Dodaj do ulubionych

Mam pytanie - czy ktoś jeszcze wierzy w raport MAK

08.05.12, 16:54
i niewinność Rosjan, poza garstką bystrych inaczej dziadków z TPPR i sierot po PRL-u z 6% sekty MAK "winni tylko polscy piloci"?

"W ubiegłym roku personel lotniczy w Rosji dopuścił się aż 144 tysięcy błędów i naruszeń bezpieczeństwa w ruchu powietrznym. Według agencji RIA Novosti - wszczęto 22 tysiące postępowań w stosunku do osób i instytucji, które złamały zasady bezpieczeństwa."

http://wiadomosci.wp.pl/kat,1329,title,144-tysiecy-bledow-personelu-lotniczego-w-Rosji,wid,14456526,wiadomosc.html


"Rosjanie grają ścieżką. Oni podnieśli ją do 3 stopni i 10 minut, żeby chronić kontrolerów.
Trzymając się twardo wojskowych procedur, kontroler powinien był wysłać samolot znacznie wcześniej na drugi krąg, bo maszyna ewidentnie wychodziła poza ścieżkę.

- Dlaczego zatem Ryżenko raz po raz mówił o tym, że samolot jest "na kursie i ścieżce"?

Robił to, bo taka była procedura. Musiał podawać informacje odczytane z ekranu radaru, do momentu, aż załoga sprowadzanego samolotu poinformuje go, że widzi pas.
Sądzimy, że informował załogę Tu-154 przede wszystkim po to, żeby jego słowa zostały zarejestrowane przez magnetofon na wieży. Gdyby powiedział załodze, że samolot nie jest na ścieżce i że znajduje się poza dopuszczalnym korytarzem schodzenia ( a ewidentnie był poza nim ) to zgodnie z obowiązującymi przepisami musiałby natychmiast przerwać podejście i skierować tupolewa na drugi krąg."

"Ostatni Lot" J. Osiecki, T. Białoszewski, R. Latkowski.
Edytor zaawansowany
  • absurdello 08.05.12, 17:08
    tylko piloci taką zniżali samolot. 7 kwietnia też nasz Tu154m zniżał się ścieżką niezgodną z kartą podejścia -> 3.5 stopnia (a w karcie jest 2.67) i jakoś to zamieciono pod dywan.

    Tu masz porównanie trzech ścieżek i ich parametrów charakterystycznych, odpowiedz sobie na pytanie czy piloci NA PEWNO "nie wiedzieli", że źle lecą ?

    Parametry lotu dla trzech różnych ścieżek: z karty, tej z 7 kwietnia i z 10 kwietnia:

    Prędkość zniżania wyraża się wzorem:

    Vy = Vgs * tg(alfa) (zaokrąglone w dół do 1 miejsca po przecinku)

    Vgs - prędkość względem ziemi (ground speed) = prędkość podejścia plus składowa wiatru


    - ścieżka 2.67° (z karty) ->

    Ścieżka opisana wzorem:

    H(x) = x* tg(2.67°) + 15m

    x - odległość od progu

    prowadzi nad próg lotniska

    początek zniżania 10400m od progu z wysokości 500m (krąg)

    wysokość przelotu nad DRL (6250m): 306m (300m dla DRL na 6100m)

    początek obszaru oceny wizualnej (130m): 2466 m od progu pasa

    wysokość decyzyjna (100m): 1823m od progu pasa

    wysokość przelotu nad BRL (1100m): 66m (70m jest na 1180m ~ początek sygn. markera)

    koniec ścieżki: 0m (próg pasa) na wysokości 15m (od tej wysokości samolot schodzi na pas)

    przyziemienie: 300-600m za progiem pasa.

    prędkość zniżania dla prędkości podejścia:

    - 265km/h (74m/s) -> 3.4m/s (prędkość z instrukcji samolotu dla danej masy przy lądow.)
    - 280 km/h (78m/s) -> 3.6m/s -> prędkość podejścia z 10 kwietnia
    - 317 km/h (88m/s) -> 4.1m/s (pręd. 280km/h + maks. dop. wiatr w kierunku lądowania)

    - 3.5° (taką lecieli 7 kwietnia)

    H(x) = x* tg(3.50°) + 15m

    Ścieżka prowadzi nad próg lotniska

    początek zniżania 7930m od progu z wysokości 500m (krąg)

    wysokość przelotu nad DRL (6250m): 400m

    początek obszaru oceny wizualnej (130m): 1880 m od progu pasa
    wysokość decyzyjna (100m): 1390m od progu pasa

    wysokość przelotu nad BRL (1100m): 82m

    koniec ścieżki: 0m (próg pasa) na wysokości 15m (od tej wysokości samolot schodzi na pas)

    przyziemienie: 300-600m za progiem pasa

    prędkość zniżania dla prędkości podejścia (względem ziemi):

    - 265km/h (74m/s) -> 4.5m/s
    - 280 km/h (78m/s) -> 4.7m/s
    - 317 km/h (88m/s) -> 5.3m/s (pręd. 280km/h + maks. dop. wiatr w kierunku lądowania)

    - ścieżka 5° - lot 10 kwietnia

    Ścieżka prowadzi do punktu na wysokości 50m w odległości 2000m od progu, gdzie samolot powinien przejść do lotu poziomego w stronę lotniska w celu znalezienia świateł APM wyznaczających granice pasa albo natychmiast wykonać odejście na drugi krąg.

    początek zniżania 7140m z wysokości 500m (krąg)

    początek obszaru oceny wizualnej (130m): 2914 m od progu pasa

    wysokość decyzyjna (100m): 2572m od progu pasa

    (warto zauważyć, że dwie powyższe odległości praktycznie pokrywają się z miejscem komunikatu "2km na kursie i ścieżce" czyli wygląda, że lotnisko trafnie oceniło kiedy samolot będzie w obszarze decyzyjnym i mniej więcej tam celowały reflektory APM ustawione pod kątem 3 stopni)

    wysokość przelotu nad DRL (6250m): 420m

    wysokość przelotu nad BRL (1100m): ścieżka (w fazie zniżania) nie przechodzi nad BRL

    koniec ścieżki: 2000m (nad zboczem opadającym) na wysokości 50m (tu normalnie już dawno
    powinni się wznosić wykonując prawidłowo odejście ze 100m)

    prędkość zniżania dla prędkości podejścia:

    - 265km/h (74m/s) -> 6.4m/s
    - 280 km/h (78m/s) -> 6.8m/s
    - 317 km/h (88m/s) -> 7.7m/s (pręd. 280km/h + maks. dop. wiatr w kierunku lądowania)

    Ścieżki 2.67 i 3.50 umożliwiają bezpośredni dolot nad próg pasa, ścieżka 5.00 wymagała by wypoziomowania lotu na 100m lub ODEJŚCIA z docelowych 50 metrów nad poziomem progu pasa

    Czy można uwierzyć, że trzech członków załogi: piloci i nawigator NIE WIEDZIELI, że średnia opadania 7.3m/s (taka wychodzi z alarmów TAWS), W ŻADEN SPOSÓB NIE PASUJE DO ŚCIEŻKI Z KARTY, więc komunikaty z lotniska w części "na ścieżce" nijak nie pasowały do ich lotu ?

    Tak więc albo piloci olewali komunikaty z lotniska albo komunikaty z lotniska odnosiły się do ich ścieżki lotu w sensie "zniżasz się równomiernie po prostej" bez wyszczególniania kąta ścieżki i obie strony o tym wiedziały (brak jakiegokolwiek komentarza ze strony załogi, że ci na ziemi mają chyba coś z oczami skoro widzą ich na ścieżce mimo, że oni są sporo nad nią).
  • absurdello 08.05.12, 17:24

    H(x) = (x-2000m)*tg(5°)+50m

    w zakresie wyników 50m < H(x) <=500m

    aby ją zrealizować trzeba mieć stałą prędkość w stronę lotniska 80m i stałą prędkość pionową 7m/s.

    Tego pierwszego nie zrealizowano, bo automat ciągu wyszedł poza zakres regulacji prędkości na skutek istnienia w samolocie dodatkowego napędu: siły ciążenia:

    do ciągu silników dołożył się czynnik:

    m * g * sin(5°) = 78000kg *9.81m/s2*0,0871557 = 66690 N

    a to jest jakby dodatkowy silnik idący na 63.5% ciągu startowego poza kontrolą automatyki autopilota.

    A drugie wynikało z doginania toru by wyjść na te 50m przy 2km, PO TO BY WEJŚĆ PONIŻEJ ŚWIATEŁ APM i szukać ich w locie poziomym (lot na przecięcie świateł a nie dojście do nich z góry w sytuacji złej widoczności, gdzie można by się z nimi rozminąć)

    Tyle, że na 50m (ciśnieniowych) nie było dalej widoczności, a radiowysokościomierz pokazywał uspokajająco, że do ziemi jest wciąż 100m, bo tam się teren obniżał ...

    a jak się przestał obniżać i zaczął wznosić, to oni się zaczęli błyskawicznie zbliżać do terenu chociaż wcale nie przyspieszyli opadania, a tylko teren im wychodził na przeciw.

    I nim się zorientowali, że nie lecą nad płaskim, to się spóźnili z rozpoczęciem odejścia i już nie zdążyli przejść na odpowiednio szybkie wznoszenie by uciec przed przeszkodami na zboczu.
  • indeed4 08.05.12, 17:34
    Wyślij wybitny ekspercie lotniczy tą cenną fachową ekspertyzę do KBWL, bo pewnie jeszcze o tym nie wiedzą, a szkoda by było, żeby się zmarnowała.

    Najlepiej mailem.
  • absurdello 08.05.12, 17:39
    Raczej wolą by nieświadomi o tym nie wiedzieli, bo wtedy by trzeba zadać parę niewygodnych pytań różnym szkoleniowcom, że nie wyrywali pilotom nóżek z ... za nadmierną fantazję w miejscach gdzie należało zachować maksymalną ostrożność ..
  • indeed4 08.05.12, 17:44
    Odpowiedzą i wtedy rozrywany przez komisje badające katastrofy na całym świecie wybitny ekspert awiacji z 6% sekty MAK będzie miał pewność.
  • sclavus 08.05.12, 20:08
    Przepraszam, że zapytam: co to jest, ta 6% sekta Mak?
    A odnosząc się do początkowego pytania, to mam nieodparte wrażenie, że gdyby to był lot z zupełnie innymi pasażerami, bez żadnej ważności politycznej, to raport MAK wyglądałby nieco inaczej - potwierdzałby winę pilotów, ale tylko pilotów a jakimś niuansem, obwiniłby wieżę....
    Jestem pewien jednak, że raczej nie dopuszczono by samolotu nad lotnisko, przy takich warunkach pogodowych jakie były 10 kwietnia...
    W konkluzji, raport MAK był mocno podszyty strachem, dyktowanym ważnością osób z pokładu samolotu - coś w rodzaju gestu obronnego, samozachowawczego instynktu...
    --
    Czy konkordat jest aby traktatem legalnym?? Jak się przyjrzeć z bliska, to nie!: Skubiszewski z Suchocką przekroczyli uprawnienia podpisując go a Płażyński przyklepał ratyfikację nie mając niezbędnej ilości głosów w sejmie
  • indeed4 08.05.12, 17:28
    z syndromem "aaaa piloci" - o czym by się nie mówiło, dotknięty opisanym schorzeniem pacjent każde zdanie zaczyna od "a piloci".

    Nie o pilotach tu mowa, ale o błędach rosyjskich kontrolerów i naruszeniach procedur rosyjskiej obsługi naziemnej - jeśli światowej sławy ekspert ds badania katastrof czegoś nie zrozumiał, niech pisze reklamacje do autorów "Ostatniego lotu".

    Bez odbioru.

  • absurdello 08.05.12, 17:50
    lecąc jak lecieli by się rozbili.

    Zawsze może paść łączność na podejściu i pilot musi umieć się nie rozbić w takiej sytuacji.

    Poza tym nawigator miał do końca prawidłowe wskazania położenia samolotu: odległość od środka pasa i odległość od linii łączącej dalszą radiolatarnię i w przybliżeniu środek pasa (pomijając różnicę wynikającą z braku konwersji współrzędnych)

    FMS wyświetlał, że lecieli z lewej strony wymaganej linii i podawał odległość z rozdzielczością 0.01 mili morskiej oraz w jakiej odległości są od lotniska.

    Jak nie umiesz czytać dokumentów technicznych, to sobie odpuść tę sprawę, bo tu ideologia i zarzuty typu "a u was to chodzą w walonkach" nic nie zmienią, że załoga spieprzyła sprawę, zapisy TAWS-a dokładnie obnażają ich działania i tych działań nie da się wytłumaczyć działaniem obsługi lotniska, bo ta nie miała wpływu na:

    - rozpoczęcie zniżania gdy na lotnisku nie było warunków do lądowania (200-400m widoczności przy wymaganych 1200m)

    - zniżania po stromej ścieżce narzucającej dużą prędkość opadania a przez to ok. 2x mniej czasu na wszelkie reakcje,

    - przewalenie wysokości decyzyjnej 100m, której pilnowanie należy do załogi a nie lotniska (chociażby z powodu możliwości awarii łączności, a w tedy przecież pilot nie powinien się rozwalić w oczekiwaniu aż wznowią łączność i lotnisko mu powie, że już ma się przestać zniżać)
  • indeed4 08.05.12, 18:11
    z zaawansowanym syndromem " a piloci"

    forum.gazeta.pl/forum/w,28,135699529,135700935,Tyle_ze_rosyjscy_kontrolerzy_mieli_obowiazek.html

    Wszystko na temat.
  • kzet69 08.05.12, 18:13
    Daj spokój Paweł, szkoda twojej klawiatury

    pzdr.
  • indeed4 08.05.12, 18:32
    obserwować, jak członkowie 6% sekty MAK "winni tylko piloci" z martwego forum wybitnych lotniczych autorytetów KwS wzajemnie się wspierają i własną piersią bohatersko bronią jeden drugiego :-)
  • kzet69 08.05.12, 18:45
    Najlepiej zwalić winę na innych i tak jak po wypadku CASY nie zrobić nic tylko czekać... ale na co? Teraz kolej na uzbrojonego F-16, który się wryje w osiedle mieszkaniowe? Rosyjskich kontrolerów zostaw Rosjanom, to nie kontrolerzy lądowali...
  • indeed4 08.05.12, 18:58
    Po pierwsze: to nie komisja Millera zwaliła całą winę na Rosję - to MAK całą winę zwalił na Polskę, oszustwami uniemożliwiając zbadanie swojej odpowiedzialności - doprawdy zachwycające są te wasze lewoskrętne wady wzroku, drodzy towarzysze :-)

    Po drugie - nie robiono nic nie po wypadku CASY, ale znacznie, znacznie wcześniej, znów obowiązkowa lekturka doprzytamniająca:

    - Gdzie zaczyna się łańcuch przyczyn katastrofy smoleńskiej?

