maz oszukuje.. Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • jestem z moim mezem juz 4 lata mamy piekna coreczke. wczoraj wrocilam z pracy i znalazlam damska pizame, po zadaniu pytania kto bym u nas na noc, odpowiadal dziwnie ze pozyczyl zeby zobaczyc jak zareaguje...ptem znalazlam kolejne rzeczy swiadczace ze byl z inna kobieta. potem opowiedzial mi wszystko i okazalo sie ze od czasu do czasu kozysta z uslug innych kobiet bo sex z jedna osoba sie nudzi zwlaszcza jezeli nie dzieje sie to zbyt czesto(pracuje na nocna zmiane). nie rozumiem tylko jednego o co chodzi z tym calym sexem, robieniem lodow itp czy na sexie swiat sie konczy, wiem ze to wazne ale nie najwazniejsze..maz mowi ze jest ze mna szczesliwy to po co idzie do innych...nie chce byc w zwiazku oszukiwana przez caly czas i udawac ze wszystko jest ok..nie chce tez zadawalac meza bo on tak chce a co z momi potrzebami nie chce zeby moja kochana coreczka wychowywala sie bez taty ktorego bardzo kocha...co robic..
    • To jest Twoja decyzja. Wyłącznie. Podejmij ją na spokojnie, jak emocje miną.
    • Gość: Maravilla IP: 81.36.244.* 21.11.10, 00:50
      Tak czytam kilka razy i jedno mnie męczy,jest między Wami jakieś uczucie?Bardzo mnie razi gdy ktos pisze nie bede męża/żony zadawalac.Czy w waszym przypadku pojscie do łózka czy tez ot przytulenie do męka jakas,kara?Mąz stwierdził,ze nudzi sie z Toba i nie jest ten sex czesto.Powiem Ci tak,pewnie zaraz dostane po głowie,ze bronie facetów ale co tam.Ja rozumiem mężczyzn,są tak bidulki skontruowani,ze chcac nie chcac pala sie gdy nas widza.Toż to są samce z krwi i kosci,,czysty testosteron.I jak taki widzi swoja zonke to faktycznie go trafia,ze on chce a ona nie.Znów posłuze sie swoim przykładem.Ja byłam okropna w stosunku do męża.Taka zimna szwedka jak to mówia.Mąż czekał,,pozniej wpadał w złosc która widzieli inni.Któregos dnia zaproponowałam by udał sie do agencji,poniewaz wiem,ze sie męczy.Ze sa filmy,internet itd,.Maz popatrzył jak na wariatke i rzucił,ze on chce ze mna sie kochac a nie szukac innych kobiet.To była męka dla mnie,tygodnie za tygodniami a ja zimna jak lód.Jak on wytrzymywał ze mna, wariat bo kocha.Długo walczyłam ze swoja niemoca i z tym,ze trzeba w koncu spełnic małżenski obowiązek.Ja niespełniona,on zły bo ja zła.Błędne koło.Ale zaczełam analizowac co jest nie tak,co robimy zle dlaczego jest tak a nie inaczej.Łóżkowy bilans,,,kazde za i przeciw.Od jakiegos czasu jest dobrze,mąz mówi:"odzyskałem diablice".Wracajac do Ciebie,do Was.Nie wiem czy dobrze zrozumiałam,mąz pracuje na nocki?Jesli tak,czuje zmeczenie,moze jakies problemy.A wiesz jak nie zapytasz?Ja zawsze powtarzam,,rozmawiac rozmawiac chocby sie piekło waliło.Wyjasnic wszystko ile sie da.Tak mi sie wydaje,ze troszke tego meza winisz ,pretensje ze jest sex,ze lody itp.To moze zapytaj go wprost czego pragnie,jaka by chciał Cie ujrzec.Faceci przychylnym okiem patrza na kobiete,która cos ze soba robi by czuła sie inaczej.Twoje nastawienie do siebie zmieni nastawienie do męża.Pochopne decyzje sa złe i niosa cierpienie.Nikt nie kaze wybaczyc czy tez czekac latami az mąz sie wyszaleje ale warto wiele rzeczy wyjasnic.A te zdrady to faktycznie sa prawdziwe?Moze mąz chce obudzic w Tobie zazdrosc?Znam takich mężczyzn,którzy robili numer z bielizna.Pozdrawiam i porozmawiaj z mężem.
      • Gość: zawiedziona... IP: *.newt.cable.virginmedia.com 24.11.10, 19:59
        dziekuje za Twoja odpowiedz. pytasz czy jest miedzy nami jakies uczucie..ja go kocham nad zycie i chcialabym spedzic kazda wolna chwile tylko z nim. nie mowie ze chodzenia do lozka jest dla mnie jakas meka bo czesto jestem zadowolona ze stosunku.to ja pracuje na nocki i zgadza sie ze jestem zmeczona jak diabli ze czasami to nawet zasypiam na siedzaco jak sie z corka bawie. pracuje jak potluczona zeby zaoszczedzic na jakis depozyt zeby kredyt na dom dostac a maz przy lepszej okazji jak tylko mam wolne to zamiast wrocic po pracy to idzie z kolegami i wie wloczy po dyskotekach i wydaje to co ja ciezko zarobie. potem przychodzi i mowi ze juz nigdy wiecej nie wyjdzie bla bla bla i tak do nastepnego razu. mieszkamy w uk i nie mam tutaj az tylu bliskich ktorzy mogliby mi pomoc jakbym miala sie rozejsc z mezem. a zdrady sa prawdziwe. zaczelo sie jak zaczelam pracowac na nocki 3 w pracy 3 w domu a maz pracowal w tym samym miejscu na przecownej zmianie na dzien 3 w pracy 3 w domu. kiedys zadzwonil do mnie ze jest zmeczony ze sie nie wyspal bo corcza czesto sie budzila w nocy, potem ja skonczylam swoja zmiane i maz szedl do pracy. po pracy wrocil pozniej niz zwykle. na drugi dzien po pracy nie wrocil wcale i az do momentu jak ja mialam isc znowu na swoja zmiane. wiedzialam ze cos jest nie tak ale nic nie mowil. dopiero potem jak przyjechal po mnie do pracy powiedzial: musze ci cos powiedziec i wyspiewal wszystko juz nawet mial sie do niej przeprowadzac bo ona juz miala swoj wlasny dom itd to by mial wiecej kasy dla siebie.nie wiem czemu ale zostalismy ze soba. nie moglam sobie wyobrazic jego z inna..dlaczego i w ogole...nie kochalismy sie potem przez dlugo az kiedys sie napilismy i zaczelismy sie kochac...bylo super. potem znowu pracowalismy na zmiane zeby sie corka zajmowac . iteraz po kilku miesiacach wracam z pracy do domu i widze damska pizame.i najpierw wmawial mi ze to moja...potem ze pani byla i zostawila. ze zadzwonil po taka jedna i zrobila mu dobrego lodzika i pojechala...i ze robi to juz od kilku miesiecy jak mu sie chce a ja w pracy to ma takie panie co robia mu dobrze...i poszedl do pracy...przeplakalam caly dzien mowiac o nie znowu tym razem to koniec...maz ma tel na abonament i do domu przychodzi rachunek z wyciagiem gdzie bylo dzwonione i o ktorej.i zobaczylam ze czesto jak mialam wolne albo bylam w racy dzwonil pod jakies numery kilka z nich czesto sie powtarzaly...a jak wrocil z pracy opowiedzial ina chistorie ze kolega z dziewczyna przyjechal i ze ona zostawila pizame bo jechali do niego do domu...i ze po ostatniej zdradzie nie oszukal mnie ani razu...ze jak mu sie chce to ze sam sobie dobrze robi...ja czesto mowie ze chcialabym z nim porozmawiac o jego oczekiwaniach lozkowych jakie ma ode mnie i takie tam sprawy ale on nie chce ze mna rozmawiac. ja czesto potrzebuje sie tylko przytulic zebym czula ze jest blisko mnie a on e sie przytulac bedziesz co to ja twoja mama... ale mowi ze jest ze mna szczesliwy i ze to co mowil wczesniej to zeby mi dac do myslenia ze jak nie zaczene dzialac to kiedys faktycznie pojdzie na lewo...sama nie wiem co o tym myslec. mamy swoje wlasne gg i ja nie mam hasla zeby wejsc a maz ma...u mnie mozna przejzec archiwum a maz nie ma zebym nie wiedziala o czym z "kolezankami" pisze. jest tego duzo co daje mi do myslenia ze cos jest nie tak a jak pytam to zaprzecza wszystkiemu...kocham go ale mu nie ufam wiem ze to glupie...czekam na odpowiedz pozdrawiam
    • W związku z tym,że nie ma wśród was żadnego uczucia to wywal gościa z domu i znajdź dobrego adwokata. Jeżeli kocha córkę to będzie z nią utrzymywał kontakt, a jeżeli nie, to niech chociaż płaci alimenty.
    • Witaj

      Wybacz, ale to trochę dziwne, co piszesz.
      Jak to możliwe, żeby mąż zostawił na widoku damską piżamę ( po co kochance piżama!?), jakieś damskie drobiazgi?
      Chyba chciał, żebyś to znalazła, żeby cię poruszyć, zaniepokoić, a także sprowokować do rozmowy o seksie.
      Ty nie chcesz zadowalać męża, tak jak on chce. Ale właściwie nie rozumiem jakie są twoje potrzeby. Piszesz, że mąż ich nie zaspakaja, a na czym one polegają?
      Napisz proszę jakoś jaśniej i troszkę odważniej, żebym mogła się zorientować, gdzie jest problem.
      Pozdrawiam
      • Gość: zawiedziona... IP: *.newt.cable.virginmedia.com 24.11.10, 20:21
        dziekuje za Twoja odpowiedz. chcialas zebym podala wiecej informacji to zobacz co napisalam do Maravilla
    • Przede wszystkim przeczytaj to co napisała Maravilla, widac że kobieta zna życie, zna swoje i męża ograniczenia i potrzeby.

      Też uważam, że zauważone przez Ciebie drobiazgi miały za zadanie obudzić w Tobie troche zazdrości i spowodować aby się "postarała".

      Tak jak zawsze twierdze aby rozmawiać rozmawiać i rozmawiać to nie zawsze to zadziała. Czasem trzeba się domyśleć czego chce partner/ka. Mało kto lubi aby o wszystko pytać (mam podnieść nogę, tak dobrze?, mam się bardozje wygiąć? etc)

      4lata to początek, często początek pierwszego kryzysu. Jak sie dogadacie to wyjdziecie z niego wygrani.

      Czy aby Wasze potrzeby nie są mocno różne, czy aby Ty nie masz problemu seksem i w związku z tym nie masz chęci (a do tego dokłada się praca na noc).

      Powiem tak: daleko nie zajedziecie jeśli się nie dogadacie w sferze seksualnej.
      • Gość: mona IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.11.10, 08:00
        Świat się kończy...Ty zasuwasz a on się zabawia? Sex go nudzi z jedną osobą? Tym się różnimy od zwierząt, że posiadamy świadomość i odpowiadamy za swoje czyny.Twojemu M jest super,on już zdecydował,jeszcze trochę,a zaproponuje Tobie trójkąt lub czworokąt,bo co będzie się nudził.Bożżżeee co za TYP !!!
        Dziewczyno,bierz dziecko i uciekaj od TEGO DOBREGO TATUSIA,bo niedługo ci powie,że się znudził dziwkami i zabierze się za dziecko!!!! To zwykły socjopata,bez serca i moralności.Już sam fakt,że przyprowadza dziwki do WASZEGO łózka! Jest tak bezczelny i pewien siebie, a do tego leniwy.Przejrzysz na oczy,jak zobaczysz,sama,osobiście, dziwkę w swoim własnym łóżku,bo przyśnie po figlach z Twoim M.
        Zastanawia mnie gdzie w tym czasie jest wasza córka? Czy tatuś zastanowił się, jaka to trauma dla dziecka,jeśli się w nocy przebudzi i przyjdzie do jego pokoju...A on z dziwką,co noc inną ? Nie ma co świetny tatuś,myśli tylko fiu.m.Sorry za grubiaństwo,ale musisz otrząsnąć się, właśnie dla dobra dziecka...i własnej higieny psychicznej!
        Odwagi! Pozdrawiam! Wywal gn...ja
        • Gość: za IP: *.newt.cable.virginmedia.com 25.11.10, 19:07

          nie no az tak zeby sie za dziecko wzial to nie jest...denerwuje mnie to jego chodzenie po nocach po dyskotekach..wczoraj nie poszlam do pracy bo zle sie czulam i chcialam zeby maz wrocil zaraz po skonczeniu swojej i powiedzial ze wroci i co...przebudzilam sie przed 1 w nocy i zadzwonilam zeby spytac co do licha sie stalo to powiedzial ze jest z kolega z pracy na piwie niedaleko domu ze zaraz wroci i wrocil..po czym zaczal mi mowic jak to on mnie bardzo kocha i ze nasza coreczke tez i w ogole nie ten facet. po tym jak znalazlam ta pizame maz najpierw sie wypieral ze to moja ze nikogo w domu nie bylo...potem mowil ze tak faktycznie byla babka zrobila mu loda i poszla a pote znowu mowi ze byl kolega z dziewczyna i ze to jej pizama... moze ta pizama faktycznie byla dziewczyny kolegi i to wszystko co mowil ze sobie chodzi na inne to tylko po to zebym byla bardziej aktywna odczas sexu..tylko ze ja nie mam takieo doswiadczenia jak maz...nie wiem co robic zeby bylo mu dobrze...z reszta maz sam mi powiedzial ze w prawie 100% udanego zwiazku jest wazna rola sexu w zyciu czasami zaczeca mnie do obejzenia filmow porno zebym zobaczyla jak inni to robia to moze cos podpatrze i bede ta robila ezowi..ale czasami to c widze jest mega obrzydliwe...nie moge przelamac tego wstretu do niektorych rzeczy np ssanie penisa...nieprzyjemny zapach pelno wlosow jak ma mi si eto podobac...??:/

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Zadaj pytanie na Forum

Za darmo

Na każdy temat

Tysiącom użytkowników

Zapytaj

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.