Gazeta.pl   Forum   Zdrowie   Eksperckie   Partnerstwo i seks   nie wiem jaki temat wpisać

nie wiem jaki temat wpisać

Autor: celcia.5 10.10.10, 15:11
Dodaj do ulubionych zarchiwizowany
witam serdecznie
chciałabym się podzielić tym, co mam w głowie a co nie daje mi zyć.
1.mąż ; przystojny człowiek,wojskowy z umiłowania.milczek.wiele lat żylismy na dwa domy.spotykaliśmy się na " zjazdach" w domu.było fajnie,wiadomo,po spotkaniu każdy wracał do swojego trybu zycia.ja robiłam dla niego o wiele za wiele, nadskakiwałam mu,ale tak chciałam.miał dwa wypadki,byłam przy nim dusza i ciałem,oddana mu na maksa.jego rodzice nie pomagali,bo jak twierdzili przerosło ich to, zerwalismy kontakty. nienawidze ich,nie chce ich w swoim zyciu.plotkarze i intryganci.poczeliśmy dziecko,po narodzinach zamieszkalismy razem.dramat,przynajmniej dla mnie.nie rozmawia,nie potrafi albo nie widzi takiej potrzeby.marichuana ale teraz już mniej,choć o narodzinach to bez niej nie było dnia.jest.trwa.gdybym np popadła w alkocholizm,powiedziałby " chce to pije i co ja mam zrobić " nie walczy o mnie.kompletnie niezaradny życiowo,w prawie kazdej dziedzinie prócz wojska.
jak dla mnie nieodpowiedzialny wybitnie.ma padaczkę.zapomnina potwornie.nie powierzam mu opieki nad dzieckiem bo się boję.kompletnie bez wyobraźni.
nie rozmawiamy,nie kochamy się,nie przytulamy się.on - skoro ja nie chce to nie. staram się ze wszystkich sił zrobic coś,żeby porozmawiać, zrobić burzę mózgów,podjąc decyzje,przegadac problemy itd.a tu NIC.nawet jak coś ustalimy od czasu do czasu decyzja ta przepada jak kamień w wodę.czasem jak trudny temat poruszam,potrafi nie milczeć tylko gwizdac w odpowiedzi.
swego czasu rozwodził się ze mną za garnek nie umyty, konia którego kupiłam i na którego zarabiałam wystarczające pieniądze.konia mieliśmy,kochał go,chwalił się nim.gdy trzeba było znależć mu nowy dom,bo przyszła Maja na świat,nie kiwna palcem,powiedział że on ma to w nosie bo go nie chciał.takie ma metody.rozwodził się ze mną za moich rodziców,za to w co nas wpakowali(poniżej) był dla mnie niedobry,ostrzegałam,że kiedyś zbuduję sobie przed nim mur i tak się stało.wkurza mnie nawet to że chodzi w kapciach po domu,że nic nie mówi,że nie stara się nic zmienić.no beton.wzbudza we mnie poczucie winy,zawsze tak było,zawsze byłam winna i to we mnie już zostało.
jak go nie ma - teskinie za nim lub za czyms co chcialabym miec a nie mam,za kims z marzeń, za kimś kim chciałabym żeby on był. tylko się pojawia, wywołuje u mnie negatywne emocje,nerwowość,wszystko mi się rozypuje,tym kim jest.źle mi z tym, walcze z tym ale przegrywam.tak nie powinno być.
2.seks:on potrzebuje bardzo wiele, zmuszam się rzadko,bardzo rzadko.on nie domaga nawet jak zaczniemy,bo jak twierdzi nie trenuje.gdy mu mówię,że po porodzie czuję się sponiewierana,boje sie dotyku " tam" to mówi,zebym szła do psychiatry.Gdy prosze o czułość,miłość,dotyk,masaż,głaskanie,przytulanie - a to wszystko spontanicznie,bez proszenia, twierdzi że to jakieś dyrdymały wyczytane w ksiazkach i gazetach.Mówił tak,gdy wspomniałam o seksie tantrycznym,który mi się marzy i mógłby mnie wyciągnąć z tej seksualnej zapaści.chciałabym,żeby mi się chciało,czuję że tak powinno być.ale mi sie nie chce,nic a nic.gdy ja staram się rozmawiać, on milczy,nie odpowiada,nie stara się nic zmienic ani słowem ani czynem.mówi,że o co mi chodzi,przecież się mnie nie czepia.
3.Maja; córka moja ukochana. Ciąża cała przeleżana pół na pół dom - szpital.Sama, bo Grzesiek był w Afganistanie.W brudzie,smrodzie,czasem o głodzie.nie mogłam wstawać.na lewym boku,tylko z kompterem i TV.Jedzenie dowozili z baru,pod drzwi
Teraz od urodzenia alergia,silna.Ja karmię ją do dziś,juz 2 lata,siedzę z nią w domu.Uważam,że tak trzeba.Jem to co ona,śpimy razem, noc ciężkie.często cierpi bóle brzucha jak zje coś nie tak.Ja zakopana w sprawach dziecka i domu po uszy.Kocham ją nad zycie.Dbam jak mogę, daje z siebie 200 procent.żyję wyrzutami sumienia,jak zjem coś nie tak,jak na nia krzyknę,jak nie wyjdę na spacer w pogodę bo muszę gotowac dla nas extra dla Grześka extra.czas czas czas,ciągle ucieka,ja staram się sprostać.chcę dla niej lepszego życia.
4.rodzice;mieszkają pietro niżej, w ciązy nie mieli dla mnie czasu,nie przychodzili,nie odwiedzali,nie rozmawiali.jechali nad morze,zrobiłam listę potzrebnych mi rzeczy,nie kupili wszsystkiego bo nie było w osiedlowym sklepie, a do innych sklepów nie jezdżą..Mama dosłownie podrzucała mi talerz ze sniadaniem czy kolacją,nawiasem byle jaką,i już w drzwiach mówiła że musi iśc. potem siedzieli przed domem pijąc piwo i " obgadując wazne firmowe kwestie"wiele lat temu uciakając przed komornikiem przepisali na mnie swoją firmę,zmusili mnie zrzuciając na mnie odpowiedzialnośc,namówić Grześka, wtedy mojego chłopaka,żeby przeją od nich dom z hipoteką, tylko na 5 lat.pragnełam wtedy dac im wszystko,wszytsko dosłownie.trwa to do dziś.zyjemy w symbiozie, ja jestem zablokowana kredytowo-hipoteka,nasza wspólna,Grześka i moja. ojciec ją spłaca.Na moim karku prowadza firmę.w ciązy mnie zostawili, teraz jestesmy na jednej pensji i mamy drobną pomoc finansową, ale nie chca zrobic nic,żeby nas uwolnić od domu,firmy,hipoteki itd.
chcielismy zrobić rozdzielnośc,przepisac dom i kredyt na mnie ale oni powiezieli,że nie mają 5 tys na notariusza, więc nic nie jesteśmy w stanie zrobić.oficjalnie bezrobotni i bezdomni.
Im dobrze jest tak jak jest.Wiedza,że nie dostaniemy nigdzie kredytu wiec dali na góre, dwa pietra, podzielilismy dom, rachunki płaca w wiekszosci oni.w sumie pół na pół,my gaz,oni woda i prad.uwiazują nas do siebie dodatkowo,bo wiedza ze nas teraz nie stać.i zamykają nam usta.bo wisimy im kase.za rachunki.
a kazda rozmowa na ten temat - przepisania domu,hipoteki i firmy na nich z powrotem - konczy sie pretensjami,ze przeciez mamy gdzie mieszkac wiec o co nam chodzi.uciekłabym przed tym na koniec świata.to i tak nie mozliwe bo ojciec nie spłacił długów.
JA.
od dawna miło mi było wyobrażać sobie swój pogrzeb,ci ludzie,itd, wzruszałam sie do łez. teraz tak nie myślę bo nie mogę, muszę żyć dla Majki,byc silna i zdrowa.wyrywam sobie z głowy włosy.bo lubię,od dawna.patrze na siebię i odwracam głowe,chciałabym być zgrabna ale nie moge zebrac się do ćwiczeń. ludzie mówią ,że można odmienić swoje życie i byc szczesliwym,robić ciekawe rzeczy ,carpe dien itd ale ja nie umiem, nie wiem dokąd iść,jak pogodzić życiowe pasje ( jakie? na konie nie mam czasu ani pieniędzy i za cienka jestem, z reszta jak na stajnie z dzieckiem? babcie sie nie podejmuje opieki ) z byciem mamą jak trzeba,żoną i byciem niezaleznym.tak chcę mieć super pracę tzn taka jaka mnie cieszy, być mamą tzn mieć codziennie czas dla małej i być niezalezną - finansowo, bo co jak zostanę kiedyś sama? .nie umiem cieszyć się tym co mam, mam poczucie że dezyzje wszystkie co do jednej jakie podjełam były złe.i nadal podejmuje złe. wszystko robię z opóźnieniem a swiat taki kolorowy ucieka obok, zlikwidowałam Facebooka bo zazdrościłam znajomym fajnych rzeczy które robią.serio.
nie wiem dokąd pójśc.
rozwazam pójście do wrózki.u psychiatry byłam,nie pomógł, z reszta wstydzę się psychiatry.wiem,nie powinnam, ale co poradzę.
A moze mi siw to wszystko wydaje ? Moze to nomalne jest? Czy ja wogóle powinnam pisac takie rzeczy na forum ?
Ide do Majki,popłakuje przez sen( ząbki ).
Jutro jak wstanę pewnie pomyślę, ty idiotko wypłakujesz się na forum,przecież to bez sensu.Ales ty głupia.Dzisiaj mysle,że może dostanę słowo wsparcie,ale takie,które cos zmieni-odmieni ? wciąż liczę naiwnie na cód,że spadnie z nieba coś extra dla mnie.
C
Poleć znajomemu Powiadomienie zostało wysłane
Poleć tę wypowiedź znajomemu
  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
Pokaż wszystkie

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Ostatnio odwiedzane wątki

Zaloguj się

ŻYJ ZDROWO:

Ból głowy bez tajemnic

To ważne, gdzie i jak cię boli. Na podstawie objawów można postawić wstępną diagnozę. Przyczyn jest wiele
Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.