13.05.11, 20:05
Witam,
Od 2 dni przezywam wielka depresje, po 1,5 roku zwiazku calkowicie przypadkiem dowiedzialam sie, że ON ma zone i dziecko...tak mi obiecywal wspolne zycie, przyszlosc, malzenstwo, potomstwo, tyle planow mielismy..ja o niczym nie wiedzialam, ze ma zone...zylam w wielkiej nieswiadomosci omamiona ze wreszcie spotkalam tego wymarzonego faceta..wrecz moj ideal, teraz zaczynam dostrzegac jak starsznie mnie we wszystkim oszukiwal..mowil, ze caly czas pracuje na delgacji na drugim koncu Polski- stad spotykalismy sie tylko wtedy jak jemu pasowalo...zdradzil go inny nr. telefonu z ktorego keidys do mnie zadzownil. Z ciekawosci wpisalam go w Google- okazalo sie, ze facet jest wlascicielem malego sklepu w pobliskiej miejscowosci a ten numer jest nr. do sklepu !! Przez 3 dni obserwowalam owy adres z internetu, zeby sie upewnic czy to on..no i stalo sie..zobaczylam go w oddali, nie ujawniajac się- moj swiat sie zawalil w jednej chwili, pare godzin pozniej bezczelnie mi napisal, ze jest na owej delgacji i ze bardzo jest zmeczony pracą, ale teskni za mna...podly kamla..on Caly czas byl tak blisko mnie...on nie wie ze go nakryłam, ze go zdemaskowalam...chce sie spotkac w poneidzialek..mam tak wielka chec zemsty w sobie...przez 1,5 roku bylam jego kochanka...tak wiele mi obiecywal..czuje w sobie wielki gniew i chec zemsty...
Edytor zaawansowany
  • Gość: heeer IP: *.dynamic.chello.pl 13.05.11, 20:12
    Gniew i zemsta - w takim stanie emocjonalnym oczywiscie bardzo pogorszysz sprawe, wszystko sie potwornie skomplikuje. Na twoim miejscu pogadalbym z nim i wyjasnil, co dalej. Niezly masz problem, ale coz, zycie plata figle. Na przyszlosc nie buduj zamkow na piasku.
  • Gość: KObietka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.05.11, 20:18
    To przykre co mówisz i bardzo i współczuje oraz ubolewam, że są jeszcze tacy ludzie jak Twój facet którzy okłamują i robią nadzieje. A co do tej sprawy to myśle, że na początek powinnaś z nim porozmawiać ... bo może się przewidziałaś, moze jakimś cudem to pomyłka. Ale nie rób sobie nadziei. Przedstaw mu czarno na białym co odkryłaś( bądz twarda, przyciśnij go do muru). Zobaczysz co Ci powie. A na przyszłość bądz bardziej ostrożna. NP. Wyraz chęc poznania rodziny bądz znajomych swojego faceta- jesli nei chce nas przedstawic itd to jest jakis znak ze moze cos jest nie tak. Powodzenia.
  • Gość: heeer IP: *.dynamic.chello.pl 13.05.11, 20:29
    Gość portalu: KObietka napisał(a):

    > To przykre co mówisz i bardzo i współczuje oraz ubolewam, że są jeszcze tacy lu
    > dzie jak Twój facet którzy okłamują i robią nadzieje. A co do tej sprawy to myś
    > le, że na początek powinnaś z nim porozmawiać ... bo może się przewidziałaś, m
    > oze jakimś cudem to pomyłka.

    Kobietko, klamczuszkow masz na peczki. Przeciez i tak wiadomo, ze chodzi o sex, dla sexu robi sie wszystko. Co do twojego pomyslu z pomylka... hmmm bardzo to naiwne.
  • Gość: baska18 IP: *.static.sitel.net.pl 13.05.11, 21:53
    na pewno sie nie przewidzialam....widywalam sie z nim 1,5 roku, znam go na wylot...to byl na pewno on, wszedzie bym go poznala, halucynacji nie mam...to byl on na 100%, po prostu robil mi nadzieje tyle czasu, mial takie piekne plany na przyszlosc, wszystko co mowil bylo takie realne...teraz widze, ze skoro ma zone chodzilo mu tylko i wylacznie o sex...moze zona mu sie znudzila, moze im sie nie uklada w lozku i szukal oderwania, rozrywki, czegos nowego....ja bylam z nim zawsze szczera i wierzylam, ze on tez taki jest, a prawda okazala sie bardzo bolesna..co do rozmowy z nim...podejrzewam jak sie dowie, ze znam prawde moze zerwac kontakt od razu albo bedzie probowac mi wcisnac bajeczki, ze sie rozwodzi, itp...mysle, mam ochote dac mu w pysk....
  • Gość: lola IP: *.ip.jarsat.pl 13.05.11, 22:34
    daj.
  • Gość: Mia IP: *.bb.sky.com 14.05.11, 10:45
    W pysk jeszcze mu zdazysz dac;)Ja tam bym troche pomscila sie na nim.Nie ujawnialabym sie ze swoim odkryciem tak odrazu.Zarzucalabym go pomyslami w stylu-moze przyjade do ciebie na weekend/poznam twoich znajomych i rodzine itd i patrzylabym jak facet sie placze w zeznaniach i jakie cuda wymysla.Oczywiscie z seksu nici bo mam straaaaszny bol glowy;)Po czym zjawilabym sie na zakupach w tym jego sklepiku i rzucialbym mu w twarz rzeczy,ktore u mnie zostawil(ale by mial mine!).Moze nawet zonke bym zapoznala?Zrobisz jak uwazasz rzecz jasna ale raczej odradzam jakies powazne rozmowy z nim,tak jak ktos wyzej zaproponowal.Facet jest oszustem i klamca.Zrobil Tobie straszne swinstwo i za to powinien wyleciec z Twojego zycia z hukiem i trzaskiem.Trzymaj sie.
  • Gość: heeer IP: *.dynamic.chello.pl 14.05.11, 11:40
    Gość portalu: Mia napisał(a):

    > W pysk jeszcze mu zdazysz dac;)Ja tam bym troche pomscila sie na nim.Nie ujawni
    > alabym

    histeryczka.
  • Gość: baska18 IP: *.static.sitel.net.pl 14.05.11, 13:17
    Wydaje mi sie, ze o spokojnej rozmowie nie ma co marzyc, ewidentnie oszukiwal mnie podle tyle czasu obiecujac wspolna przyszlosc. Teraz wiem, ze jestem nad nim bo o wszystkim wiem, jestem zodiakalnym skorpionem i nie zostawie tak tego, tez mysle zeby sie nie ujawnic tylko dac mu nauczke, najlepszym sposobem mysle jest oznajmnienie mu ze jestem w ciazy..wtedy zobacze jak sie zachowa i co zrobi...niech sie zestresuje troche, niech kombinuje co mi powiedizec i jak wyjsc z tej sytuacji...nastepnie wejde do jego sklepu (najlepiej jakby byli klienci, a w takiej 20.000 tys miejscowosci w ktorej mieszka wiesci szybko sie rozejda) i zrobie mu wielka awanture, ze mnie oklamywal 1,5 roku, ze nie jest w zadnej delgacji itp. Co do rozdziow oczywiscie byly rozmowy, zeby ich poznac, setki razy...z poczatku mowil, ze za wczenie...a pozniej ze jego rodzice wyjechali do pracy za granice z powodu jakiegos olbrzymiego kredytu ktory kiedys wzieli...powiedzialam ze chetnie z nim wyjade do Niemiec i poznam jego rodzicow..a on ze teraz nie dostanie urlopu..kiedy on dostal rzekomy urlop i chcial jechac niby do rodzicow ja z nim nie moglam jechac, bo akurat zmienilam prace i nie moglam urlopu dostac..wiec wyszla moja wina..bo on chcial zebym z nim jechala..ale ja nie moglam. Wszystko to bylo przez niego ukartowane i szyte grubymi nicmi, albo nigdy nie chcial zebym mu fotki robila..bal sie tego jak ognia, nie chcial mi nawet swojej fotki wyslac na maila juz nie mowiac zebysmy razem na fotce byli. Teraz jak to wszystko pisze az sie wierzyc nie chce ze to sie zdarzylo...
  • Gość: wizjoner IP: *.devs.futuro.pl 14.05.11, 19:49
    I bardzo dobrze. Dosraj gnojkowi. Skoro on Ciebie nie szanowal, Ty nie szanuj jego. Za wiele to Ci nie da, ale zawsze cos, taka szuja nie bedziemy myslala, ze jest bezkarna. I oczywiscie powiedz tej biednej zonie z kim zyje. Pomysl z ciaza - kapitalny :) Wspomnij o alimentach zeby szykowal.

    Zycze slodkiej zemsty. Klamstwo nigdy sie nie oplaca.
  • Gość: baska18 IP: *.static.sitel.net.pl 14.05.11, 20:09
    dzieki wizjorze ;) Klamstwo sie nie oplaca, a do tego ma zawsze krotkie nogi...w moim przypadku to klamstwo trwało 1,5 roku..ale lepsze to niz mialabym sie dowiedziec za kolejny rok, czy dwa...dlatego warto byc szczerym. A o alimentach tez wspomne..;) Jak juz dzialac to na calego...zobaczyc jego mine- bezcenne.
  • Gość: gg IP: 109.255.148.* 14.05.11, 21:32
    rozumiem, ze najchetniej zatlukalbys go patelnia. ja nawet sobie nie wyobrazam mojej wscieklosci, gdyby mi ktos cos takiego zrobil...
    ale zastanow sie, warto znizac sie do jego poziomu??
  • Gość: baska18 IP: *.static.sitel.net.pl 14.05.11, 21:45
    oczywiscie, ze jestem strasznie wsciekla na niego i nie zostawie tego bez odzewu, wtedy poczulby sie bezkarny..mogl mnie wykorzystywac 1,5 roku, obiecywac gruszki na wierzbie..a ja co...powiem mu na spokojnie ze wiem o wszystkim wiem, ze nic sie nie stalo i na tym koniec? Ze mna nie tak latwo..chce zeby za to zaplacil, moze wam sie to wydac dziwne, ale nie podaruje mu tego. Nie uznaje tego za znizenie sie do jego poziomu, chce tylko zeby dotarlo do niego jakim jest wielkim oszustem i podlym klamca. Nie szanowal mnie od poczatku, wiec teraz bedzie vice versa.
  • Gość: gg IP: 109.255.148.* 14.05.11, 22:09
    no ale klamiac, robisz to samo, co on...
    narob mu kolo tylka, sama pisalas, ze ma rodzine, sklep itp. zalezy mu na "reputacji". Ty mozesz mu ja zepsuc. i po prostu sie nawet nie odzywaj slowem. bo co mu powiesz? oklamales mnie? on moze zaczac smiac Ci sie w twarz, watpie, zeby cos do niego dotarlo... rozmowa mysle, ze tu nic nie da, skoro nie mial skrupulow przez 1,5 roku prowadzic podwojnego zycia oklamujac i Ciebie i swoja rodzine, to sory, ale watpie, zeby go chociaz odrobine ruszylo to, co mu powiesz.
  • Gość: baska18 IP: *.static.sitel.net.pl 14.05.11, 22:30
    owszem- zdaje sobie sprawe, ze moze mi sie wysmiac w twarz jak mnie zobaczy lub w momencie moze uznac, ze sie wogole nie znamy...ale tak jak pisalam...mam kolezanki, ktore go znaja osobiscie, jakies 2-3 fotki ktore z trudem zrobilam tez sie znajdą...nie wywinie sie. moze wlasnie chce mu zniszczyc reputacje? Nic w tej chwili nie mam do starcenia, moja zlosc, bol i cierpienie w tym momencie nie zna granic i nie interesuje mnie to, ze ludzie beda pisac...ze tak nie mozna, bo wlasnie ze mozna, dlaczego mam cierpiec przez niego...to tak starsznie boli, jestem w glebokiem depresji, tak jak pisalam wczesniej- jestem skorpionem z pierwszej dekady i nie ulegne poki nie zaplaci za swoje. Nie moze byc tak, ze on mnie tyle czasu wykorzystywal i pozostanie to bezkarny.
  • oxf 14.05.11, 22:59
    ee tam, pogadasz z nim i zmiekniesz i tyle, moglas sie domyslic juz dawno ale wygodnie by bylo a teraz po prostu dotarlo do ciebie i jestes wsciekla, przejdzie ci.
  • Gość: baska18 IP: *.static.sitel.net.pl 14.05.11, 23:13
    nie mialam zielonego pojecia, ze ma zone i dziecko!! jakbym wiedziala w zyciu bym sie z takim czlowiekiem nie zwiazala i nie marnowala tyle czasu, szukalabym innego wolnego mezczyne, jak pomysle ze przed/po spotkaniu ze mna jechal do domu i kochal sie z zona to obrzydzenie mnie bierze, ale jak widac zycie plata rozne figle, poki co nie przeszlo mi jeszcze i nie przejdzie predko. Podobno najlepszym lekarstwem jest nowa milosc...tylko jak tu ufac po takim czyms. Wiem, ze nie mozna wrzucac wszystkich do jednego worka i są jeszcze faceci uczciwi na tym swiecie, ale moja podejrzliwosc i ostroznosc na pewno bedzie 10krotnie zwiekszona.
  • oxf 15.05.11, 09:15
    ale ikles czasu z nim przezylas, uwazasz ze dobrze go poznalas i bylo ci chyba dobrze, tylko ze teraz wiesz ze potraktowal cie jak scierke, ale on bedzie sie przeciez jakos bronil, bedzie jakos to argumentowal i to nie bedzie dla ciebie obojetne. mszczenie sie nie ma sensu tutaj, powinnas po prostu mu powiedziec ze to koniec i tyle.
  • Gość: baska18 IP: *.static.sitel.net.pl 15.05.11, 11:10
    dzieki za rade, ale i tak zrobie to co zechce...
  • starymezczyzna 16.05.11, 00:14
    Gość portalu: baska18 napisał(a):

    > itp...mysle, mam ochote dac mu w pysk....

    jesli jestes fizycznie silniejsza niz on - daj mu w pysk, jesli nie - zamknij przed nim nogi. To drugie na pewno bardziej go zaboli. A jesli chcesz go naprawde skrzywdzic - powiedz mu znalazlas kogos lepszego w lozku. A jesli nie chcesz klamac - sprobuj mnie zanim mu to powiesz ;-))

    sm
  • starymezczyzna 16.05.11, 00:09
    Mialas zwiazek z kanalia. Przykre. Jesli bylo Ci milo z nim, pozostan z nim, ale jesli masz cel zalozenia rodziny, zacznij szukac.

    SM
  • Gość: baska18 IP: *.static.sitel.net.pl 16.05.11, 20:04
    juz wybralam ten 2 wariant ;) chociaz 1,5 roku na pewno zbliza ludzi i w jakis sposob (jeszcze) nadal troche czuje sie do niego przywiazana..mimo ze okazal sie takim typem..nie bylo zle z nim, tylko przeraza mnie sam fakt, czego sie ten facet dokonal i to ze wciaz dalej mnie klamie...
  • bombalska 19.05.11, 11:58
    Poinformuj dyskretnie zone. Ma prawo wiedziec.
    Zapewne namierzysz ja ja nk, albo jakims innym facebooku.
    W zaleznosci od tego, czy rozwod bedzie mu na reke, czy nie, zona musi go odpowiednio zaszantazowac. Jesli nie bedzie, to niech zlozy papiery z orzeczeniem o winie, a Ty wystap jako swiadek (+ jakies Twoje kolezanki).
    To z ciaza to dobry pomysl! Najpierw ciaza, a potem nalot i zeby zona byla wtedy blisko. :)

    --
    Kazdy ma swojego trupa w szafie
  • khinga 19.05.11, 12:06
    ..i wywieźć faceta do lasu, i nagiego przywiązać do drzewa:-D

    --
    W życiu jak z winem - wielkim grzechem jest się ograniczać.
  • bmwracer 19.05.11, 18:57
    Jak na razie nie wie otym ze Ty wiesz a wiec nie ma powodow aby zmieniac historyjke ktora dobrze pracowala przez 1.5 roku..\
    No wiec teraz masz dwa a wlasciwie to 3 wyjscia
    1 - nie mowiac o co chodzi zerwac i wycofac sie. To moze byc trudne jesli czujesz zadze zemsty...i w koncu facet przynajmniej powinien "doastac szanse" na to aby sie zmienic.
    2 - zrobic awanture z wikimi fanfarami i straszenie. .To pewnie skonczy sie koncem jego zwiazku... Zrobisz krzywde 3 osobom... Jemu zonie i dziecku.. On winny ale czy winna zona i dziecko? Moze to tez skonczyc sie jedynie kryzysem malzenskim...tak czy inaczej "zalatwi sprawe" a Ty bedziesz "TA" naznaczona przez obie strony....Niezbyt mile widoki na przyszlosc -
    3 - wziac faceta na strone na powazna rozmowe i to w sytuacji kiedy nie bedzie mial wyjscia awaryjnego - tzn fizycznej ucieczki...(mozesz zamknac dzwi na klucz np bo pewnie jak uslyszy ze wiesz to da noge). I to chyba wg mnie to najlepsza opcja..
    W rozmwie jasno powiedziec i moze dac w morde i to kilka razy.... pozwolic mu podnac na kolana, balgac prosic, itp......a potem przykazac ze bedzie pod obserwacja i jesli cokolwiek Cie zdenerwuje to wysztko wyjdzie na jaw... Od czasu do czasu odwiedzic skelp - bez zadnych scen - ot tak jako klientka - niech sie spoci tu czy tam....W ten sposob obrzydzisz mu wlasne zycie na dlugo..... a oszczedzisz bol zonie i dziecku. I chyba to ma jakas tam szanse na to aby zlo jakie zrobil pozwolilo mu stac sie do brym mezem i ojcem.... No ale to juz wymagac bedzie od Ciebie bardzo dojrzlego podejscia do sprawy...i bedziesz miec nad tym pelna i dluga kontrole gdzie nie narazisz siebie na wieksze rozczarowania i stresy....
    Ale jak piszesz zrobisz co bedzisz chciala....pamietaj - najwazniesze to nie krzywdzic siebie i osob niewinnych oraz nie miec pozniej chandry za wlasne postpowanie poniewaz w sumie to zemsta na dluzsza mete nie przynosci wewnetrzej satysfakcji.....
  • woolforrd 19.05.11, 16:19
    tylko znajdź dobrego
    --
    Nie daj się robić w konia
  • Gość: baska18 IP: *.static.sitel.net.pl 19.05.11, 19:33
    dziekuje za wszystkie odpowiedzi, spotkalam sie z nim wczoraj i wybralam opcje nr 3 :), powiedzialam wprost, ze mysle ze mnie oklamuje i podejrzewam ze ma swoj sklep (o zonie i dziecku nie wspomanialm)... podalam pelna nazwe sklepu wraz z adresem, facet oniemiał w jednej chwili po czym dodal, ze to sklep..ale jego kuzyna a nie jego, a mi o niczym nie mowil, bo nie bylo ku temu powodow..poza tym on pracuje na 2 koncu Polski....no ale nic..facet nie wiedzial, ze 3 dni obserwowalam owy sklep i jego dom (sklep znajduje sie na parterze jego domu) i ze go oczywiscie widzialam przed domem, ale tego mu nie powiedzialam chcac zobaczyc jak dalej bedzie mnie oszukiwac, no i prosze..dzis z rana przyslal mi wiadomosc na gg, ze odezwala sie do niego jego byla dziewczyna, bo rozstala sie ze swoim facetem...jak mam to rozumiec? ze teraz w tym wypadku on do niej rzekomo bedzie chcial wrocic i ze mna zerwie całkiem przypadkowo? ;)
  • Gość: baska18 IP: *.static.sitel.net.pl 19.05.11, 20:21
    No i zaczelo sie...napisal mi ponownie na gg, ze byla dziewczyna (on nie wie ze ja wiem, ze ma zone i dziecko..wiec sciemnia o byłej dziewczynie) chce do niego wrocic, bo zrozumiala swoj blad (niby chlopak ją rzucil), napisal mi ze to byla jego pierwsza wielka milosc i poniekad procz mnie nadal ją kocha...ze ona mu namąciła w głowie bo zaczely mu sie przypominac stare dobre czasy i chwile z nia spedzone....i on teraz nie wie co ma robic..powiedzial, ze musi to wszytsko przemyslec, ale wie ze mnie by bardzo zranil odchodzac do niej spowrotem....normalnie ale klamstwa!! ktory zdrowy facet rzucilby swoją dziewczyne po 1,5 roku szczesliwego zwiazku tylko dlatego, ze jego była dziewczyna rozstala sie ze swoim chlopakiem i etraz chce powrotu..zaloze sie, ze napisze mi ze tak bardzo ją kocha, ze bedziemy musieli sie rozstac w dobroci..wszytsko grubymi nicmi szyte..teraz wie, ze wiem o sklepie i nagle z dnia na dzien wymyslil historyjke o bylej dziewczynie zeby sie mnie jakos pozbyc ze swojgo zycia..pewnie zacznie szukac innej kochanki...zle sie czuje...
  • Gość: Lonka IP: *.xdsl.centertel.pl 19.05.11, 21:58
    Strasznie Ci współczuję kochana :( musisz czuć sie okropnie!! Nie woierz mu w nic, w żadną bajkę!! Trudno stało się, ale raz kozie śmierć! Wiem, że będzie a raczej jest Ci ciężko , ale dasz radę...podniesiesz się z tego i będziesz silniejsza...A tak poza tym spytam, czy nie gadali nic o nim ludzie? zazwyczaj tak jest, że zawsze ktoś kogoś kojarzy choćby z widzenia...Niestety ale powiem to, nie łudź się, że będzie dobrze z nim. On Cię kłamal, klamie i dalej by kłamał...A żona pewnie o niczym nie wie do dzisiaj!! Nie buduj kochana swojego szczęścia na czyimś nieszczęściu, to zawsze się odbija!! Ja wierzę, że spotkasz jeszcze jakiegoś wartościowego mężczyznę, który doceni Ciebie, będzie Cię szanowal i wspieral we wszystkim aż do końca swoich dni! Pół światu, tego kwiatu!!3maj się :*
  • Gość: baska18 IP: *.static.sitel.net.pl 19.05.11, 22:15
    Naprawde dziekuje za takie mile i podbudowujace slowa...najlepiej wymyslic powrot bylej gdy widzi i czuje ze traci grunt pod nogami, w momencie stalam sie niewygodna bo poznalam prawde...wiec z dnia na dzien trzeba sie mnie jakos delikatnie pozbyc..zebym przypadkiem do tego sklepu nie zawitala...zaczyna coraz bardziej krecic i z kazda godzina pisze, ze jego uczucia powracaja do "byłej" i juz sam nie wie jakie są jego uczucia wzg.mnie- normalnie porazka. On robi wszytsko zebym to ja go rzucila..a taki stan by mu bardzo odpowiadal...podejrzewam, ze nawet by sie ucieszyl, bo by sie nie musial starac i dalej klamac przed jakim ciezkim wyborem stoi..a tak jak ja z nim zerwie to sie ucieszy, ze sie mnie pozbyl...Facet nie ma zadnych skurpulow...sciemnia ze chce wrocic do byles dziewczyny a naprawde siedzi z zona i dzieckiem....fatalnie sie czuje..ale dziekuje za pocieszenie...
  • Gość: lonka IP: *.xdsl.centertel.pl 19.05.11, 22:34
    Naprawdę kochana Basiu, strasznie mi Ciebie szkoda:( chciałabym Ci pomóc, ale niestety nie mam jak...Ja Cię rozumiem, że fatalnie się czujesz.A kto by się nie czuł?...Chyba tylko kobieta bez uczuć...A on znalazl sobie dobry bajer, tak jak powiedziałaś chce sie Ciebie pozbyć i wymyślił tą durną historię!!! Nie znam faceta, który byłby szczęśliwy i zostawił dziewczyne po takim czasie dla byłej, tylko dlatego, ze ona chce!! Dwa razy nie wchodzi się do tej samej rzeki!! Pewnie wie, ze znasz juz całą prawdę..i może obawia się, że wyjawisz to jego żonie...i boi się że wkoncu nie będzie miał żadnej kobiety. Basiu, staraj się czymś zając by tak o tym nie myśleć, wiem że do końca to nie jest sposób, ale musisz się oderwać od tego myślami bo zgłupiejesz! Facet jest chamem!! Nie był i nie jest Ciebie wart!! Ja to nie wiem, naplułabym mu chyba w twarz...bo to co on zrobil to jest okropne!! Bawić się uczuciami? Ehhhhhhhhhh Faceci to tyrani, nie mają skrupułów! Pamiętaj: Masz prawo do szczęścia!! I ja wierzę, że będziesz szczęśliwa :))) :* za co 3mam kciuki
  • oxf 20.05.11, 09:51
    o rany, takiego kretacza to naprawde ze swieca szukac. fajnie ze ty racjonalnie do tego podchodzisz to jest najwazniejsze w zasadzie.
  • bmwracer 20.05.11, 02:25
    heheehe zachwuje sie prawdziwy facet....nawet zlapny na goracym uczynku bedzie sie wil i klamal jak z nut...
    Proponowalbym nastepne spotkanie i wylozenie kawy na lawe - jaks ei bedzie wymigiwal to SMS tez jest OK i zapytaj go co masz zrobic z Nim i ta sytuacja skoro on tak postapil i postepuje z Toba a Ty chyba jestes z nim w ciazy......
    Nic nie proponuj (cokolwiek powiesz to bedzie na Twoja niekorzysc) i zostaw to pytanie otwarte. Jesli ciagle zaprzeczy to przyjdz do sklepu kiedy beda oboje....nic nie mow pokrec sie zapytaj to i owo i zobacz co bedzie robil...i wyjdz......
    Za dzien czy dwa powtorz....
    Trzymaj go w szachu.... na mat masz zawsze czas...
  • Gość: gosc IP: *.acn.waw.pl 19.05.11, 23:44
    Nieźle Cię załatwił. Jeden numer (kłamstwo o byłej) gorszy od drugiego (1,5 roku).

    Ja zadzwoniła do zony - ja nie uważam że zatajanie prawdy przed zainteresowaną to dla niej krzywda. Szczególnie w dobie HIV. Ja kantuje tak samo i bedzie dalej to robil bo nie ma skrupolow, a może zycie by sobie ułożyła z kimś normalnym. Nie wiem czy to nie jest karalne - obiecywanie malzenstwa przez zonatego. To przeciez oszustwo.

    Myślę, że dobrze ci zrobi zamknięcie tego czyli spotkanie (po 1,5 roku zerwanie przez gg!!!???) i rozmowa twarza w twarz. I kawa na ławę ...

    Co do zemsty. Numer z ciaza jest niezly plus scena w sklepie. Jezeli to nie jego sklep i nie ma zony przeciez nie ma sie co martwic.

    Jak dobrze, ze juz z nim nie jestes.
  • Gość: 36-latka IP: *.play-internet.pl 20.05.11, 07:46
    Sytuacja rzeczywiście nieciekawa, ale nie ma teraz już innego wyjścia jak zamknąć ten rozdział życia. Też wyłożyłabym kawę na ławę i przeszłabym się do tego sklepu. Jednak nie powiedziałabym jego żonie - to są ich sprawy i nie wiadomo, czy taka informacja nie przyniesie więcej nieszczęścia niż pożytku. Facet i tak jest cyniczny i jakoś sobie poradzi, skrzywdzi się tym jego żonę, która póki co, nie zdaje sobie z tego sprawy i pewnie nadal jest szczęśliwa. Czy ją z tego stanu wyprowadzać? To już dość trudna moralnie kwestia. Ja nie odważyłabym się udzielić na to pytanie odpowiedzi. Pozdrawiam Autorkę postu i życzę siły w pisaniu nowych kart swojej historii bez tego pana X.
  • zonaonaa 20.05.11, 09:50
    Łagodnie obeszłaś się z draniem. On nawet tego nie odczuł!!!
    Pewnie za jakiś czas zrobi to samo ...może z inną?
  • khinga 20.05.11, 16:53

    A czy ktoś brał pod uwagę, że facet się wyprze??! Jesli już spotkają się w sklepie. Że dziewczyna zakochała się w nim, dręczy od jakiegoś czasu, prześladuje, a on 'biedny' nie wie co robić.


    --
    W życiu jak z winem - wielkim grzechem jest się ograniczać.
  • khinga 20.05.11, 16:50
    Gość portalu: gosc napisał(a):

    > Myślę, że dobrze ci zrobi zamknięcie tego czyli spotkanie (po 1,5 roku zerwanie
    > przez gg!!!???)

    Facet czuje pismo nosem, krętacz z niego wybitny. Raczej się z autorką nie spotka, a własnie zakończy znajomość w inny sposób, aby tylko nie spotkać sie twarzą w twarz. Ten typ tak ma!


    --
    W życiu jak z winem - wielkim grzechem jest się ograniczać.
  • Gość: baska18 IP: *.static.sitel.net.pl 20.05.11, 18:22
    Naprawde bardzo dziekuje za wszystkie odpowiedzi, nie sadzilam ze bedzie az taki odzew z Waszej strony i zarazem pewna pomoc psychiczna :) Tez mysle podobnie, ze odkad sie dowiedzial ze wiem o sklepie probuje sie mnie jaknajszybciej pozbyc w taki sposob zeby sie juz nie spotkac twarza w twarz i co najgorsze zebym nie zawitala do tego sklepu (bo moge zone spotkac lub sasiadow). On teraz strasznie sie boi i probuje wybrac z sytuacji najdelikatniej jak tylko potrafi, chce zeby nasze rozsatnie przeszlo bez echa. On tak naprawde jeszcze nie dostal za swoje, bo niczego zlego z mojej strony nie odczul. Oczywiscie tak jak moje poprzedniczki pisaly, ze spotklaby sie z nim na zywo i polozyly kawe na lawe...napisalam do niego, ze chce sie spotkac, a on ze teraz nie ma czasu, ze musi wszystko w glowie poukladac, ze byla dziewczyne nadal kocha, ale mnie nie chce krzywidzic, bo jestem porzadna dziewczyna, on sam nie wie czego chce....a na koniec dodal, ze nie chce mnie krzywidzic, ale ON nie wie czy ja jestem z nim szczesliwa, jego usterki uczuciowe są zwiazane z tym, ze on sam nie wie jak glebokie jest uczucie wzg. mnie i nawet jesli nie bedziemy juz parą zawsze mozemy zostac przyjaciolmi- takim tekstem mi pojechal, normlanie facet nie dosc ze bezczelny, klamie jak z nut to ten text idzie odebrac juz na "odczepnego". Skoro on nie ma czasu sie spotkac ze mna wiec ja do niego zawitam. Ale sam tego chcial. Oczywiscie- zdaje sobie sprawe ze moze byc tak, ze zacznie udawac, ze mnie nie zna i wyjdzie na biednego i pokrzywdzonego, ze jakas dziewczyna sie go czepia, pamietajcie ze ten facet bedzie tak kombinowal, zeby zawsze wyszlo na jego racje, on sobie nie pozwoli u niego w sklepie zebym mu jakakolwiek awanture zaczela. Kretacz z niego starszny, zawsze bedzie chcial spasc na 4 lapy.
  • Gość: baska18 IP: *.static.sitel.net.pl 20.05.11, 18:50
    jeszcze cos..malego tego, mysle ze on podejrzewa i czuje, ze moge przyjehcac do niego...pewnie juz obmysla co mi powidziec na odczepnego i jak zareagowac jak mnie zobaczy w sklepie...to cwana bestia, mysle ze nie da sie tak latwo, nie bedzie ryzykowac swojego malzenstwa...jest kretaczem wiec posunie sie do wszystkeigo byle tylko on nie byl winny. Kto wie co juz nagadal zonie? Powie jej ze dziewczyna sie go czepia, ze moze do niego przyjechac..a ona na mnie z wałkiem wyleci..
  • Gość: Mia IP: *.bb.sky.com 21.05.11, 13:02
    Wlasnie tak myslalam,ze pan zacznie wymyslac kolejne bzdury zeby jak najszybciej sie rozstac.Wspolczuje Ci bardzo:(Trafilas na straszna szuje.Wcale bym sie nie zdziwila gdyby juz zaczal manipulowac zona na wypadek gdybys zechciala sie zjawic w ich sklepie.Gdybym miala konkretne dowody np zdjecia to pewnie udalabym sie do zony pod jego nieobecnosc i powiedziala prawde.Jesli jednak nie masz nic takiego,to raczej sobie odpusc bo kobieta i tak Ci nie uwierzy.Pogoni Cie i lyknie jakis kit,ktory jej wcisnie mezus:/
  • Gość: Nie do wiary.... IP: *.ostnet.pl 20.05.11, 19:24
    Naprawdę, nie mogę uwierzyć, że to wszystko się wydarza... :(

    Dziewczyno !

    Idź do sklepu, do domu - wszystko jedno ! Wobec wszystkich stań, ale miej twarde argumenty ! Miej ze sobą wszelkie dowody w ręku: zdjęcia, sms-y, a także archiwalne rozmowy gg !

    Tylko wówczas potraktują Cię poważnie, po przeżytym szoku - bo domniemam, że będzie to wielki szok....dla całej rodziny..

    Jeżeli tylko zostałaś skrzywdzona - nie zostawiaj tego !!! Swoją drogą czym różnią się oszustwa finansowe, łapanie "na wnuczka" czy inne, które na ogół są karalne, gdyż zwykle jest na nie paragraf ??? Na oszustwo emocjonalne, miłosne, dawanie nadziei, a w rzeczywistości nieświadome dla ofiary wykorzystywanie seksualne - nie ma paragrafu ??? Ta kobieta (żona "łotra") nie może dowiedzieć się o swoim "łotrze", kiedy będzie miała 90 lat :/... a prędzej, czy później dostrzeże, z kim sypia! Ona musi wiedzieć już teraz, gdyż:
    1. W wieku 90 lat nie zdąży przekonać się, że żyją uczciwi ludzie i umrze w poczuciu oszukania i kompletnego znieważenia.
    2. Ty odczujesz komfort psychiczny "ukarania łotra". I żeby się nie okazało, że w przyszłości omami i zniszczy emocjonalnie Twoją potencjalną córkę, siostrę, kuzynkę, nie znaną Ci osobę...etc.

    PS. Także jestem zodiakalnym Skorpionem z I dekady. Dużo jest prawdy w zodiakalnej charakterologii... Już czytając mam ochotę być Twoim "adwokatem" ...
  • Gość: Nie do wiary... IP: *.ostnet.pl 20.05.11, 19:30
    zapomniałam z tego wszystkiego dołożyć punkt 3 !.......

    3. Zona "łotra" powinna mieć prawo do prawdy (w moim rozumieniu prawdę koniecznie ujawnić należy, jeżeli ktoś cierpi niewinnie ! Co innego, gdybyś sama godziła się na układ "on-mąż"ja-kochanka, bez szans") i ułożenia sobie "normalnego" życia
  • xciekawax 20.05.11, 19:57
    ja bym na Twoim miejscu zadzwonila do jego domu gdy go nie ma, i oznajmila zonie, ze przez poltora roku jej maz Ciebie oklamywal i mial romans z Toba, ze bardzo przepraszasz, czujesz obrzydzenie, ale uwazasz ze powinna wiedziec z kim sie zadaje.

    Rowniez, ty jestes bardzo naiwna osoba. Zeby przez poltora roku byc z zonatym facetem i wierzyc mu w kazde bajki ktore do Ciebie mowi.... dziewczyno, ty powinnas pojsc do psychologa zeby zobaczyc co Cie ciagnie do takich zwiazkow. Powiem ci ze wiekszosc kobiet by sie zorientowala wczesniej. Poznalas jego rodzine? przyjaciol? moglas do niego dzwonic o kazdej porze? Jezeli nie, to jest wielki problem bo sa to bardzo wielkie i podstawowe znaki ostrzegawcze (wymowki ze mieszka daleko - to nie wymowki). A ty nawet tych najwiekszych nie widzialas. Juz nie mowie ze zaloze sie ze mialas przed nosem tysiace mmniejszych znakow ale wybieralas je ignorowac. Pytanie: Dlaczego?
  • Gość: Nie do wiary... IP: 62.133.153.* 20.05.11, 21:29
    dlaczego...?

    dziewczyna być może sądziła, że schwytała tzw. "Boga" za nogi (kobiety dojrzałe doskonale wiedzą, o czym piszę). Poza tym, nic z psychologicznego punktu widzenia o dziewczynie nie wiesz. Ot, co
  • bmwracer 20.05.11, 22:26
    e tam.... ja bym nic nie robil w panice... Tu nalezy pokazac twarde nerwy i zobaczyc komu wczesniej pusci.. Tu jak na ringu - ten kto sie odkryje pierwszy pardnie na deski....
    Jesli zadzwoni czy w sklepie bedzi eprobowac cos udowodnic to on pewnie wymysli cos co z niej zrobi wariatke, nimfomanke etc.....a w sklepie moze zadzwonic po policje...

    Poszedlbym do skepu jako zwykly klient....moze cos kupilbym i moze potem zareklamowal... takie powolne dreczenie az nadarzy sie okazja wlasciwa do sytuacji....np "zaprzyjaznienie sie" z zona i wtedy ona bedzie sluchac i wierzyc ...albo on spanikuje i zrobi blad...
    Na cios w nos jest zawsze czas ale musi to byc KO.
  • Gość: Wujek Roj IP: *.play-internet.pl 20.05.11, 22:33
    Zdrada to koniec związku. Wasz nie był oparty na pozytywnych wartościach, czyli prawdzie i Bogu. Nie jestem zwolennikiem drastycznych metod, ale być może powinnaś rozważyć rozwiązanie siłowe (nie popieram, ale rozumiem) i wyp....ić temu gnojowi jakimś tłuczkiem. Przepraszam, że się unoszę, ale nienawidzę jak człowiek oszukuje drugiego człowieka.
  • bmwracer 21.05.11, 00:35
    bez przesady... wszytko zalezy od zdrady i zwiazku...
    Jak cytujesz Boga to pmietasz ze Chrystus wybaczal i kazal rzucic kamien temu kto jest bez grzechu i jkaos nikt sie nie znalazl?
    Dziewczyna dala sie wodzic za nos prze poltora roku ( to tez trudno zrozumiec ze gosc jej przez ten czas nie pokazal rodzinie ani nie zaprosil do domu ) ale to inna sprawa...i teraz ja ambicje ponosza...krew sie musi polac.
    A fecet jak facet - mail wygodke na boku jak dlugo sie dalo a teraz sie zapiera poniewaz nie ma zamiaru narazac swojego zwiazku... no ale mozna by sie nad nim troche poznecac..
    moze to go czegos nauczy?
  • daria71_ja 13.10.11, 14:43
    Zdradzaja się psychicznie i fizycznie, a obie zdrady bolą... Przeczytaj kobieta.wp.pl/kat,26325,title,Zdrada-psychiczna-tez-boli,wid,13885031,wiadomosc.html

  • amandina 13.10.11, 20:14
    Tak...tylko, ze tej fizycznej żaden facet Ci nie wybaczy...
  • trzydziestka78 13.10.11, 21:43
    jak to sie skonczylo? temat jest mi dosc bliski...;)
  • amandina 14.10.11, 13:04
    trzydziestka78 napisała:

    > jak to sie skonczylo? temat jest mi dosc bliski...;)
    No właśnie... skończyło się.:/ Długo dochodziłam po tym do siebie ale sama jestem sobie winna...
  • lled 13.10.11, 21:14
    hmmm, sytuacja zrobila sie bardzo trudna i troche komplikuje sprawe. glownie z powodu ze ten ow fan jest ze wsi a tam praktycznie nie ma duzych budynkow z windami. oczywiscie jest mozliwosc ze w tej malej miejscowosci znajduje sie przychodnia w ktorej znajdziesz winde.
    glowa do gory i powodzenia w szukaniu windy!
  • mama_myszkina 14.10.11, 12:52
    Zemsta najlepiej smakuje na zimno.

    Wykręć się od spotkania chorobą, nuką, pracą, czymkolwiek i spokojnie sprawę przemyśl - jak to chcesz rozegrać.

    Proponuję też testy na choroby weneryczne i hiv (są za darmo w punktach krwiodawstwa). Jeśli facio kłamie, to nie jest wykluczone, że babek, które nabrał jest więcej niż chce się dot ego przyznać. Tobie może gadać, że wcale nie, ale jemu nie można wierzyć.

    Jak już będziesz miała w ręku kwitek 'negatywny', to możesz mu napisac esemesa, żeby się przebadał. Co się strachu naje to jego. Pracowałam kiedyś z nosicielami hiv i naprawde większość kobiet to nie były narkomanki ani prostytutki tylko panie zakazone przez takich panów jak on. Myslę, że przyda mu się zimny prysznic.
  • amandina 14.10.11, 13:12
    Basiu moim zdaniem powinnaś się z nim spotkać i dać mu odczuć jak bardzo Cię skrzywdził. Duszenie w sobie negatywnych emocji bardzo wyniszcza psychicznie. Wykrzycz mu to co nim myślisz i jeśli jesteś w stanie, to zerwij bezpowrotnie tą znajomość.
    Uwierz mi taką awanturę długo się pamięta.:/ A on dodatkowo jest tchórzem i lawirantem, więc zapamięta tym bardziej!
    Pozdrawiam
  • lled 14.10.11, 15:26
    nastepna solidarna feministka!
    autorka niech walnie kielicha i niech pojdzie spac. jak byla taka naiwna to niech teraz otworzy oczy i przestanie sie mazac
  • amandina 14.10.11, 16:10
    Jak to mówią- ,,Lepiej siedzieć cicho i udawać głupiego... niż się odezwać i rozwiać wszelkie wątpliwości...''- To taka, moja, mała rada dla ciebie.
    Pozdrawiam ;)
  • tehuana 14.10.11, 14:00
    Twoj przypadek powinien byc przestroga dla innych naiwnych. Jak mozna byc zakochana-zaslepiona- zeby dac sie zwodzic przez tyle miesiecy.
  • n.wataha 14.10.11, 14:08
    A czemu chcesz przyjechać do niego? To miałaby być "zemsta"? Raczej wyżalanie się czy skamlanie.

    Prawdziwą zemstą byłoby obgadanie jej potajemnie przed nim, wraz z jego obecną małżonką.
    To raczej on powinien dostać nauczkę, nie zaś jego żona.
  • lled 14.10.11, 15:23
    to sa efekty jak baba pcha sie facetowi do lozka po pierwszej randce. jak mozecie zyc nie znajac faceta? poltora roku robil autorke w konia?
    oboje siebie warci. glupie baby wine teraz zwalaja na faceta.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka