belial
                a pół-osioł :you-know -who ,ze 165% ciężaru ciała :))))
                • jamnik_belial Re: jamnik i spółka - matoły z fizyki 10.01.11, 10:15
                  niegracz napisał:

                  > jamnik_belial napisała:
                  > >
                  > > Statyka nie może być stosowana do opisu czegokolwiek podczas chodu, bo po
                  > ruszan
                  > > ie się jest dynamiczne.
                  > .\
                  > przejście od dynamiki do statyki jest płynne

                  Przejście w pewnym sensie może i tak, ale zarówno chód jak i katastrofa lotnicza są już bardzo daleko za granicą statyki.

                  > rozwazam tu sytuacje fazy podparcia przy powolnym chodzie

                  Ach, to może jeszcze sprowadź sobie całą sytuację do stania na baczność i lekkiego przestępowania z nogi na nogę, co? To by ci pozwoliło jako-tako dopasować fizykę do twoich nieudolnych fantazji wyliczeniowych.

                  > - siła wynikajaca z opoxnienia ruchu( przeciażenie) jest marginalna


                  > > To pomijaj sobie te marginalne, tylko nie zapominaj o tych niemarginalnyc
                  > h. Któ
                  > > re są wspomniane w artykule który sam podawałeś jako argument za własną t
                  > ezą.
                  > .
                  > nie ma w tym przypadku istotnych sił zewnętrznych

                  Poza grawitacją i rekacją podłoża. One w zupełności wystarczą żeby nieźle obciążyć stawy.

                  > - nie zrozumiałes - ten artykuł jako argument przytoczyl matoł z fizyki
                  > o nicku qwakacz
                  > ja to nazywam po imieniu -czyli bzdurą

                  Nie, kłamco. W rozmowie ze mną przytoczyłeś go jako argument który miał tłumaczyć twoje własne zaplątanie w z d* wziętą terminologię.

                  > > No, i w tych linkach było także o obciążeniu kolana czterokrotnym cięzare
                  > m ciał
                  > > a.
                  > .
                  > wlasnie - to ta bzdura

                  Nadal nie potrafisz tego dowieść. Czepianie się siły reakcji podłoża dowodzi tylko twojego niezrozumienia fizyki nieco bardziej zaawansowanej niż ta z podstawówki.

                  > > > Typowa wielkośc siły reakcji podłoza w trakcie chodu po płas
                  > kim po
                  > > dłożu
                  > > > nie przekracza 1,2
                  > > > cięzaru ciała.
                  > >
                  > > I niech sobie nie przekracza. Mowa jest nie o reakcji podłoża, tylko o ob
                  > ciążen
                  > > iu stawu kolanowego. Dlaczego gadasz nie na temat?.
                  > .
                  > nie rozumiesz podstawowych pojęć z fizyki elementarnej
                  > i jeszcze pyszczysz :)))

                  No właśnie. Znowu mylisz obciążenie stawu z siłą reakcji podłoża.

                  > > To dlaczego cytujesz artykuły tych matołów jako własne argumenty? :-)
                  > >.
                  > nie - cytuję jako przykład rozpowszechnionej bzdury

                  Kłamstwo.

                  • niegracz Re: jamnik i spółka - matoły z fizyki 10.01.11, 16:33
                    jamnik_belial napisała:

                    >
                    >
                    > Przejście w pewnym sensie może i tak, ale zarówno chód jak i katastrofa lotnicz
                    > a są już bardzo daleko za granicą statyki.
                    .
                    co ty wyskakujesz z katastrofą gdy mowa o chodzie
                    Powtarzam - przykład s chodem czy schodzeniem po schodach sluzy wyłacznie do zobrazowania że matoły z fizyki takie jak ty nie potrafią racjonalnie ocenić w jakich zdarzeniach jakiego rzędu przeciazenia wystepuja.
                    niowych.


                    >
                    > Nie, kłamco. W rozmowie ze mną przytoczyłeś go jako argument który miał tłumacz
                    > yć twoje własne zaplątanie w z d* wziętą terminologię.
                    ..
                    żenada
                    podaj oszczerco gdzie te bzdury przytaczam rzekomo jako argument
                    - od poczatku, od miesiecy wysmeiwam się z tych 8g na chodach i przenoszeniu 4.krotnego cieżaru ciala podczas chodu
                    >
                    > Nadal nie potrafisz tego dowieść. Czepianie się siły reakcji podłoża dowodzi ty
                    > lko twojego niezrozumienia fizyki nieco bardziej zaawansowanej niż ta z podsta
                    > wówki.
                    .
                    powyższy twój wpis świaczy że może i siegasz ledwo poziomu podstawówki\
                    \
                    dla wyjąsnienia: siła reakcji podłoża ( ground reaction force) to pojecie powszechnie stosowane w badaniach naukowych
                    w przypadku chodu siła reakcji podłoża jest równa sumie siły ciazenia i siły wynikajaćej z przeciażenia( ruchu opóxnionego)
                    > > > > Typowa wielkośc siły reakcji podłoza w trakcie chodu p
                    >
                    > > > I niech sobie nie przekracza. Mowa jest nie o reakcji podłoża, tylk
                    > o o obciążeniu stawu kolanowego. Dlaczego gadasz nie na temat?.
                    ...
                    po polsku rozumiesz?
                    mowa o przenoszeniu ciężaru przez konczyne w trakcie chodzenia



                    >
                    > No właśnie. Znowu mylisz obciążenie stawu z siłą reakcji podłoża.
                    .
                    nie to ty mylisz obciazenie kolana ( mozna je wyrazic w różny sposób) z siła ciązenia+ wynikajaća z przeciażenia jaka przenosi kolano


                    poniżej wyjąsnie to w Lekcji 3 ze statyki
                    Lekcja III
                    Przenoszenie cieżaru podczas chodu

                    Robot o którym mowa była w Lekcji II
                    idzie powoli i w fazie podparcia ( na jednej nodze) mierzona jest siła reakcji podłoża.

                    Dla zademonstrowania matołom z fizyki jaka siłe przenosi noga i kolano
                    \dokonujemy klejnych przecięć nogi( coraz wyżej) piła mechaniczna i w miejsce przeciecia
                    wstawiamy płaski dynamometr do zmierzenia siły nacisku- ten sam który pod stopa robota wskazał 1,2g ( mocowanie mechaniczne zapewnia sztywnosc nogi robota z dynamometrem)

                    przecinamy noge robota nad kostka- pomiar _ 1,2g

                    przecinamy kolano w połowie- pomiar 1,2g
                    przecinamy noge w udzie - pomiar: 1,2g


                    Lekcja IV\ Skad się moze brac nieporozumienie ?

                    Wstawiamy robotowi kolano o powierzchni nacisku 4. krotnie mniejszej niz przekrój nogi tuz na kolanem

                    w wyniku tego nacisk jednostkowy na kolano jest 4.krotnie wiekszy niz nacisk jednostkowy na powierczchnie przekroju nogi pod czy nad kolanem

                    ale siła jest taka sama i w kolanie i w nodze


                    --
                    Fizyka osłów i baranów z forum Gazeta.pl:
                    W czasie chodzenia, w fazie podparcia, czyli gdy stoimy na jednej nodze, kolano przenosi czterokrotny ciężar naszego ciała - przy 100 kg wynosi to aż 400 kg.[/i] tak twierdzą: qwakacz , jorl , fan_xciecialuki, tojabogdan, absurdello , maccard, maxikasek ,state.of.independence ,cranmer, kzet69,jot-es49 ,jamnik_belial
                    a pół-osioł :you-know -who ,ze 165% ciężaru ciała :))))
                    • jamnik_belial Re: jamnik i spółka - matoły z fizyki 11.01.11, 09:52
                      niegracz napisał:

                      > jamnik_belial napisała:
                      > >
                      > > Przejście w pewnym sensie może i tak, ale zarówno chód jak i katastrofa l
                      > otnicz
                      > > a są już bardzo daleko za granicą statyki.
                      > .
                      > co ty wyskakujesz z katastrofą gdy mowa o chodzie

                      Bo to jest forum o katastrofie, a nie o dreptaniu.

                      > Powtarzam - przykład s chodem czy schodzeniem po schodach sluzy wyłaczni
                      > e do zobrazowania że matoły z fizyki takie jak ty nie potrafią racjonalni
                      > e ocenić w jakich zdarzeniach jakiego rzędu przeciazenia wystepuja.
                      > niowych.