    Gdyby sięgać najdalej, jak to możliwe, można by cofnąć się wręcz do katastrofy Su-22 13 czerwca 2001 r. Po niej zostały bowiem sformułowane pewne zalecenia dotyczące oceny ryzyka i współpracy w załodze, które nigdy nie zostały spełnione. Jeszcze jako inspektor MON ds. bezpieczeństwa lotów pisałem do ówczesnego szefa sztabu generalnego, a obecnego zastępcy ministra Klicha właśnie o tym, że zaleceń nie zrealizowano.

    www.polskatimes.pl/artykul/432891,klich-lancuch-przyczyn-katastrofy-smolenskiej-siega,id,t.html
  • kzet69 08.05.12, 19:10
    Łańcuch wiodący do Smoleńska zaczyna się w 1997, kiedy to za rządów AWS wywalono z 36SPLT wszystkich pilotów należących do PZPR, czyli w praktyce wszystkich latających przed 1989, wtedy zaczęła się dziura pokoleniowa, następne lata to ucieczka każdego pilota, któremu udało się zrobić licencję cywilną, Protasiuk też był w trakcie jej robienia, byle pilot w byle cargo zarabiał 4-6 więcej niż ta "elita " pilotów...
    Ale to wszystko top jest nasze podwórko i bałaganu na nim było tyle że aż dziwne że katastrofa zdarzyła się dopiero w 2010...
    A Smoleńsk już mnie nudzi...
  • zgred-zisko 08.05.12, 17:11
    Problem w tym, że interpretacja wskazań przyrządów jest dowolna. Kontroler widział to co widział a pilot słyszał to, co słyszał. Np. takie komendy jak terrain ahead czy pull up nic mu nie mówiły, bo on wiedział lepiej, gdzie jest.
    A jeśli chodzi o błędy i naruszenia, to właściwe byłoby jakieś zestawienie, typu: ile naruszeń na ile rejsów itd. wraz z porównaniem jak te sprawy wyglądają w innych krajach.
  • zzarda32 08.05.12, 17:13
    Wierzyć lub nie można w bełkot AM. Raport to raport.
  • niegracz 08.05.12, 17:19
    zbyt dużo w tej katastrofie
    precedensów
    mataczenia
    zadziwiajacych przypadków
    zaniechań w dochodzeniu
    dezinformacji od początku . od pierwszych godzin po katastrofie
    zaginieć dowodów ( np zapisu wideo z radiolokatora)

    aby wersja MAK/Millera mogla być zgodna z faktami


    --
    Fizyka wg Naciskowców z forum katastrofa: Wręgi duraluminiowe Tu-154 pala sie na powietrzu.
  • absurdello 08.05.12, 17:30
    przepisów w Polsce ?

    Że nie egzekwowano ustaleń pokontrolnych w pułku, przecież to wszystko co ustaliła komisja w temacie pilotów i w ogóle zwyczajów w pułku, to nie jest wynik ostatnich dni przed katastrofą, tylko raczej lat.

    Stąd zamiatanie pod dywan i różne krzywe, że aż zęby bolą, interpretacje oczywistych faktów.

    Wystarczyło posłuchać tej prezentacji multimedialnej naszej komisji, by zobaczyć jak prowadzący zręcznie omija niewygodne miejsca (np. dlaczego "Odchodzimy" padło dużo poniżej wysokości ciśnieniowej 100m, a nie pomiędzy 130 a 100m jak zaleca instrukcja obsługi samolotu) i jak słuchacze są nieprzygotowani merytorycznie, bo nikt tego nie zauważył i nie zadał pytania "Dlaczego załoga olała procedury w okolicach wysokości decyzyjnej?"
  • indeed4 08.05.12, 17:39
    Wybitny ekspert lotniczy z 6% sekty komunistycznego betonu MAK "winni tylko polscy piloci" przypomni, kto rządził po 2001 roku?
  • absurdello 08.05.12, 17:53
    U ciebie w firmie też premier czy prezydent czy ministrowie kontrolują osobiście czy na danym stanowisku pracy przestrzega się przepisów BHP ?

    Rozmydlasz odpowiedzialność... urwało mi rękę, bo premier był nie z tej opcji ... nie walaj głupa
  • indeed4 08.05.12, 18:08
    odpowiedzialne jest jego umiłowane SLD, a nie tylko Tusk, Błasik i PiS?

    Że winni są niepokalani czyści przyjaciele Rosjanie, którzy od miesięcy stają na głowie, żeby zamieść swoje błędy pod dywan, używając do tego oddanych i wiernych im do grobowej deski rodzimych pożytecznych idiotów, sierot po PRL-u?


    To bardzo przykre.

  • absurdello 10.05.12, 12:51
    dzialny w pierwszej kolejności ty, a nie twój kierownik czy minister.

    Jak ktoś nie przestrzega instrukcji obsługi danego stanowiska i spowoduje wypadek, to on za to odpowiada a nie piszący instrukcję (no chyba, że się wykaże, że instrukcja była błędna).

    Jeżeli w instrukcji samolotu jest podane, że dowódca ma wypowiedzieć jedną z komend "Odchodzimy" lub "Lądujemy" w przedziale wysokości Hdec+30m do Hdec, a drugi pilot ma powiedzieć "Odchodzimy" najdalej na Hdec (wysokość decyzyjna ciśnieniowa) jeżeli dowódca się wcześniej nie wypowiedział, TO TAK MA BYĆ, bo inaczej to każdy ubezpieczyciel by wykazał brak podstaw do wypłacenia odszkodowania wskazując na nieprzestrzeganie przez użytkownika zaleceń instrukcji producenta.

    Pomijam, że jeszcze istnieje zdrowy rozsądek, który powinien wypełniać ewentualne luki w instrukcji (bo producent też nie jest duchem świętym i nie jest w stanie przewidzieć wszystkich możliwych idiotyzmów użytkownika).

    Dla mnie tylko osoba bez wyobraźni wjeżdża w mgłę jak nie musi i tylko idiota, jak już wjechał, porusza się w niej z dwa razy za dużą prędkością JAK NIE MUSI.

    Mnie to wkoorwia, bo na co dzień, w pracy muszę "sprzątać" po takich różnych mądralach co nie potrafią czytać instrukcji od użytkowanego sprzętu albo uważają, że wiedzą lepiej od producenta jak obsługiwać dany sprzęt, a oni się jeszcze ciężko obrażają jak im się zwróci uwagę na nieostrożność w postępowaniu.


    > Że winni są niepokalani czyści przyjaciele Rosjanie, którzy od miesięcy stają n
    > a głowie, żeby zamieść swoje błędy pod dywan, używając do tego oddanych i wiern
    > ych im do grobowej deski rodzimych pożytecznych idiotów, sierot po PRL-u?

    Sam jesteś sierotą ... umysłową, jedyne co potrafisz, to sprowadzać wszystko do tej zasranej polityki, na której wszyscy wychodzimy jak Zabłocki na mydle.

