Dodaj do ulubionych

problem-penis w moich ustach

03.05.04, 02:05
mialam juz kilku stalych i 'jednorazowych' (bez urazy) partnerow.
z oczywistych powodow kiedy mi jest odbrze chciala bym to uczucie odwzajemnic
tym samym, lubie byc pieszczona jezykiem po lechtaczce, pochwie, najlatwiej
i najczesciej a co wiecej najintensywniej osiagam orgazm, ale sama niestety
nie potrafie sie zdobyc by wziasc do buzi penis partnera:(
teraz znow jestem w stalym zwiazku, ktory nawet moze okazac sie na dluzsza
mete najtrwalszym, ale nie potrafie sie zrewanzowac:( niestety brzydze sie i
bardzo zle sie z tym czuje ale nie moge sie nawet zmusic!
partner mowi ze ok cieszy sie ze mi dobrze a jemu dobrze sprawiajac mi
przyjemnosc, ale co sie oszukiwac on tez by sie ucieszyl
a mnie wogle nawet zabawa reka nie pociaga wrecz zniecheca do czego kolwiek
dalej.?!
bardzo egoistyczne pomyslicie, bo tylko biore!
chcialabym to zmienic ale czy moge przestac sie brzydzic?
nie jestem kolkiem w lozku to wiem od wszystkich bylych partnerow inaczej
chyba nie propnowaliby nastepnego razu?

czy mozna sie jakos przelamac???

pozdrawiam
Edytor zaawansowany
  • alsana 03.05.04, 15:17
    po pierwsze: twoje nastawienie psychiczne. musisz tego naprawdę chcieć. po
    drugie: bezwzględna higiena partnera. partner prosto z kapieli pachne i smakuje
    bardziej mydłem niż sobą. po trzecie: chyba w końcu po coś są prezerwatywy
    smakowe?
  • ambx 03.05.04, 22:02
    Proponuję winko musujące (dwie butelki) i truskawki z śmietanowym kremem w
    trakcie figli. Luzik i troszkę szmerków w główce! A potem do zabawy: Można
    założyć prezerwatywę o smaku truskawkowym, albo popsikać szoguna... rzeczonym
    kremem. Miliony kobiet to potrafią, więc ty też. Inaczej ryzykujesz to samo co
    prezydentowa żona, Hillary Clinton - że twój wierny dotąd ptaszek trafi w
    chętniejsze usta jakiejś... starzystki. Wybór należy do ciebie.
  • lulenkas 03.05.04, 23:14
    wino juz bylo ale to nie chodzi o szmer w glowie, chce dac cos przyejmnego
    rownie milego jak sama dostaje
    wino juz bylo i stracilam po nim szybko kondycje!
    truskawki i krem niecierpie, tak samo jak prezerwatyw smakowych szczegolnie
    truskawkowe!fuj! wolalabym umrzec z "glodu" niz porownywac i probowac sie
    przelamac dzieki truskawkom i kremom.
    kapiel jest dosc oczywista.
    po prostu chodzi o to co widze co trzymam w dloni to mnie nie rajcuje!
    jak mam psychicznie sie "nastawic"
  • lulenkas 03.05.04, 23:14
    wino juz bylo ale to nie chodzi o szmer w glowie, chce dac cos przyejmnego
    rownie milego jak sama dostaje
    wino juz bylo i stracilam po nim szybko kondycje!
    truskawki i krem niecierpie, tak samo jak prezerwatyw smakowych szczegolnie
    truskawkowe!fuj! wolalabym umrzec z "glodu" niz porownywac i probowac sie
    przelamac dzieki truskawkom i kremom.
    kapiel jest dosc oczywista.
    po prostu chodzi o to co widze co trzymam w dloni to mnie nie rajcuje!
    jak mam psychicznie sie "nastawic"
  • archiwald4 04.05.04, 13:44
    Gdzieś w jakimś całkiem poważnym poradniku na temat relacji damsko-męskich
    czytałam o sposobie, który mnie samej wydał się dziwny i infantylny, ale
    podobno pomaga. Autorka radziła kobietom majacym psychiczne opory przed seksem
    oralnym, aby wyobrażały sobie, że penis to ich cały mężczyzna, że jest tak mały
    i delikatny, że nie mogą go pieścić inaczej tylko delikatnie ustami. Radziła,
    żeby nie starać się od razu iść na całość, ale powolutku, najpierw spróbuj np.
    jednego pocałunku nawet gdy jest w stanie spoczynku, bez brania do buzi, potem
    kilku gdy poczujesz jak reaguje na twój dotyk, z czasem może sama zechcesz
    czegoś więcej, np. użyć języka itd. Do wzięcia do ust jest daleka i bardzo
    przyjemna droga.
    A tak swoja drogą, jeśli dobrze zrozumiałam, to wogóle nie przepadasz za
    pieszczeniem penisa, nawet ręką. Dla mnie to trochę dziwne, ja bardzo lubię,
    zwłaszcza zaczynać, gdy jeszcze jest malutki i czuć jak reaguje na mój dotyk. A
    co na to twoi faceci, bo wszyscy których dotąd znałam najbardziej lubili
    własnie "to". Może podrzucisz parę pomysłów na inne pieszczoty, które ich
    szczególnie "rajcują", bo mojemu partnerowi właściwie niewiele więcej potrzeba
    do szczęscia.
  • ostinka 05.05.04, 12:23
    też mam z tym problem. Mój narzeczony nie ma oporów, ja ręką owszem - bez
    problemu, ale do ust....nieee... Jakoś łapie mnie blokada, nie mogę się
    przełamać, boję się jak zareaguję na wytrysk itp. W związku z tym i on wycofał
    się ostatnio z oralnych pieszczot. Ja też chciałabym spróbować, ale się boję.
  • allumeuse_21 06.05.04, 15:03
    spiesze z pocieszeniem!! nic sie nie przejmuj, kazda potwora znajdzie swego
    amatora! po tym jak przy pierwszym doswiadczeniu seksualnym facet spuscil mi
    sie do buzi i malo sie nie udlawilam jego czlonkiem [szczenieca ciekawosc nie
    poplaca] mialam blokade przez 6 lat i do reki tez nie chcialam brac. seks w
    pseudozwiazku owszem, seks dla sportu takze ale nic ponadto, nie moglam sie tam
    nawet zblizyc, wyglad i zapach mnie odstreczaly :(

    i przyszedl dzien kiedy spotkalam moja druga polowke pomaranczy. od pierwszego
    wejrzenia wiedzialam ze to ten, kocham go tak bardzo i pociaga mnie w kazdym
    calu do tego stopnia, ze przelamalam sie i satysfakcja mnie rozpiera jak widze
    jaka przyjemnosc mu sprawiam.

    kiedy poczujesz ze kogos kochasz i zrobilabys dla niego wszystko to przyjdze
    samo z siebie i da ci duzo przyjemnosci i satysfakcji! powodzenia
  • 123.barbara 13.05.04, 11:14
    I mnie też to kiedys dopadło.
    Mój mąż chętnie dogadzał mojej cipce językiem i palcami, a ja byłam w siódmym
    niebie.
    Kiedy próbowalismy kochac się 6 na 9 nic z tego nie wychodziło. W czasie kiedy
    on mnie pieścił, ja nie potrafiłam mu nigdy dogodzic swoimi ustami ani ręką. Ja
    odlatywałam i nie umialam w tym czasie jednocześnie pieścic jego przyrodzenia.
    Zmienilismy taktykę i teraz robimy sobie dobrze naprzemiennie, tz. najpierw ja
    robię mu loda i pieszczę go, a kiedy juz skończe mąż zaczyna penetrować moją
    pochwę językiem i palcami. I nie piescimy juz siebie w tym samym czasie, tylko
    po kolei.

    Ale miałam juz też taki przypadek, że jak wzięłam do ust i on wsadził mi za
    głęboko to miałam odruch wymiotny, a kiedy spóścił się mi w buzie po prostu
    zwymiotowałam. Nie zdążyłam nawet dobiec do łazienki. To było tragiczne
    wydażenie.
  • jacek_49 13.05.04, 17:47
    A moja mi powiedziała, że nie weżmie go do ust, a tym bardziej rzebym się jej
    spóscił bo sperma jej śmierdzi i że się pożyga jak to zrobie. Więc nie próbuję.
  • wizard_69 14.05.04, 07:01

    -- Zmyslowosc..zmyslowosc...jedni to maja wrodzone , inni nauczone....niektorzy
    po prostu nie posiadaja.
    Dziala chemia po obydwu stronach...wszystko dozwolone.
    Dziala chemia po jednej stronie.....konflikt
    Nie ma chemi pomiedzy dwoma partnerami....po ciemku i pod pierzyna ( i tez jest
    dobrze)
    Jedna z moich partnerek przez 5 lat malzenstwa nie mogla sie przelamac aby
    czlonek jej meza znalazl sie w jej ustach.
    Bedac ze mna , juz po paru tygodniach robila to mi przy kazdej sprzyjajacej
    okazji , w domu , samochodzie , nie przeszkadzal jej nawet wytrysk gdy miala
    czlonka w ustach .
    Uwazam ze to kwestia podejscia meszczyzny aby dziewczyny to w sobie przelamala,
    wlasnie rozpoczecie powolutku, nie musi byc odrazu do buzi ,tak jak tu ktos juz
    napisal.."dluga droga"
    ale do przelamania.
    Robert
  • mikolaj1955 14.05.04, 10:46
    A moja partnerka raz spróbowała i zwymiotowała od razu. Powiedziała, że sperma
    tak śmierdzi, że nie przeszło jej przez gardło.
    I nie ma tu nic do rzeczy chemia. Zapach jest zapachem, a odór odorem. Nie
    wszysto mozna przełknąć i wąchać. Tego nie da się poperfumować.
  • myschol 10.08.04, 00:35
    Mikolaj, mylisz sie, niejedz prezd orgietka, ostrych rzeczy, silnie pachnacych,
    ziol roznych, a jedz lagodne w smaku

    --
    Myschol
  • martyna14 12.08.04, 02:29
    mikolaj1955 napisał:

    > A moja partnerka raz spróbowała i zwymiotowała od razu. Powiedziała, że
    sperma
    > tak śmierdzi, że nie przeszło jej przez gardło.
    > I nie ma tu nic do rzeczy chemia. Zapach jest zapachem, a odór odorem. Nie
    > wszysto mozna przełknąć i wąchać. Tego nie da się poperfumować.

    Slyszalam, ze zapach i smak spermy zalezy duzo od tego jak odzywa sie facet
    ale dokladnie nie pamietam co trzba bylo jesc aby poprawic smak. Wiem tylko ,
    ze podobno palacze maja nieciekawy smak i zapach.
  • torben1 15.05.04, 03:05
    oczywiscie wszystko powoli bo mozna jeszcze blokade poglebic...
    bez polykania, bez wkladania czlonka az do zoladka...lekkie
    musniecia..ocieranie sie ustami...zaczepiaj go...

    mowisz takze, ze generalnie wyglad, itp..moze napakuj na niego ulubiony jogurt,
    co by go przykryc, schowac...

    sperma- nie szanujecie swoich partnerek, jesli biedna ma polykac niby
    smierdzace i niesmaczne nasienie - smak i zapach zalezy od tego co sie jadlo w
    ciagu dnia!!! np. slona bedzie jak mieso...sprobujcie np.godzine przed, moze
    2..zjesc brzoskwinie, ananas z puszki w syropie...uwazajcie na rezultat..nie
    oderwa sie juz nigdy...

    glowa do gory.....wierze, ze niezaleznie od wynikow partner nie bedzie szukal
    chetniejszych ust...

    trzymam kciuki

  • polareks 15.05.04, 20:30
    Tu nie ma nic do rzeczy ani jogurt, ani inne smakołyki.
    Sam zapach spermy odrzuca kobiety.
  • alza22 15.05.04, 03:28
    ja tez z tym mialam problem .nie moglam sie przelamac. Mysle ,ze problem tkwil
    w nachalnosci moich bylych chlopakow oraz wstydu ,ze zrobie cos zle i zraze
    chlopaka do siebie. Bedac na wakacjach spotkalam kogos kto nauczyl mnie jak
    zrobic dobrze mezczyznie. Musze przyznac ,ze zrobilam to pod wplywem alkoholu.
    Ten czlowiek byl w wieku mojego ojca ale nikt wczesniej ani pozniej nie
    potrafil jezyczkiem doprowadzic mnie do tak cudownej rozkoszy. Nadal jestem
    dziewica choc seks oralny traktuje jak sport. Uwielbiam otrzymywac i dawac i
    widze po moich partnerach ,ze uwilbiaja moje pieszczoty.Jedna tylko uwaga do
    panow ,czego nigdy nie mam odwagi powiedziec w cztery oczy. MYJCIE SIE
    DOKLADNIE nie wystarczy raz na dzien.
  • polareks 18.05.04, 10:17
    Sama widzisz, że zrobiłas to pod wpływem alkoholu, bo na trzeźwo nie przeszło
    by ci to przez gardło.
    Zapach spermy raczej nie pobudza zmysłów.
  • miekka 19.05.04, 12:37
    Jestem zdziwiona. uwielbiam robic to moejmu partnerowi!!! Nic mi nie smierdzi,
    od niczego nie wymiotuje. Nie ejst to najlepszy smak na swiecie, ale chodzi o to
    uczucie, gdy on wytryskuje Ci w ustach... Mniam! Poza tym moze to kwestia tego,
    ze ja sie nie brzydze. powiem wiecej: penis mojego partnera jest...przepiekny!!!
    Wyjatkowo mi sie podoba, naprawde!!!! Wiec bez zenady go pieszcze, reka i
    ustami. Po kapieli, przed kapiela, po miesie, po papierochach, po kawie... Po
    prostu lubie to robic i juz. Moja teza jest taka: wiekszosc kobiet nie chce brac
    do ust, bo boja sie, ze nie potrafia zrobic tego dobrze. Tez mialam takie opory
    i okazalo sie, ze jest jak z calowaniem... nikt nas nie uczy a umiemy!;)))
    pOzdrawiam
    m.
  • monika.xxx 20.05.04, 08:49
    Napisałaś, że nie każda kobieta chce brac do ust, bo boi sie, ze nie potrafi
    tego zrobic dobrze. Ale ponizej zaprzeczasz sama sobie, pisząc, że nikt nas nie
    uczy a umiemy. Za duzo sprzecznosci.
    Ja biore do ust, ale nigdy nie pozwalam żeby spóścił mi sie w usta. Ohyda.
    A robie to tylko dlatego, ze sama lubię jak on piesci moją muszelkę językiem i
    palcami. Gdyby nie to, nie wzieła bym sama do ust.
  • gallusia_abc 22.05.04, 23:39
    Nie każda kobieta to lubi. Niektóre robia to dlatego, ponieważ w rewanżu
    partner dogadza im też. I pewnie gdyby nie ten rewanż, to mało było by chętnych
    pań na branie do ust i jescze z wytryskiem. Ohyda, sperma ma bardzo specyficzny
    zapach, niekiedy nie do przyjęcia.
  • wcalenietakimaly 24.05.04, 05:46
    gallusia_abc napisała:

    > Nie każda kobieta to lubi. Niektóre robia to dlatego, ponieważ w rewanżu
    > partner dogadza im też. I pewnie gdyby nie ten rewanż, to mało było by
    chętnych
    >
    > pań na branie do ust i jescze z wytryskiem. Ohyda, sperma ma bardzo
    specyficzny
    >
    > zapach, niekiedy nie do przyjęcia.

    No i popatrz co napisals. Przeczytaj jeszcze raz, moze przestaniesz sie dziwic
    dlaczego twoj maz cie nosem popycha.
  • maniu32 26.06.04, 00:18
    polarex ciebie chyba nikt nie pieścił językiem. Bo jakby Ci ktoś dobrze wymiótł
    to inaczej byś śpiewała. A tak w ogóle powąchaj siebie jak jesteś mokra (nie od
    wody oczywiście). A może ty nigdy nie byłaś z facetem?
  • 123.barbara 23.05.04, 20:34
    A co na temat seksu analnego ma do pwiedzenia EKSPERT?
  • 123.barbara 23.05.04, 20:36
    Sorki, to pomyłka, nie ten temat.
    Co Pan doktor ma do powiedzenia na temat penisa w ustach kobiety?
  • myszz 24.05.04, 17:22
    Moze wyda się Wam to dziwne ale bardzo lubię pieścić mojego faceta ustami.
    Bardzo łatwo osiągam przy tym orgazm.
  • arczibaldi 24.05.04, 17:46
    Moja partnerka jak wzięła do ust po raz pierwszy i kiedy moja sperma trafiła w
    jej usta, to zwymiotowała.
    Ponieważ oboje lubimy oralne pieszczoty, poprosiła mnie żebym więcej nie
    spuszczał się jej w usta, bo moja sperma ma specyficzny zapaszek i smak.
    To doprowadza ją do wymiotów.
    Nie robie tego więcej i tak zabawiamy się wspaniale.
  • myszz 24.05.04, 18:05
    arczibaldi napisał:

    > Moja partnerka jak wzięła do ust po raz pierwszy i kiedy moja sperma trafiła
    w
    > jej usta, to zwymiotowała.
    > Ponieważ oboje lubimy oralne pieszczoty, poprosiła mnie żebym więcej nie
    > spuszczał się jej w usta, bo moja sperma ma specyficzny zapaszek i smak.
    > To doprowadza ją do wymiotów.
    > Nie robie tego więcej i tak zabawiamy się wspaniale.

    a tobie jej smak pasuje? czy plujesz na boki?
  • bialy_tulipan 30.05.04, 14:53
    ja z kolei bardzo lubie zajmowac sie meskoscia mojego faceta. pieszczenie go
    ustami sprawia mnie i jemu wielką przyjemność. zazwyczaj jednak robię to
    krótko, ponieważ.. odpycha mnie zupełnie jego wydzielina, ta, ktora pojawia sie
    niedlugo przed wytryskiem.. poza tym jest naprawde fajnie.. ale chcialabym
    jakos rozwiazac ten problem-ik (nie mowilam mu o tym, ani nie dawalam mu do
    zrozumienia, nie chce go ranic, poniewaz on uwielbia moj intymny smak..)

  • andrzej.depko 26.05.04, 05:50
    Między kobietami i mężczyznami istnieją różnice w postawach wobec seksu
    oralnego, które wynikają z uwarunkowań kulturowych. Dla wielu ludzi seks oralny
    kojarzy się z czymś ’’ nieczystym „, gdyż dochodzi tutaj do kontaktu warg i
    języka z organami wydalniczymi, co jednoznacznie prowadzi do skojarzeń
    z ’’brudnym seksem ”. Kobiety często unikają tej formy kontaktów, gdyż z jednej
    strony występuje u nich niechęć do męskiej budowy ciała, z drugiej zaś u nich
    samych zakorzenione jest od dzieciństwa negatywne nastawienie do własnych
    narządów płciowych. Okolica krocza utożsamiana jest z mało atrakcyjnym obszarem
    poznania i seks oralny staje się wówczas źródłem negatywnych przeżyć. Większość
    ludzi w czasie kochania całuje ciało partnera – ramiona, piersi, plecy, brzuch.
    Seks oralny jest tego naturalnym następstwem – pocałunkiem pieszczącym
    najbardziej intymne części ciała ludzkiego. Nie można się jednak zmuszać na
    siłę do określonych pieszczot. Jeżeli chcesz, aby ten rodzaj pieszczot stał się
    dla Ciebie zmysłowym doświadczeniem, to do pewnych zachowań musisz dojrzeć,
    sama przełamując swoje uprzedzenia, żadne rady tutaj nie pomogą. Jeżeli wciąż
    przejawiasz rezerwę, wskazana jest cierpliwość i takt ze strony partnera. Nie
    można swoim brakiem wyrozumiałości doprowadzić do pogłębienia się, istniejących
    u partnera obaw.
  • maniu32 26.06.04, 00:11
    Pomyśl tylko czy kobieta smakuje jak owoce? Może gdy nie puści "soków" nie jest
    tak źle ale później to też nie jest miód i orzeszki. A nie słyszałem żeby
    kobiety zakładały prezerwatywy smakowe. Nie martw się ja też zanim zacząłem
    lizać miałem opory ale one szybko zniknęły nie jest to takie złe, a jaka
    przyjemność kiedy widzę jak moja partnerka się wygina i jęczy z rozkoszy?
    Spróbuj naprawdę warto. Polecam "Algidę"
  • methinks 26.06.04, 00:51
    Jak owoce morza.
    Chociaz nie, bardziej jak oliwki. Oliwka to owoc.

    --
    The Great Cornholio
  • kaskada1 26.06.04, 17:56
    No dobrze mądrale,przełamałam się i biorę do buzi,ale nigdy nie
    doprowadziłam "małego" do wytrysku,nie umiem i już.A chciałabym.W związku z tym
    pytanie-czy żołądż musi dotykać przełyku{wtedy dławię się},czy jest inny
    sposób? Proszę Panie doświadczone o porady. Kaśka.
  • darthwojtex 26.06.04, 18:28
    >W związku z tym
    >
    > pytanie-czy żołądż musi dotykać przełyku{wtedy dławię się},czy jest inny
    > sposób?

    Jak chcesz sie udlawic, to moze ci dotykac przelyku ;]. A tak powaznie, to po
    prostu w miare robienia loda przyspieszaj ruchy ustami i zaciskaj mocniej wargi
    na praciu /ale nie zebami/. Nom, i wkladaj go coraz glebiej, ale nie tak, zeby
    sie nim dlawic. Przynajniej mi w ten sposob jest baaaaaardzo przyjemnie.

    Co do smaku pochwy, to akurat mnie bardzo podnieca jej smak i zapach.
    Przynajmniej jesli dziewczyna nie ma wlosow wokol sromow, bo jak ma tam wlosy,
    to.. hm.. tak srednio przyjemne. W kazdym razie, smak i zapach sokow i narzadow
    plciowych kobiety bardzo mnie podnieca. A nie, ze nie jest cud miod i
    orzeszki :)
  • kaskada1 26.06.04, 18:41
    Dzięki.Spróbujemy,zobaczymy,napiszemy.
  • reiziger 27.06.04, 01:25
    Ja jestem głównie za spontanicznośią wszystkiego w seksie i problem głównie leży w braku komunikacji.Przecież jesteśmy rozumni ,o preferencjach partnera/partnerki mozna porozmawiac choćby nawet w formie inteligentnego żartu czy flirtu .Moja żona np.na początku była zielona w sferze seksu oralnego ale z czasem pod wpływem delikatnych naprowadzeń zaprzyjażniła się z moim penisem na dobre ale własnie spontanicznie ,bez zadnej presji a w tym czasie obdarowywałem ją samą bogactwem rozkoszy oralnych. A prawdziwa satysfakcja płynie nie z brania ale z dawania i jest to problem w dzisiejszych czasach ,bo czytając wiele wypowiedzi duzo osób podchodzi do tego egoistycznie tak jakby się tylko masturbowali przy pomocy partnera ..............to smutne
  • myschol 10.08.04, 01:40
    Kasiu, zapoznaj sie z opinia speclalistow od GG,(glebokie gardlo) to troche
    wyzsza szkola jazdy
    --
    Myschol
  • Gość: mono IP: *.core.lanet.net.pl 07.08.04, 18:41
    nie wiem, jak możesz się przełamać; wiem jedno: mojej kobiecie robiłem dobrze
    ustami, ale ona nie paliła się do rewanżu; w końcu zaczęło mnie boleć to, że ją
    brzydzi; bardzo dbałem o higienę i nie miałem jakiegoś szczególnie mocnego
    zapachu; nigdy też nie naciskałem, żeby połykała nasienie; w końcu zniechęciłem
    się sam do seksu oralnego i taki oto był początek końca seksu i związku...
  • myschol 10.08.04, 01:43
    Smutne ale prawdziwe
    --
    Myschol
  • Gość: FiOnA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.08.04, 08:52
    coż...może powiem tak-jak się kocha to zrobi się wszystko żeby drugiej stronie
    było dobrze. w moim związku nie istnieje coś takiego jak skrępowanie, wstyd czy
    obrzydzenie. ja osobiscie gdy pieszcze mojego chlopaka nakrecam sie w tym
    czasie sama. czyż to nie wspaniałe widzieć jak drugiej połówce jest przyjemnie:)
    mój partner zazwyczaj przed wytryskiem sie wycofuje, oczywiście zdarzyło mi sie
    że wytrysk nastąpił w ustach ale to wcale nie bylo tak straszne jak dużo osób
    sądzi. a wyraz twarzy chłopaka-BOMBA podniecająca!!! a własciwie... panie które
    wolą by były same zadowalane a nie dają nic od siebie są w pewnym sensie
    samolubne. przykro mi ale to naturalne ze "on" też chciałby odczuć przyjemność.
  • Gość: kasia IP: 217.153.49.* 10.08.04, 15:03
    a ja mam pytanie do panów
    jak to jest jak was kobieta tam pieści to co was podnieca ,sam widok?jak to
    robi?
    czy sama pieszczota sama w sobie
    dowiedziałam się własnie od partnera ze tak naprawde podnieca go to ze go tam
    własnie pieszcze a samego orgazmu od pieszczenia językiem to on nie ma.
    więc jak to jest ??z Wami?
    i mam pytanie jeszcze jedno czy zawsze przy pieszczeniu językiem trzeba wam
    pomoc jeszcze ręką?aby doprowadzić do końca czy sam język nie wystarczy?
    z góry dziekuję za odpowiedzi:)
  • jacek47k 10.08.04, 20:55
    Odpowiadam Ci Kasiu!Jeśli moja partnerka pieści mojego penisa tylko językiem i
    wargami bez pomocy ręki to wtedy może mi tak dobrze robić bardzo długo ale bez
    wytrysku.Przychodzi moment , że oboje już trochę niecierpliwie czekaliśmy na
    sam wytrysk a on sie odwlekał.Dopiero jak partnerka wspomagała pieszczoty ustne
    własną ręką stało sie mozliwe decydowanie o momencie samej eksplozji z penisa a
    o to właśnie chodziło .
    Potwierdzam to ,co powiedział Twój partner, że samo pieszczenie językiem i
    wargami nie doprowadza do tego cudownego momentu . Te działania muszą byc
    wspomożone ręką ale intensywność wspomagania musisz sama wyczuć .
  • Gość: patryk IP: *.telsten.com / *.telsten.com 11.08.04, 23:46
  • Gość: lia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.08.04, 15:12
    Miałam taki problem od początku naszego małżeństwa, ale po latach...jakoś się
    przemogłam i w tej chwili nawet lubię pozycję 69.
  • Gość: Bozenka76 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.08.04, 17:47
    Ja tez mialam na poczatku opory, lykalam wszystko jak najszybciej, bo balam sie
    wlasnej reakcji. Dzis uwielbiam smak spermy mojego mezusia i uwielbiam, jak
    konczy w moich ustach. Czuje go wtedy wszystkimi zmyslami!
  • Gość: Artur IP: 70.64.1.* 11.08.04, 20:02
    Postepuj po prostu stopnowo, mila kolezanko. Drobnymi kroczkami. Jednego dnia otrzyj sobie ucho penisem a innego juz policzek.
    Nie od razu Krakow zbudowano. Nie boj sie, kiedys przyjdzie dzien, kiedy bedziesz mogla wlozyc go sobie gleboko do gardla nie marwiac sie wytryskiem.
    Good luck! :)
  • Gość: Joanna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.08.04, 22:26
    Rozumiem Twoj problem.Przez 15 lat brzydziłam sie to zrobić z moim męzem,choc
    często zachęcał mnie do tego,pomimo tego,ze bardzo go kochałam,ale niechęć była
    silniejsza.Po rozstaniu z mężem poznałam faceta,z którym w łóżku było mi bardzo
    dobrze,choć nie moge osiągnąc orgazmu.I tak bardzo nabrałam ochoty,zeby
    popiescic mu penis w ustach,ze teraz ja go namawiam usilnie do tego,ale on nie
    chce,wzbrania sie a ja marze zeby go całego wylizać.Myślę,że to przyjdzie z
    czasem.Ty masz taki problem a ja gonię za orgazmem w czasie stosunku i nie
    udaje mi sie.Pozdrawiam
  • Gość: małosubtelna IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 12.08.04, 20:56
    Srednio to lubię, smak obrzydliwy, zapach średni, kojarzy mi się to z
    upokorzeniem, a jak już się parę razy przełamałam, to do szewskiej pasji
    doprowadzało mnie nerwowe naciąganie napletka.Więcej nie dam się namówić.
    Nawiasem mówiąc nie lubię też w drugą stronę - nudne. Podobno kobiety łatwiej
    osiągają orgazm łechtaczkowy, jestem najwyraźniej wyjątkiem, najlepiej mi po
    bożemu, z bardzo krótką grą wstępną. Najśmieszniejsze było to, że mój facet
    nieźle się wyedukował w tych wszystkich "co wolą kobiety", usiłował to
    zastosować do mnie i o mało co nie popadłam w nerwicę seksualną.
  • monika.m2 12.08.04, 22:11
    A ja mam trochę inaczej..Nie mam oporów przed braniem członka do ust, czasami
    połykam - nie zawsze, bo chyba wyczuwam kiedy bedzie smacznie a kiedy nie.
    Z kolei nie pozwalam penetrować językiem swoich okolic intymnych. Nie zawsze
    tak było. Ubzudarałam sobie że mój obecny partner robiłby to na siłę, żeby mi
    sprawić przyjemność. Jakoś nie pasuje mi do niego, żeby to lubił. A jeszcze
    teraz naczytałam się o tych miodach i orzeszkach,którymi nie są...Co robić?

    Mój obecny facet ma duzego członka. I nie wiem czy zastały mi się mięsnie
    twarzy czy też z powodu gabarytów moja buzia szybko się męczy.Jakieś rady?

  • viiking 12.08.04, 22:14
    Kaz sobie usunac dwa przednie zeby. Tak bedzie profesjonalnie.
  • nurek99 07.10.04, 20:28
    Dlaczego to formu imieszczono w jakims archiwum. Prezeciez jest niemozliwe do
    znalezienia i niedlugo pewnie umrze.
  • nutka_walca 16.10.04, 17:39
    Wszystkie kobietki ktore mowia i zapewniaja,ze strasznie kochaja swego
    mezczyzne ale nie wezma do ust zaprzeczają same sobie,kocha sie bezwarunkowo i
    calkowicie,kazdziutki kawaleczek ciala ukochanej osoby,Ja nie jestem wyzwolona
    kocica ale tez i nie mam takich dylematow i rozterek bo KOCHAM PRAWDZIWIE
  • mar_de_cristal 24.10.04, 20:17
    nutka_walca napisała:

    > Wszystkie kobietki ktore mowia i zapewniaja,ze strasznie kochaja swego
    > mezczyzne ale nie wezma do ust zaprzeczają same sobie,kocha sie bezwarunkowo
    i
    > calkowicie,kazdziutki kawaleczek ciala ukochanej osoby,Ja nie jestem
    wyzwolona
    > kocica ale tez i nie mam takich dylematow i rozterek bo KOCHAM PRAWDZIWIE

    nie do konca sie z Toba zgodze...rozuemim, ze mozna kochac faceta i tego nie
    lubic - pomijajac to, ze po prostu komus to moze nie odpowiadac to chyba zalezy
    tez od uwarunkowan fizjologicznych - penisy roznie pachna i smakuja...mojemu
    poprzedniemu chlopakowi nie moglam tego zrobic - zbieralo mi sie na wymioty od
    samego zapachu - autentycznie dostawalam prawie torsji, poza tym on nalegal
    (nacisk psychiczny), a moj obecny chlopak super pachnie, slodko smakuje i nie
    nalegal (sama chcialam, bo nie czulam presji), poza tym sama nie wiem...moze
    niektore kobiety nie czuja sie do tego gotowe psychicznie...moze trzeba dojrzec
    i tak dalej...na pewno nie wolno potepiac, bo to taka kobiete wpedza w jeszcze
    wieksza skorupe. najlepsze na takie sprawy sa na pewno wizyty u seksuologa
    i...wspaniale pachnacy i smakujacy mezczyzna;-)
  • kiciula1 02.11.04, 23:42
    interesujące:)
  • aaa222 03.11.04, 15:03
    ja w sumie nie rozumiem.Dla mnie penis mojego chlopaka jest poprostu jedna jego
    czescia ciala.Ja nie moglabym sie go brzydzic....brzydzic sie swojego
    faceta?przeciez kocham go calego!jego wyglad tez!dlaczego wlasnie tamtej czesci
    ciala mialabym nie akceptowac...wydaje mi sie ze tu najwiekszy wplyw maja
    zakorzenione w dziecinstwie stareotypy mowiace ze "tamte" czesci ciala sa
    "be"...ja osobiscie lubie sprawiac mojemu chlopakowi przyjemnosc w ten wlsnie
    sposob.autentycznie sprawia mi to przyjemnosc.A swoja droga, lubie tez sama byc
    tak pieszczona.podsumowujac: penis na poczatku mnie ciekawil, intrygowal,
    fascynowal wiec...ale nigdy nie brzydzil.
  • mickey.mouse 13.01.05, 09:04
    A co Cie brzydzi ?
  • maryy_q 28.04.19, 03:13
    Polecam zacząć od szczerej rozmowy między wami, mi to na przykład pomogło. Fajnie będzie jak twój partner będzie wiedział o twoich problemach. Wtedy może sam ci jakoś pomoże. Stwierdzam, że szczera rozmowa jak i wspólne dążenie do tego żeby się udało powinny pomoc :)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka