W restauracji Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Nurtuje mnie kwestia prawidłowego zachowania się przy obsłudze restauracji tj. gdy kelner przynosi zamówiony przez nas posiłek i stawia go przed nami, czy w tym momencie należy kelnerowi powiedzieć "dziękuję" czy też należy "nie zwracać uwagi" na czynności dokonywane przez kelnera przy stole. Pozdrawiam serdecznie!
    • Kelner to taki sam człowiek jak i wszyscy inni i mówi się mu dziękuję.
    • Gość: sous-chef IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.10, 14:51
      Nie zwracać uwagi. Minimalne skinienie głową lub delikatny uśmiech to wszystko. To w eleganckiej restauracji i na przyjęciu, za to w niewielkiej, rodzinnej knajpce może się zdarzyć sympatyczna wymiana między obsługą a gościem, zwłaszcza stałym i "zaprzyjaźnionym".
    • Jeśli przyjęcie jest liczne, na uroczysty charakter, restauracja należy do tych z wyższej półki, uprzejmie "nie widzimy" kelnera. Nie ułatwiamy mu zadania np. odchylając się (on doskonale wie co i jak ma robić), nie przyciągamy też jego uwagi podziękowaniami. Wynika to z ogólnej zasady, że nie należy bez potrzeby zajmować sobą osób obsługujących.

      Są jednak miejsca, np. pizzernie, restauracje stylizowane na gospody itp., w których obsługa ma na zadanie serdecznie, wręcz familiarnie traktować gości. Jeśli już przy składaniu zamówienia doszło do nawiązania takiej bezpośredniej relacji z uśmiechami i wymianą uprzejmości, można za podanie posiłku podziękować skinieniem głowy lub lekkim uśmiechem, jako że kelner stał się już poniekąd znajomym.
      • Czy nie trąci to nadymaniem się, pańskością i niezauważaniem "służby"?
        Czy jedząc obiad w eleganckiej restauracji nie mogę podziękować kelnerowi za podanie talerza? Krótkie" dziękuję" bez wdawania się w dysputy.
        Wynika z tego, że grzeczność jest dawkowana w zależności od kategorii restauracji.
        • Proszę nie mylić uprzejmej dyskrecji z arogancją. W wytwornej restauracji z kelnerem w podstawowych sprawach "rozmawiamy" za pomocą gestów: sposobu w jaki kładziemy na talerzu sztućce, tempie w jakim opróżniamy kieliszek itp. Odzywamy się tylko wtedy, gdy mamy szczególne potrzeby, np. chcemy poinformować, że nie będziemy pili (więcej) wina, wtedy powstrzymujemy go wypowiedzianym uprzejmym tonem "dziękuję" (niektórzy dopuszczają gest ręką, inni nie, ja skłaniam się ku tej drugiej opcji) lub prosimy o przekazanie naszego uznania szefowi kuchni za wyśmienicie przygotowane danie.

          Dobrze wyszkolony kelner nie poczuje się urażony brakiem uwagi gościa, który prawidłowo zachowuje się przy stole. Może natomiast odebrać jako afront chęć spoufalenia się z nim, bo jest świadomy różnicy ról, w jakich on i gość się w tej konkretnej sytuacji znajdują. Na rozluźnienie form możemy sobie pozwolić, gdy samotnie spożywamy posiłek a jesteśmy bywalcem danej restauracji na tyle długo, że czeka na nas ulubiony stolik.

          Zachowanie dystansu w jednej sytuacji, ułatwia nawiązanie relacji w innej i nie ma nic wspólnego z patrzeniem na kelnera jak na "służbę", którą zgodnie z zasadami stanowego społeczeństwa było się w każdej, nie tylko zawodowej, sytuacji. Jeśli następnego dnia kelner np. pojawi się w biurze gościa jako klient, będzie tam traktowany z wszelką należną klientowi atencją, bo te same osoby wystąpią w nowych rolach społecznych. Mogą nawiązać do tego, że widzieli się wcześniej, ale będzie to rozmowa o menu, wystroju restauracji itp., bez wchodzenia w szczegóły, że jeden z rozmówców tam pracuje, a drugi jada.
          • Uprzejmie proszę o niedorabianie ideologii do tego czego nie powiedziałam. Ja mówię o krótkim "dziękuję" przy odebraniu/podaniu talerza a nie spoufalaniu się. Dziękuję nie ma nic wspólnego ze skracaniem dystansu.
            • Gość: waiter IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.10.10, 16:17
              kelner ma do obsluzenia kilkudziesieciu gosci i nie jest w zadnym razie zainteresowany wchodzeniem w interakcje z kazdym z nich. twoja postawa "okaze biedakowi wdziecznosc" nic mu nie daje i on na to nie czeka. chcesz docenic jego prace? zostaw duzy napiwek.
              • Denne.
                • Gość: babou IP: *.net.stream.pl 26.10.10, 23:44
                  Wg mnie dobrze ci powiedzial.
                  • To jest dość prostackie rozumowanie. Obsługiwani jesteśmy przez cały dzień na każdym kroku, w sklepie, u fryzjera, na poczcie, w przychodni lekarskiej. Każdemu dziękujemy, mimo że wszystkie obsługujące nas osoby mają sporo klientów, a i one nam dziękują za to, że byliśmy ich klientami. Jakoś nikt nie ma poczucia winy z powodu obsługiwania. Dziękowanie nie wyklucza zostawiania zwyczajowego napiwku. Sam napiwek bez podziękowania jest niegrzeczny. Należy wyrazić uznanie za pracę. Pieniądze dać najłatwiej.
                    • 'Dziekuje' przy przyniesieniu wody. Kolejne - przy przyniesieniu przystawki. Potem jeszcze co najmniej kilka, bo jescze drugie danie, jakies wino, deser, kawa... imho to niczemu nie sluzy, a niepotrzebnie komplikuje sytuacje. Bo kelner powinien odpowiedziec 'prosze bardzo' - tyle razy, ile ty zechcesz werbalnie wyrazic wdziecznosc.

                      Nie mowiac juz o tym, ze polecajac swoj sposob postepowania jako wlasciwy, uzywasz dosc grubych i nie do konca uprzejmych slow.

                      --
                      feminists aren’t humorless just because your jokes suck
                      • Pozostańmy każdy przy swoim. Ja też zostałam potraktowana nie do końca uprzejmie, co Cię nie zabolało.
                        • Z pewnoscia pozostane przy swoim.
                          Tym bardziej, ze nie dopatrzylam sie w tym watku zadnego nieuprzejmego potraktowania - wyjawszy moja uwage o twoim doborze slow.

                          --
                          Moja mama ma Nobla z fizyki, mój tata pracuje w przedszkolu.
                          • Jeśli ktoś pisze że dziękuję kelnerowi, dlatego bo cierpię na kompleks winy osoby obsługiwanej względem obsługującego i powinnam nie zawracać mu głowy podziękowaniami, ale dać kasę to dla mnie jest to rozumowanie, które nazywam po imieniu. Jestem osobą, która nie boi się mocnych słów w sytuacjach, kiedy trzeba ich użyć (nie jako przecinka).
                            Nawiasem mówiąc, skoro mnie pouczasz, zadbaj o uprzejmą pisownię.
        • Gość: pfc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.10, 20:02
          kelner ma do obsluzenia wielu klientow i nie jest mu wygodnie byc podczas pracy absorbowanym wymiana uprzejemosci z goscmi. poczucie winy, ze jestesmy obslugiwani jest rzecza stosunkowo nowa i zupelnie niepotrzebna. nie mamy obowiazku usmiechac sie do kelnera ani zabawiac rozmowa taksowkarza.
    • To ja się dopytam, czy jak już zjemy posiłek i kelner odbiera pusty talerz, mówimy "dziękuję"?
      I co się odpowiada, jeżeli nas pyta, czy może zabrać nasz talerz: "Tak, dziękuję" czy samo tak wystarczy?
      • Gość: zzz... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.10, 20:08
        Kelner nie pyta. Widzi co zrobiłaś ze sztućcami, więc nie musi.
        • Gość portalu: zzz... napisał(a):
          > Kelner nie pyta. Widzi co zrobiłaś ze sztućcami, więc nie musi.

          Mimo, iż zawsze odkładam sztućce w odpowiedni sposób,to zdarzyło mi się kilkakrotnie, że kelner pyta, czy może już zabrać talerz. Dlatego zapytałam na forum, chyba od tego jest?
          • Ja zauważyła wyżej pani ekspertka, bywamy w lokalach o różnym charakterze i kelnerzy zachowują się w nich rozmaicie. Moim zdaniem, skoro już wchodzimy z kelnerem w kontakt werbalny, to dodanie do odpowiedzi słowa dziękuję, proszę lub uśmiechu będzie z naszej strony uprzejme ale nic wielkiego się nie stanie, jeśli tego nie zrobimy.
          • greeneyes86 napisała:


            > Mimo, iż zawsze odkładam sztućce w odpowiedni sposób,to zdarzyło mi się kilkakr
            > otnie, że kelner pyta, czy może już zabrać talerz. Dlatego zapytałam na forum,
            > chyba od tego jest?

            kelner może, choć nie powinien mieć problemów z odczytywaniem "mowy sztućców" lub "mowy ciała" gościa. W s-v panuje w okół sygnalizacji sztućców trochę kontrowersji, goście mogą mylić. O ile niema pewności, to mu wybaczamy. Musimy wybaczyć.

            Co do głównego pytania?
            Uprzejmości w wobec kelnera są zbędne.
            Przypomnę powiedzenie, gdy podchodzi kobieta należy bezwzględnie wstać,
            chyba, że jest... kelnerką.

            Gość jest ważniejszą osobą, może być ekscentrykiem, więc mu "wolno" powiedzieć dziękuje.
            Pozostałe, dwa czarodziejskie słowa, proszę i przepraszam, też możemy używać bezkarnie.


            --
            pl.youtube.com/watch?v=-tiua0tniWU&feature=related

            so.pwn.pl/zasady.php?id=629793

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.