Dodaj do ulubionych

Nagrania z Jak-a, próbki...lada dzień ;)

08.01.14, 09:49
Kolejny termin super dokładnej analizy, w tym także próbek z ciał, które miały być podane razem z innymi w całościowym raporcie.
Raporcie, że nic nie wybuchło.
Samolot jak piórko wylądował po prostu, rozsypując się z powodu G.

Prokuratura wojskowa poinformowała nas za to, że biegli z Pracowni Analizy Mowy i Nagrań Instytutu Ekspertyz Sądowych w Krakowie zapewnili, iż opinie dotyczące kopii nagrań urządzeń obiektywnej kontroli pracy Grupy Kierowania Lotami lotniska Smoleńsk Północny oraz kopii nagrania pokładowego rejestratora dźwięku z samolotu Jak-40 zostaną przygotowane do końca I kwartału 2014 roku. – Długotrwałość sporządzania opinii wynika ze skomplikowanej materii, czasochłonności oraz z dążenia biegłych do rzetelnego wykonania zleconej ekspertyzy – podkreśla ppłk Wójcik w odpowiedzi na pytania „Naszego Dziennika”. Prokuratura podaje również, że trwa analiza wyników badań próbek pobranych z wraku Tu-154M, które trafiły do WPO 27 grudnia 2013 roku. Po zakończeniu tych prac śledczy mają przedstawić opinii publicznej informacje podsumowujące badania. Jak nas zapewniono, będą one zawierały także dane dotyczące próbek pobranych z ciał ofiar katastrofy.

To i inne rewelacje PW

--
Mój blog dotyczący KwS

" Polityczna odpowiedzialność za nieprzygotowanie państwa spoczywa zawsze na tych, którzy dźwigają całość odpowiedzialności za państwo, spoczywa na rządzie, prezydencie i większości parlamentarnej” B. Komorowski, 16.07.1997.
niepoprawni.pl/blog/509/wypowiedz-sejmowa-b-komorowskiego-z-1997r-w-sprawie-powodzi
Edytor zaawansowany
  • aw2139 08.01.14, 09:56
    ae911truthorg napisał:

    >D ługotrwałość sporządzania opinii wynika ze skomplikowanej materii, czasochłonno
    > ści oraz z dążenia biegłych do rzetelnego wykonania zleconej ekspertyzy –
    > podkreśla ppłk Wójcik w odpowiedzi na pytania „Naszego Dziennika”.

    4 lata?! Co tam takiego skomplikowanego było, aby tak długo odczyty robić?!
  • obraza.uczuc.religijnych 08.01.14, 11:55
    Ukrywano to żeby można było dążyć do prawdy.
    A co tam u Krzysia Cieszewskiego? Patrzy w fotki przez kilka miesięcy?
    --
    Stenogram z 10.04.2010 r. wg IES:
    8:37:51,6 - Siadajcie (wypowiedź mężczyzny)
    8:37:52,6 - ...siadaj (wypowiedź mężczyzny)
  • ae911truthorg 08.01.14, 12:43
    obraza.uczuc.religijnych napisał:

    > Ukrywano to żeby można było dążyć do prawdy.
    > A co tam u Krzysia Cieszewskiego? Patrzy w fotki przez kilka miesięcy?

    Zapłać mu, będzie szybciej niż za 4 lata.


    --
    Mój blog dotyczący KwS

    " Polityczna odpowiedzialność za nieprzygotowanie państwa spoczywa zawsze na tych, którzy dźwigają całość odpowiedzialności za państwo, spoczywa na rządzie, prezydencie i większości parlamentarnej” B. Komorowski, 16.07.1997.
    niepoprawni.pl/blog/509/wypowiedz-sejmowa-b-komorowskiego-z-1997r-w-sprawie-powodzi
  • absurdello 08.01.14, 13:29
    sprzedaje sprawy dotykające żywotnie Ojczyznę za pieniądze ???