    Przypominam ci:

    - to załoga nie sprawdziła posiadanych kart podejścia pod kątem współrzędnych
    geograficznych, a do tego wystarcza dostęp do Internetu czy darmowego programu Google
    Earth (wystarczająca dokładność), SZCZEGÓLNIE JEŻELI NIE BYŁO TAM DAT AKTUALIZACJI,

    - to załoga nie zapoznała się z AIP Federacji Rosyjskiej gdzie stoi jasno napisane, że
    współrzędne PZ-90 zgodne z WGS84 stosowanym w GPS, dotyczą głównie lotnisk i tras
    CYWILNYCH i jest to zaznaczane na kartach podejścia, a pozostałe lotniska do czasu
    konwersji danych są opisane w systemie SK-42 (przez domniemanie).

    - to załoga nie wprowadziła do FMS-a współrzędnych progu pasa(chociaż je mieli z wystarczającą dokładnością nawet przy braku konwersji z SK42 na WGS84), co zmuszało ich
    do uwzględniania przesunięcia o połowę długości pasa utrudniając kontrolę odległości
    od progu, SZCZEGÓLNIE W DEFICYCIE CZASU JAKI WYSTĘPUJE PRZY PODCHODZENIU.

    - to piloci zdecydowali o rozpoczęciu podejścia mimo, że wszystkie informacje o warunkach na
    lotnisku, wskazywały na bezsensowność tego W TYM CZASIE, dostali wprost informację
    "BRAK WARUNKÓW DO PRZYJĘCIA"

    - to piloci wybrali taki a nie inny sposób zniżania, niezgodny z kartą podejścia, utrudniając
    sobie ostatnie minuty życia,

    - to piloci zniżali się z prędkością 7 do 7.7m/s (ścieżka 5 stopni) zamiast 3.7 do 4.1m/s
    (ścieżka 2.67 stopnia)

    - to piloci nie zatrzymali zniżania na wysokości decyzyjnej 100m mimo braku widoczności
    ziemi, NIE MAJĄC NA TO ZGODY LOTNISKA

    Na radarze nie da się odróżnić początku odejścia od dalszego zniżania, bo to tak samo wygląda na początku, lotnisko nie ma też informacji jak duże przeciążenie dał pilot przy odejściu by ocenić jak duży będzie opad samolotu przy tym manewrze i wyłapać odpowiednio wcześnie, że samolot leci coś nie tak jak powinien w tej fazie.

    10:40:39,4 ___TAWS_36 TA, TA, HB=284(112), RW=130, Vy=-7.7, GS=289
    10:40:41,3 ___2pilot______ 100 metrów (prawidłowa wysokość decyzyjna)
    10:40:42,6 ___Nawigator__100 (wysokość radiowa)
    10:40:42,6 ___TAWS_36__PULL UP, PULL UP (brak reakcji pilotów)
    10:40:44,5 ___TAWS_36___PULL UP, PULL UP (brak reakcji pilotów)

    10:40:46,6 ___TAWS_37___TE AH, TE AH, HB=229(58), RW=99, Vy=-7.65, GS=286,6

    -> wysokość barometryczna wzgl. wys. progu pasa.-> 58m
    -> wysokość radarowa (RW) -> 99m
    -> prędkośc opadania -> -7.65m/s

    10:40:48,7 ___Nawigator___100 (to na pewno nie jest wysokość barometryczna!!!)

    10:40:49,2___Dowódca_______Odchodzimy na drugie (JAKOBY!!!)
    10:40:49,6 ___Nawigator______90 (wysokość radarowa)
    10:40:49,8 ___TAWS_37______PULL UP, PULL UP (brak reakcji pilotów)
    10:40:50,0___Nawigator______80 (wysokość radarowa)
    10:40:50,5 ___2pilot__________Odchodzimy

    Pierwsze ruchy sterem wysokości pojawiły się w końcówce słowa "Odchodzimy" 2 pilota czyli do tego momentu samolot opadał z prędkością -7.6m/s z czego oraz przyrostu czasu wynika, że "Odchodzimy" drugiego pilota padło na wysokości:

    Hodchodzimy=Htaws37+dt*Vy=58m-(50.5-46.6)*7.6m/s=28,36 m

    A wg instrukcji może paść najdalej na 100m czyli ponad TRZY RAZY WYŻEJ.

    i nikt z załogi nie komentuje tak wielkiego przekroczenia w tak niebezpiecznych warunkach.

    - to piloci nie rozpoczęli odejścia NATYCHMIAST po komunikacie "Horyzont 101", który przyszedł na pokład gdy byli 50m od terenu (a z tego, że udało im się przejść na wznoszenie będąc poniżej 20m i nie orając kołami ani ogonem ziemi, to te ponad 30m zapasu URATOWAŁO BY IM I PASAŻEROM ŻYCIE).

    - to piloci nie reagowali (nawet komentarzem) na ostrzeżenia systemu TAWS, a
    w szczególności na wielokrotne PULL UP nakazujące natychmiastowe przejście na
    wznoszenie do ustania alarmu, szczególnie w sytuacji gdy nie mogli wzrokowo
    zweryfikować zasadności alarmu.
    I nie ma wytłumaczenia, że nie znali instrukcji, bo ta była po angielsku a nie po rosyjsku
    a ten język znali na pewno.

    - to załoga nie kontrolowała odchylenia od osi pasa chociaż miała ją wyświetlaną z
    wystarczającą dokładnością na ekranie FMS-a (a to jest wyświetlane na ekranie
    nawigacyjnym, który do końca miał wyświetlany przed nosem nawigator)

    - to załoga nie kontrolowała odległości od lotniska choć miała te dane wyświetlane do końca na ekranie FMS-a.

    3km to jest (3000m+1250m)/1852m = 2.3 mili morskiej
    a 3.5km (rzeczywista odl. komunikatu 3km), to jest 2,6 mili morskiej

    2km -> 1.7-1.8 mili morskiej od progu
    2.5km -> 2 mile morskie od progu

    brak zauważenia powyższego oznacza, że nawigator nie kontrolował odległości, co przy braku widoczności za oknem było PODSTAWĄ !!!.

    i możesz sobie wymyślać towarzyszy, agentów i kogo tam jeszcze ale powyższe sprawy, to było poletko załogi a nie lotniska.

    Z lotniskiem mogła nawet paść łączność ale to w żaden sposób nie uzasadnia powyższego postępowania załogi i nie trzymania się precyzyjnej w tym zakresie instrukcji samolotu.

    Lotnisko im podało prawidłowe ciśnienie (co można zweryfikować z zapisów TAWS-a i FMS-a) oraz warunki widoczności WIELOKROTNIE poniżej minimów, w co załoga widać nie uwierzyła.
  • l_zaraza_l 08.05.12, 18:20
    absurdello napisał:

    > U ciebie w firmie też premier czy prezydent czy ministrowie kontrolują osobiści
    > e czy na danym stanowisku pracy przestrzega się przepisów BHP ?
    >
    > Rozmydlasz odpowiedzialność... urwało mi rękę, bo premier był nie z tej opcji .
    > .. nie walaj głupa


    Widać, absurdello, że bywasz tu rzadko (a szkoda). Gdybyś bywał częściej to wiedziałbyś, że wszystko jest winą Tuska (z wolskiego - ryży). Gdy się zastanowić to trudno pośród postaci historycznych znaleźć tak potężnego "sprawcę" jak Tusk. Jestem przekonana, że bliżej niż dalej jest dzień, gdy obarczą Tuska winą za to, że spieprzył sprawę tworząc Ziemię, która nie jest idealną kulą i skopał wszechświat bo ten się wciąż rozszerzą a pnaprezes ma krótkie nóżki i to jest nękanie opozycji. ;)

    --
    Ten system trzyma cię za jaja - George Carlin
    Spisek żarówkowy - nieznana historia zaplanowanej nieprzydatności
  • indeed4 08.05.12, 19:06
    To bardzo interesujące.

