Doszły mnie słuchy, że od niedawna nasz szpital pobiera opłatę za tzw. "poród rodzinny".
Myślę, że ta kwota jest nieadekwatna do kosztów związanych z pobytem przyszłego ojca na trakcie porodowym. Pomijam już jakże istotny fakt, że osoba towarzysząca rodzącej kobiecie odwala kawał dobrej roboty zajmując się taką kobietą.
Tu jest link do artykułu o takich opłatrach.
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114883,10564626,Za_drogi_ojciec_na_porodowce.html
Może u nas tez udałoby się to zmienić?
--
Szkliste spojrzenie zatrzymuje cię I idziesz wstrząśnięty dalej: czyżby to mnie dostrzeżono?
Czy tym razem zauważyli mnie takiego, jakim jestem,
Czy też odwlecze się to znowu? /John Ashbery/