Dodaj do ulubionych

Rosjanie kłamią....raz jeszcze.

09.11.11, 09:27
Jednak zapewnienia płk. Rzepy rozmijają się z opisem spotkania z 13 kwietnia, jaki widnieje na stronie internetowej premiera Rosji. Kto więc i dlaczego kłamie: Władimir Putin czy polska prokuratura wojskowa?



<a href="niezalezna.pl/18687-klamia-rosjanie-czy-prokuratura" target="blank">Oświadczenie prokuratury</a>

--
" Polityczna odpowiedzialność za nieprzygotowanie państwa spoczywa zawsze na tych, którzy dźwigają całość odpowiedzialności za państwo, spoczywa na rządzie, prezydencie i większości parlamentarnej” B. Komorowski, 16.07.1997.
niepoprawni.pl/blog/509/wypowiedz-sejmowa-b-komorowskiego-z-1997r-w-sprawie-powodzi
Edytor zaawansowany
  • don_eugenio 09.11.11, 10:12
    ...i robi z siebie pajaca ,wklejając argumenty pajaców z tzw.niezależnej
    --
    Głupich nie sieją...
    oni się rodzą w niezależnym(.pl) salonie(24)przy radiu ma/ryja
  • ae911truthorg 09.11.11, 10:53
    don_eugenio napisał:

    > ...i robi z siebie pajaca ,wklejając argumenty pajaców z tzw.niezależnej
    Jak widać fakty ubodły.....do zobaczenia na Marszu Niepodległości ;)

    --
    " Polityczna odpowiedzialność za nieprzygotowanie państwa spoczywa zawsze na tych, którzy dźwigają całość odpowiedzialności za państwo, spoczywa na rządzie, prezydencie i większości parlamentarnej” B. Komorowski, 16.07.1997.
    niepoprawni.pl/blog/509/wypowiedz-sejmowa-b-komorowskiego-z-1997r-w-sprawie-powodzi
  • don_eugenio 09.11.11, 11:02
    jakie fakty?

    >do zobaczenia na Marszu Niepodległości ;)
    a łaź sobie chłopie do woli....
    ja tam z lampką wina przed TV będę sobie oglądał jak pospólstwo się naparza ;)
    --
    Głupich nie sieją...
    oni się rodzą w niezależnym(.pl) salonie(24)przy radiu ma/ryja
  • indeed4 11.11.11, 10:49
    "na trzecim miejscu wśród naszych potencjalnych partnerów strategicznych uplasowała się Rosja (4 procent)."

    www.bankier.pl/wiadomosc/Sondaz-Strategicznym-partnerem-Polski-jest-UE-nie-USA-1595418.
    Całe szczęście - bye, bye absi! Z roku na roku na szczęście jest tego coraz mniej, jeszcze dwa - trzy lata i całkiem znikną, a fakt, że w trakcie ważnego śledztwa Polak atakował polski rząd i kibicował matactwom MAK ( norma na forach lewicowej GW ) będzie tylko przykrym wspomnieniem.
    Czegoś takiego nie ma w żadnym kraju na świecie, 50 lat poddaństwa i prania mózgu w tej części Europy zrobiło swoje.
  • indeed4 11.11.11, 14:29
    bi.gazeta.pl/im/0/8951/m8951550.jpg

    Uwaga, odkryłem groźną sektę ze sztabem dowodzenia na forum KwS, której motto brzmi " winę za katastrofę ponoszą wyłącznie polscy piloci" !

    Zdradźcie nam, co robicie poza swoją statutową działalnością, czyli skrupulatnym badaniem błędów popełnionych przez załogę Tu-154 - koniec świata też przepowiadacie?
  • state.of.independence 11.11.11, 18:21
    indeed4 napisał:

    > Zdradźcie nam, co robicie poza swoją statutową działalnością

    Ja na przykład zajmuję się stroną logistyczną, gdy chodzi o organizowanie zamachów. Poza tym szyję mundury dla naszych agentów, gdyby potrzeba było się zamaskować w celu dobijania rannych strzałem w plecy lub tył głowy:

    state.blox.pl/resource/czarna_postac.jpg
    --
    Zapraszam wszystkich z poczuciem humoru na bardzo wariackie forum:
    forum.gazeta.pl/forum/f,103051,Na_wariackich_papierach.html
  • niegracz 12.11.11, 08:36
    state.of.independence napisała:


    > Ja na przykład zajmuję się stroną logistyczną, gdy chodzi o organizowanie zamac
    > hów. Poza tym szyję mundury dla naszych agentów, gdyby potrzeba było się zamask
    > ować w celu dobijania rannych strzałem w plecy lub tył głowy:


    --
    Fizyka wg Naciskowców z forum katastrofa: W czasie chodzenia, w fazie podparcia, czyli gdy stoimy na jednej nodze, kolano przenosi czterokrotny ciężar naszego ciała-przy 100 kg wynosi to aż 400 kg.[/i] Ludzie nie mający wiedzy są podatni na manipulacje mediów.
  • joanna_on-line 11.11.11, 23:10
    indeed4 napisał:

    ... koniec świata też przepowiadacie?

    jasne! tylko pamiętaj, że panta rhei...
    --
    --------------------------------------------------------------------------
    Ludzie budują za dużo murów, a za mało mostów. by Izaak Newton

    Można wznosić mury żyjąc obok siebie pod jednym dachem, i budować mosty, mieszkając na różnych kontynentach. by Alicja Krata
  • jamnik_belial 09.11.11, 11:22
    ae911truthorg napisał:

    > Jednak zapewnienia płk. Rzepy rozmijają się z opisem spotkania z 13 kwietnia
    > , jaki widnieje na stronie internetowej premiera Rosji. Kto więc i dlaczego kła
    > mie: Władimir Putin czy polska prokuratura wojskowa?

    >
    > <a href="<a href="niezalezna.pl/18687-klamia-rosjanie-czy-prokuratura"" target="_blank" rel="nofollow">niezalezna.pl/18687-klamia-rosjanie-czy-prokuratura"</a> target="blank">Oświadczenie prokuratury</a>

    Ale o co ogóle chodzi i jakie to ma znaczenie poza duperelnym czepianiem się nieistotnych świstków?
  • absurdello 09.11.11, 11:47
    wojskowy, to się zastanawiam czy:

    1) Zależnie od statusu lotu działają inne prawa fizyki (nie wiem, zmienia się grawitacja, równania ruchu jednostajnie przyspieszonego, gęstość powietrza) ?

    2) Czy procedury opisane w instrukcji pilotażu Tu154m a dotyczące wymaganego zachowania się załogi na wysokości decyzyjnej, zmieniają się zależnie od statusu lotu ?

    dla mnie status lotu był w tym przypadku sprawą drugorzędną w odniesieniu do fizyki lotu.
  • madameblanka 09.11.11, 12:53

    A widzisz, teoretycznie nie ma, a praktyce/życiu ma jednak do rzeczy....otóż czując się elytą wożącą najważniejsze osoby w państwie, wykonując loty HEAD (myśląc pewnie że wszyscy zwalniają im przestrzeń powietrzną przed HEAD'ami - Zurich) uważali że mogą więcej, że ich procedury nie dotyczą, że ruski na wieży nie potrzebnie im wyskakuje z tekstami "warunków do lądowania NIET", toć elyta wie co robić....

    --
  • ae911truthorg 09.11.11, 13:12
    absurdello napisał:


    > dla mnie status lotu był w tym przypadku sprawą drugorzędną w odniesieniu do fi
    > zyki lotu.

    Nawrót choroby ?
    Chodzi o prawo stosowane w trakcie dochodzenia.
    Dostęp do dowodów, a nie np. czekanie 1/2 roku na zgodę na wyjazd archeologów itd. itp.
    Kamizelki, pistolety, telefony ......oddali ci bandyci ?



    --
    " Polityczna odpowiedzialność za nieprzygotowanie państwa spoczywa zawsze na tych, którzy dźwigają całość odpowiedzialności za państwo, spoczywa na rządzie, prezydencie i większości parlamentarnej” B. Komorowski, 16.07.1997.
    niepoprawni.pl/blog/509/wypowiedz-sejmowa-b-komorowskiego-z-1997r-w-sprawie-powodzi
  • jamnik_belial 09.11.11, 13:40
    ae911truthorg napisał:

    > absurdello napisał:
    > > dla mnie status lotu był w tym przypadku sprawą drugorzędną w odniesieniu
    > do fi
    > > zyki lotu.
    >
    > Nawrót choroby ?
    > Chodzi o prawo stosowane w trakcie dochodzenia.

    Jedyne istotne dla tej katastrofy prawa to prawa fizyki.

    > Dostęp do dowodów, a nie np. czekanie 1/2 roku na zgodę na wyjazd archeologów i
    > td. itp.
    > Kamizelki, pistolety, telefony ......oddali ci bandyci ?

    A co, kamizelka się komuś wkręciła w wolant a pistolet wpadł pod dźwignie sterowania ciągiem i to przez to samolot się rozbił?
    bo jak nie to są to g*wniane sprawy bez znaczenia.
  • state.of.independence 10.11.11, 21:52
    A może po prostu pilot w trakcie lotu strzelił sobie w stopę, a reszta załogi nie zdążyła na czas wezwać pogotowia i stąd całe to zamieszanie wokół kamizelek, pistoletów i telefonów?

    --
    Zapraszam wszystkich z poczuciem humoru na bardzo wariackie forum:
    forum.gazeta.pl/forum/f,103051,Na_wariackich_papierach.html
  • absurdello 15.11.11, 19:35
    sami się przyznali przed kamerami, że znaleźli 7 sztuk broni czyli wcale się nie ukrywają z tą bronią a tylko trzymają ją do zakończenia śledztwa u siebie.
  • ae911truthorg 16.11.11, 11:38
    absurdello napisał:

    > sami się przyznali przed kamerami, że znaleźli 7 sztuk broni czyli wcale się ni
    > e ukrywają z tą bronią a tylko trzymają ją do zakończenia śledztwa u siebie.

    Trzyma się dowody, a broń jest dowodem na co ?
    Robili badania "balistyczne" i gdzie są wyniki ? Może wnioski ? Kto z polskiej strony uczestniczył ?
    Kopacz z ekipą kopaczy na 1 m ?
    Czemu ciała oddali ? Też można je uznać za dowód.
    Też wpisałeś się na YT, że to niemożliwe żeby policjant kopał leżącego i to w dżinsach ?
    Dorośnij dzieciaku.





    --
    " Polityczna odpowiedzialność za nieprzygotowanie państwa spoczywa zawsze na tych, którzy dźwigają całość odpowiedzialności za państwo, spoczywa na rządzie, prezydencie i większości parlamentarnej” B. Komorowski, 16.07.1997.
    niepoprawni.pl/blog/509/wypowiedz-sejmowa-b-komorowskiego-z-1997r-w-sprawie-powodzi
  • absurdello 16.11.11, 13:04
    z automatu zostają powiązane ze sprawą, do zakończenia śledztwa, które dopiero wykaże, czy grały lub nie grały jakiejś roli w sprawie.
  • ae911truthorg 16.11.11, 15:12
    absurdello napisał:

    > z automatu zostają powiązane ze sprawą, do zakończenia śledztwa, które dopiero
    > wykaże, czy grały lub nie grały jakiejś roli w sprawie.

    Czemu telefony oddali (mogły zakłócać itp.) i ciała - pasują do twojej ruskiej definicji.
    Mnister Sprawiedliwości jest głupszy niż ty - entelygent ?
    Po co jechał uzgadniać zwrot wraku ?



    --
    " Polityczna odpowiedzialność za nieprzygotowanie państwa spoczywa zawsze na tych, którzy dźwigają całość odpowiedzialności za państwo, spoczywa na rządzie, prezydencie i większości parlamentarnej” B. Komorowski, 16.07.1997.
    niepoprawni.pl/blog/509/wypowiedz-sejmowa-b-komorowskiego-z-1997r-w-sprawie-powodzi
  • don_eugenio 09.11.11, 15:11
    absurdello napisał:
    > dla mnie status lotu był w tym przypadku sprawą drugorzędną w odniesieniu do fi
    > zyki lotu.

    nie mogę się z Tobą zgodzić.Fizyka ,fizyką i tutaj Ok,ale...
    -jeśli to był lot cywilny to pilot sam decydowałby co dalej ,a stenogram w pewnej jego części brzmiałby tak:" w tych warunkach nie damy rady wylądować i lecimy na zapasowe do Mińska"
    Ponieważ to był lot wojskowy , pilot był tylko kapitanem i podlegał rozkazom swoich bezpośrednich przełożonych obecnym w samolocie.
    Dlatego jego słowa brzmiały tak: " w tych warunkach nie damy rady usiąść ,proszę zapytać Prezydenta co dalej robimy"
    Szkoda że nie było nagrań z salonki ,bo usłyszelibyśmy ten rozkaz:Ląduj tchórzu!

    No i jeszcze w locie cywilny pilot dowódca wypier...iłby pijanego generała z kokpitu.
    --
    Głupich nie sieją...
    oni się rodzą w niezależnym(.pl) salonie(24)przy radiu ma/ryja
  • madameblanka 09.11.11, 15:52

    >Ponieważ to był lot wojskowy , pilot był tylko kapitanem i podlegał rozkazom swoich bezpośrednich przełożonych obecnym w samolocie.


    no tu to ja się nie zgodzę, nie ma znaczenia jaki jest status lotu do odpowiedzialności DOWÓDCY statku powietrznego. I nie ważne czy on pilotuje czy nie, to on jest odpowiedzialny za wykonanie lotu. Tzn, dowódca jest tylko jeden i wszyscy go słuchają bez wzgledu na stopnie i stanowiska. Pokrótce na pokładzie nie ma, że ten jest ważniejszy a ten mniej, jest tylko dowódca i reszta czyli ...pasażerowie choćby w postaci wielmożnych tego świata, to w powietrzu są tylko pax'ami.:)


    --
  • don_eugenio 09.11.11, 15:59
    madameblanka napisała:
    > no tu to ja się nie zgodzę...

    oj madam :)
    to była ironia.Po prostu zaczynam uprawiać retorykę w stylu zamachowców.
    Dal nich ważny jest statut ,aby winę odciągnąć od zestresowanych pilotów a wszystko zwalić na ruskich.Ale przy ich myśleniu - każdy kij ma dwa końce.
    A nasz bałagan i nasza głupota będą sobie dalej rządzić...a jak znowu coś pier..nie to znowu znajdziemy winnych.Wszyscy tylko nie my.

    --
    Głupich nie sieją...
    oni się rodzą w niezależnym(.pl) salonie(24)przy radiu ma/ryja
  • indeed4 10.11.11, 19:59
    I to duży - gdyby to zadupie miało kompatybilne z naszymi, europejskimi, przepisy, to nie udałoby się uniknąć odpowiedzialności za złamanie procedur i niezamknięcie przez kontrolerów lotniska.
  • absurdello 11.11.11, 00:17
    zgody na LĄDOWANIE, a tylko na PODEJŚCIE do 100m, a tam nie ma żadnych drzew na tej wysokości.

    Proszę nie mylić pojęć.

    Na wysokości decyzyjnej, to pilot podejmuje decyzję czy będzie lądował czy zrobi odejście (z ewentualny drugim podejściem), a warunkiem decyzji o lądowaniu jest widoczność ziemi albo punktów orientacyjnych pozwalających zorientować samolot względem osi pasa.

    Polecenie z ziemi o odejściu jest wysyłane jak ziemia WIDZI samolot i WIDZI, że źle podchodzi.
    Tu polecenia (horyzont i kontrola wysokości) z ziemi wynikły z tego, że im samolot zaczął złazić "pod radar" i to jeszcze na dolenej granicy jego zasięgu.

    Przypuszczam też, że "Horyzont 101" nie było poleceniem wyrównania (bo takiego słowa nie ma w lotniczej frazeologii rosyjskiej) tylko informacją, że znikają za "horyzontem" czyli, że radar ich nie widzi, sękundę później poszła komenda "kontroli wysokości" z powtórzonym "horyzont", TYLE, ŻE DOWÓDCA MIAŁ OBOWIĄZEK OGŁOSIĆ i ROZPOCZĄĆ ODEJŚCIE ZANIM GENERAŁ przeczytał "100 metrów" i jakby to zrobił, to by nie zeszli w zasięg drzew. A jak ktoś się spóźnia o ponad 8 sekund i potem jeszcze marudzi z odejściem, to jest duża szansa, że przyglebi (do tego nie mając kontroli wzrokowej położenia samolotu względem ziemi).
    Nie ja wymyśliłem te procedury tylko producent samolotu (a w każdym razie zamieścił je w instrukcji pilotażu) i to dużo wcześniej nim Protasiuk w ogóle zaczął latać.
  • indeed4 11.11.11, 00:24
    Mówimy o zamknięciu lotniska - znasz takie dwa dziwne słowa?

    Skup się i skoncetruj, piszę wolno i wyraźnie: Z-A-M-K-N-I-Ę-C-I-E L-O-T-N-I-S-K-A.



  • indeed4 11.11.11, 00:28
    wyborcza.pl/1,75478,8951499,Kontroler_chcial_wstrzymac_ladowanie.html
  • indeed4 11.11.11, 01:38
    Znam protokół KBWL wyliczający wszystkie błędy pilotów - linkowałem go już tu na forum, więc możesz sobie darować kopiowanie tych amatorskich, tasiemcowych wklejek, nie jesteśmy w przedszkolu.

    Zamiast lać wodę postaraj się pisać zwięźle i do rzeczy.


  • indeed4 11.11.11, 02:51
    mswia.datacenter-poland.pl/protokol/Zalacznik_nr_1_-_Wyszkolenie_zalogi_i_przebieg_zdarzenia_lotniczego.pdf


    Poczytać sobie - padło, czy nie padło słowo "odchodzimy", pełny, profesjonalny wykaz błędów popełnionych przez załogę i nie zaśmiecać sieci spiskowymi bredniami o fałszowaniu przez polski rząd nagrań z czarnej skrzynki.
  • absurdello 14.11.11, 17:19
    1) Nawigator ma powiedzieć "Decyzja" na wysokości 130m przy wys. decyzyjnej 100m - NIE POWIEDZIAŁ.

    2) Dowódca ma podać komendę "Lądujemy" albo "Odchodzimy" w przedziale wysokości 130m do 100m - NIE WYDAŁ TAKIEJ KOMENDY W TYM PRZEDZIALE WYSOKOŚCI

    3) Nawigator miał powiedzieć "Wysokość decyzyjna" na 100m (względem wysokości progu pasa) - NIE POWIEDZIAŁ

    4) Drugi pilot mówi "Odchodzimy" tylko w przypadku gdy dowódca nie powiedział "Odchodzimy" ani "Lądujemy" DO osiągnięcia wysokości decyzyjnej czyli DO odczytu "100 metrów" i obowiązuje go wysokość decyzyjna mierzona ciśnieniowo a nie wysokość względem terenu, który może być nierówny. NIE POWIEDZIAŁ TEGO NA WYSOKOŚCI DECYZYJNEJ OKREŚLONEJ CIŚNIENIOWO TYLKO NA WYSOKOŚCI ODNIESIONEJ DO POZIOMU TERENU POD SAMOLOTEM I TO PRZEWALONEJ O PONAD 20m

    5) Niezależnie, kto powiedział "Odchodzimy", to rozpoczęcie manewru odejścia ma się rozpocząć natychmiast po wydaniu komendy "Odchodzimy" - NIE NASTĄPIŁO (patrz wykres przeciążenia pionowego)

    6) Ponieważ pierwszą czynnością w procedurze odejścia jest ustawienie silników na ciąg startowy, to instrukcja zobowiązuje tu mechanika pokładowego, do kontroli tego przestawienia i zameldowania "Silniki na startowym. Automat ciągu wyłączony" - TO TEŻ NIE PADŁO, ani też obiekcje co do złamania procedury czy sytuacji awaryjnej.

    Z powyższego wynika:

    1) Dowódca nie podał komendy we właściwym czasie.

    2) Ponieważ dowódca nie podał komendy, to zrobił to drugi pilot.

    3) Drugi pilot podał komendę opierając się na odczytach z RW podawanych przez nawigatora, a dodatkowo zrobił to już ze spóźnieniem 20m wysokości.

    4) Po "Odchodzimy" drugiego pilota nie miało miejsca rozpoczęcie procedury odejścia, tylko
    próba manewru wyrównania na małej wysokości (o tym świadczy przebieg przeciążenia
    pionowego - brak wyraźnego przeciążenia = brak skutecznego hamowania opadania.)

    5) Próbę odejścia wykonano z minimalnej wysokości 30m nie uwzględniając, że samolot ma
    dużą prędkość pionową co wymaga dania większego zapasu wysokości. Można też
    przypuścić, po sposobie jak wykonywano to odejście, że raczej to była próba ucieczki gdy się
    okazało, że samolot zbyt szybko opada.

    6) Wykonano zejście na bardzo małą wysokość, bez dokładnej znajomości ukształtowania terenu co spowodowało wejście (niezamierzone) na kurs kolizyjny ze zboczem jaru wznoszącym się w kierunku lotniska. Z rozmów wynika, że na skutek błędnie przekazanej przez 2 pilota informacji o podstawie chmur podanej z Jaka, dowódca postanowił zejść na 50m by wyjść pod chmury ale po zejściu na tę wysokość (względem gruntu) okazało się, że dalej są w chmurach ("Nic nie widać"), być może to zaskoczyło pilota, który zamiast od razu rozpocząć odejście stracił kilka sekund, co przy dużej prędkości opadania zaważyło na losie samolotu.

    7) Wnosząc z braku słownej reakcji na lecenie w drzewa i emocjonalne w wymowie "K ...mać" drugiego pilota, to piloci nie widzieli drzew ani ziemi, a kontakt z nimi był zupełnym zaskoczeniem (coś jak przytarcie samochodem przy wykonywaniu np. manewru parkowania, gdy wykonujący go jest w pełni przekonany, że jedzie dobrze i wszystko ma pod kontrolą.).


    Jak dla mnie, to wmawianie, że dowódca powiedział "Odchodzimy na drugie ..." i, że w sensie formalnym była to KOMENDA i to KOMENDA, KTÓRA DOTARŁA do wszystkich członków załogi jest działaniem ku pokrzepieniu serc. Poza tym właściwa komenda (wg instrucji pilotażu) jest jednym słowem "Odchodzimy" lub "Lądujemy" oraz MA KONKRETNE MIEJSCE NA TRASIE LOTU, każde dodawanie czegokolwiek powoduje stratę czasu i wprowadza dodatkowy element wiążący uwagę załogi (typu co on tam jeszcze dodał na końcu ?).

    Patrząc logicznie, skoro, to "zdanie" odkryto dopiero przy drugim badaniu nagrań i to pewnie po intensywnym odszumianiu, TO CO MIAŁA USŁYSZEĆ Z TEGO ZAŁOGA ?

    Należy pamiętać, że te same mikrofony w tym czasie wyłapały:

    - "100 metrów" czytane przez gen. Błasika
    - odczyty wysokości nawigatora
    - alarm RW
    - alarmy TAWS
    - "Odchodzimy" drugiego pilota (wyraźne nawet bez odszumiania)
    - czyjeś "Nic nie widać"

    TO FIZYCZNIE JEST NIEWYKONALNE, ŻE NIE NAGRAŁA SIĘ W SPOSÓB CZYTELNY KOMENDA DOWÓDCY "ODCHODZIMY" JEŻELI ZOSTAŁA WYGŁOSZONA I MIAŁA "PRZESTAWIĆ" ZAŁOGĘ NA REALIZACJĘ MANEWRU ODEJŚCIA.

    Do tego rzekoma obecność tej komendy jest w sprzeczności z momentem wzrostu przeciążenia pionowego świadczącego o rozpoczęciu hamowania opadania -> ONO SIĘ POJAWIA DOPIERO PO "ODCHODZIMY" drugiego pilota, a procedura odejści NIE PRZEWIDUJE:

    a) potwierdzania decyzji dowódcy przez drugiego pilota,
    b) czekania dowódcy na jakiekolwiek słowa drugiego pilota
    c) czekania na polecenie z ziemi


    Polecenie z ziemi może najwyżej przerwać realizowaną procedurę lądowania lub być wydane jeżeli operator stwierdzi, że samolot zachowuje się nietypowo (na podstawie oceny zachowania się samolotu na radarze lub wzrokowo jeżeli z ziemi widać samolot). Na wysokości decyzyjnej decyzuje dowódca samolotu na podstawie tego co widzi, a w szczególności musi MIEĆ ZGODĘ NA LĄDOWANIE.
  • indeed4 14.11.11, 19:17
    Powiedziałem - nikogo nie interesuje, co tam sobie oszołom z KwS wysłuchał ze szwagrem.


  • indeed4 14.11.11, 19:18
  • absurdello 14.11.11, 20:27
    dłuższych niż WC na drzwiach :(

    Mam nadzieję, że nigdy nie trafisz na podobnych pilotów, będąc pasażerem ...
  • indeed4 14.11.11, 20:34
  • absurdello 14.11.11, 20:39
    :))))
  • indeed4 14.11.11, 20:42
    anonsować tego nie musisz.
  • absurdello 14.11.11, 14:28
    Niezamknięcie lotniska nie oznacza, że automatycznie można na nim lądować czy nawet próbować, a już szczególnie gdy:

    - na lotnisku nie ma systemu ILS odpowiednio wysokiej, do warunków pogodowych, kategorii,

    - podano informację: "Nie ma warunków do przyjęcia samolotu"

    - nie było zgody na lądowanie CZYLI ZEJŚCIE PONIŻEJ 100m

    - podano kilkukrotnie informację, że widoczność (400m) na lotnisku jest DUŹO poniżej
    obowiązujących minimów: pilota (1200m), lotniska (1000m), samolotu(1200m)
    (instrukcja HEAD zabrania realizowania lotu w takich warunkach, a podejście, to jest część
    lotu jakby nie było)

    - podano informację (4 minuty przed katastrofą), że widoczność pogorszyła się do 200m

    - podano informację (koledzy z Jaka), że podstawy chmur są "PONIŻEJ 50m GRUBO"
    co w połączeniu z informacją, że wysokością decyzyjną wynoszącą 100m oznaczało, że piloci
    będą mieli jeszcze CO NAJMNIEJ 50m chmur pod sobą będąc na wysokości decyzyjnej czyli
    szansy na lądowanie nie będzie, bo nie będzie spełniony warunek konieczny do tego:
    widoczność ziemi albo punktów orientacyjnych na ziemi potrzebnych do zorientowania
    samolotu względem osi pasa. CZYLI PODCHODZENIE W TYM CZASIE BYŁO BEZ SENSU
    (marnowanie paliwa, zwiększanie ryzyka)

    - paragraf 19, punkt 24, podpunkt 5 mówi wyraźnie:

    W czasie lotu na prostej do lądowania dowódca lotu statku powietrznego OBOWIĄZANY jest przerwać zniżanie:

    1) na komendę lotniskowego organu Sterowania Ruchem Lotniczym LUB
    2) w przypadku niedokładnego obliczenia do lądowania i niemożliwości jego poprawienia LUB
    3) w przypadku pojawienia się w pobliżu statku powietrznego albo na Drodze Startowej (polu startowym) przeszkody zagrażającej bezpieczeństwu lądowania LUB

    4) w przypadku osiągnięcia Warunków Minimalnych (zgodnie z par. 23, ust 16) i nieustalenia pewnego wzrokowego kontaktu z terenem, niezbędnego do kontynuowania podejścia LUB

    5) gdy warunki lotu lub zjawiska pogody nie gwarantują bezpiecznego lądowania

    i zgodnie z decyzją dowódcy statku powietrznego wykonać powtórny manewr podejścia do lądowania lub odejść na lotnisko zapasowe.



    400m widoczności, a tym bardziej 200m przy minimum 1200m TO NIE SĄ WARUNKI GWARANTUJĄCE BEZPIECZNE LĄDOWANIE (a skoro nie są spełnione, to i nie ma sensu podchodzić szczególnie przy braku prognozy na jakąkolwiek poprawę pogody w tym błyskawiczną, w ciągu 4 minut).

    Łącznik LUB w podpunktach oznacza, że wystarczy spełnienie warunków z jednego z punktów , aby dowódca przerwał zniżanie i WCALE NIE MUSI TEGO ZROBIĆ NA WYSOKOŚCI DECYZYJNEJ jak to szanowna komisja stwierdziła (w części głównej przepisu nie ma stowierdzenia, że przerwanie zniżania ma nastąpić po osiągnięciu wysokości decyzyjnej JEŻELI został spełniony jeden z warunków z punktów 1 do 5, TYLKO, ŻE MA PRZERWAĆ ZNIŻANIE.

    Czyli nawet jeżeli załoga rozpoczęła zniżanie, to na podstawie posiadanej wiedzy miała nakazane je natychmiast przerwać, a już szczególnie, że wieźli pasażerów i to ważnych.

    Informacja o spadku widoczności do 200m przyszła ok. 30s przed wykonaniem czwartego zakrętu, który tam się wykonuje ok. 18km od progu pasa co daje jakieś 3.5min lotu do lotniska.
    więc pilot BYŁ DOKŁADNIE POINFORMOWANY, ŻE W TYM CZASIE NIE MA CZEGO SZUKAĆ NA LOTNISKU.
    (Mechanik z Jaka, który podał, informację o 200m powiedział w wywiadzie, że jak ją podawał, to już pobliskich drzew nie było widać)

    Tak więc wmawianie, że przyczyną katastrofy, było niezamknięcie lotniska, jest szukaniem wymówki jakoby zmniejszającej winę pilotów.

    Dodatkowo w pasie decyzyjnym Wys_decyzyjna+30m do Wys_decyzyjna (czyli 130 do 100m) dowódca podejmuje decyzję czy ląduje czy odchodzi na podstawie widoczności ziemi i punktów orientacyjnych na ziemi.

    a) JEŻELI JEJ NIE WIDZI TO ODCHODZI

    b) Jeżeli miałby zezwolenie na lądowanie i w trakcie zniżania się ze 100m stracił kontakt wzrokowy z ziemią, to ma nakazane odejście,

    c) Jeżeli ma silniki na obrotach poniżej 75% na wysokości poniżej 200m, to też ma odejść (w instrukcji oryginalnej, PRODUCENTA, nie ma napisane, że to jest dla jakichś konkretnych warunków pogodowych)

    a,b i c pochodzą z instrukcji użytkowania lotniczego samolotu TU154m.

    Tak więc zamknięcie czy niezamknięcie lotniska jest tylko jednym z elementów, bardzo długiego łańcucha warunków, których spełnienie umożliwia lądowanie na danym lotnisku.

    W tamtych warunkach i posiadanej wiedzy o nich już samo rozpoczęcie podejścia we mgle było błędem, a zejście 80m poniżej wysokości decyzyjnej (jakkolwiek, to było mierzone), BEZ ZEZWOLENIA Z LOTNISKA było złamaniem przepisów i procedur pokładowych.

    Pomijam już, że zniżanie, we mgle, po niestandardowej, stromej ścieżce, wymagającej dwukrotnego przekroczenia zalecanej na podejściu prędkości pionowej, to był SZCZYT BRAKU WYOBRAŹNI.

    Poza tym przy ich wybranej ścieżce (zniżanie z 400m przy DRL), to prawidłowym kątem nachylenia ścieżki było 3.5 stopnia (tak jak lecieli 7 kwietnia) a nie 4.7 jak sobie polecieli 10 kwietnia.

    Przy ścieżce 3.5 zaczynającej się 6250m od progu na wysokości 400m dolatuje się na wysokość 15m nad progiem pasa, a przy ścieżce 4.7 stopnia, te same 15 osiąga się:

    x=6250m - (400m-15m)/tg(4.7) = 1567,2 m od progu

    oni startowali z 420m przy DRL czyli, te 15m osiągali przy:

    x=6250m - (420m-15m)/tg(4.7) = 1323,9m czyli już po komunikacie "Horyzont 101"

    Wysokość progu pasa osiągnęli:

    x = 6250m - 420m/tg(4.7) = 1141,4 m od progu czyli tuż przed BRL

    A nachylenie ich ścieżki wynika z prostego wyliczenia: skoro w odległości 6250m byli na 420m, a przy 1100m przystrzygli drzewo na terenie BRL na wysokości -5m (względem pasa), to musieli schodzić ścieżką:

    α = arc tg (dy/dx) = arc tg ((420m -(-5m))/(6250m-1100m) ~ 4,7°

    Przy średniej prędkości samolotu na tym odcinku, wynoszącej 290 km/h (80.6 m/s), to daje średnią prędkość pionową:

    Vy=V*sin(α) = 80.6 m/s* sin (4.7°) = 6,6 m/s

    czyli bardzo zbliżoną do tej, która wychodzi z zapisu rozmów:

    10:39:57,1___Nawigator___400 metrów
    10:40:41,3___Generał_____100 metrów

    Vyśr=dy/dt= (400m-100m)/(41.3-57.1+60)=300m/44,2s=6,79 m/s

    co oznacza, że nie dość, że złamano różne przepisy, to jeszcze przekroczono znacznie prędkość zniżania zalecaną na podejścu (~ 3.6 m/s dla ścieżki 2.67° lub ~4.75 m/s dla ścieżki 3.5° tej optymalnej przy zniżaniu z 400m przy DRL)

    To tyle "amatorskiej" analizy tematu.

    Jak sam więc rozumiesz, zajmowanie się problemem zamykania lotniska, jest stratą czasu, skoro piloci byli poinformowani o stanie pogody na nim, a dodatkowo dowódca znał wyposażenie lotniska, bo lądował na nim 3 dni wcześniej.

    Skoro pilotom, podobno elitarnego pułku nie wystarczą informacje wyczerpujące treść obowiązujących ich przepisów nakazujących ominięcie tego lotniska w tamtym czasie, to sorki, ale pewnie informacja o zamknięciu lotniska by ich też nie powstrzymała przed osobistym sprawdzeniem (z powietrza), czy rzeczywiście na pasie wisi zamknięta kłódka :|
  • indeed4 14.11.11, 15:16
    Mówię o zamknięciu lotniska, które zgodnie z przepisami w tych warunkach pogodowych jakie były powinno zostać zamknięte przez obsługę lotniska., a samolot odesłany na lotnisko zapasowe.

    Wówczas samolocik by nie zrobił "bum" i do katastrofy by wcale nie doszło.

    "Mimo kilkakrotnych sugestii kontrolera lotów, aby przerwać podejście do lądowania, jednoznacznym rozkazem: "Doprowadzamy do 100 m, 100 m i koniec rozmowy".

    Komisja przy MSWiA jednoznacznie stwierdza też, że decyzja Krasnokutskiego zakończyła "jakiekolwiek dalsze próby kontrolera lotów odesłania samolotu na lotnisko zapasowe" .

    wyborcza.pl/1,75478,8951499,Kontroler_chcial_wstrzymac_ladowanie.html#ixzz1dgBXUzb3

  • indeed4 14.11.11, 15:18
  • absurdello 14.11.11, 20:29
    Argumenty merytoryczne się skończyły ??

    To co zacytowałem pochodzi z oficjalnych dokumentów :)
  • indeed4 14.11.11, 20:32
    to identyczny jak twój poziom tępoty.

    B/o
  • absurdello 14.11.11, 20:43
    Cóż byśmy bez ciebie zrobili krynico mądrości, mędrcze ??? ;))))))))))))))))

    Dotąd żyliśmy w nieświadomości, że nic nie wiemy, nasze wnioski są do niczego, a piśmiennictwo nasze jest jeno zbiorem przypadkowych znaków :))))
  • indeed4 14.11.11, 20:46
    Tępota niereformowalna ma to niestety do siebie, że nie da się zreformować :-(
  • absurdello 14.11.11, 21:52
    :((
  • indeed4 14.11.11, 21:58
    Bardzo przykre - trudno, co zrobić.
  • absurdello 14.11.11, 20:20
    Pilot został DOKŁADNIE poinformowany o warunkach na lotnisku i otrzymał wprost informację "WARUNKÓW DO PRZYJĘCIA NIE MA", którą zignorował:

    10:24:51,2__Kontroler
    "Temperatura plus 2, ciśnienie 7-45, 7-4-5, warunków do lądowania nie ma"
    (dosłownie tam było: warunków do przyjęcia (samolotu) nie ma).

    10:25:01,1__Dowódca
    "Dziękuję, no jeśli można to spróbujemy podejścia, ale jeśli nie będzie pogody, to odejdziemy na drugi krąg."

    To nie lotnisko ciągnęło samolot na lotnisko, tylko pilot tam się pchał mimo informacji o widoczności DUŻO poniżej minimów i informacji podanej WPROST "Warunków do przyjęcia nie ma". Dodatkowo widać, że pilot uparł się OSOBIŚCIE sprawdzać pogodę, bo widać nie wierzył w słowa z lotniska (mimo, że załoga Jaka stojąca na lotnisku potwierdziła tę informację, dodając jeszcze o bardzo niskich podstawach chmur.

    Pilot dostał zgodę na podejście próbne do wysokości decyzyjnej (bo się uparł, a przepisy rosyjskie niestety na to zezwalają samolotom zagranicznym) A NIE NA LĄDOWANIE.

    I tylko do decyzyjnej go sprowadzano zakładając, że wykona odejście, bo przecież wiedziano, że na lotnisku się nie da wylądować już od prób Iła.

    Samolocik by nie zrobił "bum" gdyby zgodnie z procedurą z instrukcji samolotu rozpoczął odejście na wysokości 100m względem progu pasa a nie poniżej 80m względem zapadniętego o ponad 50m terenu terenu.

    Ile można pisać, że nie tylko wydanie komendy "Odchodzimy" jest ważna ale też KIEDY została wydana i JAK SZYBKO rozpoczęta ?

    Jak instrukcja mówi, że dowódca ma powiedzieć "Odchodzimy" będąc ponad 100m nad poziomem progu pasa i ma rozpocząć się NATYCHMIAST (czyli bez zwłoki) TO TAK MA BYĆ, a nie, że czytelne "Odchodzimy" pada 8.5 sekundy po odczycie wysokości decyzyjnej "100 metrów" a sygnał ostrego wychylenia sterów dopiero 14.7s po przecięciu decyzyjnej MIERZONEJ CIŚNIENIOWO !!!

    I silniki trzeba dać na duży ciąg jako pierwsze, bo one się długo rozpędzają i można stracić prędkość (a co za tym idzie zapas siły nośnej) przy zwiększaniu kąta natarcia skrzydła.

    > "Mimo kilkakrotnych sugestii kontrolera lotów, aby przerwać podejście do lądowa
    > nia, jednoznacznym rozkazem: "Doprowadzamy do 100 m, 100 m i koniec rozmowy".

    Tyle, że ty rozpatrujesz sprawę jednostronnie. Doprowadzanie do 100m oznacza podawanie pilotowi informacji, do osiągnięcia przez niego wysokości decyzyjnej A NIE ZMUSZANIE PILOTA DO ZNIŻANIA SIĘ DO TEJ WYSOKOŚCI !!! O zniżaniu (jego rozpoczęciu i sposobie) decyduje pilot, a w okolicach decyzyjnej może zdecydować czy daje zgodę na lądowanie czy nie (Tu-154m NIE MIAŁ ZGODY NA LĄDOWANIE czyli zejście z decyzyjnej do poziomu lotniska a zniżył się poniżej poziomu lotniska korzystając z zapaści terenu przed lotniskiem).

    Czubki drzew cięte przed BRL były na poziomie -5m względem poziomu progu pasa, a oficjalnie przy BRL samolot powinien być na 70m LICZONYCH OD POZIOMU PASA.

    > Komisja przy MSWiA jednoznacznie stwierdza też, że decyzja Krasnokutskiego zako
    > ńczyła "jakiekolwiek dalsze próby kontrolera lotów odesłania samolotu na lotnis
    > ko zapasowe" .

    A co w tym czasie robiła załoga, która przecież miała własne przepisy dotyczące lotu na zapasowe i zachowania bezpieczeństwa przy takiej pogodzie jak tam była ?

    > jakiekolwiek dalsze próby kontrolera lotów odesłania samolotu na lotnisko zapasowe" .

    A dla mnie to jest kit dla mas, bo piloci mimo informacji już z Mińska, że na lotnisku docelowym są ciężkie warunki, NIE KIWNĘŁA PALCEM, by nawet spytać Mińsk (który był przecież jednym z lotnisk zapasowych) czy będą przygotowani na ich ewentualny przylot.
    Po informacji, że "nie ma warunków do przyjęcia" podanej 16 minut przed katastrofą (ok. 100km lotu) TEŻ NIE KIWNIĘTO PALCEM (załoga) BY ZAŁATWIAĆ SPRAWY ZWIĄZANE Z EWENTUALNYM PRZELOTEM NA ZAPASOWE.

    Poza tym to stwierdzenie komisji sugerujące, że Krasnokutski robił wszystko by samolot doleciał do Smoleńska jakoś nie składają się z następującymi jego wypowiedziami (z załącznika 8):

    UTC[5:42:01] (9:42:01 czasu Smoleńskiego)

    K: "Ja mam jakie pytanie. Według moich danych Tutka startuje, y, polska, kur … Oni do nas nie zapowiadali się, to znaczy oni sami lecą. Trzeba im przekazać, że nas przykryło."

    UTC[5:42:11], SMOL[9:42:11]
    K: "Niech pan podpowie, tak, bo w prognozie nie było. Wilgotność osiemdziesiąt procent. Skąd
    ona się wzięła o dziewiątej godzinie? Ale przykryło zupełnie, widzialność teraz jakieś
    czterysta metrów maksimum."
    UTC[5:42:37], SMOL[9:42:37]

    K: "No to w takiej sytuacji trzeba mu szukać zapasowe, to po pierwsze, jeżeli on jest gotowy.
    Tam Wnukowo albo coś takiego"

    Z powyższego wynika, że Krasnokutski rozpoczął uzgadnianie gdzie odprawić samolot (z powodu pogody) zanim jeszcze samolot nawiązał kontakt z lotniskiem).

    UTC[5:42:42], SMOL[9:42:42]

    K "Kontrolne podejście on pewnie zrobi, nie ma sprawy, do swojego minimum"

    Tu założył (i słusznie jak się okazało), że pilot będzie próbował robić podejście do swojego minimum (czyli można założyć, że już się zetknął z podobnym zachowaniem samolotów z VIP-ami).


    UTC[5:53:27] P: "Wnukowo zapasowe."
    UTC[5:53:29] K: "Zrozumiałem. Czyli we Wnukowo potwierdzić, (właściwie ?) ........................... przekazać jaką on ma pozostałość paliwa, to znaczy ................. (tu ?) meteo podaje w zasadzie ...... ta sprawa. Jeżeli ...... będzie podejście, być może ..........................."

    Z dalszych rozmów ze stanowiska kontroli tez wynika, że robiono wszystko by nasz samolot nie pchał się na lotnisko w tym czasie (informacje przekazane przez samolot Transaero 331 podane do naszego Tu154m z Mińska).


    UTC[6:24:14], SMOL[10:24:14] P: "Trzeba go wygnać, kurde."

    UTC[6:24:15], SMOL[10:24:15] K "Więc powiedz, u nas warunków nie ma, widzialność (to ?)"

    UTC[6:24:25], SMOL[10:24:25] P:
    "А, PAPA-LIMA-FOXTROT, jeden dwa (sic!) zero jeden, na "Korsażu" mgła, widzialność czterysta metrów."

    6:24:39 K: "No dawaj, mgła, widzialność, dawaj."
    6:24:42 P: "Na "Korsażu" mgła, widzialność czterysta metrów, cztery zero zero metrów."

    Z powyższego wynika, że Krasnokutski polecił Plusninowi, by podał, do Tu154, że nie ma warunków na lotnisku i warunki widocznościowe oraz go nawet popędzał.


    Późniejsze zdarzenia wynikły z uporu pilota, który nie dał się spławić i sam chciał sprawdzać pogodę (Niewierny Tomasz ?).

    UTC[6:26:02], SMOL[10:26:02] K:
    "Krasnokutski, więc wykonuje kontrolne podejście, decyzja dowódcy, wykonuje kontrolne podejście do wysokości decyzji sto metrów, odejście, o gotowość Mińska, Witebska jako zapasowych niech zapytają."
    UTC[6:26:12] KTR "Przyjąłem"

    czyli od Krasnokutskiego wyszło polecenie uzgadniania lotnisk zapasowych podanych przez kpt Protasiuka z pokładu Tu154m.

    a dalszy fragment z Plusninem dotyczył wysokości 100m A NIE NIŻEJ, czyli podejście do decyzjnej, pilot sam sprawdza, że warunków do lądowania nie ma, wraca na krąg a tam dostaje informację co dalej I WSZYSCY SĄ ZADOWOLENI: Obsługa lotniska nie podkłada się odmową udostępnienia lotniska (pytanie retoryczne: kto by dostał po d... za tę odmowę: decydenci czy obsługa lotniska ?), piloci są kryci, bo przecież próbowali i z powodów obiektywnych ... tylko nie wzięto pod uwagę, sił wyższych ... rangą i próby zejścia pod chmury.

    UTC[6:27:24], SMOL[10:27:24] K: "Anatolij Iwanowicz, no co z zapasowymi?"
    6:27:25 KTR "No Witebsk, Mińsk. Zaraz wam powiemy ……"
    6:27:28 K: "Niech się pan pośpieszy, bo …"

    To jest tuż po rozmowie załogi z Dyr. Kazaną i "No to mamy problem"

    A decyzja co dalej po podejściu była -> wyjście na ASKIL (czyli powrót do granicy z Białorusią) i łączność z Centrum dla określenia, na które lotnisko:

    6:32:52 K: Słucham.
    6:32:53 KTR: Murawjow, …PLF sto jeden …, a odejście na zapasowe jeżeli, to ASKIL, łączność z łączność z RDC i tam mu powiedzą albo Witebsk, albo Mińsk.
  • indeed4 14.11.11, 20:31
    żeby zamknąć - bo w cywilizowanym świecie są takie przepisy.

    Jeśli warunki pogodowe są poniżej minimów, to lotnisko się zamyka i nie przyjmuje samolotów, ponieważ lądowanie w takich warunkach jest niebezpieczne.

    Ciężko myślący tępak z zaawansowaną logorreą zrozumiał, czy powtórzyć?
  • madameblanka 14.11.11, 20:37

    > Jeśli warunki pogodowe są poniżej minimów, to lotnisko się zamyka i nie przyjmu
    > je samolotów, ponieważ lądowanie w takich warunkach jest niebezpieczne.


    Na całym - jak to napisałeś - cywilizowanym świecie lotniska nie zamyka się ze wzgledu na pogodę, przeczytasz o tym WSZĘDZIE.


    PS. co do "odchodzimy" - w rosyjskim stenogramie pada odchodzimy, wypowiedziane przez II pilota. Manipulant.



    --
    Lepiej nic nie mówić i wydawać się głupim niż się odezwać i rozwiać wszelkie wątpliwości.
  • indeed4 14.11.11, 20:54
    Tak - rzeczywiście, jeśli warunki stwarzają zagrożenie bezpieczeństwa lotu nie zamyka się lotnisk na wyspie Fidżi, w USA, Europie i pozostałych krajach na pewno.

    Mówimy o słowach Protasiuka, a nie II pilota, radziłbym jednak wziąć sobie do serca treść swojej własnej sygnaturki.
  • absurdello 15.11.11, 19:32
    Komenda, to jest słowo, które MA DOTRZEĆ DO CAŁEJ ZAŁOGI NA DANYM ETAPIE LOTU, a nie tylko być wykryte po laboratoryjnym przebadaniu nagrań, a do tego to co się podaje za tę komendę nie daje się jednoznacznie zintepretować.

    Jeżeli by dowódca powiedział swoje "Odchodzimy", tak, że dotarło by do całej załogi (w szczególności 2 pilota), to:

    1) drugi pilot nie powiedział by "Odchodzimy", bo tego nie ma w procedurze,

    2) rozpoczęcie odejścia było by związane z jego słowami a nie słowami drugiego pilota,

    3) jako osoba z ponad 2000 h wylatanymi na Tu154m kpt. Protasiuk miał lepiej wyrobione odruchy "sterowe" niż drugi pilot po tych jego niecałych 200h na tym samolocie, więc takie opóźnienie rozpoczęcia odejścia BYŁO ZUPEŁNIE NIEUZASADNIONE, szczególnie w miejscu i sytuacji w jakiej się znajdowali.

    Tak więc dalej twierdzę, że to coś co opisano w drugiej transkrypcji jako "Odchodzimy na drugie ...", to jest błędne odczytanie, a jedynym "Odchodzimy" były słowa drugiego pilota i najprawdopodobniej on rozpoczął ruch sterami i te wstępne hamowanie.
  • zuzkazuzka111 14.11.11, 17:18
    > 400m widoczności, a tym bardziej 200m przy minimum 1200m TO NIE SĄ WARUNKI G
    > WARANTUJĄCE BEZPIECZNE LĄDOWANIE (a skoro nie są spełnione, to i nie ma sensu p
    > odchodzić szczególnie przy braku prognozy na jakąkolwiek poprawę pogody w tym b
    > łyskawiczną, w ciągu 4 minut).


    I co robi wtedy szympans ze smoleńskiej wieży?
    Na polecenie kogoś z Moskwy prowadzi samolot do wysokości 100 metrów po niewłaściwej ścieżce.

    A co w takim wypadku robi normalna obsługa ? Zamyka lotnisko. Informuje o tym Moskwę, a ta samolot, który leci na zapasowe lotnisko.

    Dlaczego Moskwa kazała sprowadzać ten samolot wiedząc, że mgła powoduje widoczność 200 metrów, a na lotnisku nie ma systemu naprowadzania w złych warunkach pogodowych?

    Ale walcz dalej. Dostaniesz medal bohatera ZSRR. Będziesz mógł pod rękę z Jaruzelem polecieć na defiladę na Placu Czerwonym w rocznicę zwycięstwa nad faszyzmem.
  • indeed4 14.11.11, 19:44
    Ograniczony troll nie może zrozumieć, że jeśli dowódca mówi "odchodzimy", to psim obowiązkiem szmat z MAK było to umieścić w raporcie, a czy potem realizował komendę czy nie, to nie ich zasrana sprawa.

    Wydał, koniec kropka. Jeśli nie realizował, to trzeba było napisać - wydał, nie realizował, a nie bredzić, że piloci "lądowali za wszelką cenę" , do tego jeszcze, że rzekomo "podjęli decyzję o odejściu dopiero po uderzeniu w pierwszą przeszkodę" ( kolejne kłamstwo MAK, podjęli decyzję sekundę wcześniej ) typowa piarowska ściema dla lemingów w rodzaju absiego czy blanki.

    Złamali mnóstwo procedur, ale nie lądowali za wszelką cenę, a dowodem na to jest zapis ich wcześniejszych rozmów w kokpicie - wszystko na temat.
  • indeed4 14.11.11, 20:04
    i wszystkie napieprzają w pilotów - ani jednego,w którym by się tak samo pilnie, jak obwąchuje każdy ruch polskich pilotów, zajął tym, co spieprzyli kontrolerzy i Rosja.

    Albo ograniczony ciemniak, który łyknął piarowskie dzieło MAK, albo wyjątkowa gnida.

  • calun_torunski 11.11.11, 08:03
    bylaby autobusem
  • indeed4 11.11.11, 08:12
    wiesz kim by była, co...?
  • indeed4 11.11.11, 10:08
    www.se.pl/wydarzenia/kraj/rosjanie-przyznaja-sie-do-winy-w-sprawie-katastrofy-smolenskiej_172387.html

    I nie kolportować mi więcej bełkotu Cziencowa, cwaniaczki nieomal się po.rały w gacie ze strachu przed prawnymi konsekwencjami naruszenia przepisów.

    Absi drogi! Koniecznie sprawdż, czy czasem polski rząd tego też nie sprokurował i na koniec obowiązkowo zdaj nam z efektów tego obywatelskiego śledztwa szczegółowe sprawozdanie, w poście o długości nimimum circa 3metrów.
  • indeed4 11.11.11, 10:28
    do tego co trzeba ( absi rozdzierająco szlocha nad losem niewinnych, krystalicznie czystych i nie łamiących procedur Rosjan, represjonowanych przez prymitywnych siepaczy z polskiej prokuratury )

    "Czy to oznacza, że rosyjscy wojskowi w ogóle nie poniosą kary za katastrofę? Nic z tych rzeczy, teraz śledztwo w tej sprawie przejmie cywilna Prokuratura Okręgowa Warszawa-Praga."

    www.se.pl/wydarzenia/kraj/kontrolerzy-ze-smolenska-nie-uslysza-zarzutow-wojskowi-sledczy-wylacza-ten-watek-ze-sledztwa_181978.html
  • madameblanka 11.11.11, 11:21

    to jest standardowa procedura; Po za tym czego się spodziewasz? Co, krawaty źle mieli zawiązane?

    --
  • indeed4 11.11.11, 11:26
    Tak, oczywiście - polska prokuratura chce przesłuchać rosyjskich kontrolerów z tego powodu, że 10 kwietnia mieli krzywo zawiązane krawaty i nieprzepisowo zawiązane buty.

    Czy coś jeszcze?
  • indeed4 11.11.11, 11:28
    www.se.pl/wydarzenia/kraj/rosjanie-przyznaja-sie-do-winy-w-sprawie-katastrofy-smolenskiej_172387.html
  • indeed4 11.11.11, 11:41
    Skandal! Na jakich podstawach polska prokuratura w ogóle ŚMIE o cokolwiek podejrzewać moich serdecznych przyjaciół Rosjan?! To wspaniali pracownicy i doskonale przygotowano do zawodu profesjonaliści, którzy nigdy, przenigdy nie łamią przepisów!

    Napisz w tej sprawie skargę do Komorowskiego i Tuska.
  • madameblanka 11.11.11, 12:12

    To wspaniali pracownicy i doskona
    > le przygotowano do zawodu profesjonaliści, którzy nigdy, przenigdy nie łamią przepisów!


    zaraz, w czym polacy są lepsi? Nie kradną, nie manipulują, nie łamią przepisów, sa zawsze profesjonalni? Bywa że czasem są, jak w przypadku lądowania Wrony....a co za tym idzie rosjanie również mogą zrobić coś jak trzeba, choć nam to nie na rękę.


    --
  • indeed4 11.11.11, 12:35
    O, tak - oczywiście, że Rosjanie 10 kwietnia zrobili wszystko jak trzeba, przecież już ustaliliśmy że są krystalicznie czyści, a polska prokuratura chce ich chce przesłuchać wyłącznie z tego powodu, że mieli źle zawiązane krawaty.

    Nie krępuj się, kontynuuj swój stały repertuar - skrupulatną wyliczankę błędów po stronie polskiej i heroiczną obronę ( ach, jakże niewinnie! ) oskarżanych umiłowanych przyjaciół Rosjan.
  • indeed4 11.11.11, 12:47
    www.tvn24.pl/1,1693245,druk.html

    Och, to oburzające! Powinnaś natychmiast wysłać pisemny protest do TVN24, że tak szkalują i oczerniają twoich nieomylnych przyjaciół Rosjan.
  • indeed4 11.11.11, 13:27
    I wszystko jasne - bo przecież tylko rusafob może tak bezpodstawnie szkalować naszych nieomylnych przyjaciół Rosjan.
  • madameblanka 11.11.11, 14:41

    potrafisz napisac jeden konstruktywny post czy tak będziesz klepał ten monolog, aaaaaa chyba że ci płacą od postu, heheh


    --
  • indeed4 11.11.11, 14:52
    Taaa - i mówi to aktywistka, która od 1.5 roku na okrągło powtarza za nawiedzonymi cymbaliszczami z KwS wciąż te same głupoty :-D
  • absurdello 14.11.11, 20:59
    skoro jedyne co umiesz, to wrzucać linki do zleżałych informacji prasowych.

    I wskaż mi gdzie tu ktoś roni łzy z powodu standardowego działania prokuratury wobec obsługi lotniska w Smoleńsku ? Jak coś prokuratura znajdzie, to ich ukarają i tyle.

    To co ja pisałem dotyczy pomijanych wypowiedzi p. Krasnokutskiego, które przecież członkowie komisji sami spisali z nagrań ze stanowiska dowodzenia i, które pominęli w analizach, bo widać nie pasowały do tez.

    Nota bene, jakoś nikomu nie chce przejść przez gardło, że kryptonim tego lotniska po polsku brzmi GORSET a nie KORSARZ (czy transliterowane KORSAŻ co jest bez sensu) jak często, to jest pisane. ;)))

    Кoрcaж wygląda tak :))

    Gorset

    A jak potrafisz, to się odnieś do tych przepisów i procedur, które przywołałem, a które złamali piloci doprowadzając do katastrofy. Obawiam się jednak, że jako czytelnik SE opanowałeś poprawnie tylko pisownię słowa TROLL (aż dziwne, że wiesz, że to przez dwa "el" się pisze ;))
  • indeed4 14.11.11, 21:09
    forum.gazeta.pl/forum/w,1157,130518561,130681670,Nudzisz_spamiarzu_.html


    Fakt, dla mnie te informacje rzeczywiście są zleżałe, bo znam je od miesięcy, a że dla ciebie nius, to nie moja wina.

    Przykro mi, ale chyba będziesz musiał dzielić swoją pasję dyskutowania o stenogramach z kimś innym, bo ja na to nie mam nawet najmniejszej ochoty - wszystko już zostało zbadane i wyjaśnione przez polskich specjalistów, sprawa zakończona.
  • absurdello 15.11.11, 19:38
    nic nie mówią o zamykaniu lotniska, a też się obficie odwołują do przepisów rosyjskich ...
  • madameblanka 11.11.11, 12:09

    boże, na co ty się powołujesz, na SE??
    Mam wrażenie, że za wszelka cenę chcesz się podzielić odpowiedzialnością za katastrofę z rosjanami. Niestety, to polska załoga złamała procedury. Złamali przede wszystkim swoje minima, samolotu i lotniska zresztą też.
    Wieżowy mówiąc, że "warunków do lądowania nie ma", nie zostawił cienia wątpliwości co do tego czy lądowanie powinno się odbyć. Dla każdego dowódcy winno być jasne, że nie powinien się zbliżać do tego lotniska, właściwie może sobie wbić do głowy że lotnisko jest zamkniete.
    Kto by przewidział, iż załoga transportująca głowę państwa będzie ryzykować życiem tegoż VIPa (swoim również)? Kontroler ma myśleć za załogę? On tam pełnił funkcję informacyjną, więcej zrobić nie mógł.
    Oskarżenia jakie mogą paść to chyba tylko takie, że kontroler nie przewidział brawury załogi z tupolewa, po tym jak zobaczył lądowanie załogi JAKa, może w cholerę zamknąłby lotnisko, albo skłamał że zamknięte, hehe.


    --
  • indeed4 11.11.11, 12:26
    Pytam: JESTEŚ ŚLEPA i nie potrafisz czytać? Kupić dobre okulary, żeby oczęta dojrzały, przepisowo w jakich warunkach obsługa lotniska jest zobowiązana do zamknięcia lotniska?

    Ani nie jesteś prokuratorem, ani się na tym nie znasz, a w kwestii naruszeń przepisów przez załogę znam znacznie lepsze materiały, niż dyletanckie wywody jakiejś madameblanki z KwS - link do dokumentów na stronie MSW wyżej.

    Jeśli to ma ci ulżyć, to dobierz sobie do towarzystwa absiego i powtórzcie jeszcze i 10000 razy, jakie błędy popełnili polscy piloci - to i tak NIE ZMIENI faktu, że MAK kłamał mówiąc, że Protasiuk nie podjął decyzji o odejściu, a błędy i naruszenia przepisów były również po stronie Rosjan.

    Czy coś jeszcze? Słucham.
  • madameblanka 11.11.11, 13:08

    Ja wiem jakie błędy popełniła załoga i jakie procedury złamała, nie trzeba być prokuratorem (ty też nim nie jesteś)żeby wiedzieć iż złamali prawo lotnicze, tyle i aż tyle.



    >to i tak NIE ZMIENI faktu, że MAK kłamał mówiąc, że Protasiuk nie podjął decyzji o odejściu,

    to całe "odchodzimy", że nawet po przefiltrowaniu nie słychac wydźwięku tego słowa, czy to było pytanie, wątpliwość, przemyślenie, bo na pewno nie komenda czy rozkaz - nie można nazwać DECYZJĄ o odejściu. Zwłaszcza że nie poszły za tym żadne czyny.
    Aburdello zresztą wyżej ci napisał o "wspaniałej" komunikacji w załodze (brak CRM, brak callout'ów, brak briefingu)....


    --
  • indeed4 11.11.11, 13:26
    Wydawało mi się, że wyżej wyraziłem się dość jasno - jeśli nie, to powtórzę:

    Nie jesteś prokuratorem, nie znasz materiałów dowodowych, nie jesteś specjalistą od fonoskopii, nie posiadasz oryginalnych nagrań, nie posiadasz specjalistycznej aparatury, nie badałaś tych nagrań i ZERO wiesz na ten temat.

    A co tam jakaś madameblanka z trollowiska KwS wspólnie z babcią usłyszała przy kompie, średnio mnie obchodzi.

    Jeszcze coś niejasne?


  • indeed4 11.11.11, 13:42
    opinia jakiegoś absurdella czu nonsensodella z trollowiska GW, wyniki ekspertyz polskich specjalistów i wykaz błędów pilotów jest tutaj

    mswia.datacenter-poland.pl/protokol/Zalacznik_nr_1_-_Wyszkolenie_zalogi_i_przebieg_zdarzenia_lotniczego.pdf

    Trzeci raz tego pisać nie będę.
  • indeed4 11.11.11, 13:56
    O Boziu, miej litość ... :-D

    A do zespołu Antka Macierewicza dołączyć nie chcecie? Jakbyście tak połączyli swe fachowe siły, to wespół w zespół na pewno jakiś zamach tam byście wykryli - wszystko jedno, Lecha na pilotów, czy Putina szarżującego z piłą na skrzydło tutki.
  • zuzkazuzka111 11.11.11, 14:16
    > Wieżowy mówiąc, że "warunków do lądowania nie ma", nie zostawił cienia wątpliwo
    > ści co do tego czy lądowanie powinno się odbyć.

    Nu i widzisz... on winien był zakazać posadki. A nie zakazał.
    Jemu nie nada było dzwanic w moskwu, w Jużnyj, patrzeć na gieroi co chodzą i machają nogami na pasie, a zakazać posadki.

    Nu blanuś... paniała?
  • madameblanka 11.11.11, 14:39

    jak zakazać posadki skoro wcale załoga się o nią nie upominała. A powinna powiedzieć ze gotowi do lądowania i proszą o pozwolenie. Wtedy wieżowy ją wydaje lub nie. A nie na odwrót, wieżowy wyprzedza myśli dowódcy i sam decyduje czy ma posadzić maszyne czy nie.
    Druga sprawa, dostali pozwolenia na wykonanie podejścia. I tu, nie zapytali się o pozwolenie jeżeli byli do lądowania gotowi, tylko pruli coraz niżej...

    Są procedury (to jest podstawa szkoleń na pilota) które mówią co kolejno trzeba zrobić, powiedzieć zwłaszcza podczas manewru lądowania inaczej się ginie.... albo przeżywa za to nie ma sie licencji;


    --
  • don_eugenio 11.11.11, 14:49
    oj madam ,ale się produkujesz z trollami ,w dodatku tępymi...
    pewno że mieli zakazać...tzn.poderwać dwa MIGi i pier...ąć ,bo to jedyny argument który by przemówił do naszych tępych buców z przerośniętym ego...

    P.S. Nie podejmuj dyskusji z indeed4 ,to jakiś gnojek chyba wszedł mu do skrzynki mailowej ,on miał zupełnie trzeźwe osądy
    --
    Głupich nie sieją...
    oni się rodzą w niezależnym(.pl) salonie(24)przy radiu ma/ryja
  • madameblanka 11.11.11, 14:58

    > P.S. Nie podejmuj dyskusji z indeed4 ,to jakiś gnojek chyba wszedł mu do skrzyn
    > ki mailowej ,on miał zupełnie trzeźwe osądy


    tak własnie mi świtało w głowie że indeed inaczej prawił ale może mi się coś pomyliło z nickami, więc toczyłam dyskurs z tym cepem jak się okazało....

    --
  • indeed4 11.11.11, 15:06
    Nie znoszę spiskowców - żadnej opcji. Jeśli jakiś oszołom z maniackim uporem próbuje mi wciskać brednie, że polscy specjaliści "domalowali" sobie słowa "odchodzimy" w nagraniach z czarnej skrzynki, to nie ma zmiłuj - jestem wyrozumiały i cierpliwy, ale chorych bzdur tolerować nie mam zamiaru.
  • indeed4 11.11.11, 15:11
    Bardzo długo i spokojnie próbowałem rozmawiać wczoraj z absim - ponieważ nie było efektu i dalej plótł bzdury, musiałem zareagować ostrzej. Przykro mi bardzo - sorry.
  • indeed4 11.11.11, 15:13
    Ok - koniec na dziś, znikam.

    Na razie.
  • absurdello 14.11.11, 21:27
    co mają problemy ze słuchem i rozróżnieniem co to jest KOMENDA dowódcy, która MA DOTRZEĆ do wszystkich członków załogi, a nie być odszukaną po roku INTENSYWNEGO SZUKANIA z "lupą cyfrową"

    Za komendę można uznać słowa drugiego pilota, bo mimo hałasu w kabinie są wyraźnie czytelne i nie trzeba było ich szukać, tak jak słów dowódcy, a tego co znaleziono, to trudno uznać za słowa (słowa kapitana padły PODOBNO na sekundę przed drugim pilotem, na tle czytelnego STO nawigatora siedzącego dalej niż piloci od pikrofonów, a obaj piloci mówili do tych samych mikrofonów i cudownie jeden jest w pełni zrozumiały a drugi jest cudownie w postaci nieczytelnej).

    Ja nigdzie nie napisałem, że oni "domalowali" słowa, bo to by oznaczało ingerencję w nagranie.
    Oni tylko korzystnie dla dowódcy zinterpretowali ciąg dźwiękowy, który trudno uznać nawet za słowo artykułowane, a co dopiero za ZROZUMIAŁĄ KOMENDĘ DOWÓDCY DO CAŁEJ ZAŁOGI.

    Dodatkowo istnieniu tej CZYTELNEJ KOMENDY przeczy procedura pokładowa (drugi pilot mówi swoje TYLKO jeżeli dowódca nie powiedział SWOJEJ KOMENDY) i moment rozpoczęcia hamowania opadania PO SŁOWACH DRUGIEGO, A NIE PO DOMNIEMANYCH SŁOWACH DOWÓDCY (którego zwłoka nie miała żadnego uzasadnienia, a już szczególnie w tamtych warunkach gdy pośpiech był więcej niż UZASADNIONY).

    A nawet jeżeli uznamy je za komendy, to i tak zręcznie pominięto, że OBIE BYŁY SPÓŹNIONE o co najmniej 640m w poziomie i ponad 50m w pionie co dla samolotu oznaczało wpakowanie się w sytuację bez wyjścia.

    Oni 100m wysokości ciśnieniowej osiągnęli ~ 2360 m od progu pasa, a rozpoczęli hamowanie (delikatne) opadania jakieś 1300m od progu pasa, gdzieś przy odczycie 50m i "Horyzont 101"
    lecąc ponad 80m/s w stronę lotniska, opadając ok. 7 m/s oraz mając pod sobą podnoszące się zbocze ...
  • indeed4 14.11.11, 21:37
    gdzie mam opinie i dociekania jakiegoś oszołomskiego trolla z KwS.
  • indeed4 14.11.11, 21:40
    forum.gazeta.pl/forum/w,1157,130518561,130682579,Tu_tumanku_.html
  • indeed4 14.11.11, 21:50
    nie masz oryginalnych zapisów, nie masz specjalistycznej aparatury, nie odsłuchiwałeś tych nagrań i G..NO wiesz na ten temat, oszołomie.

    Wszystko na temat, trollu.
  • absurdello 14.11.11, 22:00
    Poza tym niewyjaśnione pozostaje RAŻĄCA niezgodność zachowania załogi z obowiązującą ich instrukcją użytkowania sprzętu, na którym lecieli (wszyscy inni piloci latający na tym sprzęcie korzystają. Ona dokładnie mówi: KTO, CO i KIEDY ROBI, i jak I KIEDY RAPORTUJE WYKONANIE CZYNNOŚCI.

    To nie jest hulajnoga gdzie sobie można raz prawą, a raz lewą nóżką wedle uznania ...

    Panie "specjalisto" od trolli ;)))))))))))))))))))))))))))))))))))))

    Proponuję poczytać coś więcej niż tylko SE czy inne gazety
  • indeed4 14.11.11, 22:06
    nie bywa ekspertem, gdybyś cokolwiek miał , to już dawno by to wszyscy odsłuchiwali na forum - a tak to tyle twojego, co tam sobie pofantazjujesz w temacie, w którym inni są zawodowcami, nawiedzona sierotko z KwS :-D
  • ae911truthorg 11.11.11, 15:01
    Nie dość, że piszesz bzdury o stosowaniu prawa lotniczego na wojskowym lotnisku przez wojskowy samolot (gdzie stosowanie konwencji chicagowskiej , korespondencja w języku angielskim ?), to stosujesz filozofię Kalego - gdzie informacja o rodzaju podejścia , którą dostał Ił, gdzie stosowanie minimów w ich przypadku, gdzie zgoda na podejście ?


    Jeżeli już chcesz stosować prawo lotnicze , to może to:

    Art. 114.

    4. Dostępność przestrzeni powietrznej może być czasowo ograniczona ze względu
    na
    obronność państwa, bezpieczeństwo publiczne, ochronę przyrody oraz
    bezpieczeństwo ruchu lotniczego


    --
    " Polityczna odpowiedzialność za nieprzygotowanie państwa spoczywa zawsze na tych, którzy dźwigają całość odpowiedzialności za państwo, spoczywa na rządzie, prezydencie i większości parlamentarnej” B. Komorowski, 16.07.1997.
    niepoprawni.pl/blog/509/wypowiedz-sejmowa-b-komorowskiego-z-1997r-w-sprawie-powodzi
  • madameblanka 11.11.11, 15:10

    prawo lotnicze nie dotyczy lotniska czy samolotu wojskowego? A co to, pojazd uprzywilejowany ze może przejeżdżać na czerwonym i jechac pod prąd czy jak?

    > Art. 114.
    >
    > 4. Dostępność przestrzeni powietrznej może być czasowo ograniczona ze względu
    > na
    obronność państwa, bezpieczeństwo publiczne, ochronę przyrody oraz
    > bezpieczeństwo ruchu lotniczego


    o czizas....ty wiesz co to znaczy nie wydac zgody na lądowanie/zamknąć lotnisko a OGRANICZYĆ PRZESTRZEŃ POWIETRZNĄ????

    Zamknąć przestrzeń powietrzną może tylko odpowiednik PAŻPu a nie jakiś kontroler z budki smoleńskiej....


    --
  • ae911truthorg 11.11.11, 16:13
    madameblanka napisała:

    >
    > prawo lotnicze nie dotyczy lotniska czy samolotu wojskowego? A co to, pojazd up
    > rzywilejowany ze może przejeżdżać na czerwonym i jechac pod prąd czy jak?
    >

    Kolejne głupkowate porównanie, powiedz pilotom myśliwców, żeby latali nisko i powoli.



    > > Art. 114.
    > >
    > > 4. Dostępność przestrzeni powietrznej może być czasowo ograniczona ze
    > względu
    > > na
    obronność państwa, bezpieczeństwo publiczne, ochronę przyrody ora
    > z
    > > bezpieczeństwo ruchu lotniczego
    >
    >
    > o czizas....ty wiesz co to znaczy nie wydac zgody na lądowanie/zamknąć lotnisko
    > a OGRANICZYĆ PRZESTRZEŃ POWIETRZNĄ????
    >
    > Zamknąć przestrzeń powietrzną może tylko odpowiednik PAŻPu a nie jakiś kontrole
    > r z budki smoleńskiej....

    Uczepiłaś się jak g.. okrętu, a telefon mieli w budce czy machali chorągiewkami jak w ruskich czołgach ? Masz tu link do wypowiedzi Rosjan na temat zamykania lotniska, za trudne do zrozumienia , może obrazek narysować ?




    --
    " Polityczna odpowiedzialność za nieprzygotowanie państwa spoczywa zawsze na tych, którzy dźwigają całość odpowiedzialności za państwo, spoczywa na rządzie, prezydencie i większości parlamentarnej” B. Komorowski, 16.07.1997.
    niepoprawni.pl/blog/509/wypowiedz-sejmowa-b-komorowskiego-z-1997r-w-sprawie-powodzi
  • absurdello 14.11.11, 21:38
    po jakichś wyłączonych z ruchu trasach ?

    Przepisy lotnicze i poziomy lotu ich tak samo obowiązywały mimo, że lecieli poza rozkładem.

    Również zasady fizyki nie zostały na czas lotu zawieszone, a one mówią, że jak się poruszasz szybciej to i droga hamowania jest dłuższa (tu akurat w pionie).

    Współczuję pasażerom co latali z tymi pilotami wykonującymi takie ostre podejścia i ostre hamowania ze zniżania. Kiedyś leciałem z takim artystą z Warszawy do Koszalina (LOT jeszcze za PRL), też mu się spieszyło na opadaniu ... nie wiadomo było co robić z uszami, bo cukierki nie pomagały w odpowiednio szybkim wyrównywaniu ciśnienia. Nie daj Boże mieć dodatkowo katar i jeszcze trafić na takiego ,,,

  • ae911truthorg 14.11.11, 22:28
    Bo Jużnyj nieczynny od 1991, a Siewiernyj to jak komu wygodnie - nieczynne , zlikwidowane, czasowo czynne, czynne i dobrze wyposażone.
    Wieża nie miała informacji aktualnych o pogodzie (tylko dlatego, że dyżurny meteo zdurniał) ludzie biegali po pasie. To jakie przepisy lotnicze, po co pytanie "na wojskowym lądowali ?".
    Przecież, to nie był myśliwiec.
    Ech dżigit !


    --
    " Polityczna odpowiedzialność za nieprzygotowanie państwa spoczywa zawsze na tych, którzy dźwigają całość odpowiedzialności za państwo, spoczywa na rządzie, prezydencie i większości parlamentarnej” B. Komorowski, 16.07.1997.
    niepoprawni.pl/blog/509/wypowiedz-sejmowa-b-komorowskiego-z-1997r-w-sprawie-powodzi
  • zuzkazuzka111 11.11.11, 16:29
    Mogli skazać: warunków do lądowania niet...

    Ale już unieczynnić lotnisko z tego powodu nie nada...
    :-)

    Mgła 200 metrów i prowadzić do podejścia któryś z szympansów kazał?
    Nu kazał...

    Myśl krasawica myśl.
  • don_eugenio 11.11.11, 16:45
    mgła ,200 metrów a polaczek bardziej tępy od szympansa leciał....
    bo musiał ,bo "małpka" się wściekała i tupała nóżkami
    --
    Głupich nie sieją...
    oni się rodzą w niezależnym(.pl) salonie(24)przy radiu ma/ryja
  • ae911truthorg 11.11.11, 17:31
    don_eugenio napisał:

    > mgła ,200 metrów a polaczek bardziej tępy od szympansa leciał....
    > bo musiał ,bo "małpka" się wściekała i tupała nóżkami


    Ty to jesteś głupek samosiejka. Wyjątkowo komentuję te wymiociny, które wylewasz..
    Rozumiem, że ty nie polaczek . To paszoł won, guanio.


    --
    " Polityczna odpowiedzialność za nieprzygotowanie państwa spoczywa zawsze na tych, którzy dźwigają całość odpowiedzialności za państwo, spoczywa na rządzie, prezydencie i większości parlamentarnej” B. Komorowski, 16.07.1997.
    niepoprawni.pl/blog/509/wypowiedz-sejmowa-b-komorowskiego-z-1997r-w-sprawie-powodzi
  • absurdello 14.11.11, 20:25
    Słyszy: warunków do lądowania niet...

    A odpowiada:

    10:24:51,2___Kontroler
    "Temperatura plus 2, ciśnienie 7-45, 7-4-5, warunków do lądowania nie ma"

    10:25:01,1___Dowódca
    "Dziękuję, no jeśli można to spróbujemy podejścia, ale jeśli nie będzie pogody, to odejdziemy na drugi krąg."

    Bo 400m widoczności przy minimum 1200m, to jest pogoda widać na pograniczu i warto sprawdzić czy się nie da prześlizgnąć ?

    Ja rozumiem gdyby on to powiedział przy widoczności 1000m ...

  • indeed4 14.11.11, 20:38
    który naciskał na kontrolerów, żeby w tych warunkach wbrew obowiązującemu prawu sprowadzali samolot - taka sama jak w twojej pustej główce?
  • absurdello 14.11.11, 21:50
    AIP Federacji Rosyjskiej - Lotniska Dostępność

    c) pilots-in-command of foreign aircraft operating in Russia, shall make a decision on the possibility of takingoff from an aerodrome, and of landing at destination aerodrome
    on their own, assuming full responsibility for the decision taken;

    Dowódca statku powietrznego lecącego w Rosji, może samodzielnie podjąć decyzję o możliwości startu z lotniska i lądowania na lotnisku docelowym, przyjmując pełną odpowiedzialność za podjętą decyzję.

    Ten przepis ciągle jest w AIP FR i dotyczy TYLKO pilotów zagranicznych.

    Dlatego właśnie dopuszczono do takiego zachowania naszego pilota, mówiąc, że to jego decyzja, a do tego przecież dano mu wolny wybór w mniej ostrym przypadku -> TO MIAŁO BYĆ PRÓBNE PODEJŚCIE DO 100 METRÓW, a chyba mi nie powiesz, że oni się rozpadli na wysokości 100m ???
  • indeed4 14.11.11, 21:56
    www.tvn24.pl/1,1693245,druk.html

    Czytać, aż dotrze do tego tępego łba, oszołomie.
  • indeed4 14.11.11, 22:10
  • indeed4 14.11.11, 22:12
    i broń kontrolerów, Rosji i serdecznych przyjaciół z MAK!

    Co za wyjątkowe ścierwo...
  • indeed4 14.11.11, 22:22
    MAK i kontrolerzy niewinni, tylko piloci!

    Żałosny pożyteczny idiota, po 50 latach dalej zaczadzony miłością do bratniego CCCP
  • absurdello 15.11.11, 19:44
    a tamci to nawet nie mieli WAŻNYCH uprawnień do siadania za "kółko", WIĘC NIE MIESZAJ POJĘĆ.

    Coś nowego, to MAK też brał udział w sprowadzaniu samolotu 10 kwietnia ?

    Kontroler poinformował pilotów o sytuacji na lotnisku ? POINFORMOWAŁ
    Piloci potwierdzili odbiór informacji, że sytuacja jest poniżej minimów ? POTWIERDZILI
    Zastosowali się do posiadanych informacji zgodnie z przepisami ? NIE ZASTOSOWALI SIĘ.

  • absurdello 14.11.11, 22:12
    gazet czy bierzesz raczej obowiązujące przepisy ?

    Ty mi dajesz jakieś info sprzed 9 miesięcy a ja ci daję aktualny przepis obowiązujący wszystkie samoloty poruszające się w przestrzeni powietrznej FR.

    Poza tym jeszcze raz powtarzam: NIEZAMKNIĘCIE LOTNISKA NIE OZNACZA BEZWZGLĘDNEJ MOŻLIWOŚCI LĄDOWANIA NA NIM - O TYM DECYZUJĄ AKTUALNE WARUNKI POGODOWE W REJONIE LOTNISKA.

    A te piloci znali i POTWIERDZILI ich odbiór ... a poza tym oni przecież tam nie lądowali ;)))

    Tak więc, to, że nie zamknięto lotniska, nie oznacza, że mieli się tam pchać na siłę mimo ostrzeżeń i z lotniska, i od kolegów z pułku stojących na tym lotnisku.

    No chyba, że założymy, że piloci byli idiotami, bez wyobraźni i zupełnie, jak te piajen dzieci we mgle, nie wiedzieli co się wokół nich dzieje, jakie przepisy ich obowiązują, jak wygląda procedura podejścia do lądowania i jakie są warunki jej przerwania - ALE JA BYM SIĘ NIE UPIERAŁ PRZY TEJ OPCJI.

    Na 100m od ziemi trudno się rozbić o drzewo, nawet na terenach poradzieckich gdzie jak wiadomo z historii wszystko było NAJ ;))

    Sameś oszołą czy inny Auchan ;)))
  • indeed4 14.11.11, 22:15
    To Siergiej Iwanow, wicepremier Rosji zatwierdził wojskowe rozporządzenie, według którego Paweł Plusnin miał obowiązek zakazać lądowania polskiemu Tu 154 M 101. Potwierdzają to zeznania pułkownika Anatolija Murawiowa, dyspozytora ruchu lotniczego w Smoleńsku, do których dotarł tvn24.pl. Nieoczekiwanie mówił o tym też na piątkowej konferencji Michaił Guriewicz, szef grupy śledczej Komitetu Śledczego Federacji Rosyjskiej. - Kierownik lotów jest zobowiązany zakazać lądowania, jeśli są przeszkody, które zagrażają bezpieczeństwu lotu lub warunki są poniżej minimum pogodowego – stwierdził. W Smoleńsku panowały warunki pogodowe poniżej minimum.

    www.tvn24.pl/1,1693245,druk.html
  • absurdello 15.11.11, 19:45
    A nie dokument oficjalny.
  • absurdello 14.11.11, 20:38
    Tylko mały problemik, przecież podobno nasi tam nie mieli lądować i nie lądowali, WIĘC CZEGO MIELI ZAKAZYWAĆ KONTROLERZY ? ;)))

    W rozmowach było wyłącznie o podejściu próbnym do 100m i odejściu na zapasowe, więc nie było zupełnie tematu LĄDOWANIA, więc i zakaz nie był potrzebny (a i zezwolenia nie było też) ?

    >w poście o długości nimimum circa 3metrów.

    Chłopie, jak ty chcesz cokolwiek analizować czy zrozumieć skoro tekst o długości nie większej niż 8000 znaków (ograniczenie na tym forum) uznajesz za DŁUGI ?

    > nimimum circa 3metrów

    To nie Harry Potter, tu się wypracowań nie mierzy na metry (czy stopy) ;)))

    Ja dalej twierdzę, że LOTNISKO NIEZAMKNIĘTE nie oznacza, że trzeba na nim NA SIŁĘ próbować podchodzić do lądowania JAK NIE MA WARUNKÓW POGODOWYCH.
  • indeed4 14.11.11, 20:45
    Była już o tym mowa w wątku, rozumiem, że przy swojej tępocie mogłeś tego w ogóle nie zauważyć, ale to już nie mój problem.

    Uruchom swój czujny zmysł węchu i do dzieła.
  • absurdello 14.11.11, 22:32
    ze zrozumieniem po pojedyńczym podaniu tekstu, przez co muszę się powtarzać, ehhh
  • indeed4 14.11.11, 23:04
    forum.gazeta.pl/forum/w,1157,130518561,130681670,Nudzisz_spamiarzu_.html
  • calun_torunski 13.11.11, 08:13
    przeciez nie wiatrakiem
  • indeed4 10.11.11, 17:18
    Trochę mnie to dziwi, bo w Polsce ( domyślam się, że jesteś spoza kraju ) nawet małe dziecko wie o co chodzi - status lotu był niezmiernie ważny, ponieważ od tego zależał obowiązek ( lub nie ) zamknięcia przez rosyjską obsługę lotniska - brak tej decyzji po stronie rosyjskiej jest jednym z kilkunastu ogniw w łańcuszku zdarzeń, które ostatecznie doprowadziły do katastrofy.
  • calun_torunski 14.11.11, 20:41
    > Trochę mnie to dziwi, bo w Polsce ( domyślam się, że jesteś spoza kraju ) nawet
    > małe dziecko wie o co chodzi -

    zaiste to moze zaintersowac wylacznie male dzieci - dorosli nie zrzucaja winy na innych

    > status lotu był niezmiernie ważny, ponieważ od
    > tego zależał obowiązek ( lub nie ) zamknięcia przez rosyjską obsługę lotniska

    po pierwsze - to ni bylo lotnisko miedzynarodowe - tylko zapyziale, porzucone post sowieckie lotnisko - jakich pelno w dawnym DDR, Polsce, Czechach, Slowacji i na Wegrzech
    po drugie - 10.04.2010 na lotnisku nie bylo warunkow do ladowania i piloci oraz Blasik odskonale o tym wiedzieli
    po trzecie - w 2008 roku lotnisko w Tbilisi tez bylo zamkniete - i tylko upor dowodcy samoloty spowodowal, ze odmowil ladowania - za co zebral gromy od LK, Karski doniosl do prokuratury, a Gosiewski skladal interpelacje w sejmie

    > - brak tej decyzji po stronie rosyjskiej jest jednym z kilkunastu ogniw w łańc
    > uszku zdarzeń, które ostatecznie doprowadziły do katastrofy.

    tak jak rabek u spodnicy stal sie przyczyna potkniecia baletnicy
  • jot-es49 09.11.11, 13:24
    ae911truthorg napisał:
    > Jednak zapewnienia płk. Rzepy rozmijają się z opisem spotkania z 13 kwietnia
    > , jaki widnieje na stronie internetowej premiera Rosji. Kto więc i dlaczego kła
    > mie: Władimir Putin czy polska prokuratura wojskowa?

    > <a href="<a href="niezalezna.pl/18687-klamia-rosjanie-czy-prokuratura"" target="_blank" rel="nofollow">niezalezna.pl/18687-klamia-rosjanie-czy-prokuratura"</a> target="blank">Oświadczenie prokuratury</a>

    Jeśli zakładasz wątek to staraj się przynajmniej w choćby minimalnym stopniu sprawdzić wiarygodność tez w nim, a w tytule szczególnie, zawartych.
    Może nie znam się tak jak ty na fizyce, możliwe że moja wiedza z dziedziny techniki jest nędzna, nawet na ruskiego agenta się zgadzam - ale udowodnij mi proszę na jakiej to podstawie oparty jest ten wątek.

    Bowiem przejrzałem strony internetowe choćby w stopniu minimalnym związane z poruszanym przez ciebie tematem tj. premier.gov.ru następnie oficjalna strona NPW i w końcu oficjalna strona PG i nie napotkałem niczego co wskazywać mogłoby na jakieś tajemnicze rozmowy w Moskwie ("Po ujawnieniu przez „Gazetę Polską Codziennie” informacji o spotkaniu w Moskwie, które odbyło się 13 kwietnia, portal Stefczyk.info zapytał Naczelną Prokuraturę Wojskową o to, czy jej szef był obecny na posiedzeniu. Jak opisywała „GPC” miało na nim dojść do odrzucenia propozycji pomocy unijnych ekspertów w badaniu przyczyn katastrofy smoleńskiej. Polscy przedstawiciele mieli również nie reagować na stwierdzenia Rosjan, że lot do Smoleńska był lotem cywilnym.").

    Na tej ostatniej stronie (Prokuratury Generalnej) jest wzmianka, że w dniu 12 kwietnia Parulski był obecny w Smoleńsku a także, że w dniu 14 kwietnia Parulski wraz z grupą polskich prokuratorów i biegłych pozostaje w Smoleńsku.

    A więc kto tu mija się z prawdą i w jakim celu?

    W zasadzie pytanie zdaje się być retoryczne o tyle, że podstawowym źródłem tej informacji jawi się GPC - no ale jeśli posiadasz istotne dla sprawy linki do oficjalnych dokumentów jak np. to: "... Jednak zapewnienia płk. Rzepy rozmijają się z opisem spotkania z 13 kwietnia, jaki widnieje na stronie internetowej premiera Rosji. W serwisie Premier.gov.ru można znaleźć informacje o polsko-rosyjskim spotkaniu, na którym omawiane były kwestie związane z katastrofą smoleńską. Z polskiej strony brał w nim udział Edmund Klich, Ewa Kopacz i…Krzysztof Parulski... " zobowiązuję się odszczekać (jak ruska sabaka) wszystkie swoje słowa!

    Czekam!

    --
    GDY WIEJE WIATR HISTORII, LUDZIOM JAK PIĘKNYM PTAKOM
    ROSNĄ SKRZYDŁA, NATOMIAST TRZĘSĄ SIĘ PORTKI PĘTAKOM. (K.I. Gałczyński - 1953)

    Zobacz - fotoforum.gazeta.pl/a/51835.html
  • ae911truthorg 09.11.11, 14:27
    premier.gov.ru/eng/events/news/10207/

    --
    " Polityczna odpowiedzialność za nieprzygotowanie państwa spoczywa zawsze na tych, którzy dźwigają całość odpowiedzialności za państwo, spoczywa na rządzie, prezydencie i większości parlamentarnej” B. Komorowski, 16.07.1997.
    niepoprawni.pl/blog/509/wypowiedz-sejmowa-b-komorowskiego-z-1997r-w-sprawie-powodzi
  • jot-es49 09.11.11, 15:43
    Chapeau bas - Ae!

    I dziękuję za link - widzisz - tak trzeba od razu! Szkoda, że dopiero teraz... Są tam ciekawostki ale o nich - to osobny temat...

    A tak na marginesie - dwie sprawy.

    Po pierwsze to twój tytuł.
    Moje osobiste odczucie w chwili obecnej - to nie Rosjanie kłamią a płk Rzepa coś się mija z prawdą ale tylko w sprawie nieobecności płk Parulskiego (pojęcia nie mam dlaczego???)...

    Po drugie to wniosek o tej odmowie udziału ekspertów EU w badaniu wypadku - co prawda o zgłoszeniu takiej gotowości w miarę potrzeby (еcли в этoм бyдет неoбхoдимocть) wspomniała Anodina lecz jednocześnie dodała, że wyrazili oni pełne zaufanie do obiektywności i profesjonalizmu MAK i rosyjskich specjalistów (Тем не менее oни зaявили, чтo не coмневaютcя в oбъективнocти и прoфеccиoнaлизме Кoмиccии и рoccийcких cпециaлиcтoв). Nie natknąłem się jednak aby ktokolwiek z polskiej strony odniósł się do tych słów w jakikolwiek sposób. Nie ma zatem potwierdzenia tezy jakoby "miało na nim dojść do odrzucenia propozycji pomocy unijnych ekspertów w badaniu przyczyn katastrofy smoleńskiej".

    Ale myślę, że warto było przeprowadzić dyskusję a nawet odszczekać po sabaczemu bowiem jest tam dużo innych momentów zasługujących na omówienie...

    Zatem jeszcze raz: gaw, gaw, gaw...

    --
    GDY WIEJE WIATR HISTORII, LUDZIOM JAK PIĘKNYM PTAKOM
    ROSNĄ SKRZYDŁA, NATOMIAST TRZĘSĄ SIĘ PORTKI PĘTAKOM. (K.I. Gałczyński - 1953)

    Zobacz - fotoforum.gazeta.pl/a/51835.html
  • ae911truthorg 09.11.11, 17:07
    Ja zakładam, że prasa nie kłamie (no chyba że reżimowa ;)
    Trochę mnie kosztowało dogrzebać się na tej stronie, ale dzięki bo i ja coś "wyniosłem" ;)
    Oczywiście, że napisane drukowanymi że był.
    Tak to jest, jak nie myśleć że to spisek - paranoja z pewnością.
    Wyrazy podziwu, że jest taka strona.
    Gdyby tak u nas..... 8-9 " Grzechu co u Zdzicha ?" , haratanie w gałę 9-17 ;))
    Póki co przez 7 dni dziennikarze błąkali się szukając premiera.
    Szkoda, że nie ma stenogramu z molo w Sopocie ;)
    Co do tytułu - przecież wystarczy obrońców obcego państwa na tym forum, mam pluć na swoje ?


    --
    " Polityczna odpowiedzialność za nieprzygotowanie państwa spoczywa zawsze na tych, którzy dźwigają całość odpowiedzialności za państwo, spoczywa na rządzie, prezydencie i większości parlamentarnej” B. Komorowski, 16.07.1997.
    niepoprawni.pl/blog/509/wypowiedz-sejmowa-b-komorowskiego-z-1997r-w-sprawie-powodzi
  • don_eugenio 09.11.11, 17:19
    > Póki co przez 7 dni dziennikarze błąkali się szukając premiera.
    > Szkoda, że nie ma stenogramu z molo w Sopocie ;)

    patrz jaki dziwny zbieg okoliczności...stenogramów ostatniej rozmowy przez tel.satelitarny także nie ma...a łatwo zdobyć ;)
    --
    Głupich nie sieją...
    oni się rodzą w niezależnym(.pl) salonie(24)przy radiu ma/ryja
  • jot-es49 09.11.11, 17:27
    don_eugenio napisał:
    > ...stenogramów ostatniej rozmowy przez tel.
    > satelitarny także nie ma...a łatwo zdobyć ;)

    Tiaaaa? Dawaj linka a tobie też zaszczekam;-)


    --
    GDY WIEJE WIATR HISTORII, LUDZIOM JAK PIĘKNYM PTAKOM
    ROSNĄ SKRZYDŁA, NATOMIAST TRZĘSĄ SIĘ PORTKI PĘTAKOM. (K.I. Gałczyński - 1953)

    Zobacz - fotoforum.gazeta.pl/a/51835.html
  • jot-es49 09.11.11, 17:24
    Krytykę, nawet bardzo ostrą, nie uważam za plucie. Jeśli mam zastrzeżenia do ustaleń polskiej komisji to walę prosto z mostu, bez ogródek - a jest tego, oj jest - czas nie pozwala na wykazanie wszystkiego.
    Jest tego nawet więcej niż u ruskich, a to z bardzo prostej przyczyny - w komisji były osoby odpowiedzialne za taki a nie inny stan rzeczy i jakoś tak trudno im było pisać o swoich zaniedbaniach - to częściowo tłumaczy takie postępowanie z czysto ludzkiego punktu widzenia. Nie tłumaczy to ich wcale jeśli chodzi o podstawową zasadę tego postępowania śledczego - zapobieganie podobnym sytuacjom w przyszłości. A ukrywanie czy bagatelizowanie nawet własnych niedociągnięć czy błędów spowoduje powstawanie nowych-starych w przyszłości. I to jest mój główny zarzut w stosunku do polskiej komisji.
    Nie ma to akurat nic wspólnego z opluwaniem czy znieważaniem - tu potrzebny jest po prostu honor oficera, honor obywatela - ot taki zwykły, codzienny patriotyzm w działaniu...

    No a jedna Wrona wiosny nie czyni... ale przykład daje...

    P.S. Tam jest dzień po dniu od 10 kwietnia - warto poświęcić na to czas! Szkoda, że mam go tak mało!

    --
    GDY WIEJE WIATR HISTORII, LUDZIOM JAK PIĘKNYM PTAKOM
    ROSNĄ SKRZYDŁA, NATOMIAST TRZĘSĄ SIĘ PORTKI PĘTAKOM. (K.I. Gałczyński - 1953)

    Zobacz - fotoforum.gazeta.pl/a/51835.html
  • ae911truthorg 09.11.11, 17:49
    Na dole są zakładki foto, video !!!!! 45 minut.
    Nie ma tam Parulskiego , w 1 m.40 s. i dłużej w3 m.45 s. jest zbliżenie twarzy .
    Jest natomiast Arabski - specjalista od negocjacji w moskiewskich knajpach. ( Niestety nie działa mi pauza w ichnim odtwarzaczu i nie daję 100 % pewności ;).


    --
    " Polityczna odpowiedzialność za nieprzygotowanie państwa spoczywa zawsze na tych, którzy dźwigają całość odpowiedzialności za państwo, spoczywa na rządzie, prezydencie i większości parlamentarnej” B. Komorowski, 16.07.1997.
    niepoprawni.pl/blog/509/wypowiedz-sejmowa-b-komorowskiego-z-1997r-w-sprawie-powodzi
  • ae911truthorg 09.11.11, 17:54
    Czy kraść przestali ?
    Klich i Parulski są na telemoście.
    No i masz w Moskwie nie był, ale udział brał.
    Skandal z tą naszą prokuraturą



    --
    " Polityczna odpowiedzialność za nieprzygotowanie państwa spoczywa zawsze na tych, którzy dźwigają całość odpowiedzialności za państwo, spoczywa na rządzie, prezydencie i większości parlamentarnej” B. Komorowski, 16.07.1997.
    niepoprawni.pl/blog/509/wypowiedz-sejmowa-b-komorowskiego-z-1997r-w-sprawie-powodzi
  • jot-es49 09.11.11, 18:15
    Właśnie "kaczam" - to ma prawie 152 MB - ale masz rację - jest Kopacz i jest jakiś pułkownik na miejscu i jest telemost.

    --
    GDY WIEJE WIATR HISTORII, LUDZIOM JAK PIĘKNYM PTAKOM
    ROSNĄ SKRZYDŁA, NATOMIAST TRZĘSĄ SIĘ PORTKI PĘTAKOM. (K.I. Gałczyński - 1953)

    Zobacz - fotoforum.gazeta.pl/a/51835.html
  • ae911truthorg 09.11.11, 18:36
    Zwróć uwagę na Parulskiego ok. 45 min. Jest urwane (chyba Rosjanie z litości wycięli).
    Zaczyna coś mówić o "ofiarach narodu rosyjskiego" - oniemiałem, nie chce mi się na to patrzeć wchodzi Putinowi bez mydła. Teraz rozumiem czemu awansował.
    --
    " Polityczna odpowiedzialność za nieprzygotowanie państwa spoczywa zawsze na tych, którzy dźwigają całość odpowiedzialności za państwo, spoczywa na rządzie, prezydencie i większości parlamentarnej” B. Komorowski, 16.07.1997.
    niepoprawni.pl/blog/509/wypowiedz-sejmowa-b-komorowskiego-z-1997r-w-sprawie-powodzi
  • jot-es49 10.11.11, 07:02
    Zgrałem ścieżkę audio i rzeczywiście jest coś takiego pomiędzy 42;52 a 43;09 - zaczyna mówić o kondolencjach, wskakuje mu wypowiedź tłumacz rosyjski, następnie mówi o ofiarach jakie poniósł naród rosyjski i następuje cisza. Ale w tej ciszy są jakieś szepty - niestety nie mam w tej chwili możliwości dokładnego odsłuchania.
    Nie mam pojęcia o czym chciał powiedzieć i czy to było jedynie przejęzyczenie (zwróć uwagę, na filmie jest to słychać wyraźnie, jak duże opóźnienie jest słów tłumacza - jakby echo ze Smoleńska - zatem pojęcia nie mam co on tam w tym momencie słyszał i jednak skłonny jestem stwierdzić, że było to przejęzyczenie niż zamiar wchodzenia w odbyt. W tej ciszy szept który słychać to coś jak "naród" - głowy nie daję!

    Ale tłumacze się nie popisali ani w jedną ani też w drugą stronę - rozumiem nerwy ale nie usprawiedliwia ich to w żadnej mierze...
    No ale na ten temat pisałem już kiedyś w kontekście tłumaczenia tekstu raportu rosyjskiego gdzie było bardzo dużo czasu i nie było zdenerwowania a są babole wynikające z niezrozumienia języka - a nie jest to język literacki tylko fachowy. Za ciężkie pieniądze jakie za to tłumaczenie zapłacono - można było wynająć zespół kilku tłumaczy "nieprzysięgłych" a fachowych... Może i ja bym zarobił?;-)

    --
    GDY WIEJE WIATR HISTORII, LUDZIOM JAK PIĘKNYM PTAKOM
    ROSNĄ SKRZYDŁA, NATOMIAST TRZĘSĄ SIĘ PORTKI PĘTAKOM. (K.I. Gałczyński - 1953)

    Zobacz - fotoforum.gazeta.pl/a/51835.html
  • jot-es49 10.11.11, 07:37
    Wydaje mi się, że zrozumiałem o co chodziło Parulskiemu z tymi kondolencjami. Pojechał ciut po bandzie. Zdanie wcześniej (mniej więcej od 42;10 do 42;25) mówi coś w rodzaju: "Zdaję sobie sprawę, iż to perfekcyjne doświadczenie Rosjanie zdobywali w wyniku traumatycznych zdarzeń porównywalnych oraz przewyższających rozmiar katastrofy którą w tej chwili wyjaśniamy" a następnie po tłumaczeniu mówi coś takiego "chciałbym przy tej okazji złożyć kondolencje...." Tak więc odnosi się to do tej pierwszej części czyli do tych "traumatycznych zdarzeń..." co uzasadnione, dla mnie, jest końcowymi podziękowaniami dla społeczności Smoleńska za wyrazy współczucia i żalu okazywane Polsce... Może pojechał i po bandzie, ale nie zapominajmy o czysto ludzkich odruchach mających miejsce w tych pierwszych dniach, których i świadkami i uczestnikami byliśmy wszyscy.

    Ja go usprawiedliwiam...

    --
    GDY WIEJE WIATR HISTORII, LUDZIOM JAK PIĘKNYM PTAKOM
    ROSNĄ SKRZYDŁA, NATOMIAST TRZĘSĄ SIĘ PORTKI PĘTAKOM. (K.I. Gałczyński - 1953)

    Zobacz - fotoforum.gazeta.pl/a/51835.html
  • ae911truthorg 10.11.11, 08:28
    Kondolencje składa Rosjanom, 3 dni po "naszej" tragedii ???
    Przy okazji mówiąc "samoloty spadają u was jak ulęgałki, a trup ściele się gęsto"?
    Popatrz na minę Putina.
    Tam wszyscy zgięci w pas byli, Rosjanie przyzwyczajeni i przeszkoleni.
    Mimo to da się wyczuć atmosferę napięcia i oczekiwania, co zrobią Polacy.
    Tylko Klich czuł się wyjątkowo swobodnie , jak wśród swoich.
    Już wtedy doszło do utrudnienia dostępu do wraku "z powodu wyjazdu Klicha".
    Parulski nic o tym nie mówi.
    Co do tłumaczeń - sprawa oczywista, wystarczyło utworzyć słowniczek podręczny zrobiony przez fachowców (mówię o raporcie).



    --
    " Polityczna odpowiedzialność za nieprzygotowanie państwa spoczywa zawsze na tych, którzy dźwigają całość odpowiedzialności za państwo, spoczywa na rządzie, prezydencie i większości parlamentarnej” B. Komorowski, 16.07.1997.
    niepoprawni.pl/blog/509/wypowiedz-sejmowa-b-komorowskiego-z-1997r-w-sprawie-powodzi
  • jot-es49 10.11.11, 09:14
    Dlatego też napisałem, że poleciał po bandzie...

    Ale daleki jestem, mimo wszystko, od osądzania go za to. Może było to zagranie psychologiczne - nie wiem. No i nie z Putinem te numery - to on jest specem "psychrazwietki" i jak w swoich działaniach pokazał - doskonałym. Jemu teczki IPN nie są potrzebne - ma swoje...

    Natomiast mina "cara" nie była wcale taka jaka być potrafi. Myślę po prostu, że on tez starał się zachować tak aby stworzyć choćby pozory otwartości - zresztą to jest ostatnie jego robocze spotkanie ze "specjalistami" - w następnych dniach niczego już nie znalazłem...

    A Klich "obraził się" później bodaj, jeśli pamiętam, po tygodniu (po zakończeniu żałoby narodowej) - i mniej więcej w tym czasie został zawieszony jako Przewodniczący polskiej komisji i wyznaczony na przedstawiciela akredytowanego przy Komisji Technicznej MAK i szefa polskiej grupy specjalistów. Nastąpiło rozdzielenie śledztw prokuratorskich i komisji technicznych. A szkoda - bo tak myślę, że Klich kategorycznie sprzeciwiłby się upublicznieniu stenogramu jako przewodniczący komisji - co by na jego temat nie mówić - jest praktykiem i służbistą (co prawda gawędziarzem). To on tworzył ramy działania PKBWL i pracował na rzecz ICAO...

    No ale to zupełnie "drugaja pieśnia"...


    --
    GDY WIEJE WIATR HISTORII, LUDZIOM JAK PIĘKNYM PTAKOM
    ROSNĄ SKRZYDŁA, NATOMIAST TRZĘSĄ SIĘ PORTKI PĘTAKOM. (K.I. Gałczyński - 1953)

    Zobacz - fotoforum.gazeta.pl/a/51835.html
  • ae911truthorg 10.11.11, 11:55
    Nie będę się kłócił o Klicha. Widać, że są z Morozowem gdzieś indziej. Gdyby byli w Smoleńsku, to chyba korzystaliby z tego samego sprzętu - kamery.



    --
    " Polityczna odpowiedzialność za nieprzygotowanie państwa spoczywa zawsze na tych, którzy dźwigają całość odpowiedzialności za państwo, spoczywa na rządzie, prezydencie i większości parlamentarnej” B. Komorowski, 16.07.1997.
    niepoprawni.pl/blog/509/wypowiedz-sejmowa-b-komorowskiego-z-1997r-w-sprawie-powodzi
  • absurdello 10.11.11, 15:19
    wrażenie, że to było posunięcie nieplanowane i ktoś wyszedł przed szereg, a może nawet ktoś coś chciał na tym ugrać, a potem tylko robiono dobrą minę do złej gry udając, że wszystko był planowane i OK. Na powyższe wskazuje kilka czynników:

    1) Opublikowanie wersji pierwszej zapisu a nie WERSJI KOŃCOWEJ, sprawdzonej i
    zweryfikowanej (po badaniach specjalistycznych nagrania).

    2) Opublikowanie w PDF-ie dość niechlujnie zeskanowanej wersji segregatorowej (co sugerują
    cienie po otworach do wpisania w segregator)

    3) Opublikowanie wersji zeskanowanej jeszcze przed zebraniem wszystkich podpisów, co
    wskazuje, albo, że to było totalne niechlujstwo albo skan był do innych celów (informacji
    wewnętrznej grupy dochodzeniowej) a tylko potem ktoś go wrzucił w Sieć bez sensu.

    4) Wypowiedź p. Stroińskiego, który stwierdził, że podpisywał inny dokument, przy jednoczesnym zaznaczeniu, że jeszcze się nie zapoznał z opublikowanym dokumentem, co wskazuje, że gdy go podpisywał, to dokument musiał być w innej szacie graficznej lub postaci fizycznej (bo jaką inną cechę różnicującą mógł mieć na myśli skoro jednocześnie stwierdził, że dokumentu nie czytał czyli nie mogły to być różnice w tekście).

    Powyższe wskazuje też, że to co opublikowano, to był skan jakiejś wersji roboczej (niejako brudnopisu) tekstu.

    5) Opublikowany tekst miał też, z punktu widzenia ważności, mankament, że na każdej stronie brakowało parafek osób podpisujących się pod nim "ZA ZGODNOŚĆ" (podpis pod całością nie świadczy, że osoba podpisująca zapoznała się z całością, co przy takim typie materiału, gdzie każde słowo może grać rolę, wydaje się być elementem nieodzownym). Dodatkowo parafki powinny być chociażby dlatego, że utrudnia to podmianę stron (w segregatorze strony są luzem)

    6) Jak obecnie wiemy, materiał dźwiękowy był odsłuchiwany w warunkach niezbyt komfortowych dla takiej pracy, więc i jakość rozczytania cichszych czy bardziej zakłóconych fragmentów pozostawiała wiele do życzenia. Tym bardziej zapis rozmów nie nadawał się do publikacji w ówczesnym stopniu rozczytania aczkolwiek był wystarczający do oceny działań lotniczych załogi (korespondencja radiowa, komendy LUB ICH BRAK we właściwych miejscach) i dalszych prac komisyjnych (tj. dla fachowców znających materię tematu).
  • indeed4 10.11.11, 16:32
    "Tym bardziej zapis rozmów nie nadawał się do publikacji w ówczesnym stopniu rozczytania aczkolwiek był wystarczający do oceny działań lotniczych załogi (korespondencja radiowa, komendy LUB ICH BRAK we właściwych miejscach) i dalszych prac komisyjnych (tj. dla fachowców znających materię tematu)"

    Czy mówimy tutaj o RZEKOMYM BRAKU komendy Protasiuka o odejściu na II krąg?




  • indeed4 10.11.11, 16:34
    www.tvn24.pl/0,1689900,0,1,slow-wkurzy-sie-nie-bylo,wiadomosc.html

    Wątpię...
  • indeed4 10.11.11, 16:41
    www.youtube.com/watch?v=GVhFJm19WlI

    www.youtube.com/watch?v=YdSAVpm17d8

    Rzecz jasna, nie można tym nagraniom dawać wiary, bo to wszystko sfałszował Miller i KBWL - taa,a no jasna sprawa... skądś jakbym takie klimaty już znał :-/
  • absurdello 10.11.11, 23:40
    Protasiuka, tylko drugiego pilota. Protasiuk jakoby powiedział swoje "Odchodzimy na drugie ..." sekundę, półtorej wcześniej, tam gdzie w pierwszej opublikowanej transkrypcji było wpisane, że drugi pilot mówi "W normie"

    To jest wg czasów z transkrypcji MAK (w nawiasach dodane ode mnie)

    10:40:41,3___Generał___100 metrów (Odczyt z barometrycznego)

    ; Tu już są na wysokości ok. 91m względem progu pasa

    10:40:42,6___Nawigator___100 (Odczyt z RW) (100 od ziemi i 91m od poziomu lotniska)
    ;
    ; Tu lecą nad opadającym zboczem przez co RW widzi mniej więcej stałą odległość od gruntu
    ; tyle, że względem pasa cały czas opadają ok. 7m/s
    ;
    10:40:48,7___Nawigator___100 (Odczyt z RW) (100 od ziemi i 49.7m od poziomu lotniska)

    ; Tu są nad dnem jaru (-56m względem poziomu progu pasa

    10:40:49,2___2pilot_______W normie lub/i dowódca "Odchodzimy na drugie"

    ; A tu już wlecieli nad to zbocze podnoszące się w kierunku lotniska i RW zaczyna
    ; pokazywać błyskawiczny ubytek odległości od terenu, bo jednocześnie opada samolot
    ; i podnosi się teren (sumują się prędkości).

    10:40:49,6___Nawigator___90 (90 od ziemi i 43.6m od poziomu pasa)
    10:40:50,0___Nawigator___80 (80 od ziemi i 40.8m od poziomu pasa)
    10:40:50,5___2pilot_______Odchodzimy ( 37,4 m od progu pasa).

    ; Dopiero po powyższej komendzie pojawia się ruch kolumną sterową i pojawia się wyraźny
    ; wzrost przeciążenia wskazujący na rozpoczęcie hamowania opadania samolotu.

    (Wysokości względem progu pasa policzone dla średniej prędkości opadania 6.8m/s wyliczonej z czasu opadania od odczytu 400m do odczytu 100 metrów)

    W transkrypcji drugiej (polskiej) było tak (wyciąłem teksty TAWS-a):

    DSP -generał Błasik
    A - dowódca
    S - drugi pilot
    N - nawigator

    6:40:44.5___DSP_____Sto metrów.
    6:40:45.5___N?- Sto.
    6:40:50.5___DSP (Nic nie widać ??)
    6:40:51.5___N?- Sto.
    6:40:52.0___A- Odchodzimy na drugie ( A to jest nieczytelne)
    6:40:52.5___N- Dziewięćdziesiąt
    6:40:53.0___S- Odchodzimy. osiemdziesiąt, (to jest czytelne)
    6:40:53.5___siedemdziesiąt
    6:40:54.0___Ciągły sygnał akust. (400 Hz) na kanale 1 i 2 (Alarm RW)
    6:40:54.5___sześćdziesiąt,

    Problem jest w tym, że wypowiedzi: generała, dowódcy, drugiego pilota i nawigatora zbierają te same mikrofony umieszczone na panelu środkowym (nad przyrządami nawigatora, na wysokości okien kabiny)

    Układ jest taki (M1, M2, M3 - mikrofony w kabinie - suma ich sygnałów idzie na kanał 3 MARS-a BM)
    D - dowódca, 2P - drugi pilot, NAW - nawigator, GEN generał (prawdopodobne miejsce, bo tylko tam jest miejsce w kabinie, TECH - mechanik siedzi bokiem do kierunku ruchu)

    ____M1_____M2____
    ____D______2P
    ______NAW______M3
    __GEN______MECH

    Jak dla mnie niemożliwe jest, że nagrali się WYRAŹNIE i CZYTELNIE, 2P, GEN i NAW, a wypowiedzi Dowódcy trzeba było szukać "lupą cyfrową". Jakby mówił patrząc wprost, to by go złapały M1 i M2 a jakby miał odwróconą głowę w prawo, to M3.

    I druga sprawa, to procedura (patrz instrukcja Tu154m):

    DOWÓDCA MA POWIEDZIEĆ "ODCHODZIMY" PRZED OSIĄGNIĘCIEM WYSOKOŚCI DECYZYJNEJ czyli jego kwestia miała paść PRZED "100 metrów" generała.

    DRUGI PILOT mówi "Odchodzimy" tylko W JEDNYM WYPADKU, gdy dowódca DO wysokości decyzyjnej nie wydał jednej komend "Lądujemy" lub "Odchodzimy".

    I to nie jest dowolność, tylko to są komendy (a nie np. potwierdzenia) niejako synchronizujące pracę całej załogi (np. po takiej komendzie mechanik ma kontrolować silniki i ich przejście na ciąg startowy, co ma potwierdzić słowami "Silniki na starotwym. Automat ciągu wyłączony."

    I TU NIE JEST WAŻNE CZY DOWÓDCA POWIEDZIAŁ CZY NIE, ALE TO, że jeżeli nawet powiedział, to ZROBIŁ TO 7 sekund ZA PÓŹNO, a drugi pilot 8 sekund za późno.

    Do tego jeszcze jakakolwiek akcja hamująca opadanie pojawia się na wykresach PO słowach drugiego pilota (wzrost przeciążenia) tak jakby to on pilotował w tym momencie lub przejął stery (bo dlaczego dowódca miałby czekać na słowa drugiego, będąc blisko ziemi i jeszcze jej nie widząc).

    W tym jest problem: NIE "CZY PADŁO" ALE KIEDY PADŁO i dlaczego niezgodnie z procedurami. (Te same procedury obowiązują przy pilotowania Jaka 40, a obaj piloci i nawigator latali na tym samolocie)
  • indeed4 10.11.11, 23:57
    Jeśli więc pozwolisz powtórzę je - i będę bardzo wdzięczny, gdybyś zechciał iść w jakość ( nie ilość ) i bez zamulania tematu wklejaniem 12938 stron stenogramu na nie krótko odpowiedzieć :-)

    Proszę:

    forum.gazeta.pl/forum/w,1157,130551134,130565122,To_jak_absurdello_byla_czy_nie_byla_.html
  • absurdello 11.11.11, 00:38
    KOMENDĄ, a nawet jakby była w podawanym miejscu, to była podana ZA PÓŹNO !!!

    Poczytaj człowieku instrukcję od Tu154m i od Jaka40 (obie są w sieci) TAM JEST DOKŁADNIE POWIEDZIANE KIEDY I KTO MA CO POWIEDZIEĆ, a tego nie powiedziano.

    Słuchałem tych nagrań po odszumieniu różnymi programami, kapitan tam nic nie mówi ZROZUMIAŁEGO, za to bardzo dobrze zrozumiały jest drugi pilot i jego "Odchodzimy", a co więcej, to, że hamowanie opadania zaczęło się po jego słowach może oznaczać, że to on zaczął próbować wyrównania (bo odejście, a raczej ucieczka zaczęły się jeszcze kilka sekund później gdy się zorientowali, że RW coś za szybko spada - oni nie mogli zobaczyć ziemi, bo zobaczyli by także drzewa i byłby jakiś znak słowny, a oni tam lecieli pewni, że mają przed sobą czysty teren - wystarczy posłuchać tego fragmentu z odliczaniem wysokości - nie ma takich chojraków co by lecieli we mgle i wiedząc, że mogą wejść w kolizję z terenem nie ostrzegali się.

    Jest jeden możliwy przypadek takiego zachowania - jak się nie wie, że się leci w przeszkodę, bo się o niej nie wie, a oni nie wiedzieli, że tam jest niecka, a tylko, że jest OBNIŻENIE, o którym mówił 2 pilot, zaraz po przeleceniu DRL ... drugi pilot, który tam nigdy nie był !!!!

    To była taka lotnicza wersja "wiódł ślepy kulawego"

    Jak dla mnie, to komisja uprawia chciejstwo i interpretuje jakieś bełkotnięcie jako zdanie "Odchodzimy na drugie ..." TAM NIC TAKIEGO NIE MA a potwierdza, to "Odchodzimy" drugiego pilota i PO TYM dopiero pojawił się wzrost przeciążenia pionowego świadczący o rozpoczęciu hamowania opadania.

    Dowódca musiałby być BARDZO niewprawny, by taki manewr zrobić i jeszcze czekać tyle czasu z odejściem, a wiemy, że on był NAJBARDZIEJ doświadczoną osobą na pokładzie (w sensie pilotowania Tu154m).
    Dlatego pozostaję przy swoim, to była próba niskiego podejścia do lotniska, z próbą wyjścia pod chmury, tyle, że tym samym weszli na kurs kolizyjny ze zboczem, z istnienienia którego nie zdawali sobie sprawy. Próbowali uciec w ostatniej chwili ale nie dali rady wyciągnąć maszyny nad drzewa, bo podnoszące się zbocze obniżało im prędkość oddalania się od ziemi, a oni jeszcze nie mieli silników na ciągu startowym.

    W tamtym terenie, to komenda "Odchodzimy" powinna była paść co najmniej 24 sekundy przed czasem katastrofy i PRZED "100 metrów", tam też powinni rozpocząć odejście.

    Nie rozpoczęli i się rozwalili.

    Ktoś słusznie powiedział, że procedury lotnicze są krwią pisane, ONI O TYM ZAPOMNIELI.
  • indeed4 11.11.11, 00:43
  • indeed4 11.11.11, 00:45
    forum.gazeta.pl/forum/w,1157,130518561,130579107,Zadalem_inne_pytanie_.html

    Kolega widzę ma problemy z rozumieniem prostego tekstu - no nic, zdarza się, zobaczymy ile czasu potrwa przyswajanie tego prostego komunikatu.
  • indeed4 11.11.11, 00:55
    A co powinno się tam znaleźć, czy dalej Houston mamy problem.

    Kolega jako niebywale biegły w tych zagadnieniach powinien to chyba wiedzieć, czekamy.
  • indeed4 11.11.11, 01:07
    MAK - który jest krystalicznie uczciwy, nie mataczy, nie kręci, udostępnia na żądanie regulamin lotniska, nie chowa nagrań z wieży kontroli, a protokół z oblotu latarni wydał na żądanie polskich śledczych natychmiast!
    A Miller i Tusk preparują nagrania.
  • indeed4 11.11.11, 02:02
    że polscy specjaliści usłyszeli coś, czego na pewno nie było w nagraniu, bo nie słyszał tego niejaki absi z forum KwS :-D

    Szybko do roboty, klawiaturka w dłoń, napieprzać w polski rząd i bronić czci i honoru swoich serdecznych przyjaciół Rosjan! Tak, to prawda - fałszują dowody, mordują Czeczeńców, dziennikarzy, zamykają opozycję, ale MAK ( z żoną komunistycznego trepa na czele ) jest profesjonalny i wiarygodny!!! :-O

    O, Boziu... ponad 20 lat od upadku komuny, Polska 7 lat w UE, w jakiej dziurze się uchowały takie okazy ... :-/
  • absurdello 14.11.11, 22:31
    pod pierwszą wersją transkrypcji tego nie usłyszeli, a przecież usłyszeli w miejscu tej wypowiedzi dowódcy słowa drugiego pilota "W normie" (polskie wypowiedzi rozpoznawali Polacy, panowie: Michalak, Targalski i Stroiński, a Rosjanie się tylko zgodzili z ich wynikami).

    Ja twierdzę, że dowódca nie wydał tam komendy, bo jej nie słychać BEZ LABORATORYJNEJ OBRÓBKI A TEGO PRZECIEŻ NIE BYŁO NA POKŁADZIE.

    Tak więc, jak królu tombakowy załoga miała to uznać za komendę i dlaczego WBREW procedurze drugi pilot mówi "Odchodzimy" i DOPIERO po jego słowach pojawia się na wykresie przyspieszenie hamujące opadanie samolotu CHOCIAŻ POWINNO PO SŁOWACH (DOMNIEMANYCH) DOWÓDCY (już pominę spóźnienie).

    Może Rosjanie są twoimi serdecznymi przyjaciółmi, bo moimi nie są ale nie będę fałszował rzeczywistości z powodów twoich niechęci narodowościowych.

    > Tak, to prawda - fałszują dowody,
    > mordują Czeczeńców, dziennikarzy, zamykają opozycję, ale MAK ( z żoną komunisty
    > cznego trepa na czele ) jest profesjonalny i wiarygodny!!! :-O

    A nie wyżerają ci z lodówki ? Sprawdź !!! ;)))

    Że (wszyscy) Polacy to złodzieje powstało też w ten sam sposób choć tylko promil promila kradnie za granicą, a chyba nie uznajesz tego za prawdę objawioną ???

    > O, Boziu... ponad 20 lat od upadku komuny, Polska 7 lat w UE, w jakiej dziurze
    > się uchowały takie okazy ... :-/

    I nie wzywaj Bozi na daremno, bo przyjdzie i ci wtyczkę od klawiatury urwie ;)))
  • indeed4 14.11.11, 22:48
    o pierwszej transkrpcji - sierota po komunie już zrozumiała w czym rzecz?
  • indeed4 14.11.11, 22:51
    jest dla mnie mało interesująca - ile razy jeszcze trzeba powtórzyć, żeby pierdołowaty tępy troll załapał prosty komunikat?
  • niegracz 11.11.11, 09:04
    absurdello napisał:


    > Dlatego pozostaję przy swoim, to była próba niskiego podejścia do lotniska,
    z próbą wyjścia pod chmury, tyle, że tym samym weszli na kurs kolizyjny ze zboczem
    ..

    wymyślajacy absurdalne hipotezy szczura,
    nurka pod chmury etc.

    --
    Nie wiedziałem ,ze na świecie jest tylu idiotów
    dopóki nie zajrzałem do internetu.
    (S.Lem)
  • absurdello 14.11.11, 22:35
    GÓRNĄ pofałdowaną stronę chmur ;))) a te odczyty 90, 80, 60, 50, 40, 30, 20aaaaaaa, to tylko taka zmyłka dla słuchaczy ;)))))
  • qwakacz 09.11.11, 18:58
    ae911truthorg napisał:

    > Ja zakładam, że prasa nie kłamie (no chyba że reżimowa ;)

    Ja zakładałem że Nasz Dziennik i Gazeta Polska nie są rezimowe. Idąc jednak twoim tokiem myślenia po przeczytaniu artykułu o tym jak BORowiec dzwonił do żony po śmierci chyba zmienię zdanie.
  • niegracz 09.11.11, 16:55
    w cytowanej relacji
    Kopacz pochwaliła polskich i rosyjskich patologów za wspólne prace przy identyfikacji zwłok

    potem w innych wypowiedziach kłamał tez mówiac że polscy specjaliści uczestniczyli w sekcjach zwłok
    --
    Fizyka wg Naciskowców z forum katastrofa: W czasie chodzenia, w fazie podparcia, czyli gdy stoimy na jednej nodze, kolano przenosi czterokrotny ciężar naszego ciała-przy 100 kg wynosi to aż 400 kg.[/i] Ludzie nie mający wiedzy są podatni na manipulacje mediów.
  • don_eugenio 09.11.11, 17:21
    > potem w innych wypowiedziach kłamał tez mówiac że polscy specjaliści uczes
    > tniczyli w sekcjach zwłok

    na jakich podstawach twierdzisz że kłamała?
    bo wczoraj z trybuny sejmowej paru głupków to powiedziało?
    --
    Głupich nie sieją...
    oni się rodzą w niezależnym(.pl) salonie(24)przy radiu ma/ryja
  • ae911truthorg 09.11.11, 19:11
    Też mam wrażenie, że potem "wyjaśniło się", że patomorfologów polskich nie było.
    --
    " Polityczna odpowiedzialność za nieprzygotowanie państwa spoczywa zawsze na tych, którzy dźwigają całość odpowiedzialności za państwo, spoczywa na rządzie, prezydencie i większości parlamentarnej” B. Komorowski, 16.07.1997.
    niepoprawni.pl/blog/509/wypowiedz-sejmowa-b-komorowskiego-z-1997r-w-sprawie-powodzi
  • absurdello 09.11.11, 21:06
    mówi, że oni tam przyjechali (a to spotkanie było 3 dni po katastrofie), więc albo ktoś tam jednak przyjechał (tylko nie wiemy jaki był zakres prac, bo to dopiero trzeci dzień był i emocje, szaleństwa organizacyjne (w końcu tam trzeba było zagospodarować masę osób z tych rodzin co przyjechały na identyfikację i ogólnie ogarnąć to wszystko, a jeszcze pewnie była bariera językowa).

    Mam wrażenie, że te krytyki pani K. są za daleko idące, bo to jakby zakładanie, że tam wszyscy czekali w gotowości na tę katastrofę i wszystko było dopięte na ostatni guzik. Tam pewnie był jeszcze bałagan organizacyjny, wszystko się działo równolegle, komunikaty i wypowiedzi były pewnie tworzone "z niczego" co potem owocowało jakimiś nieścisłościami.
    To był DOPIERO trzeci dzień po katastrofie (pierwszy był pewnie stracony, bo nim wszystko zorganizowano, to już się wieczór zrobił i pewnie efektywne prace zaczęły się jedenastego rano)
  • ae911truthorg 09.11.11, 21:18
    Jestem obiektywny, w przeciwieństwie do bobra i poddanych JEDYNIE SŁUSZNEJ TEORII OFICJALNEJ.
    Kopacz powinna mieć pomnik jako Great NWO Opponent - za szczepionki ( to było niesamowite).
    Nie zmienia to faktu, że w sprawie ZWYKŁEJ KATASTROFY kłamała jak najęta.
    Świat jest szary, nie ma autorytetów. Może i dobrze .
    Trzeba być giętkim ;)
    Po naszemu flexible.



    --
    " Polityczna odpowiedzialność za nieprzygotowanie państwa spoczywa zawsze na tych, którzy dźwigają całość odpowiedzialności za państwo, spoczywa na rządzie, prezydencie i większości parlamentarnej” B. Komorowski, 16.07.1997.
    niepoprawni.pl/blog/509/wypowiedz-sejmowa-b-komorowskiego-z-1997r-w-sprawie-powodzi
  • absurdello 09.11.11, 22:54
    A jak to wykazać ? Zarzucić komuś kłamstwo czyli działanie celowe i świadome, jest bardzo łatwo tylko jak wykazać tę celowość i świadomość ?

    Skąd wiemy, że te jej wypowiedzi nie były wynikiem jakiegoś błędnego poinformaowania w czasie gdy te wszystkie informacje dotyczące różnych spraw były z różnych niepewnych źródeł.
    To co ona mówiła 13 kwietnia, mogło mieć jakieś podstawy, tyle, że potem z tego zrobiono wielkie halo (szczególnie, że ona fizycznie nie mogła być we wszystkich możliwych miejscach i musiała polegać na informacjach od innych osób, które tam były).

    Ja bym nie był tak szybki w szafowaniu wielkimi słowami.

    Poza tym wypowiedzi różnych osób na temat Smoleńska (i to osób z górki) była cała masa, a wiele z nich miało ze sprawą tyle wspólnego, że padało w nich słowo Smoleńsk i cała masa pustych słów.

    Z tamtego spotkania 13 kwietnia (co jest na wideo), to najzabawniejsze są wygibasy obu tłumaczy ;))
  • ae911truthorg 09.11.11, 23:07
    Z jednym się zgodzę. Uczyłem się rosyjskiego ostatnio w 1977roku.
    Pożal się Boże co oni opowiadali...stękanie, pominięcia prostych określeń.
    Kopacz powiedziała o "przekopaniu na 1 m" (pomijam patomorfologów rzekomych).
    Czegoś takiego nie było.
    To jest POLITYKA ...i tylko tyle.
    Nie podlega dyskusji.
    Świadome ? Ja naturlich.....małpa jest świadoma i działa celowo.
    Rosjanie pokazali światowej hołocie na czym polega demokracja.
    Jawność !!!!
    Nie przeszkadza im to zamordować Politkowską, czy zaaresztować pistolety BOR,
    bez śladu rozumnego uzasadnienia.


    --
    " Polityczna odpowiedzialność za nieprzygotowanie państwa spoczywa zawsze na tych, którzy dźwigają całość odpowiedzialności za państwo, spoczywa na rządzie, prezydencie i większości parlamentarnej” B. Komorowski, 16.07.1997.
    niepoprawni.pl/blog/509/wypowiedz-sejmowa-b-komorowskiego-z-1997r-w-sprawie-powodzi
  • calun_torunski 10.11.11, 08:07
    Politkowska ???

    bo jesli przez 10.04.2010 i jesli wiedzial o tym Lech Kaczynski jacy to Rosjanie sa zli - to po jaka cholere pchal sie tam 10.04.2010 wraz z cala generalicja, w wiekszosci osobiscie mianowana ????

    czyzby Lech Kaczynski nie wiedzial, ze leci do swojego najwiekszego wroga (sam go wybral i pielegnowal we wzajemnej nienawisci) ??? nie wiedzial, ze lotnisko nieczynne i niesprawdzone ??? nie wiedzial, ze nie laduje sie w mgle ???

    ja ruskich nigdy nie lubilem i nigdy tam sie tam do nich nie pchalem - a lampki w "dolku Katynskim" oraz na symbolicznej mogile kuzynow "zginal w Katyniu" palilem kilka razy w roku na Powazkach jak i za ciemnej komuny tak i teraz

    chcacemu nie dzieje sie krzywda - jak to mowili Rzymianie

    ruskie sa zle - jak wiedza wszystkie dzieci w Polsce - tylko trzeba umiec z tego wnioski wyciagac we wlasciwej czasie - a nie po !!!
  • indeed4 10.11.11, 19:48
    stooq.se/n/?f=529320&c=0&p=0

    Jeśli przejeżdżasz przez jakiś kraj pociągiem, to musi ci zapewnić warunki, które nie stwarzają zagrożenia dla zdrowia i życia - i nie ma żadnego znaczenia, czy zostałeś zaproszony, czy nie, ludzie, to są elementarne sprawy.
    Zapewniam cię, że jeśli masz walącą się, niezabezpieczoną chałupę, a ktoś wejdzie na twoje podwórko i spadnie mu na głowę dachówka, to dla sądu nie będzie miało żadnego znaczenia, czy wlazł tam na twoje zaproszenie, czy sam.
  • calun_torunski 10.11.11, 22:42
    > Jeśli przejeżdżasz przez jakiś kraj pociągiem, to musi ci zapewnić warunki, któ
    > re nie stwarzają zagrożenia dla zdrowia i życia - i nie ma żadnego znaczenia, c
    > zy zostałeś zaproszony, czy nie, ludzie, to są elementarne sprawy.

    ostatnio w Iranie dwa migi zmusily do ladowania samolot lecacy z Azejberdzanu do Paryza, policja wyprowadzila pasazera - w trzy dni pozniej juz wisial osadzony za zorganizowanie zamachu na posterunek policji - tak wygladaja elementarne sprawy, nie bardzo wiem o co ci chodzi z pociagiem, wiem przebilem cie z gory - samolotem

    > Zapewniam cię, że jeśli masz walącą się, niezabezpieczoną chałupę, a ktoś wejdz
    > ie na twoje podwórko i spadnie mu na głowę dachówka, to dla sądu nie będzie mia
    > ło żadnego znaczenia, czy wlazł tam na twoje zaproszenie, czy sam.

    wybacz, ale mam wrazenie, ze ktos ci sie wlamal do skrzynki i klepie glupoty na twoj rachunek
  • indeed4 10.11.11, 23:13
    Rzeczywiście nie rozumiesz - Rosja udzieliła zezwolenia na wizytę i lądowanie polskiego samolotu na swoim terytorium. Jak jeszcze czegoś nie łapiesz, to wal śmiało.
  • indeed4 10.11.11, 23:29
    96 osób - poleciała tam bez zezwolenia? Widzę, że media i siedzenie w necie nieźle potrafi zrobić ludziom z mózgu wodę.
  • absurdello 10.11.11, 23:48
    ze względu na stan widoczności w czasie nas interesujacym samolot nie miał zgody na lądowanie, więc nie miał prawa się zniżyć poniżej 100m.

    Oni mieli zgodę wyłącznie na podejście (posadka dopołnitielno). Na lądowanie (czyli zejście poniżej decyzyjnej) mieli by zgodę gdyby dyspozytor podał im "pasadku razrieszaju" ale to wymagało by najpierw zgłoszenie przez załogę, że widzi ziemię czy punkty orientacyjne pozwalające zorientować samolot względem osi pasa, A TEGO NIE BYŁO.

    Ogólna zgoda na wlot samolotu w dany obszar i lądowanie na lotnisku danego kraju, nie oznacza zgody na fizyczne lądowanie, bo to jest uzależnione od konkretnej sytuacji na lotnisku (pogoda, stan pasa, sytuacja na pasie (np. zepsuta ciężarówka)).
  • indeed4 11.11.11, 00:02
    Mówię o zgodzie strony rosyjskiej na wizytę i przylot delegacji na terytorium Rosji.
  • indeed4 11.11.11, 00:57
    tylko nie zapomnij w temacie dać "polscy piloci" bo wiesz, inaczej będzie nieważne ;-)
  • indeed4 11.11.11, 03:33
    Bo jeszcze ( nie daj Boże! ) się okaże, że twój kochany MAK ukrywał dowody, mataczył i konfabulował, a przyjaciele Rosjanie naciskali na swoich i łamali przepisy - to kłamstwa i oszczerstwa, jak ktoś w ogóle ŚMIE krytykować mój kochany MAK! Tego byś chyba nie przeżył.
  • absurdello 14.11.11, 22:43
    bo ja myślałem, że na lotnisku przy próbie lądowania na siłę ?

    A do tego nic nie ma zgoda na przelot nad terytorium FR, bo ona nie reguluje spraw ruch nadlotniskowego i podejścia do lądowania.

    Czy ty jak widzisz skrzyżowanie dróg we mgle i jednocześnie wyłączoną sygnalizację drogową na nim (BRAK CZERWONEGO NA TWOIM KIERUNKU), to wjeżdżasz na nie z pełną prędkością czy raczej zachowujesz ostrożność ?

    Bo ja mam wrażenie, że panowie pilotowie, to sobie pozwolili w tej mgle ...

    Ty masz jakąś obsesyję z tym MAK-iem czy też może jakiś uraz na tle Anodiny, bo jakoś ciągle wszystko sprowadzasz do nich ?
  • indeed4 14.11.11, 22:58
    dlatego, że obsługa lotniska łamiąc obowiązujące przepisy nie zamknęła lotniska i nie odesłała samolotu na inne.

    Czy coś jeszcze wytłumaczyć trollowi z poważnym uszczerbkiem na umyśle?
  • indeed4 14.11.11, 23:13
    i o połowicy ruskiego trepa, mamuśce Anodinie, która tuszuje wypadki w liniach lotniczych swojego synalka?
  • calun_torunski 11.11.11, 08:01
    naprawde nie rozumiem jak mozna sie komus wlamywac do skrzynki i w jego imieniu klepac bzdurne posty, bez zadnego logicznego powiazania z postem, pod ktorym sie te bzdury masowo podwiesza
  • indeed4 11.11.11, 08:08
    Nie rozumiesz? To ja ci pomogę - przeczytaj to sobie jeszcze raz

    forum.gazeta.pl/forum/w,1157,130518561,130571144,Re_a_mozesz_mi_przypomnie_kiedy_Rosjanie_zabili.html

    zaraz zrozumiesz - a jak raz nie pomoże, to próbuj dwa. Na pewno się uda, trzymam kciuki.
  • calun_torunski 12.11.11, 08:44
    > Nie rozumiesz? To ja ci pomogę - przeczytaj to sobie jeszcze raz
    >
    > rel="nofollow">forum.gazeta.pl/forum/w,1157,130518561,130571144,Re_a_mozesz_mi_przypomnie_kiedy_Rosjanie_zabili.html
    >
    > zaraz zrozumiesz - a jak raz nie pomoże, to próbuj dwa. Na pewno się uda, trzym
    > am kciuki.

    zwiazek logiczny nie ma nic wspolnego z liczba dolaczanie tej samej bzdury jako "argumentu"
    albo jest albo go nie ma

    jesli sam nie potrafisz wskazac - to lepiej przestan sie wlamywac do cudzych skrzynek
  • jot-es49 10.11.11, 08:30
    Pawle!
    Powiedz co w tym jest dziwne?
    Zarówno w wystąpieniu rosyjskiej Minister Zdrowia jak i naszej wyraźnie jest mowa jacy specjaliści przyjechali z Polski - specjaliści medycyny sądowej, patomorfolodzy i psycholodzy - pierwszym zadaniem ich była identyfikacja zwłok, nie sekcja (bo to jawi się kompletną głupotą) a właśnie identyfikacja zwłok, co zgodnie podkreślają obie panie Minister. Kopaczowa dodaje bardzo ważną uwagę, że w dniu 12 kwietnia do późnych godzin nocnych udało się zidentyfikować 48 ciał. Jeśli byśmy to rozłożyli na 24 godziny to mamy 2 ciała na godzinę (przypomnij sobie jak długo trwała identyfikacja ofiar katastrofy polskiego autokaru w Niemczech a było tam zaledwie kilka niezidentyfikowanych ciał).
    Atakowanie Kopacz za jej pracę w Moskwie uważam osobiście za czystej wody qrevstwo.
    Sam bowiem mam uprawnienia ratownika drogowego i kilkakrotnie zmuszony byłem do udziału w próbach ratowania ofiar - możesz mi uwierzyć, że te obrazy pozostają na bardzo długo w pamięci...
    Wrogom swoim nie życzę aby mieli obowiązek babrania się w cudzych wnętrznościach, cudzym mózgu i cudzej krwi. Jakim zatem trzeba być skończonym łajdakiem aby z takiej pracy czynić jakiekolwiek zarzuty.

    Aby było jasne - jako Minister zdrowia była nijaka moim zdaniem ale dwie rzeczy powodują, iż mam do niej szacunek - właśnie działania w Moskwie i veto w sprawie szczepionek...

    --
    GDY WIEJE WIATR HISTORII, LUDZIOM JAK PIĘKNYM PTAKOM
    ROSNĄ SKRZYDŁA, NATOMIAST TRZĘSĄ SIĘ PORTKI PĘTAKOM. (K.I. Gałczyński - 1953)

    Zobacz - fotoforum.gazeta.pl/a/51835.html
  • ae911truthorg 10.11.11, 11:36
    Nie chodzi o to co działo się do 13-go. Chodzi np. o sekcję zwłok Wassermanna.
    O ile pamiętam później uściślono, że Polacy nie brali udziału w sekcjach (wszystkich ???).
    Jej nijakość nie ma tu wiele do rzeczy.


    --
    " Polityczna odpowiedzialność za nieprzygotowanie państwa spoczywa zawsze na tych, którzy dźwigają całość odpowiedzialności za państwo, spoczywa na rządzie, prezydencie i większości parlamentarnej” B. Komorowski, 16.07.1997.
    niepoprawni.pl/blog/509/wypowiedz-sejmowa-b-komorowskiego-z-1997r-w-sprawie-powodzi
  • absurdello 10.11.11, 15:43
    znów z czymś z gatunku "Lost in translation", tj. że Rosjanie mówili o obdukcji ciał a u nas przetłumaczono to jako sekcje zwłok (inny zakres działań badawczych) ewentualnie, że oni mówili przemiennie (powiedzmy, że jedne ciała ze względu na ich stan i niejednoznaczność obrażeń wymagały dokładniejszych badań, a przy innych, jeżeli były narzucające się przyczyny śmierci, typu urwanie głowy czy jakaś rana szarpana sugerująca błyskawiczne wykrwawienie się ofiary, wpisywano przyczynę śmierci bez zaglądania do środka) a u nas jakiś dziennikarz (-rze) przetłumaczyli, to bez zróżnicowania, na jedno kopyto, jako sekcje.

    W tej sprawie było już wiele takich "lostów translacyjnych":

    1) z czwartego zwrotu zrobiono cztery obloty lotniska

    2) z "posadki dopołnitielno" (rosyjski idiom lotniczy) zrobiono "lądowanie dodatkowo" zamiast rozpisać to jako "zezwolenie na lądowanie później" (pierwsza transkrypcja)

    3) Z "tak toczno" zrobiono "Tak dokładnie" zamiast "Tak jest!" (druga transkrypcja)

    4) Problemy tłumaczeniowe przy różnych okazjach (chociażby to wzmiankowane spotkanie z Putinem)

    Ogólnie mam wrażenie, że tu dużo rzeczy znikło lub pojawiło się lub też zmieniło wydźwięk, znaczenie, zakres znaczeniowy przy tłumaczeniach w obie strony generując różne byty wirtualne.

    A jeszcze co do p. Kopacz, z 13 kwietnia, to się zastanawiam czy ona też nie była na jakichś środkach uspokajających, bo się zastanawiam jak ona zniosła ogląd z bliska tylu ciał i rodzin w szoku (szczególnie, że znaczną część osób, które zginęły znała, może nawet przyjaźniła się z nimi), więc musiała też dostać po emocjach a to raczej nie sprzyja racjonalnym i logicznym działaniom.
  • indeed4 10.11.11, 18:49
    jak to się stało, że nasi serdeczni przyjaciele Rosjanie tak błyskawicznie odnaleźli "zaginione" nagrania z wieży kontrolerów, jak tylko się okazało, że nasze chłopaki z MSW mają je w kieszeni i Miller je chce upublicznić :-)))))))

  • indeed4 10.11.11, 19:21
    Przepraszam bardzo, jeśli uraziłem fana morderców Czeczenów i wspaniale rozwiniętej, słynącej z obywatelskich swobód demokratycznej cywilizacji zza wschodniej granicy :-)

  • absurdello 10.11.11, 23:56
    swoim "logicznym" wnioskowaniu co do obiektów moich zamiłowań ?????

    Bo mam niejaki wrażenie, że ktoś tu jedzie na granicy chamstwa i oszczerstwa.

    Proszę się ograniczyć do uwag merytorycznych, bez wycieczek osobistych (nietrafnych na całym odcinku).
  • indeed4 11.11.11, 00:07
    Wybacz, ale mam spore wątpliwości, czy ktoś kto chamsko i oszczerczo pomawia polski rząd o preparowanie nagrań, aby na pewno jest tej samej co ja narodowości :-)
  • absurdello 14.11.11, 22:52
    PREPAROWANIU nagrań (przez preparowanie rozumiem ingerencję w nagranie) ?

    O ile pamiętam, to ja wciąż piszę o INTERPRETACJI tych samych nagrań przez różnych przedstawicieli rządu polskiego: jedni w tym samym miejscu słyszą "100" i "W normie" a drudzy prawie całe zdanie "Odchodzimy na drugie .." i JEDNI I DRUDZY podpisali się za zgodność nagrania z zapisanym tekstem ... tyle, że w drugim przypadku treść jest sprzeczna z proceduralnymi następstwami działań załogi i zachowania sprzętu.

    Przypominam, OBU ODCZYTAŃ DOKONALI POLACY, więc jak to jest ?
  • indeed4 14.11.11, 23:03
    www.tvn24.pl/12690,1689900,0,1,slow-wkurzy-sie-nie-bylo,wiadomosc.html
  • indeed4 15.11.11, 08:54
    Podpisywali różne wersje i jeszcze pomagali domalowywać specjalistom słowa Protasiuka w zapisach czarnej skrzynki.

    Skończ bredzić, durniu.
  • don_eugenio 15.11.11, 09:28
    absurdello proszę Cię ,nie zaśmiecaj tego forum na dyskusje z głupim ,tępym trollem - to już jest nudne

    P.S. I najprawdopodobniej gnokjkiem który włamał się do czyjejś skrzynki - przeczytaj wcześniejsze posty indeed4 , całkiem rozsądnie wcześniej pisał
    --
    Głupich nie sieją...
    oni się rodzą w niezależnym(.pl) salonie(24)przy radiu ma/ryja
  • indeed4 15.11.11, 09:34
    Popieram! Niech odmóżdżony troll absi z KwS się zamknie i przestanie pleść bzdury.

    Co to znaczy " nie zaśmiecaj na dyskusje"? :-O
  • absurdello 10.11.11, 23:53
    stanowiska kierowania, a nie nagrania dźwiękowe. Nagrań ekranu radaru podejścia nie odnaleziono do dziś ;))

    Nagrania dźwiękowe nasi nagrywali na laptopa za zgoda Rosjan a nie mając jakiegoś "cichacza" ukrytego w stanowisku dowodzenia z magnetofonikiem.
  • indeed4 11.11.11, 00:12
    Poczytaj sobie - mnóstwo materiału, będziesz miał co wklejać w swoich kolejnych rozległych postach.

    wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114873,8967397,Skad_mamy_nagrania_z_wiezy___Zostaly_przegrane_metoda.html
  • absurdello 10.11.11, 15:46
    jak się spojrzy na czas od katastrofy. Moje zdziwienie budzi fakt, że p. Kopacz mówiła o przyjeździe specjalistów z Polski, więc musiała mieć jakieś do tego podstawy, a tu się zarzuca, że ich nie było.
  • indeed4 10.11.11, 16:58
    ale to nie jest dowód na zamach - kłamali też w sprawie Kurska.

    Nawiasem mówiąc, bardzo się cieszę, że M. Dąbrowski z S24 wyjaśnił ci kwestię "sylwetki całego samolotu na miejscu katastrofy" z filmiku z Bilda :-)
  • ae911truthorg 10.11.11, 20:55
    indeed4 napisał:

    > ale to nie jest dowód na zamach - kłamali też w sprawie Kurska.
    >
    > Nawiasem mówiąc, bardzo się cieszę, że M. Dąbrowski z S24 wyjaśnił ci kwestię "
    > sylwetki całego samolotu na miejscu katastrofy" z filmiku z Bilda :-)

    To jest jego opinia, nie poparł jej jakimś "dowodem".
    Analiza jest prosta
    - film na YT jest i widać na nim samolot, a nie żadne tasiemki.
    - tasiemkami jest ogrodzony olbrzymi teren: od komisu, wzdłuż Kutuzowa, okrąża zagajnik i dochodzi wzdłuż linii energetycznej do komisu ( tam nawet sławojka jest zagrodzona)
    - w tym rejonie działy się same cuda : linia SN zerwała się gałęziami, które leciały z odległości
    kilku kilometrów, tam też doleciał "ucięty na brzozie" kawałek skrzydła, samolot nagle wzniósł się i to w położeniu pionowym, drzewa na tym terenie wygolono do imienia, chociaż były obok osi pasa .
    Takie są fakty.

    --
    " Polityczna odpowiedzialność za nieprzygotowanie państwa spoczywa zawsze na tych, którzy dźwigają całość odpowiedzialności za państwo, spoczywa na rządzie, prezydencie i większości parlamentarnej” B. Komorowski, 16.07.1997.
    niepoprawni.pl/blog/509/wypowiedz-sejmowa-b-komorowskiego-z-1997r-w-sprawie-powodzi
  • absurdello 11.11.11, 00:04
    > - w tym rejonie działy się same cuda : linia SN zerwała się gałęziami, które le
    > ciały z odległości kilku kilometrów

    A gdzie napisano, że z kilku kilometrów ?

    Brzoza była na 855m a zerwana linia 775m od progu pasa, więc, to tylko maksymalnie 80 (tam były też inne drzewa, sądząc ze zdjęć sat.

    > drzewa na tym terenie wygolono do imienia, chociaż były obok osi pasa .

    Może przewidująco zabezpieczyli się przed następnym gostkiem, który będzie leciał we mgle obok osi ???
  • niegracz 10.11.11, 17:29
    mówiła w “Kropce nad i” w TVN 24 minister zdrowia.
    - Minister twierdzi, że w nocy z 10 na 11 kwietnia zrobiono wszystkie sekcje i jak polscy lekarze przyjechali, to już było po fakcie.

    przedtem rozgłaszał ze brali udział

    na spotkaniu z Putinem 13 kwietnia gdy ten deklarował wszelką pomoc w rozwiazywaniu trunosci gdyby takie zaistniały
    nie odezwała sie ani słowem \
    np w sprawie sekcji zwłok
    - Ale nie trzeba była nawet tak literalnie tego formułować
    :
    wystarczyło by by w Imieniu polskiej komisji i Rządu
    podziekowała i stwierdziła coś w tym stylu:

    dziekuje za te deklaracje- w obliczu tej tragedii dla Polski nasza komisja jest zobowiązana wobec narodu( spoełczeństwa) wyjaśnic wszystkie okolicznosci tragedii dlatego bedziemy oczekiwac od strony rosyjkjkiej wsparcia, pomocy w przeprowadzeniu wszystkich niezbednych czynnosci jakie sa wymagane przy katastrofie lotniczej
    --
    Fizyka wg Naciskowców z forum katastrofa: W czasie chodzenia, w fazie podparcia, czyli gdy stoimy na jednej nodze, kolano przenosi czterokrotny ciężar naszego ciała-przy 100 kg wynosi to aż 400 kg.[/i] Ludzie nie mający wiedzy są podatni na manipulacje mediów.
  • indeed4 10.11.11, 17:39
    PiS i Kaczyński ile razy ołgali opinię publiczną - i co, siedzą w sejmie, a naród finansuje Kaczyńskiemu karmy dla Alika.

    Nudny już jesteś chłopie jak flaki z olejem, z tym ciągłym jęczeniem. Wystosuj do niej pismo, że jak dalej tak będzie się tak zachowywać, to ją wywalisz z pracy i przestań marudzić.
  • niegracz 11.11.11, 10:56
    indeed4 napisał:


    >
    > Nudny już jesteś chłopie jak flaki z olejem, z tym ciągłym jęczeniem. Wystosuj
    > do niej pismo, że jak dalej tak będzie się tak zachowywać, to ją wywalisz z pra
    > cy i przestań marudzić.
    .
    zdaje sie sadząc po tym watku
    że to raczej
    TY jestes nudny z ciaglym powtarzaniem swoich pogladów i opinii
    i co z tego Twojego biadolenia na internautów/ Polaków niby wynika ?

    --
    Fizyka wg Naciskowców z forum katastrofa: W czasie chodzenia, w fazie podparcia, czyli gdy stoimy na jednej nodze, kolano przenosi czterokrotny ciężar naszego ciała-przy 100 kg wynosi to aż 400 kg.[/i] Ludzie nie mający wiedzy są podatni na manipulacje mediów.
  • indeed4 11.11.11, 11:08
    Ano, wynika to, że niegracz dopiero jak przeczyta 100 razy skąd taki, a nie inny układ szczątków w miejscu katastrofy, co się stało z kokpitem i jak to się dzieje, że ludzki staw przenosi obciążenie o sile równej - 4 krotności wagi, to może wtedy cokolwiek pojmie - 10 to za mało.
  • indeed4 11.11.11, 11:13
    "W fazie dwunożnego podparcia obciążenie stawu biodrowego jest równe połowie ciężaru tułowia. W staniu jednonożnym obciążenie jest równoważone przez działanie mięśnia pośladkowego średniego na krótkiej dźwigni, co generuje obciążenie równe pięciokrotnej masie tułowia i wolnej nogi. Zastosowanie kuli odciąża zatem staw dziesięciokrotnie."

    rehabilitacjamedyczna.wordpress.com/2011/03/20/zmiany-zwyrodnieniowe-stawow/
  • niegracz 11.11.11, 11:52
    indeed4 napisał:

    > "W fazie dwunożnego podparcia obciążenie stawu biodrowego jest równe połowie ci
    > ężaru tułowia. W staniu jednonożnym obciążenie jest równoważone przez działanie
    > mięśnia pośladkowego średniego na krótkiej dźwigni, co generuje obciążenie rów
    > ne pięciokrotnej masie tułowia i wolnej nogi. Zastosowanie kuli odciąża zatem s
    > taw dziesięciokrotnie."
    >
    > rehabilitacjamedyczna.wordpress.com/2011/03/20/zmiany-zwyrodnieniowe-stawow/
    ..
    o Autorze:
    Krótka informacja o mnie i o stronie: jestem lekarzem, przygotowuję się do egzaminu specjalizacyjnego z rehabilitacji medycznej a poza tym jestem leniem i nie potrafię zmusić się do ciągłego siedzenia nad książkami

    Lekarz wyraża sie jezykiem który w sensie fizycznym jest bełkotem.

    Indeed
    Ile razy juz upadałes przy przestepowaniu z nogi na noge ?
    - wg lekarza w tym momencie generowana jest sila równa pieciokrotnej wadze ciała.
    lekko uniesiesz noge - i bach :))))



    --
    Fizyka wg Naciskowców z forum katastrofa: W czasie chodzenia, w fazie podparcia, czyli gdy stoimy na jednej nodze, kolano przenosi czterokrotny ciężar naszego ciała-przy 100 kg wynosi to aż 400 kg.[/i] Ludzie nie mający wiedzy są podatni na manipulacje mediów.
  • indeed4 11.11.11, 12:04
    A dlaczego nie wie o tym niegracz? Bo nie jest lekarzem, ani rehabilitantem, tylko domorosłym "fizykiem", specjalizującym się w odkrywczych hipotezach z dziedziny smoleńsko - spiskowej.

    Se siądźta gdzieś niegracz i pomyślta jaki ciężar przenoszą stawy Pudziana, podczas ciągnięcia tego samochodzika.

    i3.sportfan.pl/spof436/71be706e0009bcb949aed477



  • niegracz 11.11.11, 12:53
    indeed4 napisał:


    >
    > Se siądźta gdzieś niegracz i pomyślta jaki ciężar przenoszą stawy Pudziana, pod
    > czas ciągnięcia tego samochodzika.
    ..
    nie masz pojęcia o fizyce
    lepiej siedź cicho ( w tym temacie)


    --
    Fizyka wg Naciskowców z forum katastrofa: W czasie chodzenia, w fazie podparcia, czyli gdy stoimy na jednej nodze, kolano przenosi czterokrotny ciężar naszego ciała-przy 100 kg wynosi to aż 400 kg.[/i] Ludzie nie mający wiedzy są podatni na manipulacje mediów.
  • indeed4 11.11.11, 13:07
    do wykonania, subgenialna istoto.

    Jak już załapiesz o co chodzi, to możesz się zgłosić.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka