Dodaj do ulubionych

DRL nie działała całkowicie.

29.05.17, 17:03
Więcej w nowej notce:

Uszkodzenie czy manipulacja ?


W czasie podejścia Jak-a, ale także w czasie obu podejść Ił-a przynajmniej marker DRL nie działał. KL lotu wiedzieli o tym przy podejściach Frołowa...


--
Mój blog dotyczący KwS

" Polityczna odpowiedzialność za nieprzygotowanie państwa spoczywa zawsze na tych, którzy dźwigają całość odpowiedzialności za państwo, spoczywa na rządzie, prezydencie i większości parlamentarnej? B. Komorowski, 16.07.1997.
niepoprawni.pl/blog/509/wypowiedz-sejmowa-b-komorowskiego-z-1997r-w-sprawie-powodzi
Edytor zaawansowany
  • 30.05.17, 15:48
    Tiaaa i żaden z pilotów czy nawigatorów tego nie zauważył ???

    Sugerujesz, że nawigator Tu154 się opier... i tylko powiedział, że ustawił radiokompasy Ark na częstotliwości dalszej i bliższej radiolatarni (ok. 8:30), nie odsłuchał czy nadają i wprowadził dowódcę w błąd ?

    Czy też może por. W. też zapomniał powiedzieć kolegom, że jedna z radiolatarni wypadła ? On nawet zeznając w Warszawie nie pamiętał, żeby były jakoweś problemy w nawigacji ;)

    --
    Zapraszam do czytania moich tekstów na:

    Forum: Katastrofa w Smoleńsku oraz na blogu Blog Technika
  • 30.05.17, 16:36
    Na taśmach nie ma sygnału markera, a to co innego niż NDB.
    Tego też nie wiesz żelazkowy elektroniku ?


    --
    Mój blog dotyczący KwS

    " Polityczna odpowiedzialność za nieprzygotowanie państwa spoczywa zawsze na tych, którzy dźwigają całość odpowiedzialności za państwo, spoczywa na rządzie, prezydencie i większości parlamentarnej? B. Komorowski, 16.07.1997.
    niepoprawni.pl/blog/509/wypowiedz-sejmowa-b-komorowskiego-z-1997r-w-sprawie-powodzi
  • 01.06.17, 22:48
    A pamiętasz o tym, że sygnał markera oprócz wersji dźwiękowej (w Jaku 40 podawanej na słuchawki pilotów) jest także zapisywany w wersji zero-jedynkowej na rejestratorze parametrów lotu (podobnie jak to ma miejsce w tupolewie) ?
    Gdyby go tam nie było to już dawno była by awantura.
    Poza tym dlaczego załoga Jaka 40 miałaby ukrywać brak sygnału markera DRL i wmawiać wszystkim dookoła, że to bliższa radiolatarnia miała jakieś problemy ?

    Ja się w ogóle zastanawiam jak ten sygnał markera się nagrał na tym rejestratorze skoro on tylko nagrywa rozmowy radiowe przychodzące i wychodzące, a nie nagrywa rozmów kokpitowych czy np. innych sygnałów, np. sygnału z radiowysokościomierza o zejściu poniżej ustawionej wysokości (podobnie jak w Tu154m).

    A druga sprawa, to to, że bliższy marker odzywa się ok. 1200m przed progiem (pozycja anteny + 150m), a w tym zapisie z Jaka 40 mamy, że najpierw Ryżenko mówi

    9:14:32___"1km",

    a marker jakoby dzwoni pomiędzy 9:14:37,7, a 9:14:42.7.

