Dodaj do ulubionych

Lądowanie bez widoczności z kokpitu

01.08.17, 11:11
i1.wp.com/economy.apostrophe.ua/uploads/28072017/32625fa79e2bc38e0d6131106336be0d.jpg?w=640&ssl=1
newsturk.ru/2017/07/29/ukrainskiy-pilot-atlas-global-stal-narodnyim-geroem/
Ci ukraińscy piloci Airbusa A-320
mieli trudniej niż piloci Tu-154 w Smoleńsku.


Grad tak uszkodził szyby przednie że nic nie widzieli.
Mimo to, wylądowali i to gładko.

Mgła w Smolensku nie była przyczyna :\"katastrofy"
-
Edytor zaawansowany
  • No widzisz. A w Smoleńsku nie wylądowali.

    --
    Tak jak Tusk, też miałem dziadka w Wehrmachcie. Był polskim Ślązakiem i został wcielony do Wehrmachtu, a konkretnie do Afrika Korps, skąd zresztą nawiał do generała Andersa. Zmarł wiele lat przed moimi urodzinami, ale nie widzę powodu, by ukrywać przeszłość swojej rodziny - pisze Cezary Gmyz.
  • 02.08.17, 15:25
    niegracz napisał:

    > i1.wp.com/economy.apostrophe.ua/uploads/28072017/32625fa79e2bc38e0d6131106336be0d.jpg?w=640&ssl=1
    > newsturk.ru/2017/07/29/ukrainskiy-pilot-atlas-global-stal-narodnyim-geroem/
    > Ci ukraińscy piloci Airbusa A-320
    > mieli trudniej niż piloci Tu-154 w Smoleńsku.
    >
    >
    > Grad tak uszkodził szyby przednie że nic nie widzieli.
    > Mimo to, wylądowali i to gładko.

    Oj, niegracz, niegracz. Jak ty kompletnie nic nie wiesz, nieumiałku. Boczne okna kokpitu otwierają się. Co więcej - są tak zrobione, żeby można było bezpiecznie patrzeć przez nie w locie. A podczas przyziemiania i tak nie patrzy się prosto przed siebie, ważniejsze jest właśnie to boczne okno.
    Sytuacja była, oczywiście, trudna, ale i tak widoczność na zewnątrz mieli niemal normalną, w porównaniu z tumanami pchającymi się w tuman.

    Istniejący na tym lotnisku ILS i inne systemy, w porównaniu z prymitywem, który i tak ignorowali nasi orłowie w Smoleńsku, przez co rozbili samolot, to już tylko wisienka na torcie.
  • 02.08.17, 20:09
    Oj, jamnik, jamnik. Jak ty kompletnie nic nie wiesz, nieumiałku.
    Boczne okna kokpitu otwierają się- ale nie w czasie lotu z predkoscią 280 km/godz.:)))
    --
    ty totalny ignorant
    napisałeś :widoczność na zewnątrz mieli niemal normalną
    a
    piloci na lotnisku na którym wylądowali ci ukraińscy piloci
    podziwiali ich
    uznano ich za bohaterów
    .
    tollujesz zawodowo ?
    czy z własnej nieprzymusoznej głupoty

    --
    Fizyka wg Naciskowców z forum katastrofa: W czasie chodzenia, w fazie podparcia, czyli gdy stoimy na jednej nodze, kolano przenosi czterokrotny ciężar naszego ciała-przy 100 kg wynosi to aż 400 kg.[/i] Ludzie nie mający wiedzy są podatni na manipulacje mediów.
  • 03.08.17, 13:51
    niegracz napisał:

    > Oj, jamnik, jamnik. Jak ty kompletnie nic nie wiesz, nieumiałku.
    > Boczne okna kokpitu otwierają się- ale nie w czasie lotu z predkoscią 280 km/go
    > dz.:)))

    www.youtube.com/watch?v=rZhOGmo3fC8
    Kartka na wolancie trochę faluje, kapitan nawet się niespecjalnie spieszy, żeby domknąć.
  • 03.08.17, 18:39
    to film szkoleniowy:
    - jak zachowac się gdy w czassie startu otworzy się okienko boczne
    www.youtube.com/watch?v=dEMcD-RWA9A

    --
    Fizyka wg Naciskowców z forum katastrofa: W czasie chodzenia, w fazie podparcia, czyli gdy stoimy na jednej nodze, kolano przenosi czterokrotny ciężar naszego ciała-przy 100 kg wynosi to aż 400 kg.[/i] Ludzie nie mający wiedzy są podatni na manipulacje mediów.
  • 03.08.17, 18:41
    otworzenie okienka powoduje straszliwy hałas w kokpicie i jesli nie uniemożlwia
    to ogromnie utrudnia ko,munikacje miedzy pilotami
    już to jest sytuACJĄ AWARYJNĄ

    --
    Fizyka wg Naciskowców z forum katastrofa: W czasie chodzenia, w fazie podparcia, czyli gdy stoimy na jednej nodze, kolano przenosi czterokrotny ciężar naszego ciała-przy 100 kg wynosi to aż 400 kg.[/i] Ludzie nie mający wiedzy są podatni na manipulacje mediów.
  • 03.08.17, 22:38
    niegracz napisał:

    > to film szkoleniowy:
    > - jak zachowac się gdy w czassie startu otworzy się okienko boczne

    No nie może być, chyba pierwszy raz w życiu niegracz zrozumiał, na co patrzył :-)

    Tak, oczywiście, to akurat jest film szkoleniowy, ale nawet to wystarczy, aby wykazać twoją sflaczałość intelektualną. Widać wyraźnie, że nawet otwarcie okna w czasie startu nie jest absolutnie żadnym zagrożeniem, start przebiega bez zakłóceń, w kabinie daje się pracować normalnie. Owszem, jakimś cudem udało ci się zrozumieć, że otwarcie okna powoduje hałas - tak, to akurat prawda. Ale jak nic nie widać, to trochę hałasu można przeżyć, jeżeli dzięki temu będzie się widziało przed siebie. We mgle - nie tylko otwarcie okna, ale nawet podniesienie klapy od kibla pokładowego nic nie pomoże.
  • 04.08.17, 14:46
    - Mgła w Smolensku nie była przyczyna :\"katastrofy"

    Oczywizda i dlatego każdy normalny pilot ląduje lub próbuje lądować w gęstej mgle a tylko ci nienormalni usiłują lądować przy bardzo dobrej widoczności mimo licznych ostrzeżeń z lotniska typu: "Uważaj, bo widzisz pas" czy "Dlaczego kretynie zniżasz się tak wolno po tej nudnej 3 stopniowej ścieżce". ;)
  • 06.08.17, 23:19
    Mgła oczywiście nie była powodem katastrofy w Smolensku.
    Samoloty ladowały w gęstszej mgle i przy gorszym wyposażeniu lotnisk i samolotów w instalacje nawigacyjne ''Pisalem o tym np w 2010 roku podając przykład z lotniska Templhoff w Berlinie gdy podczas blokady
    w super gęstej mgle wylądowal samolot trasnportowy i jeepem szukano go ze 20 minut na plycie lotniska- taka była mgła,\
    A samolot nie lądował "przez jar" tylko nad osiedlem mieszkaniowym a jakoś nie zahaczył o bloki.


    --
    Fizyka wg Naciskowców z forum katastrofa: W czasie chodzenia, w fazie podparcia, czyli gdy stoimy na jednej nodze, kolano przenosi czterokrotny ciężar naszego ciała-przy 100 kg wynosi to aż 400 kg.[/i] Ludzie nie mający wiedzy są podatni na manipulacje mediów.
  • 07.08.17, 11:48
    podawałem już ten przykład:
    Australia Mildura 2013

    2 Boeingi 737
    zmuszone do lądowania przy poziomie chmur rzędu 40m
    gdy miniumum dla tego lotniska było jest

    Pierwsze podjeście z go-around z poziomu ok 40 m nad płytą lotniska.

    www.atsb.gov.au/media/5770548/ao-2013-100-final.pdf



    --
    Fizyka wg Naciskowców z forum katastrofa: W czasie chodzenia, w fazie podparcia, czyli gdy stoimy na jednej nodze, kolano przenosi czterokrotny ciężar naszego ciała-przy 100 kg wynosi to aż 400 kg.[/i] Ludzie nie mający wiedzy są podatni na manipulacje mediów.
  • I w Smoleńsku też zmuszono do lądowania w gęstej mgle. Ale tam się nie udało przeżyć.

    --
    Tak jak Tusk, też miałem dziadka w Wehrmachcie. Był polskim Ślązakiem i został wcielony do Wehrmachtu, a konkretnie do Afrika Korps, skąd zresztą nawiał do generała Andersa. Zmarł wiele lat przed moimi urodzinami, ale nie widzę powodu, by ukrywać przeszłość swojej rodziny - pisze Cezary Gmyz.
  • 16.08.17, 09:51
    niegracz napisał:

    > podawałem już ten przykład:
    > Australia Mildura 2013
    >
    > 2 Boeingi 737
    > zmuszone do lądowania przy poziomie chmur rzędu 40m
    > gdy miniumum dla tego lotniska było jest
    >
    > Pierwsze podjeście z go-around z poziomu ok 40 m nad płytą lotniska.

    - Podstawa 120ft to nie jest mgła.
    - Jak się musi i alternatywą jest pewna katastrofa, to się ląduje nawet przez środek CB. Ale smoleńszczacy po prostu nie musieli.
  • 16.08.17, 18:50
    podstawa 40 m to jest totalny brak widoczności do lądowania.

    - Tu-154 w Smolensku nie lądował
    - to sytuacja nadzwyczajna
    która jest badana.

    --
    Fizyka wg Naciskowców z forum katastrofa: W czasie chodzenia, w fazie podparcia, czyli gdy stoimy na jednej nodze, kolano przenosi czterokrotny ciężar naszego ciała-przy 100 kg wynosi to aż 400 kg.[/i] Ludzie nie mający wiedzy są podatni na manipulacje mediów.
  • 16.08.17, 19:57
    niegracz napisał:

    > podstawa 40 m to jest totalny brak widoczności do lądowania.

    To nie jest mgła. Oczywiście są to też bardzo niskie chmury poza wszelkimi minimami.

    > - Tu-154 w Smolensku nie lądował

    Tak, tak, to kłamstwo słyszeliśmy już setki razy.

    > - to sytuacja nadzwyczajna
    > która jest badana.

    Nie. To sytuacja dobrze wyjaśnionej banalnej w swojej istocie katastrofy spowodowanej głupotą, w której zgraja nieuków z dyplomami za worek kartofli grzebie brudnym kijkiem.
  • 16.08.17, 20:25
    Kłamstwo o lądowaniu wymysliły ruskie służby
    ty je powtarzasz-
    -
    nawet nie potrafisz logicznie pomysleć
    - czy pilot który ma na pokładzie oprocz siebie i załogi
    Prezydenta, Ważne Osoby reprezenrtujące panstwo
    wreszcie- wiele starszych osób dla których
    nawet twarde lądowanie może skutkowac obrażeniami
    lądował by bez widoczności pasa ?

    --
    Fizyka wg Naciskowców z forum katastrofa: W czasie chodzenia, w fazie podparcia, czyli gdy stoimy na jednej nodze, kolano przenosi czterokrotny ciężar naszego ciała-przy 100 kg wynosi to aż 400 kg.[/i] Ludzie nie mający wiedzy są podatni na manipulacje mediów.
  • 16.08.17, 23:18
    niegracz napisał:

    > Kłamstwo o lądowaniu wymysliły ruskie służby
    > ty je powtarzasz-

    Tak, tak. Wypuszczone podwozie i klapy wskazują, że chciał tylko tak sobie przelecieć.

    > nawet nie potrafisz logicznie pomysleć
    > - czy pilot który ma na pokładzie oprocz siebie i załogi
    > Prezydenta, Ważne Osoby reprezenrtujące panstwo
    > wreszcie- wiele starszych osób dla których
    > nawet twarde lądowanie może skutkowac obrażeniami
    > lądował by bez widoczności pasa ?

    Zapomniałeś o kluczowym parametrze: czy pilot, za którego plecami stoi chuchający mu, hm, odwagą w kark prezes firmy, który może mu kompletnie sp*erdolić karierę, jeżeli nie wyląduje, starałby się za wszelką cenę zobaczyć przez mgłę pas i wylądować?
    Zwłaszcza gdyby ten pilot już widział osobiście, jak się przykro kończy odmawianie szefowi?
  • 17.08.17, 07:27
    Bzdury piszesz
    to elementarne:
    instynkt życia
    jest o wiele wiele wiele silniejszy
    niz obawa przed reakcją szefa
    .
    za wszelka cenę to każdy ratuje życie a nie ryzykuje niepotrzebnie


    --
    Fizyka wg Naciskowców z forum katastrofa: W czasie chodzenia, w fazie podparcia, czyli gdy stoimy na jednej nodze, kolano przenosi czterokrotny ciężar naszego ciała-przy 100 kg wynosi to aż 400 kg.[/i] Ludzie nie mający wiedzy są podatni na manipulacje mediów.
  • 17.08.17, 09:34
    niegracz napisał:

    > Bzdury piszesz
    > to elementarne:
    > instynkt życia
    > jest o wiele wiele wiele silniejszy
    > niz obawa przed reakcją szefa

    To debilne kłamstwo falsyfikuje pierwszy z brzegu Sebix wyprzedzający przed szczytem wzniesienia, "bo nic się przecież nie stanie, a ja się spieszę".

    > za wszelka cenę to każdy ratuje życie a nie ryzykuje niepotrzebnie

    Tylko że dopiero od momentu, kiedy śmierć zaczyna zaglądać do d*py. A zanim zajrzy, to "jakoś to będzie".

  • 17.08.17, 12:13
    Powtarzasz debile kłamstwa - wrzutki ruskich slużb:

    - pijany Błasik stojacy nad Protasiukiem
    - Prezydent żądający ladowania za wszelka cenę

    --
    Fizyka wg Naciskowców z forum katastrofa: W czasie chodzenia, w fazie podparcia, czyli gdy stoimy na jednej nodze, kolano przenosi czterokrotny ciężar naszego ciała-przy 100 kg wynosi to aż 400 kg.[/i] Ludzie nie mający wiedzy są podatni na manipulacje mediów.
  • 17.08.17, 15:30
    niegracz napisał:

    > Powtarzasz debile kłamstwa - wrzutki ruskich slużb:
    >
    > - pijany Błasik stojacy nad Protasiukiem

    Badanie pola szczątków wykazało ponad wszelką wątpliwość, gdzie stał.

    > - Prezydent żądający ladowania za wszelka cenę

    Prezydent nie musiał nic żądać, wystarczyło że zażądał w Gruzji. Po drodze do Smoleńska to już wystarczyło, że siedział z tą swoją nienawistną miną, a jego totumfaccy "dopilnowywali" żeby pilot czasem nie stchórzył.
  • 28.08.17, 16:58
    Ja tak sobie myślę, że to wcale nie tak mogło być. Nie musiało być wcale przymusu, raczej zezwolenie na nietypowy manewr wydane przez osobę nie zdającą sobie sprawy, że piloci mają niedokładne dane o tym lotnisku, a tylko jeden członek załogi widział to lotnisko w ogóle z powietrza (dowódca).

    Wg mnie kluczem do tej sprawy jest to zdanie wypowiedziane przez drugiego pilota tuż po tym jak mijali 400m na zniżaniu:

    2P: "Tam jest obniżenie Arek"
    D: "Tak wiem, tam to jest taki ..."

    To jest w tym odczycie co go ABW zdaje się zrobiło, początek tego słychać także na nagraniach MAK dostępnych np. na YT.

    O obniżeniu terenu mówi drugi pilot, który NIGDY TAM WCZEŚNIEJ NIE BYŁ czyli zna teren tylko z czyjejś relacji. Dowódca potwierdza ale właściwie nie dokańcza zdania co tam właściwie DOKŁADNIE jest.

    Słowo OBNIŻENIE użyte przez 2P sugeruje wiedzę załogi, że tam jest obniżenie i lotnisko leży w dolinie albo po obniżeniu jest łagodne podnoszenie się terenu aż do poziomu lotniska.
    Słowo OBNIŻENIE ma inne znaczenie niż słowo WĄWÓZ czy JAR sugerujące coś wąskiego ze stromymi zboczami.

    Jeżeli popatrzyć na zapis RW z poprzedniego lotu (7 kwietnia) gdzie samolot zniżał się mniej stromą ścieżką, to można zauważyć dwie ważne rzeczy:

    7 kwietnia samolot przekracza 100m nad ziemią jakieś 200-300m przed bliższą radiolatarnią i przebieg wskazań RW pokazuje łagodne opadanie, niemalże współbieżne z opadaniem wysokości barometrycznej, bo teren na tym odcinku jest obniżony o ok. 20m w stosunku do lotniska i dość szybko się wyrównuje (poziom lotniska osiąga ok. 800m od progu).

    10 kwietnia samolot obniża się bardziej stromo i 100m radiowe osiąga ok. 2200m przed progiem czyli jeszcze przed najgłębszą częścią jaru.

    Samolot opada kilka sekund nad opadającym stokiem przez co odległość od ziemi zmienia się niewiele co pokazuje RW - samolot pozornie leci poziomo.