    A gdzie idealizmy podnoszone niejednokrotnie w literaturze nauczanej w szkołach na j. polskim ?
  • ae911truthorg 08.01.14, 13:31
    absurdello napisał:

    > sprzedaje sprawy dotykające żywotnie Ojczyznę za pieniądze ???
    >
    > A gdzie idealizmy podnoszone niejednokrotnie w literaturze nauczanej w szkołach
    > na j. polskim ?

    bierze 2 razy kasę za to samą robotę.

    --
    Mój blog dotyczący KwS

    " Polityczna odpowiedzialność za nieprzygotowanie państwa spoczywa zawsze na tych, którzy dźwigają całość odpowiedzialności za państwo, spoczywa na rządzie, prezydencie i większości parlamentarnej” B. Komorowski, 16.07.1997.
    niepoprawni.pl/blog/509/wypowiedz-sejmowa-b-komorowskiego-z-1997r-w-sprawie-powodzi
  • absurdello 08.01.14, 15:27
    W końcu widzimy tylko efekty końcowe a nie cały materiał dowodowy, który może ujawniać różne rzeczy zmieniające obraz sprawy, w miarę przychodzenia różnych wyników badań cząstkowych robionych przez różne instytucje ?

    Pomijam już, że KBWL robi swoje dochodzenie i badania, a Prokuratura swoje, bo cele tych prac są różne.
  • ae911truthorg 08.01.14, 16:34
    więc błędnie nazwałem to tą samą robotą.
    Wtedy kłamał, pisał głupstwa, a teraz nic nie robi.
    Oj sorry znowu przesadziłem.
    Wymyślił, że skrzydło uderzyło na wys. 5,1 , a drzewo złamało się na 6,7 m.

    Zaczyna doganiać Artymowicza w pisaniu gupot. Już lepiej(dla niego) jak nic nie mówił.

    --
    Mój blog dotyczący KwS

    " Polityczna odpowiedzialność za nieprzygotowanie państwa spoczywa zawsze na tych, którzy dźwigają całość odpowiedzialności za państwo, spoczywa na rządzie, prezydencie i większości parlamentarnej” B. Komorowski, 16.07.1997.
    niepoprawni.pl/blog/509/wypowiedz-sejmowa-b-komorowskiego-z-1997r-w-sprawie-powodzi
  • aw2139 10.01.14, 20:24
    W końcu "fachowiec, profesjonalista" z tej laski.
  • obraza.uczuc.religijnych 08.01.14, 13:43
    Oddałem wszystko na papugę dla Nowaczyka. Chciałem żeby dalej w swoim kibelku badał małym chemikiem garsonkę Ewy Bąkowskiej i nazywał swój kibelek dużym certyfikowanym laboratorium.
    --
    Tatuś ruchał Polskę a wyszedł Ziemkiewicz. Zamiar dobry a efekt gó...any.
    forum.gazeta.pl/forum/w,28,138317118,138318223,Re_Pytanie_do_wielbicieli_Ziemkiewicza_.html
  • absurdello 08.01.14, 13:32
    co na pierwszej opublikowanej transkrypcji czyli głównie to co się dało usłyszeć gołym uchem na nieskorygowanej pod względem zakłóceń taśmie i znów by były pretensje, że nie to usłyszano albo nie wszystko usłyszano.



  • ae911truthorg 08.01.14, 14:26
    absurdello napisał:

    > co na pierwszej opublikowanej transkrypcji czyli głównie to co się dało usłysze
    > ć gołym uchem na nieskorygowanej pod względem zakłóceń taśmie i znów by były pr
    > etensje, że nie to usłyszano albo nie wszystko usłyszano.
    >
    Muś wiedział co usłyszano, bo odsłuchiwał.
    Wycofał się z 50 m. ?
    Nie musiał, przecież KL podała komendę na 50 m.
    Tylko sama zapowiedź cudownie zniknęła z nagrań.