    Towarzysz absurdello świetnie zna syndrom "winy Tuska" o którym piszesz - tyle, że w tym przypadku jest to "wina Tuska, PiS, Błasika i Protasiuka", ale pod żadnym pozorem i w żadnym razie Rosji!

    Drodzy przyjaciele Rosjanie są rzecz jasna bez najmniejszej skazy, niepokalanie i dziewiczo czyści - czyli aberracje myślowe typowe dla 6% sekty MAK :-)
  • l_zaraza_l 08.05.12, 19:27
    indeed4 napisał:

    > Drodzy przyjaciele Rosjanie są rzecz jasna bez najmniejszej skazy, niepokalanie
    > i dziewiczo czyści - czyli aberracje myślowe typowe dla 6% sekty MAK :-)

    indeed, mnie nic nie przekona i nie ma znaczenia narodowość mieszkańców terenów, na które spadli. Prognozy były złe, warunków do lądowania nie było a Protasiuk nie miał uprawnień by w tak fatalnych warunkach zejść poniżej 120 (a schodził na decyzyjną 100). Dla mnie kluczowe nie jest to co "ruscy" ale dlaczego mogło dojść do tych wymienionych przeze mnie.

    --
    Ten system trzyma cię za jaja - George Carlin
    Spisek żarówkowy - nieznana historia zaplanowanej nieprzydatności
  • indeed4 08.05.12, 19:51
    > Dla mnie kluczowe nie jest to co "ruscy"

    Nikt nie neguje tego co napisałaś, tylko wiesz, nie może być tak, że kluczowe jest "tylko to, co Polacy", bo nic nie jest czarno - białe, a w tym wypadku Rosjanie ewidentnie mają dużo za uszami, co oczywiście próbują ukryć, żeby wymigać się od odpowiedzialności.

    Potem odpiszę, bo idę na obiadek ( już tak się wybieram od 4-tej )
  • l_zaraza_l 08.05.12, 21:20
    indeed4 napisał:

    > > Dla mnie kluczowe nie jest to co "ruscy"
    >
    > Nikt nie neguje tego co napisałaś, tylko wiesz, nie może być tak, że kluczowe j
    > est "tylko to, co Polacy", bo nic nie jest czarno - białe, a w tym wypadku Rosj
    > anie ewidentnie mają dużo za uszami, co oczywiście próbują ukryć, żeby wymigać
    > się od odpowiedzialności.
    >
    > Potem odpiszę, bo idę na obiadek ( już tak się wybieram od 4-tej )

    Smacznego :)
    Bez odpowiedzi na moje pytanie (jak mogło dojść do wymienionych przeze mnie, i nie tylko) nie unikniemy kolejnego spadnięcia. I co? Będziemy tak spadać i gnębić Czechów albo Gabończyków?

    --
    Ten system trzyma cię za jaja - George Carlin
    Spisek żarówkowy - nieznana historia zaplanowanej nieprzydatności
  • indeed4 08.05.12, 17:16
    to oczywiście 6% sekta komunistycznego betonu ( inaczej "putinowcy" jak ich trafnie określił jeden z bywalców forum KwS )

    www.tvn24.pl/12690,1712837,0,1,sondaz-raport-millera-najblizszy-prawdy,wiadomosc.html

    Sekta konkurencyjna to oczywiście prawie 20% sekta Antosia - nadal kwestią otwartą pozostaje pytanie, która sekta wygra, w mojej ocenie na razie bardziej dynamiczni i skuteczni ( zwłaszcza medialnie ) są zamachowi eksperci i aktywiści od Antka.
  • tw_wielgus 08.05.12, 17:18
    Z tego co mi wiadomo większą skutecznością medialną wykazują się Ci drudzy. Ci od nawiedzonego Antosia.
    --
    Piorunochron na kościelnej wieży jest najlepszym dowodem na to, że wszyscy czasami miewamy wątpliwości.
  • tw_wielgus 08.05.12, 17:16
    Źle sformułowałeś pytanie. Ja bym raczej zapytał: w jakiej części raport MAK jest niewiarygodny? Bo o tym że zupełnie "zapomniano" w raporcie o roli jaką w katastrofie odegrali kontrolerzy wiadomo od początku.
    Tyle, że z kolei stawianie tezy że w momencie podejścia maszyny do lądowania kontrolę nad nią przejmuje naziemna stacja jest co najmniej ryzykowne.
    --
    Dlaczego słoń ma ogon?
    Żeby się zbyt gwałtownie nie kończył.
  • l_zaraza_l 08.05.12, 17:20
    W moim przypadku to nie jest kwestia wiary czy jej braku w czyjekolwiek raporty.

    1. Nie powinni byli wylecieć przy takich prognozach.
    2. Gdy wieża podawała, że warunków do lądowania nie ma - powinni zmykać.
    3. Nie mieli uprawnień, by zejść na 100 m.

    Reszta to już dodatki

    --
    Ten system trzyma cię za jaja - George Carlin
    Spisek żarówkowy - nieznana historia zaplanowanej nieprzydatności
  • niegracz 08.05.12, 17:29
    l_zaraza_l napisała:

    >
    > 3. Nie mieli uprawnień, by zejść na 100 m.
    > Reszta to już dodatki
    .
    nieprawda

    zejscie po scieżce na wysokośc 100m jest manewrem bezpiecznym

    przy locie wg scieżki lotniska w Smoleńsku predkosć opadania wynosi 3,5 m/sek

    nawet z 70 m bez problemu powinni odejsc na drugi krąg

    cos musialo byc nie tak\
    \
    co ?
    dochodzenie wykażę


    --
    Fizyka wg Naciskowców z forum katastrofa: W czasie chodzenia, w fazie podparcia, czyli gdy stoimy na jednej nodze, kolano przenosi czterokrotny ciężar naszego ciała-przy 100 kg wynosi to aż 400 kg.[/i] Ludzie nie mający wiedzy są podatni na manipulacje mediów.
  • absurdello 08.05.12, 17:36
    żeby z wysokości ~400m przy DRL (6250m od progu) zejść nad próg na 15m, to trzeba schodzić ścieżką 3.5 stopnia, a to daje prędkość zniżania: 4.9m/s przy prędkości samolotu (z wiatrem) 80m/s lub 5.1 m/s przy prędkości 83m/s jaką oni mieli (zapisy z TAWS-a)

    A oni mieli ponad 7m/s (średnia w fazie opadanie 7.3m/s) i dobrze o tym wiedzieli czyli lecieli świadomie i wcale nie do lotniska tylko do punktu pod światłami APM, by je przechwycić w locie poziomym ... tyle, że nie wyrównali lotu bo na 50m nie było widoczności a RW pokazywał bezpieczne 100m pod nimi ...

  • indeed4 08.05.12, 18:00
    przerwać lądowanie - i o tym piszą autorzy w/w książki.

    Kiedy samolot leciał nieprawidłowo, był pod/nad scieżką, zgodnie z przepisami rosyjscy kontrolerzy mieli obowiązek przerwać lądowanie i odesłać samolot na drugi krąg.

    Nie zrobili tego, naruszając obowiązujące ich przepisy i procedury - jeśli wybitny ekspert lotniczy "a piloci" z sekty MAK ma jeszcze jakieś pytania, proszę się z nimi zgłosić do autorów "Ostatniego Lotu".
  • kzet69 08.05.12, 18:22
    indeed4 napisał:

    > przerwać lądowanie -

    Jak to mieli zrobić? Stingerem? Jakowi jednoznacznie kazali spieprzać na drugi krą a on i tak wylądował, Tu-154 powtarzali że nie ma warunków do lądowania, zezwolili na zejście jedynie do 100 m a Protasiuk i tak miał to w d...
  • indeed4 08.05.12, 19:22
    jeśli nie wiesz w jaki sposób zamyka się lotnisko i zakazuje lądowania to sobie wyguglaj - bełkocik na tym poziomie zostaw sobie na użytek specjalistycznych pogaduszek w gronie eksperckiego forum KwS.

    A propos - pomodliliście się już z absurdellem do swojej lotniczej wyroczni i zarazem głównodowodzącego sekty MAK, najlepszego fizyka wśród pilotów i najlepszego pilota wśród fizyków "mam psa, rowery, 100 tysięcy baksów, więc walcie się i nie proponujcie mi teki ministra, premiera, ani prezydenta, bo w życiu nie zagwarantujecie mi takiej kasy" Artymowicza? ;-)
  • niegracz 08.05.12, 20:40
    ci którzy nie maja elementarnej wiedzy technicznej
    ale maja przekonanie polityczne
    że Związek Radziecki ( Rosja) z natury jest dobra/y
    szczery/a
    miłujący pokój

    z reguly wierzą w bajeczki MAK
    --
    Fizyka wg Naciskowców z forum katastrofa: W czasie chodzenia, w fazie podparcia, czyli gdy stoimy na jednej nodze, kolano przenosi czterokrotny ciężar naszego ciała-przy 100 kg wynosi to aż 400 kg.[/i] Ludzie nie mający wiedzy są podatni na manipulacje mediów.
  • wujcio44 10.05.12, 13:31
    indeed4 napisał:

    > jeśli nie wiesz w jaki sposób zamyka się lotnisko i zakazuje lądowania to sobie
    > wyguglaj

    Zgadzam się. Ruscy mieli psi obowiązek zamknąć lotnisko bo przecież wiadomo, że Polacy to debile i nie można oczekiwać od nich odpowiedzialności za własne czyny.
  • absurdello 10.05.12, 14:07
    a załoga była poinformowana:

    - o wyposażeniu lotniska (dowódca był tam 3 dni wcześniej)

    - o widoczności na lotnisku TRZYKROTNIE NIŻSZEJ niż minima samolotu,

    10:14:06,5___ATC_Mińsk

    "Polish 1-0... Polish Air Force 1-0-1, for information at 06:11 (UTC) Smolensk visibility 400 meters fog."
    10:14:25,4___Nawigator___Roger, Polish Air Force 1-0-1 (naw. potwierdził odbiór)

    10:24:22,3___KL_Gorset__PLF 1-2-0-1, na Gorsecie mgła, widzialność 400 metrów
    10:24:33,1___Dowódca___ Zrozumiałem, proszę podać warunku meteo. (potw. odbioru)

    10:24:40,0 ___KL_Gorset__ "Na Gorsecie mgła, widzialność 400 metrów, 4-0-0 meters."
    (KL z lotniska powtarza warunki na lotnisku)
    10:24:49,2___Dowódca___"Temperaturę i ciśnienie proszę" (dowódca udaje, że nie zrozumiał przekazu)

    10:24:51,2___KL_Gorset__"Temperatura plus 2, ciśnienie 7-45, 7-4-5, warunków do przyjęcia nie ma" (Kierownik Lotniska mówi WPROST, że warunków do lądowania nie ma)

    a co dowódca na to ?

    10:25:01,1___Dowódca___"Dziękuję, no jeśli można to spróbujemy podejścia, ale jeśli nie będzie pogody, to odejdziemy na drugi krąg."

    że będzie próbował podejścia i jak nie będzie pogody (bo z tego wynika, że dla niego 400m widoczności na lotnisku bez ILS przy minimum samolotu 1200m to jest pogoda) to wykona odejście. Z tego wynika, że pilot podważał wiarygodność informacji podanych mu z lotniska i nie zmieniło tego nawet potwierdzenie warunków pogodowych potwierdzenie od kolegów z Jaka40 stojących na lotnisku:

    10:24:49,7___Jak40

    "No witamy Ciebie serdecznie. Wiesz co, ogólnie rzecz biorąc, to 3.14zda tutaj jest. Widać jakieś 400 metrów około i na nasz gust podstawy są poniżej 50 metrów grubo."

    400m widoczności <==> 1200 minimum dla Tu154m
    podstawy chmur PONIŻEJ 50m GRUBO <==> wysokość decyzyjna 100m (z której trzeba widzieć ziemię czy jakiekolwiek punkty orientacyjne na ziemi)

    - o tym, że "WARUNKÓW DO PRZYJĘCIA NIE MA"

    10:24:51,2___KL__Temperatura plus 2, ciśnienie 7-45, 7-4-5, warunków do przyjęcia nie ma

    że warunki NA 4 MINUTY PRZED KATASTROFĄ SIĘ JESZCZE POGORSZYŁY


    10:37:01,3___Jak40___Arek, teraz widać 200

    i mimo tego rozpoczęto podejście chociaż nie można było go zakończyć BEZPIECZNYM i ZGODNYM Z PRZEPISAMI LĄDOWANIEM, szczególnie, że Regulamin Lotów mówi:

    Paragraf 19, punkt 24:

    W czasie lotu na prostej do lądowania dowódca lotu statku powietrznego OBOWIĄZANY jest przerwać zniżanie:

    1) na komendę lotniskowego organu Sterowania Ruchem Lotniczym LUB

    2) w przypadku niedokładnego obliczenia do lądowania i niemożliwości jego poprawienia LUB

    3) w przypadku pojawienia się w pobliżu statku powietrznego albo na Drodze Startowej (polu startowym) przeszkody zagrażającej bezpieczeństwu lądowania LUB

    4) w przypadku osiągnięcia Warunków Minimalnych (zgodnie z par. 23, ust 16) i nieustalenia pewnego wzrokowego kontaktu z terenem, niezbędnego do kontynuowania podejścia LUB

    5) gdy warunki lotu lub zjawiska pogody nie gwarantują bezpiecznego lądowania

    i zgodnie z decyzją dowódcy statku powietrznego wykonać powtórny manewr podejścia do lądowania lub odejść na lotnisko zapasowe.

    Paragraf 23, punkt 16

    "Podczas podejścia do lądowania pilota obowiązują te warunki minimalne, których ograniczające działanie wystąpi najwcześniej.


    A do warunków minimalnych zalicza się też minima widoczności, a te były wielokrotnie przekroczone już od łączności z Mińskiem, a potem nie było ŻADNYCH informacji, że się polepsza !!!
  • absurdello 10.05.12, 14:53
    eeee jakie lądowanie przecież podobno załoga nie lądowała ??

    Poza tym skąd lotnisko miało wiedzieć, że samolot ląduje skoro:

    - pilot nie zgłosił, że widzi ziemię przy wysokości decyzyjnej,

    - pilot nie wyrównał lotu na 100m co by sugerowało, że szuka świateł APM,

    - pilot nie prosił o zgodę na lądowanie

    - pilot nie informował lotniska, że będzie lądował,

    - pilot nie zgłosił ŻADNYCH problemów z samolotem wymagających szybkiego czy przymusowe
    lądowania,

    - na radarze początkowy fragment odejścia i zniżania poniżej decyzyjnej wygląda tak samo,

    więc na jakiej podstawie lotnisko miało zauważyć, że samolot usiłuje lądować a nie wykonuje odejścia tyle, że z małym przeciążeniem dającym duży opad samolotu (samolot był w tum czasie nad jarem, więc miał spory zapas do ziemi)

    Komenda "Horyzont 101" padła gdy samolot coś za długo się zniżał ale te 50m zupełnie wystarczało do bezpiecznego odejścia O ILE PILOT BY NATYCHMIAST WYKONAŁ POLECENIE
    a nie 3.6 dziesiątych sekundy PÓŹNIEJ gdy już był za głęboko w terenie.

    10:40:52,4__KSL___________Horyzont 101
    10:40:53,0 __Nawigator_____40
    10:40:53,7 __TAWS________PULL UP, PULL UP (brak reakcji pilotów)
    10:40:54,5 __Nawigator_____30
    10:40:54,7 __KL___________Kontrola wysokości, horyzont
    10:40:55,2 __Nawigator____20
    10:40:56,0 __ABSU________Sygnał odłączenia kanału podłużnego

    > Kiedy samolot leciał nieprawidłowo, był pod/nad scieżką, zgodnie z przepisami
    > rosyjscy kontrolerzy mieli obowiązek przerwać lądowanie i odesłać samolot na dr
    > ugi krąg.

    Przy podejściu nieprecyzyjnym ???

    Poza tym nad jaką ścieżką, skoro nigdzie w rozmowach nie ustalono po jakiej ścieżce będzie schodził samolot ?

    Tam nie było ILS czy innego systemu naprowadzania, gdzie wyjście poza ścieżkę grozi zaburzeniami sterowania automatycznego. Bycie ponad ścieżką niczym nie grozi oprócz tego, że trzeba szybciej się zniżać.

    Pod ścieżką byli w miejscu gdzie powinni byli już odchodzić, a to się wiąże z zejściem poniżej (opad samolotu) a skąd lotnisko miało wiedzieć, że pilot dalej się zniża a nie wykonuje odejścia (do tego wg procedur pokładowych, lotnisku melduje się wykonanie odejścia dopiero jak samolot przejdzie na wznoszenie, bodajże na 200m wysokości). ??

    > Nie zrobili tego, naruszając obowiązujące ich przepisy i procedury - jeśli wybi
    > tny ekspert lotniczy "a piloci" z sekty MAK ma jeszcze jakieś pytania, proszę s
    > ię z nimi zgłosić do autorów "Ostatniego Lotu".

    Dzięki wystarczy mi instrukcja obsługi samolotu i Regulamin Lotów
  • tw_wielgus 08.05.12, 17:36
    Prawda! I to potwierdzona doświadczalnie.
    --
    Dlaczego w morzu jest woda?

    Żeby statki nie kurzyły przy hamowaniu
  • l_zaraza_l 08.05.12, 18:09
    niegracz napisał:

    > l_zaraza_l napisała:
    >
    > >
    > > 3. Nie mieli uprawnień, by zejść na 100 m.
    > > Reszta to już dodatki
    > .
    > nieprawda
    >

    Prawda, niestety:
    Minimalne warunki do lądowania w Smoleńsku to 1000 i 100 m. Co więcej, uprawnienia mjr. Protasiuka pozwalały mu lądować przy widzialności co najmniej 1800 i 120 m. Nie powinien był więc zejść poniżej 120 m (to tzw. wysokość decyzji), jeśli nie widział wtedy ziemi i nie dostał zgody na lądowanie. Ale Tu-154 zniżał się aż do 20 m.


    --
    Ten system trzyma cię za jaja - George Carlin
    Spisek żarówkowy - nieznana historia zaplanowanej nieprzydatności
  • indeed4 08.05.12, 18:19
    a rosyjscy kontrolerzy zgodnie ze swoimi przepisami mieli obowiązek:

    1. zamknąć lotnisko i nie zezwolić na lądowanie
    2. po dopuszczeniu do lądowania - w momencie, kiedy samolot był nad/pod ścieżką odesłać załogę na drugi krąg.

    To dość proste - czego l_zaraza_l jeszcze nie rozumie.
  • l_zaraza_l 08.05.12, 18:25
    indeed4 napisał:

    > a rosyjscy kontrolerzy zgodnie ze swoimi przepisami mieli obowiązek:
    >
    > 1. zamknąć lotnisko i nie zezwolić na lądowanie
    > 2. po dopuszczeniu do lądowania - w momencie, kiedy samolot był nad/pod ścieżką
    > odesłać załogę na drugi krąg.
    >
    > To dość proste - czego l_zaraza_l jeszcze nie rozumie.

    Wybacz ten brak zrozumienia ale prosty ze mnie człowiek i jak widzę czerwone światło to nie wjeżdżam na skrzyżowanie,licząc na to, że życzliwy policjant w porę mnie z niego wypchnie.
    Warunków do lądowania nie było. Jak warunków do lądowania nie ma to się nie ląduje.

    --
    Ten system trzyma cię za jaja - George Carlin
    Spisek żarówkowy - nieznana historia zaplanowanej nieprzydatności
  • indeed4 08.05.12, 18:45
    nie badają i nie będą badać twojego zrozumienia, tylko naruszenia obowiązujących przepisów i procedur.

    Może tego nie wiesz, ale takowe obowiązywały po obu stronach - rosyjskiej i polskiej.

    Pech, MAK uniemożliwił badanie swojej odpowiedzialności, tym niemniej wiadomo już, że z polską prokuraturą naszym czystym jak łza i niewinnym jak owieczki przyjaciołom już tak łatwo nie pójdzie - i baaaaardzo dobrze :-)

    media.wp.pl/kat,1022943,sort,16,wid,14454555,wiadomosc.html?ticaid=1e678&_ticrsn=3
  • konieckaczki 08.05.12, 17:26
    ja nie wierze w ustalanie prawdy w miesiaczkach i parteitagach prezesa
  • wlodzimierz.ilicz 08.05.12, 17:59
  • kzet69 08.05.12, 18:09
    Indeed daj już sobie spokój z szukaniem dziury w całym...
    To Protasiuk nie Ryżenko pilotował samolot
    To na Protasiuku a nie na Ryżence spoczywał obowiązek odejścia w odpowiednim momencie na drugi krąg.
    To Protasiuk dysponował sprzętem o 40 lat nowszym od tego co miał Ryżenko tylko popełniał kolejne kardynalne błędy i ogólnie rzecz biorąc olewał wskazania tego sprzętu.
    To Protasiuk jedynie utrudniał pracę Ryżence nie kwitując wysokością odległości od pasa podawanych przez Ryżenkę.
    To Protasiuk a nie Ryżenko postanowił zrobić szczura pod chmurami...
    Więc przestań truć...
  • konieckaczki 08.05.12, 18:13
    i beda krecic az narod powie dosyc i pozwoli im zaniknac jako partia polityczna.
  • indeed4 08.05.12, 18:26
    o niebywale szerokich horyzontach myślowych, jak miło :-)

    Doprzytamniająca lektura obowiązkowa, honey:

    forum.gazeta.pl/forum/w,1157,134969467,134969467,T_Bialoszewski_czy_mozna_winic_Protasiuka_.html
  • absurdello 10.05.12, 15:01
    bo to ona obowiązywała załogę a nie poglądy Białoszewskiego.

    Instrukcja samolotu dokładnie podaje, kto, gdzie, kiedy, jak, na jakiej wysokości i jak potwierdzając ma wykonać daną czynność czy kontrolę parametrów.

    A jak ktoś nie przestrzega postanowień instrukcji, to w najlepszym wypadku traci gwarancję (producent ma prawo ją wymówić) a w najgorszym kończy jak w Smoleńsku.

    Nawet herbatą z kubka tekturowego można się poparzyć jak się nie respektuje często zamieszczanego ostrzeżenia "Herbata i kawa podawane są gorące", a samolot ma o kilka rzędów większą złożoność i wymagania wobec obsługi (stąd ich instrukcje są tak rozbudowane i szczegółowe).
  • zgred-zisko 08.05.12, 18:24
    Robienie z katastrofy w Smoleńsku czegoś nadzwyczajnego, to ściema. Kto ma dostęp do National Geographic może sobie codziennie pooglądać odcinki pod tytułem "Katastrofy w przestworzach". A jak nie ma dostępu, to odcinki są do ściągnięcia z netu.
    Katastrof w 100 procentach wyjaśnionych właściwie nie ma. W każdej są jakieś niejasności a w przeważającej części z nich ktoś broni czyichś interesów. Prawie wszystkie wloką się latami. Więc nie popadajmy w przesadę.
  • m.c.hrabia 08.05.12, 18:33
    A co ma wiara do stwierdzonych faktów.
    Wierzyć to można w trójcę jak chcesz.
    --
    kartofle tylko tłuczone
  • x2468 08.05.12, 18:54
    Wierze w zasadniczych punktach MAKowi,absolutnie w zadnym nawet najdrobniejszym szczegole nie wierze lgarzom od Kaczynskiego.Zbyt duzo lgarstw w wykonaniu zaprzanca slyszalem.
  • x2468 08.05.12, 19:37
    Wylatuje.Nie dalej jak wczoraj wylecialem.Najczesciej na"religia"(tam mnie zabanowali wiec nie zagladam) i "Smolensk".tez nie zagladam.
    Nie poddawaj sie.jestes tu b.potrzebny.pzdr.
  • zapijaczony_ryj 08.05.12, 19:12
    Niestety jestem dyskryminowany na tym forum przez moderację i wszystko co pisze w tym temacie je wysyłane na martwe forum Katastrofa smoleńska:
    forum.gazeta.pl/forum/w,1157,135081965,135081965,Chronologia_roznych_teorii_spiskowych_u_Antoniego.html
    Nawet takie wątki w których tylko ironizuję i nie maja nic wspólnego ze Smoleńskiem, takie jak ten:
    forum.gazeta.pl/forum/w,1157,135635041,135635041,Jak_to_mozliwe_zeby_nikt_nie_ocalal_.html
    Jak sobie załatwiłeś z moderacja, ze ty nie wylatujesz z kraju na martwe forum?
    --
    No niesprawiedliwe, żeby odwalić taki numer:
    tiny.pl/htd75
    I nie dostać co najmniej tytułu idioty roku?
  • indeed4 08.05.12, 19:36
    Jak nie wylatuję - właśnie mój jeden artystyczny wątek poleciał na oślą, a włożyłem w niego tyle twórczej energii i pracy...

    forum.gazeta.pl/forum/w,396,135652039,135652039,Kolejna_katastrofa_znow_2_osoby_.html

    Ten też pewnie niedługo poleci na KwS
  • zapijaczony_ryj 08.05.12, 19:41
    indeed4 napisał:

    > Jak nie wylatuję - właśnie mój jeden artystyczny wątek poleciał na oślą, a włoż
    > yłem w niego tyle twórczej energii i pracy...
    >
    > forum.gazeta.pl/forum/w,396,135652039,135652039,Kolejna_katastrofa_znow_2_osoby_.html
    >
    > Ten też pewnie niedługo poleci na KwS

    zaczynają lekturę, a na takie martwe forum nawet pies z kulawą noga nie zajrzy :
    forum.gazeta.pl/forum/w,913,135623464,135623464,Obciach_Czyli_dozynkowa_przyspiewka_.html
    --
    No niesprawiedliwe, żeby odwalić taki numer:
    tiny.pl/htd75
    I nie dostać co najmniej tytułu idioty roku?
  • x2468 08.05.12, 19:43
    O cudzie Smolenskim slyszales? Pierwszy raz w dziejach ludzkosci zdazylo sie ze czlowiek zabity przez bombe wrzasnal:"k.....mac!!!".To sie wydazylo na pokladzie T134.
  • zapijaczony_ryj 08.05.12, 20:24
    x2468 napisał:

    > O cudzie Smolenskim slyszales? Pierwszy raz w dziejach ludzkosci zdazylo sie ze
    > czlowiek zabity przez bombe wrzasnal:"k.....mac!!!".To sie wydazylo na pokladz
    > ie T134.

    img2.demotywatoryfb.pl/uploads/201205/1336444639_by_nocri.jpg
    --
    No niesprawiedliwe, żeby odwalić taki numer:
    tiny.pl/htd75
    I nie dostać co najmniej tytułu idioty roku?
  • rzewuski1 08.05.12, 19:27
    teraz rozumiem dlaczego nie wierzycie w raporty innych tylko swoje raporty wierzycie
    stad blisko wiary Smoleńskiej i wiary w komisje antka
  • wariant_b 08.05.12, 21:35
    Ja.

    Uważam, że jako raport komisji badania wypadków lotniczych raport MAK
    jest rzetelniejszy i lepiej opisuje okoliczności i przyczyny katastrofy niż
    raport Komisji Millera, który sprawia wrażenie pisanego pod zamówienie
    polityczne i rozmywa systemowe przyczyny katastrofy kierując odpowiedzialność
    za jej zaistnienie na kontrolerów lotu i dowództwo 36 płk.
  • wujcio44 10.05.12, 15:10
    Ja to nawet w Boga nie wierzę, co mi tam jakiś raport.
  • don_eugenio 10.05.12, 15:32
    Raport MAK jest najlepszym i najsolidniejszym dokumentem(czekam na prokuratorów ,ale oni mają inne zadanie) na temat tej katastrofy.
    Obiektywnie ocenili działania wszystkich "zamieszanych" po stronie polskiej(dobrze że nie mieli raportów z tego co wcześniej działo się w naszym lotnictwie za Błasika).
    Jedynym minusem jest to że nic nie wspomnieli o swoich niedociągnięciach ,jednak o wszystkim tym wiedzieli i organizatorzy tej wycieczki jak i piloci - więc można ich usprawiedliwić.
    I mam nadzieję że w przeszłości jak Discavery nakręci dokument o tej katastrofie to będzie własnie na podstawie tego raportu.
    --
    Irasiad jest bardzo zdenerwowany.
    Na betonie samoloty lądują a na błocie się rozbijają?
    Po ataku na WTC skrzydła samolotu nie odpadały.
    Klan idiotów?
  • indeed4 09.07.12, 17:21
    inaczej inteligentnym członkom 4% sekty MAK "Rosja niewinna, winni polscy piloci"
  • indeed4 17.10.14, 10:53
    wyborcza.pl/1,75478,16815814,Zarzuty_dla_kontrolerow_ze_Smolenska__Lotnisko_powinno.html

    Brawo.
  • religijnych.uczuc.obraza 17.10.14, 10:54
    Mafia prawnicza i skandal w wymiarze sprawiedliwości.
    --
    - Więcej szkody niż pożytku może spowodować założenie, że akta SB są niczym Biblia – mówił szef Kancelarii Prezydenta Aleksander Szczygło, przedstawiając wczoraj w Sejmie prezydencki projekt zmian w ustawie lustracyjnej.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka