Dodaj do ulubionych

Jak sprawić by rzuciła tabletki anty? :-/

IP: *.play-internet.pl 16.05.11, 12:27
Od ponad pół roku jestem w szczęśliwym związku ze wspaniałą kobietą. Wspaniale się dogadujemy, wspieramy i kochamy, planujemy wspólną przyszłość. Okej, tyle tytułem wstępu.
Mam jednak wielki problem z jej tabletkami antykoncepcyjnymi. Ona obsesyjnie trwa przy ich używaniu mimo, że ewidentnie jej one szkodzą (o tym za chwilę). Ilekroć o tym rozmawiamy ma trzy argumenty na zbicie moich tex: 1) "uwielbia uczucie kiedy mężczyzna w niej kończy, lubi czuć w sobie męską spermę", 2) "potrafi wtedy przewidzieć dokładną datę swojego okresu", 3) "w prezerwatywie gorzej czuje męskie członki i seks jest gorszy".

Mam pytanie zwłaszcza do Pań, ale oczywiście jestem też otwarty na opinie Panów. Co mogę zrobić, żeby nakłonić ją do zaprzestania szprycowania się tymi hormonami?

W jej rodzinie występuje sporo nowotworów (czyli ma rodzinne predyspozycje), ona dodatkowo pali papierosy (kolejny czynnik ryzyka zachorowania na poważną chorobę), a na ulotce z jej tabletek są opisane takie skutki uboczne, że jak ją przeczytałem to aż włos zjeżył mi się na głowie i przez chwilę miałem wielką ochotę nie składać się z nią wspólnie na coś, co tak bardzo może jej szkodzić.

Ostatnio ma problemy ze zdrowiem (drogi rodne i pierś), nawet ona zaczyna przebąkiwać o tym, że może trzeba będzie zmienić tabletki, ale dla mnie to za mało. Chcę, aby nasze dzieci, jeśli się ich dorobimy, mogły się przez długi czas cieszyć swoją zdrową Mamą. Czy faktycznie seks z prezerwatywami (ja nie odczuwam różnicy) jest dla Was na tyle ważny, że jesteście gotowe poświęcać swoje zdrowie? A może to ja przesadzam??? Sam już do końca nie wiem. Gdyby te tabletki szkodziły to pewnie nie byłyby dopuszczone do sprzedaży... Jak uważacie, co powinienem zrobić?
Edytor zaawansowany
  • Gość: gg IP: 109.255.148.* 16.05.11, 13:04
    jak mozesz w ogole o tym myslec? nie mozesz jej do takichrzeczy naklaniac, jesli ma upawiac z Toba seks to nie tylko Ty masz czuc sie komfortowo, ale ona rowniez! jej komfort daje porzadne zabezpieczenie i nie mozesz jej zmuszac dla swojego widzimisie do odstawienia.
    poza tym, wiele rzeczy ma skutki uboczne, czy dzialania niepozadane, przeczytaj sobie ulotke glupiej aspiryny to tez Ci sie "wlos na glowie zjezy"....
  • Gość: Mia IP: *.bb.sky.com 16.05.11, 13:23
    Demonizujesz.Pierwsze tabletki antykoncepcyjne rzeczywiscie zawieraly konskie dawki hormonow ale te obecne to niebo a ziemia w porownaniu z tamtymi.Zawieraja bardzo male dawki horomonow i sa znacznie bezpieczniejsze.Jesli Twoja dziewczyna ma jakies problemy zdrowotne to przede wszystkim powinna przedyskutowac to ze swoim ginekologiem.Co do prezerwatyw to rzeczywiscie sporo kobiet ich nie akceptuje ze wzgledu na roznice w doznaniach.Poza tym tabletki daja duzo wiekszy komfort psychiczny bo skuteczniej zabezpieczaja przed ciaza.Nie mozesz zmusic swojej dziewczyny zeby z tego zrezygnowala.Co najwyzej namow ja na wizyte u lekarza zeby sie upewnila,ze te tabletki jej sluza.Wybor pozostaw jej.
  • Gość: ona IP: *.vpn.hu-berlin.de 16.05.11, 13:29
    > swoim ginekologiem.Co do prezerwatyw to rzeczywiscie sporo kobiet ich nie akce
    > ptuje ze wzgledu na roznice w doznaniach.

    co ty pieprzysz? różnice to sobie raczej wmawiają faceci-debile. z punktu widzenia kobiety nie ma różnicy w doznaniach.
  • galwaygirl 16.05.11, 13:43
    oczywisice, ze jest. nie jestem ani facetem, ani debilem (mam w kazdym razie taka nadzieje:P) i dla mnie to ogromna roznica. to, ze Ty jej nie czujesz, nie oznacza, ze to mit wymyslony przez szowinistycznych samcow.
    --
    www.suwaczki.com/ticker.php?pic=tb73qtkfriogravk
  • tereferefretka 16.05.11, 14:04
    jest roznica jesli chodzi o doznania, i mowi to kobieta..
    jezeli jest przyzwyczajona tak bardzo jak mowisz, to nie masz szansy na to, ze przestanie je brac, ale faktycznie namow ja na wizyte u lekarza.
  • Gość: Mia IP: *.bb.sky.com 16.05.11, 15:22
    > co ty pieprzysz? różnice to sobie raczej wmawiają faceci-debile. z punktu widze
    > nia kobiety nie ma różnicy w doznaniach.


    Nic ,,nie pieprze'' tylko stwierdzam fakt.Dla mnie roznica jest ogromna,jak rowniez dla wielu znanych mi kobiet.To,ze dla ciebie nie ma roznicy nie oznacza,ze dla innych kobiet tez.Twoja wypowiedz jest zalosna po prostu:/
  • Gość: Anna IP: *.dynamic.chello.pl 16.05.11, 21:45
    Mysle, ze roznica siedzi w glowie. Tez wole bez. Dochodze tak samo z gumka, jak i bez, ale bez jest przyjemniej. Moze dlatego, ze tworzy to wieksza bliskosc (lub w glowie mi sie rodzi, ze jest wieksza bliskosc)
  • Gość: kajucha IP: *.elblag.vectranet.pl 17.05.11, 19:02
    > co ty pieprzysz? różnice to sobie raczej wmawiają faceci-debile. z punktu widze
    > nia kobiety nie ma różnicy w doznaniach.
    ____________----
    Co ty pieprzysz?bo ja tam różnice czuje a kobietą jestem!to że ty nie czujesz różnicy to nie znaczy że inne także nie.

  • kaczusia1981 18.05.11, 21:35
    Może u Ciebie nie ma różnicy u mnie są kolosalne i nienawidzę prezerwatyw wolę tabletki
  • Gość: Robbie IP: *.play-internet.pl 18.05.11, 21:50
    Wow!
    Kolejna!
    Dla głupiego i drugorzędnego tematu jakim w gruncie rzeczy jest seks lepiej faszerować się hormonami!
    Czyli "takich" jak moja dziewczyna jest znacznie więcej. Pokolenie pokemonów i dzieci neostrady nie potrafiące przewidywać swoich poczynań bądź też bagatelizujące ich skutki.
    Wg mnie zdrowie jest ważniejsze niż seks, ale może się mylę :-)
  • Gość: aaaa IP: *.play-internet.pl 19.05.11, 19:33
    Wow!
    Kolejny!
    A raczej kolejne dziecko neostrady, bo zamiast zajac sie zdrowym stylem zycia, ktorego podobno jestes takim zwolennikiem i zamiast zajac sie zwiazkiem, na ktorym podobno bardzo Ci zalezy, siedzisz z d..... przed kompem, wlaczasz net i sie zalisz;p sam jestes zenujacy i tyle, a innym wrzucasz;p
  • triismegistos 19.05.11, 21:28
    Nazywasz swoją dziewczynę głupim pokoleniem pokemonów i neostrady? To po co przejmujesz się zdrowiem jakiejś idiotki, hę?
    --
    Muminki cię widzą, muminki cię śledzą, muminki cię znajdą, zabiją i zjedzą!
  • triismegistos 19.05.11, 21:27
    No to jestem facetem debilem.
    --
    Kochaj ojczyznę nad życie. Serce oddaj ludziom. Duszę - Bogu. Sobie zostaw godność - przyjdzie sprzedać w trudnych czasach.
  • kosc_ksiezyca 16.05.11, 16:21
    Co mają wspólnego hormony z 'rodzinnymi predyspozycjami' do nowotworów? Wyobraź sobie, że tabletki po pierwsze obniżają szanse zachorowania na pewne typy nowotworów, a po drugie, samo branie tabletek = większej kontroli lekarskiej, więc również większej szansie na wykrycie ew. zmian.

    Drażni mnie takie durne męskie podejście, którzy pojęcia nie mają o tym, co piszą. Jakieś katolicko skrzywione myślenie, straszne.

    A różnica w doznaniach jest i to, hoho, ogromna.
  • Gość: Robbie IP: *.play-internet.pl 16.05.11, 17:51
    "Drażni mnie takie durne męskie podejście, którzy pojęcia nie mają o tym, co piszą. Jakieś katolicko skrzywione myślenie, straszne" - wypraszam sobie słowa "durne", "katolickie" i "skrzywione" w kontekście swojego pytania.

    Jestem jednak zdziwiony Waszymi postami. Wydawało mi się, że to właśnie głównie faceci naciskają na partnerkę, żeby uprawiać seks bez prezerwatywy. Tymczasem tutaj wypowiadają się głównie kobiety, dla których "w prezerwatywie znaczy gorzej". Możecie konkretniej? Nie chodzi chyba o mój rozmiar, bo wszystkie dotychczasowe partnerki łącznie z nią oceniały go na powyżej normy. Co w takim razie jest nie tak z prezerwatywami stosowanymi zamiast tej całej chemii, jaką kobiety z własnej woli aplikują sobie do organizmu?
  • Gość: lo IP: *.multinet24.pl 16.05.11, 17:52
    "Co mają wspólnego hormony z 'rodzinnymi predyspozycjami' do nowotworów? Wyobraź
    > sobie, że tabletki po pierwsze obniżają szanse zachorowania na pewne typy nowo
    > tworów, "

    1. Ano mają, jakby nie miały, to lekarze w wywiadzie by cie nie pytali o nowotwory w rodzinie.
    Owszem, tabletki anty zmniejszają ryzyko zachorowania na raka jajnika i raka błony śluzowej macicy ale za to podnoszą ryzyko zachorowania na raka piersi i sutka.

    2. "a po drugie, samo branie tabletek = większej kontroli lekarskiej, więc
    > również większej szansie na wykrycie ew. zmian."

    Tu się zgadzam, choć są takie kwiatki, które przychodzą TYLKO po recepty do lekarzy debili przez X czasu, o badaniach zapominając.

    3. Mnie takie podejście nie drażni, ciesze się, że są mężczyźni, którzy martwią się o swoje kobiety i o to co w siebie wciskają..

    I dlaczego od razu katolickie myślenie?

  • kag73 16.05.11, 21:38
    "Co mają wspólnego hormony z 'rodzinnymi predyspozycjami' do nowotworów? Wyobraź sobie, że tabletki po pierwsze obniżają szanse zachorowania na pewne typy nowotworów, a po drugie, samo branie tabletek = większej kontroli lekarskiej, więc również większej szansie na wykrycie ew. zmian. "

    Owszem na jedno maja pozytywny wplyw, na inne rzeczy nie. Niebezpieczne skutki uboczne, zwlaszcza jezeli kobieta pali papierosy. I wcale nie uwazam, ze chodzenie po recepte pozwala na wykrycie zmian. Kazda kobieta powinna przyjac zelazna regule: 2x w roku wizyta kontrolna u ginekologa i tyle.
    Ja jestem z tych, ktore wola prezerwatywe niz chemie. Chociaz czasem prezerwatywa przeszkadza. Czasami sie jej nie uzywa, roznie to bywa.
    Ogolnie mysle, ze szkoda faszerowac sie chemia. Ja nie che.


  • zuza_m_zuza_m 16.05.11, 22:10
    Tabletki anty są dopuszczone do sprzedaży, bo... można na nich dobrze zarobić. Dalekosiężne skutki ich stosowania nie są przebadane, natomiast coraz więcej kobiet, które stosowały tabletki po kilka lat, zaczyna skarżyć się na różne dolegliwości i wydawać fortunę na walkę z nimi. (Jeśli jesteś zainteresowany możliwymi skutkami ubocznymi antykoncepcji hormonalnej, poczytaj forum na 28dni.pl.)
    --
    NETKOBIETY.PL - szukamy aktywnych, nowoczesnych kobiet z klasą z Poznania, Lublina, Białegostoku, Warszawy, Rzeszowa, Krakowa, Wrocławia i nie tylko... do miłych, babskich pogaduch.
  • Gość: grz-aneczka IP: *.net.stream.pl 16.05.11, 22:25
    A mnie się miło czytało co piszesz :-)
    To dobrze, że martwisz się o dziewczynę. I tak, tabletki zwiększają ryzyko raka piersi, szczególnie jeśli dziewczyna pali papierosy i do tego w jej rodzinie występowały takie przypadki. Tylko nie wiem jak ją przekonać - bo ludzie jak się na coś uprą to już tak robią, bez względu na wszystko. Może warto po prostu często mówić o skutkach ubocznych (do niepalenia może też warto by ją przekonać...).
    Ja też brałam tabletki anty - i zupełnie nie przejmowałam się skutkami ubocznymi. Wyśmiewałam tych, którzy się bali brać. A teraz jednak widzę, że kilka skutków ubocznych się pojawiło - jak problemy z różnymi infekcjami dróg rodnych. Ze skutkami ubocznymi to jest tak, że jak coś się krótko stosuje, to można ich uniknąć - ale gdy coś stosuje się przez wiele lat (jak na przykład tabletki anty) - z dużym prawdopodobieństwem któryś z wymienionych na ulotce może się zdarzyć.
  • Gość: xxxxxxxxxxxxxxx IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.05.11, 10:27
    Większość kobiet stosujących tabletki anty będzie przekonywać, że one są super, hiper i w ogóle och ach, bo (...) - widać to po tutejszych postach, jak i słowach Twojej dziewczyny. Przejdź się na jakieś forum dziewczyn, które tabletki rzuciły w cholerę. W 99% będą to głosy dziewczyn, które do tabletek już nie zamierzają nigdy wracać. Poczytaj ich argumenty, może tam znajdziesz coś, co przekona Twoją.
  • Gość: Robbie IP: *.play-internet.pl 17.05.11, 10:56
    Właśnie zauważyłem taką prawidłowość:)
    Jedna z Was polecała stronę 28dni.pl - podobno tam na forum są informacje na temat skutków ubocznych stosowania tych tabletek. Byłem, szukałem, ale nie znalazłem - może w tytułach tych tematów są nazwy własne, typ YAZ (właśnie to stosuje moja dziewczyna). Czy mógłbym poprosić o jakieś linki, z których dowiedziałbym się więcej o tych skutkach ubocznych? Niekoniecznie z tamtego forum. Jesteście o wiele bardziej "obcykane" w tym temacie od najbardziej nawet żądnego wiedzy faceta :)
    Chciałbym móc umieć rozmawiać z nią jak równy z równym i (może) uratować jej zdrowie, a nie dam rady bez Waszej pomocy Dziewczyny...
  • labadine 17.05.11, 12:13
    Normalnie jak sie zaczyna wspolzycie to sie tez wspolnie wybiera srodki antykoncepcyjne i wlasnie tu jest caly problem bo widocznie na poczatku z braku pelnego zaufania do ciebie ona sama musiala wybrac takie tabletki ktore ja zabezpieczaja przed ciaza i nie zmniejszaja libido-a wiec ona wziela na siebie odpowiedzialosc za was obojga bo faktycznie ktos musial jednak o tym pomyslec.
    Skutki uboczne srodkow antykoncepcyjnych napewno istnieja ale bez przesady bo predzej zlapie sie raka od pefum,jedzenia warzyw czy palenia papierosow.
  • Gość: xxxxxxxxxxxxxxx IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.05.11, 12:40
    u mnie skutkiem ubocznym było właśnie zerowe libido. Po prostu w którymś momencie przestało mi się chcieć. Zwalałam winę na wszystko inne - przesilenie wiosenne, zmęczenie, dużo roboty. Do tego doszły mi huśtawki nastrojów i ogólnie dół. I znowu zwalałam winę na przesilenie wiosnne, zmęczenie, dużo roboty... W końcu odstawiłam tabletki i po tygodniu - jak ręką odjął. Facet powiedział, że zmieniłam się o 180 stopni. Wróciła mi radość życia, ochota na seks i zmieniło się ogólne podejście do wszystkiego. To co było problemem, nagle zmniejszyło rangę do małego problemiku, który łatwo rozwiązać, albo nie trzeba się nim w ogóle przejmować. Hormony działają nie tylko na sferę fizyczną, ale i sampoczucie. Niestety (albo stety) najlepiej to widać dopiero po odstawieniu...
  • Gość: Mia IP: *.bb.sky.com 17.05.11, 12:59
    To bardzo ciekawe co piszesz o zlym samopoczuciu i spadku libido.U mnie libido w normie;) ale wlasnie od jakiegos czasu(kilka mcy) totalny dol,hustawki nastrojow,ekstremalne zmeczenie itd.I dokladnie tak jak Ty tlumaczylam sobie przesileniem wiosennym,niewyspaniem i zmeczeniem(mam dwojke malych dzieci) a nie pomyslalam,ze moze to tabletki.Tyle,ze chwale sobie komfort psychiczny,ktory mi daja.Nie chce miec wiecej dzieci(poki co) wiec co tu wybrac?Prezerwatywa u mnie odpada a inne skuteczne metody np spirala to tez przeciez hormony.Jaka metode stosujesz(jesli nie jest to zbyt intymne pytanie)?
  • Gość: xxxxxxxxxxxxxxx IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.05.11, 14:46
    No właśnie stosujemy prezerwatywy, ale ja stresu przed ewentualną "wpadką" nie mam. Planujemy dzieci, tylko za parę miesięcy, więc jakby się przytrafiły teraz to też dobrze. Póki co od pół roku prezerwatywy nas nie zawiodły.
  • Gość: wiwien IP: *.multinet24.pl 17.05.11, 15:18
    "Normalnie jak sie zaczyna wspolzycie to sie tez wspolnie wybiera srodki antykon
    > cepcyjne i wlasnie tu jest caly problem bo widocznie na poczatku z braku pelneg
    > o zaufania do ciebie ona sama musiala wybrac takie tabletki ktore ja zabezpiecz
    > aja przed ciaza i nie zmniejszaja libido-a wiec ona wziela na siebie odpowiedzi
    > alosc za was obojga bo faktycznie ktos musial jednak o tym pomyslec."

    co ty bredzisz i na jakiej podstawie???? hę?

    1. Gdzie jest napisane, że ona te tabletki zaczęła brać na początku ich związku???Mogła być ich " wielbicielką" od zawsze a obecnie ma gdzieś sprzeciw partnera i jego propozycję zastanowienia się nad innymi metodami.

    2. Jakiego pełnego zaufania, przecież ci napisał jakie ona ma argumenty..po co i na jakiej postawie wymyślasz te bzdury?

    "Skutki uboczne srodkow antykoncepcyjnych napewno istnieja ale bez przesady bo p
    > redzej zlapie sie raka od pefum,jedzenia warzyw czy palenia papierosow."

    Na słowo mamy ci uwierzyć? Jakieś badania robiłaś? Nie czujesz się głupi tworząc takie teorie nie poparte żadnymi dowodami?
  • anet01 24.10.11, 15:59
    Cholera przeszkadza Ci to ze ona bierze tabletki z powodu skutków ubocznych ich zażywania a nie przeszkadza Ci palenie przez nią papierosów?przecież też niszczą organizm i skracają życie. Podejrzewam ze sam palisz i na to się godzisz.Pozwól by decyzje czy może brać tabletki anty podjął lekarz a jej pozostaw wybór.Może rzeczywiście nie czuje komfortu w czasie stosunku z prezerwatywą,nie zmuszaj jej do czegoś co dla niej może być nie dobre.Nie popadaj w panikę na co dzień obracamy się wśród chemii.Jak taki prozdrowotny jesteś to może jesz same warzywa,owoce,mięsa ekologiczne.
  • Gość: nic więcej IP: *.multinet24.pl 17.05.11, 15:09
    f.kafeteria.pl/temat.php?id_p=4265003
    www.forumpediatryczne.pl/forum/vt,48,237,68989,0,Skutki%20uboczne%20tabletek%20Yaz
    forum.gazeta.pl/forum/f,15080,Antykoncepcja.html
    trzeba wpisać nazwę tabletek i ci wyskoczą linki.

    www.grabieniec.pl/pokaz_artykul.php?id_artykulu=548
    http://www.google.pl/#hl=pl&source=hp&biw=1024&bih=544&q=szkodliwo%C5%9B%C4%87+antykoncepcji+hormonalnej&oq=szkodliwo%C5%9B%C4%87+an&aq=3&aqi=g6&aql=&gs_sm=c&gs_upl=1123l9933l0l14l13l0l4l4l0l451l2524l1.2.2.1.3&bav=on.2,or.r_gc.r_pw.&fp=931cca4078f9c713



    i nie podchodź do tego tak dramatycznie jakby faktycznie miała zejść z tego świata. Pamiętaj też, że do niczego jej nie możesz zmusić a jeśli ona podjęła ostateczną decyzję to niewiele wskórasz. Jedyne co możesz zrobić to przelecieć po forach oraz naukowych artykułach i wejść z nią w dyskusję na temat antykoncepcji hormonalnej i jej negatywnych skutków.
  • bombalska 17.05.11, 15:56
    >1) "uwielbia uczucie kiedy mężczyzna w niej kończy, lubi czuć w sobie męską spermę",

    Bzdura! Tego nie czuc. Chyba, ze lubi, jak zaczyna po nogach leciec...

    2) "potrafi wtedy przewidzieć dokładną datę swojego okresu",

    A bez tabletek byloby to dokladna data +/- 3 dni.

    3) "w prezerwatywie gorzej czuje męskie członki i seks jest gorszy".

    Nie demonizujmy. Poza tym sa jeszcze dni nieplodne, kiedy mozna uprawiac sex bez gumy.

    Super, ze sie tak martwisz o dziewczyne :) Chociaz wyglada mi to na rozdzwiek pomiedzy Twoim i jej nastawieniem do zdrowia. Ja tez mam obiekcje co do faszerowania sie jakimikolwiek medykamentami, gdyz uwazam, ze szkodza w rownym stopniu co pomagaja. W kwestii tabletek hormonalnych, to zanim sie je zazyje, powinno sie troche poczytac o gospodarce hormonalnej i zaburzeniach na skutek ingerencji z zewnatrz.



    --
    Kazdy ma swojego trupa w szafie
  • Gość: Robbie IP: *.play-internet.pl 17.05.11, 19:02
    Wielkie dzięki za linki! Teraz masa czytania przede mną...
    Wracając jeszcze do wypowiedzi powyżej to jej tabletki antykoncepcyjne nie mają nic wspólnego ze mną, zażywa je od dziewięciu lat. Najpierw podobno na cerę i uregulowanie okresu, potem bo uprawiała seks będąc w stałym związku, potem miała długą abstynencję seksualną ale nie rzuciła tabletek no i od pół roku jestem ja. Także to nie brak zaufania, a "zasiedziałość" raczej.
    No i zobaczymy, może jakoś, na możliwym luzie oczywiście, uda mi się zmienić jej podejście...
  • tehuana 18.05.11, 01:42
    Lepiej ja namow na rzucenie palenia i na czestsze wizzyty u ginekologa.
  • Gość: Robbie IP: *.play-internet.pl 18.05.11, 13:41
    Lekcje odrobione, ale efekt na razie zerowy.
    Cytuję: "chcesz mnie kontrolować", "moje ciało, moja sprawa", "prezerwatywy są do dupy, nie mam zamiaru z nich korzystać", "masz obsesję na tle hormonów i chemii a przecież trują też ryby w puszce, cukier i sól i co - ludzie nadal tego używają i żyją", "jeśli tabletki antykoncepcyjne są takie złe to dlaczego umierają też dziewczyny zdrowe, chodzace na fitness, niepalące? I co na to powiesz????".

    Wiecie co? Użyłem najcięższego kalibru jaki mogłem. Powiedziałem, że jeżeli po ewentualnej ciąży (planowaliśmy starać się w przyszłym roku) ona wróci do tych tabletek lub czegokolwiek z udziałem chemii/hormonów, to się rozstajemy. Odpowiedziała, że "to podły szantaż". Ja jej wtedy z kolei, zgodnie z prawdą zresztą, odparłem, że tak, ale w dobrej sprawie, bo bardziej zależy mi na jej dobrym zdrowiu niż jakości seksu. Nie wiem jak się to skończy, ale jestem zdecydowany spełnić swoją zapowiedź. Dla mnie ktoś kto pali+ma obciążenia genetyczne w postaci częstych nowotworów w rodzinie+bierze te j.....e anty=ktoś niepoważny. To równanie to bomba z opóźnionym zapłonem. Po co chcesz sprawdzać, czy padnie akurat na Ciebie, czy była uzbrojona czy też okazała się tylko atrapą? - zapytałem. W odpowiedzi usłyszałem potok rzeczy, które zacytowałem wyżej.
    Coraz częściej myślę o tym, że ona nie jest tak odpowiedzialna, jak wydawało mi się na początku. Nieważne własne zdrowie, nieważne dzieci potencjalne półsieroty, nie. Za to ważna jest "męska sperma na koniec" i "z....e uczucie tarcia, jakiego nie miała z nikim, łącznie ze mną, w prezerwatywie". Super! Ja nie mam więcej pytań. Zbluzgała mnie niemalże (trzeba było słyszeć jej ton) za to, że się o nią martwię i jej zdrowie jest mi tak drogie, jak swoje własne :-(

  • Gość: Mia IP: *.bb.sky.com 18.05.11, 14:09
    Wiesz co,czytam i nie wierze:/Ile ty masz lat?Jakos z tonu ostatniej twojej wypowiedzi nie wynika,ze starales sie z nia rzeczowo,spokojnie i dojrzale porozmawiac.Mam wrazenie,ze naskoczyles na nia zgrywajac eksperta od tabletek bo ,,odrobiles lekcje'' wertujac troche internet w tym temacie.W sumie nie dziwie sie jej reakcji,i jeszcze tekst,ze ,, jeżeli po
    > ewentualnej ciąży (planowaliśmy starać się w przyszłym roku) ona wróci do tych
    > tabletek lub czegokolwiek z udziałem chemii/hormonów, to się rozstajemy'' -normalnie przedszkole:/

    Powiem tyle,jesli teraz nie potraficie ze soba rozmawiac jak dorosli,dojrzali ludzie i znalezc kompromisu w zaistnialej sytuacji,to radze przelozyc plany o ewentualnym zalozeniu rodziny.Zastanowcie sie czy wy powinniscie byc w ogole para.

    PS Co ci sie w glowie ubzduralo,ze ona za pare lat umrze od tych tabletek osierocajac dzieci??
  • khinga 18.05.11, 14:34
    Chłopie ty do psychologa idź..ale z sobą!
    Jakis opętany jesteś!


    --
    W życiu jak z winem - wielkim grzechem jest się ograniczać.
  • Gość: grz-aneczka IP: *.net.stream.pl 18.05.11, 19:11
    o! kolego, nieco przesadziłeś.
    Jedna sprawa to troska o drugiego człowieka i uświadamianie mu szkodliwości postępowania, a drugą szantaż emocjonalny i zmuszanie go do postępowania tak jak sobie życzysz. głupie było to ultimatum. gdybyś ją kochał, to ważniejsze by było przebywanie z nią na codzień, a nie to, że za 10 lat może, acz nie musi zachorować. szczerze: trochę ci odbiło.

  • Gość: hłe IP: *.multinet24.pl 18.05.11, 19:26
    gdybyś ją kochał, to ważniejsze by było
    > przebywanie z nią na codzień, a nie to, że za 10 lat może, acz nie musi zachor
    > ować. szczerze:

    he, znaczy, że jak jedno ćpa ( itp) to drugie może go jedynie uświadamiać o szkodliwości? do jak kocha to ważne będzie przebywanie z lubą na co dzień niż to, że za 10 lat, może acz nie musi zachorować
  • Gość: grz-aneczka IP: *.net.stream.pl 18.05.11, 21:03
    ćpanie a branie tabletek antykoncepcyjnych to pewna różnica
    ćpanie na pewno prowadzi do śmierci, tabletki antykoncepcyjne mogą a nie muszą powodować skutki uboczne - i bardzo rzadko prowadza do śmierci
    jeżeli ktoś chce rzucic drugą osobę tylko dlatego, że bierze tabletki antykoncepcyjne - to znaczy, że nie szanuje jej wyborów i nie szanuje jej - sorry, dla mnie to jest głupota!
  • Gość: Robbieb IP: *.play-internet.pl 18.05.11, 21:31
    @Grz-aneczka
    Dzięki za wypowiedz w tym topiku, ale moim zdaniem głupotą jest jednak raczej to co Ty piszesz.
    Jeśli ktoś w ewidentny sposób sobie szkodzi (dla przypomnienia: jednocześnie fajki+tabletki antykoncepcyjne+predyspozycje genetyczne do nowotworów) to dla mnie jest osobą co najmniej nieodpowiedzialną. I ja nie muszę planować swojej przyszłości z kimś takim. Nie szanuje swojego ciała i wystawia je na ryzyko = komunikat, że może również nie szanować mnie. Bo sorry, ale nasze zdrowie to najcenniejsza rzecz jaką mamy i takie pi.....lenie o spermie i prezerwatywach to może mówić ktoś upośledzony lub 4-latek a nie dojrzała kobieta.
    Rzucam ją w cholerę jeśli nie zmieni zdania. Na świecie z całą pewnością jest jeszcze kilka dbających o siebie i szanujących swoje zdrowie osób.
  • khinga 19.05.11, 13:19
    Gość portalu: Robbieb napisał(a):

    > I ja nie muszę planować swojej przyszłości z kimś takim.

    No wreszcie do tego doszedłeś! Nie musisz! Więc, co trujesz, chcesz nawracać ją.

    > bo sorry, ale nasze zdrowie to najcenn
    > iejsza rzecz jaką mamy i takie pi.....lenie o spermie i prezerwatywach to może
    > mówić ktoś upośledzony lub 4-latek a nie dojrzała kobieta.

    aleś się uparł na nią!
    No jakos z Twoich wypowiedzi nie wynika, abyś to Ty był dojrzały.
    Kobieta tak lubi: albo się to Tobie podoba albo nie! Jeśli nie, to wypi..aj! Proste? Proste.


    > Rzucam ją w cholerę jeśli nie zmieni zdania. Na świecie z całą pewnością jest j
    > eszcze kilka dbających o siebie i szanujących swoje zdrowie osób.

    Myśle, że i ona będzie szczęśliwa, że wreszcie pozbyła się marudy.


    --
    W życiu jak z winem - wielkim grzechem jest się ograniczać.
  • Gość: hłe hłe IP: *.multinet24.pl 19.05.11, 17:44
    "ćpanie a branie tabletek antykoncepcyjnych to pewna różnica"

    pewna acz czy na pewno na tyle duza żeby nie porównywać? dodam z tutaj nie chodzi o samo branie tabletek ale o branie ich i jednoczesne palenie papierosów w momencie gdy w wywiadzie rodzinnym ma się liczne nowotwory.


    "ćpanie na pewno prowadzi do śmierci "

    dlaczego na pewno?

    "bardzo rzadko prowadza do śmierci
    > jeżeli ktoś chce rzucic drugą osobę tylko dlatego, że bierze tabletki antykonce
    > pcyjne - to znaczy, że nie szanuje jej wyborów i nie szanuje jej - sorry, dla m
    > nie to jest głupota!"

    dlaczego ktoś drugi ma wiązać przyszłość z osobą, która sobie szkodzi jego zdaniem? Życie we dwoje nie polega na tym, że jedno decyduje a drugie ma się nie odzywać i akceptować wszystko, nawet to co jest niezdrowe i NIEKONIECZNE do życia?????? Przecież my sami decydujemy z jakimi osobami chcemy spędzić życie i mamy pewne oczekiwania.

    Pomijając kwestię, że autor przesadza z deczka to ma prawo uczestniczyć w wyborze antykoncepcji, nie zgodzić się na hormony i zastanowić nad życiem z osobą, która wg niego żyje tak, że parę lat może to mieć duże konsekwencje.

    Pomijając kwestię, że autor przesadza również można powiedzieć że partnerka nie szanuje jego zdania i nie bierze go pod uwagę w kwestii która dotyczy ICH OBOJGA.



    Ja osobiście nie jestem zwolennikiem "niezdrowego tryby życia", uważam, że dosyć chemii nas otacza i nie możemy za wiele na to poradzić ( powietrze, jedzenie, woda) żeby dobrowolnie się jeszcze czymś faszerować....ale:
    1. To jest moje zdanie i wielu ludzi je podziela ( wielu też ni podziela) i nie należy się dziwić, że tacy ludzie nie chcą wiązać przyszłości z osobami, które podzielają pogląd, że: " żyje się raz będę ćpał, palił, pił, będę lekomanem itd itp - będzie co ma być - przecież nie musi się to źle skończyć, albo gdybym tak nie robił i tak mógłbym zachorować to co sobie będę żałował"

    2: Jeśli ktoś chce..proszę bardzo. Mnie od " bohaterki postu odrzuca nie dlatego, że łyka piguły ale, że to robi i pali papierosy mając w rodzinie liczne nowotwory - gdybym miała z kimś takim spędzić życie zastanowiłabym się bo to DLA MNIE to skrajna nieodpowiedzialność. I co zabronisz mi tak uważać? To, że nic w życiu nie jest pewne, to, że nikt nie da gwarancji, ze jak się tak nie będzie robiło to się nie zachoruje to dla mnie żaden argument.
  • Gość: grz-aneczka IP: *.net.stream.pl 19.05.11, 19:06
    > "ćpanie na pewno prowadzi do śmierci "
    >
    > dlaczego na pewno?

    a znasz jakiegoś narkomana, który ma więcej niż 35 lat (mówię o narkomanie, który cały czas bierze)?

    poza tym - z większością tez się zgadzam. tylko, że... moim zdaniem to kwestia priorytetów: facet twierdzi, że jego kobieta jest fantastyczna, jest im dobrze, dogadują się itp - i na drugim krańcu stawia tą nieodpowiedzialność i wg niego to jest najważniejsze. I to jest jego prawo. Tylko... trochę szkoda. Znaleźć partnera, z którym jest dobrze, nie jest łatwo (przynajmniej mówię ze swojego doświadczenia). Odpowiedzialność czasem przychodzi z wiekiem, doświadczeniem. Wyrzekać się fajnego związku, ze względu na jakąś tam wadę partnera...Ludzie tak szybko się poddają. Stąd tyle rozwodów.
  • Gość: hłe hłe IP: *.multinet24.pl 19.05.11, 19:57
    a kto powiedział, że porównania muszą się aż tak pokrywać. Narkoman żeby być narkomanem nie musi brać cały czas, a narkotyki to nie tylko heroina i amfetamina ( itp)

    Przy taki założeniu - tak znam.

    mogę porównać do papierosów czy aspiryny.

    szkoda, zawsze jest szkoda. Jak dla mnie lepiej jest kiedy związek rozlatuje się na początku z powodu różnic światopoglądowych niż gdyby miał później zacząć się walić kiedy to małżeństwo zawarte i dzieci na świecie..bo wtedy z powodu zaniechań rozmów światopoglądowych będą sobie żyli jak para obcych nieszczęśliwych ludzi która będzie się na każdym kroku ranić choćby oziębłością i pretensjami. Jasne można sobie tłumaczyć, że może tak nie będzie, może któreś ustąpi, może się coś samo zmieni...nadzieja matką głupach i z niby błahostki robi się horror.

    "Odpowiedzialność czasem przychodzi z wiekiem, doświadczeniem."

    Czasem...ale czy dla tego czasem warto ryzykować?

    "Ludzie tak szybko się poddają. Stąd tyle rozwodów."

    Generalnie się zgadzam ale:

    1: Po to wchodzimy w związki a nie hajtamy się od razu, żeby spr daną osobę - czy aby na pewno chcemy spędzić z nią życie.
    2. Jesli spotykają się ze sobą 2 osoby, które mają skrajnie różne światopoglądy i bardzo sobie je cenią to nie ma sensu walczyć bo nie da się iść jednocześnie w prawo i w lewo. Można się oczywiście szarpać całe życie - niektórzy praktykują :D


  • Gość: Robbie IP: *.play-internet.pl 20.05.11, 11:40
    Bardzo podoba mi się argumentacja Hłe Hłe nie tylko w tym poście, ale we wszystkich innych. Widać można rozmawiać merytorycznie bez tego jadu i wiadra pomyj, jakimi zostałem oblany przez postępowe zwolenniczki faszerowania się tabletkami w myśl zasady "jej brzuch, jej sprawa, a jak Ci się nie podoba to wyp...aj". Miłe panie, wyp....ę jak sam będę tego chciał i uznam, że nie ma o co walczyć w tym związku. Na razie cały czas rozmawiamy o problemie i powiem szczerze, że widzę oznaki zmiany toku myślenia u mojej lubej. Widocznie propaganda wyzwolonych pań, które nie oglądają się na konsekwencje swoich wyborów (tylko potem płaci za to społeczeństwo, kiedy ustawiacie się rządkiem w kolejce po darmowe leczenie na koszt państwa), nie wyprała doszczętnie mózgu mojej wybrance. Dziękuję wszystkim dbającym o swoje połówki i wspierające mnie w tym wątku!
  • Gość: xxxxxxxxxxxxx IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.05.11, 19:32
    Ten post, to głupota tygodnia.
  • Gość: xxxxxxxxxxxxx IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.05.11, 19:33
    tych, co nie zaczają drzewka, oczywiście chodziło mi o "grzaneczkie"
  • prenumbra1976 19.05.11, 20:00
    ty chlopie chory jestes, musisz sie leczyc, to najpierw chcesz jej zrobic dzieciaka, a jak juz ja od siebie uzaleznisz ( bo dziecko jest pewnym uzaleznieniem od faceta) to zaczniesz szantazowac. Niezle sobie to wykombinowales... Ja mysle, ze tu nie chodzi o zadne tabletki i dbanie o jej zdrowie, tylko ty zwyczajnie chcesz ja od siebie uzaleznic. Moze ci ucieka, to ona ma ochote odejsc, albo poprostu nie ma ochoty miec z toba (jeszcze ablo wogole) dziecka, a ty udajesz troske... To wynika z tonu twoich wypowiedzi.
    Jestem mezatka juz 17 lat, mam dziecko z mezem i uzywam takiej antykoncepcji jaka mi odpowiada, a nie jemu, bo ewentualna ciaza to dla mnie przede wszystkim "uziemienie" na iles lat. Taka jest brutalna prawda dla kobiety. Nie wyobrazam sobie, zeby moj maz decydowal, czy rozkazywal, czy szantazowal mnie jaki rodzaj antykoncepcji mam stosowac.
    Uwazam, ze twoja dziewczyna powinna sie spakowac i odejsc od ciebie poki moze, bo jestes zwyczajny tyran, ktory potrzebuje miec wszystko po kontrola, a nie troskliwy facet.
  • mama_myszkina 24.10.11, 14:44
    Ale pie*rzysz!

    Nie ma prostej korelacji pomiędzy nowotworem a tabletkami.

    W mojej rodzinie od 2 pokoeń jest rak jajnika i WŁAŚNIE DLATEGO zaczelam brać pigułki. Byłam u wielu ginekoogów w PL i za granicą i każdy potwierdził, że to najlepsze zabezpieczenie.

    Raka piersi jest podobno łatwiej wykryć niż raka jajnika, który rozwija się szybko i po cichu.

    Zostaw jej ciało w spokoju. Jeśli już, to napawiaj na rzucenie palenia. Paleniem się jakoś nie przejmujesz, a ma dużo gorsze skutki niż pigułki antykoncepcyjne i dużo więcej ludzi umiera z powodu komplikacji związanych z paleniem niż z powodu raka piersi.

    Ale to już Cię nie obchodzi tylko pigułki.
  • Gość: Robbie IP: *.play-internet.pl 18.05.11, 14:03
    Aha, jedna z Was (słusznie) zauważyła, żebym zamiast tego postarał się nakłonić ją do rzucenia palenia i częstszych wizyt u gina. Reakcją była furia i taka odpowiedź - "Mam jeszcze k...a rzucić papierosy?! Co jeszcze?! Żartujesz sobie. Palę bo lubię.".
    I weź z taką gadaj... Coraz bardziej skłaniam się ku temu by mieć w dupie ją, jej zdrowie, to czy dożyje 50-tki i to czy nasze dzieci będą cieszyły się oboma rodzicami. Jestem mocno zniechęcony jej postawą. Chcę dobrze ale ona ma to głęboko gdzieś.
  • ssaannddrraa 18.05.11, 14:08
    Niech z nią porozmawia jakaś "osoba trzecia", np. jakiś znajomy lekarz i postara się przemówić jej do rozsądku.
  • Gość: Robbie IP: *.play-internet.pl 18.05.11, 14:19
    @ ssaandrraaa
    "Ona ma swojego lekarza ginekologa, który wszystkim pacjentkom przepisuje akurat te tabletki bo uważa, że są najlepsze. A skoro tak mówi lekarz, to na pewno tak jest. Nie polemizuje się z tym co mówi lekarz. On wie lepiej niż jakieś kobiety z forum".

    Na moją sugestię, że może pójdziemy do innego na konsultacje: "Ten ginekolog mi odpowiada i nie zamierzam rozkładać nóg przed innym".

    A co do fajek i ich szkodliwości to ona wszystko wie, ale i tak pali, "bo lubi".
  • prenumbra1976 19.05.11, 20:12
    A powiedz mi jaka byla, jak poznales? Palila jak ja poznales? Palila. Brala tabletki, jak ja poznales, brala. To czego chcesz ja zmieniac na sile?
    Jak ci sie nie podoba to sie spakuj i tyle, a nie zmuszac bedziesz dziewczyne do zmieniania sie pod twoje widzimisie. Dlaczego? Bo juz jest "twoja"? Kazda kobieta, dziewczyna, jest odrebnym czlowiekiem, a jeszcze wielu facetow na swiecie chodzi, co mysli, ze jak juz z nim jest to ma byc taka jak ja chce.
    Moj szwagier tak zaczal zmieniac moja szwagierke. Malowala sie jak ja poznal, jak zaczeli chodzic juz ze soba na powaznie, to mowil "Nie maluj sie, bo wygladasz, jak k..a". Przestala sie malowac. Itd itp. Wszystkiego z czasem jej zabranial, nawet rodzaj antykoncepcji tez jej narzucil. Tez z poczatku gral troskliwego chlopaka, a potem meza, a teraz leje ja az chuczy, bo wciaz jest cos nie tak. Ty masz dobre zadatki na takiego typka.
    Dziewczyna ma prawo stanowic o sobie samej jak chce, w koncu jest pelnoletnia, a ty nie jestes jej tatusiem. Powinna uciekac od ciebie jak najdalej.
  • Gość: Robbie IP: *.play-internet.pl 20.05.11, 11:34
    @ Czupakabra 1976

    To, że w Twojej rodzinie dochodzi do patologii i szwagier nap....a Twoją siostrzyczkę w ogóle nie ma związku z tym tematem. Nie zamierzam bić mojej dziewczyny, choćby wyrządziła mi obojętnie jakie świństwo. Łączenie kwestii szkodliwości tabletek antykoncepcyjnych z przemocą domową świadczy o pewnych brakach w rozumieniu tekstu pisanego po Twojej stronie. Myślę, że razem z koleżankami, a zwłaszcza specjalistką od Prozaku, możecie spokojnie strzelić sobie kolejną działkę hormonów na unormowanie emocji.
    Pozdrawiam :-)
  • Gość: gość IP: 81.219.166.* 24.10.11, 14:02
    Robbie jestes swietnym facetem, ktory nie mysli tylko o sobie jak wiekszosc. kazda "madra" dziewczyna wlasnie takiego faceta by chciala. innych zazwyczaj obchodzi to ze sie "spusci do srodka" i bedzie mu dobrze, a Ty dbasz o jej zdrowie. skoro ona tego nie docenia to chyba nie jest Cibie warta. duzo razy slyszalam ze nie powinno sie brac tabletek anty.. przed pierwsza ciaza bo szkodza

  • tygrysiatko1 28.05.11, 16:42
    Po pierwszym poście przez chwilę zazdrościłam dziewczynie, że ma faceta, który o niej myśli i przjmuje się jej stanem zdrowia (to, że bez sensu to inna sprawa). Po kolejnych straszniej jej współczuję!!!
    Sama nie wyobrażam sobie seksu z innym rodzajem zabezpieczenia niż tabletki do czasu aż nie zdecyduję się na dziecko...
    A uwaga jestem mgr położnictwa i studiuję medycynę... YAZ ma minimalną dawkę hormonów. tabletki antykoncepcyjne obniżają ryzyko zachorowania na nowotowry jajników i macicy, faktycznie lekko podwyższają ryzyko raka piersi, ale ponieważ kobieta powinna być pod stałą opieką gienkologa to ma szansę na wczesne wykrycie zmian...
    Wypowiadasz się o swojej kobiecie z zerowym szacunkiem i już za samo to powinna Cię mocno kopnąć w dupę... Zdaje się, że jest osobą dorosłą i nic nie upoważnia Cię do kontrolowania jej życia i zachowań...
  • Gość: 36-latka IP: *.play-internet.pl 18.05.11, 19:46
    Czytam ten post i odpowiedzi na nie od jakiegoś czasu i przyznam, pojawia mi się uśmiech na twarzy. Przede wszystkim nie można generalizować: to, co odpowiada jednym, niekoniecznie będzie takie dla innego. Twoja dziewczyna wybrała antykoncepcję hormonalną, może zamiast z nią walczyć, zwyczajnie się z tym pogodzisz? Zaraz mi pewnie powiesz, że skutki uboczne? Mogą ją dotknąć albo i nie, jeśli ma dobrze dobrane tabletki. Nie demonizowałabym. (w ramach terapii przeczytaj sobie ulotkę jakiegokolwiek antybiotyku - sieje spustoszenie, a mało kto się zastanowi zanim łyknie). Chemia? Jak każda inna tabletka i jedzenie. Hormony? Owszem, ale nimi też się leczy. Dlaczego ona nie chce z nich rezygnować? Bo są wygodne, a skoro dla niej są ważne doznania seksualne, to tym bardziej jej odpowiadają. Ja osobiście też wolę bez prezerwatyw, bo (choć różne pojawiają się tutaj głosy) różnicę czuć. Wydaje mi się, że zamiast szantażu, snucia wizji jej śmierci i innych wyimaginowanych teorii powinieneś jej zwyczajnie powiedzieć, że masz na ten temat inne zdanie. Licz się jednak z tym, że ona również ma swoje zdanie i zapewne będziecie mieli problem, czyje jest ważniejsze. Pozdrawiam mimo wszystko.
    PS. Dziwię się, że nie staczasz takiej batalii o papierosy - te działają również na Ciebie;p za 10 lat zapewne Ty jako bierny palacz osierocisz ewentualne dzieci ;) (to już nieco ironiczne, ale chyba inaczej się nie da;))
  • Gość: Robbie IP: *.play-internet.pl 18.05.11, 22:22
    @ 36-latka
    Dziękuję za rzeczowy post!
    Nie zgadzam się niestety z większością Twoich teorii. Myślę, że inaczej patrzy się na antykoncepcję hormonalną z perspektywy 36 lat (dzieci już pewnie spore, bardziej martwisz się o to jak "nie zajść" a nie o to, żeby urodziły się zdrowe skoro już są i pewnie już raczej nie planujesz kolejnych), a inaczej z perspektywy moich 29. Dla mnie ważne jest to, by przyszła Matka naszych dzieci cieszyła się jak najlepszą "kondycją", a łatwiej jej o to będzie z prezerwatywami niż hormonami. Ważne jest, aby dzieci urodziły się zdrowe, dlatego też jestem przeciwnikiem jej palenia. Moje posty wywołują u Ciebie uśmiech, Twoje prawa, mi jednak cholernie zależy na tym, żeby jakoś poukładać to, na co mam choćby częściowy wpływ.
    36-latko: w dalszej części swojego wywodu raczysz porównać (pisząc o skutkach ubocznych) antybiotyki do tabletek antykoncepcyjnych. Tylko czy nie widzisz, że antybiotyki bierze się góra raz na pół roku, a to gó... łykasz przez okrągłe 365 dni z jakimiś małymi przerwami? Rozumiem intencje, ale tu Ci jakoś nie wyszło.
    Jedzenie? To samo. Pewnie, że potrafi dać nam mocno w kość, ale tutaj również działa ta sama prawidłowość. Jeśli notorycznie wp......sz chipsy, popijasz je herbatą z cukrem a na deser fundujesz sobie Snickersa to nie dziw się potem, że wołają na Ciebie "gruba" a co gorsza drastycznie maleją Twoje szanse na dożycie jakiegoś pięknego wieku. Rozsądni ludzie tak nie robią. Robią tak ludzie słabi lub po prostu niewyedukowani.
    Tak samo z tabletkami hormonalnymi. Bierzesz je - Twoja sprawa, dopóki nie jest w to wplątany Twój chłopak/narzeczony/mąż, ktoś z kim wiążesz poważne plany na przyszłość w każdym razie. Wtedy to również jego sprawa, bo Ty chyba również martwiłabyś się o niego gdyby paląc papierosy faszerował się (niemal codziennie) np. metanabolem, środkami z testosteronem czy po prostu pił alkohol. I w jego rodzinie występowałyby często zgony na serce. Co, byłabyś też taka mądra? I większość z Was, zwolenniczek tabletek antykoncepcyjnych? Śmiem wątpić!
  • Gość: Mia IP: *.bb.sky.com 18.05.11, 23:05
    Wiesz co Robbie-rzuc ja w cholere,niech znajdzie sobie NORMALNEGO faceta.A najlepiej to pokaz jej ten watek,ulatwisz jej decyzje.Powodzenia:D
  • Gość: Robbie IP: *.play-internet.pl 18.05.11, 23:11
    Cytuję Cię Mia:
    "U mnie libido w normie;) ale wlasnie od jakiegos czasu(kilka mcy) totalny dol,hustawki nastrojow,ekstremalne zmeczenie itd.I dokladnie tak jak Ty tlumaczylam sobie przesileniem wiosennym,niewyspaniem i zmeczeniem(mam dwojke malych dzieci) a nie pomyslalam,ze moze to tabletki"

    - następnym razem zanim udzielisz komuś jakiejś podobnej rady zażyj może jakiś Prozac lub łyknij herbatki na uspokojenie. I dalej faszeruj się tym gównem, które w siebie wrzucasz :-D
  • Gość: Mia IP: *.bb.sky.com 18.05.11, 23:45
    No i??
    Widac o Prozacu wiesz tyle samo co o tabletkach:D
    Tu juz nie chodzi o to czy tabletki szkodza czy nie-tu chodzi o to co soba zaprezentowales.Mezczyzne,ktory pod przykrywka troski o zdrowie kobiety nie dopuszcza do siebie mysli,ze ta kobieta moze miec wlasne(ODMIENNE) zdanie i moze chciec decydowac o sobie. Ktory najpierw deklaruje ''Od ponad pół roku jestem w szczęśliwym związku ze wspaniałą kobietą. Wspaniale się dogadujemy, wspieramy i kochamy, planujemy wspólną przyszłość'' a 5 minut pozniej przekresla te swietlana przyszlosc,poniewaz kobieta nie chce mu sie podporzadkowac.Powtorze sie,daj jej przeczytac twoj watek a gwarantuje,ze nie bedziesz musial sie wiecej troszczyc o ta trujaca sie wariatke:D
  • Gość: Robbie IP: *.play-internet.pl 18.05.11, 23:51
    Zero merytoryki moja droga z Twojej strony, zero :-D W takim razie ja również nie będę się specjalnie wysilał i tylko Cię teraz pozdrowię, specjalistko od Prozaku. I idź wciskać swój antykoncepcyjny kit kolejnym zbłąkanym owieczkom!
  • Gość: 36-latka IP: *.play-internet.pl 19.05.11, 07:51
    Nie wnioskuj, skoro nie znasz wszystkich szczegółów - ja tego nie robiłam w Twojej sytuacji. Nie mam jeszcze dzieci - jestem na etapie starania się o maleństwo. Mój partner pali papierosy i w związku z tym mam go rzucić, bo sama tego nie akceptuję? Zawarliśmy kompromis - on stara się palić mniej i nie pali w mieszkaniu. Decyzja o rzuceniu musi wypływać z jego woli, a nie mojej. Nie zrozumiałeś chyba mojego postu, bo nie był on ani atakiem na Ciebie, ani też nie oczekiwałam tłumaczenia mi szkodliwości pewnych rzeczy. Doskonale zdaję sobie z tego sprawę, bo jak sam raczyłeś niezbyt taktownie zauważyć - jestem starsza i pewną wiedzę już posiadam. Co do hormonów, też się tak składa, że brałam je ładnych kilka lat, przestałam brać 6 lat temu. Po tabletkach czułam się doskonale, nie wiedziałam co to są bóle menstruacyjne, huśtawka nastrojów i takie tam. Więc rozumiem Twoją dziewczynę. Ciebie też bym rozumiała, gdybyś jakoś rozsądniej do tego podszedł, a nie szantażem, że jak nie rzuci, to ją zostawisz, że jest nieodpowiedzialna - no nie wiem, kto w takim przypadku jest bardziej nieodpowiedzialny. Jak coś w jej zachowaniu nie będzie Ci się podobać, to będziesz groził odejściem?... Nie wszystkie wybory naszych partnerów będą się zgadzać z naszym światopoglądem, trzeba jednak prowadzić rzeczowe rozmowy i dochodzić do jakiegoś konsensusu, a nie grozić i żądać, bo to do niczego nie prowadzi. Gdyby Twoja dziewczyna czegoś od Ciebie zażądała tak jak Ty to zrobiłeś, to są wielkie szanse, że stanąłbyś okoniem jak ona. Któż lubi być stawiany pod ścianą? Nie mniej pozdrawiam i życzę Wam zawarcia jakiegoś kompromisu, co w związku jest niezbędne.
  • mama_myszkina 24.10.11, 18:21
    Ależ papierosy uszkadzają komórki jajowe i płód, czego pigułki any absolutnie nie robią.

    Ba! Terapię pigulkami anty paradoksalnie stosuje się rpzy bezpłodnosci.

    Brakuje Ci rzeczowej wiedzy, chyba czerpiesz informacje z jakiś ideologicznie nacechowanych źródeł, bo to się kupy nie trzyma.

    Zajmowałam się edukacją seksualną i wybacz, ale moze sięgnij po rzeczowe źródła.
  • Gość: awe IP: *.cheeloo.pl 24.10.11, 19:57
    ja na osobę która ma niby rzetelną, rzeczową wiedzę nie popisujesz się! Nie wnosisz nic poza bzdurami i nie robisz nic jak namawiasz do rzetelnych źródeł - trochę to żałosne.
  • mama_myszkina 24.10.11, 22:51
    Poprosze w takim razie o rzeczowe przedstawienie mi rzekomych nieścisłości w mojej wypowiedzi, na które równie merytorycznie opdowiem.

    I moze przeczytaj moje inne wypowiedzi w tym wątku, bo nie zwykłam pisac w każdym poscie tego samego, więc może Ci coś po prostu umknęło...
  • Gość: awe IP: *.cheeloo.pl 24.10.11, 23:00
    ubierz sobie okulary - co masz na dole?

    Merytorycznie a w którym miejscu? Nic mi nie umknęło. Albo zaraz? W innym wątku mam szukać - co ty myślisz że nie mam co robić tylko czytać twoje wypociny na różne tematy. No chyba że jednak chodzi ci o inne posty w tym wątku - to wtedy podtrzymuje: Nic mi nie umknęło.


    Powtarzam jak na osobę która ma niby rzetelną wiedzę nie popisujesz się. Nie wystarczy rzucić parę hasełek, parę bzdur, parę półprawd i odsyłać do rzetelnych źródeł żeby wykreować się na światłą osobę.
  • mama_myszkina 25.10.11, 14:44
    Gość portalu: awe napisał(a):

    > ubierz sobie okulary - co masz na dole?

    Ubrać to można kogoś w coś.
    Polecam wykłady prof. Miodka. Polacy nie gęsi itp....

    >
    > Merytorycznie a w którym miejscu? Nic mi nie umknęło. Albo zaraz? W innym wątk
    > u mam szukać - co ty myślisz że nie mam co robić tylko czytać twoje wypociny na
    > różne tematy. No chyba że jednak chodzi ci o inne posty w tym wątku - to wtedy
    > podtrzymuje: Nic mi nie umknęło.

    To nie czytaj. Po co tracisz czas na odpowiedzi?
    >
    >
    > Powtarzam jak na osobę która ma niby rzetelną wiedzę nie popisujesz się. Nie wy
    > starczy rzucić parę hasełek, parę bzdur, parę półprawd i odsyłać do rzetelnych
    > źródeł żeby wykreować się na światłą osobę.

    Ty natomiast nie popisujesz się, jeśli chodzi o dyskusję. W moim poście poniżej są podane rozliczne argumenty, natomiast Twoje kontrargumenty sprowadzają się do zarzucania mi ślepoty, braku umiejętności czytania itp. |Brawo. To się nazywa dyskusja na poziomie. Nie przywykłam do takiego braku kultury.
  • Gość: awe IP: *.cheeloo.pl 25.10.11, 18:50
    Mimo wszystko ubierz sobie może to coś da skoro założenie nic nie daje.

    Ale ty lubisz ignorancję. To co niewygodne pominę a zobaczę to co chce widzieć. Doprawdy bardzo inteligentne :D

    hahah żeby wysunąć kontrargumenty trzeba mieć czyjeś argumenty. Będę cierpliwa wskaż mi te swoje rozliczne argumenty. Czekam. Nie zapomnij że zarzut to nie argument.
  • Gość: MEW IP: *.siec.idealan.pl 21.05.11, 20:50
    Myślę, że Twoja dziewczyna sama musi dojrzeć do odstawienia tabletek. Dobrze, żeby miała dobrego ginekologa - który przedstawi wszystkie za i przeciw, zleci wyniki i zasugeruje dobór środków antykoncepcyjnych.
    Ciężko jest podjąć taką decyzję - o odstawienu pigułek - sama przez sześć lat brałam tabletki antykoncepcyjne. Nigdy nie miałam większych problemów zdrowotnych, ale od czasu kiedy włosy zaczęły wypadać garściami, spadło libido, pogorszył się stan cery itp. - po sześciu latach brania anty... - zdecydowałam się na konsultację ze specjalistą (w moim przypadku z bardzo dobrym ginekologiem, lekarzem specjalizującym się w leczeniu bezpłodności). Okazało się, że zdecydowanie powinnam odstawić tabetki (maksymalny okres zażywania tabletek antykoncepcyjnych to sześć lat). I rzeczywiście odstawiłam, czuję się świetnie, cera piękna i libido zdecydowani większe. Zaczynam na nowo uczyć się swojej fizjologii i ciała, razem z mężem używamy prezerwatyw, nie ma różnicy w odczuwaniu podczas seksu.
    Sama palę papierosy, wiem jednak, że do 35 roku życia razem z braniem tabletek ryzko zakrzepu jest mniejsze, ale ja gdy zażywałam tabletki i paliłam, czułam bóle i napięcie w nogach i zrobiły mi się żylaki (jestem przed trzydziestką).
    Myślę, że powinieneś spokojnie wyrazić swoje zdanie - jeśli planujecie dalszą wspólną przyszłość - ale decyzja i tak właściwie należy do kobiety. Dopóki Ona sama nie zrozumie, jakie ewentualne ryzyko niosą tabletki antykoncepcyjne, nic nie pomoże jej przekonać. Czasami strach przed niechcianą ciążą i konsekwencjami jest silniejszy. Warto się zastanowić, czy nie wynika ze wątpliwości co do związku i partnera.
  • Gość: grz-aneczka IP: *.net.stream.pl 21.05.11, 21:22
    widzisz - autor tego wątku niestety nie widzi opcji spokojnego wyrażenia zdania i czekania aż partnerka dojrzeje. autor wątku jest tak zacietrzewiony i nastawiony na znalezienie "innej, bardziej odpowiedzialnej partnerki", że nie chce już rozmawiać ze swoją dziewczyną.
  • zuza_m_zuza_m 02.06.11, 11:04
    "Dobrze, żeby miała dobrego ginekologa - który przedstawi wszystkie za i przeciw, zleci wyniki i zasugeruje dobór środków antykoncepcyjnych. "
    Taki ginekolog to jak igła w stogu siana. Przeciętny ginekolog próbuje kobiecie nawet na siłę WCISNĄĆ tabletki. Jeśli kobieta upiera się, że taka antykoncepcja jej nie potrzebna, to ginekolog podchodzi od strony "a może Pani ma kłopoty z cerą? Tabletki to zwalczą".
    Niech facet szuka rozwiązania w związku (on i ona), a nie w osobach trzecich, które mają zgoła inne interesy niż on.
    --
    www.netkobiety.pl NETKOBIETY.PL

    koralikiotwock.blox.pl - MOJA TWÓRCZOŚĆ! - na razie w fazie raczkowania ;)
  • krk.76 30.05.11, 14:35
    Chciałbym mieć takie problemy jak ty!
  • kamaroro 02.06.11, 12:32
    jeśli ktoś z was ma problemy z uwodzeniem i relacjami z kobietami to polecam świetną szkołę: Wyższą Szkołę Uwodzenia, Wywierania Wpływu i Rozwoju Wewnętrznego i prowadzone przez nią kursy, wielu osobom ich szkolenia pomogły, ja akurat skorzystałem z kursu uwodzenia Alpha Male i też jestem bardzo zadowolony z efektów. Wcześniej miałem straszne kompleksy, które uniemożliwiały mi bliższe relacje z kobietami. Nie potrafiłem przez to żadnej poderwać ani sobą zainteresować. Po kursie zmieniło się moje spojrzenie na siebie, przez to nabrałem większej pewności siebie i otwartości w kontaktach z płcią przeciwną :) naprawdę warto skorzystać www.wyzszaszkolauwodzenia.pl
  • mama_myszkina 24.10.11, 14:38
    jeśli zdecyduje się na zmianę, niech to omówi z lekarzem ginekologiem. może spirala błaby wskazana.

    metody 'naturalne' to prosta droga do zostania rodzicami.
  • Gość: ame IP: *.cheeloo.pl 24.10.11, 15:21
    "metody 'naturalne' to prosta droga do zostania rodzicami."

    Nie opowiadaj bzdur.


    "to jest jej sprawa"

    mnie się wydaje ze jak się jest w związku to antykoncepcja jest sprawą obydwojga.

  • mama_myszkina 24.10.11, 18:19
    Ja antomiast uważam, że brakuje Ci rzetelnej wiedzy, którą rekompensujesz sobie ideologią.

    Metody naturalne sprawdzają się, kiedy kobieta nie pracuje zawodowo, każdy jej dzień wygląda tak samo. Każda sytuacja stresogenna dla organizmu (a do takich zalicza się np. jazda pociągiem albo wywiadówka dziecka) powoduje przesuniecia w cyklu.

    Poza tym, partnerka Autora pali, a to już mu jakoś nie przeszkadza mimo, że na powikłania i choroby związane z paleniem umiera bez porównania więcej ludzi niż na jakiekolwiek komplikacje związane z chorobą.

    Dla mnie to czysta hipokryzja. Pewnie on tez pali i to jest argument, że palenie nie jest aż takie złe. Jest złe. Jeśli partnerka zachoruje na raka, to będzie to wina palenia a nie tabletek anty w stosunki 99/1.

    Nie ma prostej korelacji pomiędzy rakiem a tabletkami. Ba, w przypadku niektórych form raka (rak jajnika), pigułki są stosowane jako środek zapobiegający.

    To jest sprawa kobiety, co chce łykać. To kobieta ponosi 99% konsekwencji związanych z ciążą i to kobieta ma prawo decydowac, jak się przed ową ciążą zabezpieczyć.

  • Gość: awe IP: *.cheeloo.pl 24.10.11, 19:55
    Ja właśnie myślę że mówisz a raczej piszesz o sobie. Nie masz pojęcia o metodach naturalnych a klepiesz bez sensu. Stosowałaś? Na jakiej podstawie snujesz te bzdury? Gdzie jest ta Twoja rzetelna wiedza? Halo? Gdzie?
    No chyba, że ty za metody naturalne uważasz kalendarzyk małżeński - w takim wypadku współczuję. Trzeba mieć coś z głową żeby uważać że kobiety stosujące NPR to kury domowe które pewnie jeszcze cały dzień leżą w łóżku? Nie bądź bardziej śmieszna niż żałosna ok?

    Co ty bredzisz? Jaka wywiadówka. O bo padnę. Skąd ty masz tę rzetelną wiedzę? Idz, dziewczyno na forum NPR poczytaj sobie - o tyle wiarygodne że zamiast teorii masz czarno na białym jak to działa w Praktyce - zobaczysz że działa a same bezrobotne kury domowe tam nie siedzą. A bezstresowego życia nie ma NIKT.

    Przepraszam kobieta pracująca nie może sobie zmierzyć rano temperatury? W czym jest problem? Wystarczy 3 godziny snu. NPR nie opiera się TYLKO NA TEMPERATURZE ale również na obserwacji śluzu. W przypadku nieprzewidzianych okoliczności zaznacza się to na karcie obserwacji - tragedii nie ma. No ale ja głupia zapomniałam, że kobiety w Polsce wszystkie jak leci pracują na 3 zmiany i to koniecznie na tę nocną przez większość cyklu i notorycznie mają grzybicę przez co śluzu nie mogą oceniać. Jak ktoś nie ma ochoty stosować tej metody to wszystko będzie mu przeszkadzało i każdy problem będzie barierą nie do pokonania no i ok. Ale błagam nie opowiadaj bzdur o metodzie o której pojęcia nie masz. A jak jesteś taka mądra napisz TO na forum NPR i broń swych racji ciekawe kiedy będziesz miała dość kompromitowania się.

    Przesunięcie cyklu nie pozwoli ci zauważyć kalendarzyk. NPR dzięki obserwacji od razu to wyłapie - Twoje ciało mówi i daje sygnały przed każdym procesem a obserwacja tem i śluzu pozwala ci to rozpoznać.KPW?

    I to na tyle jeśli chodzi o metody naturalne.


    "Poza tym, partnerka Autora pali, a to już mu jakoś nie przeszkadza mimo, że na
    powikłania i choroby związane z paleniem umiera bez porównania więcej ludzi niż
    na jakiekolwiek komplikacje związane z chorobą."

    A czytać umiesz? Napisał, że nie chce żeby brała antykoncepcję hormonalną bo pali i miała liczne nowotwory w rodzinie. Z palenia nie chce zrezygnować. Wiec jak mu nie przeszkadza? Przeszkadza mu że łączy antykoncepcję z papierosami mając obciążenie w rodzinie rakiem.
    Czego tu nie rozumiesz?


    "Dla mnie to czysta hipokryzja. Pewnie on tez pali i to jest argument, że paleni
    > e nie jest aż takie złe. Jest złe. Jeśli partnerka zachoruje na raka, to będzie
    > to wina palenia a nie tabletek anty w stosunki 99/1."

    Pewnie ma pokój w kolorze brązowym i pewnie ma zielone zasłony...czemu zmyślasz albo dopowiadasz sobie ażeby pokryć swoją teorię? To jest śmieszne!
    Nie wiesz co spowoduje ewentualnego raka wiec czemu znów dopowiadasz? W jasnowidza się bawisz?? W gwoli ścisłości w takich zabawach nie tylko rak jest na tapecie.

    "Nie ma prostej korelacji pomiędzy rakiem a tabletkami. Ba, w przypadku niektóry
    > ch form raka (rak jajnika), pigułki są stosowane jako środek zapobiegający."

    I znowu ta manipulacja, ładnie nam napisałaś, że w przypadku raka jajnika antykoncepcja hormonalna zmniejsza ryzyko wystąpienia raka jajnika ( niczemu nie zapobiega) natomiast nie wspomniałaś ( no bo po co?) że zwiększa ryzyko wystąpienia raka piersi i sutka.


    "To jest sprawa kobiety, co chce łykać. To kobieta ponosi 99% konsekwencji związ
    > anych z ciążą i to kobieta ma prawo decydowac, jak się przed ową ciążą zabezpie
    > czyć.:

    Dla mnie bzdura totalna - kiedy jestem w związku obydwoje wybieramy antykoncepcję, dochodzimy do kompromisu. Chyba że jedno ma to w dopie wtedy drugie ma wolą rękę. Argument że moja ciąża więc będę sobie łykać co mi się podoba jest dla mnie nie do przyjęcia. Po co w ogolę wchodzi w związek skoro ma takie podejście i nie liczy się z partnerem, nie bierze jego zdania pod uwagę? Ja nie mówię o robieniu tego czego on chce ale o rozmowie, argumentach, kompromisie. Na tym chyba polega związek? Równie dobrze mogę powiedzieć: " eee, ja ponoszę 99 % konsekwencji związanych z ciążą wiec dziecko jest bardziej moje i ja decyduje o wszystkim co z nim związane.

    Ale w tej kwestii o której pisałam powyżej to jest moje SUBIEKTYWNE zdanie.
  • mama_myszkina 24.10.11, 23:14
    Gość portalu: awe napisał(a):

    > Ja właśnie myślę że mówisz a raczej piszesz o sobie. Nie masz pojęcia o metodac
    > h naturalnych a klepiesz bez sensu. Stosowałaś? Na jakiej podstawie snujesz te
    > bzdury? Gdzie jest ta Twoja rzetelna wiedza? Halo? Gdzie?

    Kochana, zajmowałam się kobietami w niechcianej ciąży pochodzącej właśnie od stosowania metod naturalnych. Większość z nich stosowała owe metody zgodnie z zaleceniami, miały pełno podręczników itp. Problem w tym, że w obecnych czasach to się zwyczajnie nie sprawdza.

    Średni czas oczekiwania na ciążę, gdy partnerzy starają się od ziecko to 6 miesięcy. W przypadku stosowania metod naturalnych ciąża pojawia się w przeciągu 6 miesięcy- 1.5 roku.

    Poki co, to rzetelnych argumentów nie widzę u Ciebie.

    > No chyba, że ty za metody naturalne uważasz kalendarzyk małżeński - w takim wy
    > padku współczuję. Trzeba mieć coś z głową żeby uważać że kobiety stosujące NPR
    > to kury domowe które pewnie jeszcze cały dzień leżą w łóżku? Nie bądź bardzi
    > ej śmieszna niż żałosna ok?

    Proponuję, żebyś jednak mnie nie obrażała. Taki chamski ton Twojej wypowiedzi nie nastraja mnie przychylnie do tego, czego ambasadorką przecież chcesz być.

    W przeciwieństwie do Ciebie odebrałam gruntowne wykształcenie nie tylko w dziedzinie metod naturalnych ale także metod hormonalnych i mechanicznych, więc myślę, że moja wiedza jest dużo bardziej kompletna i mniej jednostronna niż Twoja.

    Jesli komuś odpowiadają naturalne metody to nic mi do tego. Ale decyduje o tym kobieta. Zwłaszcza w niesformalizowanym i dość krótkim związku jak ten.

    Ty pozwalasz każdemu facetowi decydowac o metodach antykoncepcji?

    >
    > Co ty bredzisz? Jaka wywiadówka. O bo padnę. Skąd ty masz tę rzetelną wiedzę?
    > Idz, dziewczyno na forum NPR poczytaj sobie - o tyle wiarygodne że zamiast teor
    > ii masz czarno na białym jak to działa w Praktyce - zobaczysz że działa a same
    > bezrobotne kury domowe tam nie siedzą. A bezstresowego życia nie ma NIKT.
    >
    Moze skończ już to obrażanie?
    Póki co, nie pojawił się w Twojej wypowiedzi ANI JEDEN rzeczowy argument.

    Jeśli musisz dać ujście agresji to idź do lasu i pokrzycz obie, ale nie wylewaj jadu na forum, bo to jest dość żałosne i czytam to z zażenowaniem.

    > Przepraszam kobieta pracująca nie może sobie zmierzyć rano temperatury? W czym
    > jest problem? Wystarczy 3 godziny snu. NPR nie opiera się TYLKO NA TEMPERATURZ
    > E ale również na obserwacji śluzu. W przypadku nieprzewidzianych okoliczności z
    > aznacza się to na karcie obserwacji - tragedii nie ma. No ale ja głupia zapomni
    > ałam, że kobiety w Polsce wszystkie jak leci pracują na 3 zmiany i to koniecz
    > nie na tę nocną przez większość cyklu i notorycznie mają grzybicę przez co śluz
    > u nie mogą oceniać. Jak ktoś nie ma ochoty stosować tej metody to wszystko będz
    > ie mu przeszkadzało i każdy problem będzie barierą nie do pokonania no i ok. Al
    > e błagam nie opowiadaj bzdur o metodzie o której pojęcia nie masz. A jak jesteś
    > taka mądra napisz TO na forum NPR i broń swych racji ciekawe kiedy będziesz
    > miała dość kompromitowania się.

    Szanowna Pani. Meritum sporu nie dotyczy pomiaru temperatury czy tez obserwacji śluzu, ale tego,ze Autor chce decydowac za partnerkę, jakich metod używać.

    Nie uważam, żeby kobiet zmuszona do stosowania naturalnych metod przez partnera dała sobie z tym radę. Z resztą, dlaczego miałaby?

    Poza tym, nie każdemu pasuje gapienie się co rano na swój śluz i uszanujmy to.
    >
    > Przesunięcie cyklu nie pozwoli ci zauważyć kalendarzyk. NPR dzięki obserwacji o
    > d razu to wyłapie - Twoje ciało mówi i daje sygnały przed każdym procesem a obs
    > erwacja tem i śluzu pozwala ci to rozpoznać.KPW?

    Ależ ja to wiem. Tylko nie rozumiem, dlaczego w takim razie metody naturalne prowadza do tylu neichcianych ciąż, skoro są takie niezawodne?
    >
    > I to na tyle jeśli chodzi o metody naturalne.

    Trochę mało rzeczowych argumentów. Większość Twojego postu to zaczepki z piaskownicy. Nie denerwuj się tak, bo jeszcze Ci temperatura skoczy, a jak wiesz, ma to okreslone skutki...

    >
    > A czytać umiesz? Napisał, że nie chce żeby brała antykoncepcję hormonalną bo pa
    > li i miała liczne nowotwory w rodzinie.

    Umiem czytać i z zażenowaniem czytam Twoje chamskie i pełne złości teksty.

    To niech przestanie palić. Palenie jest szkodliwe w przeciwienstwie do tabletek anty, których szkodliwości nikt nie dowiódł. Koncerny boją się procesów o odszkodowanie, w związku z tym w ulotce są wymienione potencjalne skutki uboczne.

    Jesli chodzi o papierosy, to Autor ma zwyczajnie źle rozłozone priorytety. Gdyby interesowało go zdrowie partnerki, skupiłby się na paleniu, bo to palenie ją zabije czy tez spowoduje raka. Nikotyna w organizmie prowadzi do rozwoju różnych form raka, od raka płuc począwszy an raku pęcherza moczowego skonczywszy. Natomiast bezpośredniej korelacji pomiędzy pigułkami a jakimkolwiek rakiem póki co nie udowodniono.


    Z palenia nie chce zrezygnować. Wiec ja
    > k mu nie przeszkadza? Przeszkadza mu że łączy antykoncepcję z papierosami mając
    > obciążenie w rodzinie rakiem.
    > Czego tu nie rozumiesz?

    Z pigułek też nie chce, a mimo to, partner czepia się pigułek mimo,że to papierosy są tu prawdziwym zagrożeniem.


    > Nie wiesz co spowoduje ewentualnego raka wiec czemu znów dopowiadasz?

    Ale wiem, że związek pomiędzy rakiem a nikotyną jest bezsprzecznie udowodniony zaś zwiazek pomiędzy pigułkami a rakiem nie.


    > I znowu ta manipulacja, ładnie nam napisałaś, że w przypadku raka jajnika anty
    > koncepcja hormonalna zmniejsza ryzyko wystąpienia raka jajnika ( niczemu nie za
    > pobiega) natomiast nie wspomniałaś ( no bo po co?) że zwiększa ryzyko wystąpien
    > ia raka piersi i sutka.

    Oczywiscie,że zapobiega. Płaskonabłonkowy rak jajnika powstaje najczęściej w wyniku wielu cykli owulacyjnych. Ta mała ranka przez którą co dwa miesiące uwalnia się komórka jajowa z czasem rakowacieje. Im mniej cykli owulacyjnych tym ryzyko raka mniejsze.

    Co do raka sutka, to chorują tez kobiety nie stosujące hormonalnej antykoncepcji, i to chorują często. Kobiety stosujace antykoncepcję hormonalną wcale nie stanowią największej grupy wśród chorych na raka piersi. ot co.

    Natomiast palacze stanowią przewazającą większość wśród ofiar raka płuc, raka pęcherza moczowego, raka nerek, raka wątroby itp.

    >
    > Dla mnie bzdura totalna - kiedy jestem w związku obydwoje wybieramy antykoncepc
    > ję, dochodzimy do kompromisu.

    Jeśli Tobie odpowiada decydowanie mężczyzny w sprawach Twojego ciała, to droga wolna. Natomiast partnerce Autora wątku najwyraźniej nie odpowiada.

    Chyba że jedno ma to w dopie wtedy drugie ma wolą
    > rękę.

    Ależ to najwyraźniej Autor ma partnerkę w dopie, ponieważ już stawia jej ultimatum, albo pigułki albo związek.

  • Gość: awe IP: *.cheeloo.pl 25.10.11, 18:45
    Po raz kolejny się pytam co to są dla Ciebie metody naturalne? Jakie te metody stosowały? Dla niektórych metoda naturalną jest stosunek przerywany a jak już w dni bezpieczne wyznaczone wg kalendarzyka to już w ogolę najbezpieczniejsza metoda pod słońcem :D ( litości )
    No to jakie w końcu? NPR? Która konkretnie metodą?
    Nie rozśmieszaj mnie co po podręcznikach jak jedna z drugą nie potrafi czytać ze zrozumieniem i stosować poprawie danych metod? Jakby się stosowały do zaleceń to by nie wpadły! Jak się łyka pigułkę i ma sraczkę bo się nie umiało przeczytać ze zrozumieniem ulotki to też z dużym prawdopodobieństwem można wpaść. Metody naturalne nie są dla ignorantów!
    Problem w tym, ze trzeba być kompletnym ignorantem żeby w dobie 21 wieku kiedy dostęp do wiedzy jest tak powalający bredzić jak ty! Co to znaczy że w obecnych czasach się nie sprawdza? Czy te wszystkie kobiety stosujące NPR to idiotki mające więcej szczęścia niż rozumu? Jakim cudem przecież to takie nieskuteczne...Na jakiej podstawie tak twierdzisz? Bo ci któraś powiedziała że stosowała METODE NATURALNA? To ja współczuje komuś kto w taki sposób zdobywa wiedzę.... I dalej nie na temat...Napisałaś metoda naturalna nieskuteczna i koniec! Zmiana tematu! FAJNIE! GRATULUJE!

    1. HAHAHAHAHAHAHAHA (........)
    2. Nie chce być żadną ambasadorką.
    3. Dalej nie odpowiedziałaś co to są wg Ciebie metody naturalne i na jakiej podstawie twierdzisz że tylko kobiety niepracujące, siedzące w domu i jakimś cudem niezestresowane mogą je stosować? Czy odpowiedz na to pytanie to jest jakiś kłopot dla osoby która ( hmmm :D) odebrała gruntowe wykształcenie w dziedzinie metod naturalnych itp i ma dużo bardziej kompletną wiedzę ( Boże broń nas przed ludźmi tak wykształconymi :D - wiesz dużo bardziej wartościowi są ludzie którzy potrafią wykazać się swoją wiedzą a nie tacy którzy w kółko powtarzają że ją mają i mają i mają i są lepsi hahahahahha - urocze )
    4. Jak na osobę osobę o jakże rozległej wiedzy na ten temat teksty:
    " opiekowałam się kobietami które wpadły po metodach naturalnych"
    " w dzisiejszych czasach to się nie sprawdza, kobiety siedzące w domu mogą to stosować"
    są dosyć ubogie, bezpodstawne, niczym nie uzasadnione. Gdzie ty tę jakże gruntowną wiedzę zdobyłaś? Wolę wiedzieć co omijać z daleka!
    5. Aj, wybacz, ze poczułaś się urażona, ale jak się bredzi i bardziej chwali a nie wykazuje wiedzą to cóż...tak się to kończy.
    6. Tu nie chodzi o ty masz coś przeciwko tej metodzie czy nie tylko o bzdury jakie wypisujesz na temat metod naturalnych nie precyzując o jakie ci chodzi.

    "Moze skończ już to obrażanie?Póki co, nie pojawił się w Twojej wypowiedzi ANI JEDEN rzeczowy argument.Jeśli musisz dać ujście agresji to idź do lasu i pokrzycz obie, ale nie wylewaj jadu na forum, bo to jest dość żałosne i czytam to z zażenowaniem."

    Aj przepraszam że wyśmiewam głupotę, niewiedzę i chwalenie się jejże gruntowną wiedzą której nie wiedząc czemu nie widać. Cały czas tylko: " wiem lepiej, odebrałam gruntowne wykształcenie, jestem zażenowana, idź do rzetelnych źródeł"..Zadaję konkretne pytania a ty unikasz ich jak ognia zmieniając temat albo czepiając się sarkazmów - czy tak się zachowuje osoba posiadająca gruntowną wiedzę? Co ciekawe tam gdzie chcesz albo możesz odpowiedzieć robisz to i jakoś sarkazm ci nie przeszkadza ale tam nie trzeba się wykazać ta jakże gruntowną wiedza którą niby masz.

    "Szanowna Pani. Meritum sporu nie dotyczy pomiaru temperatury czy tez obserwacji
    > śluzu, ale tego,ze Autor chce decydować za partnerkę, jakich metod używać."

    1. Ja się akurat nie przyczepiłam do autora i jego problemu ( napisałam jedynie swoje subiektywne zdanie i nie miałam i nie mam zamiaru o tym dyskutować) Przyczepiłam się do Tego co napisałaś o NATURALNYCH METODACH i chce poznać Twoją argumentację czy za dużo żądam?..ale cóż ja widzę...ODWRÓCENIE KOTA OGONEM I ZMIANA TEMATU byle nie pisać o tej metodzie... :DDDDD


    "Ależ ja to wiem. Tylko nie rozumiem, dlaczego w takim razie metody naturalne prowadza do tylu neichcianych ciąż, skoro są takie niezawodne?"

    1. Wow, i jedynie stać Cię na potwierdzenie? A, czemu nie przypomniałaś mi o szyjce macicy?
    2. Jak na osobę o tak rozległej wiedzy jestem załamana tym co prezentujesz.Nikt (och najinteligentniejsza) nie mówi że metody naturalne są niezawodne. Dobrze stosowane dają duże bezpieczeństwo ale żeby dobrze zastosować trzeba się pomęczyć z nabyciem odpowiedniej wiedzy bo co po temperaturze itp jak ktoś nie umie tego zinterpretować? Odsyłam do wskaźnika Pearla.

    "Trochę mało rzeczowych argumentów. Większość Twojego postu to zaczepki z piasko
    > wnicy. Nie denerwuj się tak, bo jeszcze Ci temperatura skoczy, a jak wiesz, ma
    > to okreslone skutki..."

    Nie denerwuję się, bardzo mnie śmieszy twa rzeczowa wiedza :D
    Przepraszam to ja mam ci całą metodę pisać? Którą?
    Nawet nie wiem co mam pisać o tej metodzie bo nie mam co poważać - napisałaś zaledwie dwa negatywne zdania bez żadnego potwierdzenia - To ja ci to obaliłam..nic więcej nie mogę bo piszesz nie na temat, lakonicznie wręcz nawet unikasz. Czemu? I po co ja mam wszystko opisywać skoro na pierwszej lepszej stronie masz wszystko wypisane? A poza tym przecież ty wszystko wiesz choć nie widać. Napisz konkretnie : O jakiej metodzie mówisz, co masz jej do zarzucenia, na jakiej podstawie to pogadamy o argumentach. Jak można wystawiać kontrargumenty jak ty żadnych nie dałaś?
    I ty masz niby tą rzeczową wiedzę? No to powiedz mi jakie ma te skutki moja niby podniesiona temperatura teraz. o litości.



    "To niech przestanie palić. Palenie jest szkodliwe w przeciwienstwie do tabletek
    > anty, których szkodliwości nikt nie dowiódł. Koncerny boją się procesów o odsz
    > kodowanie, w związku z tym w ulotce są wymienione potencjalne skutki uboczne."

    Sama sobie zaprzeczasz, Człowieku myśl! "Tabletki nie są szkodliwe" a potem "wypisane są skutki uboczne" Nie widzisz tu sprzeczności?

    "Oczywiscie,że zapobiega. Płaskonabłonkowy rak jajnika powstaje najczęściej w wy
    > niku wielu cykli owulacyjnych. Ta mała ranka przez którą co dwa miesiące uwalni
    > a się komórka jajowa z czasem rakowacieje. Im mniej cykli owulacyjnych tym ryzy
    > ko raka mniejsze."

    Zmniejsza ryzyko ot co!

    "Co do raka sutka, to chorują tez kobiety nie stosujące hormonalnej antykoncepcj i, i to chorują często. Kobiety stosujace antykoncepcję hormonalną wcale nie stanowią największej grupy wśród chorych na raka piersi. ot co."

    No i co z tego, że kobiety nie stosujące antykoncepcji hormonalnej tez chorują. Na litość boską co to jest za argument? Logika powala na kolana. Faktem jest, że EE jest odpowiedzialny za wywoływanie estrogenozależnych działań niepożądanych - w tym zwiększanie ryzyka zachorowania na raka piersi. chcesz fakty obalać? A raczej odciągać od ich uwagę? Ja nigdzie nie pisze o tym, że kobiety stosujące antykoncepcję jedna po drugiej padają na raka piersi. Proszę jedynie żebyś wymieniając fakt że tabletki anty zmniejszają ryzyko zachorowania na raka jajnika nie ukrywała że zwiększają ryzyko raka piersi i sutka. Inaczej to jest Półprawda i manipulacja.


    co do antykoncepcji w związku i autora wątku wypowiedziałam swoje subiektywne zdanie i nie mam zamiaru dyskutować na ten temat.

    A tak na marginesie mogę twoje posty wkleić na forum NPR ?
  • violon-czela 26.10.11, 18:15
    Przeczytałam to wszystko jakimś cudem i ubawiłam się po przeczytaniu dwóch fragmentów

    "Zajmowałam się edukacją seksualną i wybacz, ale moze sięgnij po rzeczowe źródła. "
    " W przeciwieństwie do Ciebie odebrałam gruntowne wykształcenie nie tylko w dziedzinie metod naturalnych ale także metod hormonalnych i mechanicznych, więc myślę, że moja wiedza jest dużo bardziej kompletna i mniej jednostronna niż Twoja. "

    I powiem tak, gdybym chciała się czegoś dowiedzieć o metodach naturalnych od osoby która zajmowała się edukacją seksualną i od osoby która ma gruntowe wykształcenie między innymi w dziedzinie metod naturalnych mając nadzieję że zostanę dobrze poinformowana to z przykrością muszę stwierdzić że rozczarowałabym się bo nie dowiedziałam nic oprócz paru lakonicznych w sumie niczym nie umotywowanych uogólnień i jak się okazuję niekoniecznie prawdziwych. No bo jakby nie patrzec są kobiety które to z powodzeniem stosują. Jestem trochę zaskoczona bo nigdy się nie spotkałam z kimś kto "ma" bardzo dobrą wiedzę na jakiś temat i nie napisał nic wartościowego. Czy ty tą wiedzę trzymasz dla siebie?
    Swoją droga nie spotkałam też żadnego dobrze wykształconego człowieka który w dyskusji na temat który powinien byc jego konikiem nie tylko nie napisał nic wartościowego to jeszcze chwalił się tak strasznie wykształceniem jakby to miało cos zrekompensować. Wybacz takie odniosłam wrażenie. Mam mieszane uczucia co do twojej wiarygodności.

  • fieldsofgold 25.10.11, 20:18
    dżizas, jesli ten jad i chamstwo to efekt uboczny metod naturalnych to ja dziekuje.
  • Gość: awe IP: *.cheeloo.pl 25.10.11, 21:00
    Na pewno i ten pryszcz na lewym palcu mojej babci to tez od metod naturalnych. Całe zło świata jest od metod naturalnych. No! Tak właśnie!

    No a ty w życiu że się spytam widziałaś chamstwo i jad?

    rozumiem, ze napisanie, że ktoś ma coś z głową to szczyt chamstwa.
    Rozumiem że błaganie o to by ktoś się nie kompromitował i nie pisał bzdur oraz nie był przy tym bardziej śmieszny i żałosny to jest szczyt chamstwa. A może ja głupia powinnam minki strzelać na prawo i lewo zamiast wykrzykników - byłoby milusio i słodziusio?

    A że się jeszcze spytam masz coś merytorycznego do dodania?


  • fieldsofgold 26.10.11, 14:47
    dziewczyno, blaznisz sie. powinnas zbadac cisnienie, bo ci skacze.
  • lilyrush 26.10.11, 15:23
    ja mogę merytorycznie dodać, ze Naturalne Planowanie Rodziny jest idealne do planowania rodziny właśnie. Dzięki obserwacji zaszłam w ciążę w bardzo szybkim czasie.

    Jako metody antykoncepcji nie rozważałam tego nigdy, ale ja jestem ekstremistka ;-)
  • scalla 26.10.11, 15:29
    mój facet również bał się o moje zdrowie, dla tego zdecydowaliśmy się na następującą metodę:
    wazektomia plus zamrożenie plemników
    po waz dzieci możesz nadal mieć w następujący sposób, nie musisz przy tym przechodzić zabiegu "odwracania" wazektomii, który słabo się udaje :

    poprzez inseminację domaciczną - jeśli partnerka nie ma problemów z płodnością i plemniki są ok, powinno się udać

    jeśli to zawiedzie, zawsze można zastosować in vitro

    jeśli zaś z plemnikami w zamrażarce coś się stanie, zawsze można pobrać plemniki bezpośrednio z nasieniowodu, najądrza lub jądra

    trochę to zachodu wymaga, ale dla mnie moje zdrowie jest dla mnie bezcenne... i bezstresowy seks także : )

    aha, my zdecydowaliśmy się na to po 7 latach związku, po pół roku nie polecam

    aha, jeśli oczywiście chcesz mieć dzieci absolutnie i za wszelką cenę, to... może jednak nie jest to metoda dla Ciebie


  • scalla 26.10.11, 15:32
    ps. ... z nasieniowodu, nie, pomyliłam się

    może się wydawać, że to boli, ale pomyśl, jak boli poród...
  • scalla 26.10.11, 15:36
    ...i oczywiście w PL tworzą ludziom niesamowite przeszkody w kwestii decydowania o własnym ciele i własnej płodności, więc radzę wyjechać w tym celu za granicę, gdzie prawo nie traktuje człowieka w tej kwestii jak upośledzonego barana ; )
  • mar.sew87 30.10.11, 21:19
    A może namów ją na krążek? Bardzo fajne rozwiązanie, stosuję od kilka lat, dawka hormonów niewielka i nie trzeba codziennie pamiętać o pigułce. Poza tym nie wchłania się do krwi, tylko działa bezpośrednio.

    A propos pigułek - to prawda, ze dzisiaj są bardziej nowoczesne, co za tym idzie - mniej szkodliwe dla organizmu. Poza tym często mają działanie dwutorowe - np wspomagają dodatkowo leczenie trądziku czy pomagają w zrzuceniu zbędnych kilogramów.

    Co do jakości seksu w prezerwatywie - zdania są podzielone. Mojemu partnerowi nie odpowiada, dla mnie to mniejszy problem, choć przeszkadza mi ta konieczna przerwa podczas gry wstępnej :)
  • kamis692 29.11.18, 03:29
    Hey moze pomyślcie o spirali bez hormonów , i co do prezerwatyw , tak żadnej przyjemności , jadles kiedyś lizaka w papierku :) No właśnie pozdrawiam i powodzenia

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.