    --
    Mój blog dotyczący KwS

    " Polityczna odpowiedzialność za nieprzygotowanie państwa spoczywa zawsze na tych, którzy dźwigają całość odpowiedzialności za państwo, spoczywa na rządzie, prezydencie i większości parlamentarnej” B. Komorowski, 16.07.1997.
    niepoprawni.pl/blog/509/wypowiedz-sejmowa-b-komorowskiego-z-1997r-w-sprawie-powodzi
  • absurdello 08.01.14, 23:44
    > Muś wiedział co usłyszano, bo odsłuchiwał. Wycofał się z 50 m. ?

    O ile pamiętam, to gdzieś była informacja w mediach z Prokuratury, że się wycofał z tego po ponownym odsłuchaniu

    > Nie musiał, przecież KL podała komendę na 50 m.
    > Tylko sama zapowiedź cudownie zniknęła z nagrań.

    Akurat podał ;) i jakoś nikt poza Musiem tego nie usłyszał ;)))

    Poza tym dziwne jest, że nasze załogi ustawiały początkowo wysokość decyzyjną na 100m zgodnie z własnymi minimami a potem nawet nie skomentowały w rozmowach, że KL chyba zwariował obniżając minimalną wysokość zniżania W TAMTYCH warunkach do 50m a jeszcze szczególnie, że na karcie jest minimalna wysokość zniżania 70m przy BRL.

    Jeżeli pilot ma np. minimum własne 120, minimum lotniska wynosi 100m, a KL podał by 50m, to i tak pilota obowiązuje najwyższa wartość z tych trzech czyli 120m.

    Protasiuk miał minima 1800m widoczności na pasie i decyzyjną na 120m dla podejścia na dwie radiolatarnie jakie tam wg płk Stroińskiego wykonywano, więc nie miał nawet prawa myśleć o podchodzeniu jeżeli miał do końca informacje, że widoczność jest 400m malejąca do 200m i podstawy chmur ponad 70m poniżej wysokości decyzyjnej NIEZALEŻNIE OD TEGO CO BY MU KL MÓWIŁ. (Poczytaj sobie RL 2006 jaki ich obowiązywał, w temacie minimów pogodowych)
  • ae911truthorg 09.01.14, 09:31
    Jak zwykle liżesz buty ruskim

    Na jakiej wysokości KL podał komendę "odejść na 2-gi krąg" ?
    Na mniej niż 50 m.

    Muś niczego nie odwoływał, a stenogramu nie ma 4 lata, kiedy spreparowane przez ruskich nagranie (stenogram) opublikowano po 8 miesiącach.


    --
    Mój blog dotyczący KwS

    " Polityczna odpowiedzialność za nieprzygotowanie państwa spoczywa zawsze na tych, którzy dźwigają całość odpowiedzialności za państwo, spoczywa na rządzie, prezydencie i większości parlamentarnej” B. Komorowski, 16.07.1997.
    niepoprawni.pl/blog/509/wypowiedz-sejmowa-b-komorowskiego-z-1997r-w-sprawie-powodzi
  • absurdello 09.01.14, 18:15
    tności czytania tekstów ze zrozumieniem ;)

    KL podał komendę odejścia, bo samolot nie pojawił się w przewidzianym czasie na radarze WZNOSZĄC się, a nie z powodu określonej wysokości lotu, bo tej informacji nie posiadał ani z radaru, ani z transpondera samolotu ani od załogi.

