Ciągle ze strony PIS słychać - bronic honoru generała, kto zidentyfikował głos gen, komisja Milera łże itp..
Jest to jednak wielkie oszustwo obliczone tylko na efekt polityczny i nie ma nic wspólnego z obrona honoru generała WIELKA ściema. Dlaczego?
1) komisja Milera nie posługiwała się kodeksem postępowania karnego, i nie posługiwała się pojęciem domniemania niewinności. Jej celem nie było ustalenie winnych :
"...Czytałem setki raportów amerykańskiej komisji NTSB (National Transportation Safety Board). Piloci robią to rutynowo. Jest to ważne dla każdego, kto chce latać bezpiecznie. Komisje takie, jak NTSB zajmują się ustalaniem tego, co było najbardziej prawdopodobnym powodem danego wypadku. Nie jest ich zadaniem przedstawienie dokładnych symulacji komputerowych, które byłyby pewną odpowiedzią na wszystkie możliwe pytania. Jest to zresztą w praktyce niewykonalne.
Komisje badania wypadków na Zachodzie skupiają się mniej na wynajdowaniu winnych (i naturalnie nigdy na ich ukrywaniu), a bardziej na tym, jak zapobiec podobnemu wypadkowi w przyszłości. To podejście daje świetne rezultaty. Zasadniczą przyczyną większości wypadków są błędy pilotów. Na wniosek NTSB modyfikuje się ich szkolenie, co przyczynia się do zmniejszenia wypadkowości, która obecnie jest wielokrotnie niższa, niż w Polsce......"
Więcej...
wyborcza.pl/1,75248,11099343,Cieli_juz_krzaki__Uderzyli_w_brzoze.html#ixzz1lgmSn9l
Oszustwo polega na tym, że PIS tego nie mówi
2) komisja Milera musiała podać wersję o naciskach - na to jest wystraczająco wiele dowodów, nie mogła tego ukryć - bowiem jej celem było zapobieganie w przyszłości wypadkom lotnicznym, z tych samych przyczyn.
Jak już widać ten cel został osiągnięty, bowiem do kokpitu polskiego samolotu nie wlezie żaden vip a piloci mają świadomosć, że jakby wlazł to media go zniszczą. I tego PIS też nie mówi