Dodaj do ulubionych

Szukam pomocy finansowej

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.11.14, 19:57
Szukam pomocy finansowej od ludzi dobrej woli. Już prawie 15 lat jestem w rodzinie zastępczej i kocham bardzo swoich rodziców zastępczych. Zawsze mogłem na nich w liczyć w każdej sytuacji. Teraz rodzice mają duży problem finansowy, a ja nie wiem jak im pomóc. Grozi nam eksmisja. Mamy duże zadłużenie czynszu, a zostało nam siedem dni do spłaty. Z powodu choroby mojej i rodziców nie byliśmy w stanie płacić komornego. W obecnej chwili jesteśmy w lepszej sytuacji, ponieważ mam swoją firmę, ale ze względu na wiek nie mogę w tym roku dostać kredytu. Dlatego szukam pomocy finansowej. Na pewno będę miał możliwość zwrotu pożyczki.
kontakt: camil95@o2.pl
Edytor zaawansowany
  • usmiechnadziei 04.12.14, 18:13
    Dzień Dobry. Jestem w 36 tygodniu ciąży i potrzebuje pomocy. jestem młodziutką dziewczyną utrzymującą się z renty rodzinnej po zmarłym rodzicu niestety gdy zaszłam w ciąże przerwałam naukę w policealnej szkole, ZUS dopatrzył się tego wstrzymał mi wypłate jej i teraz gdy nie dostarczę w przeciągu 3 tygodni zaświadczenia, że nauka była kontynuowana będę musiała oddać za te miesiące,a to dla mnie bardzo duża kwota. Jestem całkowicie załamana, zostałam sama w ciąży, bo ojciec dziecka uważa, że jest jeszcze za młody, żeby babrać się w pieluchach i oprócz 80 letniej babci nie mam nikogo. Wiem co sobie pomyśli większość, ze sama jestem sobie winna i skoro brałam tą rentę, a się nie uczyłam to oczywiste jest, że muszę oddać ale brałam tą rentę dalej, bo gdzie w 3 miesiącu ciąży miałam iść do pracy ? i za co miałam żyć ? wiedziałam, że tak się to skończy ale miałam nadzieje, że za parę miesięcy już po porodzie jak stanę na nogi,a tu akurat przed świętami. Nie mam się do kogo zwrócić, jestem całkiem sama i zastanawiam się jakim cudem ja nie załamałam się całkowicie i jeszcze żyje.. dlatego pisze tutaj, Czy ktoś mógłby mi pomóc ? Wie jak załatwić takie lewe zaświadczenie o nauce ? Albo kto wystawia takie zaświadczenia ? BARDZO PROSZĘ O POMOC
  • Gość: danek IP: *.226.214.193.static.cust.telenor.com 18.12.14, 12:23
    Prosze mi odpowiedziec gdzie pani mieszka w ogoszeniu nie podano miasta i nr tel. chce porozmawiac.
  • Gość: Spl IP: *.opera-mini.net 25.12.14, 19:09
    Skontaktuj sie pod numer 667905185
  • Gość: anna IP: *.rydy.eu 01.01.15, 21:06

    czy potrzebujesz ubanka dla dziecka
  • Gość: matka IP: *.205.166.31.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 30.01.15, 16:53
    Proszę podać czy udała ci się z tego wyjść
  • Gość: wdzieczna IP: *.bychawa.nowanet.pl 02.03.15, 05:30
    Od dluzszego czasu mam powazne problemy finansowe, niestety stracilam prace a mam 5 miesieczne dziecko na wychowaniu, ciezko jest mi prosic o pomoc ale dla mojego Kubusia musze zrobic wszystko, bylabym wdzieczna za kazda zlotowke, ktora pomoglaby przetrwac nam ten trudny okres. Podaje maila kontaktowego diabelek333@go2.pl
  • Gość: Tomasz IP: *.play-internet.pl 30.04.15, 10:31
    Witaj odezwij się 695796392 coś pomyślimy pozdrawiam Tomasz
  • zycie1010 04.09.15, 09:02
    Witam wszystkich. Jestem obecnie w bardzo trudnej sytuacji finansowej. Potrzebuje pomocy gdyż już nie daje rady. Nie mogę patrzeć na cierpienie moich córek. Nie mamy z mężem i dziećmi własnego mieszkania. Często się przeprowadzamy ponieważ jak tylko trafi się tańsze korzystamy z okazji aby jakos było lżej. Marzę o własnym mieszkaniu aby moje dzieci miały w końcu własne miejsce własny kąt do nauki i zabawy. Ktoś kto ma własny dach nad głową nie wie co może czuć matka patrząc na swoje skarby które wstydza się już przed koleżankami i kolegami swojej sytuacji. Zawsze chciałam żeby nic dzieciom nie brakowało. Sama nie muszę mieć nic ale moje dzieci nie mogę pozwolić żeby im coś brakowało. Zaciągnęła pożyczki żeby moje dzieci nie chodziły głodne gdyż to co zarobi mąż niestety idzie w opłaty za wynajmowanie mieszkania plus inne rachunki. Nie mogę obecnie posplacac długów ponieważ pracowała na umowę zlecenie i została zwolniona. Nie mogę zebrać bo dzieci by mi nie wybaczyly ale nie mogę też patrzeć na tulanie i głód moich dzieci dlatego właśnie tu blagam o pomoc. W tamtym tygodniu zmuszona byłam sprzedać telefon ponieważ musiała kupić dzieciom jedzenie i córce zaszyty do szkoły dlatego nie mam żadnego kontaktu telefonicznego ale bardzo proszę o kontakt emai: magdalenka.84@o2.pl marzę o własnym mieszkaniu i aby moje dzieci nie chodziły głodne żeby posplacac wszystkie długi i zacząć życie od nową a wtedy może zacznie jakoś się układać. Dla osób które chciały by pomoc mi i mojej rodzinie podaje nr konta eurobank 37147000022573754290000001 każdy grosz się liczy. Bardzo dziekuje wszystkim kto pomoże mi i mojej rodzinie. Oczywiście nie chce nic za darmo jeśli ktoś mi pomoże postarał się jakoś odwdzięczyć jak będę mogła bo mona rodzina moje dzieci są dla mnie najważniejsze.
  • zycie1010 27.09.15, 16:42
    Pisalam już wczesniej jednak nikt się nie odzywa... Ja z rodzina naprawdę potrzebujemy pomocy!!! Blagam chcą mi odebrać dzieci przez sytuację jaką mamy... Już na początku października mamy z mężem sprawę o ograniczenie władzy rodzicielskiej ponieważ podstawowe pogrzebie dzieci nie są zaspokajane!!! Glownie zarzucaja nam ze dzieci nie maja wlasnego dachu nad glowa!!!Blagam o pomoc... Nie chcemy nic za darmo... Może jest ktoś kto pozyczylby nam jakieś pieniazki... Naprawdę w tej chwili liczy się każdy grosz....Jeśli jest ktoś chętny udzielić pomocy zobowiązuje się że będę oddawać w kwocie po ok 200 zł miesiecznie... Blagam pomocy!!!! Mój e-mail magdalenka.84@o2.pl blagam pomocy mój nr.konta eurobank 37147000022573754290000001
  • usmiechnadziei 04.12.14, 18:13
    Dzień Dobry. Jestem w 36 tygodniu ciąży i potrzebuje pomocy. jestem młodziutką dziewczyną utrzymującą się z renty rodzinnej po zmarłym rodzicu niestety gdy zaszłam w ciąże przerwałam naukę w policealnej szkole, ZUS dopatrzył się tego wstrzymał mi wypłate jej i teraz gdy nie dostarczę w przeciągu 3 tygodni zaświadczenia, że nauka była kontynuowana będę musiała oddać za te miesiące,a to dla mnie bardzo duża kwota. Jestem całkowicie załamana, zostałam sama w ciąży, bo ojciec dziecka uważa, że jest jeszcze za młody, żeby babrać się w pieluchach i oprócz 80 letniej babci nie mam nikogo. Wiem co sobie pomyśli większość, ze sama jestem sobie winna i skoro brałam tą rentę, a się nie uczyłam to oczywiste jest, że muszę oddać ale brałam tą rentę dalej, bo gdzie w 3 miesiącu ciąży miałam iść do pracy ? i za co miałam żyć ? wiedziałam, że tak się to skończy ale miałam nadzieje, że za parę miesięcy już po porodzie jak stanę na nogi,a tu akurat przed świętami. Nie mam się do kogo zwrócić, jestem całkiem sama i zastanawiam się jakim cudem ja nie załamałam się całkowicie i jeszcze żyje.. dlatego pisze tutaj, Czy ktoś mógłby mi pomóc ? Wie jak załatwić takie lewe zaświadczenie o nauce ? Albo kto wystawia takie zaświadczenia ? BARDZO PROSZĘ O POMOC mój e-mail to usmiechnadzieji@wp.pl
  • Gość: mar IP: *.google.com 07.12.14, 22:06
    Na pewno bedziesz musiala oddac ta kase ale przeciez za niedlugo rodzisz a matki z dzieckiem nikt nie ruszy. Nie martw sie najwazniejsze jest zdrowie a z kasa jest tak ze raz ja masz a innym razem nie....
  • Gość: Nadzieja IP: *.bb.sky.com 12.06.15, 14:55
    Witam czczy ogloszenie nadal aktualne?
  • Gość: Ula IP: *.centertel.pl 04.01.15, 19:41
    Witam szukam od dłuższego czasu pomocy jestem bez środków do zycia ,mieszkam w małym mieście gdzie nie ma pracy mam problemy bardzo duże prosze chociaz o paczke z żywnością tel.789384954
  • Gość: marbia IP: *.tktelekom.pl 07.01.15, 23:06
    Prosze o informacje skad Pan, Pani jest i co jest najbardziej potrzebne
  • Gość: Anita IP: *.bb.sky.com 12.01.15, 03:15
    witam szukam żony dla swojego przyjaciela w Londynie. ślub to tylko rejestracja, dla wizy. warunki do ustalenia. on bardzo potrzebuje pomocy, to dobry facet. Anita nika.b91@buziaczek.pl
  • iwoncia1605 25.01.15, 11:20
    Witam, szukam pomocy dla sąsiadki. Sama wychowuje 4 malych dzieci (5,4,3 i 3 miesiące) mieszkają w malym pokoiku gdzie jest oddzielone miejsce na kuchnie. Razem z sąsiadami chcemy pomoc jej w remoncie domu. Są tam dwa pomieszczenia do generalnego remontu. Potrzebna pilna pomoc ze względu na zainteresowanie opieki spolecznej. Udziele więcej informacji cejmer19@gmail.com
  • maminka45 12.02.15, 10:29
    Witam serdecznie. Proszę o wsparcie finansowe. Wpadliśmy w spiralę długów. Mimo, że pracujemy oboje z mężem, nie wyrabiamy się ze spłatą zobowiązań. Sytuacja pogarsza się z dnia na dzień. Marzę o tym, aby wreszcie skończył się ten koszmar. Jeżeli znajdzie się ktoś, kto zechciałby nam pomóc, podaję nr konta: 44 2030 0045 1130 0000 0268 5310 i z całego serca dziękuję za każdą złotówkę...
  • zroz-paczona 18.03.15, 13:00
    Błagam ludzi dobrej woli o pomoc finansową dlamnie liczy się każda złotówka. Mam 25 lat i roczną córeczkę a drugie dziecko w drodze. Ojciec dziecka wyjechał za pracą i nas zostawił pracuje tam na czarno, nie mam z nim kontaktu. Zostało mi na głowie spłacanie kredytu i kupowanie żywności dla dziecka i mnie. Komornik ciągle mnie nachodzi pytając o spłatę. Rodzice miesięcznie dawaja mi 300 zł to mam na opłaty, z nimi mieszkać nie mogę bo są schorowani a też warunki nie dla dzieci. Mam problem z zapłatą mieszkania właścicielowi który jest nachalny i wykorzystuje że jestem biedna. Dzisiaj na obiad niemam nic a dziecku ugotowałam dwa skrzydełka z kurczaka które dała mi sąsiadka . Ja nie proszę o wiele tylko o drobne sumy, roznoszę ulotki gdy ciepła pogoda bo dziecko mogę wziąść na spacer, ale tego jest niewiele. Podaję numer konta bankowego jeśli któś chciałby żebym miała uśmiech na twarzy serdecznie dziękuję . Nr Pko 111 0205 5580 0008 80230865 246
  • Gość: Potrzebujaca IP: *.dynamic.chello.pl 20.03.15, 11:23
    Bardzo chętnie przygarnę od ludzi dobrej woli łóżko,meble,okna,bojler.Jesli posiadasz coś z tych rzeczy, a są one Ci niepotrzebne i chcesz pomoc potrzebującej osobie to proszę podziel się tym co masz,a być moze kiedys dobro wroci do Ciebie ze zswojoną siła.Dziekuje za wyrozumiałość
  • did765 11.01.17, 17:00
    potrzebuje pomocy finansowej
    jestem zalamana mam 2dzieci jedno 1miesieczne. nie mam srodkow na ogrzenie mieszkania oraz na pieluszki. jestem w petli kredytowej
    czeka mnie komornik
    potrzebuje wsparcia finansowego nawet drobnego
    dume dla dzieci chowam.
    dla nich jestem w stanie nawet nie jesc ale one musza... prosze o osoby o dobrym sercu o kontakt na mail did765@o2.pl lub nawet wplate 1zlna konto 55 1020 1462 0000 7902 0168 1287
  • Gość: franek :( IP: *.toya.net.pl 04.04.15, 23:11
    Witam. Ja naprawde potrzebuje pomocy. Właśnie skonczylem 18 lat i wyszedlem z domu dziecka potrzebuje jakich kolwiek pieniedzy Na lepszy start w zyciu. Prosze ludzi dobrej woli o jaka kolwiek pomoc finansowa..PKO BP 86 1020 3440 0000 7002 0141 8854 To jest numer konta mojego opiekuna. Dziekuje. Bog zaplac.
  • zalamana1989aa 17.07.15, 17:09
    Witam. jestem samotną mamą, potrzebuje pomocy finansowej. proszę kogoś o dobrym sercu tylko o 500 zł. zalamana1989@gmail.com
  • ninapodg123123 04.05.15, 14:44
    Potrzebuję pieniędzy na jedzenie . Jesteśmy bardzo biedni. Moi rodzice nie słyszą oby dwoje. Ja mam 15 lat mam niedosłuch, a moja siostra też nie słyszy i ma 10 lat. Proszę o pomoc 39 86530004 0000 0086 2738 0004 .
  • Gość: topaz IP: *.play-internet.pl 10.06.15, 12:28
    Nie zostawiłeś/zostawiłaś informacji o e-mil do korespondencji. Potrzebny jest jakiś kontakt.
    Pozdrawiam
  • Gość: 0.o IP: *.dynamic.mm.pl 28.06.15, 19:53
    Witam szukam pomocy fibansowej kazddy grosz sie liczy zrzutka.pl/impreza-z-okazji-wesela-4cwcdp
  • Gość: Monika IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 24.07.15, 16:19
    Witam. Widzę że jest Pan zainteresowany pomocą finansową. Jestem matką 12letniej Weroniki chorej na mukowiscydozę. Sama choruję na cukrzycę typ 1. Mam poważne powikłania cukrzycowe. W wieku 34 lat grozi mi amputacja prawej stopy. A to wszystko dlatego że oszczędzam na lekach. Obecnie jestem bez przysłowiowego grosza. Na wykup reszty leków w tym miesiącu zabrakło mi 800 zl. Bardzo proszę o pomoc jakakolwiek. Do wglądu udostępnię moje i córki dokumenty potwierdzające nasze choroby.
  • Gość: funacja IP: 194.242.62.* 17.08.15, 11:31
    Pani Moniko, jesteśmy prywatna fundacją, proszę o telefon 601-540-574, na pewno jesteśmy w stanie w miarę szybko pomóc.
  • Gość: Dominik IP: *.play-internet.pl 19.08.15, 08:04
    Witam. Jestem w stanie Pani pomóc. Proszę o tel 795 207 005
  • Gość: pilne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.08.15, 18:49
    Witam. Proszę wszystkich ludzi dobrej woli o choc grosik. Nasza sytuacja jest tragiczna. Teść musi spłacić swoją siostrę w ramach jakiegos zachowku. My z mężem i dwojka naszych malych dzieci jestesmy na jego utrzymaniu. Mieszkamy na maleńkiej wsi, dom wymaga kapitalnego remontu ale nie to jest ważne. Teść musi siostrze splacac raty kwartalne. Pierwsza do 31 wrzesnia 2015 w kwocie 15 tys.złotych. Nie mam co dać dzieciom jeść. Byłabym wdzięczna za kazda pomoc. Jesli ktos nie wierzy to mogę wyslac skan wyroku. Dlaczego takie cos musi spotykać ludzi którzy uczciwie pracują a ona siedzi w mieście ma rentę i jeszcze chce pieniądzy. Nie wiem co z nami będzie.
  • Gość: Jan IP: *.19-2.cable.virginm.net 06.09.15, 10:55
    Witam
    Prosze odezwij sie
  • Gość: Jan IP: *.19-2.cable.virginm.net 06.09.15, 10:51
    Wiram
    Prosze odezwij sie do mnie
  • aaasiaaa9 12.10.15, 20:33
    Witam. Pisałam w sprawie pomocy i Pan odpisał żebym się odezwała. Czy jest Pan może w stanie jakoś pomóc mi i mojej rodzinie? Jeśli tak to jest Pan aniołem. Dziękuję za każdą odpowiedź. Pozdrawiam serdecznie.
  • aaasiaaa9 12.10.15, 20:37
    Właśnie nadchodzi druga rata spłaty 'kochanej' ciotki 13000 zl. Czy ten koszmar sie nie skończy? Nie mam na jedzenie, na podstawowe rzeczy, a co mówić o pampersach... Nie wiem czy wytrzymam.
  • ola.854 31.08.15, 11:50
    Witam,bardzo proszę o pomoc finansową,jestem w bardzo trudnej sytuacji .Mam nie całe 3 tygodnie na spłacenie kredytów w dwóch bankach na łączną kwotę 32 tys.zł oba banki wypowiedziały nam umowy(jedna po restrukturyzacji).Nie możemy dopuści abysmy mieli komornika,gdyż razem z mężem i synkiem mieszkamy z moją matką która by mnie psychicznie wykończyła gdyby dowiedziała się że komornik przyjdzie do domu.Suma jest ogromna jak na nasze możliwości finansowe,dlatego błagam o pomoc.Proszę nie pisac wiadomosci,gdyż mój komputer jest popsuty a teraz korzystam u znajomej.podaje nr konta
    21 1240 3868 1111 0010 2573 7038
  • Gość: Ag IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.09.15, 10:39
    Witam potrzebuję pomocy finansowej, potrzebuję 2000zł na już ,ale każda nawet najmniejsza kwota się liczy dla mnie ,oddam wszystko za 3 miesiące z procentem, nie potrafię żebrać podaje swój numer konta :
    33 1020 2980 0000 2202 0059 3491 , bardzo dziękuję.
  • helcia2308 04.09.15, 09:49
    Historia jak ich wiele... Potrzebuję pomocy finansowej. Każda złotówka się liczy (nie muszę dostawać jej nawet do ręki tylko można wysłać do komornika nawet 1 zł)lub jak pomoc w kupieniu lub podarowaniu ubrań dla 10 letniego chłopca. Moje problemy z długami zaczeły sie cztery lata temu. Byłam w związku z ojcem mojego dziecka i w sumie on namawiał mnie pod groźbą abym wzieła pożyczke lub telefon na abonament a w sumie wiedziałam ,że nie bedzie mnie stac na raty gdyż zarabiałam wtedy po 600zł. pożniej przychodziły ponaglenia do zapłaty a ja niestety nie miałam z czego płacić bo dziecko chodziło do przedszkola pozniej do szkoły. Z ojcem dziecka sie rozsatałam chociaż to nie było łatwe bo byłam przesladowana przez niego oraz zastraszana. Znalazłam lepsza prace ale niestety komornik sie odezwał jeden dług juz spałaciłam, majac go ubiegłe trzy lata ale odezwali sie z innej firmy windykacyjnej i mam go do dziś. Nie zarabiam dużo bo komornik zabiera mi z wypłaty miesiecznie z 50 zł. Ojciec dziecka alimentów mi nie płaci chociaż ma zasadzone podałam do komornika ale cieżko go znaleśc czekam cały czas na pismo ze jest niewypłacalny zeby dostac pieniadze z funduszu alimentacyjnego. Ostatnio dzwoniła do mnie pani u której mam dług i komornik pobiera go odemnie. Pani była bardzo nie przyjemna groziła mi ze jak nie wpłace pieniedzy na konto do 11 wrzesnia chociaż czesci to złoży wniosek do komornika ,żeby przyszedł do domu i zajmie moje rzeczy bo nie beda czekac 5 lat az ja to spłace. wystraszyłam sie. Wiem ,że długi to moja wina bo bałam zakończyć sie zwiazku z nieodpowiednim facetem. Do spłacenia zostało mi równe 3220 zł i taka kwote mogę spłacać przez 5 lub więcej a niestety szukałam pomocy lub pożyczki na spłatę ale nic z tego. Nie mam pojęcia co mogę zrobić. Umówiłam się na darmowa wizytę u radcy prawnego ale czy on mi coś może pomóc, przekonamy się. Gdybym była z tym sama miałabym to w nosie nie prosiłabym się o pomoc ale robię to dla ,mojego syna ,żeby mu zapewnić spokój i stabilizacje. Jeśli możesz mi pomóc to będę bardzo wdzięczna. Jeśli chcesz się dowiedzieć więcej można pisać helcia2308@wp.pl
  • domaila 05.09.15, 20:51

    Witam mam na imię Tomek moje życie nie ułożyło mi się tak jakbym to chciał. Nie jestem żadnym naciągaczem toteż jeśli ktoś by chciał mogę wysłać mu orzeczenie sądu o rozwodzie i o tym że zostałem sam z córką. Chciałbym bardzo prosić o pomoc w spłacie kredytów z którymi mnie była żona zostawiła. Mam pracę nie jestem naciągaczem albo jakimś leniem. Gdyby tego wszystkiego było mniej pewnie by mi się udało jakoś pospłacać. Mam najniższą krajową na umowie i to już wystarczy żeby mi się nie należało nawet rodzinne na córkę. Podzielone na mnie i córkę już przekraczam te wszystkie progi. Mam do spłacenia 30 tys i jest to kwota którą nie jestem w stanie uzbierać. Czynsz za mieszkanie i kredyty już zabierają mi całą dochód, nie zostaje nic żeby choćby co kupić do jedzenia a i do pracy musze dojechać. Na razie to rowerem więc chociaż tyle mogę zaoszczędzić ale czasem pogoda nie pozwala . więc znowu musiałem ratować się chwilówką. Błagam każdy grosz się dla mnie liczy. Pomóżcie mi wyjść z tych długów wiem żeby nie one na pewno dałbym sobie radę. Myślałem o wyjeździe z Polski za jakąś pracą ale nie mogę córki zostawić samej . Banki mi nie skonsolidują kredytów gdyż nie mam takiego dochodu . do tego się boję że gdy sprawdzą moje problemy i zobowiązania będą chciały natychmiastowej spłaty. Nie jestem żadnym naciągaczem mogę każdemu wysłać moje rachunki kredyty orczeczenia sądu. Cokolwiek żeby ktoś mi uwierzył. Nie potrzebuję żadnych luksusów żeby nie kredyty naprawdę dałbym sobie radę. Bardzo proszę o pomoc mi i mojej córce . Boję się że stracę dach nad głową i odbiorą mi córkę. Błagam pomóżcie nam . Wierzę w ludzi może gdybym nie był sam z córką byłoby łatwiej ale tyle problemów na głowie naprawdę żyć się odechciewa. Nie daję sobie już rady i nie wiem co dalej będzie . Nie chcę się poddać mam największy skarb na świecie którym jest moja córka. Nie pije i nie palę nie biorę żadnych prochów czy innych używek. Nie chce nikogo naciągać chce tylko wyjść z tych długów i nie bać się każdego dnia. Błagam pomóżcie
    domaila@interia.pl

    TOMASZ

    Nr konta
    55 2490 1044 0000 4200 2306 6707

  • Gość: Jan IP: *.19-2.cable.virginm.net 06.09.15, 11:12
    Witam Cie Tomaszu odezwij sie do mnie
    moze bede w stanie pomoc
    Pozdrawiam
    Jan
    Pisz na construction_jan@yahoo.co.uk
  • kasiulaa00 16.09.15, 13:21
    Witam. Moja rodzina składa się z 4 osób. Tylko mąż pracuje, a ja jestem w trakcie szukania pracy. Sytuacja rodzinna zmusiła nas do wyprowadzki na wynajem. Nie jest najgorzej bo od pierwszego do pierwszego jakoś sobie dajemy radę. Lecz potrzebujemy kilka groszy aby odświeżyć mieszkanie, żeby dało się jakoś mieszkać. Sciany, podłogi a w szczególności łazienka i wc które są potrzebne w codziennym funkcjonowaniu. Jeśli są tu ludzie o dobrych sercach, którzy są w stanie i by chcieli pomóc to proszę pisac blue16@autograf.pl
  • kasja98hh 11.10.15, 12:38
    Witam serdecznie. Proszę o pomoc finansową. Mam 2 tygodnie na spłatę kredytu w sumie 3tys. Każda złotówka się dla mnie liczy: 84105014451000002319568263
  • derek_gray 12.10.15, 13:56
    potrzebny mi kontakt e-mail
  • kasja98hh 14.10.15, 11:09
    Mój mail: orierorr@opoczta.pl
    Dziękuję wszystkim którzy pomogą w tej okropnej dla mnie sytuacji.
  • kasja98hh 18.10.15, 22:00
    Niestety widzę że nikt nie jest w stanie pomóc, rozumiem. Straciłam już nadzieję że kiedykolwiek wyjdę z tego długu...znów muszę zapłacić 500zł za przedłużenie terminu spłaty o miesiąc...a życie i pozostałe opłaty?
  • artur5200 13.10.15, 10:48
    Witam, jak wszyscy w tym temacie i na tym forum mam ogromne problemy finansowe. Moje zadłużenie wobec banków i innych instytucji kredytowych to w sumie około 60000 złotych, wszystko było w porządku dopóki miałem dosyć dobrze opłacaną pracę, pracowałem w branży budowlanej i z nadgodzinami mogłem naprawdę nieźle zarobić jak na polskie warunki, problem zaczął się w chwili kiedy zachorowałem na przepuklinę i tak naprawdę nie byłem już potrzebny pracodawcy, bo po co komu budowlaniec, który nie może dźwigać ciężkich rzeczy, takie jest myślenie prywaciarzy niestety, eksploatować dopóki się da a później na bruk. Nie liczę na żadne cuda ale jakby mógł mi ktokolwiek pomóc w spłacie, to będę dozgonnie wdzięczny, każda przysłowiowa złotówka to dla mnie dużo, a naprawdę już nie wytrzymuję nerwowo z moimi problemami i nie daję rady, dodam że jestem człowiekiem uczciwym i być może każdą podarowaną złotówkę będę mógł kiedyś zwrócić dziesięciokrotnie, podaję mój numer telefonu i numer konta, gdyby ktoś miał do mnie pytania, proszę dzwonić. Numer konta: 17 1140 2004 0000 3102 7555 5280, tel.komórkowy 537140509, mail: robroy69.69@interia.pl, Dziękuję.
  • kasiawoj93 19.10.15, 22:27
    Witam mam na imię Kasia mam 22 lata, mam dzieciątko które ma rok.. Oraz męża.. Jesteśmy 2 lata po ślubie... Nasz problem polega na tym że : mieszkamy chwilowo w wynajętym przez siostrę męża domku, w marcu musimy go opuścić :( ponieważ oni będą przeprowadzać remont i zamiesazkaja oni. nie stać nas by coś kupić chociaż są domy już za 60 tys. Nikt nie da nam pożyczki chociaż nie jesteśmy nigdzie zadłużenie ( mąż pracuje na umowo zlecenie). Moi rodzice mi nie pomogą tata jest chory i sami wiążą koniec z końcem... A teść niestety męczy mnie psychicznie wyzywa straszy :( jesteś zastraszana i nie pójde tam mieszkać... Buntuje męża ... Czy mógł by nam ktoš pomóż ??? Chodzi mi o jakiś dom na raty nie duży. Lub pomoc finansową. Nie chce naciagac kogoś po prostu chce normalnie żyć :( mam kochane dzieciątko i nie chce by patrzył jak płacze. Jestem nerwowo wykończona przez teścia nie chce tam wracać. :( proszę o wiadomości na e mail Zbyl2015@wp.pl opisze całą nasza sytuację.
  • l.z.27 20.10.15, 11:12
    Witajcie, nazywam się Lidia. Znalazłam się w bardzo ciężkiej sytuacji. Mieszkam na stancji z córką i swoją mamą. Jestem samotną matką. Mój dochód to 837zł :( , a za samo mieszkanie płacimy ok.900zł. Nie mam już gdzie iść , od kogo pożyczyć . A długu już jest wiele. Siedzimy głodne, nie stać mnie na nic, ani na jedzenie ani na ubranie dla dziecka, ani na opłaty w szkole, dosłownie na nic. Pracowałam na czarno przez krótki czas, ale pracodawca zwolnił mnie. Mieszkam w małym mieście, tak bardzo trudno znaleźć tu pracę,dlatego pożyczałam skąd mogłam, aby na czas wpłacać raty, ale teraz już wszystko runęło. Nie mam gdzie iść, nie ma tu nawet domu samotnej matki:( Jest mi bardzo ciężko,proszę o jakąkolwiek pomoc. to mój e mail , w nim mogłabym bardziej rozwinąć kryzys w jakim się znalazłam razem z dzieckiem gaga.mama@buziaczek.pl

  • borlog2 26.10.15, 11:55
    Witam,
    Mam na imię Piotr,szukałem już wszędzie,pytałem,prosiłem,błagałem,zapewniałem...
    Nic nie udało mi się do tej pory wskórać
    Pracuję,zarabiam do 2500 netto,realnie dostaję 1266,resztę zabiera komornik.Trwa to już drugi rok,jeszcze nie grzałem w tym roku mieszkania,nie mam za co kupić opału. Czasem chodzę do lasu po opał ale nie zawsze jest czas z powodu pracy. Najwięcej boli mnie to,że staram się jak mogę,nie sypiam,pracuję,spłacam i nic..
    Jak człowiek popełni błąd to każdy potrafi powiedzieć -"trzeba było nie..." Tylko,że to mi w niczym nie pomaga. Z tych pieniędzy które mi zostają z wypłaty muszę zapłacić ratę kredytu 400 zł,rachunki i jeździć do pracy. Często nie dojadam,bywa,że przez tydzień nie jem obiadu,ale cóż pracuję i spłacam mozolnie,zbyt mozolnie..
    Nie mam już siły,zobojętniałem już całkowicie,gdybym leżał i miał wszystko w nosie to zrozumiałbym reakcję banków,urzędów ale w tym kraju nawet jak człowiek się stara to jakoś dziwnie nic się nie da..
    To już moja ostatnia próba,jeżeli znajdzie się ktoś kto może pomóc to bardzo o to proszę,bardzo pilnie potrzebuję pomocy doraźnej ale i takiej dzięki której mógłbym jakoś wyjść z tego dołka,może porady kogoś kto zna się na prawie i zajmie się moim przypadkiem..
    Jeżeli nic się nie zmieni w moim stanie to zostaje już tylko samobójstwo,ileż można? :(
    Jeżeli chodzi o pomoc doraźną,muszę kupić jakiś opał,ubranie na zimę,każda złotówka jest ważna,jeżeli ktoś może to podaje numer mojego konta Piotr Pietyra Bank Pekao S.A 97 1240 4881 1111 0000 5332 6531
    Kontakt na mail - borlog2@o2.pl
    "Nadzieja zawsze umiera ostatnia"
    Piotr.
  • agulina5 26.10.15, 12:15
    Witam, bardzo serdecznie proszę o pomoc finansową, błagam o pomoc!! jeżeli ktoś posiada możliwość pomocy, wsparcia finansowego to proszę o kontakt 21gwiazdy@wp.pl
  • jolantp 27.10.15, 10:09
    Witam
    Mam na imię Jolka mam 35 lat i jestem matką samotnie wychowuje dziecko - synek 10lat.
    Mam problemy finansowe - dzięki ojcu mojego syna. Wykorzystał moja naiwność i doprowadził nas do tego gdzie się obecnie znajduje. Chęć utrzymania rodziny w komplecie mocno przysłoniła mi oczy i wziełam kredyt na założenie "firmy" męża. Niestety jego plan był inny i mocno odbiegający od mojego. Efektem jest dług i zero kontaktu jego z dzieckiem... tak za ta ślepą ufność płacę po dziś dzień. zostawił nas bez srodków do życia i z długiem. Alimentów również nie płaci ... Jestem osoba pracującą i było by wszystko w porządku gdybym nie musiała komornikowi oddać połowy wynagrodzenia - spłacam dług ale jednocześnie brakuje mi na codzienne życie - mieszkanie prąd opał ubranie ....
    Każdy dzień jest walka o dzień następny. Nie narzekam staram się uśmiechać i mimo wszystko cieszyć się tym co mam, bo mam świadomość ze może jest ktoś kto jest jeszcze w trudniejszej sytuacji.
    Ale jednak przyszedł ten moment gdzie wszystko ma być na już - piec się rozszczelnił musiał pożyczyć i kupić, hydrofor silnik się spalił, i ten opał ..... a Ja mam tylko 1295 zł i nie mogę liczyć na jaką kolwiek pomoc z MOPS ponieważ oficjalnie więcej zarabiam - bo komornik mi zabiera - rodzinne alimenty z funduszu czy zapomoga dochody na osobę są za duże i nie należy mi się....
    Bardzo proszę o pomoc jaką kolwiek - praca dodatkowa którą moge wykonywac w domu nocami, wsparcie finansowe odzież dla dziecka.
    Brakuje mi sił na dalsza walke o lepsze jutro ...
    Kontakt na mail - jolant@autograf.pl
    Jolka
  • marek199027 17.11.15, 19:02
    Witam serdecznie. Proszę o pomoc finansową. Mam bardzo ciezka sytuacje i prosiłbym o pomoc ludzi zyczliwych i ktorzy pomagaja z dobrego serca mam do spłaty 3000 zl kazda złotowka sie przyda polowe juz mam nazbierana z mojej wyplaty a 2 polowe musze dozbierac prosze jesczce raz o pomoc i zrozumienie tym ktorzy mi pomoga oddam to co mi pozyczyli moje konto 94105014611000009110219319
  • potrzebujaca4 26.11.15, 11:45
    Witam, potrzebuje jednorazowej pomocy finansowe,, kwota nie jest duża i nie mała
    Potrzebuje 80 zł, żeby przetrwać do końca miesiąca. Jeżeli ktoś by chciał i mógł.... Oddam!!!
    Podaje numer konta :
    BPH 92 1060 0076 0000 3130 0112 4681

    Dziękuję.
    Anna
  • izuska68 27.11.15, 09:13
    Witam serdecznie. Potrzebuje pomocy finansowej mam trójkę dzieci w tym syn jest dzieckiem niepelnosprawnym ,dzieci wychowuje samotnie ,bardzo potrzebujemy pomocy sama nie daje sobie rady z ,z lekami synka opłatami a zbliżają sie święta nawet nie bedzie mnie stać na cokolwiek bardzo prosze ludzi dobrej woli o pomoc podaje Emila izuska68@wp.pl z góry dziekuje i pozdrawiam
  • randal209 27.11.15, 22:06
    WITAM SERDECZNIE. KOCHANI ZMUSZONY JESTEM PROSIC O POMOC FINANSOWĄ .UTRZYMUJĘ SIE JEDYNIE Z RENTY MOPS.W WYSOKOŚCI 604ZŁ NA UTRZYMANIU MAM CÓRECZKĘ BO JEJ MAMA POSTANOWIŁA WYJECHAC ZA GRANICĘ ZAROBIĆ BYŁO TO 3 LATA TEMU DO DZIŚ JEJ NIE MA ZADZWONIŁA JEDYNIE BY POINFORMOWAĆ MNIE ŻE KOGOŚ POZNAŁA A JA MAM ZAJĄĆ SIĘ CÓRKĄ.MUSZĘ POROBIĆ OPŁATY I CO MIESIĄC BRAKUJE POŻYCZAM ODDAJE I TAK W KOŁO MAM JUŻ DOSYĆ TAKIEGO ŻYCIA .ZBLIŻAJĄ SIĘ ŚWIĘTA A JA NAWET NIE MAM ZA CO WIGILIJ DZIECKU ZROBIĆ . MAM DŁUGU LUDZI OK 3000 TYS. NIE MAM JAK ODDAĆ I ZA CO DAĆ JEŚĆ DZIECKU A SAM TEŻ ZDROWY NIE JESTEM .BARDZO PROSZĘ JEŚLI SĄ TU LUDZIE DOBREJ WOLI O POMOC DLA MNIE I MOJEJ CÓRCI PODAJE DO KONTAKTU EMAIL randal209@wp.pl będę bardzo wdzięczny za okazaną nam pomoc
  • jolcia9231 18.01.16, 12:16
    witam mam na imie jolanta prosze bardzo serdecznie proszę o pomoc finansową, błagam o pomoc!! jeżeli ktoś posiada możliwość pomocy, wsparcia finansowego to proszę o kontakt jolcia9231@wp.pl mam troje maluszkow a moj dochod to 850 zl to moj numer konta kazdy grosz sie przyda czy sa jacys dobrzy ludzie kiedys sama pomagalam a teraz potrzebuje BZWBK 29 1090 1320 0000 0001 1507 5595 JOLANTA
  • lea80181 22.04.16, 11:17
    Witam. To już ten z tych dni gdy już nie mam nadziei juz nie wiem co robić juz myślę o ostateczności ,juz nie mam sił by z tym walczyć, wszystko za sprawą jednej osoby... poznałam go było pięknie wspierałam go jak mogłam ,zaczęło się wykorzystywanie pieniężne mnie, gdy trafił do więzienia akurat za śmieszna sprawę ja pomagała ja jeździłam, później było już gorzej ....zaczął bić i tłamsic gdy nie chciałam dać ...bił. 3 razy chodziłam do pracy z podbitym okiem w pracy wymyślałam ze uderzyłam się w szafke ,byłam bita poniższa , chciałam odejść ale mi nie dawał, prosto się mówi nie łatwo to zrobić. Bylam maltretowana nieraz oddawałam to wybił mi zęba przedniego, psychicznie podupadlam na zdrowiu, a rytmie serca tez się pogłębia wieczne bóle i strachy lękowe. Doprowadził mnie do ruiny finansowej nie mam nic a prawie 70 tys długów. Juz nie pamiętam kiedy cokolwiek sobie kupiłam bywało ze głodna chodziłam do pracy ale musiałam mimo że praca fizyczna była i brak sił z niedożywienia. Stracilam prace nie miałam czym płacić wiec w kopałam się w chwilowki bo nie miałam od kogo pomocy, Na dzień dzisiejszy toczy się wiele spraw o niesplaconych zobowiązaniach wyzwaniaja codziennie psychicznie wykańcza ja 2 tygodnie temu chciałam odejść. ... wszystko przygotowałam chodziłam w deszczu na osamotniony miejscu cały dzień do późnych godzin gdzie strach juz przestawał być ważny, jednak postanowiłam poprosić o pomoc bo chce żyć dla mamy bo wiele dla mnie zrobiła i jest dobra mama ale nie jest mi w stanie pomoc. Na juz mam zaległych płatności ok 10 tys. Wczoraj wyłączyli mi telefon wiec juz nie mam nic tylko taka forma kontaktu. Nie wiem czy ktoś to wogóle czyta czy ktoś mi pomoże boje się każdego dnia, chciałabym zacząć od nowa wszystko by ktoś dał mi szansę na lepsze jutro bez strachu . Prosze ogromnie o pomoc wszystkich lub pożyczkę ,na opłacanie przedłużenie chwilowej stracilam 8 tys nie idzie tego splacic w całości wiec przedłużalas i pożyczałam ale już nie ma jak.
    Prosze ogromnie o wsparcie finansowe mogę nic prawie nie jeść by z tego wyjść chce odzyskać szanse..jeśli dostane szanse to na pewno oddam wszystko jeśli ktoś się zainteresuje moja sprawa i będzie w stanie pomoc mi finansowo.
    Mam nadzieje ze ktoś to przeczyta...
    Elżbieta bank Pekao 92124048491111000053438700
    lub mail lea80181@wp.pl :-(
  • kamiakamia 13.12.16, 23:14
    Witam, zbieram na najwspanialszy prezent pod choinkę.
    Proszę o pomoc w spłacie kredytów moich rodziców. Bardzo chciałabym im zrobić piękny prezent Świąteczny i dać pieniądze żeby mogli wreszcie się pozbyć kredytów. W tej chwili pracuje tylko moja mama, ledwo im wystarcza na spłaty rat oraz życie. Ja pomagam ile mogę ale mam też swoją rodzinę i nie zawsze mi wystarcza żeby coś im dodać. Bardzo proszę o pomoc. Piękniejszego prezentu pod choinkę nie mogli by sobie wymarzyć.

    Jeżeli jest ktoś kto mógłby pomóc moim rodzicom proszę pisać na mail: kamiakk@vp.pl podam numer konta.
    Kredytu mają jeszcze około 10 tysięcy.
    Z góry bardzo dziękuję.
  • arek2342 03.01.17, 21:00
    Szukam pomocy finansowej zbieram na zakup malego domu dla zony I moich corek prosze o pomoc dobrych ludzi 68 1160 2202 0000 0001 4406 4368 millenium
  • a.malika 10.01.17, 20:19
    Witam mam na imię Agnieszka życie mnie zmusilo do błagania o pomoc kiedys ja pomagalam ale role sie odwrocily od malego zycie mnie nie oszczedzalo choroby padaczka, teraz nadciśnienie i serce nie idealne. Mialam wyjść za mąż zaszlam w ciaze. Ale wszystko nie tak slub mial byc w sierpniu w marcu narzeczony zginął w wypadku samochodowym a ja poronilam. Zostalam sama zycie sie zawalilo popadlam w dlugi nie dlugo pewnie zostane bezdomna bo zadluzylam mieszkanie.czasamu mysle dlaczego tyle ludzi popelnia samobójstwo bo ja czesto o tym mysle. Chcialabym stanac na nigi podjelam prace pierwsz wypłata. Za miesiąc. Ale czy ma sens zyc skoro nie wyjde z dlugow pozyczki mi nikt nie da bo to umowa zlece a poczatek Proszę z Całego Serca ludzi o pomoc oddam kazdego centa jak stane na nogi prosze o szansee podaje numer konta 64 1160 2202 0000 0003 1032 9521.email. a.malika@wp.pl. Moze zdarzy sie cud i uratuje mnie bo wierze w ludzi. Proszę. I błagam. Pomozci
  • lukasz950 14.02.17, 11:39
    trzymaj sie a za narzeczonego nie dostałaś odszkodowania
  • marianores 20.02.17, 13:10
    Dzień dobry. Szukam ludzi o dobrym sercu ,którzy zrozumieją moją sytuację i okażą odrobinę współczucia.Nie proszę o dużo.Chcę żyć znowu normalnie,jednak sam już nie jestem sobie poradzić.Proszę o wsparcie finansowe.O symboliczną złotówkę.Sytuacja w jakiej się znalazłem nie wynika z mojej złej woli,wręcz przeciwnie jest wynikiem bezgranicznej wiary że ludzie są dobrzy.Pewnego dnia przyszedł do mnie jeden z moich kolegów,bliskich kolegów i poprosił mnie o pomoc.Znamy się ponad trzydzieści lat i zawsze mogliśmy na siebie liczyć.Postanowiłem mu pomóc,nie mogłem patrzeć jak człowiek cierpi a jego życie rozpada się na moich oczach.Wziąłem sporą sumę pożyczki i przekazałem koledze dalej było już mniej kolorowo.Brak spłat ,pomału musiałem sprzedać auto,różne cenne rzeczy,pożyczyłem od rodziny ale ciągle nie mogę związać końca z końcem mimo że pracuję na dwóch etatach.Nigdy nie myślałem że będę musiał coś takiego zrobić ale naprawde pomysły jak z tego wyjść wyczerpały się .Proszę zatem o symboliczną złotówkę na konto PKO BP SA 77102039160000080200297606.Wszystkim serdecznie dziękuję za ewentualne wpłaty.Jednocześnie zapewniam że w żaden sposób nie chcę wyłudzać żadnych pieniędzy jeśli ktoś czuje że może i chce proszę o wpłatę jeśli nie rozumiem wiem jak to brzmi ale naprawde już nie mam pomysłu.Bardzo dziękuję za przeczytanie tego wpisu.
  • anna8908 06.04.18, 15:11
    Witam serdecznie pisze poniewaz pilnie potrzebuje pomocy finansowej zostalam z corka sama mam dlugi i malo czasu na je uregulowanie maz opuscil nas z nienacka bez srodkow do zycia ze wzgledu na uraz kregoslupa nie moge podjac pracy dlug rosnie,prad,czynsz itd a ja jestem bezradna nie mam nikogo kogo moglabym prosic o pomoc grozi nam utrata dachu nad glowa bardzo prosze wrecz blagam dobrych uczciwych ludzi o pomoc nie wiem juz co mam robic jestem po prubie samobujczej tak mi ciezko nie chce by corka przez to cierpiala pomozcie blagam!! Kwota ktora musze uzbierac na juz to 5670 zl. Prosze o pomoc! aniulka83.83@o2.pl num konta 29 1090 1766 0000 0001 3277 0231 kazda zlotowka nas ratuje.Anna

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.