a..... czlowiek przjacielem psa?, Wierny przjaciel !bialy pies w brazowo czarne laty czeka od kilku dni przy ulicy Jesionowej.Czeka na swego pana,ktory go tu przywiazal do ogrodzenia a sam odjechal w sina dal.Pies bardzo teskni za wlascicielami mozliwe ze za dzieckiem ,ktore sie nim zabawilo a teraz kiedy wyrosl to stal sie zawalidroga,. Pies drzy ze strachu zimna i glodu ,i nie daje sie odprowadzic wraca na to samo miejsce majac nadzieje ze sumienie ruszy tak ukochanego pana,A moze znajdzie sie nowy prawdziwy przyjaciel ,ktory przygarnie go.Zrobilabym to sama ale mam dwa psy a schroniska jeszcze nie chce zawiadamiac bo moze sie znajdzie wlasciciel moze tylko wyjechal na kilka dni i nie mial psa z kim zostawc a teraz wroci
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.