Czy da sie pokochać takiego faceta bi? Dodaj do ulubionych


Witam wszytskich,
Jest to mój pierwszy post tutaj. Dlugo szukałem, długo błądziłem. Za namową znajomych postanowiłem poznać innych ludzi bi, którzy czuja tak jak ja.
Może przejdę do rzeczy. Mam już 32 lata, Od zawsze czułem,że jestem bi. Gdzies tak do 22 lat było żeby życie miało smaczek... potem wmówiłem sobie,że jestem gejem. I... zaczęła sie gehenna w moim życiu. Bigdy nie zaakceptowałem siebie jako homo. Miałem sex z facetami,ale nie przynosiło mi to oczekiwanej satysfakcji. Jednocześnie uciekałem od kobiet, bo która by chciała 'pedała'....tak, tak tak o sobie mówiłem. Miewałem sex z kobietami. Tylko z nimi mogłem sie całowac, miec pełny sex. Sex analny z facetem to coś co mnie brzydziło zawsze. Miałem nawet chłopaka,ale szybko wyszła z niego natura geja. Ciągłe awantury za oglądanie sie za dziewczynami. Jestem typem monogamisty wiec rozpoczęły się awantury, bo 'mój' się puszczał na potęgę i twierdził,ze sex to sex a miłość to miłość. Nie akceptowalne to było dla mnie. W sumie to byliśmy dobrymi kumplami, potem tylko kumplami az po roku nie wytrzymałem i urwałem wszelkie kontakty. Pogrążyłęm się w sobie tęskniąc za ciepłem kobiety, marząc o bliskości jej ciała, o jej pochwałach za majstersztyk w ars amandi. Wszystko to zabijała powtarzająca się jak mantra co 15 minut 'ale jestes pedałem'. I tak przetrwałem w samotności kilka lat. Wyjechałem do Anglii, tu pracuje jako ochroniarz w Londynie. Tu już przekonałem się ,że nie jest ze mną aż tak źle tylko brak mi odwagi do pomocy samemu sobie. Nie chce juz sexu z facetem , choć nie ukrywam,ze podobają mi sie meskie ciala. Kobiety są za to piękne i bardziej wymagające. Tylko je mógłbym obdarzyć uczuciem. To wiem. Brakuje mi koleżanek bi, które wiedziałyby co czuje facet bi z problemami braku akceptacji samego siebie. Któremu brakuje kobiecego ciepła . Który zmaga sie z czymś tak obrzydliwym jak samotność. Kiedys nie mogłem się opędzić od dziewczyn a teraz czuję się jakoś taki bezradny, poddany. Nie jestem jakimś potworem , podobam się obu płciom. Mam 32 lata, musze nosić zarost by poważniej wyglądać, bez niego to max 25. W glowie coś tam mam, w koncu jestem wykształciuchem kochającym podróże, mającym wiele zainteresowań. Również fizycznie jestem zadbany(siłka). Bardzo chciałbym poznać panie czujące się podobnie jak ja, które zaakceptowałyby mnie takim jakim jestem. Nie mam po prostu dla kogo teraz żyć . Samotnosć jest straszna. A wiem,że jest całe mnóstwo dziewczyn, które też potrzebują męskiego wsparcia. Ja też często nie wiem jaką koszulę kupić, zresztą na samą myśl o zakupach dostaję gorączki. Tylko czy da się polubić/pokochać takiego faceta jak ja?
Przeczytaj całą dyskusję
  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.