    I nie wiąż tego co powiedział KL z aktualnie odczytaną wysokością przez nawigatora, bo:

    a) nawigator czytał odległości od ziemi z RW a nie ciśnieniowe,
    b) nie przekazywał informacji o odczytach tym do KL-a

    Poza tym N-TY raz powtarzam, że SAMOLOT WCHODZI W ZAKRES DECYZYJNY W OKOLICACH 2KM od progu lub 2 MIL MORSKICH OD KTA lecąc po standardowej ścieżce


    8:40:44.5 2P - Sto metrów <- tu przecięli wysokość decyzyjną 100m w odl. 2320m od progu

    8:40:49.5 TAWS37 < tu przecięli wysokość 59m ciśnieniowe w odległości 1930m od progu

    8:40:50.7 Tu minęli wysokość 50m ciśnieniowe licząc z parametrów lotu przy TAWS37


    8:40:53.1 2P Odchodzimy <- tu padła komenda, 1620m od progu i 34m nad lotniskiem

    8:40:55.3 KL "Horyzont 101" -> 1470m od progu

    8:40:57.6 KL "Kontrola wysokości, horyzont" -> 1290m od progu


    Zgodnie z posiadanymi uprawnieniami kapitan Protasiuk, przy podejściu na dwie radiolatarnie, miał minima:

    1800m widoczności na pasie
    120m wysokość decyzyjna

    i ŻADNE zezwolenia od lotniska nie zwalniały go przestrzegania tych wartości, a już szczególnie w sytuacji gdy nie miał kontaktu wzrokowego z ziemią.

    Możesz mi wytłumaczyć dlaczego "ODCHODZIMY" kapitana nie padło PRZED "Sto metrów" drugiego pilota ewentualnie "Odchodzimy" drugiego pilota nie padło tam gdzie padło "Sto metrów" ?


    Co załoga robiła przez te prawie 11 sekund lotu pomiędzy przecięciem wysokości 100m a komendą "Horyzont 101" czyli przelatując ok. 850m w stronę lotniska CAŁY CZAS SIĘ ZNIŻAJĄC PONIŻEJ 100m ?

    Co załoga robiła przez prawie 9 sekund jakie minęło od "100 metrów" do "Odchodzimy" drugiego pilota ?

    Dlaczego ruch sterem wysokości pojawia się dopiero PO "Odchodzimy" 2 pilota i jest potwierdzony chwilę później pojawieniem się przeciążenia hamującego a nie w okolicach odczytu "100 metrów" ?

    KL nie miał informacji o dokładnej wysokości, więc nawet choćby chciał, to nie miał możliwości podać precyzyjnie komendy na konkretnej, szczególnie, że przy normalnej ścieżce to te 50m samolot mija w odległości 750m od progu czyli już poza punktem przymusowego odejścia znajdującym się 1km od progu ???

    W procedurach pokładowych decyzja o odejściu nie jest uzależniona od czekania na polecenie z lotniska, a zależy tylko od tego czy z wysokości decyzyjnej pilot widzi ziemię czy nie, a decyzyjną minęli 2320m od progu pasa.

    Tak więc twoje dywagacje o spóźnionej komendzie KL-a można sobie w buty wsadzić.


    > Muś niczego nie odwoływał, a stenogramu nie ma 4 lata, kiedy spreparowane przez
    > ruskich nagranie (stenogram) opublikowano po 8 miesiącach.
    >


    O ile pamiętam to pierwsza transkrypcja (MAK) została opublikowana na początku czerwca 2010, w stopkach stron jest podana data 2 maja 2010, a katastrofa miała miejsce 10 kwietnia 2010 czyli powstała w 22 dni kalendarzowe i jeszcze w jej powstaniu uczestniczyli nasi przedstawiciele, którzy są jej autorami (patrz wywiad z Waldemarem Targalskim jedną z osób podpisaną pod tą transkrypcją)

    10 kwietnia 2010 -> katastrofa
    2 maja 2010 -> data transkrypcji (wg stopki w tekście)
    1 czerwca 2010 -> data utworzenia PDF-a z transkrypcją (wg danych w pliku PDF)

    Gdzie tu masz 8 miesięcy ?????

    A tu masz dowody na matactwa Wosztyla

    Tekst z Wprost

    powyżej stwierdzono, że Wosztyl powiedział, że słyszał osobiście o tych 50 metrach co niby potwierdza wersję Musia, a tymczasem sam Muś w poniższym wywiadzie z lipca 2010 twierdzi, że tylko on to słyszał, a koledzy mogą to tylko potwierdzić (ciekawe jak chyba tylko metodą jak potwierdzano warunki pogodowe przy zaliczeniach minimów ;))

    Wywiad z Musiem z lipca 2010

    I jedyną osobą, poza kontrolerem i dowódcą TU-154, który ją słyszał był właśnie Pan?

    Tak. Artur i Robert mogli tylko potwierdzić moją wersję. Jeśli kontroler wszystkich traktował równo, to logiczne, że im też wydał komendę z wysokością 50 metrów.


    I jeszcze fragment o "DOBREJ" znajomości rosyjskiego u Musia:

    Przysłuchiwał się Pan rozmowom wieży z dowódcą Iła?

    Tak, ale to byli dwaj Rosjanie i często mówili niezrozumiale dla mnie. Ciężko było słuchać tej korespondencji. Tamtej komendy jestem jednak pewien.


    Czy ktoś znający dobrze rosyjski by coś takiego powiedział i to ze słowem CZĘSTO ?


    I jeszcze to

    Artykuł

    Po prostu Muś się przesłyszał albo krył d... kolegom, którzy też złamali przepisy.

    I swoją drogą ciekawe dlaczego Muś podał Grzywnie przez radio, że APM-y stoją 200m od progu chociaż stały PRZY progu, co nawet zeznał Wosztyl w zeznaniach ??

    Może miał gumową miarkę w oku ?
  • ae911truthorg 09.01.14, 20:56
    Wszawy kłamczuchu


    > 8:40:55.3 KL "Horyzont 101" -> 1470m od progu

    To jest początek frazy, koniec jest w odległości 1400 m.

    Wysokość barometryczne wynosiła wtedy 20 m. !!!!!!
    Kontroler nie znał RW samolotu, więc jego komenda nie ma związku z tym co mówi nawigator, ale z tym co widzi na ekranie.
    Widział samolot lądujący w odległości 1400 m. od pasa, z tej wysokości nie da się odejść na 2-gi krąg.


    Tyle razy ci to tłumaczyłem, ale ty musisz bronić ruskich, nadal pisząc kompletne bzdury.
    Reszty nie komentuję, jest tak samo kłamliwa i głupia.


    --
    Mój blog dotyczący KwS

    " Polityczna odpowiedzialność za nieprzygotowanie państwa spoczywa zawsze na tych, którzy dźwigają całość odpowiedzialności za państwo, spoczywa na rządzie, prezydencie i większości parlamentarnej” B. Komorowski, 16.07.1997.
    niepoprawni.pl/blog/509/wypowiedz-sejmowa-b-komorowskiego-z-1997r-w-sprawie-powodzi
  • absurdello 10.01.14, 11:32
    niemyślenie :)

    > > 8:40:55.3 KL "Horyzont 101" -> 1470m od progu
    >
    > To jest początek frazy, koniec jest w odległości 1400 m.
    -
    > Wysokość barometryczne wynosiła wtedy 20 m. !!!!!!

    A kto miał precyzyjny odczyt wysokości samolotu: ZAŁOGA czy KL ? O ile pamiętam, to nawet mechanik miał odczyt wysokości ciśnieniowej oraz prędkości pionowej i to niezależne od tych wskaźników jakie mieli piloci i nawigator.

    I co załoga robiła NIE MAJĄC ZEZWOLENIA NA LĄDOWANIE na wysokości 20m, 1400m od progu skoro:

    - z wysokości 100m, którą mijała 2320m od progu nie mogła zobaczyć ziemi (ponad 50m warstwa chmur) ani reflektorów APM stojących w okolicach progu pasa czyli ponad 2km od miejsca gdzie osiągnięto wysokość decyzyjną ?

    - kapitan potwierdził polecenie bycia gotowym do odejścia z wysokości 100m ("TAK TOCZNO" powiedział ?

    - dlaczego przy TAWS37, który był 390m za miejscem gdzie przekroczono wysokość 100m, zanotowano:

    - wysokość ciśnieniowa: 59m
    - prędkość zniżania w powietrzu (SINK RATE - mierzona ze zmian ciśnienia): -7.65m/s

    (oba te parametry są brane z WBE SWS DOWÓDCY)

    i w międzyczasie NIE PADŁY ŻADNE KOMENDY związane z poziomowaniem lotu, kontrolą procesu hamowania opadania (odczyty malejącej prędkości pionowej) czy z rozpoczęciem
    procedury odejścia SKORO Z TEJ WYSOKOŚCI załoga nic nie zobaczyła na ziemi co by ją w jakikolwiek sposób uprawniało do dalszego zniżania ?

    CO, DO KURTYZANY W NĘDZY, ROBIŁA W TYM CZASIE ZAŁOGA, KTÓRA NIE MA W PROCEDURACH CZEKANIA NA POLECENIA ODEJŚCIA Z ZIEMI (BO CO BY BYŁO GDYBY MUSIAŁA CZEKAĆ A NAWALIŁA ŁĄCZNOŚĆ ???) TYLKO KRYTERIUM JES WIDZENIE LUB NIEWIDZENIE ZIEMI Z ZADANEJ WYSOKOŚCI ?

    DO TEGO MINIMALNA WYSOKOŚĆ ZNIŻANIA PODANA NA WYKRESIE ŚCIEŻKI NA KARCIE PODEJŚCIA WYNOSI 70M (SIEDEMDZIESIĄT METRÓW) I ZNAJDUJE SIĘ NAD BLIŻSZĄ RADIOLATARNIĄ, A ONI BYLI SPORO PRZED NIĄ.

    > Widział samolot lądujący w odległości 1400 m. od pasa, z tej wysokości nie da się odejść
    > na 2-gi krąg.

    Nie, ON WIDZIAŁ SAMOLOT WYKONUJĄCY MANEWR ODEJŚCIA BLISKO DOLNEJ GRANICY WIDOCZNOŚCI RADARU, albowiem:

    - nie było warunków do lądowania,

    - samolot nie dostał zgody na lądowanie,

    - pilot nie zgłosił, że widzi ziemię i nie prosił o zgodę na lądowanie

    - samolot nie wypoziomował lotu na ok. 100m co było by realizacją komendy "POSADKA
    DOPOŁNITIELNO"

    - pilot nie zgłaszał sytuacji awaryjnej uzasadniające konieczność jak najszybszego lądowania

    - SAMOLOT BYŁ PONAD KILOMETR PRZED BLIŻSZĄ RADIOLATARNIĄ A TAM NIKT NIE
    LĄDUJE, BO NIE MA GDZIE -> 100m mijali w okolicy komendy "2 NA KURSIE I ŚCIEŻCE"
    a idąc twoim tropem myślenia, to komenda ta:

    - zaczęła się o 10:40:38,7: 2520m od progu, gdy samolot był na wysokości ok. 120m ciśnieniowe
    - skończyła się o 10:40:39.9: 2430m od progu, gdy samolot był na wysokości ok. 110m ciśnieniowe

    przyjmując zaś tak jak producent TAWS-a - 2s na reakcję pilota w fazie podejścia (patrz opis parametru Pilot Reaction Distance, strona 442 załącznika tecn. nr 4), to do pilota sens tej informacji dotarł o:

    10:40:41.9 gdy samolot był 2270m od progu i na wysokości ciśnieniowej 95m czyli w zakresie błędu pomiarowego wysokości ciśnieniowej, zaś o:

    10:40:41,3 drugi pilot powiedział "STO METRÓW"

    A POWINIEN TU POWIEDZIEĆ "ODCHODZIMY", BO NIC NIE PADŁO WCZEŚNIEJ OD DOWÓDCY, A INSTRUKCJA SAMOLOTU MÓWI JASNO CO DRUGI MA ZROBIĆ W TAKIEJ SYTUACJI.

    Z powyższego wynika, że jedyną rozsądną możliwością działania załogi z punktu widzenia lotniska było to, że samolot rozpoczął wykonywanie manewru odejścia w okolicach 2km od progu, a za tę fazę ODPOWIADA PILOT, A NIE LOTNISKO.

    A że pilot robił co innego niż potwierdził, że będzie robił CZYLI OSZUKIWAŁ ... W KARTACH (PODEJŚCIA), no to cóż ... koszty tego poniosło polskie społeczeństwo: straciliśmy prezydenta wraz z małżonką, paru rozsądnych polityków, wiele zacnych osób, parę młodych osób będących wtedy po prostu w pracy i samolot za ponad 40 baniek ...

    Poza tym komenda zezwalająca na schodzenie do 50m i to w warunkach braku widoczności, była by niezgodna:

    - z minimalną wysokością zniżania podaną na karcie -> 70m
    - minimum dowódcy przy podejściu na dwie NDB -> 120m wysokość decyzyjna, 1800 widoczności na pasie
    - minimum dowódcy przy podejściu na dwie NDB plus PAR -> 100m wysokość decyzyjna, 1200m widoczności na pasie,

    a nawet z minimum dowódcy przy podejściu z systemem ILS CAT I, którego nie ma w Smoleńsku -> wys. decyzji 60m i 800m widoczności na pasie czyli też większe od podanych jakoby 50m.

    tak więc takiej komendy dowódca NIE MÓGŁ BY potwierdzić słowami "TAK TOCZNO" :)

    > Reszty nie komentuję, jest tak samo kłamliwa i głupia.

    Sameś głupi i to z roku na rok co raz bardziej, mam nadzieję, że nie planujesz zostać pilotem pasażerskim czy chociaż kierowcą autobusu czy autokaru, bo strach się bać co by było jakbyś tak jak ci, których bronisz, podchodził do reguł ruchu drogowego czy powietrznego.
  • ae911truthorg 10.01.14, 14:56
    Znowu posadziłeś klocka, nie mam czasu czytać tych głupot.

    KL podała komendę, zapytaj ich na jakiej podstawie. Na jakiej podstawie podawali poprawki kursu Ił-owi.

    Już całkiem ci się popierdo.ło w głowie.
    Przejechałem kilkaset tysięcy kilometrów(większość w mieście) i nie spowodowałem nawet stłuczki.


    Nauczyłeś się tabako gdzie są mikrofony w Tupolewie ?
    Napisz do oficera prowadzącego, niech ci dostarczy dane.



    --
    Mój blog dotyczący KwS

    " Polityczna odpowiedzialność za nieprzygotowanie państwa spoczywa zawsze na tych, którzy dźwigają całość odpowiedzialności za państwo, spoczywa na rządzie, prezydencie i większości parlamentarnej” B. Komorowski, 16.07.1997.
    niepoprawni.pl/blog/509/wypowiedz-sejmowa-b-komorowskiego-z-1997r-w-sprawie-powodzi
  • absurdello 10.01.14, 20:40
    O ile pamiętam, to IŁ dostał tylko jedną poprawkę kursową i to na 8km przy drugim podejściu.

    Poza tym IŁ podchodził jak była dużo lepsza widoczność i szedł po ścieżce z karty (sądząc po odczytach wysokości jakie podał lotnisku) a nie wydziwiał jak nasz ze ścieżką na szybkiego i rozpoczęciem zniżania 5 mil od KTA, a nie od początku ścieżki 6.3 mili od KTA.

    > Przejechałem kilkaset tysięcy kilometrów(większość w mieście) i nie spowodowałe
    > m nawet stłuczki.

    To twoje szczęście, chociaż przy tym jak sobie lekce ważysz przestrzeganie przepisów przez pilotów, to można by wnioskować, że sam je też olewasz (albo masz po prostu szczęście).

    > Nauczyłeś się tabako gdzie są mikrofony w Tupolewie ?

    Wiem, to już od zarania ale za to ci piszący tę ekspertyzę chyba wierzą w cuda, że te mikrofony w locie, gdy jest jeszcze większy hałas (bo jeszcze od szumu powietrza) tak dobrze łapią sygnały złożone zaś nagrani komentatorzy działań pilotów siedzieli sobie w salonce ;)))
  • ae911truthorg 11.01.14, 14:26
    No właśnie, Ił dostał poprawkę,a 101 nie dostała, chociaż weszła na ścieżkę na 9 kilometrze, a nie jak ruskie oszusty MAK napisali - na 10 km.

    Na CVR nagrały się głosy z salonki, a ekspertyza tylko to potwierdza:

    "Siadaj...siadajcie"

    Twoje ruskie domysły na temat skuteczności i położenia mikrofonów możesz sobie w walonki włożyć.
    Podobnie jak bezwypadkowe przejechanie kilkuset tysięcy kilometrów z powodu "szczęścia".


    --
    Mój blog dotyczący KwS

    " Polityczna odpowiedzialność za nieprzygotowanie państwa spoczywa zawsze na tych, którzy dźwigają całość odpowiedzialności za państwo, spoczywa na rządzie, prezydencie i większości parlamentarnej” B. Komorowski, 16.07.1997.
    niepoprawni.pl/blog/509/wypowiedz-sejmowa-b-komorowskiego-z-1997r-w-sprawie-powodzi
  • banana_dog 10.01.14, 01:05
    Kolejna próbka talentu.
    >
    > I swoją drogą ciekawe dlaczego Muś podał Grzywnie przez radio, że APM-y stoj
    > ą 200m od progu chociaż stały PRZY progu, co nawet zeznał Wosztyl w zeznaniach
    > ??
    >

    > Może miał gumową miarkę w oku ?

    Powszechnie wiadomo, że jakakolwiek, wzrokowa ocena odleglosci w terenie otwartym,
    do wyraźnie widocznych obiektów pionowych obarczona jest takim błędem, że dwókrotna
    różnica pomiedzy tą oceną a zmierzoną odległością to nic niezwykłego, natomiast ocena
    względnej odlegości pomiędzy obiektami, z których jeden jest obiektem płaskim, takim
    jak pas startowy praktycznie nie istnieje.Zwałaszcza po pewnym czasie od obserwacji.
    Facet jest niesamowity, wytłuszcza własną głupotę.
  • absurdello 10.01.14, 11:45
    Jeżeli tak jest jako prawisz, to PO JAKĄ CHOLERĘ, Muś podawał konkretną odległość APM-ów od PROGU pasa, skoro nie był jej w stanie precyzyjnie określić.

    Pominę już, że wg dokumentacji lotniska APMY są ustawiane ok. 40m od progu pasa (co z resztą potwierdza słowa Wosztyla w zeznaniach, że stały one przy progu pasa), więc błąd oszacowania odległości osiągnął 500%, a nie 200% o jakich prawisz.

    Zaś załoganci Tu154m powtórzyli kilkakrotnie tę błędną wartość:

    IES_8:29:27.2 2P - APM-y rozstawili ...
    IES_8:29:29.7 N - Dwieście metrów od progu ...
    IES_8:29.29.9 2P = Od, od progu pasa dwieście metrów ...
    (...)
    IES_8:31:29.5 2P - APM-y świecą dwieście metrów, y, od progu

    widać do czegoś im to było potrzebne ...


Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka