• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego

Brak inicjatywy z jej strony. Dodaj do ulubionych

  • IP: *.satfilm.pl 03.04.11, 01:19
    Na seks muszę się z nią umawiać. Muszę prosić o przytulenie, o pocałunek, inaczej sama tego nie zrobi. Gdy chcę to zrobić spontanicznie, trafiam na mur typu - zaraz, nie przeszkadzaj, nie denerwuj mnie bo muszę poprawić kubek na stoliku. W ciągu dwóch lat raz zainicjowała pieszczoty, pewnie tylko dlatego, że wcześniej stoczyłem o to batalię. Czuję się nieatrakcyjny, niepożądany. Nie mowa o braku seksu, ale o seksie, który jest tylko i wyłącznie chęcią z mojej strony.

    Chciałbym być przytulony, pocałowany z jej strony, chciałbym poczuć bliskość bez proszenia i umawiania się na konkretny dzień. Podczas zbliżeń staram się myśleć o niej, dać jej jak najwięcej, rezygnując ze swoich potrzeb, w nadziei, że to chociaż trochę ją rozgrzeje. Nic się nie zmienia. Poproszę o przytulenie - położy rękę na ramieniu na odczepnego. Rozmawiamy o tym co jakiś czas, ale ona chyba nie rozumie, że facet też ma jakieś potrzeby związane nie tyle z samym orgazmem, co bliskością.

    Ogólnie - o co chodzi? Gdy usiądę i będę siedział, ona nie zrobi nic. Zaczynam wątpić i rozglądać się za kimś, u kogo nie będę musiał żebrać o coś oczywistego i samoistnego.
    Edytor zaawansowany
    • Gość: Kobieta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.04.11, 09:43
      Witam! Nie wiem czym dokładnie to jest spowodowane, ale jeśli ona była taka od samego początku to może ma po prostu małe potrzeby seksualnne ( kobiety często tak mają), często też się zdarza, iż kobiety naprzemian takie okresy gdzie mają ochote na seks i odwrotnie- może obecnie Twoja kobieta nie ma tej ochoty. A może najzwyczajniej nie zaspokajasz jej a ona wstydzi się powiedzieć to żeby Cię nie zranić... Myślę, że powinieneś z nią porozmawiać. Powiedzieć, że bardzo lubisz gdy ona Cię przytula, całuje itd bo wtedy czujesz że jej zależy itd. Ale myślę również, że była by tu dobra wizyta u seksuologa- on pomoże wam poszukać przyczynę tego stanu rzeczy i razem znajdziecie jakieś rozwiązanie. Powodzenia.
      • 06.09.11, 11:36
        Wszystko się zgadza, ale jeśli dziewczyna długotrwale nie rozumie potrzeby czułości, to znaczy, że po prostu nie czuje takiej potrzeby, pytanie tylko, czy w ogóle, czy wobec tego mężczyzny konkretnie. Tak, czy inaczej, perswazje, a może nawet wizyta u specjalisty niewiele raczej zmienią, bo tak naprawdę, albo się to czuje, albo nie.
        • Gość: doradca IP: *.dynamic.chello.pl 06.09.11, 13:55
          a buuuuuuuuu
          niech mnie ktoś przytuli

          jedyne co działa to na każdym kroku pozkazywać jej że jej nie potrzebujesz i traktować jak szmate

          to właśnie je kręci
          • 06.09.11, 13:58
            Nastaw sie, ze dwa - trzy miesiace zero inicjatywy z twojej strony.
            Traktuj ja jak nieatrakcyjna kolezanke.

            Moze pomoze...
            • 06.09.11, 15:12
              zycie jest za krotkie by je marnowac w ten sposob, czasem wiaze sie to z krotkotrwalymi niedogodnosciami ale w dluzszej perspektywie czasowej to jest to nasjlepsze wyjscie, nikt i tak nie doceni twych staran.
              • Gość: hegemon® IP: *.acn.waw.pl 06.09.11, 19:46
                łap za włosy i wciskaj po same kule a nie bedziesz sie łasił jak pedał

                to odrzuca kobiety
                • Gość: gość IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.09.11, 20:25
                  świetnie mu radzicie, nie ma co ! agresja i brak szacunku to prosta droga do zakończenia związku. ale co ja będę mówić, pewnie sami macie niejeden zakończony związek na koncie (oczywiście z powodu "złej kobiety" ma się rozumieć).
                  • Gość: hanys IP: *.sileman.net.pl 07.09.11, 07:29
                    No i może dobrze na tym chłopak wyjdzie....
          • 07.09.11, 10:17
            > jedyne co działa to na każdym kroku pozkazywać jej że jej nie potrzebujesz i tr
            > aktować jak szmate

            Genialna superrecepta na udany związek na najbliższe 50 lat życia......
            Cycki opadają.....

            --
            Jan

            Albo to ja muszę ZAWSZE mieć rację...
        • Gość: Bart IP: *.aster.pl 06.09.11, 20:16
          Spadaj z tego zwiazku póki możesz bo jak sie dorobisz zobowiązań to bedzie za późno
          Jesli jest tak jak piszesz to raczej si enie zmanie albo jej nie kręcisz nie ta chemia albo co bardziej prawdopodobne ona nie ma takich potrzeb
          Powody rózne
          Oschła rodzina i bark okazywania uczuć
          Przemoc i molestowanie w dzieciństwie
          Zaburzenia hormonalne
          Lęk przed odrzuceniem i pokazaniem słabości
          Walka o władzę w związku itd
          Może być dowolna kombinacja

          Ratunke dla niej długa psychoterapia lub znalezienie faceta któremu też nie potrzeba najwyżej bedzie takie kolejne pokolenie ich dzieci

          Ratunek dla ciebie znaleźć iny zwiazek zanim popadniesz w depresje lub zaczniesz ja zdradzać
          • 07.09.11, 08:06
            Rada od kobiety. ktora ma tak . samo. posprzataj chalupe czesciej niz od wiel
            kiego dzwonu zrob zakupy ugotuj wypierz i wyprasuj a przy tym nie zrzedz i nie marudz. gwarantuje ci ze efekty beda po dwoch tygodnich. nie ma nic gorszego niz zatyrana kobieta nie wie w co najpierw rece wsadzic a facet chce czulosci. czy wy chlopy rozumow nie macie?

            • 07.09.11, 10:21
              ale siedzieć na forum i wypisywać kocopały to masz czas, co?
          • Gość: uciekaj IP: *.pools.arcor-ip.net 08.09.11, 20:40
            mialem to samo w pierwszym zwiazku...ciagle zebralem o kazda namiastke czulosci...teraz w drugim zwiazku nie brakuje mi niczego...i pomyslec ze meczylem sie w poprzednim zwiazku przez kilkanascie lat...zwiewaj chlopie!!zwiewaj!!tego kwiatu pol swiatu
      • 06.05.12, 19:10
        ....och, jak ja Cię rozumiem
    • 03.04.11, 10:21
      Uciekaj od niej jak najszybciej ,żeby nie zdażyła Cię uzależnić w jakiejś wspólnej dziedzinie , mam na myśli dzieci , finanse , dom lub mieszkanie ( władujesz kasę we wspólny dom lub mieszkanie , a później nie będziesz miał gdzie odejść). Lepiej nie będzie tylko gorzej i żadna wizyta u seksuologa tu nic nie zmieni . Jeszcze raz Ci dobrze radzę , uciekaj i ratuj się póki jeszcze możesz i szukaj sobie prawdziwej kobiety , bogatszy o nabyte doświadczenia. Powodzenia.
      --
      nikos
      • 06.09.11, 18:10
        CAŁKOWICIE SIĘ ZGADZAM ! ŻYCIE JEST Z BYT KRÓTKIE,ŻEBY TYLKO DAWAĆ ! WEŹ I ZACZNIJ W KOŃCU ŻYĆ!!!!
    • 03.04.11, 11:32
      Serio radzę, rozstańcie się. Bardzo dobrze wiem co czujesz, dawno temu miałam to samo.
      --
      Nieważne, co o was gadają. Ważne, co o was szepczą.
      • 06.09.11, 11:35
        kobieta, ktora nie czuje potrzeby czulosci i jej nie okazuje, to raczej patologia.
        --
        "Power is the ultimate aphrodisiac" - prezes JK za Henry Kissingerem.

        Don't worry about the world coming to an end today. It's already tomorrow in Australia.
        koham.mihnika© - alter ego koham.mihnika
    • 03.04.11, 12:51
      Jesli zawsze taka byla, to ma problemy z okazywaniem uczuc. Jesli od jakiegos czasu dopiero to: albo cos nabroiles, albo po prostu juz Cie nie kocha.
      Kobieta moze nie miec ochoty na seks, ale jak juz sie nie chce przytulic to kiepsko....
    • Gość: Kobieta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.04.11, 12:51
      Nie doradzajcie takich głupot człowiekowi. Skoro się kochają i są ze sobą to chyba coś oznacza. A brak inicjatywy z jej strony może jest skutkiem czegoś co się wydarzyło w przeszłości. Nie można tak od razu wszystkiego przekreślać. Najpierw rozmowa a pózniej dobzre by było gdyby poszli do seksuologa a jeśli mimo starań nic z tego nie wyjdzie to wtedy trzeba pomyśleć o rozstaniu. No chyba, że im na sobie nie zależy to inna sprawa.
      • 06.09.11, 11:21
        Kobieto, zastanów się, co piszesz? Jak się kochają -- jak może istnieć miłość bez okazywania sobie uczuć, bez potrzeby przytulenia się. To nie jest miłość, to tylko jakaś popierdółka co najwyżej.

        Jaki seksuolog? Seksuolog jest po to, by ewentualnie NAPRAWIĆ coś, co się popsuło, a nie po to, by od ZERA budować relacje. On się w niej zakochał, ona w nim nie, ale z jakichś tylko jej znanych lub nawet nieznanych (otoczenie, tak wypada itp.) jest z nim i daje się kopulować (tak to wynika z postu autora).

        Jaki sens ma bycie razem. Ona zacznie go przytulać, bo ktoś jej powie, że tak trzeba skoro on ją o to prosi a jej to nie wystarcza? Co w was jest, że chcecie NA SIŁĘ ratować bagno. Z bagna trzeba się wydostać i nie wracać więcej na te mokradła.

        --
        Jan

        Albo to ja muszę ZAWSZE mieć rację...
      • Gość: jacek226315 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.09.11, 13:34
        gosc portalu Kobieta napisal(a);> Najpierw rozmowa a pozniej....>:
        czy Ty potrawisz uwaznie czytac,autor napisal wyraznie,ze rozmawial co by chcial
    • 04.04.11, 09:45
      Witaj,
      Twoja dziewczyna ma niewątpliwie problem z okazywaniem uczuć. Albo tak została wychowana, albo się wstydzi, albo uważa, że zachowując się w ten sposób ma nad tobą przewagę, bo trzyma cię w garści.
      Chyba nie rozumie, że to droga donikąd, bo jak słusznie zauważasz, każdy człowiek potrzebuje czułości, zainteresowania i ciepła. Niby nic wielkiego, ale przecież o to właśnie chodzi.
      Nie można też wykluczyć, że jest osobą zimną. Zobacz jak traktuje inne bliskie osoby. Jaki jest jej stosunek do rodziców , do jakiegoś bliskiego dziecka, a także do zwierząt.
      Zdolność do okazywania emocji ujawnia się nie tylko w seksie, ale w każdej innej sytuacji.
      Zaobserwuj i wyciągnij wnioski. Czy ona w ogóle jest taka mało uczuciowa, czy tylko ciebie tak traktuje.
      Jeśli taka po prostu jest, to zastanów się, czy to jest twój typ.
      Jeśli tylko ciebie tak traktuje, to zapytaj, czym sobie na to zasługujesz i co ona chce przez to osiągnąć?
      Jesteś z nią już dwa lata, więc pewnie niejedno możesz o niej powiedzieć i miałeś okazję przyjrzeć się jej w różnych sytuacjach. Weź pod uwagę, że człowieka nie da się zmienić na siłę, więc albo się go akceptuje, albo nie.
      Pozdrawiam

      • Gość: kasia IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 06.09.11, 10:47
        > Witaj,
        > Twoja dziewczyna ma niewątpliwie problem z okazywaniem uczuć. Albo tak została
        > wychowana, albo się wstydzi, albo uważa, że zachowując się w ten sposób ma nad
        > tobą przewagę, bo trzyma cię w garści.
        A ja bylam kiedys oskazana o zimno, nieczulosc itd.
        A z mojej strony wygladalo to tak: stesknilam sie to dzwonie do chlopaka i wyciagam go na randke. Lece spragniona milych figli, nie zdazylam powiedziec "Czesc kotku!" a on mi tak "No to co chcialas bo mam 20 minut?". Do dzis pamietam jak wszystko mi opadlo. Takich akcji bylo kilka, i chyba nie musze pisac ze trwaly i szczesliwy zwiazek to to nie byl.
    • Gość: Michał IP: *.era.pl 04.04.11, 12:06
      Padły tutaj propozycje rozstania... No i niestety napiszę to samo. Nie będziesz szczęśliwy z tą osobą. Mam za sobą już jeden podobny związek, który bardzo długo odbijał mi się czkawką w postaci niskiego poczucia atrakcyjności.
      • Gość: JVC IP: *.toya.net.pl 05.04.11, 22:25
        Pewnie ciężko się do tego przyznać, w końcu 2 wspólne lata to kawał czasu, ale no właśnie czy to aż tak długo. Miłość niestety bywa okrutna, a najgorsze jest staranie się i brak rezultatów, człowiek może się nabawić choroby z tego. Stary rozumiem Cię i jeśli uznajesz, że walczysz to walcz, tylko pytanie co osiągniesz. A jeśli nie, to rozstańcie się w zgodzie, bo z czasem popadniecie w ogromny konflikt. Seks jest ważną częścią życia, każdy miewa różne momenty lepsze i gorsze i kobiety i mężczyźni. Ale stan permanentnej oziębłości jest dziwny i nie rokuje najlepiej. Powodzenia
    • Gość: ala IP: *.ists.pl 04.04.11, 23:25
      to umow sie ze mna ... :)))
      • 05.04.11, 16:32
        umow sie ze mna!!
    • 06.04.11, 00:00
      Ona Cie po prostu nie kocha. W przeciwnym wypadku garnelaby sie do Ciebie. Nie ponizaj sie i nie zabiegaj o uczucia osoby, ktora ich nie odwzajemnia.
    • Gość: Pepro IP: *.satfilm.pl 06.04.11, 12:14
      Z rodzicami żyje dobrze, z przyjaciółkami też, jak widzi mojego kota, to się oderwać od niego nie może, ma lepiej ode mnie. Rozmawiałem wielokrotnie, mówiłem, co lubię, o czym marzę itd. Myślę, że przestanę się upokarzać i odpuszczę, jeśli tego nawet nie zauważy, że coś jest z mojej strony nie tak - to pomyślę nad rozstaniem, bo to za bardzo hamuje we mnie popęd.
      • 06.04.11, 12:31
        też bym tak zrobiła na Twoim miejscu. Nie dziwie ci się, że już nie masz siły o tym z niż rozmawiać, bo trwa to długo i i tak bardzo dużo jej powiedziałeś o swoich uczuciach i pragnieniach. Ja sama też czasem nie mam ochoty na sex, ale mój mąż chyba zauważył, że łatwo jest kobietę rozpalić i zachęcić. Mi wystarczy jak zaczynamy się całować i po dwóch minutach już mnie nachodzi ochota na sex. Tak samo jest jak się przytulimy nawet przy filmie i mąż położy rękę na moich piersiach i delikatnie je masuje, przez bluzkę. Tez po paru minutach zaczyna mnie to podniecać i chce mi sie kochać. No, ale jesli ona nie pozwala Ci sie dotykać, i na każdy dotyk mówi "nie" "zostaw" lub tam inne, to bym sie zastanawiała czy mnie ktoś kocha i tez czułaBYM SIĘ Nieatrakcyjna. Prawdopodobnie wpędziłby mnie to w doła.
        --
        http://www.naobcasach.pl/m.linijka.i.17635.jpg
        • Gość: jacek226316 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.09.11, 13:41
          idz z nia do ZOO jak pewne malzenstwo. Kiedy przechodzili obok klatki z gorylami malzonka zostala wciagnieta do srodka przez samca,i zaczela kszyczec do meza kochanie ratuj,a on jej na to , kochanie powiedz mu ,ze cie glowa boli
      • 06.09.11, 20:07
        Gość portalu: Pepro napisał(a):

        > Rozmawiałem wielokrotnie, mówiłem,
        > co lubię, o czym marzę itd.

        a o tym, co ona lubi i o czym marzy? moze ty robisz cos, co sprawia, ze opadaja jej kwiaty.

        --
        Żona Przykrego, Aniela, myła właśnie, jak zwykle, okna.
        • 06.09.11, 20:11
          > moze ty robisz cos, co sprawia, ze opadaja
          > jej kwiaty.

          eno, z cala pewnoscia robisz.
          wlasnie doczytalam, ze sie zastanawiasz, czy powinienes "przestac naciskac". No chyba... nie ma nic bardziej wku...ajacego niz naciskajacy facet.

          --
          Żona Przykrego, Aniela, myła właśnie, jak zwykle, okna.
          • 07.09.11, 10:25
            robisz sobie jaja?Czy jesteś jedną z tych durnych bab które we wszystkim widzą winę faceta?
      • Gość: milenahignett IP: 195.12.20.* 07.09.11, 09:49
        Moj drogi, skoro on jest w porzadku z innymi ludzmi, to znaczy ze to Twoja wina. Faceci, ktorzy Ci tu doradzaja zeby ja zostawic albo zabrac do seksuologa, wzglednie na psychoterapie to zwykli idioci jak ty, ktorym nawet przez mysle nie przejdzie, ze to ich wina i trzeba nad soba popracowac. Kobieta zeby miec chec na czulosci, okazywanie uczuc i seks musi byc wypoczeta, zrelaksowana i wzglednie zadowolona z zycia. Nie jak facet - strzepnie kilka razy i juz gotowy. Do kobiet trzeba z glowa, matoly!
        • 08.09.11, 02:05
          myślę że kobiety to nie klony i nie każda ma tak jak ty.Nawet można powiedzieć na podstawie skromnej acz reprezentatywnej grupie kobiet na jakiej przeprowadziłem badania że na na pewno nie ma tak jak ty.Na szczęście.
    • 06.04.11, 12:44
      A czy ona w ogole okazuje Ci milosc w jakikolwiek inny sposob? Bo wiesz, jesli tak i Ty wiesz, ze Cie kocha, to po prostu jest malo czula. I skoro tak juz ma, to nie zmieni tego.
      --
      Kazdy ma swojego trupa w szafie
    • 06.04.11, 22:20
      Gość portalu: Pepro napisał(a):

      > Na seks muszę się z nią umawiać. Muszę prosić o przytulenie, o pocałunek, inacz
      > ej sama tego nie zrobi.

      pepro, był tu kiedyś wątek dziewczyny molestowanej w dzieciństwie. poszperałam trochę i znalazłam go. może problem przemocy seksualnej dotyczy to także Twojej dziewczyny?
      forum.gazeta.pl/forum/w,1182,117290093,117290093,zly_dotyk_boli_przez_cale_zycie_.html
    • Gość: Pepro IP: *.satfilm.pl 07.04.11, 00:57
      Wasze odpowiedzi doprowadziły mnie do tego, że być może powinienem pozwolić dać jej się samej otworzyć, zamiast naciskać. Bardzo ceni sobie zaufanie, a ja budując napięcie mogę je zmniejszać? Chociaż gra rolę super twardzielki, sporadycznie zdarza się pokazać wysoką wrażliwość.
      • 05.09.11, 09:31
        Gość portalu: Pepro napisał(a):

        > Wasze odpowiedzi doprowadziły mnie do tego, że być może powinienem pozwolić dać
        > jej się samej otworzyć, zamiast naciskać. Bardzo ceni sobie zaufanie, a ja bud
        > ując napięcie mogę je zmniejszać? Chociaż gra rolę super twardzielki, sporadycz
        > nie zdarza się pokazać wysoką wrażliwość.

        Hm, wiele kobiet ma tak w głowie zakodowane, że "nie powinny wychodzić w sprawach intymnych z inicjatywą. Zapewne jest to jakiś element wpływu wychowania. Ale często kobiety te potrafią okazywać uczucie w sytuacjach neutralnych, nie wiążących się z seksem. Czyli przytulić się, czy chwycić za rękę na spacerze, a nawet pocałować partnera.

        Jeśli Twoja luba takich dość normalnych odruchów okazywania uczuć nie ma, to może ma jakieś traumatyczne przeżycia z dzieciństwa?
        Sądzę, że rada byście udali się do psychologa jest tutaj jak najbardziej wskazana.

        Czy od razu do seksuologa? Chyba nie, bo najpierw warto by rozwiązać sprawę braku werbalnych odruchów, a nie od razu namawiać ją na rozmowę o seksie przy bądź co bądź obcej osobie. Jeśli udałoby się rozwiązać kwestię blokady okazywania uczuć, to zawsze mozna pójść krok do przodu i zacząć myśleć o naprawie również sfery seksualnej (no chyba, że po wizytach u psychologa ta sfera sama sie rozwiąże).
        • 06.09.11, 11:28
          Co wy o tej NAPRAWIE? Co tu naprawiać, jak się nic nie zepsuło, bo niczego NIGDY NIE BYŁO.
          Po cholerę za parę lat kolejny nieszczęśliwy chłop, który jak śp. Janusz Kulig przez BABĘ (żonę konkretnie) postanowi się pościgać z pociągiem?

          A jak zabije wtedy waszą matkę? A jak to wasza matka będzie ową dróżniczką?

          --
          Jan

          Albo to ja muszę ZAWSZE mieć rację...
        • Gość: dakos IP: 217.153.241.* 06.09.11, 12:05
          Byłem w podobnym przypadku... Generalnie w trakcie kilku lat bycia ze sobą, stawała się coraz chłodniejsza. Nijak to się to miało to moich własnych potrzeb poczucia bliskości. Po dość długim męczeniu pytaniami itp okazało się, że ów kobieta... nie uznawała starania się w trakcie związku. Bach - jesteś mój więc o co chodzi? Próbowałem to zaakceptować, nie dałem rady... Postanowiłem odejść. I szok. Takiego wybuchu namiętności z jej strony w życiu bym się nie spodziewał.. zupełnie inna kobieta. Niestety... długo to nie trwało, jak i moje próby tego zaakceptowania...
      • 06.09.11, 13:22
        Jeśli ona ma problem, niech się uda do terapeuty.
        Ty nie wchodź w tę rolę - będziesz tego żałował i Ty, i ona.
    • Gość: miodek IP: *.aster.pl 07.04.11, 21:44
      pytasz o co chodzi. powiem ci że jestem kobietą i sama tego nie rozumiem.. twoja kobieta musi mieć jakąś okropną blokadę psychiczną. Sam, albo z pomocą specjalisty, musisz dowiedziec się, co się dzieje. nie poddawaj się
    • Gość: Pepro IP: *.satfilm.pl 04.09.11, 22:31
      Powracam do tematu. Największym moim błędem było tworzenie napięcia, powodowanego ciągłym wymaganiem zachowań, których wcześniej mogła nie doświadczyć. Zwolniłem nieco i sytuacja wygląda o wiele lepiej. Więcej śmiejemy się i próbujemy nowych barw.

      Pozdrawiam.
      • 06.09.11, 10:55
        Powiem tylko tyle, dużo pracy jeszcze przed Wami, a w zasadzie przed Tobą - ale skoro już są rezultaty to znaczy że sprawa jeszcze do uratowania (wiem coś o tym) ;) więc uszy do góry.
      • 06.09.11, 11:29
        Łudzisz się, oj jak się łudzisz.....

        --
        Jan

        Albo to ja muszę ZAWSZE mieć rację...
    • 05.09.11, 13:02
      Lepiej nie będzie. Sam to przechodzę i co jakiś czas piszę tu nowe wątki. Z Tobą będzie tak samo, więc lepiej szybko podejmij decyzję ... jeśli będzie błędna, to będziesz tu pisał kolejne smutne posty. Oto mój najnowszy:

      forum.gazeta.pl/forum/w,15128,128571785,128571785,zona_zabija_we_mnie_radosc_z_seksu.html
      Przykro mi
    • Gość: mąż IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.09.11, 15:41
      Poproś atrakcyjną koleżankę, żeby Cię pouwodziła na JEJ oczach. Niech flirtuje z tobą tak żeby orgazm wisiał w powietrzu...to ZAWSZE działa, i to we wszystkich wariantach.
    • Gość: Pepro IP: *.satfilm.pl 05.09.11, 17:17
      Hehe, chyba jestem już obecnie inaczej nastawiony. Trzeba brać sprawę w swoje ręce ;-) Zamiast czekać, dawać radość.
      • 06.09.11, 09:19
        P. Ewa Żeromska ma niestety rację.
        Są kobiety, które są w tych tematach całkowicie bierne i niestety żadne rozmowy, prośby tego faktu nie zmienią. Zapewne Twój "typ tak ma i już".
        Więc albo pogodzisz się, albo poszukaj innej partnerki, ale w przyszłości nie licz, że jak coś na początku jest nie tak, to w przyszłości się to zmieni. Rzadko się zmienia, a na pewno nie na lepsze.
        • Gość: tom IP: *.toya.net.pl 06.09.11, 10:35
          Odejdz od niej jak naszybciej, nabawisz sie tylko impotencji. Mialem tak, na szczescie zostalem odratowany. Przez kochajaca, czula i ciepla kobiete. A zimne klody niech realizuja sie w korporacjach.
    • Gość: petitka IP: *.4-4.cable.virginmedia.com 06.09.11, 10:32
      Ja mam to samo tylko niestety w druga stronę: mój facet nie chce się ani przytulać ani całować, no chyba, że chce czegoś więcej.... Ileż można żebrać o odrobinę czułości??? Najlepsze, że czyta te swoje męskie pisemka radzące, jak postępować z kobietami ale chyba nie umie czytać ze zrozumieniem... :-( O moich urodzinach pewnie też dziś zapomni...
      • 06.09.11, 11:08
        choć teraz jestem szczęśliwa i potrafię czerpać radość z seksu, to nie zawsze tak było... w pierwszym moim poważnym 3-letnim związku nie miałam na to w ogóle ochoty,miałam wrażenie, że sfera intymna mogłaby dla mnie w ogóle nie istnieć... jednak teraz z perspektywy czasu patrząc wiem, dlaczego tak było: tamten mężczyzna był moim bliskim przyjacielem, był osobą, której mogłam powiedzieć wszystko, byliśmy w każdej dziedzinie życia tak blisko, że czułam bardziej więź "braterską" niż " namiętną"... kochałam się z nim rzadko i tylko dlatego, że wiedziałam, że to dla niego jest ważne...
        drugi ważny związek był jakby negatywem tego stanu: to ja miałam ochotę się kochać, odkrywałam dla siebie tą przestrzeń, cieszyłam się nią i chciałam się jej uczyć, a mój partner miał to, w skrócie, "gdzieś"... wolał nocami grać w fifę, niż przytulić mnie i kochać się ze mną... zdarzało się, że przez 2 miesiące nie dotykał mnie w żaden zmysłowy sposób, zamiast całować, dawał buziaka... popadałam w histerię i depresję... szukałam błędów we mnie, zaczęłam chodzić na terapię, on nie chciał o tym słyszeć, wmawiał mi, że mam obsesję na tym punkcie... na jego urodziny przygotowałam pyszną kolację, ubrałam czerwoną sukienkę, jak wrócił z pracy i mnie zobaczył, to padło pytanie "czyli ma być seks?"... wtedy do mnie dotarło, że to chyba jednak nie moja wina... po paru miesiąc ach okazało się, że kręci na boku i zostawił mnie...
        teraz jestem szczęśliwa, mam wspaniałego, czułego partnera, z którym codziennie mogę uczyć się swego i jego ciała..
        wydaje mi się, że niektórzy ludzie są po prostu aseksualni, czasem wynika to z wychowania lub przeżytej traumy, lecz czasem tak po prostu jest i wtedy nie ma nad czym pracować...
      • 06.09.11, 12:15
        Najlepszego z okazji urodzin. :) też mam dzis urodziny i też mam męża u którego musze żebrać o odrobinę czułosci. Na szczęście znalazłam rozwiązanie - namiętny kochanek.
        Sukcesów!!

      • Gość: Zoomek IP: *.82-134-53.bkkb.no 06.09.11, 14:13
        Petitka Wszystkiego najlepszego z okazji urodzin, zeby Slonce nigdy nie zachodzilo w Twoim sercu, a w oczach bylo zawsze rozowo i pogodnie. :)
        W.
    • 06.09.11, 11:45
      O cholera. Naprawdę Ci współczuję. Skoro rozmawiałeś z Nią o tym i wciąż nic się nie zmieniło... Nie dziwię Ci się,że zaczynasz myśleć o kimś innym. Taki deficyt uczuć każdego by załamał. Może spróbujcie jeszcze terapii małżeńskiej? Nie rezygnujcie zbyt łatwo.
    • Gość: !!!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.09.11, 11:56
      zwiewaj ile sił w nogach.
      • Gość: jacek226315 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.09.11, 13:50
        nawet jak sie zmieni to do pewnego polapu,do pewnego punktu ktorego nie da sie juz przekroczyc. To tak jak z ineteligencja czy gustem.Wrodzone zdolnosci zawsze mozna odroznic od nabytych.Nie ma nic gorszego jak ktos chce nadrobic brak wrodzonej inteligencji nabyta
    • Gość: kokos IP: *.gizycko.mm.pl 06.09.11, 14:14
      poprostu daj chłopie sobie z tą kobietą spokój ODEJDZ
    • 06.09.11, 14:46
      Pepro, też tak miałem, moja dziewczyna nie okazywała uczuć, kiedy poruszałem ten temat w poważnych rozmowach uznawała, że nie widzi w tym nic nienormalnego, po jakimś czasie przyznała, że powodem może być może nie zimny, ale "chłodny" chów w dzieciństwie.
      Ale poza brakiem tych codziennych małych czułości jest miłość, są plany na przyszłość, ogólnie nie narzekam.
      Jaka rada ? Zajmij się sobą :) Zainwestuj w swój rozwój, nowe ciuchy, hobby, ciekawą pracę, ona na pewno zwróci na to uwagę, zmienisz się w jej oczach, staniesz się bardziej atrakcyjny. Daj jej zatęsknić za Tobą !
      Ja, zamiast zabiegać o jej względy, domagać się czułości zająłem się intensywnie rozwijaniem swoich biznesów. Ma mnie teraz trochę mniej, ja się spełniam zawodowo, ona też, a jak już jesteśmy razem, to jest naprawdę cacy !
      Powodzenia Pepro, trzymam kciuki !
      • 07.09.11, 10:20
        Zimni, egoistyczni, materialistyczni, NISKOLIBIDOWI faceci mają czasem lepiej od innych, bardziej normalnych.....

        Bywa....

        --
        Jan

        Albo to ja muszę ZAWSZE mieć rację...
    • Gość: mhm IP: *.dynamic.chello.pl 06.09.11, 16:29
      ...a może jest lesbijką, która boi się nią być, więc dla niepoznaki jest z facetem?
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.