Ja najniższej rangi urzędnik państwowy
Autor:
4cat1
30.07.11, 14:05
To ,że nasze państwo jest ersatzem państwa , którego głównym zadaniem jest realizacja interesów rosyjskich , nie ulega żadnej wątpliwości ale to nie ono doprowadziło do sytuacji , w której wznoszący się samolot!!! po utracie małego kawałka skrzydła nagle zaczyna się rozpadać w powietrzu tracąc przy okazji zasilanie.
Mamy tutaj do czynienia z tzw. maskirowką , bo to ,ze armia jest atrapą armii , a rząd zwany polskim jest atrapą rządu polskiego to wie każdy rozsądny człowiek , ale to nie to spowodowało , że jak napisałem wyżej , samolot już po utracie małej cześci skrzydła , wznosząc się nagle uległ dezintegracji przy okazji tracąc zasilanie.
Powaga państwa polskiego , o której gęsto i często gaworzy niejaki Donald matoł chętnie też artykułowana przez media polsko-języczne zostaje naruszona jak bydlaki ( takiego typu jak moja skromna osoba ) śmią krytykowac i wyśmiewać to co ogłosiła w swoim durnym sprawozdaniu "wysoka komisja złożna z wysokich urzędników państwowych ".
To narusza powagę państwa , godzi w dobre imię itd itp.
Nie liczą się stwierdzone fakty , liczy się "powaga państwa polskiego " dlatego nie wolno szydźić z wypocin "wysokiej państwowej komisji złożonej z wysokich urzędników państwowych".
Jak taki bydlak jak moja skromna osoba śmie twierdzić , że np. taki Miller przewodniczący komisji badającej wypadek nie nadaje się nawet na urzędnika najniższej rangi a co dopiero miałby się nadawać na sługę , który stanowi o powadze państwa polskiego !
Oto ów " wysoki urzędnik w mediach polsko-języcznych nazywany państwowcem dla podkreślenia "wagi " owej osobistosci publicznie powiada :
Tak, pilot ś.p. mjr Protasiuk był źle wyszkolony ( dowód ) :
- nie znał polskiej instrukcji obsługi TU-154 M , która jasno stwierdzała ,że w automacie mozna odchodzić na lotniskach wyposażonych w ILS.
No widzicie , niedoszkolny pilot ś.p. mjr Protasiuk nie znał tej instrukcji , dlatego ś.p. mjr Protasiuk zaordynował do załogi , iż odejście z próbnego podejścia odbywać się będzie w automacie.
Mechanik , II pilot widocznie również nie znali polskiej instrukcji obsługi samolotu TU-154 M , ponieważ potwierdzili zakończenie przygotowań do odejścia w automacie. No widzicie jakich to mamy niedoszkolnych pilotów , co gorsza ,zaden z nich podobno nie wiedział ,że w Smoleńsku nie ma ILSu, pewno dlatego wszyscy potwierdzili zakończenie przygotowań do odejścia w automacie.
Wróćmy do Millera nie tylko wysokiej klasy urzędnika państwowego ,ze tak powiem państwowca , okazuje się , że to nie tylko perfekcjonista jako urzędnik ale as jako pilot , oto na pytanie dziennikarza , czy można było odejść na lotnisku w Smoleńsku w automacie za pomocą przycisku uchod , ten wysokiej klsy pilot z przebiegłym uśmieszkiem na ustach zapodał dziennikarzowi : " tak za pomocą pewnych sztuczek " !!
Muszę stwierdzić,że mając do czynienia z tak wysokim "polskim urzędnikiem państwowcem " , który publicznie w mediach publicznych nazywa rosyjską instrukcję obsługi Tu-154 M producenta samolotu "sztuczką " to naprawdę trzeba być "wyskoiej klasy urzędnikiem państwowcem. Zeby nie było nieporozumień , eksperci , których się słuchał wysokiej klasy urzędnik państwowy jakim niewątpliwie jest spuchlak Miller , też rosyjską instrukcję obsługi traktowali jak sztuczkę!!! , dopiero eksperyment fizyczny doprowadził tych ekspertów do tego co wwiedział i znał podobno źle wyszkolony pilot jakim był niewątpliwie ś.p. mjr Protasiuk .
Ten urzędas udowodnił całe swoje matołectwo dowodząc w ten sposób ,że ś.p. mjr Protasiuk był świetnie wyszkolonym pilotem albowiem znał nawet rosyjskie sztuczki .
Mając powyższe na uwadze, ja, było nie było bydle, czyli urzędnik najniższego szczebla w przeciwieństwie do wysokiej klasy urzędnika jakim jest niejaki spuchlak Miller ( na dodatek traktujący rosyjską instrukcję obsługi samolotu jako sztuczkę ) pozwalm sobie szydźić nie z armii ale z państwa Donalda matoła i jego" wysokiej klasy urzędników" , co było do udowodnienia.
Urzędnik państwowy najniższej rangi.