Dodaj do ulubionych

Smoleńsk wg mnie

13.04.18, 23:23
Po pierwsze samolot był zle naprowadzany, była silna mgła, leciał na lewo i za nisko przez co ściął brzozę i jakieś krzaki. Przez to odpadł kawałek skrzydła. Jeśli miał być jakiś wybuch bomby to eksplozja była pomiędzy scieciem brzozy a uderzeniem o ziemię i ta eksplozja była w kokpicie a nie w skrzydle. Trzy osoby które przeżyły zostały zastrzelone na miejscu. Mężczyzna który wychodzi z kadłuba i krzyczy coś w stylu " nie strzelać k... nie strzelać towarzysze Rosjanie" to chyba Stasiak szef BBNu

Na podstawie serwisów informacyjnych i you tube

W skrócie
Edytor zaawansowany
  • titerlitury 13.04.18, 23:28
    Czy po zderzeniu z brzozą, utracie skrzydła i locie koszącym na wysokości 6m trzeba jeszcze wybuchu, by samolot się rozbił?
  • nenolll 13.04.18, 23:41
    Nie wiem.
    Jedno co wiem to to że Miler boi się śmierci podobnie jak ten prokurator wojskowy który sobie w leb strzelił w czasie przerwy konferencji prasowej.
  • amunicyjny1 18.04.18, 12:27
    Nie wiecie państwo,gdzie jest spec od gazrurek
  • pies_na_czarnych 13.04.18, 23:40
    > nie strzelać k... nie strzelać towarzysze Rosjanie" to chyba Stasiak szef BBNu

    :D

    --
    Duda potrzebuje cudu, aby wytrzymać całą kadencję!
  • absurdello 16.04.18, 12:27
    Nie było błędnego naprowadzania. W tym zakresie jest pełna ściema.

    Po pierwsze nikt nie naprowadzał samolotu do lądowania, bo w tym czasie samolot nie mógł wylądować ze względu na niespełnione minima pogodowe: WSZYSTKIE TRZY OBOWIĄZUJĄCE PILOTÓW i wszystkie trzy ze znacznym zapasem - do myślenia o lądowaniu muszą być spełnione wszystkie trzy JEDNOCZEŚNIE !

    Przypomnę, że na 4 minuty przed zdarzeniem widzialność na pasie wynosiła 200m i nie było szansy by nawet w te 4 minuty nagle się polepszyło, bo praktycznie na dole nie było wiatru (w porywach do 3m/s).

    Załoga dostała zgodę wyłącznie na podejście do wysokości decyzyjnej 100m (odniesione do poziomu progu pasa) by mogła sama zapoznać się ze stanem pogody, że to nie jest jakaś ściema ze strony lotniska (z resztą załoga Jaka 40 przebywająca na lotnisku równolegle potwierdzała ten stan "3.14zda tu jest, widać 400m około, podstawy (chmur) są PONIŻEJ 50 GRUBO".
    Już te informacje, podane 16 minut przed zdarzeniem, oznaczały niemożliwość lądowania w sensie prawnym, bezpieczeństwa i technicznym ze względu na bardzo słabe wyposażenie techniczne lotniska. W ciągu następnych 12 minut sytuacja się pogorszyła, o czym zawiadomił załogę tupolewa mechanik z Jaka 40 mówiąc przez radio "Arek, teraz widać 200".

    Jakoś nikt się nie zastanawia dlaczego dowódca Jaka 40, podając warunki poniżej wszelkich minimów, powiedział jednocześnie "Mówiąc szczerze, możecie spróbować, jak najbardziej" z której to zachęty, przyciśnięta czasem załoga tupolewa skorzystała, licząc, że może, mimo podawanych warunków, uda się stworzyć sytuację do lądowania.

    Tak więc lotnisko prowadziło samolot z nastawieniem, że pilot zobaczy na własne oczy na 100m (które to nota bene potwierdził służbistym "Tak jest!" - tak toczno po rosyjsku - i wykona odejście z okolic 100m i wróci na krąg nadlotniskowy, zaś załoga, podpuszczona przez "serdecznego" kolegę, podchodziła mając nadzieję, że może się uda psim swędem wylądować mimo przeciwności natury, szczególnie, że kolega mówił swój przekaz tak jakby mu się udało wylądować w ostatniej chwili przy widzialności 400 i podstawach 50m i dopiero co, a nie przy warunkach jakie były ponad godzinę wcześniej o czym nie był łaskaw powiedzieć kolegom "mówiąc szczerze"

    Swoją drogą, jak ktoś mówi "mówiąc szczerze", to sugeruje, że w pozostałych przypadkach jest nieszczery - np. mówiąc "witam was serdecznie" a potem w zawoalowany sposób proponując popełnienie samobójstwa zbiorowego, bo do tego się właściwie sprowadza propozycja prób podchodzenia dużym samolotem na lotnisku niewyposażonym technicznie do lądowań w warunkach trudnych, przy widzialności 400m (to jest ok. 5s lotu podchodzącego tupolewa nie dające szansy na jakiekolwiek manewry w razie czego). A podejście rozpoczęto przy widzialności 200m i nieodwołanych podstawach 50m i mniej.

    Przy podchodzeniu do 100m precyzja naprowadzania była wystarczająca, a nawet instrukcja samolotu zezwala na 100m odchyłkę boczną w odległości 1930m od progu (a mieli wtedy 65m i cały czas dążyli do osi pasa) i podaje manewry niezbędne do skorygowania toru lotu przy dalszym zniżaniu ALE tylko w przypadku gdy samolot ma zgodę na lądowanie i kapitan zdecydował, że będzie lądował.

    W naszym przypadku równo z odczytem "100 metrów" jakie padło powinna NAJDALEJ paść komenda "Odchodzimy" wraz z czynnościami z nią związanymi, jako pierwsze: przestawienie silników na start.

    Ścięcie brzozy nastąpiło już w fazie odejścia gdy samolot się wznosił, tyle, że odejście rozpoczęto ze zbyt małej wysokości, bo załoga bardzo chciała nawiązać kontakt wzrokowy z ziemią niezbędny do lądowania i w tym celu zeszła nawet poniżej tych 50m, na których spodziewała się wyjść z chmur. Zniżywszy się tak nisko i hamując zbyt łagodnie nie zdążyli nabrać wysokości nad podnoszącym się tam terenem i weszli, w sposób nieplanowany w zasięg grubszych części drzew.

    Uszkodzenie skrzydła o brzozę przy jego znacznym obciążeniu siłą nośną przy wznoszeniu spowodowało urwanie końcówki skrzydła i nierównowagę sił po obu stronach samolotu co spowodowało narastający przechył.
    Z przechyłem malała siła nośna i samolot co raz wolniej się wznosił aż wreszcie zaczął opadać aż uderzył o ziemię w pozycji niemalże grzbietowej. Większość ciężkich elementów konstrukcyjnych samolotu jest rozłożona poniżej linii podłogi kabin i normalnie chroni pasażerów, a tu zadziałała jak rozpędzona stopa prasy rozgniatając cienką konstrukcję kadłuba nad kabinami, nie dając szansy przeżycia pasażerom.
  • zdradziecka.morda1 19.04.18, 14:24
    nenolll napisał(a): . Trzy osob
    > y które przeżyły zostały zastrzelone na miejscu. Mężczyzna który wychodzi z kad
    > łuba i krzyczy coś w stylu " nie strzelać k... nie strzelać towarzysze Rosjani
    > e" to chyba Stasiak szef BBNu
    >
    > Na podstawie serwisów informacyjnych i you tube
    >
    > W skrócie
    >




    --
    Apogeum nienawiści:
    tiny.pl/gn35g

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.