    Z podawanych czasów i odległości można wywnioskować, że jak pomiędzy komunikatem 10km a 1km leci z prędkością średnią ok. 70m/s, więc tu mamy trzy możliwości:

    1) Ryżenko dużo za wcześnie powiedział ten 1km
    2) Sygnał markera ma źle wpisane czasy
    3) To nie jest sygnał markera, a np. sygnał z RW-5, bo w tej okolicy powinien on gdzieś dzwonić jeżeli zniżali się normalnie (Wosztyl mówił gdzieś w zeznaniach, że przy BRL byli jeszcze na ok. 100m, więc to jest raczej sygnał RW)

    Gdyby to był przypadek 1, to przecież załoga Jaka-40 powinna to zauważyć i zgłosić ten fakt w zeznaniach, a żaden z członków załogi Jaka 40 tego nie zrobił, w żadnym (przynajmniej tych dostępnych zeznań)

    Poza tym można sprawdzić, przyjmując pierwszy komunikat 10km jako odniesienie i prędkość ok. 70m/s, że pozostałe komunikaty odległościowe poszły mniej więcej w odległościach odpowiadających treści komunikatu +/-200m, więc ten sygnał, to na pewno nie jest marker bliższy. Oczywiście o ile IES poprawnie wyrównał upływ czasu na nagraniu, bo ten drut nagrywający też idzie ze zmienną prędkością, podobnie jak taśma w MARS-BM.

    Z tymi sygnałami w rosyjskich samolotach jest ten problem, że tam dla uproszczenia jako źródło sygnału dźwiękowego wykorzystuje się sieć pokładową pracującą na częstotliwości 400Hz przez co, te sygnały są nierozróżnialne (w sensie, które urządzenie akurat brzęczy) na ucho.

    Twój żelazkowy elektronik :)

    --
    Zapraszam do czytania moich tekstów na:

    Forum: Katastrofa w Smoleńsku oraz na blogu Blog Technika
  • 02.06.17, 12:29
    Po pierwsze nagrywają się głosy, bo ponoć głos Błasika się nagrał. Próg sygnału to nie problem - można posłuchać na YT jak to wyje, do tego trwa około 6 sekund, więc tylko głuchy nie zareaguje.

    I do tego masz zachowanie KL, którzy 2 razy nie powiedzieli Ił-owi, że zbliża się do DRL.
    Do tego Frołow raz mówi, że leci "na DRL":

    Ił-76 - "Osiem - siedemnaście, (na dalszą, podwozie
    wypuszczone ?), pełna mechanizacja, lądowanie ……"

    , czyli potwierdza działanie NDB dla DRL, ale nie działanie markera.

    Ryżenko miał manierę podawania odl. za wcześnie wszystkim. Policz kiedy podaje komendę "odejście" - wychodzi praktycznie za progiem, czyli poniżej wys. 15 m.

    PS.
    Wracając do markera - odwrócę pytanie. Powinien się nagrać, więc czemu się nie nagrał ?

    --
    Mój blog dotyczący KwS

    " Polityczna odpowiedzialność za nieprzygotowanie państwa spoczywa zawsze na tych, którzy dźwigają całość odpowiedzialności za państwo, spoczywa na rządzie, prezydencie i większości parlamentarnej? B. Komorowski, 16.07.1997.
    niepoprawni.pl/blog/509/wypowiedz-sejmowa-b-komorowskiego-z-1997r-w-sprawie-powodzi
  • 02.06.17, 16:15
    Nie myl rejestratora z Tu154m z tym z Jaka 40. To dwa różne systemy, a do tego jeszcze ten w Jaku 40, był chyba dołączany później, bo ani w RLE ani w RTO Jaka nie znalazłem wzmianki o nagrywaniu jakichkolwiek rozmów na jakikolwiek rejestrator (są tylko rejestratory parametrów lotu).

    Rejestrator w Tu154m był od nowości i przewidziano nie tylko nagrywanie tego co chodzi po łączach radiowych czy interkomie (z niego załoga nie korzystała) ale i zapis z mikrofonów (i to trzech) umieszczonych w kokpicie.
    W Jaku 40, nie ma tych mikrofonów, a nagrywane są tylko rozmowy radiowe i to też nie w sposób ciągły. Nota bene gdzieś wyczytałem, że przy starcie i lądowaniu ten magnetofon MS-61(B) powinien pracować w trybie ciągłym, a w systemie z autostartem w locie trasowym (dla wydłużenia czasu nagrywania) a u nas cały czas pracował w trybie autostartu.

    > I do tego masz zachowanie KL, którzy 2 razy nie powiedzieli Ił-owi, że zbliża się do DRL.
    > Do tego Frołow raz mówi, że leci "na DRL":

    Przecież Frołow tam kiedyś stacjonował, więc wiedział gdzie stoi DRL, a kontroler w obu podejściach mówił mu "odległość sześć" gdzie stoi DRL ? DRL stoi w tym samym miejscu od dawna, bo tam jest taki układ terenu, że na 4 kilometrze jest 80m zagłębienie, a dopiero na ~6km, teren jest na poziomie lotniska, więc tam posadowiono nadajnik, który z założenia ma mieć zasięg zdaje się 150km.

    A poza tym chyba coś pomyliłeś (transkrypcja IES nagrań z lotniska)

    Pierwsze podejście IŁ-a

    9:24:14,4 WS3 - Sześć, na kursie i ścieżce.
    9:24:18.1 78817 - A, osiem-siedemnasty, DALSZA, podwozie wypuszczone, mechanizacja w pełni. Lądowanie
    9:24:22,7 WS1 - Osiem-siedemnasty, lądowanie warunkowo, sto czterdzeiści, y, trzy metry. Włącz reflektory,
    żeby cię było widać.

    Drugie podejście IŁ-a

    9:37:19.1 WS3 - Sześć, na kursie i ścieżce.
    9:37:22.0 78817 - A, osiem-siedemnasty, DALSZA, podwozie wypuszczone, mechanizacja w pełni, lądowanie.
    9:37:25.8 WS1 - Lądowanie warunkowo, osiem-siedemnasty.

    > Ryżenko miał manierę podawania odl. za wcześnie wszystkim.

    Odległość zwykle podaje się z lekkim wyprzedzeniem, bo trzeba uwzględnić opóźnienia ludzkie (podającego i odbierającego) i pomnożyć to przez sporą prędkość samolotu

    > Policz kiedy podaje komendę "odejście" - wychodzi praktycznie za progiem, czyli poniżej wys. 15 m.

    Komendy odejścia podawał Plusnin (oznaczony w IES jako WS1) i dopiero wtedy jak zobaczył samolot na własne oczy i widział, że (wg niego) samolot nie jest w pozycji do lądowania (np. nie w osi pasa). Poniżej kilometra, to już te samoloty nie były widoczne na radarze (ginęły w zakłóceniach), więc wtedy samolot musiał być zobaczony ze stanowiska kierowania (to nawet jest gdzieś w przepisach lotniczych, przynajmniej tamtejszych).

    Mnie wyszły takie wartości:
    Jak40 (liczyłem wg odległości 10km, średnia prędkość podejścia 71m/s)

    DRL: 6377m (moment podania komunikatu)
    1km - 980m
    "Pas widzisz" = - 16m (czyli tuż nad progiem)
    "Odejście" - -300m (czyli gdzieś na wysokości BSKP)

    Jak przeleciał nad progiem z dużym prawdopodobieństwem na wysokości ok. 80m (to wynika z takiego wywiadu z Musiem z lipca 2010 gdzie to powiedział choć nie wprost) stąd chyba ten tekst kontrolera pytającego się drugiego czy on widział jak próg minęli ? Oni go wypatrywali na 15-20m, a on był 4 razy wyżej i zobaczyli go dopiero ja wyszedł z chmur już minąwszy próg. Jeden z dziennikarzy co lecieli tym Jakiem wspominał, że pas zobaczyli niemalże tuż przed dotknięciem go kołami przez samolot czyli już w czasie jego lądowania sytuacja pogodowa była BARDZO zła (no ale pana W. uniewinniono ... na podstawie zeznań świadków, którymi byli członkowie jego załogi ;))))))

    Podejścia IŁa:

    Odniesienie 10km, prędkość podejścia: 68.7m/s
    liczyłem z sekundową rozdzielczością czasu
    DRL (6 km): 6290m
    1km: niemalże w punkt 1000m

    9:25:35___~725__Przelot w polu widzenia kamery Wiśwniewskiego. Ok. 5s przesunięcia czasowego względem filmu Wiśniewskiego (7:25:30)

    9:25:43 176 WS: Widzisz próg ??
    9:25:46 -30 ~Próg
    9:25:47 -99 WS1: Odejście na drugi krąg
    9:25:52 -442 WS1: Odejście !

    czyli też gdzieś obok BSKP

    Drugie podejście IŁ-a (tu przy DRL była obsuwa albo 10km było powiedziane ciut wcześniej)

    9:37:19 5861 6km
    9:37:22 5664 Dalsza

    9:38:54 -379 UCHOD

    ale też wychodzi, że komenda szła jak samolot był w okolicy BSKP (stoi pomiędzy progiem 26 a pierwszym zjazdem z pasa 400m od progu).

    > Wracając do markera - odwrócę pytanie. Powinien się nagrać, więc czemu się nie nagrał ?

    No właśnie, wg mnie, to nie ma pewności czy powinien się nagrać (w Jaku 40) ale na pewno powinien się zapisać na rejestratorze parametrycznym (w parametrach dwustanowych).

    Problem może być w tym, że ten autostart , a dokładniej jego czułość, jest ustawiana na częstotliwości 1000 Hz (okolice dwóch pierwszych formantów mowy), a sygnały typu przelot nad markerami czy RW5 mają częstotliwość ok. 400Hz, więc układ może na nie słabo reagować.

    Poza tym ja mam jeszcze jedno przykre podejrzenie, że załoga Jaka40 też leciała na odległości GPS-owe, a kontrolera wyciszyła bo odległości z radaru się nie dają wprost porównywać z milami w GPS. Muś powiedział w wywiadzie, że drugi pilot (kowaleczko) wprowadził do GPS-a środek lotniska i stąd dość dokładnie znali odległość. W zeznaniach zaś Musia i Kowaleczki, żaden z nich nie przypomina sobie by kontroler podawał odległości czy komendę odejścia A PRZECZEŻ WSZYSTKIE TE KOMUNIKATY USŁYSZAŁ I NAGRAŁ MAGNETOFON POKŁADOWY !!!

    A tu masz jedno z zeznań por. Wosztyla, gdzie mówi on, że nad DRL 10 kwietnia migała mu żółta lampka i miał sygnał markera

    mikael-plus.salon24.pl/459349,przesluchanie-por-wosztyla

    --
    Zapraszam do czytania moich tekstów na:

    Forum: Katastrofa w Smoleńsku oraz na blogu Blog Technika
  • 02.06.17, 23:49
    Kręcisz i kręcisz....
    Nagrał się sygnał BRL - KTÓRY JEST KRÓTSZY. Nie nagrał się sygnał DRL 2 razy dłuższy.
    Co tu ma do rzeczy rodzaj magnetofonu ?

    Noż nie naciągaj kołdry na łeb !
    Zeznanie Wosztyla to owszem, ale on jest mocno niestabilny.
    Lądował na RSP+OSP, wykorzystywał GPS, ale mówi że lądo3wał na 2xNDB - z czego jedna nie działała ;) i wylądował na granicy minimów.

    Noż qwa miszcz!
    Nie to co te jełopy ruskie, co 2 razy nie potrafili wylądować, a mieli radar do pomocy.

    Napociłeś się z tymi wyliczeniami jak Manek z salonu, albo Pawełek z Kanady..ostatecznie jak tasiemcowy elektronik żelazkowy ;))

    No a gdzie w tym stosowanie rozumu ???
    Gdzie powinna zapadać decyzja....? Nad BSKP, progiem, czy może na wysokości WB=100 m w odległości 1500 m od progu ??
    Tak opisano to w kartach podejścia. To jak to jest ?
    Przepisy obwiązują tylko Polaków, czy także ruskie fiutki ?

    PS.
    Podawałem cytaty ze stenogramu CLKP.
    Tam jest raz "na dalszą"(pierwsze podejście), raz "dalsza".
    Oba komunikaty wygłaszane tylko przez załogę Ił-a.
    I DRL nie jest w odległości 6 km, lecz 6300 m, a sygnał zaczyna się ok. 6 600 m.





    --
    Mój blog dotyczący KwS

    " Polityczna odpowiedzialność za nieprzygotowanie państwa spoczywa zawsze na tych, którzy dźwigają całość odpowiedzialności za państwo, spoczywa na rządzie, prezydencie i większości parlamentarnej? B. Komorowski, 16.07.1997.
    niepoprawni.pl/blog/509/wypowiedz-sejmowa-b-komorowskiego-z-1997r-w-sprawie-powodzi
  • 05.06.17, 18:52
    To nie mógł być sygnał BRL, bo on się zaczyna ok. 1200m od progu (pozycja anteny +150m), a nie 5s po minięciu kilometra, IES wypisuje bzdety bez zastanowienia się nad ich sensownością (nie pierwsze z resztą, patrze przesuwające się przedmioty ;)) ) Prosta analiza przelotu pokazuje, że komunikat 1km w przypadku przelotu Jaka 40 padł w okolicy kilometra.

    > Lądował na RSP+OSP, wykorzystywał GPS, ale mówi że lądował na 2xNDB - z czego jedna nie działała ;) i
    > wylądował na granicy minimów.

    Nie nie lądował na RSP+OSP, bo nic nie potwierdzał, poza tym on, wg mnie leciał mierząc odległość GPS-em i możliwe, że wyciszyli kontrolera by im nie mylił, bo siatka kilometrowa od progu mija się z siatką milową od środka lotniska (Muś mówił, że drugi pilot wprowadził do GPS-a współrzędne środka lotniska i stąd znali dość dokładnie odległość") i nie da się ich tak w locie porównywać.

    NDB służą tylko do utrzymania kierunku ... a przy okazji jeżeli lądował de facto na 1 NDB, we mgle to tym bardziej złamał minima, bo przy jednej NDB, to Jak 40 wymaga minimów 2500/200 ... powinien był przerwać podejście skoro stwierdził, że nawigacja w tych warunkach (1500m widzialności i mniej) szwankuje.

    >Tam jest raz "na dalszą"(pierwsze podejście), raz "dalsza".
    > Oba komunikaty wygłaszane tylko przez załogę Ił-a.

    Kontroler mów, że są przy 6 kilometrze, a Frołow potwierdza, że mija dalszą, więc w czym problem ?

    > I DRL nie jest w odległości 6 km, lecz 6300 m, a sygnał zaczyna się ok. 6 600 m.

    A gdzieś ty słyszał, że jakikolwiek kontroler mówi "jesteście sześć tysięcy dwieście sześćdziesiąt metrów od progu, na kursie i ścieżce" ???? ;)))

    Słysząc sygnał DRL czy BRL pilot ma sprawdzić czy jest na właściwej wysokości ale to nie apteka, gdzie się mierzy co do metra. Poza tym ze zgrubnych wyliczeń wynika, że oba komunikaty 6km poszły z pewnym wyprzedzeniem czyli w normie. Poza tym na standardowej ścieżce (idealnej) 2_40:

    Odległość_____Wysokość_baro
    6600 _____ 323
    6550 _____ 320
    6500 _____ 318
    6450 _____ 316
    6400 _____ 313
    6350 _____ 311
    6300 _____ 309
    6250 _____ 306___pozycja anteny DRL
    6200 _____ 304
    6150 _____ 302
    6100 _____ 299___wartość teoretyczna
    6050 _____ 297
    6000 _____ 295
    5950 _____ 292
    5900 _____ 290
    5850 _____ 288
    5800 _____ 285
    5750 _____ 283
    5700 _____ 281
    5650 _____ 278

    (...)

    1250 _____ 73
    1200 _____ 71_____Początek sygnalizacji
    1150 _____ 69
    1100 _____ 66_____Antena BRL (w karcie)
    1050 _____ 64_____pozycja rzeczywista
    1000 _____ 62
    950 _____ 59
    900 _____ 57_____Teoretyczny koniec sygnalizacji.
    850 _____ 55
    800 _____ 52

    więc super precyzja tu nie rzutuje na nic.
  • 06.06.17, 12:08
    Nasmarowałeś jak zwykle dużo i bez sensu.
    KL podawała 101 - "dalsza" ? Podawała.

    "To nie mógł być sygnał BRL,". ;)))

    A co ? To marker BRL też nie działał ??? Wow !
    Takie rzeczy, to tylko u ciebie w Murmańsku ;)

    W jednym się zgadzam - Wosztyl lądował na 1 NDB ;)
    I już ci tłumaczyłem - Wosztyl lądował na RSP, bo otrzymywał poprawki !
    A co w Jego ptasim rozumku się lęgło, nie ma znaczenia.
    Zrobił dobrą robotę - pokazał, że ma w dupie to co "ewentualnie ma zamiar robić KL".
    Pilot ma sprawdzić wysokość nad DRL, BRL ?
    Ale przecież marker nie działał ;)


    --
    Mój blog dotyczący KwS

    " Polityczna odpowiedzialność za nieprzygotowanie państwa spoczywa zawsze na tych, którzy dźwigają całość odpowiedzialności za państwo, spoczywa na rządzie, prezydencie i większości parlamentarnej? B. Komorowski, 16.07.1997.
    niepoprawni.pl/blog/509/wypowiedz-sejmowa-b-komorowskiego-z-1997r-w-sprawie-powodzi
  • 06.06.17, 22:50
    A może to jednak radiowysokościomierz był ?

    www.se.pl/wiadomosci/polska/pilot-jak-40-nie-zlamal-procedur-ladujac-we-mgle-w-smolensku-36-specpulk-uniewinnil-por-wosztyla_189585.html
    " Wpływ na decyzję uniewinniającą miały zeznania świadków - pozostałych członków załogi, którzy zgodnie twierdzili, że ustawili radiowysokościomierz na wartości 100 metrów. O lądowaniu nie zdecydowali poniżej tej wysokości.

    - Widzieli światła drogi startowej, widzieli również pas startowy na wysokości 130 metrów, twierdząc, że dopiero po kilku sekundach podczas podjęcia decyzji o manewrze lądowania usłyszeli dźwięk radiowysokościomierza - tłumaczy adwokat porucznika.

    W zeznaniach Wosztyl twierdził, że nad BRL byli na 100m, Muś w wywiadzie ujawnił, że nad progiem byli na 80m czyli RW musiał zadzwonić po minięciu BRL (tj. pomiędzy BRL i progiem).

    > > I już ci tłumaczyłem - [b]Wosztyl lądował na RSP, bo otrzymywał poprawki

    Poczytaj coś najpierw o lądowaniu na RSP ... a potem jeszcze zeznania załogantów Jaka, którzy twierdzą, że nie tylko polecenia odejścia nie słyszeli ale nawet informacji odległościowych podawanych z lotniska ... jeden tylko magnetofon pokładowy Jaka 40, tamtego dnia umył uszy i słyszał wszystko ;))

    > Pilot ma sprawdzić wysokość nad DRL, BRL ?
    > Ale przecież marker nie działał ;)

    Ciekawe, bo załoga Jaka jakoś tego faktu nie ujawniła, a Wosztyl nawet twierdził w tym 4 zeznaniu, że lampka migała i był sygnał dźwiękowy od przelotu nad markerem ... no cuda jakoweś.
  • 07.06.17, 00:03
    absurdello 05.06.17, 18:52
    To nie mógł być sygnał BRL.....
    Ciekawe, bo załoga Jaka jakoś tego faktu nie ujawniła, a Wosztyl nawet twierdził w tym 4 zeznaniu, że lampka migała i był sygnał dźwiękowy


    To się zdecyduj, był czy nie ;)
    Ciekawe, że IES opisał kanał 5 jako nagrywający sygnał DRL a na innej taśmie jako "niewykorzystany", ale nie ma tego kanału w tabeli.



    --
    Mój blog dotyczący KwS

    " Polityczna odpowiedzialność za nieprzygotowanie państwa spoczywa zawsze na tych, którzy dźwigają całość odpowiedzialności za państwo, spoczywa na rządzie, prezydencie i większości parlamentarnej? B. Komorowski, 16.07.1997.
    niepoprawni.pl/blog/509/wypowiedz-sejmowa-b-komorowskiego-z-1997r-w-sprawie-powodzi
  • 07.06.17, 13:25
    To co jest w zapisie IES jest wg mnie źle opisane, to jest sygnał alarmu RW, a nie sygnał BRL. Sygnały dźwiękowe DRL i BRL się nie nagrały (bez znajomości miejsca podłączenia magnetofonu pokładowego do systemu rozmównego SPU nie da się określić co i kiedy się nagrywa).

    Załoga Jaka nie zgłaszała problemów z brakiem sygnałów markerów, gdyby zgłosiła, to pewnie sprawdzono by jeszcze (a może i sprawdzono) czy rejestrator parametryczny MSRP-12-96 zapisał przelot nad markerami. Gdyby tego nie było, to przecież mieli byśmy niepodważalny dowód (zapisany), że urządzenia lotniskowe były niesprawne i nie umożliwiały nawet prawidłowego podejścia na dwie NDB, a takiego dowodu nie mamy z czego można wnosić, że jednak sygnalizacja markerów była poprawna, tyle, że nie nagrała się na drucie.

    Nota bene ten magnetofon nagrywający rozmowy radiowe pilotów, to musi być jakaś późniejsza, niefabryczna dostawka, bo instrukcja obsługi technicznej Jaka 40, o nim nigdzie nie wspomina.

    > Ciekawe, że IES opisał kanał 5 jako nagrywający sygnał DRL a na innej taśmie jako "niewykorzystany", ale
    > nie ma tego kanału w tabeli.

    A co mieli wstawić tabelę z: OK, OK, OK, OK, OK .... i pewnie jeszcze Morsem ? ;)
  • 07.06.17, 15:27
    A co mieli wstawić tabelę z: OK, OK, OK, OK, OK .... i pewnie jeszcze Morsem ? ;)

    Oj Absi ty głuptasie - CZAS mieli wstawić !

    Swoją drogą, w jaki sposób sygnał był generowany-nagrywany w BSKP ?
    Z tym się popisz. Samolot przesyła odbieranie sygnału ?

    Podejście na NDB nie wymaga markerów. Angole odróżniają to przez oznaczenie OM lub LOM.
    Przy locie 101 była inna sytuacja (odczytując literalnie raport Millera - ustawiono inne markery, o innych częstotliwościach). Inna też była komenda KL.

    W zapisie IES ewidentnie jest źle opisany brak nagrań z RSP - bo jest nagranie z 10-04, ale nie wiadomo czemu nie ma istotnych zapisów.

    --
    Mój blog dotyczący KwS

    " Polityczna odpowiedzialność za nieprzygotowanie państwa spoczywa zawsze na tych, którzy dźwigają całość odpowiedzialności za państwo, spoczywa na rządzie, prezydencie i większości parlamentarnej? B. Komorowski, 16.07.1997.
    niepoprawni.pl/blog/509/wypowiedz-sejmowa-b-komorowskiego-z-1997r-w-sprawie-powodzi
  • 08.06.17, 21:11
    > Oj Absi ty głuptasie - CZAS mieli wstawić !

    Ale czego czas skoro ta radiolatarnia nadaje na okrągło (zdaje się 30s sygnał identyfikacyjny Morsem, 30s sygnał ciągły by nie zakłócać odczytów przyrządów pokładowych) tyle, że to jest sygnał na falach średnich. Marker pracujący na 75MHz czyli w zakresie UKF nie jest nagrywany.

    > Swoją drogą, w jaki sposób sygnał był generowany-nagrywany w BSKP ?
    > Z tym się popisz. Samolot przesyła odbieranie sygnału ?

    O który sygnał chodzi i dlaczego sygnał miałby być gdzieś przesyłany ?

    > Podejście na NDB nie wymaga markerów. Angole odróżniają to przez oznaczenie OM
    > lub LOM.

    Wymaga, bo markery dużo precyzyjniej wyznaczają moment przelotu nad radiolatarnią niż wskazówki kierunkowe. Gdy sygnalizowany jest markerem przelot nad radiolatarnią, to pilot sprawdza czy wysokość pokazywana przez BW jest zgodna z wysokością wynikającą z wybranej ścieżki zniżania w danym miejscu. Radiolatarnie pozwalają utrzymać kierunek na pas, a markery wyznaczają w miarę precyzyjnie gdzie jesteśmy na odcinku dolotowym i pozwalają sprawdzić czy utrzymujemy prawidłowo przyjęty profil zniżania.

    > Przy locie 101 była inna sytuacja (odczytując literalnie raport Millera - ustawiono
    > inne markery, o innych częstotliwościach). Inna też była komenda KL.

    Te markery co są w Smoleńsku, to są od systemu podejścia SP-50 (są dwa markery dalszy i bliższy) a w systemie ILS są trzy markery.

    OM (Outer Marker - marker zewnętrzny) to jest samodzielny marker (nadający tylko na UKF) wyznaczający konkretne miejsce na ścieżce zniżania ILS.

    LOM (Locator Outer Marker) to jest połączenie radiolatarni bezkierunkowej NDB z markerem, stąd skrót użyty w tłumaczeniu.

    > > Przy locie 101 była inna sytuacja (odczytując literalnie raport Millera - ustaw
    > iono inne markery, o innych częstotliwościach). Inna też była komenda KL.

    Jakie inne, takie same jak w 2005 czy jak 7 kwietnia 2010 ?

    > W zapisie IES ewidentnie jest źle opisany brak nagrań z RSP - bo jest nagranie
    > z 10-04, ale nie wiadomo czemu nie ma istotnych zapisów.

    Ja nie wiem co oni właściwie traktowali za stanowisko RSP, te samochody koło radaru, bo przecież w BSKP oni mieli wyciągnięte wszystkie ekrany systemowe (radar dookólny, ścieżki i kursu), więc właściwie stanowisko RSP było w BSKP. Być może na samym stanowisku przy radarze nikogo nie było i tam po prostu nic nie nagrywano skoro to samo było widać w BSKP

    Swoją drogą jeżeli zobrazowanie wygląda jak tu:

    www.youtube.com/watch?v=yYbMwwhV3Zk
    to śledzenie na tym szybkiego samolotu, to jest duża sztuka ...

  • 09.06.17, 00:25
    Innym systemem tego typu było podejście według dwóch radiolatarni średniofalowych LFB albo NDB (200 do 600 kHz). Kierunek podejścia był wskazywany przez radionamiernik pokładowy, nazywany radiopółkompasem. W roku 1930 kapitan Hagenberger z lotnictwa wojskowego USA skonstruował automatyczny radiokompas, samoczynnie i w sposób ciągły wskazujący kierunek na radiolatarnię. Do podejścia według dwóch radiolatarni przydawały się dwa zestawy radiokompasu na pokładzie. Metoda taka jest stosowana do dziś jako podejście na dwie NDB.

    Poczytaj sobie..

    jeremiasz.salon24.pl/566169,smolensk-2010-radiolatarnia-ndb-a-marker-lokacyjny




    --
    Mój blog dotyczący KwS

    " Polityczna odpowiedzialność za nieprzygotowanie państwa spoczywa zawsze na tych, którzy dźwigają całość odpowiedzialności za państwo, spoczywa na rządzie, prezydencie i większości parlamentarnej? B. Komorowski, 16.07.1997.
    niepoprawni.pl/blog/509/wypowiedz-sejmowa-b-komorowskiego-z-1997r-w-sprawie-powodzi

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.