    Tu należy przypomnieć o pewnej cesze skali RW - jest ona łamana, a granica łamania znajduje się właśnie na 100m. Powyżej 100m działki na skali są co 50m, a poniżej co 10m i gęściej. Uwzględniając jeszcze parametry kątowe skali (działki co 12 stopni powyżej 100m i co 15 stopni poniżej), to na granicy 100m następuje skok nachylenia skali wynoszący 6.25 raza.
    Oznacza, to, że wszelkie wahania wysokości terenu, gdy jest on poniżej 100m pod samolotem są 6.25 raza spłaszczone z punktu widzenia pilota patrzącego na wskaźnik RW.
    Załoga nie widziała na wskaźniku tego co my widzimy na zapisie RW, który jest "liniowy" od 0 do 750m i tylko przybliżony linią schodkową ze schodkiem 3.1m.

    Gdy samolot podchodził 7 kwietnia, to większość tego wąwozu była odwzorowana na tej spłaszczającej części skali RW i pilotowi się mogło wydawać, że tam jest obniżenie ale skala RW je mocno spłaszczyła. Dopiero w locie 10 kwietnia gdy 100m przekroczyli (i to w sposób rozciągnięty) nad opadającym zboczem jaru, to to drugie strome zbocze zaczęło być widoczne na tej niespłaszczającej części skali i stąd pozorny efekt spadania samolotu, gdy zsumowały się prędkości opadania samolotu w powietrzu i podnoszenia się terenu.
    To co pokazują odczyty nawigatora, to wynik jednoczesnego opadania samolotu ok. 6-7m/s
    i podnoszenia się terenu 4-6m/s zależnie od miejsca. RW mierzy odległość samolot-ziemia ale nic nie wie o tym, że poruszają się jednocześnie oba końce odcinka pomiarowego.
    Załoga również nie wiedząc o tym, że tam teren jest bardziej stromy niż się wydawało dowódcy 3 dni wcześniej zniża się nieświadoma tego, że leci na CWIT. Dopiero ok. 50-40m nad ziemią zorientowano się, że RW coś za szybko spada w stosunku do tego co pokazywał wariometr mierzący prędkość pionową samolotu ze zmian ciśnienia ... i rozpoczęto gwałtowne hamowanie dla uniknięcia zderzenia podwoziem z ziemią. Zderzenia udało się uniknąć, samolot zaczął się wznosić ale o sekundy za długo leciał tuż na ziemią i zaliczył zderzenie z brzozą, które spowodowało utratę części lewego skrzydła i utratę sterowności samolotu.
    Resztę załatwił narastający przechył, którego piloci nie mieli czym skontrować ...

    A generał ... możliwe, że dał zgodę na zejście do 50m nad jarem nie wiedząc, że załoga nie zna wymiarów tego jaru, a może nawet nie zdaje sobie sprawy, że tam jest ostro kończący się jar, a nie tylko małe obniżenie terenu o łagodnych zboczach.

    W zapisach dźwiękowych pada fraza "na dziś jest zgoda" w okresie gdy opracowywano zmienioną ścieżkę zniżania po informacji z Jaka 40. że ewentualny kontakt wzrokowy z ziemią złapią ok. 50m .... bo taki sens miała informacja "podstawy na 50m" przekazana przez 2P dowódcy po rozmowie z Jakiem 40 ...
  • 28.08.17, 22:33
    absurdello
    w oparach absurdu
    żenujaće

    --
    Fizyka wg Naciskowców z forum katastrofa: W czasie chodzenia, w fazie podparcia, czyli gdy stoimy na jednej nodze, kolano przenosi czterokrotny ciężar naszego ciała-przy 100 kg wynosi to aż 400 kg.[/i] Ludzie nie mający wiedzy są podatni na manipulacje mediów.
  • 16.08.17, 09:47
    niegracz napisał:

    > Mgła oczywiście nie była powodem katastrofy w Smolensku.
    > Samoloty ladowały w gęstszej mgle i przy gorszym wyposażeniu lotnisk i samol
    > otów w instalacje nawigacyjne ''Pisalem o tym np w 2010 roku podając przykład
    > z lotniska Templhoff w Berlinie gdy podczas blokady
    > w super gęstej mgle wylądowal samolot trasnportowy i jeepem szukano go ze 2
    > 0 minut na plycie lotniska- taka była mgła,\

    Dakota mogła sobie wylądować gdziekolwiek na płaskim terenie lotniska i nie robiło jej to większej różnicy.

    > A samolot nie lądował "przez jar" tylko nad osiedlem mieszkaniowym a jakoś
    > nie zahaczył o bloki.

    Ty się, nieumiałku, zapoznaj ze stratami, jakie poniosło lotnictwo podczas tego mostu powietrznego. Nie, żeby cię to miało powstrzymać przed sadzeniem kocopołów o możliwości bezpiecznego lądowania we mgle, ale mimo wszystko.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.