fascynacja męża inna kobietą Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • cześć,
    potrzebuję porady. Od jakiegoś czasu obserwuję, że mój małżonek fascynuje się pewną dziewczyną, niestety samotna, 28 lat........ Jesteśmy 18 lat po ślubie, dwójka dzieci.
    Oczywiście moje poczucie bezpieczeństwa w małżeństwie zostało zakłócone....... Pytanie: co mogę zrobić? Jak zaczynam o tym rozmawiać z mężem- wkurza się lub jak ma lepszy humor mówi: ale przeciez ciebie kocham.
    Jak poradzić sobie z tą sytuacją? Czy w ogóle można coś zrobić, żeby odciągnąć męża od niej lub ją od niego?
    Jak radzić sobie z zazdrością?
    Dopadają mnie pomysły w stylu: umówię się z przystojnym kolegą lub wyjadę w świat :-))
    Albo od razu rozwód i po krzyku?...................

    • Gość portalu: edyta napisał(a):

      > cześć,
      > potrzebuję porady. Od jakiegoś czasu obserwuję, że mój małżonek fascynuje się p
      > ewną dziewczyną, niestety samotna, 28 lat........

      A na czym polega ta fascynacja ?
      To, ze nawet zonatym mezczyznom podobaja sie inne kobiety czy im czyms imponuja to normalne.
      Nie oznacza wcale, ze zaraz sie na rzuca.
      • Gość: Edyta IP: *.233.236.66.nsti.pl 31.03.11, 13:28
        Na czym polega ta fascynacja?.............. Jak chodzimy na salsę - lubi z nią tańczyć i tańczy najwięcej. Śledzi i komentuje jej zdjęcia i posty na facebooku, wszystkie mega pozytywnie.... Więcej nie wiem, ale widzę, że odżywa w jej towarzystwie i przypomina mi się, że taki był na początku naszego związku................. :-)
        W sumie głupoty, ale tak jak napisałam, o niczym innym nie wiem, bo go nie śledzę........
        • Gość portalu: Edyta napisał(a):

          > Na czym polega ta fascynacja?.............. Jak chodzimy na salsę - lubi z nią
          > tańczyć i tańczy najwięcej. Śledzi i komentuje jej zdjęcia i posty na facebooku
          > , wszystkie mega pozytywnie.... Więcej nie wiem, ale widzę, że odżywa w jej to
          > warzystwie..

          No to faktycznie musiala czyms zrobic na nim wrazenie.
          A jak ona sie zachowuje w tej sytuacji ?
    • uważam, że może się oglądać za inną, ważne żeby się nie "ślinił"
    • Najlepiej nawiązać kontakt z tą kobietą. Porozmawiaj z nią i spróbuj się do niej zbliżyć.
      Nic tak nie odstrasza jak wejście na teren "wroga"
      Przynajmniej babka powinna się zniechęcić do Twojego męża. Powiedz jej jaka jesteś z niego dumna, jak on dba o Ciebie i dzieci itp.
      • Gość: Kobieta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.03.11, 14:30
        ..jak Cię kocha i jaki jest zajebisty w łóżku.

        Obserwuj ją, jej wzrok. Bądź czujna!
      • Oserwuje od dawna zachowanie znajomych - samotnych pan , z wyboru czy koniecznosci i jestem zaszokowany jak zmienia sie ich charkter, moralosc i spojrzenie na zwiazek z uplywem czasu. Niestety po czasie wiekszosc uwaza ze im sie tez cos od zycia nalezy i bez skrupolow potrafia rozbic zwiazek. Jakos naraz nie maj problmu z "pocieszaniem" sasiada czy kolegi ktorego zona staje si "nienormalna". Nie kazda i nie kazdy zwiazek taki bedzie ale nie mozna tego ignorowac. Instynkty samozachowawcze sa w nas.. wiem to z autopsji - nawet kolezanki zony ktore uwazla za bliskie i szczere nie mialyby problemu wskaczyc do mojego lozka gdyby bylo to mozliwe. W jednym przypadku zona musiala troche "ochlodzic" uklady abu kontrolowac pewne "podejscia" Zbyt bliskie uklady moga ulatwiac stworzenie "niebezpiecznych okazji" ktoere prowadz do nastepnych ....

        Taktyka jak wyzej wg mnie ma najwieksze szanse na sukcess.
        Potencjalnego "wroga" nalezy dokladnie rozpoznac i nie spuszczac z oczu...
        Skoro ta kobieta jest tak fascynuajca dla Niego wiec sprobuj zobaczyc czy bedzie jednakowo fascynujaca dla Was.

        Blizszy zwiazek da Ci wieksza kontrole na sytuacja - bedziesz miec "dostep" do obu stron i jesli ta fascynacja zacznie przekraczac pewne granice komfortu - mozna reagowac bez konieczosci ogromengo ryzyka i burzenia wlasnego zwiazku.
        Atak otwarty na meza spowoduje to ze on sie obuduje grubym murem i przejdzie do podziemia a Ona oczywiscie bedzie ta co go otoczy raminami i potwierdzi ze zona jest "be"
        To oczywiscei dodaje extra podniecenia do czego nie mozna dopuscic.
        No i proba zaprzyjaznienia sie z Nia pokaze czy On nie ma nic przeciwko i czy Ona jest za tym.. poniewaz jesli nie ma nic do ukrycia to zadna ze stron nie powinna sie przed tym bronic.

        Nie posuwalbym sie jednak za daleko i komentowal czy opowiadal "znajomej" za duzo personalych rzeczy np jaki to maz jest w lozku....to moze miec dokladnie odwrotny efekt - to moze byc to czego samotna wlasnie oczekuje..
        • Gość: urugwajska lama IP: *.dynamic.chello.pl 15.03.13, 20:35
          wielkie mi halo, pobzyka pobzyka i wróci. po 18 latach się zafascynował....no cóż....to raczje normalne jest... mi się ten twój opatent z przystojnym kolega podoba najbardziej:) moze warto po 18 latach dac sobie trochę wolności, niech facet poużywa póki może (mniemam, ze jestescie koło 40), a ty zamiast się nim zajmować poznaj kogos sympatycznego, koniecznie młodszego (polecam z autopsji) i uzywaj życia. a małżenstwo wcale nie musi się rozpadać, wyjdzcie ludzie z kołtuńskiego ciemnogrodu i żyjcie trochę dla siebie i pozwólcie żyć innym.on cię kocha, co to za róznica z kim sypia, ja tgo nie kumam. Kocha ciebie, chce być z tobą, zestarzeć się z tobą, więc o co ta zazdrość, że młodsza i ładniejsza od ciebie? no to jest tego jakieś 20 milionów w Polsce:)
    • Poczekaj, nie gorączzkuj się tak, bo w tym przypadku pośpiech w działaniu nie jest wskazany.

      Co to znaczy fascynacja? Mówi o niej, czy się z nią spotyka?
      To różnica i to zasadnicza.
      Jesli tylko mówi i to otwarcie, to nie jest najgorzej. Gdyby było coś więcej, coś na powazniej, to najprawdopodobniej zrobiłby wszystko, żeby to ukryć, zakamuflować.
      Myślę, że najlepiej zrobisz jeśli będziesz tę sytuację obracać w żart, ale jednocześnie zachowasz czujność.
      Nie ma co robić mu scen zazdrości na zapas.
      Wiesz jak to jest. Jeśli komuś ciosasz kołki na głowie za coś, czego nie zrobił, to reakcja jest prosta. Człowiek myśli sobie, cierpię za niewinność, to zrobię to, co mi się zarzuca i przynajmniej będę wiedział, za co cierpię.
      Nie bądź odpychająca, nerwowa, napięta, bo mąż będzie uciekał z domu. Nawet nie do tej dziewczyny, ale byle dalej od ciebie.
      Ja wiem, że czujesz się z tym fatalnie, a mąż zdecydowanie przesadza, ćwicząc cię w cierpliwości i tolerancji.
      Jest granica, której nie powinien przekroczyć. Zastanów się, co dla ciebie jest tą granicą i wyraźnie, spokojnie mu to powiedz.
      Poza tym, więcej wiary w siebie. Nie jesteś gorsza od tej dziewczyny, ona nie jest w stanie cię zastąpić. Powtarzaj to sobie, bądź o tym przekonana i uświadamiaj to mężowi.

      Tylko proszę, nie mów mu, że jest starym dziadem i nie dla niego takie młódki.
      To nie jest dobra droga, w ten spsób tylko go prowokujeszz, żeby spróbował i przekonał się.

      A o zdradzie z zemsty nawet nie myśl. To chyba najgorszy rodzaj zdrady.
      Pozdrawiam cię serdecznie.
    • Gość: 36-latka IP: *.play-internet.pl 31.03.11, 20:14
      Proponuję, byś swoje działania raczej skierowała na to, by dla męża znów być tą najbardziej pożądaną pod każdym względem kobietą :) Ty go znasz najlepiej, wiesz co na niego działa. Zaskocz go nieco, niech znów między Wami zakwitnie ta fascynacja co kiedyś. Wiem, że to nie jest łatwe, ale przecież możliwe, skoro się kochacie:) Pozdrawiam.
    • Gość: migotka IP: *.wpia.uw.edu.pl 07.04.11, 13:30
      Nie wypytuj go wciąż o nią, bo moze facet za bardzo się zasugerować.. Bądź pewna siebie i swojej wartości. A przede wszystkim ufaj mężowi. Chyba że fascynacja ta będzie trwała dłużej niż kilka miesięcy, wtedy powinnaś podjąć jakieś kroki
      • Gość: kilof IP: *.aster.pl 08.04.11, 06:26
        jak wyżej. zgadzam się z przedmówczynią
        • Gość: jam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.02.12, 16:42
          A ja już nie mam siły.Przeżywam takie fascynacje non stop.jestem wypytywana wręcz o nie.Jak pojawiają się te dziewczyny to zmienia się głos, poprawia się wygląd i nawet ja jestem wtedy szanowana.Inaczej jest w domu.Zawsze znajdzie się jakaś Aldonka, Karolinka, Justynka (pisał jej sms miłych snów, Martusie a no i zapomniałam Marzenki.A ja w tym wszystkim mam się odnajdować.Komputer zaszyfrowany, historia czyszczona.Wszystkie te panie dodam,że służbowo były tak nazywane.Wczoraj zobaczył zdjęcie jakiejś cycatej brunetki i mówi "piękna".Mam już tego dosyć wszystkiego.Nie czuję się kobietą.Niech mnie ktoś pokocha poprostu.
    • Trawa jest zawsze bardziej zielona na trawniku sasiada, jak to mowia.

      Niestety ale nie ma latwego rozwiazania waszego problemu. Nie pozostaje ci nic innego jak przeczekac, bo kazda twoja ingerencja w jego postepowanie moze odbic sie negatywnie na zwiazku. Zacznie sie oburzac, ze mu nie ufasz i go kontorlujesz - ergo. sama wepchniesz go w lapy tamtej kobiety.

      Najlepiej skup sie na sobie - zadbaj o siebie na tyle ile to jest mozliwe i postaraj sie zmienic codzienne nawyki, ktorych on moze ma po prostu dosc. Moze znajdz sobie jakies fajne hobby i pokaz mu, ze stac cie na "wiecej"


      ---------
      Bobasy.co.uk - portal dla kobiet w ciazy i mlodych matek w UK
      • Gość: jam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.02.12, 19:18
        czekam już dobrych parę lat.A dlaczego ja mam zmieniać nawyki i dla kogo?Dlaczego nie mogę być po prostu sobą.gdzie ja w tym wszystkim mam być.Najbardziej na świecie kocham związki pt."dla dzieci".Ani dzieci z tego nic nie mają ani tym bardziej ja.Faceci nie maja żadnych skrupułów.
      • Gość: ona IP: *.dynamic.chello.pl 10.02.12, 19:25
        Moze przekonaj go aby do innego klubu chodzić na salse -)
        • Gość: kropka_nad_i IP: *.operator.enea.pl 17.02.12, 14:24
          Oglądajcie razem filmy/seriale w których facet traci wiele poprzez fascynacje inną kobietą. Dosadni tekst :miałeś chamie złoty róg - naprawdę daje do myślenia. Kilka słów krytyki takiego serialowego bohatera i wnioski co Ty byś zrobiła w takim przypadku będą dla niego przestrogą. U mnie działa na 100%, nawet w drugą stronę. W życiu zawodowym spotykam wielu ludzi i fascynacje są. I na tym pozostaję, bo fascynacje przemijają, bo taka mamy skomplikowaną główkę, potrzebujemy komplementów, że ktoś dotrzega w nas kobiętę - nie ciągle zrzędzącą w domu żonę, co pierze, gotuje, nie zawsze wyglada łądnie. Miło mi, że jestem adorowana, ale z drugiej strony wiem ile mogę stracić, bo fascynacja przeminie a potem, zwykłe codzienne życie. A co wtedy - kolejna fascynacja?
    • Gość: kicia IP: *.play-internet.pl 27.02.12, 20:53
      nie masz, co się kobieto martwić. od jakiegoś czasu zadaję się z facetem żonatym, dwoje dzieci. i nie mogę go traktować poważnie, tak jak on nie traktuje poważnie mnie, dla niego liczy się tylko żona, dwoje dzieci
      • Gość: Malina IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.12, 11:57
        Do kicia: a co to znaczy: "zadaję się z żonatym mężczyzną, choć nic dla siebie nie znaczymy"? Możesz to sprecyzować?
        • a coz to moze znaczyc?
          sypiaja ze soba, ale on nie zostawi dla niej zony i dzieci, ona wie, ze z nim nie bedzie9moze tez ma rodzine, ale nic tu o niej nie pisze).
          po co facet ma zaczynac wszystko od nowa?
          w domu kochajaca zona, ktora najprawdopodobniej nic nie wie o ty,, ze maz na boku romansuje a jesli wie, przymyka na to oko, byle miec portki w domu.
          na boku stuka inna pania.
    • Hej.

      Przede wszystkim - serdecznie Ci wspolczuje :(

      W Twojej sytuacji, zdaje sie, zadzialaloby - byc madrym PRZED szkoda. Po pierwsze, przeczekac, ale nie bezczynnnie. Zajac sie soba, swoimi sprawami, swoimi przyjemnosciami i towarzystwem, jesli takowe posiadasz. Jesli nie, znalezc je - wiem, wiem, dobzre sie mowi. Ale warto, przynajmniej sprobowac, - to pozwoli oderwac sie i przestac sie zadreczac. Pokazac mezowi, ze nie jest wylaczna trescia Twojego zycia - teraz prawdopodobnie czuje sie bardzo pewnie i bezpiecznie, pozwalajac sobie na takie zachowanie, jakie opisujesz. Na poczatek - umowilambym sie z przyjaciolka na kawke, koniecznie wieczorem, koniecznie wtedy, kiedy zwykle siedzicie razem. Koniecznie ladnie wtedy wygladac :)

      Z drugiej strony - zasada ograniczonego zaufania, jak w kodeksie drogowym - czyli wierzymy w dobra wole (brak zdrady), ale mamy wyostrzona czujnosc na ewentualne zagrozenie - nie zamyakmy oczu na sygnaly ostrzegawcze.

      Pozdrawiam Cie serdecznie.
    • Gość: mężatka IP: *.wroclaw.mm.pl 28.02.12, 21:38
      Po pierwsze: współczuję.
      Mam jeszcze niewielki staż małżeński, dlatego nie będę udzielać rad, a co najwyżej powiem, jak to było, gdy byłam sama i wyrywali do mnie żonaci faceci.

      Z reguły ci faceci mieli albo zaniedbane i otyłe żony (choć, o ironio!, sami byli brzuchaci!) albo mieli szczupłe żony, lecz określiłabym je jako "szare myszki".
      Oglądali się za młodymi nie tylko dlatego, że były młode, ale dlatego, że były wesołe, lubiły bez powodu napić się piwa i trochę zaszaleć oraz pokazywały sporo ciała pod kusymi bluzkami czy spódniczkami. W ten oto sposób młode dziewczyny wydają się dla facetów bardziej pociągające - bo z taką nie myśli o problemach, tylko o seksie i zabawie.
      Wieku nie zmienisz, ale wygląd i humor są jak najbardziej do poprawki. Babcine majty zamień na seksowne stringi. Załóż jakąś wyzywają bluzkę, obcisłe dżinsy, zgub trochę kilogramów.
      Nie mówię teraz, że to TYLKO Twoja wina. Być może mąż po prostu ma ciągoty do zdrady. Ale zawsze można sprawdzić, czy zmiana wizerunku coś zmieni.
      Bądź seksowna :)




      • Wiesz, przeszłam coś podobnego tyle, że jako ta zafascynowana innym. Nie masz się o co martwić dopóki tamta dziewczyna nie zacznie się fascynować równie Twoim mężem. Dopóki to jest jednostronne raczej się nie musisz obawiać.
        • Gość: ... IP: *.226.38.113.elgrom.eu.org 10.03.12, 19:43
          No właśnie. Jak znam życie, to ona jest sporo młodsza i starszym, żonatym panem kompletnie nie zainteresowana.
          Są oczywiście mężczyźni, którzy nawet w wieku 40, 50 lat podobają się 20-30 latkom, jednak jest to spora mniejszość, wyjątki. Pewnie wiele razy same to przerabiałyście? Nigdy nie interesował się wami starszy, żonaty facet? Czy byłyście nimi zainteresowane? Wskakiwałyście im do łóżka? Odbijałyście faceta? Jak znam życie w większości przypadków nie byłyście zainteresowane:-) Tym bardziej, jak znam życie, dziewczyna nie jest jakąś tam przeciętniarą, tylko raczej jedną z tych atrakcyjniejszych. Panowie w tym wieku często fantazjują o młodszych kobietach. To naturalne. Nie wszyscy jednak chcą od żon odchodzić a wielu, brutalnie mówiąc, nie miałoby u tych kobiet szans.

          Co zrobić? Ja odciełabym się od tej sytuacji emocjonalnie. Tzn. skupiłabym się na sobie, znajomych, pomyślałabym jak sobie samoocenę podnieść (w moim przypadku byłoby to coś związanego z poprawą urody), dla komfortu psychicznego poflirtowała z kimś. Nie wypominałabym też facetowi wieku, nie wyśmiewałabym go, może nawet dowartościowała troszę. Poprostu żyłabym tak, jakby facet troszkę nie istniał. Jeśli zatęskni to sam wróci, jeśli będzie chciał zdradzić czy odejść to i tak na siłę go do kaloryfera nie przywiążemy.

          Myśle, że żeby wytrwać w długim związku i zachować zdrowie psychiczne trzeba najpierw się pogodzić, że ten związek może się rozpaść:-)
    • Mi to wygląda na kryzys wieku średniego ze strony Twojego męża. Należy mu się chyba kubeł zimnej wody na głowę. Spróbuj go może jakoś postraszyć: przestać mu gotować, ograniczyć sex, zachowywać się zimno
      --
      www.MaySay.com/ - dyskusje na każdy temat
    • Zapraszam do skorzystania z oferty poradni internetowej e-seksuolodzy.
    • Patologiczna zazdrość jest także pewnego rodzaju nawykiem, z którym należy wałczyć ponieważ niszczy on życie i zatruwa każda przyjemną chwilę. Myślę, że dla zazdrośnika najlepszą terapią jest terapia zmiany nawyków. Pozbyć się ich trudno lecz w książce Charlesa Dunhigga „Siła nawyku” można znaleźć kilka cennych wskazówek jak walczyć ze złymi nawykami. Ale to zrobisz dla siebie. Twój mąż prawdopodobnie znudził się rutyną waszego związku. W tym przypadku także zmiana myślenia i chodzenia utartymi ścieżkami, będzie ci pomocna. Pamiętaj tylko by nie okazywać zazdrości.

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.