                      No to jak chcesz coś obrazować, to najpierw sam się doucz, dyletancie, który model jest adekwatny do sytuacji. Chodu (ani katastrofy) nie można, nieuku, modelować według zasad statyki.

                      > > Nie, kłamco. W rozmowie ze mną przytoczyłeś go jako argument który miał t
                      > łumacz
                      > > yć twoje własne zaplątanie w z d* wziętą terminologię.
                      > ..
                      > żenada
                      > podaj oszczerco gdzie te bzdury przytaczam rzekomo jako argument

                      Och, w wątku o "katastrofie bombowca". Sam kierujesz mnie do tego artykułu z ewidentnym zamiarem użycia go do "udowodnienia" poprawności twojego bełkotu terminologicznego. Tylko że, jak to masz w zwyczaju, tchórzliwie znikłeś z tamtego wątku kiedy dostałeś na klatę informację co tam znalazłem :-)

                      > - od poczatku, od miesiecy wysmeiwam się z tych 8g na chodach i przenoszen
                      > iu 4.krotnego cieżaru ciala podczas chodu

                      A potem dokładnie to źródło które wyśmiewasz podajesz jako argument.

                      > > Nadal nie potrafisz tego dowieść. Czepianie się siły reakcji podłoża dowo
                      > dzi ty
                      > > lko twojego niezrozumienia fizyki nieco bardziej zaawansowanej niż ta z
                      > podsta
                      > > wówki.
                      > .
                      > powyższy twój wpis świaczy że może i siegasz ledwo poziomu podstawówki\
                      > \
                      > dla wyjąsnienia: siła reakcji podłoża ( ground reaction force) to pojeci

                      Och, och, nieuk niegracz potrafi przepisać angielską nazwę. Oszałamiające.

                      > e powszechnie stosowane w badaniach naukowych

                      Podobnie jak "ramię siły".

                      > w przypadku chodu siła reakcji podłoża jest równa sumie siły ciazeni
                      > a i siły wynikajaćej z przeciażenia( ruchu opóxnionego)

                      No, raz powiedziałeś prawdę. Tylko że nie na temat.

                      > > > > > Typowa wielkośc siły reakcji podłoza w trakcie ch
                      > odu p
                      > >
                      > > > > I niech sobie nie przekracza. Mowa jest nie o reakcji podłoża
                      > , tylk
                      > > o o obciążeniu stawu kolanowego. Dlaczego gadasz nie na temat?.
                      > ...
                      > po polsku rozumiesz?
                      > mowa o przenoszeniu ciężaru przez konczyne w trakcie chodzenia

                      Nie. Mowa o obciążeniu stawu kolanowego. To tylko ty, nieuku, usilnie kierujesz rozmowę na tę siłę reakcji podłoża.

                      > > No właśnie. Znowu mylisz obciążenie stawu z siłą reakcji podłoża.
                      > .
                      > nie to ty mylisz obciazenie kolana ( mozna je wyrazic w różny sposób) z s
                      > iła ciązenia+ wynikajaća z przeciażenia jaka przenosi kolano

                      Obciążenie kolana to właśnie suma wszystkich sił (grawitacja, bezwładność, napięcie mięśni itd.) które na nie działają.

                      > poniżej wyjąsnie to w Lekcji 3 ze statyki
                      > Lekcja III
                      > Przenoszenie cieżaru podczas chodu
                      >
                      > Robot o którym mowa była w Lekcji II
                      > idzie powoli i w fazie podparcia ( na jednej nodze) mierzona jest siła
                      > reakcji podłoża.

                      Ale na ch*j mierzysz po raz kolejny tę siłę rekcji, co? TO nic nie wnosi, bo nie o tym mowa.

                      > Dla zademonstrowania matołom z fizyki jaka siłe przenosi noga i kolano
                      > \dokonujemy klejnych przecięć nogi( coraz wyżej) piła mechaniczna i w m
                      > iejsce przeciecia
                      > wstawiamy płaski dynamometr do zmierzenia siły nacisku- ten sam który
                      > pod stopa robota wskazał 1,2g ( mocowanie mechaniczne zapewnia sztywnos
                      > c nogi robota z dynamometrem)
                      >
                      > przecinamy noge robota nad kostka- pomiar _ 1,2g

                      Prawdopodobnie tak rzeczywiście będzie z dobrym przybliżeniem.

                      > przecinamy kolano w połowie- pomiar 1,2g

                      Bzdura. Staw jest elementem ruchomym i już tutaj siły układają się zupełnie inaczej.

                      > przecinamy noge w udzie - pomiar: 1,2g

                      Bzdura, po drodze są już dwa stawy które zupełnie zmienią obciązenie. Oczywiście mówimy cały czas o sytuacji dynamicznej, bo tylko taka ma tu sens.

                      > Lekcja IV\ Skad się moze brac nieporozumienie ?
                      >
                      > Wstawiamy robotowi kolano o powierzchni nacisku 4. krotnie mniejszej niz
                      > przekrój nogi tuz na kolanem

                      Zastanów się, chłopcze, co to jest właściwie "powierzchnia nacisku" (już pomijam dyletancką nieudolność tego określenia) w przypadku ruchomego stawu.

                      > w wyniku tego nacisk jednostkowy na kolano jest 4.krotnie wiekszy niz
                      > nacisk jednostkowy na powierczchnie przekroju nogi pod czy nad kolanem

                      Jakby to sobie stało nieruchomo w pionie to tak, trafiłbyś, dyletancie.

                      > ale siła jest taka sama i w kolanie i w nodze

                      W sytuacji statycznej. Ale nie w omawianej sytuacji dynamicznej.



                      Wiecie co, chyba się już wystarczająco pobawiłem tym nieukiem. Zrobił się nudny i powtarzalny :-)
                      • niegracz Re: jamnik i spółka - matoły z fizyki 11.01.11, 16:53
                        jamnik_belial napisała:
                        >> No to jak chcesz coś obrazować, to najpierw sam się doucz, dyletancie, który mo
                        > del jest adekwatny do sytuacji. Chodu (ani katastrofy) nie można, nieuku, model
                        > ować według zasad statyki.
                        .
                        pyskowac to potrafisz matole z fizyki

                        nie mam zamiaru ani mozliwosci cie przekonać- bo dla przypadku takiego matoła z fizyki jak ty czy inni nie ma fizycznej mozliwości by do ich łepetyn coś dotarło
                        i tak aktualnie na forum Militaria maxikasek lasnuje znow pogląd iż gdy schodzi po schodach to dział na niego przeciązenie 8g

                        odzywam sie tylko dlatego by glupota nie zdominowała forum
                        nie wiedziałem ze na świecie jest tylu idiotów-
                        dopóki nie zajrzałem do internetu
                        "
                        S.Lem.



                        jeżeli na forum jakis pogląd zyskuje powszechny poklask( poklask wiekszosći) to z reguły jest to przypdaek o którym pisze S.Lem

                        --
                        Fizyka osłów i baranów z forum Gazeta.pl:
                        W czasie chodzenia, w fazie podparcia, czyli gdy stoimy na jednej nodze, kolano przenosi czterokrotny ciężar naszego ciała - przy 100 kg wynosi to aż 400 kg.[/i] tak twierdzą: qwakacz , jorl , fan_xciecialuki, tojabogdan, absurdello , maccard, maxikasek ,state.of.independence ,cranmer, kzet69,jot-es49 ,jamnik_belial
                        a pół-osioł :you-know -who ,ze 165% ciężaru ciała :))))
                  • niegracz jamnik odwołaj oszczerstwo 19.09.11, 19:15
                    jamnik_belial napisała:

                    >
                    > > > To dlaczego cytujesz artykuły tych matołów jako własne argumenty? :
                    > -)
                    > > >.
                    > > nie - cytuję jako przykład rozpowszechnionej bzdury
                    >
                    > Kłamstwo.
                    >
                    .
                    jesteś cynicznym oszczercą
                    czy rzeczywiscie nie rozumiesz po polsku ?

                    --
                    Fizyka wg Naciskowców z forum katastrofa: W czasie chodzenia, w fazie podparcia, czyli gdy stoimy na jednej nodze, kolano przenosi czterokrotny ciężar naszego ciała-przy 100 kg wynosi to aż 400 kg.[/i] Ludzie nie mający wiedzy są podatni na manipulacje mediów.