Dodaj do ulubionych

Smoleńsk. Te pytania cały czas sa bez odpowiedzi

02.04.18, 20:23
1. Kto z pislamskich politykow kiedykolwiek wierzyl w zamach?
2. Czy do grupy glupcow wierzacych w zamach nalezal Jaroslaw?
3. Kto podjal polityczna decyzje o ekshumacjach ktore mialy przyniesc wzrost poparcia w sondazach?
4. Czy byl to Jaroslaw, czy moze Jaroslaw w tym czasie nadal byl oglupiony przez Antoniego i wierzyl w bzdury chorego czlowieka?
5. Antoni wierzyl w zamach, czy oglupianie Jarka, pislamistow i pisowskiej ciemnoty mialo byc wyrabianie pozycji w partii pislamskiej?

Fakty niezaprzeczalne
Pislam manipulowal swoimi wyborcami co mozna uznac ze uwazanie ich za glupcow
Pislam bezcześcił dla celów politycznych zwłoki wielu osób, sral na prosby rodzin ktore zażądaly od Pislamu aby zwloki zostawic w spokoju
Edytor zaawansowany
  • zdradziecka.morda 02.04.18, 20:31

    co było treścią ostatniej rozmowy telefonicznej braci, choroba mamusi, czy kwestia lądowania, a jeśli to drugie to jakie polecenie wydał bratu brat ważniejszy?

    --
    Apogeum nienawiści:
    tiny.pl/gn35g
  • pies_na_czarnych 02.04.18, 21:08
    O chorej mamci na 100% nie rozmawiali. Jarek został obudzony przez Lesia wiec co mógł nowego wiedzieć o stanie chorej.

    --
    Duda potrzebuje cudu, aby wytrzymać całą kadencję!
  • zdradziecka.morda 02.04.18, 21:29
    pies_na_czarnych napisała:

    > O chorej mamci na 100% nie rozmawiali. Jarek został obudzony przez Lesia wiec c
    > o mógł nowego wiedzieć o stanie chorej.
    >
    Jarek, są złe warunki i pilot mówi, ze nie moze wylądować?
    -co to znaczy , że nie może?
    Jak nie chce to posadz za sterami generała i niech on sam wyląduje!
    Masz tylko 18% poparcia, musisz wylądować!



    --
    Apogeum nienawiści:
    tiny.pl/gn35g
  • szlachcic 02.04.18, 22:18
    a dalej bylo
    - ląduj dziadu
  • absurdello 03.04.18, 13:26
    Co by nie było w rozmowie, to kapitan samolotu będący najwyższą władzą na pokładzie po zamknięciu luków, nie miał prawa wykonywać żadnego polecenia sprzecznego z przepisami czy grożącego obniżeniem bezpieczeństwa lotu. A jak ktoś nie zna czy nie stosuje przepisów, to cóż ...
  • janu5 06.04.18, 12:01
    bravo burdello. Tak jest jak piszesz i to oznacza ,ze rozmowa braci nie ma zadnego znaczenia. Kapitan ląfdowął bo widział śwaitła ale jak siezoreintowął ,że to lipa to zaczął odchodzi ,a wtedy jebut wybuchło w skrzydle i cus zablokowało stery stąd te krzyki Qrv.a Qrv.a
  • absurdello 06.04.18, 13:03
    Kapitan nie lądował, musiałby być idiotą by lądować zaraz po usłyszeniu komunikatu "2 na kursie i ściezce". Jeżeli to było 2km od progu, to do progu pasa było jeszcze ponad 25s lotu (a do miejsca gdzie się przyziemia na pasie jeszcze wiecej) a jeżeli to było 2 mile morskie od środka pasa czyli ~2.5km od progu, to do samego progu było 35s lotu.

    - Nie było zgody na lądowanie, była tylko zgoda na podejście do 100m w celu naocznego przekonania się o stanie pogody ale po "światłej" poradzie kolegi bawiącego się w "serdecznego kontrolera":

    "3.14zda tu jest, widać 400m około, podstawy są poniżej 50m grubo ... Mówiąc szczerze możecie spróbować JAK NAJBARDZIEJ"

    Piloci szczerze spróbowali ... zejść do 50m a nawet niżej jak najbardziej doprowadzili do niekorzystnego rozporządzenia życiem przez pasażerów (w tym Prezydenta wraz z Małżonką).

    Kolega ten obecnie dostaje za tę poradę bardzo ciepłą młodzieżową emeryturkę i jeszcze dorabia jako radny z ramienia miłościwie rządzącej nam partii za co pobiera też nie mniej ciepłe pieniądze. (wystarczy poszukać go w Internecie).

    Nie róbcie janu5 z kapitana idioty.

    Pierwsza "kurtyzana" poleciała jak uderzyli w brzozę, a kolejna, ta przedłużona, jak się zorientowali, że nie panują już nad samolotem i za chwilę walą w ziemię.
  • janu5 06.04.18, 21:26
    burdello kręcisz
    Bodin zeznał ,ze widział nisko lecący samolot. Skoro Bodin widział samolot to samolot musiał widzieć Bodina ,a przynajmniej jego działkę i brzozę za wczasu ,więc nie mógł uderzyć w brzozę był wtedy jakies 16 metrów nad ziemią i dodawał gazu na odejście bo Bodina az przewróciło no i wtedy był buch i te loki co je bInienda w telewizji pkazął powstały.
    Wdziałes burdello loki??
  • absurdello 09.04.18, 12:11
    Obawiam się, że to Bodin koloryzował. Żeby zobaczyć to wszystko co on powiedział, przy nisko lecącym samolocie to Bodin musiałby być supermenem, bo ten samolot tam w ciągu sekundy przelatywał 75m, więc Bodin usiłując śledzić jego lot ze stosunkowo małej odległości musiałby sobie niemalże głowę ukręcić, a przecież jeszcze mówił (przynajmniej media tak podawały), że go podmuch rzucił na ziemię, aż się jakoby musiał koła samochodu przytrzymać, a jeżeli znów był tam aż taki podmuch, to w powietrzu musiało by być masę śmiecia i pyłu czy piachu, więc wątpię czy Bodin coś w ogóle był w stanie widzieć.
    Jeżeli widzialność była tam rzędu 200m (Muś: "Arek teraz widać 200" i podstawy chmur poniżej 50m grubo), to Bodin raczej go usłyszał i najwyżej mu spód samolotu gdzieś nad głową przemknął.

    > ,więc nie mógł uderzyć w brzozę był wtedy jakies 16 metrów nad ziemią i dodawał gazu

    Po pierwsze fakt przestawienia dźwigni ciągu miał miejsce ok. 270m przed działką Bodina i od tamtego miejsca silniki po prostu nabierały obrotów. Do tego sam proces nabierania obrotów nie jest nagły tylko stopniowy (z minimalnych obrotów do maksimum, to zajmuje trochę ponad 10s, więc do rozbicia silniki nawet nie weszły na pełne obroty startowe). To co poczuł Bodin, to po prostu była fala powietrza pchana skrzydłami szybko poruszającego się samolotu (spora być musi różnica ciśnień pod i nad skrzydłem by unieść 78 ton, a ten samolot tam jeszcze wykonywał odejście, więc generował siłę (wg zapisów ~ 1.4 ciężaru samolotu).

    16m nad ziemią, to samolot był mniej więcej tam gdzie zaczęła się sygnalizacja bliższego markera (ok. 1200m od progu), potem zszedł niżej a raczej to było obustronne działanie samolot się zniżał ZWALNIAJĄC ale teren pod nim się jeszcze szybko podnosił, więc odległość od terenu malała niejako w sposób tylko połowicznie kontrolowany przez pilotów.

    Oni nie widzieli ziemi ani drzew ... już nawet Muś powiedział, że jak podawał te 200m przez radio, to nie było widać pobliskich drzew na lotnisku czyli musiała być gęsta mgła.
  • rzewuski1 02.04.18, 20:56
    Nikt nie wierzy w zamach ze świty łącznie Kaczyńskim.
    Gdyby nie rozpętali tej załamanej kampanii toby musieli się tłumaczyć dlaczego piloci lądowali w tak złych warunkach i podejrzenia by spadały na Kaczyńskiego.
    Dworaki tego kacyka dobrą na krótką metę intrygę wymyśliły .

    --
    Nie ma takich bredni, w które ludzie nie byliby w stanie uwierzyć.
    Stanisław Lem
  • janu5 06.04.18, 12:04
    2. Obejrzyj sobie jeszcze raz jak jarkacz krzyczy do tych z PO wSejmi : zamordowliscie mi brata jestescie kanaliami.
    To nie są okrzyki na pokaz ,kogos kto nie iwerzy w to co mówi. jest to nadwyraz autentyczne.
    Jarek wie ,że zamordowali mu brata wynajmując rosjan do mokrej roboty
  • absurdello 06.04.18, 13:04
    Wierzyć a wiedzieć na pewno, to są dwie różne sprawy.
  • janu5 06.04.18, 12:07
    Antoni złozył deklaracje W RM ,ze ni espocznie zanim niezłapie tego zbrodniarza co się ukrył w Brukseli.
    Antoni twierdzi ,ze wybuch i zamach sa juz udowodniomne. Bojcie się mordercy.
    Ta sprawa była niezmniernie trudna . Tylko ktoś tak szalony jak Antonii mógł ją doprowadzić do końca.
  • absurdello 06.04.18, 13:07
    Tak, podobno ma zdjęcie jak Tusk siedzi na brzozie i puszcza mgłę z pożyczonego od Putina samowaru helowego z elektromagnesem parówkowym ;)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.